Ludwig Bechstein
„Niemiecka księga podań”
Lipsk, 1853
„Pierwszym chrześcijańskim kapłanem, który przyniósł do Prus światło chrześcijaństwa, był święty Wojciech. Przybył z Polski, gdzie głosił naukę Chrystusa, a następnie zaniósł słowo Boże do Pomezanii. Stamtąd przeszedł do Danzig1, a potem do Sambii2.
Lecz tutaj, przy bursztynowym miasteczku Fischhausen3, tam, gdzie na bałtyckim brzegu wciąż jeszcze samotnie wznoszą się ruiny kaplicy świętego Wojciecha, napadł na niego tłum pogańskich Litwinów, prowadzony przez kapłana, ukamienował go i zabił.
Gdy król polski Bolesław Chrobry dowiedział się o tej zbrodni, kazał przewieźć świętego do Polski, by tu pochować go ze wszystkimi należnymi mu honorami. Jednak poganie zażądali za ciało tyle złota, ile ono będzie ważyć.
Król Polski posłał im złoto w ilości wyraźnie wystarczającej, by zaspokoić to żądanie. Martwego świętego położono na jednej szali wagi, a na drugiej umieszczono całe złoto przekazane przez króla — lecz szala z ciałem nawet nie drgnęła.
Wtedy posłańcy króla rzucili na szalę ze złotem także swoje złoto — wszystko na próżno. Przyszli pruscy kapłani, których ochrzcił Wojciech, i oddali swoje złoto — bez żadnego skutku. Była tam też malutka staruszka, która, widząc, że ludzie rzucają swoje złoto na szalę, zapragnęła i ona dorzucić swój skromny grosz do zbiórki okupu za ciało świętego. Miała tylko dwa fenigi i właśnie je dorzuciła do złota na szali. W tej samej chwili szala pod ciężarem leżącego na niej złota opadła, a druga szala ze szczątkami świętego gwałtownie uniosła się w górę. Aby wyrównać wagę, zaczęto po trochu zdejmować złoto z dolnej szali i dopiero gdy na dnie zostały dwa fenigi, które rzuciła malutka staruszka, szale się zrównoważyły — i to była cena za zabitego świętego”.
Krzyż świętego Wojciecha w Tenkitten (do 1945 r.)
Rudolf Friedrich Reusch
„Podania pruskiej Sambii”
Królewiec, 1838
„Między Fischhausen3 a Piławą4, gdzie ze wszystkich stron, niczym na piaszczystej pustyni, widać tylko jednostajne fale wydm, w pobliżu wioski Tenkitten wznosi się wysoki czarny krzyż, postawiony tu na pamiątkę świętego Wojciecha. Krzyż stoi na brzegu morza, w tym samym miejscu, gdzie święty został zabity 23 kwietnia 997 roku. Ten krzyż z czarnego żeliwa ma 26 stóp wysokości; postawiono go w 1831 r. ze środków hrabiny Wielopolskiej (Wielopolska) na fundamencie starej kaplicy, zniszczonej przez sztormy jeszcze w XVII wieku5. Podanie głosi, że kaplica świętego Wojciecha w czasie budowy stała około mili od brzegu morza, a dziś miejsce to jest oddalone od morza ledwie o dwieście kroków. Tak oto przez te wszystkie stulecia morze nacierało na ląd9.
Szczątki dawnej kaplicy kryją się obecnie pod warstwą naniesionego przez morze piasku. Ołtarz zaś przeniesiono do kościoła pobliskiego zamku Lochstädt6. Skrzydła ołtarza zdobią cztery sceny z życia świętego.
Wojciech w towarzystwie swoich wiernych towarzyszy Gaudentego i Benedykta wylądował u ujścia rzeki Pregel7 i próbował w kilku miejscach głosić chrześcijaństwo. Jednak próby te kończyły się niepowodzeniem: kaznodziejów obrażano, poniżano i grożono im rozprawą, ba — samą śmiercią.
I tylko uciekając przed prześladowcami, mógł Wojciech ze swymi towarzyszami ocalić życie. Pewnego razu wylądował na południowo-zachodnim brzegu Sambii i spędził w jednej osadzie pięć dni, rozważając ze swymi towarzyszami, czy nie lepiej opuścić ziemie tych pogańskich plemion i wrócić stąd do ojczyzny.
I przyśnił się wtedy wiernemu towarzyszowi Wojciecha, Gaudentemu, sen. Ujrzał w nim kielich do połowy napełniony winem. Kielich stał na ołtarzu. I ledwie Gaudenty zamierzał napić się z tego kielicha, podszedł do niego sługa kościelny i powiedział, że ten kielich przeznaczony jest dla Wojciecha, jutro on będzie z niego pił. Wtedy Gaudenty się obudził i, drżąc, opowiedział Wojciechowi swój sen, ten jednak odpowiedział mu: „Wszystko w rękach Bożych: i sen, i jawa! Nie warto wierzyć zwodniczym snom!”8.
Następnego dnia ruszyli z modlitwą w dalszą drogę i, przeszedłszy przez gęste, bezludne lasy, znaleźli się w pobliżu uprawnego pola, gdzie rozłożyli się na odpoczynek. Nie wiedzieli, że trafili na świętą dla Prusów ziemię, na którą wstępować niewtajemniczonym było zakazane pod karą śmierci.
Z dzikimi okrzykami napadła wkrótce na wędrowców grupa pogan i związała ich. I wtedy Wojciech przypomniał sobie sen z poprzedniej nocy i zaczął pocieszać swoich towarzyszy, mówiąc im: „Cóż szlachetniejszego niż oddać życie za Jezusa Chrystusa!” W tej chwili rzucił się z tłumu na Wojciecha pogański kapłan Siggo i z całej siły wbił mu w pierś ostrą włócznię. Wtedy nadbiegli pozostali poganie i topili swój gniew we krwi męczennika. Przebito go siedmioma włóczniami i, rozkładając ręce, Wojciech upadł na ziemię w kształcie krzyża, gdzie skonał. Lecz i martwego ciała nie zostawił w spokoju szalejący tłum i, odciąwszy głowę od ciała, zatknął ją na palu. Ciało zaś zostało na ziemi.
Gdy książę polski Bolesław dowiedział się o strasznym końcu męczennika, postanowił za wszelką cenę wykupić od Prusów ciało Wojciecha. Prusowie zaś zażądali tyle srebra, ile ważyły same szczątki świętego. I książę zgodził się na ten warunek.
Legenda opowiada nam, że ciało męczennika, gdy je zważono, okazało się tak lekkie, że nie ważyło nawet funta...
_______________________
1. Obecnie Gdańsk.
2. Półwysep Kaliningradzki.
3. Obecnie Primorsk.
4. Obecnie Bałtijsk (do 1946 roku — Pillau, niem. Pillau; pol. Piława; lit. Piliava — Piliawa)
5. Tenkitten — obecnie Tankietino (pol. Tenkity, niem. Tenkitten)
6. Lochstädt (Lochstädt) — zamek rycerski w mieście Bałtijsk w Rosji. Obecnie w ruinie.
7. Obecna nazwa Pregoła (prus. Preigara, Preigile, niem. Pregel) — rzeka w Rosji, uchodząca do Morza Bałtyckiego, a ściślej do Zalewu Kaliningradzkiego (Wiślanego).
8. W średniowieczu uważano, że picie we śnie wina kościelnego to bardzo zły znak.
9. Już w XI wieku w miejscu śmierci świętego Wojciecha pojawiła się niewielka kaplica, wzniesiona z rozkazu duńskiego króla Kanuta.
W 1831 roku wzniesiono tu majestatyczny krzyż św. Wojciecha. Był żeliwny, miał osiem metrów wysokości.
Podczas II wojny światowej krzyż został zniszczony. W 1997 roku, w tysiąclecie śmierci świętego Wojciecha, władze miasta Bałtijsk i polskiego miasta partnerskiego Elbląg (niem. Elbing — historyczne miasto pruskie, ośrodek staropruskiej krainy Pomezanii) podjęły decyzję o odbudowie krzyża. Nowy krzyż wykonano ze stali, ma dziesięć metrów wysokości. Ustawiony na wybrzeżu morskim, krzyż jest dobrze widoczny dla wszystkich przepływających obok statków.

Pamiątkowy krzyż świętego Wojciecha
przy artystycznej wiosce „Witland” pod Primorskiem.
NOTA HISTORYCZNA
Wojciech z Pragi (łac. Adalbertus Pragensis, znany też jako Vojtěch lub Wojciech (czes. Vojtěch, pol. Wojciech); 955, Libice nad Cidlinou, Czechy — 23 kwietnia 997, Prusy, obecnie obwód kaliningradzki, Rosja) — biskup Pragi (982–989, 993), święty Kościoła katolickiego. Szczególnie czczony w Czechach, Polsce i na Węgrzech.
Z pochodzenia Wojciech należał do potężnego czeskiego rodu książęcego Sławnikowiców. Wojciech miał sześciu braci, z których jeden, Radzim (znany też jako Gaudenty), również został znanym duchownym i pierwszym biskupem Polski. Rodzina Wojciecha mieszkała w mieście Libice nad Cidlinou.
Wiosną 997 roku Wojciech (Adalbert) wyruszył ze swoim bratem Gaudentym (Radzimem) i przyjacielem Benedyktem głosić chrześcijaństwo wśród Prusów.
23 kwietnia 997 roku poniósł śmierć z rąk pruskich pogan niedaleko dzisiejszego Primorska. Wkrótce po śmierci biskupa jego szczątki wykupił Bolesław Chrobry, przy czym waga zapłaconego złota równała się wadze relikwii męczennika, i złożono je w katedrze w Gnieźnie. Już dwa lata po śmierci Wojciech został kanonizowany przez papieża Sylwestra II. Kanonizację powiązano z założeniem w Gnieźnie pierwszego polskiego arcybiskupstwa.

Srebrny pomnik świętego Wojciecha
w katedrze w Gnieźnie (Polska).
BIBLIOGRAFIA
1. Rudolf Friedrich Reusch: Sagen des Preußischen Samlandes. № 90. "St. Adalbert". Projekt-Gutenberg.org
2. Ludwig Bechstein, Deutsches Sagenbuch, 1853. Sagen.at.
3. Adalbert of Prague. Wikipedia.
● Od redakcji: Przeczytaj na VisitPrussia.com wywiad z tłumaczką legend o świętym Wojciechu, naszą nową autorką Tatianą Koliwaj, prowadzącą własnego bloga, na którym opublikowano niezliczone mnóstwo innych niemieckich przypowieści i baśni w jej przekładach.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

