/ Prusy

Przybycie Kimbrów do Ulmigerii

Przybycie Kimbrów do Ulmigerii

Gdy Goci w liczbie trzydziestu sześciu tysięcy zostali wygnani z Italii, ruszyli do Westfalii, która była wielka i słabo zaludniona, i zbudowali tam miasto, które dziś na ich pamiątkę nosi nazwę Getynga.

Lecz przepędzono ich i stamtąd, i ruszyli do Kimbrii, czyli Danii. W owym czasie panował tam książę imieniem Teudot. Obawiał się on wojowniczych Gotów; a gdy przysłali do niego poselstwo z prośbą o wyznaczenie im miejsca do osiedlenia, za co będą płacić mu daninę, odpowiedział im, że jest w jego królestwie wyspa zwana Kimbrią. Mieszkają tam ludzie, którzy przybyli ze Skandii. Żyją tam wbrew jego woli i nie płacą daniny. Jeśli Goci uznają go za swego władcę, zapłacą mu daninę i przepędzą Skandian, mogą osiedlić się na tej wyspie.

Skandianie zaś mieszkali wcześniej na Albionie, lecz z powodu tego, że nie dochowali wierności królowi Druzjuszowi, zostali wygnani do Norwegii, zwanej wówczas Skandią, skąd też wzięli swoje imię. Ze Skandii przenieśli się do Danii i żyli tam na wyspie Kimbrii.

Goci przyjęli propozycję Teudota, a ich wódz Wisbo wysłał Skandianom na wyspę wiadomość, w której mówiło się, że Teudot oddał mu ziemię, na której żyją, ponieważ nie chcieli uznać go za swego pana, a Goci władają teraz tą wyspą, zapłaciwszy za nią okup. Skandianie zaś muszą zdecydować, czy opuszczą ziemię dobrowolnie, czy chcą na niej dalej żyć i płacić za to daninę. A może chcą o nią walczyć?

Mieszkańcy Kimbrii mieli dwóch wodzów, których uważali za swoich królów — Bruteno i Widewuto. Wodzowie zebrali starszych i naczelników rodów na swoją naradę: co robić? Podporządkowywać się nikomu nie przywykli; walczyć też nie mogą, bo stawić czoła potężnym Gotom nie są w stanie.

Bruteno rozmawiał z bogami, a ci powiedzieli, że Skandianie muszą opuścić Kimbrię i będą na nowym miejscu silnym i potężnym ludem. Tak rzekli bogowie ustami Bruteno. I oto postanowili odejść z wyspy, zawarłszy układ z Gotami, którzy przysięgli, że Skandian, gdziekolwiek by się na nowo osiedlili, w ich nowych siedzibach nie będą tknąć.

Wyspa Kimbria została później nazwana przez Gotów, którzy ją zasiedlili, Gotlandią. Zbudowali tam zamek, który nazwali na cześć swego księcia Wisbo. Dziś nazywa się on Visby1.

Bruteno i jego brat Widewuto ze swoim ludem wsiedli na tratwy i popłynęli przez Crono2 i Hailibo3, i przybyli do Ulmigerii4, gdzie zastali zupełnie dziewicze plemiona. A trzeba powiedzieć, że w krainie między Wisłą a Niemnem żyły w niepamiętnych czasach liczne ludy i wszystkie miały swoje imiona. Lecz ani miast, ani osad, ani domów nie miały Byli to dzicy barbarzyńcy. Ich odzież była z trzciny, swoich książąt nazywali Mazos. Płacili im daninę swoimi najlepszymi dziećmi. W wolnym czasie dużo i chętnie spali. A ze swoimi żonami obchodzili się bardzo swobodnie: wymieniali je wedle swej woli, żon mieli wiele, lecz rodziły one mało dzieci.

Przybywszy do Ulmigerii, rozbili tu Kimbrowie swoje namioty, potem zbudowali na swój sposób zamki z osadami i stopniowo stali się — gdzie po dobroci, gdzie siłą, a gdzie i podstępem — władcami tego kraju. W tych ziemiach znaleźli miód, z którego zaczęli przyrządzać upojny napój, a przedtem pili serwatkę. Rdzenni mieszkańcy Ulmigerii również zasmakowali w piciu upojnego miodu, stopniowo przejęli sposób życia Kimbrów i stali się jednym wojowniczym i silnym ludem.

JAK ULMIGERIA STAŁA SIĘ KRÓLESTWEM

Jeszcze przed przybyciem Kimbrów do Ulmigerii miejscowi mieszkańcy płacili daninę księciu Mazowsza, lecz Kimbrowie nie chcieli podporządkować się nikomu poza swoim królem, którego sami by sobie wybrali. Bruteno i Widewuto zebrali wszystkich starszych i naczelników rodów na swoją naradę, aby wybrać sobie króla. Wybór na tej naradzie padł na Bruteno.

I odpowiedział im Bruteno: „Żadną miarą nie mogę być waszym królem, bo już służę naszym wszechmocnym bogom z ich woli. Lecz oto mój brat Widewuto — jest mężny i odważny i będzie nam dzielnym wodzem i sprawiedliwym królem. A ja będę waszym orędownikiem przed naszymi bogami i wszystko, co oznajmią, usłyszę i przekażę w tej samej godzinie”.

Z tymi słowami zgodzili się wszyscy obecni i wybrali Widewuta, koronując go na króla. A król Widewuto wraz z całym ludem obrał Bruteno najwyższym kapłanem i nazwał go Kriwe Kriwaito, co znaczy „drugi po bogach władca”, i obiecał niczego nie czynić bez jego woli, lecz słuchać go jak samego Boga.

Swoją ziemię nazwali Brutenią i postanowili nikomu się nie podporządkowywać i nikomu nie składać ofiar poza swoimi bogami. Potem Bruteno przy dębie grubym na sześć łokci, poświęconym bogom Patollo, Patrimpo i Perkuno, kazał wznieść osadę dla Kriwe Kriwaito i wajdelotów, czyli kapłanów. Nazwał ją Rikaito. A Widewuto zbudował między Crono a Hailibo na Neringe5 twierdzę i nazwał ją Noitto, którą później zwano Naitenburg6. Z niej rządził krajem i był kochany przez swój lud. A miał on dwunastu synów, między których później podzielił królestwo. Ich imiona to Litwo, Samo, Sudo, Nadro, Skalawo, Natango, Barto, Galindo, Warmo, Hoggo, Pomezo, Chelmo, i wszyscy oni dali swoje imiona ziemiom, którymi władali.

PRZYPISY TŁUMACZKI

1. Visby (szw. Visby) — główne miasto szwedzkiej wyspy Gotlandia, ośrodek administracyjny regionu Gotland. Najlepiej zachowane w Skandynawii dawne miasto, ośrodek turystyczny, obiekt Światowego Dziedzictwa.

2. Crono — Morze Bałtyckie.

Jedną z zagadek „Kroniki pruskiej” Szymona Grunaua jest kilka wspomnianych przez niego hydronimów i toponimów ziemi Prusów. W szczególności kronikarz donosi, że „Vistula... fliest in Crono, das gesaltzene mehr” („Wisła... płynie do Crono, słonego morza”), „Brudeno und sein bruder Witowudo... qwomen durch Crono, das wassir Hailibo...” („Bruten i jego brat Widewuto... przybyli przez Crono, wodę Hailibo...”), „Vitowuto im baute ein schlos zwischen Crono und Hailibo... und ist auffder Neringhe...” („Widewuto zbudował im zamek między Crono a Hailibo... na Neringe (= mierzei)” (Grunau S., 1876, S. 56, 61, 62).

Temme/Tettau uważają, że Crono odpowiada Morzu Bałtyckiemu, a Hailibo — Zalewowi Wiślanemu (Kaliningradzkiemu).

3. Hailibo (Hailibo) — Zalew Kaliningradzki / Wiślany.

4. Prusowie nazywali swoją ziemię Wyspiarskim królestwem (Ulmigania, Ulmigeria, Ulmerigia w wariancie gockim) — półwysep Sambia uważano do XII wieku za wyspę, ograniczoną wodami Morza Bałtyckiego oraz rzekami Pregołą i Dejmą. Ogólnie zaś ziemie pruskie w okresie największej potęgi rozciągały się od Wisły po Niemen.

5. Na Mierzei Kurońskiej.

6. Wiadomości o tej twierdzy się nie zachowały.


WYKORZYSTANA LITERATURA

„Kronika pruska” Szymon Grunau. (Link. Zob. s. 60 i dalej)


● Od redakcji: Przeczytaj na VisitPrussia.com wywiad z tłumaczką niemieckich, a w szczególności pruskich baśni, naszą stałą autorką Tatianą Koliwaj, prowadzącą własnego bloga, na którym opublikowano niezliczone mnóstwo innych przypowieści, legend i baśni w jej przekładach.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.