Szedł z wieńcem z kwiatów na głowie, jego rogi były pozłacane lub posrebrzane, a ogon ozdobiony kwiatami i jaskrawymi jedwabnymi wstążkami. Głośno grała muzyka1. Chłopcy-czeladnicy prowadzili wołu do Junkergarten2 na Starym Mieście3, gdzie urządzano mu oględziny.
Tamże, w Junkergarten, gromadzili się chętni, by zagrać o Jarmarcznego wołu. Pobierano od nich zastawy, które przekazywano jednemu z szanowanych starszych. Zwykle po kilku dniach, pod koniec jarmarku, zbierało się więcej chętnych, niż było to możliwe, i wtedy wybierano spośród nich tych, których zastawy były największe. (Dziś moglibyśmy powiedzieć, że wół był jakby sprzedawany po kawałku na licytacji tym, którzy zaoferują najwyższą cenę).
Wreszcie w Junkergarten wybrani gracze zaczynali grać w kości o mięso, słoninę, podroby, wątrobę wołu itd.
Zachowały się świadectwa, że w niektórych latach liczba takich Jarmarcznych wołów na święto Zielonych Świątek mogła dochodzić do dwóch-trzech i więcej.

Ostatni udokumentowany uroczysty przemarsz odświętnie przystrojonego Jarmarcznego wołu ulicami miasta odbył się w Królewcu ponad 250 lat temu, w sobotę przed Zielonymi Świątkami, 21 czerwca 1766 roku.
Echa tego dawnego obyczaju przetrwały w powiedzeniu, gdy o strojnisiu mówi się, że
„Wystroił się jak Jarmarczny wół” albo
„Wystroił się jak wół na Zielone Świątki”4.
Zwyczaj zarzynania Zielonoświątkowego wołu na późniejszą świąteczną ucztę istniał w wielu krajach Europy, a w szczególności u Mazurów aż do XIX wieku.
LEGENDY PRUS na blogu Tatiany Koliwaj.
PRZYPISY TŁUMACZKI
1. Przez wszystkie dni jarmarku zielonoświątkowego grali muzykanci dworscy. Nazywało się to Hoff-Recht /w dawnej pisowni/ — „Prawo dworskie”.
2. Junkergarten — „Ogród junkrów”.
W średniowieczu przez junkrów rozumiano wyższe mieszczaństwo — kupców i piwowarów — w odróżnieniu od niższej klasy średniej — rzemieślników, drobnych handlarzy, nauczycieli szkół elementarnych. Dopiero w epoce odrodzenia ten nieoficjalny status zaczął obejmować wojskowych i urzędników w służbie księcia. Junkrzy średniowiecza, wyższa klasa średnia, stanowili odrębną kastę. Mieli swój Junkerhof — „Dwór junkrów” — i Junkergarten — „Ogród junkrów”, gdzie się spotykali i obchodzili święta. W Junkerhofie i Junkergarten wszystko było uregulowane według zasad. Każdy cech miał swoje miejsce, swój „kącik”.
3. Altstadt (niem. Stare Miasto) — osada niemieckich kolonistów, powstała pod murami zamku Królewiec, od którego zaczęło się miasto.
4. "Er ist geputzt wie ein Jahrmarktsochse."
"Er ist geputzt wie ein Pfingstsochse."
ŹRÓDŁA
1. Preussische Allgemeine Zeitung. 1960.01.06
2. Hermann Frischbier. Preussisches Wörterbuch. Ost- und westpreussische Provinzialismen in alphabetischer Folge.
3. Karl Faber. Die Haupt- und Residenz-Stadt Königsberg in Preußen.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

