/ Kaliningrad – Królewiec

Kosse

Kosse

Kosse na planie Królewca (1931).

Nazwa królewieckiej dzielnicy Kosse ma pochodzenie pruskie i oznacza teren porośnięty niską świerczyną lub młodymi sosnami. Obok wsi rybackiej Kosse leżała niewielka wyspa rzeczna o tej samej nazwie. Wyspa (której nazwa, nawiasem mówiąc, się nie zmieniła) jest dziś całkowicie zarośnięta niewielkimi drzewami. Dlatego trudno powiedzieć, czy to wieś nazwano od wyspy, czy wyspa odziedziczyła nazwę po wsi.

Na pewno wiadomo jedynie, że już od czasów zakonnych wieś należała do miasta Altstadt. Takie wsie nazywano Kammerdorf, czyli „wsią skarbową”, ponieważ podlegały miejskiemu skarbnikowi — kamerariuszowi. Ponieważ wieś leżała przy drodze w kierunku Fischhausen (Primorsk), otwarto w niej karczmę (Krug), w której podróżni mogli się zatrzymać, zjeść i przenocować. Droga wzdłuż Pregoły nie była zbyt ruchliwa, toteż i właściciele karczmy nieszczególnie się na niej wzbogacili. W ogóle o tym, co działo się w niewielkiej wsi Kosse aż do XIX wieku, zachowało się bardzo niewiele wiadomości.

Co jakiś czas pojawia się twierdzenie, że w 1712 roku w karczmie w Kosse nocował car Piotr I. Na dworze Piotra prowadzono szczegółowe zapiski chronologiczne o wszystkich podróżach i miejscach postoju cara, jednak nazwa Kosse w nich nie występuje. Jedyny zapis z 1712 roku o tym, że Piotr i Katarzyna nocowali w karczmie w Królewcu, pochodzi z 18.07.1712, lecz nazwy karczmy w nim nie podano.

W 1804 roku odnotowano, że w Kosse jest tylko jedna karczma.

W XIX w. karczmy w pobliżu miast zaczęły się przekształcać w swego rodzaju kompleksy rozrywkowe z restauracją, hotelem, muzyką, strefami spacerowymi i innymi atrakcjami. Nazwano je Etablissements, słowo wymawiano z francuska „etablisman” i oznaczało ono w przekładzie „zakład”, „lokal”. Wyraźnie widać tu wpływ Francuzów, najpierw w czasie okupacji Prus przez Napoleona (1807–12), potem odwrotnie — w czasie okupacji Paryża przez wojska koalicji (1814–18). Nawiasem mówiąc, także rosyjski zwyczaj nazywania restauracji „zakładem” (zawiedienije) ma zapewne te same korzenie. Nie należy przy tym wyobrażać sobie pruskich „zakładów” jako spelunek z rozrywkami „od 18 lat”. Przeciwnie, takie „etablissements” przeznaczone były również na wypoczynek rodzinny.

Tradycja wyjeżdżania całą rodziną na najbliższe przedmieścia Królewca pojawiła się wraz z rozwojem ruchu kolejowego — najbardziej demokratycznego środka transportu tamtych lat. W 1865 roku otwarto linię kolejową Królewiec–Piława (Pillau; Bałtijsk). Najbliższa Kosse stacja znajdowała się w Neue Bleiche (obecnie okolice ul. Wielosipiednaja Doroga). Stamtąd przybyli pasażerowie mogli w 15 minut niespiesznie zejść pieszo nad brzeg Pregoły ścieżką wzdłuż strumienia Hufen-Freigraben (Potok Parkowyj). Do Kosse odświętnie ubrani dorośli i dzieci przyjeżdżali przede wszystkim na spacery malowniczym brzegiem, skąd roztaczał się wspaniały widok na rzekę i Królewiec. Dopiero potem takie spacery na świeżym powietrzu mogły się kończyć obiadem w restauracji. W ówczesnych opisach podróży do Królewca można znaleźć wzmianki o tym, jak dzieci w Kosse i Neue Bleiche machały chusteczkami przejeżdżającym pociągom i przepływającym parowcom, co wzruszało podróżnych.


Przystań KosseNabrzeża w Kosse.

W 1871 roku Kosse wymieniane jest w spisie wsi i majątków jako osada złożona z dwóch zagród w powiecie ziemskim Królewiec, nienależąca do żadnej gminy ani obszaru dworskiego. W Kosse mieszkało dziewięć rodzin. Osada należała do parafii kościoła Staromiejskiego w Królewcu (Altstädtische Kirche).

Na rok 1905 administracyjnie do Kosse należały skład paliw (Petroleum-Magazin) i młyn walcowy (Walzmühle). W tamtych latach niektóre przedsiębiorstwa zrównywano z osadami. Dlatego podaje się dane o liczbie mieszkańców tych obiektów — w 1905 roku w składzie paliw i w młynie walcowym mieszkało po 36 osób.

01.04.1905 Kosse wraz z innymi terenami podmiejskimi włączono do gminy miejskiej Królewiec. Współcześni piszą, jeśli tłumaczyć dosłownie, że właśnie wtedy skończyła się „idylla Kosse”, w rzeczywistości jednak skończyła się ona nieco wcześniej — gdy do Kosse przyszli królewieccy przemysłowcy. Właśnie wtedy zaczęła się kształtować (na razie nieoficjalnie) nowa dzielnica miejska Kosse, która zaczynała się od Bramy Holländerbaum (Holländerbaum-Tor; obecnie północny kraniec Mostu Dwupoziomowego). Od południa ograniczała ją Pregoła, od północy — linia kolejowa do Piławy, od zachodu — ulica Kosser Weg (początek Alei Kasztanowej). Niektóre zakłady istniały na tym terenie i wcześniej: wspomniane wyżej skład paliw i młyn walcowy, a także znany jeszcze z XIX w. stary skład prochu. Ale z przemysłową przyszłością Kosse nie dało się tego w ogóle porównać.

Pod koniec XIX w. gazownia na Przedmieściu przestała nadążać z produkcją potrzebnych ilości gazu. Poza tym znajdowała się w samym centrum miasta, co musiało odbijać się na środowisku, choć nie poświęcano mu wtedy należytej uwagi. Dla gazowni na Przedmieściu nie dało się zapewnić potrzebnego obrotu węglem kamiennym. Wybierając miejsce pod nowy zakład, starano się uniknąć wad gazowni na Przedmieściu — tym razem zakład miał stanąć za miastem, w miejscu, gdzie wokół jest teren pod dalszą rozbudowę, w pobliżu kolei, i tak, by można było dowozić węgiel rzeką barkami o dużym zanurzeniu. Wybór padł na niezabudowaną działkę tuż za Bramą Holländerbaum (Holländerbaum-Tor).

Trzeba zauważyć, że choć przyszły zakład znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie wsi Kosse, grunt pod niego miasto kupiło od majątku Amalienau. Częścią dzielnicy Kosse stał się on dopiero po 1905 roku. W trakcie uzgadniania budowy władze miejskie natrafiły na sprzeciw wojska — teren zakładu znalazł się w strefie zakazanej miejskich umocnień wałowych, gdzie dozwolone były tylko lekkie budynki, które można było rozebrać w czasie działań wojennych. Wreszcie 19.06.1897 uzgodniono wszystkie warunki budowy, zgodnie z którymi zakład miał się znajdować nie bliżej niż 330 m od granicy wału. W 1897 roku przeprowadzono konkurs projektów, ale żaden z nagrodzonych projektów nie został zarekomendowany do realizacji. W rezultacie plan generalny zakładu opracował sam zarząd gazowni pod kierunkiem radcy budowlanego dr. Ferdinanda Kriegera (1858–1919).


Parowiec Parowiec „Posejdon” przy nabrzeżu gazowni.

Gazownię w Kosse otwarto w 1902 roku. Jej produkty cieszyły się niesłabnącym popytem — w tym czasie szybko rosła liczba latarni oświetlenia miejskiego i kuchenek gazowych w mieszkaniach królewczan.

Co prawda od lat 20. XX wieku miejskie oświetlenie gazowe zaczęło gwałtownie tracić pozycję na rzecz latarni elektrycznych. Za to liczba domów podłączonych do gazu stale rosła. Dlatego też produkcja gazu koksowniczego w latach 1907–1937 wzrosła ponad dwukrotnie. Produktem zakładu był nie tylko gaz koksowniczy, ale przede wszystkim sam koks. Poza tym z gazu koksowniczego w procesie jego oczyszczania można było uzyskiwać amoniak, benzen, siarkowodór i etylen. Produkcja koksu i gazu ma jednak także drugą stronę — towarzyszą jej okresowe emisje szkodliwych substancji do atmosfery, a sam gaz koksowniczy jest niebezpieczny w gospodarstwie domowym ze względu na swoją toksyczność. Rozmaite historie o tym, jak przez wycieki gazu truły się całe rodziny, wiążą się właśnie z gazem koksowniczym (świetlnym), ponieważ zawiera on znaczny udział tlenku węgla. Pod tym względem gaz ziemny (metan) czy mieszaniny propan-butan są znacznie bezpieczniejsze.

Kolejnym ważnym obiektem przemysłowym w Kosse stała się w 1907 roku elektrownia Kosse, trzecia z kolei elektrownia w Królewcu. Budowa elektrowni obok gazowni była bardzo rozsądną decyzją. Do zakładu doprowadzona już była bocznica kolejowa, którą można było dowozić paliwo także do elektrowni. Pierwszy etap elektrowni składał się z dwóch jednakowych generatorów o łącznej mocy zaledwie 0,64 MW. Królewiecką energetykę tamtych lat cechowało użycie dużej liczby kotłów, maszyn parowych i generatorów małej mocy. Tak więc w trzech elektrowniach pracowało łącznie 18 kotłów, 15 maszyn i 22 generatory, przy czym łączna moc zainstalowana wynosiła 3,6 MW. W latach 1911–14 przeprowadzono modernizację elektrowni Kosse. Maszyny parowe zastąpiono turbinami. Teraz w samej tylko tej elektrowni były trzy turbozespoły o mocy 2,5, 4,5 i 8,0 MW (łącznie 15 MW). Dlatego słabą i przestarzałą elektrownię na Hufen zamknięto, a elektrownię przy ulicy Mühlenberg obok zamku przekształcono w podstację trakcyjną dla sieci tramwajowej.


Elektrownia KosseWidok na elektrownię w Kosse od północy.

Uzasadnione wydaje się także umieszczenie obok elektrowni zbudowanej w latach 1913–14 sześciokondygnacyjnej królewieckiej chłodni, która była jednocześnie wytwórnią lodu. Znalazło to odzwierciedlenie także w jej oficjalnej nazwie Königsberger Kühlhaus- und Kristall-Eis-Fabrik.

Elektrownia Kosse

Elektrownia w zbliżeniu.


W odróżnieniu od istniejących wcześniej lodowni, które jedynie utrzymywały chłód dzięki tonom lodu składanego w nich zimą, królewiecka chłodnia była ogromną instalacją przemysłową, działającą na tej samej zasadzie co lodówki domowe. Potężne maszyny parowe napędzały pompy, które tłoczyły roztwór amoniaku, a cykl jego parowania i skraplania sprawiał, że w komorach chłodni utrzymywała się ujemna temperatura. Takich komór było 22 i łącznie można było w nich przechowywać 3100 ton produktów. Była to głównie ryba.

Warto też zaznaczyć, że w Kosse znajdowała się zajezdnia tramwajowa, zbudowana w latach 1902–05. Prowadziła do niej bocznica od Holsteiner Damm (Prawe Nabrzeże), a samym nabrzeżem w Kosse kursowała linia nr 10. Dwie ogromne ceglane hale w zajezdni służyły do postoju i naprawy taboru.

W ten sposób nowa dzielnica Królewca — Kosse stała się przed I wojną światową częścią dużego parku technologicznego, obejmującego także zakłady Rathshof (osiedle Wozdusznyj) i ogólnomiejską infrastrukturę transportową. Co prawda samo słowo „park technologiczny” pojawiło się znacznie później, ale to nie zmienia istoty rzeczy.

W latach 1922–26 nastąpiła kolejna modernizacja elektrowni Kosse. Najpierw otrzymała ona nową podstację, która uczyniła z niej scentralizowaną dyspozytornię, pozwalającą dokonywać przełączeń operacyjnych i sterować liniami przesyłowymi doprowadzającymi do Królewca energię elektryczną z elektrowni wodnych we Friedland (Prawdinsk) i Groß Wohnsdorf (osiedle Kurortnoje). Poza tym elektrownia stała się teraz elektrociepłownią i oprócz prądu dostarczała mieszkańcom miasta i zakładom przemysłowym ciepłą wodę. Następnie w 1925 roku najsłabszy turbogenerator o mocy 2,5 MW zastąpiono zespołem o mocy 6,15 MW. I wreszcie w 1926 roku zainstalowano jeszcze jeden zespół o mocy 17 MW, po czym łączna moc elektrowni wzrosła do 37,25 MW.


KossePregoła w Kosse.

Przez wszystkie te lata Kosse nadal należało do parafii kościoła Staromiejskiego, co nie było zbyt wygodne dla tych mieszkańców Kosse, którzy regularnie do tego kościoła uczęszczali. Gdy w latach 1936–37 w Rathshof (osiedle Wozdusznyj) zbudowano własny kościół, mieszkańcy Kosse stali się jego parafianami, ponieważ był on znacznie bliżej niż Staromiejski.

Bombardowania z czasów II wojny światowej nie wyrządziły Kosse znaczących szkód. Przypadki trafienia bomb lotniczych na teren zakładów odnotowano jedynie 23.06.1941 podczas pierwszego nalotu lotnictwa dalekiego zasięgu Armii Czerwonej na Królewiec. Na gazownię spadło wówczas kilka bomb, z których część nie wybuchła. Podczas dwóch brytyjskich nalotów 27 i 30 sierpnia 1944 roku nie odnotowano trafień bomb na terenie Kosse. Zakłady dzielnicy pracowały aż do samego początku szturmu miasta, przy czym to właśnie elektrociepłownia w Kosse zaopatrywała w prąd oblężony od końca stycznia 1945 roku Królewiec aż do początku kwietnia. Natomiast podczas szturmu miasta w Kosse toczyły się walki, ale najintensywniejsze boje miały miejsce na zachód i na północ od tej dzielnicy. Dlatego zakłady przemysłowe Kosse zostały wprawdzie uszkodzone, ale nie były to uszkodzenia nieodwracalne. W literaturze wspomnieniowej, która pojawiła się 20–30 lat po zdobyciu Królewca, można niekiedy spotkać twierdzenia, że wojska otrzymały rozkaz oszczędzania elektrowni, gazowni i fabryki celulozy, bo jakoby to miasto i tak przypadnie Związkowi Radzieckiemu, a wspomniane zakłady będą pracować dla dobra narodu radzieckiego. Ale takiego rozkazu nie było. W kwietniu 1945 roku żaden dowódca ani politruk nie znał dokładnej treści porozumień osiągniętych na spotkaniu przywódców państw koalicji antyhitlerowskiej w Jałcie. Nie wiedzieli też o planach przekazania ZSRR części Prus Wschodnich. A żołnierzy podczas szturmu bardziej zajmowało wykonanie postawionych zadań bojowych i zmniejszenie własnych strat niż zachowanie jakichkolwiek budynków. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem konfabulacji, gdy wiedza o jakimś okresie zdobyta post factum łączy się i miesza we wspomnieniach z wydarzeniami, które rzeczywiście miały miejsce.

Tym niemniej gazownia, elektrownia i chłodnia w Kosse dostały się radzieckiej administracji wojskowej w stanie niezdatnym do pracy, a następnie zostały odbudowane w swoich przedwojennych budynkach. Największe znaczenie dla zapewnienia funkcjonowania powojennego Królewca miała elektrownia Kosse. Prace nad przywróceniem zasilania miasta rozpoczęły się zaraz po zakończeniu działań wojennych. 25.11.1945 przez główną rozdzielnię elektrowni uruchomiono zasilanie Królewca z elektrowni wodnej GES-3 we Friedland (Prawdinsk). Następnie uruchomiono w trybie eksploatacyjnym pierwszy zespół samej elektrowni Kosse.


Elektrownia KosseHala maszyn elektrowni w Kosse.

Kaliningradzka gazownia została utworzona 27 sierpnia 1946 roku. Do jej odbudowy angażowano ludność niemiecką, ponieważ wśród przesiedleńców wyraźnie brakowało specjalistów z tej branży, a ci, którzy byli, nie mieli należytych kwalifikacji. W listopadzie przemianowano ją na zakłady koksowniczo-gazowe.

Pierwsze produkty, jak wówczas było w zwyczaju, planowano dostarczyć na 30. rocznicę rewolucji październikowej — 06.11.1947. Jednak mimo że brygady według sprawozdań wykonywały 250–300% normy na zmianę, same prace bardzo się przeciągnęły. Dopiero 25 sierpnia 1951 r. zakład dał pierwszy koks, a 5 listopada tegoż roku osiągnął planowy tryb pracy. Ci mieszkańcy miasta, którzy mieli szczęście znaleźć się w pierwszym etapie gazyfikacji, mogli wreszcie zamienić kuchnie na drewno na gazowe. Kaliningrad stał się 13. miastem RFSRR z siecią gazową. W 1952 roku zakłady koksowniczo-gazowe osiągnęły poziom produkcji 50 tys. ton koksu i 21 tys. metrów sześciennych gazu miesięcznie. Za główny produkt uważano jednak koks, który trafiał do hut Białoruskiej SRR i republik radzieckiego Nadbałtycza. Część koksu wykorzystywano też w samym obwodzie kaliningradzkim, gdzie również działały niewielkie odlewnie. Węgiel trafiał do zakładu z kopalń Donbasu.

Królewiecka chłodnia ucierpiała w czasie wojny nie mniej niż pozostałe zakłady Kosse. 27.11.1945 wydano rozkaz o jej odbudowie. Pierwszy etap oddano do eksploatacji 1 października 1946 roku. Dalsza odbudowa wymagała jednak znacznie więcej czasu i całkowitej wymiany wyposażenia. W 1951 roku uruchomiono w zakładzie pierwszą radziecką instalację chłodniczą. Ale już w maju 1965 r. chłodnię nr 1 (jak się wówczas nazywała) zatrzymano na remont kapitalny. Sam obiekt wielokrotnie przekazywano różnym zarządom związanym z przemysłem rybnym. Niezmienny pozostawał tylko jego profil — przechowywanie mrożonych ryb. Jest to jedyny zakład w Kosse, który działa do dziś i w pełni zachował swoją funkcję.

Elektrownia Kosse zadziwiająco długo nosiła przedwojenną nazwę. Dopiero 22.05.1953 przemianowano ją na Kaliningradzką GRES-1 (państwową elektrownię regionalną). W 1960 roku GRES-1 wyposażono w instalację ciepłowniczą i zaczęła ona, jak przed wojną, dostarczać odbiorcom miejskim ciepłą wodę do ogrzewania. Nawiasem mówiąc, choć GRES-1 i zakłady koksowniczo-gazowe pracowały na węglu kamiennym, był to węgiel różny — dla elektrowni szedł najpierw z Polski (Górnośląskie Zagłębie Węglowe), a potem z Zagłębia Lwowsko-Wołyńskiego.


Pregoła w rejonie KossePregoła przed rozpoczęciem nawigacji w rejonie Kosse.

Od 1975 roku zakłady koksowniczo-gazowe w ramach eksperymentu gospodarczego regularnie przestawiano na tanie gatunki węgla. Uważano, że takie eksperymenty służą gospodarce narodowej, w rzeczywistości jednak wychodził z tego i koks niskiej jakości, i zwiększone emisje gazowych odpadów do atmosfery.

Starzy mieszkańcy Kaliningradu powinni doskonale pamiętać zimowy widok na Kosse pod koniec lat 70., roztaczający się z góry Butterberg (ul. Botaniczeska). Zakłady koksowniczo-gazowe wypuszczały w poranne mroźne powietrze ogromne kłęby białego dymu. Znacznie cieńszą smużką dymił komin elektrociepłowni TEC-1, a jej dym nie słał się nad Pregołą, lecz unosił się wysoko w niebo. Od dorosłych słyszałem jednak, że w okolicy nie da się już oddychać, a ludzie mieszkają w domach z ciągle zamkniętymi oknami. W 1978 roku rozpoczęto prace nad instalacją w zakładzie oczyszczalni i przyrządów kontroli emisji szkodliwych substancji do środowiska. Nawet wizualnie emisje z zakładu znacznie się zmniejszyły, ale mimo to stosunek ludzi do obecności produkcji koksu i gazu w granicach miasta był zdecydowanie negatywny. Jako przedsiębiorstwo gospodarki narodowej zakłady koksowniczo-gazowe do lat 70. kończyły kolejne okresy sprawozdawcze albo ze stratą netto, albo z niewielkim zyskiem. Ale w warunkach gospodarki socjalistycznej ze sztywnymi, zatwierdzonymi w Ministerstwie Finansów cenami surowców i wyrobów gotowych nie miało to żadnego znaczenia. Wystarczyło w 1975 roku wydać nowy cennik hurtowy, by zakład przeszedł do kategorii stale rentownych.

Kaliningradzka GRES-1 na początku lat 70. przeszła modernizację wyposażenia ze zwiększeniem mocy cieplnej. Po zakończeniu tych prac 28 czerwca 1974 roku GRES-1 przemianowano na TEC-1 (elektrociepłownię). Do połowy lat 80. wytwarzanie w niej energii elektrycznej stało się nieopłacalne, dlatego do końca lat 80. przestawiono ją wyłącznie na wytwarzanie ciepła dla centralnego ogrzewania miasta. Generatory zdemontowano. Elektrowni pozostała także funkcja centralnej dyspozytorni zasilania Kaliningradu.

Wraz z nadejściem epoki przechodzenia do gospodarki rynkowej zakłady koksowniczo-gazowe, jak setki innych przedsiębiorstw obwodu, przekształcono w 1993 roku w spółkę akcyjną. W nowych warunkach „Koks” S.A. długo nie przetrwał i w 1995 roku ogłoszono jego upadłość. Zakład zamknięto, ale związane z nim problemy ekologiczne się nie skończyły. Teren okazał się pełen szkodliwych i niebezpiecznych substancji. Pod sam koniec 2002 roku wybuchł pożar w zbiorniku do oczyszczania siarki, połączony z emisją chmury szkodliwych substancji. Kosztowną rekultywację terenu przeprowadzono dopiero w latach 2003–05.


Autor tekstu o Kosse w KosseAutor tekstu Aleksiej Pietruszyn i trawler „Lira” przy nabrzeżu w Kosse.

Obecnie potencjał przemysłowy dawnego Kosse nie wygląda tak imponująco jak w czasach przedwojennych i radzieckich. Nadal działa chłodnia („Chładokombinat”), ciepło wytwarza i miejską siecią elektryczną zarządza TEC-1. Zajezdnię tramwajową zamknięto około 2010 roku.

Bocznicę tramwajową do niej rozebrano, ale na samym terenie zachowały się tory tramwajowe. Przez pewien czas wynajmowano ją klubowi motocyklowemu. Na terenie zakładów koksowniczo-gazowych działa korporacja „Sojuz”, produkująca tłuszcze spożywcze. Pozostały teren zajmują liczne sklepy hurtowe i detaliczne, magazyny, warsztaty samochodowe itd. Żadne z tych przedsiębiorstw nie ma dla miasta tak ważnego znaczenia, jakie miały niegdyś gazownia, elektrownia Kosse i chłodnia.

W 2024 roku w Kosse zachowało się 15 przedwojennych budynków, w różnym stopniu zmienionych w trakcie odbudowy i przebudów. Wartość historyczną mają budynki zajezdni tramwajowej, chłodni i TEC-1. Ta ostatnia znajduje się jednak na terenie strzeżonym, swobodnego dostępu do niej nie ma.

Krótki wykaz ulic Kosse z lat 1928–32

Am Pulversteg znana jest od 2. połowy XIX w. Nazwę otrzymała od znajdującego się przy niej składu prochu. 29.07.1948 Am Pulversteg przemianowano na ul. Mietałłurgiczeską (Metalurgiczną), ale z czasem nazwa ta zanikła. Obecnie jest to bezimienny dojazd, równoległy do ul. Magnitnej i położony 50–60 m na zachód od niej. Przedwojenne budynki się nie zachowały.

Gewerbe Straße widnieje na mapach od końca XIX w. Mieściły się przy niej głównie pomieszczenia magazynowe i warsztaty. 01.08.1946 rozkazem miejskiego zarządu do spraw cywilnych przemianowano ją na ul. Riemiesliennają (Rzemieślniczą), co było przekładem jej niemieckiej nazwy. W 2024 roku przy ulicy zachowały się dwa przedwojenne budynki.

Kosser Weg, graniczna ulica Kosse. Powstała w miejscu starej drogi w kierunku Kosse. Po wojnie nie została przemianowana i faktycznie stała się częścią Alei Kasztanowej. Przedwojenne budynki się przy niej nie zachowały.

Neue Bleiche, ulica tylko częściowo, w południowej części, należała do Kosse. Biegła w miejscu starej drogi do Kosse wzdłuż strumienia. 29.07.1948 przemianowano ją na ul. Katuszeczną. Potem ulica jako taka znikła, choć według oficjalnych dokumentów stała się częścią ul. Wielosipiednaja Doroga. Przedwojennych budynków przy niej nie ma.


Kosse na mapie



Paul Naumann-Straße pojawiła się na mapach w 2. połowie XIX w. Po wojnie, 01.08.1946, przemianowano ją na ul. Magnitną. Obecnie przy ulicy zachowały się dwa przedwojenne budynki, w tym budynek zajezdni tramwajowej.

Posseldtstraße, ulica powstała na początku lat 30. XX w. Łączyła ulice Gewerbe Straße, Neue Bleiche i Am Pulversteg. Po wojnie nie została przemianowana. Obecnie jest to bezimienny dojazd w strefie przemysłowej. Przedwojennych budynków nie ma.

Holsteiner Damm powstała w miejscu starej drogi wzdłuż brzegu Pregoły. Nazwę otrzymała od majątku Groß Holstein (osiedle Priegolskij), w drodze do którego leżała. 23.11.1945 rozkazem dowódcy Specjalnego Okręgu Wojskowego K.P. Galickiego przemianowano ją po prostu na Nabrzeże. Od 01.08.1946 zmieniła nazwę na Prawe Nabrzeże. W 2024 roku do Prawego Nabrzeża należy osiem przedwojennych budynków, w tym budynek Królewieckiej Chłodni. Część tych budynków nie znajduje się jednak przy samej ulicy, lecz w głębi strefy przemysłowej.

Zmiany liczby ludności Kosse: 1867 – 20, 1871 – 56. 1905 – 409 mieszkańców.

Struktura ludności Kosse w 1871: chrześcijanie ewangelicy – 46, katolicy – 10, dzieci do lat 10 – 18, umiejący czytać i pisać – 33 (87%).


Zdjęcia na stronie: Bildarchiv Ostpreußen / bildarchiv-ostpreussen.de, Michaił Ogorodnikow.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.