/ Królewiec – Kaliningrad

Giennadij Kretinin: „Armia Czerwona odniosła tu strategiczne zwycięstwo”

Giennadij Kretinin: „Armia Czerwona odniosła tu strategiczne zwycięstwo”

Giennadij Wiktorowicz Kretinin, profesor BFU im. I. Kanta, doktor nauk historycznych, krajoznawca.

Fot.: kantiana.ru

O problemach i wynikach wschodniopruskiej strategicznej operacji zaczepnej z 1945 roku opowiedział Giennadij Wiktorowicz Kretinin, profesor Bałtyckiego Uniwersytetu Federalnego im. I. Kanta (BFU), doktor nauk historycznych, krajoznawca z wieloletnim stażem, doskonale znający wszelkie zawiłości Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.

– Giennadiju Wiktorowiczu, z jakimi trudnościami zetknęło się dowództwo radzieckie podczas przeprowadzania operacji wschodniopruskiej?

– Przeszedłszy z walkami Białoruś i Litwę, wojska radzieckie poniosły do jesieni 1944 roku odczuwalne straty, wielomiesięczny wysiłek odbijał się na ich kondycji fizycznej. Zużyte zostały zapasy środków materiałowych i uzbrojenia. Na odtworzenie zdolności bojowej wojsk potrzebny był czas. Do tego, trzeba przyznać, dowództwu 3 Frontu Białoruskiego nie udało się uzyskać dokładnego obrazu charakteru obrony nieprzyjaciela, zbudowanej w Prusach Wschodnich. Niemcy z kolei latem i jesienią 1944 roku podjęli wszelkie środki, aby nie dopuścić do wtargnięcia wojsk radzieckich na swoje terytorium.

Mimo że Wehrmacht znajdował się w sytuacji kryzysowej na wszystkich frontach, wciąż udawało mu się skupiać znaczne wysiłki na utrzymaniu sytuacji na poszczególnych kierunkach. Angielski historyk Basil Liddell Hart pisał w związku z tym: „…prawo nadmiernego rozciągnięcia linii komunikacyjnych zaczęło w końcu działać na korzyść Niemców, zmniejszając nacisk Rosjan… i zwiększając w ten sposób opór mieszanych sił, złożonych z wojsk regularnych i oddziałów «Volkssturmu», które Niemcy kierowali do utrzymania… rubieży”.

Volkssturm (Volkssturm)

Oddziały pospolitego ruszenia III Rzeszy, utworzone w ostatnich miesiącach II wojny światowej.

Jednym z takich kierunków był właśnie kierunek wschodniopruski. Tymczasem wojska 3 Frontu Białoruskiego zostały poważnie wykrwawione w poprzednich walkach, uzupełnienia sił i środków napływały w niewielkiej ilości, ponieważ za główny kierunek strategiczny nie bez podstaw uważano jednak kierunek berliński.

– Mimo wszelkich trudności 25 kwietnia 1945 roku szturmem Piławy (Bałtijsk) zakończyła się cała operacja wschodniopruska. Jakie miejsce zajmuje operacja wschodniopruska w II wojnie światowej?

– Pod względem strategicznym Armia Czerwona odniosła tu wielkie zwycięstwo, rozbijając liczne zgrupowanie wojsk niemieckich. Utrata Prus Wschodnich była dla Niemiec nie tylko utratą prowincji ważnej pod względem gospodarczym i duchowo-patriotycznym, ale doprowadziła też do znacznego osłabienia potęgi militarnej państwa-agresora.

Rozbite zostało ponad półmilionowe zgrupowanie. Niemcy ostatecznie utracili możliwość wykorzystania okrążonego zgrupowania kurlandzkiego w interesie sił głównych. Wreszcie udaremnione zostały plany niemieckiego dowództwa, by z Prus Wschodnich oddziaływać na zgrupowanie wojsk radzieckich działających na kierunku berlińskim.

I jeszcze jedno. Data „25 kwietnia 1945 roku” wymaga komentarza. Rzecz w tym, że wraz z zajęciem Piławy przez wojska radzieckie skończono z głównym zgrupowaniem Niemców w Prusach Wschodnich. Sama operacja wciąż trwała i zakończyła się dopiero 8 maja 1945 roku, kiedy u „nasady” Mierzei Wiślanej (w rejonie dzisiejszej polskiej miejscowości Sztutowo) po zaciętych walkach skapitulowały ostatnie wojska niemieckie.

– A jakie znaczenie miało zdobycie Królewca w kontekście operacji wschodniopruskiej?

– Królewiec był nie tylko dużym miastem północnoniemieckim, nie tylko twierdzą wojskową na wybrzeżu Bałtyku, ale politycznym i strategicznym centrum całego systemu wojskowego w Prusach Wschodnich. Przez Królewiec odbywało się zaopatrzenie zgrupowania wschodniopruskiego w żywność, amunicję, uzbrojenie i niezbędne mienie. Tu formowano niemieckie odwody. No i wreszcie utrzymanie Królewca było dla Niemiec sprawą prestiżu. Zdobycie tego miasta od razu przesądzało o losie całego wschodniopruskiego zgrupowania przeciwnika.

– Na czym polegały główne przyczyny sukcesu Armii Czerwonej?

– Niemieccy pamiętnikarze i badacze jako argument w sporach naukowych często przywołują znaczną przewagę wojsk radzieckich w siłach i środkach w operacji wschodniopruskiej. Argument ten może wyglądać na pewną obiektywną okoliczność usprawiedliwiającą porażkę. Rzeczywiście, przewaga wojsk radzieckich była ogólnie bardzo znaczna.

Trzeba tu jednak uwzględnić fakt, że analizowana operacja była świadectwem wzrostu potęgi Armii Czerwonej w ogóle i doskonalenia radzieckiej sztuki wojennej. Działania bojowe cechowały się wielkim rozmachem i zaciętą walką, co wymagało niezwykłych wysiłków w dowodzeniu wojskami.

Sama operacja prowadzona była na froncie o łącznej długości 550 km i głębokości ponad 200 km! Rozbicie przeciwnika trzeba było przeprowadzać z przełamywaniem jego rejonów umocnionych, w trudnych warunkach terenowych i przy niesprzyjającej pogodzie, a przeciwnik miał jeszcze wsparcie od strony morza.

Należy mieć na uwadze, że radzieckiemu dowództwu wojskowemu udało się nie tylko osiągnąć wyraźną przewagę w siłach i środkach, co już jest dowodem kunsztu dowódczego. W ramach prowadzonej operacji dowództwo 3 Frontu Białoruskiego nie tylko wybierało właściwe kierunki uderzeń frontowych i armijnych, ale też tworzyło na tych kierunkach decydującą przewagę w siłach i środkach.

Dowództwo 3 Frontu Białoruskiego dość szybko i sprawnie reagowało na zmiany sytuacji bojowej. Kiedy więc stało się jasne, że przełamać i rozciąć dobrze przygotowanej obrony przeciwnika uderzeniem czołowym się nie uda, wybrano nową formę prowadzenia działań bojowych: połączeniem różnych form manewru operacyjnego osiągano jednoczesne odcięcie i rozczłonkowanie wojsk niemieckich, a następnie ich zniszczenie.

Półwysep Sambijski

Zwany też Sambią (niem. Samland). Dziś nazywany jest Półwyspem Kaliningradzkim. Leży na południowo-wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego.

– Co mogło przeciwstawić tej taktyce niemieckie kierownictwo?

– W tych warunkach niemieckie dowództwo mogło polegać jedynie na szybkim manewrze swoimi siłami i środkami, co w szeregu przypadków dość skutecznie realizowało. Przykładem może tu być odblokowanie Królewca, przeprowadzone na Półwyspie Sambijskim w lutym 1945 roku. A jednak stosowanie przez radzieckie kierownictwo wojskowe z kolei różnych form manewru operacyjnego i ich zmiana jeszcze w trakcie operacji często stawiały Niemców przed nierozwiązywalnymi problemami.

Trzeba też zwrócić uwagę na taką cechę radzieckiego dowództwa wojskowego jak zdolność szybkiego uczenia się. Przykładem może tu być operacja gumbinneńska 1944 roku. W trakcie przełamania pod Gumbinnen wojska 3 Frontu Białoruskiego po raz pierwszy zetknęły się z dobrze przygotowaną i zorganizowaną stałą obroną przeciwnika. Operacja ta nie osiągnęła postawionych przed nią celów. Ale jej wyniki wykorzystano przy przygotowaniu i przeprowadzeniu nowej ofensywy. Zarówno w wymiarze operacyjnym, jak i taktycznym.

W szczególności upowszechniła się taka forma prowadzenia działań bojowych jak natarcie nocą. Dobrze widać to na przykładzie 11 Armii Gwardii, która ze 130 km przebytych na terytorium Prus Wschodnich 60 km pokonała nocą, forsując rzeki i opanowując przy tym Wystruć (Czerniachowsk) oraz duże punkty oporu Taplacken (Tałpaki) i Wehlau (Znamiensk).

– W obwodzie kaliningradzkim do dziś spotyka się wiele niemieckich umocnień fortyfikacyjnych: bunkry, forty. Jaką taktykę stosowano, by stłumić ich siłę ognia?

– Na szczeblu taktycznym upowszechniło się formowanie oddziałów i grup szturmowych do walki z załogami fortów, bunkrów i umocnień miejskich. Stosowano też taką formę walki z punktami umocnionymi jak ich blokowanie, a następnie zniszczenie załogi lub wzięcie jej do niewoli.

– A w jaki sposób udało się poradzić sobie z potężnym zgrupowaniem niemieckim okrążonym koło Heiligenbeil (Mamonowo)?

Zgrupowanie lidzbarskie

Od nazwy miasta Heilsberg (niem. Heilsberg) – obecnie Lidzbark Warmiński (Polska). W jego składzie były resztki 19 dywizji. Lidzbarski rejon umocniony obejmował m.in. miasta Heiligenbeil (Mamonowo) i Pruską Iławkę (Bagrationowsk).

– Zgrupowanie lidzbarskie zostało rozbite metodą stopniowego ściskania obrony przeciwnika i niszczenia go na ograniczonym odcinku terenu przez szerokie użycie artylerii i lotnictwa. Uderzenia rozcinające w warunkach dużej koncentracji wojsk przeciwnika i przygotowanej obrony były niemożliwe.

– Jaką taktykę stosowano podczas szturmu Królewca?

– Podczas szturmu Królewca znakomicie wykorzystano możliwość wyprowadzenia uderzenia z dwóch przeciwnych kierunków siłami dwóch armii, okrążenia zgrupowania przeciwnika w mieście, a następnie jego błyskawicznego rozbicia. Ale poprawiłbym, że to już nie taktyka, a sztuka operacyjna. Taktyka to wykorzystanie grup i oddziałów szturmowych w trakcie walki.

Otóż właśnie wspólne wykorzystanie tych dwóch składowych nauki wojskowej w praktyce doprowadziło do szybkiego sukcesu przy niewielkich stratach. Wojska radzieckie straciły bezpowrotnie podczas szturmu potężnej twierdzy Królewiec 3700 ludzi. Wystarczy powiedzieć, że „cena” zdobycia Wilna wyniosła 4300 ludzi. Zwykłego miasta, nie twierdzy!

I oczywiście osiągnięcie zwycięstwa w całej wschodniopruskiej operacji strategicznej 1945 roku byłoby niemożliwe bez prawdziwie ofiarnej pracy bojowej radzieckich żołnierzy i oficerów. Walki były zacięte i wymagały niewyobrażalnego wysiłku przez cztery miesiące.

Trzeba też uwzględnić tę okoliczność, że działania bojowe przyszło prowadzić przeciwko niemieckim żołnierzom, z których wielu broniło swojej ziemi, swojej ojczyzny. Trzeba oddać sprawiedliwość niemieckim żołnierzom – walczyli, nie szczędząc ani sił, ani życia. Był to wyjątkowo silny przeciwnik. Ale tym bardziej zaszczytne jest zwycięstwo, które przypadło radzieckiemu żołnierzowi!


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.