JAK NIE POŻAR, TO ZARAZA
29 lipca 1252 roku mistrz zakonu inflanckiego Eberhard von Sayn i biskup kurlandzki Henryk uzgodnili, że na miejscu spalonej wioski zwanej Kłajpedą zbudują zamek Memelburg i miasto Memel. 1 sierpnia 1252 roku kancelaria biskupstwa wydała dokument potwierdzający umowę z 29 lipca. Biskup zobowiązywał się w nim przez 5 lat, licząc od dnia rozpoczęcia budowy, wspierać zakon pieniędzmi, a przez rok kierować do prac 500 ludzi. Po upływie umówionego terminu strony miały podzielić między siebie zamek, miasto i przyległe ziemie: dwie części dla zakonu i jedną dla biskupstwa. Jeszcze w tym samym 1252 roku zamek był gotowy. Była to dość masywna drewniana budowla, która wkrótce spłonęła podczas napadu Żmudzinów. W jej miejsce dość szybko wzniesiono zamek murowany, a pod jego murami – miasto Memel, nazwane tak od rzeki Niemen (niem. Memel).
Zgodnie z umową na zamku w Memelu miano bić monetę, która miała być w obiegu w całej diecezji kurlandzkiej, a poddani zakonu i biskupa mieli otrzymać prawo do swobodnego handlu w całej Kurlandii.
8 lutego 1253 roku dokumentem zatwierdzono granice miasta, którego jedna trzecia przypadła zgodnie z umową biskupowi. Taka jednomyślność władzy duchownej i świeckiej miała znaczenie strategiczne i wynikała z wyjątkowo dogodnego położenia Memela, który stanowił ogniwo łączące pruskie posiadłości zakonu krzyżackiego z nadbałtyckimi ziemiami zakonu inflanckiego. Latem tego samego roku wojska Żmudzinów i Sambów obległy zamek w Memelu, lecz nie zdołały go zdobyć. W odwecie mistrz von Sayn spustoszył ziemie żmudzkie, a jesienią przebudował i umocnił zamek.


Żmudzini
Żmudzini, inaczej Żemaici, Żmudź – to mieszkańcy historycznej krainy Żmudź, grupa etniczna w obrębie narodu litewskiego zamieszkująca zachodnią Litwę. Nazwa pochodzi przypuszczalnie od litewskiego „žemas” – „niski, nizinny”. Według innej wersji słowo to wywodzi się od litewskiego žemė – „ziemia”. Przodkowie Żmudzinów w V wieku zamieszkiwali dorzecze rzeki Šventoji. Następnie plemię przesunęło się na zachód, aż po Wysoczyznę Żmudzką w górnym biegu rzek Dubisa i Jura. Pierwsza wzmianka o Żmudzi pochodzi z 1219 roku. Od XIII wieku Żmudzini nieustannie walczyli z zakonem krzyżackim o niezależność, a w 1422 roku weszli w skład Wielkiego Księstwa Litewskiego, tworząc własne starostwo żmudzkie. Przywilej Kazimierza z 1441 roku ustanowił autonomię Żmudzi – prawo wyboru starosty i ciwunów. W XV wieku Żmudzini jako ostatni z Europejczyków zostali nawróceni na chrześcijaństwo. W pierwszej połowie XX wieku stworzono odrębne pismo żmudzkie oparte na alfabecie łacińskim.
Początkowo Memelowi pisany był los stolicy całej Kurlandii, gdyż zamierzano umieścić tam nie tylko jedyną mennicę tej prowincji, lecz także siedzibę kurlandzkiej kapituły katedralnej. Co do ustroju nowej gminy, pierwotnie planowano nadać jej prawo dortmundzkie. Zakon nie miał nawet nic przeciwko temu, by nazwać miasto Neu-Dortmund. Jednak w 1257 roku Memel otrzymał prawo lubeckie. Było ono dość surowe, zwłaszcza w karach za przestępstwa przeciwko państwu. Fałszerzy monet karano na przykład śmiercią „przez ugotowanie we wrzątku lub oskalpowanie”. Ponadto Memel miał stać się miejscem osadnictwa kolonistów i pełnić rolę „bramy” do Inflant. Do 1258 roku w mieście istniały już dwie świątynie. Jedna (św. Jana) służyła nielicznym jeszcze kolonistom, niemieckim mieszczanom, druga zaś (św. Mikołaja) – Litwinom z okolic. Zamkowa świątynia Najświętszej Marii Panny powstała nieco później i znajdowała się na terenie kapituły katedralnej.
Rolę głównego organizatora procesu kolonizacji przypisano Lubece, o czym świadczy pismo skierowane 27 kwietnia 1261 roku przez wicemistrza krajowego zakonu w Inflantach do władz i mieszkańców Lubeki. Zawierało ono wezwanie, by przed nadejściem zimy przybywać drogą morską do Memela. Zakon obiecywał nadawać przesiedleńcom w lenno „puste ziemie, należące wcześniej do zabitych Kurów-odstępców od wiary. Wielkość nadziału zależała od przynależności stanowej kolonistów. Największy nadział (40 łanów saskich) przysługiwał rycerzowi lub «uczciwemu mieszczaninowi, który przybył z koniem zakutym w zbroję»”. W ten sposób udział w kolonizacji dawał mieszczanom szansę na podniesienie statusu stanowego i zbliżenie się do pozycji rycerzy.
Pierwsi niemieccy koloniści przybyli do Memela z Holsztynu, Westfalii (Dortmundu) i Lubeki. Ich liczba przez długi czas pozostawała jednak niewielka. Na początku XVI wieku w granicach miasta mieszkało około dwudziestu rodzin – jakieś 100–150 osób.
Przedmieścia były liczniej zaludnione. Zarejestrowano w nich 143 rodziny pochodzenia nieniemieckiego, którym w średniowieczu odmawiano praw miejskich. Poza zamkiem osiedlali się przedstawiciele różnych grup etnicznych. W granicach miasta wolno było mieszkać wyłącznie Niemcom.
Zgodnie z pierwotnym planem miasto miało być ośrodkiem biskupstwa, jednak z powodu ciągłych najazdów Żmudzinów zamieszkujących zachodnią Litwę pełniło tę funkcję bardzo krótko. Żyjący w XIV wieku brat-kapłan zakonu krzyżackiego Piotr z Dusburga, autor „Kroniki ziemi pruskiej”, opisał tragedię z 1323 roku: „... Litwini ze Żmudzi ze swym wojskiem zdobyli gród Memel ... samo miasto i trzy pobliskie zamki nowo nawróconych, łodzie i inne statki, i wszystko, co mógł strawić ogień, z wyjątkiem jedynie zamku, w którym mieszkali bracia, obrócili w popiół ...”.
W 1328 roku (według innych danych – w 1326) zakon inflancki, niezdolny już bronić Memela i okolic przed Żmudzinami, przekazał zamek i miasto pod władzę zakonu krzyżackiego w zamian za posiadłości w Estonii. Biskup wraz z braćmi zakonu inflanckiego musiał opuścić miasto. Wtedy też rycerze krzyżaccy podjęli decyzję, która na długo przesądziła o losach Kraju Kłajpedzkiego. Granicę między dwiema prowincjami zakonnymi przesunięto na północ od Niemna, co oznaczało przejście Memela z Inflant (terytorium przyszłej Łotwy i Estonii) do Prus Wschodnich. Nowa władza wzmogła werbunek niemieckich osadników do Memela. Niemieccy chłopi niechętnie jednak wyruszali w tę obcą, odległą i jeszcze niezagospodarowaną krainę, dlatego zakon musiał przywoływać litewskich uciekinierów, wygnanych z Litwy za przejście na chrześcijaństwo, a także ochrzczonych Kurów, którzy dość szybko się zgermanizowali.

Makieta średniowiecznego Memela w Muzeum Zamku Kłajpedzkiego (u góry) i makieta zamku w Muzeum Litwy Mniejszej.


Kurowie
Starożytne plemię zachodniobałtyjskie, które w I i II tysiącleciu naszej ery zamieszkiwało wybrzeże Morza Bałtyckiego. Od ich imienia pochodzą nazwy Półwyspu Kurlandzkiego, Zalewu Kurońskiego i słynnej Mierzei Kurońskiej. W kronikach historycznych Kurowie występują jako groźni wojownicy i wytrawni żeglarze. Za sprawą nieustannych morskich wypraw łupieżczych na ziemie skandynawskie i statki handlowe zyskali sławę „bałtyckich wikingów”. Sagi skandynawskie często opisywały ich jako niebezpiecznych i nieprzewidywalnych sąsiadów, z którymi trzeba było toczyć zażarte bitwy morskie. Oprócz najazdów Kurowie z powodzeniem zajmowali się rybołówstwem, handlem, rolnictwem i obróbką bursztynu. Od XIII wieku los plemienia odmieniła ekspansja niemieckich krzyżowców. Kurowie długo i rozpaczliwie stawiali opór zakonowi inflanckiemu, lecz do końca stulecia zostali ostatecznie podbici. W kolejnych wiekach stopniowo się asymilowali, stając się jednym z najważniejszych składników etnogenezy narodu łotewskiego i częściowo litewskiego.
O wojowniczości tego plemienia Krzyżacy wiedzieli nie ze słyszenia. Nie dość, że w 1170 roku Kurowie złupili szwedzką wyspę Olandię, a w 1187 roku zdobyli i spustoszyli Sigtunę – polityczny i religijny ośrodek Szwecji, to jeszcze w 1193 roku dotkliwie pobili wojsko krzyżowców złożone z bremeńskich Niemców, Duńczyków i Szwedów, które wylądowało w Kurlandii. Tak dotkliwie, że Duńczycy ułożyli nawet modlitwę: „Panie, chroń nas od zarazy i Kurów”. Północnoniemiecki średniowieczny kronikarz, kanonik i scholastyk Adam z Bremy radził chrześcijanom trzymać się z dala od ich brzegów – na Morzu Bałtyckim kurońscy piraci uchodzili za najbardziej bezlitosnych.
Kurowie długo pozostawali zatwardziałymi poganami. Pierwszy biskup ryski Albert von Buxhoeveden próbował nawrócić ich na katolicyzm, lecz bezskutecznie. Nie pomogło też założone w Rydze w 1202 roku Bractwo Rycerzy Chrystusa, lepiej znane jako Zakon Kawalerów Mieczowych, który później przekształcono w zakon inflancki. W 1210 roku Kurowie ruszyli na Rygę i przez trzy dni trzymali ją w oblężeniu. Z czasem w Memlu wyrośli z nich znakomici celnicy morscy.
W 1413 roku wielki książę litewski Witold (Vytautas) w swoim liście zarzucił mistrzowi zakonu krzyżackiego zagarnięcie cudzych ziem, a mianowicie Kłajpedy (Caloypede).
Tak oto litewska nazwa tej miejscowości – „Kłajpeda” – po raz pierwszy pojawiła się w źródle pisanym. Choć w kartografii miasto zazwyczaj oznaczano jako Memel, na mapie zamieszczonej w książce Christopha Hartknocha „Alt- und Neues Preussen” z 1689 roku nosiło ono nazwę Caloypede.
W 1525 roku, gdy zakon krzyżacki przestał istnieć, wielki mistrz Albrecht Hohenzollern Brandenburski przeszedł na protestantyzm i ogłosił utworzenie pierwszego protestanckiego państwa w Europie – Księstwa Pruskiego. Memel był już wówczas ważnym pruskim portem handlowym, konkurującym z sąsiednimi Królewcem i Gdańskiem. W 1538 roku zamek Memelburg otoczono wałem ziemnym z czterema bastionami oraz szeroką fosą obronną, przez którą przerzucono drewniany most. Powstała w ten sposób twierdza, w której zamek pełnił odtąd rolę cytadeli, stała się pierwszą budowlą bastionową w całym wschodnim Nadbałtyczu.
W połowie XVI wieku miasto było już dość silnie umocnione, lecz w 1540 roku przeżyło straszliwy pożar, po którym ocalało zaledwie sześć domów. Rozpoczęto rozbudowę fortyfikacji. Żadna z nich nie zdołała jednak uchronić mieszkańców przed wielką zarazą, która w latach 1709–1710 szalała na ziemi kłajpedzkiej. Pochłonęła ponad 2000 istnień, co stanowiło mniej więcej połowę całej ludności Memla na początku XVIII wieku. Sytuację pogarszały warunki urągające wszelkiej higienie. W mieście nie było wodociągów ani kanalizacji. Wodę czerpano z rzeki lub ze studni. Nieczystości wylewano do miejskich rowów, prosto do rzeki albo do specjalnych dołów kloacznych, które opróżniano nieregularnie. Niekiedy po prostu je zasypywano i obok kopano nowe. W całej okolicy wyludniły się całe wsie. I podobnie jak po wielkim pożarze (1540 r.), ludzie zaczęli odbudowywać swoją krainę od nowa.
Mapa Kurlandii i Żmudzi (Samogitii) z 1659 roku.
ROSJANIE W MIEŚCIE

Zemgalowie
Jeden z ludów bałtyjskich, zamieszkujących południe Łotwy i północ Litwy, który zasłynął długotrwałym oporem wobec niemieckich rycerzy krzyżowców. Zemgalowie byli groźnymi przeciwnikami militarnymi także dla księstw ruskich w okresie rozbicia dzielnicowego Rusi. Niektórzy historycy twierdzą, że jako pierwsi spośród ludów bałtyjskich ustanowili władzę scentralizowaną. Była ona jednak słaba z powodu walk między poszczególnymi rodami. Tym, który je pogodził, był wpływowy wódz Viestarts, czyli Viesturs, który na początku XIII wieku stworzył jednolite państwo. Aby pokonać zewnętrznych rywali, Viesturs zawarł sojusz z zakonem kawalerów mieczowych. Gdy jednak Niemcy złamali układ sojuszniczy i wtargnęli na jego ziemie, Viesturs sprzymierzył się z Litwinami i w 1236 roku rozgromił zakon w bitwie pod Saule (obecnie Szawle).
W 1756 roku wybuchła wojna siedmioletnia1, która objęła niemal cały świat – Europę, Amerykę Północną, kraje basenu Morza Karaibskiego, Indie, Filipiny. Brały w niej udział nie tylko wielkie mocarstwa, lecz także małe państwa, a nawet niektóre plemiona indiańskie. Historycy uważają ją za wojnę kolonialną, ponieważ zderzyły się w niej interesy kolonialne czołowych mocarstw europejskich. Rosję i Austrię łączył wówczas traktat o wzajemnej pomocy. Korzystając z tego, Maria Teresa Austriacka dosłownie wezwała Elżbietę, by pomogła jej w walce z najazdem Fryderyka Pruskiego.
Imperium Rosyjskie przystąpiło do wojny siedmioletniej latem 1757 roku. Pierwszym miastem na drodze armii rosyjskiej okazał się Memel.
„Do zdobycia miasta skierowano korpus generała-en-chef Wilima Wilimowicza Fermora. Dowodzący armią rosyjską feldmarszałek Stiepan Fiodorowicz Apraksin się spieszył i wysłał Fermorowi rozkaz, by zajął Memel jak najszybciej i wszelkimi sposobami. Uznał, że siły Fermora wystarczą – według planu jego korpus miał liczyć 27 tysięcy ludzi, w rzeczywistości jednak liczył zaledwie 16 tysięcy” – pisze w swojej pracy „Rosyjskie oblężenia wojny siedmioletniej 1756–1763” doktor nauk historycznych, starszy pracownik naukowy Instytutu Historii Rosji RAN Maksim Jurjewicz Anisimow. – „7 czerwca 1757 r. Apraksin poinformował Fermora, że według jego wiadomości w Memlu znajduje się «nieliczny i do obrony wielce niewystarczający i niezdolny garnizon, osłony w pobliżu również nie ma…». W Memlu rzeczywiście pod rozkazami komendanta, podpułkownika Christopha Ernsta von Rummla, znajdowało się tylko 800 ludzi landmilicji i 80 dział. ... Fermor, człowiek ostrożny i przezorny, zawczasu przygotowywał się do oblężenia i ćwiczył żołnierzy w kopaniu aproszy oblężniczych. 19 czerwca Rosjanie podeszli pod Memel i zaczęli się okopywać – o szturmie nie myśleli. Fermor wezwał garnizon do kapitulacji, lecz Rummel odmówił i spalił przedmieście. Nocą, w blasku płonących domów, rosyjscy żołnierze podciągnęli działa (4 haubice, 5 dział 24-funtowych i 5 dział 18-funtowych, 6 moździerzy) pod twierdzę i 20 czerwca, wspólnie z przybyłą rosyjską eskadrą złożoną z 6 okrętów, ostrzelali Memel. Kilkakrotnie w twierdzy wybuchał pożar, ale udawało się go ugasić. Ostrzał trwał także w kolejnych dniach. 23 czerwca Rummel poprosił o zgodę na napisanie do dowódcy wojsk pruskich w Prusach Wschodnich, feldmarszałka Johanna von Lehwaldta, w sprawie kapitulacji twierdzy, lecz Fermor mu odmówił. Następnego ranka komendant przysłał parlamentariusza z propozycją kapitulacji na własnych warunkach: Rosjanie wypuszczają władze miejskie, kasę, mienie skarbowe oraz garnizon z bronią i honorami wojskowymi – na co Fermor odpowiedział, że zgadza się wypuścić jedynie garnizon z bronią i bez honorów. Rummlowi nie pozostało nic innego, jak poddać miasto, i 25 czerwca zajęli je Rosjanie. Nawiasem mówiąc, z warunków kapitulacji niezadowolony był feldmarszałek Apraksin, który uważał, że nie należało wypuszczać garnizonu z bronią. Jego niezadowolenie wywołało także to, że Fermor nie umieścił w akcie kapitulacji punktu pozwalającego żołnierzom i oficerom garnizonu odejść z armii pruskiej i zamieszkać, gdzie zechcą”.
Królowa austriacka Maria Teresa wyraziła swoje zadowolenie z zajęcia Memla posłowi rosyjskiemu w Wiedniu, hrabiemu Keyserlingowi, w nadziei, że dzięki udanym działaniom Rosjan wkrótce uda się zmusić nieprzyjaciela „do zawarcia chwalebnego i trwałego pokoju”.
Po śmierci carycy Elżbiety Piotrowny nowy cesarz Piotr III, który popierał politykę króla pruskiego Fryderyka II, zawarł w 1762 roku z Prusami pokój petersburski, na mocy którego Rosja zaprzestała działań wojennych i zrzekła się wszystkich zdobytych ziem. Ponadto strony podpisały traktat sojuszniczy o udzieleniu armii pruskiej wsparcia militarnego. Imperium Rosyjskie niczego w wojnie siedmioletniej nie straciło ani nie zyskało, ale umocniło swoje wpływy w Europie, pokazując swoje możliwości militarne.
Choć Memel był, mówiąc obrazowo, miastem o ciężkim losie, cierpiącym z powodu licznych wojen, pożarów, głodu i zarazy, zdołał jednak podźwignąć się gospodarczo, głównie dzięki szkutnictwu, obróbce drewna i rybołówstwu. Jako ośrodek handlowy eksportował drewno, zboże, len… Szczególnie ważne były kontakty handlowe z Wielką Brytanią. Na początku XVII wieku osiedliła się w Memlu grupa szkockich kupców, a później dużą społeczność utworzyli tu Anglicy.
Spotkanie cesarza Aleksandra I z królem i królową Prus w Memlu w 1802 roku. Z ryciny Woldta wykonanej według obrazu Dählinga. Skan z książki Nikołaja Schildera „Cesarz Aleksander Pierwszy. Jego życie i panowanie”. T. II. Sankt Petersburg, 1897.
W styczniu 1807 roku królowa Luiza uciekła przed Napoleonem przez Mierzeję Kurońską do Memla.
Podróżnik Gottfried Peter Rauschnick-Rosenwall, który odwiedził miasto w 1814 roku, tak opisał Memel w swoich dziennikach: „...miasto zbudowane jest wprawdzie nieregularnie, ale nieźle. Niektóre ulice nie przyniosłyby wstydu żadnej stolicy ... Ruch daje się tu odczuć przez cały dzień. Rzeka pełna jest statków rozładowywanych i załadowywanych, mniejszych łodzi wiozących żywność i inne towary na targ; w zgiełku przepychają się armatorzy, marynarze, kupcy, robotnicy – Litwini, Rosjanie, Żydzi, Polacy, Anglicy; smołuje się statki, pakuje towary, kręcą się wścibscy celnicy. I wreszcie setka wiatraków, zawzięcie obracających się w mieście”. Jakby wcale nie było ani wojen, ani dżumy, ani pożarów.
W czasie wojny z Napoleonem Memel był jedynym pruskim miastem, które ominęły działania wojenne. Dlatego po zajęciu Berlina przez wojska napoleońskie osiadł tu król Fryderyk Wilhelm III — miastu przyszło nawet być stolicą Prus, choć tylko tymczasową.
Wkrótce w Memlu zbudowano port handlowy2, nadal rozwijał się przemysł drzewny i stoczniowy — pod koniec XIX wieku flota liczyła już 80 statków. W mieście zaczął się rozwijać wielki przemysł. Powstała fabryka produktów chemicznych Union. W 1899 roku rozpoczęła działalność duża fabryka sklejki, a w 1900 roku zakończono budowę fabryki celulozy, która stała się największym przedsiębiorstwem w mieście. Ponadto pojawiła się elektryczność i uruchomiono tramwaj elektryczny.
W XX wiek Memel wkroczył jako niewielkie miasto przemysłowe i portowe Cesarstwa Niemieckiego, liczące 20 685 mieszkańców (według spisu z 1 grudnia 1905 roku). Spośród nich 17 870 osób uważało się za Niemców, 1 071 — za Litwinów, 851 — za Żydów.
W 1907 roku Memel odwiedził cesarz Wilhelm II, aby wziąć udział w odsłonięciu pomnika Borussia („Borussia” — łacińska nazwa Prus), wzniesionego przed ratuszem miejskim w stulecie zwycięstwa nad Napoleonem. Czterometrową rzeźbę z brązu przywieziono pociągiem z Berlina. Czy cesarz mógł wówczas przypuszczać, że już w 1923 roku „Borussia” zostanie zburzona?
21 marca 1915 roku. Walka na Libauer Straße w centrum Memla.
Wysadzona wieża ciśnień na stacji kolejowej.
XX wiek okazał się w ogóle dla Memla, podobnie jak dla całego świata, wyjątkowo niespokojny. 18 marca 1915 roku miasto zostało bez walki zajęte przez armię rosyjską pod dowództwem generała Potapowa. Wiadomość o zdobyciu Memla zaskoczyła niemiecki sztab generalny. Dokładne informacje o wkroczeniu Rosjan do Memla uzyskano od telefonistki, która rozmawiała z niemieckim oficerem aż do chwili zajęcia poczty. Jej ostatnie słowa brzmiały: „właśnie wchodzą po schodach”. Armii rosyjskiej nie udało się jednak zatrzymać w mieście na dłużej. Otrzymawszy posiłki z Królewca i przegrupowawszy się, Niemcy 21 marca wyparli Rosjan z Memla, splądrowanego i spustoszonego w ciągu trzech dni. Cała ta historia nie pociągnęła za sobą jednak jakichś szczególnych zniszczeń infrastruktury miejskiej. Wysadzono jedynie wieżę ciśnień i most w rejonie Dawillen oraz zniszczono kilka znaków nawigacyjnych w porcie.
OPERACJA „MEMEL”

Lietuvininkai
Tak nazywano Litwinów pruskich (inaczej Litwinów Mniejszych), którzy do 1945 roku zamieszkiwali północ i wschód Prus Wschodnich — Litwę Mniejszą. Obejmowała ona wschodnią część dzisiejszego obwodu kaliningradzkiego oraz Kraj Kłajpedzki. Na przełomie XIX i XX wieku liczba Litwinów Mniejszych bardzo szybko malała wskutek germanizacji i emancypacji w niemieckojęzycznych miastach Prus Wschodnich. Praw tej grupy etnokulturowej konsekwentnie bronił niemiecki filozof, poliglota, tłumacz, publicysta i poeta Georg Sauerwein (pseudonim Girėnas), który pisał w 30 językach, mówił w 62 i rozumiał jeszcze dwieście innych języków i dialektów. W 1875 roku uczony mieszkał w Kłajpedzie, gdzie występował w obronie praw języka litewskiego w Prusach Wschodnich. Litwini Mniejsi od XVI wieku byli przeważnie luteranami. Na początku XX wieku niektórzy lietuvininkai przeciwstawiali się Litwinom z Wielkiej Litwy — Żmudzinom, posługiwali się w języku litewskim nie tylko inną ortografią, lecz także pismem gotyckim, a jako niemieccy patrioci byli bliżsi Niemcom niż swoim litewskim pobratymcom.
Po I wojnie światowej część prawobrzeżnego terytorium Litwy Mniejszej, którą nazywano Krajem Kłajpedzkim, została na mocy artykułu 99 traktatu wersalskiego oddzielona od Niemiec. Sytuacja stała się dramatyczna. Walkę o przynależność odebranych ziem, a w gruncie rzeczy o niezamarzający port, podjęły Polska i Litwa, choć miejscowi Litwini w Memlu (Litwini Mniejsi — lietuvininkai) nie czuli się z tą ostatnią szczególnie związani: niemal wszyscy byli całkiem lojalni wobec Rzeszy, wyznawali luteranizm i posługiwali się pismem gotyckim, typowym dla ówczesnych Niemiec.
Kwestię kłajpedzką nazywano „gorącym kartoflem dyplomacji”. Z powodu niejasnej sytuacji politycznej wokół miasta, a także w samej Wielkiej Litwie, państwa zwycięskie ustanowiły gospodarzami regionu Francuzów.
13–14 lutego 1920 roku do Memla przybył niewielki, liczący 200 żołnierzy batalion pod dowództwem generała Dominique’a Odry’ego, który przekazał ster rządów samorządowi lokalnemu — Dyrektoriatowi, złożonemu z miejscowych Niemców. To oni rozstrzygali wszystkie bieżące sprawy regionu. 7 lipca 1920 roku generała Odry’ego zastąpił francuski komisarz Petisné, który próbował zreorganizować aparat administracyjny obszaru, w rzeczywistości jednak dawna administracja pruska zachowała swoje wpływy.
Przez trzy lata pozostawania pod protektoratem Francji Memel nieco ożył — faktycznie, choć jeszcze nieoficjalnie, stał się wolnym miastem: miał prawo zawierać umowy handlowe z państwami obcymi, miał własny sąd, flagę i suwerenność celną, nadal obowiązywały dawne prawa. Jedna po drugiej otwierały się firmy handlowe i banki. Do miasta napływał zagraniczny kapitał. Odrodziły się też tradycje budownictwa okrętowego: w 1922 roku stocznia inżyniera Lindenaua zbudowała pierwszy w historii miasta żelazny parowiec o dużej wyporności. Zarazem jednak dawało się odczuć napięcie między poszczególnymi grupami etnicznymi. Na tle widocznego dobrobytu pojawił się nowy problem — bezrobocie. Narastał kryzys gospodarczy, zwłaszcza w przemyśle drzewnym. Uważa się, że właśnie z powodu kryzysu idea „wolnego miasta” zawisła w próżni. „… tę ideę energicznie i uparcie propagowali Niemcy, nie bacząc na trudności gospodarcze i możliwe straty przemysłu, do których doprowadziłaby realizacja projektu. Nacjonalistycznie nastawiona część Litwinów z regionu, która nie popierała tej idei i wezwała na pomoc rodaków z Litwy, wzniecił zbrojne powstanie przeciwko rządowi Kraju Kłajpedzkiego” — napisał w swoich wspomnieniach premier Litwy Ernestas Galvanauskas (1882-1967).
Do oficjalnego ogłoszenia Memla wolnym miastem nie doszło. W 1923 roku przestał on być niemiecki i wszedł w skład Litwy. Dla Niemców Memel padł ofiarą litewskiej agresji, Litwini zaś dążyli do wyzwolenia go z siedmiowiekowej niemieckiej niewoli.
Rząd litewski bardzo trafnie wybrał moment zajęcia Memla: zimą 1922/23 Niemcy i Francja, strony zainteresowane kwestią kłajpedzką, były pochłonięte sporem wokół Zagłębia Ruhry. 18 grudnia 1922 roku w Memlu utworzono Komitet Ocalenia Litwy Mniejszej. Operację o kryptonimie „Memel” koordynował litewski oficer kontrwywiadu Jonas Polovinskas. 10 stycznia do Kraju Kłajpedzkiego przybyło koleją ponad tysiąc uzbrojonych żołnierzy regularnej armii litewskiej (różne źródła podają różne liczby). Byli ubrani po cywilnemu i nosili opaski ze skrótem MLS, który oznaczał „Ochotnik Litwy Mniejszej”. Spośród miejscowych po stronie „powstańców” stanęło zaledwie paręset osób. Memla broniło 250 Francuzów, 350 niemieckich policjantów i 300 miejscowych cywilów.
W miejscu rzeźby „Prusy” (Borussia) nad brzegiem Danė w centrum Kłajpedy stoi obecnie pomnik litewskiego rybaka.

Litwa Mniejsza
Ta kraina historyczna, położona w dolnym biegu Niemna, ukształtowała się do początku XVI wieku na terytorium zakonu krzyżackiego, które przypadło mu na mocy pokoju mełneńskiego z 1422 roku. Zamieszkiwali ją Prusowie i Litwini, którzy do początku XVI wieku utworzyli odrębną grupę etnokulturową — lietuvininków. Wzmiankowany w „Kronice pruskiej” Szymona Grunaua termin Kleinlittaw jest niemiecką formą nazwy „Litwa Mniejsza”. Upowszechnił się on jednak dopiero w XIX–XX wieku i używany był przede wszystkim w pracach historyków i etnografów. To na terenie Litwy Mniejszej ukształtował się litewski język literacki: w 1547 roku wydano tu pierwszą książkę w języku litewskim, a w 1653 roku — pierwszą gramatykę języka litewskiego. Do 1945 roku (z wyjątkiem Kraju Kłajpedzkiego, który w wyniku I wojny światowej przekazano pod mandat Ligi Narodów) Litwa Mniejsza stanowiła część Niemiec (Prus). Po II wojnie światowej jej terytorium podzielono między trzy państwa — Litwę, Rosję i Polskę.
11 stycznia pierwsze wsie pod Memlem zajęto bez oporu. Dla atakujących większym problemem niż same działania wojenne okazały się warunki, w jakich je prowadzono. Większość „ochotników” nie miała doświadczenia w walkach zimą. Jeden z litewskich strzelców pisał później, że powstańcy mieli kłopoty z nieznanymi im niemieckimi karabinami, które otrzymali po przybyciu do Memla, i po zaledwie kilku strzałach nie mogli już z nich korzystać. Na nic zdały się również niemieckie karabiny maszynowe chłodzone wodą — po prostu zamarzały na mrozie.
Poważne starcia wybuchły na przedmieściach Memla w nocy z 13 na 14 stycznia. Polovinskas skontaktował się z Kownem i otrzymał od Ernestasa Galvanauskasa rozkaz zajęcia Memla, ale przy jak najmniejszych ofiarach. Vygantas Vareikis, jeden z autorów Encyklopedii Litwy Mniejszej, szczegółowo opisał sytuację przed powstaniem oraz rolę Związku Strzelców Litewskich w okupacji Kraju Kłajpedzkiego, ponieważ temat ten aż do początku lat 90. należał do najsłabiej zbadanych w litewskiej historiografii. Zauważył także, że źródła różnią się między sobą, a każda ze stron przedstawia wydarzenia tak, jak uważa za stosowne, niekiedy mocno zniekształcając ich rzeczywisty przebieg. Podawane są rozbieżne liczby zarówno ofiar operacji, jak i rzekomych powstańców, których rolę w dosłownym sensie odegrały regularna armia litewska i Związek Strzelców Litewskich. Myśl Vareikisa potwierdza w swoich wspomnieniach sam Galvanauskas: „Historię często »wygina się« w tę i we w tę, próbując znaleźć w przeszłości wyjaśnienie tego, co dzieje się w teraźniejszości. Jeden z aktywnych uczestników przyłączenia Memla do Litwy pisał do mnie w liście z 27.12.1956 r.: »Nasze młode litewskie pokolenie nie tylko fałszuje historię powstania w Memlu, lecz także wymyśla nieistniejących jego uczestników, przypisując im wymyśloną odwagę«”.
Jakkolwiek jednak „wyginano” historię powstania, efekt był jeden: połączone siły miejscowych powstańców i wojska zajęły Memel 15 stycznia 1923 roku. Następnego dnia Rada Ambasadorów Ententy zgodziła się przekazać Kraj Kłajpedzki Litwie, stawiając jednak ultimatum: zachować autonomię kraju, zapewnić swobodę tranzytu i możliwość korzystania z portu w Memlu przez Polskę, równouprawnienie języka niemieckiego i litewskiego oraz równość praw obywatelskich i handlowych cudzoziemców i mieszkańców autonomii.
Litwa przyjęła wszystkie warunki, które zapisano w podpisanej 8 stycznia 1924 roku Konwencji między Litwą a mocarstwami sprzymierzonymi — Anglią, Francją, Włochami i Japonią. Do dokumentu dołączono „Statut Kłajpedy”, stanowiący jego integralną część. Wtedy też, w 1924 roku, nastąpiło faktyczne przekazanie Memla Litwie — jak podkreślano nieoficjalnie, jako swego rodzaju rekompensata za utratę Wileńszczyzny, którą kilka lat wcześniej oddano Polsce, zdaniem Litwinów — w bardzo wątpliwych okolicznościach.
Przeprawa promowa łącząca miasto z Mierzeją Kurońską to pierwsze, co poznaje w Kłajpedzie turysta przybywający od strony Neringi (i Kaliningradu).
Historyk Alfred Erich Senn nazwał okupację Memla „najśmielszym krokiem Litwy w polityce zagranicznej okresu międzywojennego”, choć krok ten naruszał ustalenia wersalskie.
Portowe miasto u ujścia Niemna, które stało się Kłajpedą, nie przestało być kością niezgody. Niemcy nigdy nie ukrywały, że będą dążyć do odzyskania swojego terytorium, którego większość mieszkańców mówiła po niemiecku i uważała się za Niemców. Litwini z kolei twardo trwali przy swoim stanowisku, czego dowodzi referat Antanasa Smetony opublikowany w piśmie Związku Strzelców „Trimitas”: „Memel musi stać się częścią Litwy z przyczyn gospodarczych, nawet gdyby nie mieszkał tu ani jeden Litwin”. Kto na pewno stracił na wszystkich tych zmianach, to rdzenni lietuvininkai. W 1945 roku masowo uciekali do Niemiec.
CAŁKOWITY „ANSCHLUSS”
Zamysł odzyskania swoich ziem Niemcy zrealizowały w 1939 roku. Rząd litewski był zmuszony krok po kroku spełniać niemal wszystkie żądania Niemców, którzy metodycznie podsycali napięcie w kraju, poddawali miejscową ludność indoktrynacji i prowokowali zamieszki w porcie, ilekroć do Kłajpedy przypływały liniowce pasażerskie z Niemiec.
Doktor nauk społecznych, docent Uniwersytetu Kłajpedzkiego, starszy pracownik naukowy Instytutu Historii i Archeologii Regionu Bałtyckiego Arūnė Arbušauskaitė w artykule „Niektóre specyficzne epizody anschlussu Kłajpedy/Memla w marcu 1939 roku”, napisanym na podstawie dokumentów archiwalnych i analizy badań historycznych nad stosunkami dyplomatycznymi między Litwą a Niemcami, opisuje pozornie drobny, lecz bardzo wymowny epizod, charakteryzujący sytuację w mieście — to, jak ludność witała i żegnała niemieckie statki: „4 czerwca 1938 r. zebrał się tam wielki tłum, by pożegnać statek »Tannenberg«. Gdy tylko odbił od nabrzeża, z pokładu rozległy się okrzyki: »Memelczanie, trzymajcie się!« Było to jak dolewanie oliwy do ognia. Na nabrzeżu tłum zaczął skandować hitlerowskie hasła: »Chcemy wrócić do Rzeszy! Jeden naród — jeden wódz!« Podczas powitania statku »Preussen« 31 czerwca nazistowskie hasła, hymny i pieśni brzmiały jeszcze śmielej”.

Dalsze wydarzenia potoczyły się jeszcze szybciej: „Z jakiego powodu — nikt nie potrafił wyjaśnić. Wszystko się pomieszało: naziści rzucali kamieniami w Litwinów, Litwini w nazistów, wszyscy razem i każdy z osobna »walczyli« z policją; padły strzały i pojawili się pierwsi ranni… Rany odniosło około 15 policjantów i mniej więcej tyle samo demonstrantów. Bójka przeniosła się z portu na ulice miasta i trwała do północy”.

Związek Strzelców Litewskich
Ochotnicza organizacja paramilitarna wspierana przez państwo, stanowiąca szczególną jednostkę Sił Zbrojnych Litwy, której zadaniem jest szkolenie ludności cywilnej w zakresie samoobrony i prowadzenia wojny partyzanckiej. Związek powstał w 1919 roku jako pospolite ruszenie. Litewscy strzelcy brali udział we wszystkich wojnach Litwy w XX wieku, w tym w operacji z 1923 roku, w wyniku której Kłajpeda została przyłączona do Litwy. Do 1940 roku była to najsilniejsza organizacja na Litwie. Należeli do niej zarówno etniczni Litwini, jak i Białorusini oraz Rosjanie. Po wkroczeniu wojsk sowieckich na Litwę w 1940 roku Związek Strzelców Litewskich został zdelegalizowany, a większość jego członków aresztowano. W latach powojennych ocalali strzelcy litewscy przyłączyli się do „leśnych braci”, a w 1989 roku związek odrodził się. Liczy dziś ponad 10 tysięcy członków. Dla porównania: przed II wojną światową należało do niego 61 tysięcy osób.
11 grudnia 1938 roku w Kłajpedzie odbyły się wybory do samorządu miejskiego — sejmiku. Większość głosów — 87 procent — oddano na wspólną listę partii niemieckich. W rezultacie naziści objęli kluczowe stanowiska w urzędach.
Na czele nowego dyrektoriatu stanął były dyrektor banku Vilius Bertulaitis, zastępca dowódcy oddziałów szturmowych Ernsta Neumanna. Tak opisał on główne kierunki działalności: „Nowy dyrektoriat, kierując się zasadami światopoglądu narodowosocjalistycznego, za swój cel uważa utorowanie naszemu ojczystemu krajowi drogi ku szczęśliwej przyszłości… Propaganda przeciwko narodowemu socjalizmowi w żadnym wypadku nie będzie dopuszczana”. Wszystkich urzędników od razu zmuszono do wstąpienia do oddziałów szturmowych — w przeciwnym razie groziło zesłanie „tam, gdzie nie świeci ani słońce, ani księżyc”. Nabór do oddziałów był surowy. Nie przyjmowano osób nieprawomyślnych, wcześniej karanych ani chwiejnych moralnie. Młodzież wciągano w szeregi Hitlerjugend.
Komendantem służby bezpieczeństwa Kraju Kłajpedzkiego został Neumann. Aby zjednoczyć wszystkie działające w kraju organizacje niemieckie, utworzył Związek Dowódców, do którego weszli wszyscy członkowie dyrektoriatu oraz kierownicy wszystkich służb i urzędów. W ten sposób mężczyźni zdolni do noszenia broni znaleźli się pod kontrolą.
Naziści organizowali hałaśliwe wiece masowe. Wielu mieszkańców zaczynało wierzyć, że kraj rzeczywiście powróci do Rzeszy. Nazista i przywódca wszystkich niemieckich sportowców Fritz Walgahn ogłosił tezy: „Żaden Niemiec nigdy nie wywiesi białej flagi, ludzie chcą połączyć się ze swoim narodem, krew — ze swoją krwią, i nikt nie zdoła temu przeszkodzić”.
I rzeczywiście, nikt im nie przeszkodził. Arūnė Arbušauskaitė pisze: „… wszystko wydarzyło się w ciągu jednej nocy. «Kłajpeda była — i Kłajpedy nie ma. We wtorek kładliśmy się spać pod władzą litewską, w środę wstawaliśmy już pod niemiecką…» — z goryczą zażartował korespondent gazety XX amžius («XX wiek»). 22 marca 1939 roku, środa, godzina 8 rano. Radio Heilsberg (obecnie Lidzbark Warmiński w Polsce) podało, że rządy Niemiec i Litwy porozumiały się co do przekazania jeszcze tego samego dnia Kraju Kłajpedzkiego Niemcom. Pół godziny później poinformowało o tym radio moskiewskie i kowieńskie. Około godziny 9 zaczynają wyć syreny fabryk, na domach pojawiają się flagi ze swastyką. Ten środowy poranek najbardziej wrył się w pamięć. Flagi ze swastyką, bicie dzwonów kościołów, syreny zakładów i statków, samoloty na niebie, w radiu litewskim — tylko muzyka rozrywkowa, w niemieckim — co pół godziny powtarzane jedno zdanie: Memel ist frei! (Memel jest wolny!), tłumy ludzi w bankach i kasach oszczędnościowych, kolejki do telefonów…”
Tego samego dnia redakcja gazety Vakarai („Zachód”) w ostatnim numerze (nr 68, 1939 rok) pisała, żegnając się z czytelnikami: „Kto musi się wycofać, niech to uczyni tak, jak marynarz opuszcza swój statek. Ci, którzy stali się szczurami, nigdy nie będą mogli być dumni ze swojego postępku. Ale… część ludzi przecież tu zostanie, bez względu na to, jak potoczą się ich losy. Wy, którzy zostajecie, umacniajcie swego ducha, umiejcie być twardzi i ostrożni. Nie zapominajmy, że koło historii nigdy się nie zatrzymuje”.
22 marca 1939 roku o 23.55 w Berlinie ministrowie spraw zagranicznych Litwy i Niemiec (Urbšys i Ribbentrop) podpisali układ o przekazaniu Kraju Kłajpedzkiego Niemcom. Następnego dnia w Kłajpedzie były już oddziały szturmowców. Wraz z nazistowską Służbą Porządkową (Ordnungsdienst) i miejscową policją zajęły pocztę, urząd celny, port i urzędy. Rozpoczęły się aresztowania litewskich działaczy. Tego samego dnia nazistowski Memel witał Hitlera. Przybył on na krążowniku „Deutschland” w eskorcie 40 okrętów wojennych, kilku wodnosamolotów i samolotów wojskowych, po czym przemówił do miejscowej ludności z balkonu miejskiego teatru dramatycznego.
Jak pisze ta sama Arūnė Arbušauskaitė, przemówienie Hitlera wydrukowały lub streściły we fragmentach niemal wszystkie gazety litewskie. Oficjalnego przekładu na litewski jednak nie odnaleziono. Zachował się cytat w jednej z wersji tłumaczenia z gazety Lietuvos aidas („Echo Litwy”) z 24 marca: „...Niemcy nie zamierzają nikomu na świecie wyrządzać krzywdy, ale trzeba było położyć kres cierpieniom, na które przez 20 lat cały świat narażał Niemców… Niemcy rzuciły już raz Niemców memelskich na pastwę losu, gdy pogodziły się z hańbą i niesławą. Dziś memelscy Niemcy… znów stają się obywatelami potężnej Rzeszy, zdecydowanej wziąć swój los we własne ręce, nawet jeśli nie podoba się to połowie świata”. Hitler symbolicznie przekazał Obwód Memelski Neumannowi i wrócił do Niemiec.

Kłajpeda po raz kolejny oficjalnie przestała istnieć, stała się częścią Rzeszy Niemieckiej i weszła w skład Prus Wschodnich pod nazwą Memel. Nad gmachem zarządu gubernialnego załopotała flaga ze swastyką.
Julius Deksnis, przewodniczący litewskiej republikańskiej organizacji uczestników II wojny światowej walczących po stronie koalicji antyhitlerowskiej, wspomina: „Od 23 marca 1939 roku rządzą tam Niemcy, ale istniała też kolonia litewska. Litwini pracowali w porcie i w fabryce tekstylnej … wszędzie panowała nędza, brak perspektyw i strach przed jutrem. Memel w latach 1939–40 to miasto na wskroś niemieckie, w którym nierówności społeczne odczuwało się szczególnie mocno. Port pracował na rzecz wielkich Niemiec i Prus. Jedni zbijali miliony, inni z trudem wiązali koniec z końcem. Kolonia litewska przy tym zawsze czuła się drugą kategorią. Miejscowa gmina żydowska była już zniszczona.
W środkach transportu wisiały tabliczki «Tylko dla Niemców». Były publiczne rozrywki, na przykład kino, do którego wpuszczano wyłącznie Niemców. Nawet Litwini luteranie mieli prawo stać jedynie na progu luterańskiego kościoła. Wchodzić do świątyni mogli tylko Niemcy”.
Należy tu zauważyć, że ograniczenia praw dotyczyły osób nieposiadających niemieckich dokumentów, a większość miejscowych mieszkańców otrzymała je praktycznie zaraz po anszlusie.
Wraz z Kłajpedą zniknęła w nieznanym kierunku stojąca przed teatrem rzeźba Ännchen von Tharau, którą opiewał w swoich wierszach słynny miejscowy poeta Simon Dach. Jedni przypuszczają, że w jej miejscu zamierzano postawić popiersie Hitlera, inni — że posąg był zwrócony plecami do balkonu teatru, co mogło urazić führera. Później w tym samym miejscu ustawiono jej kopię.
Ännchen von Tharau to postać rzeczywista. Według jednej z wersji dziewczyna była córką pastora Neandera, zmarłego w 1630 roku. Po śmierci ojca siedemnastoletnia Ännchen poślubiła kaznodzieję Johanna Portatiusa. Simon Dach również był w niej zakochany. Zajmując jednak skromne stanowisko nauczyciela w szkole katedralnej w Królewcu, żył w dość ciężkich warunkach. Za namową rodziny dziewczyna wyszła za mąż za innego.
Po przyłączeniu do Niemiec Memel stał się bazą niemieckiej floty i twierdzą morską. Już w kwietniu 1939 roku rozpoczęto tu budowę lotniska wojskowego, umocnień stałych i podziemnego magazynu paliwa. Rzesza zaczęła przygotowania do wojny. Potencjał gospodarczy miasta gwałtownie spadł. Tysiące Litwinów i Żydów w pośpiechu sprzedawało swoje sklepiki i nieruchomości, w pośpiechu opuszczając rodzinne strony.
Most Giełdowy (Börsenbrücke) wyglądał kiedyś tak...
W kwietniu 1939 roku do Memel zawitał gauleiter Erich Koch — nadprezydent Prus Wschodnich. Oświadczył, że miasto ma się stać drugim co do wielkości i znaczenia w regionie po Królewcu, i nakreślił najbardziej świetlane perspektywy, by poprawić nastroje mieszkańców. Piękne przemówienia jednak nie pomogły. Wkrótce zaczęło brakować żywności, półki sklepowe stopniowo pustoszały, ceny rosły. Najbardziej ucierpiały zakłady pracujące na surowcach z zagranicy. Na powierzchni utrzymały się jedynie fabryki, których produkcja miała przeznaczenie wojskowe. Stocznia Lindenau budowała na przykład trałowce.

W czasach ZSRR
Litwa, podobnie jak wszystkie republiki bałtyckie i wiele innych republik radzieckich, otrzymywała z budżetu związkowego znacznie więcej, niż do niego wnosiła. Po pierwsze, dzięki ZSRR znacząco powiększyła swoje terytorium. W 1940 roku jej powierzchnia była o jedną trzecią mniejsza. Co więcej, poszerzone granice Litwa zachowała także w 1991 roku — po wystąpieniu z ZSRR. Rejony wileński i kłajpedzki oraz część regionu suwalskiego przeszły do Litwy od Polski na mocy umowy granicznej z 1945 roku. Straty wojenne republiki wyniosły według różnych szacunków 30 miliardów dolarów. Zniszczona została niemal cała energetyka, fabryki, transport, mosty i porty. Budżet związkowy zainwestował bajońskie sumy w stworzenie litewskiego przemysłu obrabiarkowego, lekkiego i chemicznego. Zbudowano dwie fabryki nawozów, zakład produkcji włókien sztucznych i rafinerię ropy naftowej. W republice pojawił się przemysł spożywczy i maszynowy. Budowano domy, drogi, promy, odbudowano port w Kłajpedzie, a w samej Kłajpedzie powstała stocznia remontowa. Kowieńska Elektrownia Wodna, Elektrownia Cieplna Elektrėnai i zamknięta w czasach postradzieckich Ignalińska Elektrownia Jądrowa — to również radzieckie dziedzictwo.
Asta Dikovienė w tygodniku „Klaipėda” z 30 marca 2019 roku przytacza opinię historyka Šarūnasa Liekisa, który doszedł do wniosku, że „w 1939 roku Litwa nie miała żadnych szans na utrzymanie Kraju Kłajpedzkiego przy wyraźnej dysproporcji sił, a w dodatku nie miała zbyt wielu zwolenników wśród miejscowej ludności. Utrata Kraju Kłajpedzkiego była dla Litwy bolesnym ciosem”. Z kolei w cotygodniowym dodatku kulturalnym gazety Lietuvos aidas z 24 marca 1939 roku poeta i publicysta Faustas Kirša ze smutkiem podsumował:
„Z granic naszego państwa wypadła Kłajpeda. Razem z Kłajpedą utraciliśmy część wybrzeża Morza Bałtyckiego i wydmy, Rambynas, Zalew Kuroński, ujście Niemna, jelenie. Utraciliśmy jedno z ognisk kultury, cząstkę własnego serca, i łzy napływają do oczu, jakbyśmy rozstawali się na wieki”.
PRZEZ WOJNĘ DO WŁADZY RAD
W latach II wojny światowej Niemcy ogłosili Memel twierdzą i przekształcili go w centrum potężnego rejonu umocnionego. Operacja kłajpedzka, którą marszałek Związku Radzieckiego Iwan Christoforowicz Bagramian nazwał w swoich wspomnieniach „decydującą w całej bałtyckiej strategicznej operacji zaczepnej”, rozpoczęła się 5 października 1944 roku. Jej celem było wyjście na wybrzeże Morza Bałtyckiego i odcięcie lądowemu zgrupowaniu Grupy Armii „Północ” dróg odwrotu do Prus Wschodnich. Przez około dwa miesiące obronę Memla utrzymywały trzy niemieckie dywizje. Okrążone, wyludnione miasto, w którym pozostały jedynie jednostki wojskowe, Volkssturm i oddziały specjalne, nie poddawało się do końca stycznia 1945 roku. Jako ostatni, mroźnej nocy 28 stycznia, opuścili Memel saperzy minerzy, a rankiem na ulicach płonącego miasta pojawili się żołnierze radzieckiej 16. Litewskiej Kłajpedzkiej Dywizji Strzeleckiej Czerwonego Sztandaru, sformowanej w Bałachnie w obwodzie gorkowskim głównie z uchodźców i ewakuowanych z Litwy. Tego samego dnia, 28 stycznia, miasto zostało wyzwolone z rąk faszystów. Wycofując się, wysadzili oni w powietrze obiekty przemysłowe i mosty. Według danych Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Litewskiej SRR Memel został zniszczony w 65–70%. Zniszczeniu uległo 60% zakładów przemysłowych i 50% budynków o przeznaczeniu kulturalnym.
W sierpniu 1945 roku konferencja poczdamska, trzecie i ostatnie oficjalne spotkanie przywódców „wielkiej trójki” – ZSRR, USA i Wielkiej Brytanii – de facto przekazała Memel wraz z przedmieściami Związkowi Radzieckiemu. Miasto ostatecznie przemianowano na Kłajpedę. Trzy lata później uchwalono ustawę o podziale administracyjno-terytorialnym Republiki Litewskiej, w której po raz pierwszy wspomniano o obwodzie kłajpedzkim jako części Litewskiej SRR. Wszyscy mieszkańcy Kłajpedy narodowości litewskiej otrzymali obywatelstwo radzieckie. Niemcy z Kłajpedy mogli ubiegać się o przyjęcie do obywatelstwa ZSRR w trybie indywidualnym.
Ponieważ po wyzwoleniu ludności cywilnej w mieście było niewiele, do odbudowy przemysłu zaczęli przybywać osadnicy z różnych stron Związku Radzieckiego. Kłajpeda zaczęła mówić po rosyjsku.

Port – serce Kłajpedy! © portofklaipeda.lt

Zaraz po wojnie w mieście rozpoczęły się prace odbudowlane i budowlane. Co prawda stosunek nowej władzy radzieckiej do historycznej architektury, z powodu skojarzeń z faszystowską przeszłością, był, delikatnie mówiąc, nie zawsze przychylny. Budując nową Kłajpedę i oczyszczając ją z ruin, władza ta zacierała kształtowane przez wieki niepowtarzalne oblicze starego miasta. Już w 1946 roku uruchomiono stałe połączenie promowe przez Zalew Kuroński na Mierzeję, zaczęły działać niektóre zakłady. Rozwój gospodarczy Kłajpedy po raz kolejny wyznaczały nie lokalne potrzeby i zasoby, lecz interesy całego Związku. Port po przebudowie stał się bazą ogromnej floty rybackiej i zaopatrywał w ryby oraz inne produkty rybne całą europejską część ZSRR.

Promy
Te pracowite jednostki są chyba najwygodniejszym środkiem transportu z Litwy do krajów Europy. Promem morskim z Kłajpedy można wygodnie dotrzeć do szwedzkiego Karlshamn, niemieckiej Kilonii i stolicy Danii – Kopenhagi. Trasy obsługują statki duńskiego przedsiębiorstwa DFDS Seaways, założonego w 1866 roku i zaliczanego do największych przewoźników promowych na Starym Kontynencie. Starając się zaspokoić potrzeby każdego pasażera, firma oferuje różne rodzaje kabin – od miejsc siedzących w klasie ekonomicznej po Commodore Deluxe. W zależności od wybranej klasy kabiny podróż może zamienić się z praktycznej przeprawy w prawdziwy morski rejs najwyższej klasy. W razie potrzeby można zabrać ze sobą także samochód. Na statkach stworzono również specjalne udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami. Przeprawa promowa łączy leżącą na stałym lądzie Kłajpedę z Mierzeją Kurońską. Stary terminal pasażerski, położony u ujścia Dane, przyjmuje promy przewożące wyłącznie pasażerów bez pojazdów. W 2013 roku na przeprawie pojawiła się nowoczesna poczekalnia i restauracja. Nowa przeprawa znajduje się w południowej części miasta i przeznaczona jest dla pasażerów z samochodami.
W latach 1952–1970 zbudowano nowy, duży port rybacki, w którym działało pięć przedsiębiorstw połowowych; powstały dwie stocznie remontowe, stocznia „Baltija”, zakład przetwórstwa rybnego, fabryka konserw, fabryka sprzętu połowowego oraz kombinat bednarsko-opakowaniowy „Progress”. W latach 1966–69 dołączyła do nich Zachodnia Stocznia Remontowa – największe przedsiębiorstwo Kłajpedy. Stara część portu została rozbudowana i stała się bramą radzieckiego eksportu na Zachód – ropy naftowej, węgla kamiennego, zboża i metali. W 1986 roku w porcie w Kłajpedzie zrealizowano imponujący projekt strategiczny – największą na świecie morską przeprawę dla składów kolejowych. Połączyła ona Kłajpedę z portem Mukran na niemieckiej wyspie Rugia. A wszystko to oznaczało nowe miejsca pracy.
W latach 70. XX wieku, za sprawą masowego napływu nowej siły roboczej – litewskich chłopów ze wsi do miasta – w Kłajpedzie zaczął przeważać język litewski.
Nie zapomniano też o obiektach kulturalnych i oświatowych. W 1946 roku odrestaurowano teatr dramatyczny, w 1956 roku pierwszych powojennych widzów przyjął Ludowy Teatr Operowy. Już w 1959 roku miejscowi studenci mogli kształcić się w nowo otwartej kłajpedzkiej filii Politechniki Kowieńskiej. Zaczęło działać wiele muzeów, w tym słynne muzeum-akwarium, muzeum zegarów, muzeum bursztynu... Powstawał park rzeźb im. Martynasa Mažvydasa. Choć miasto zabudowywano typowymi szarymi radzieckimi „pudełkami” – nawiasem mówiąc, od 1961 roku podłączanymi do sieci gazowej – zachowało ono swoją odrębność dzięki nielicznym zabytkom architektury, które przetrwały wszystkie wojny.
Utracono jednak także wiele interesujących pod względem architektonicznym budowli użytkowych – takich jak znany od XVII wieku gmach Giełdy, stojący przy moście o tej samej nazwie, w miejscu dzisiejszego skweru Odrodzenia (Atgimimo), przez długi czas jeden z najważniejszych ośrodków kulturalnych, finansowych i politycznych miasta. Albo jedna z pierwszych w Europie remiz strażackich, czy Dom Słonia (Dramblio namas) – dawny szachulcowy spichlerz niedaleko placu Lietuvininkų (Lietuvininkų Aikštė). Nie przetrwał również najstarszy kościół luterański św. Jana (Johanneskirche), którego historia sięgała 1258 roku. Wielokrotnie był niszczony, płonął i zmieniał miejsce. Przypuszcza się, że po reformacji kościół stał już na wschodnim krańcu wyspy Starego Miasta, lecz spłonął w 1540 roku. W latach 1696–1706 wzniesiono już trójnawową świątynię św. Jana z ośmiobocznymi sklepieniami gwiaździstymi na końcu ulicy Targowej. Budowla miała 37 metrów długości, 22 metry szerokości i wieżę o wysokości 50 metrów. W 1790 roku budynek przeszedł remont, a jego wieża, podwyższona o 11 metrów, z balkonem widokowym, angielskim zegarem i wiatrowskazem w kształcie żaglowca, nabrała cech barokowych.
Przechowywano tu portret urodzonego w Kłajpedzie Matthäusa Prätoriusa – pastora protestanckiego, a później księdza katolickiego, historyka i etnografa, który kształcił się na uniwersytetach w Królewcu i Rostocku. Jego dzieło o historii i kulturze Prus – Deliciae Prussicae oder Preussische Schaubühne – zawiera wiele informacji etnograficznych o pruskich Litwinach i dawnych Prusach.
Fosa wokół zamku w Memelu służy obecnie jako marina.
KŁAJPEDA MA WYJĄTKOWY CHARAKTER
Stare Miasto
Rzeka Dane dzieli Kłajpedę na dwie części. Na lewym brzegu rozłożyło się Stare Miasto. Zachowało ono zarówno dawny układ, jak i atmosferę minionych czasów. Średniowieczne wąskie uliczki, przy których mnóstwo niewielkich domków krytych dachówką stoi tuż obok siebie, tworzą swoisty labirynt złożony z kwartałów wytyczonych ściśle pod kątem prostym. Dawne domy szachulcowe, sąsiadujące zgodnie ze współczesną zabudową, przypominają o niemieckiej przeszłości miasta na wyspie zamkowej.
W 1571 roku książę Albrecht Fryderyk wydzielił tu działki pod budowę nowych zagród. Część północną, czyli Stare Miasto, gdzie osiedlać się mogli wyłącznie niemieccy kupcy i rzemieślnicy, od Dzielnicy Garbarskiej (późniejszego Friedrichstadtu), zamieszkanej przez przedstawicieli „brudniejszych” zawodów (garbarzy, łaziebników, cyrulików, rybaków) oraz grup etnicznych, oddzielało stare koryto rzeki.
Pod koniec XVII wieku, ze względu na niewielki obszar Starego Miasta, w jego granicach administracyjnych zaczęło brakować miejsca do osiedlania się. Coraz więcej niemieckich kupców i rzemieślników zamieszkiwało w Dzielnicy Garbarskiej. Domagali się oni przyłączenia jej do Starego Miasta. Władze jednak w 1693 roku nadały dzielnicy garbarzy przywilej, herb i flagę oraz nazwały ją Friedrichstadtem. Zarządzał nią senior podlegający decyzjom magistratu Memla, a sprawy sądowe rozstrzygano na Starym Mieście. Do granic administracyjnych Starego Miasta Friedrichstadt włączono dopiero w 1722 roku i wtedy też zasypano rozdzielające je koryto rzeki. (Według innych danych zasypano je około 1665 roku, ćwierć wieku przed „oficjalnym” powstaniem Friedrichstadtu).
Historyczne kwartały mają w sobie jakąś magiczną siłę przyciągania!
Stare Miasto (Altstadt) powstawało zgodnie z tradycjami urbanistycznymi krzyżowców: najpierw wzniesiono zamek, obok niego zbudowano miasto, a do obrony zamku wykorzystano fosy, przez które przepływała rzeka. W 2002 roku w miejscu, gdzie stał zamek, otwarto muzeum, w którym wystawiono artefakty odnalezione podczas wykopalisk. Niektóre podziemne budowle twierdzy z XVI–XVIII wieku zachowały się całkiem nieźle. Dziś można je zwiedzać.
Ze względu na przypominającą szachownicę sieć ulic i uliczek, ukształtowaną w XIII–XV wieku, Stare Miasto zalicza się do zabytków urbanistyki. Zachowały się tu drewniane i murowane kamienice mieszczańskie, które harmonijnie sąsiadują z nowoczesną zabudową. Charakterystyczne dla tej części Kłajpedy są kwartały szachulcowych3 spichlerzy. Są też domy w tym stylu. Jednak po katastrofalnym pożarze w 1854 roku budowy mieszkalnych domów szachulcowych zakazano z uwagi na ich łatwopalność.
Wartość historyczną ma Teatr Dramatyczny przy placu Teatralnym, zbudowany w 1893 roku w miejscu poprzedniego, który spłonął. Dyrygował w nim kiedyś sam Wagner.
Na ulicach Kłajpedy zadomowiły się również współczesne symbole. Na przykład fantazyjne małe rzeźby: uszatej myszki, kota o imieniu Klaipėdis, dobermana wyglądającego z domu w pobliżu starego rynku oraz Kominiarza (rzeźbiarz Klaudijus Pudymas), siedzącego na dachu jednego z domów przy ulicy Kurpių. Jak w wielu miastach nadbałtyckich, w Kłajpedzie zawód ten był bardzo poszukiwany. Spotkanie kominiarza uważano za dobry znak.
Słynny memelski szachulcowy „dom-słoń” niestety nie przetrwał do naszych czasów.
Na ścianie jednego z domów znajduje się rzeźba „Smok”, z którego nozdrzy podczas deszczu spływa woda do odcisku ludzkiej stopy w kamieniu. To ilustracja legendy o pochodzeniu nazwy miasta Kłajpeda:
Dawno, dawno temu nad brzegami rzeki Akmena, dzisiejszej Dane, żyło plemię oddające cześć Słońcu i Ogniowi. Gdy nadszedł czas opuszczenia dawnego miejsca, plemię wybrało do poszukiwania nowego swoich najlepszych myśliwych – braci Jelenia i Wilka. Szli zwierzęcymi ścieżkami, aż dotarli na wzgórze, z którego szczytu ujrzeli morze rozciągające się od krańca do krańca. Bracia postanowili do niego dojść, lecz drogę zagrodziły im lasy i bagno. Długo spierali się, którędy iść, ale nie doszli do porozumienia.
Każdy poszedł własną drogą. Jeleń dotarł do brzegu morza, ujrzał miękki żółty piasek i postanowił przyprowadzić tu plemię. Wilk szedł wzdłuż brzegu rzeki i zniknął. Jeleń długo szukał brata, lecz znalazł na gliniastej ziemi jedynie ślad jego stopy – klai peda.
Kolejnym symbolem Kłajpedy jest legendarny, niegdyś szkolny żaglowiec „Meridianas”, należący do Kłajpedzkiej Szkoły Morskiej. Statek zbudowali Finowie w 1948 roku. Od 1969 roku jego przystanią stała się Kłajpeda. Później został wyremontowany i przekształcony w muzeum, a od 2013 roku działa na nim restauracja rybna. Nieopodal, pod Mostem Giełdowym, ustawiono romantyczną rzeźbę „Syrenka”. Z terenu kłajpedzkiego terminalu wycieczkowego można nie tylko podziwiać jachty i statki, lecz także zobaczyć rzeźby: „Wiatr” w postaci ażurowej metalowej chorągiewki z szybującą mewą oraz „Chłopca z psem”, który stojąc na nabrzeżu, wita i żegna statki. Przy obrotowym mostku, otwieranym ręcznie według rozkładu, przyczaił się „Czarny Duch”, który według legendy ukazał się nocą strażnikowi i przepowiedział, że miastu „może zabraknąć zboża i drewna…”.
Żaglowiec „Meridianas” to prawdziwa ozdoba miasta! Czego nie można powiedzieć o kominie AB Klaipėdos energija.

Ännchen z Tharau
Istnieje wersja, według której słynny memelski poeta Simon Dach był przyjacielem narzeczonego Ännchen. W 1637 roku w kościele we wsi Tharau (obecnie osada Władimirowo w obwodzie kaliningradzkim) wzięli ślub pastor Johann Portatius z Trempen (obecnie osada Nowostrojewo w okręgu miejskim Oziorsk w obwodzie kaliningradzkim) i siedemnastoletnia Ännchen Neander. Dach został zaproszony na wesele. Z tej okazji napisał wiersz, który stał się swoistym prezentem ślubnym. Sto lat później utwór zyskał popularność jako pieśń. Niemiecki pisarz Johann Gottfried Herder przełożył tekst na literacki język niemiecki, a kompozytor Friedrich Silcher napisał do niego nową muzykę (pierwszą, jeszcze za życia Simona Dacha, skomponował organista Heinrich Albert). Od tamtej pory pieśń cieszy się wielką popularnością. Miłość do Ännchen poeta niósł przez całe życie, lecz jego marzeniu nie było dane się spełnić. Ännchen przeżyła 70 lat, jeszcze dwukrotnie wychodziła za mąż i za każdym razem nie za niego.
Za jedno z najciekawszych miejsc Kłajpedy słusznie uchodzi Muzeum Historii Małej Litwy, mieszczące się w najstarszym miejskim pałacu Friedrichstadtu. Muzeum przybliża codzienne życie lietuvininków, historię stosunków niemiecko-litewskich oraz dzieje Memla. Wyjątkowe jest także Muzeum Kowalstwa, otwarte na jubileusz Kłajpedy w 1992 roku. Ażurowe krzyże, ogrodzenia i bramy typowe dla Małej Litwy, narzędzia kowalskie, kute sprzęty domowe… Większość eksponatów zgromadził kłajpedzki konserwator metalu Dionizas Varkalis. Są to krzyże nagrobne, ogrodzenia ze starych cmentarzy oraz stare chorągiewki wiatrowe, charakterystyczne wyłącznie dla miasta portowego.
Kolekcja muzeum jest przede wszystkim barwną ilustracją etapów rozwoju wyjątkowego zawodu kowala, który w naszych czasach praktycznie zanikł.
1 czerwca 1973 roku otwarto Galerię Obrazów, oddział Litewskiego Muzeum Sztuki. Galeria zajmuje cały zespół budynków z XIX–XX wieku. Na ekspozycji można zobaczyć malarstwo zachodnioeuropejskie, litewskie, łotewskie i rosyjskie, a także rzeźbę i grafikę. Od 2001 roku działa tu stała wystawa (około 600 prac) litewskiego ekspresjonisty o europejskiej randze Pranasa Domšaitisa, którego imię nosi galeria; prezentowane są również dzieła marynisty Česlovasa Janušasa i Vytautasa Kašuby.
Nowe Miasto
Nowe Miasto Kłajpedy powstało w XIX i na początku XX wieku na przeciwległym brzegu Dane. Jest znacznie większe od Starego. Dziś to tętniące życiem centrum handlowe. W Nowym Mieście znajduje się duży plac Lietuvininków (Lietuvininku aikstà), nazwany na cześć litewskich mieszkańców Małej Litwy. W czasach radzieckich stał na nim pomnik pochowanych tu czerwonoarmistów. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości cmentarz przeniesiono, a w jego miejscu stanął pomnik Martynasa Mažvydasa, litewskiego pierwszego drukarza i pisarza, autora i wydawcy pierwszej książki w języku litewskim, „Prostych słów katechizmu”, wydanej w Królewcu. Pomnik stworzył w 1997 roku, na 450-lecie wydania słynnego katechizmu, litewski rzeźbiarz, członek Związku Artystów ZSRR Regimantas Juozas Midvikis.
W tym samym roku stanął również pomnik Litwinów zesłanych na Syberię, dzieło Juozasa Genevičiusa. Oprócz posągu ofiary znajdują się tu płyty z wykutymi nazwiskami tych, którzy zmarli na wygnaniu. Co roku 22 maja mieszkańcy Kłajpedy przychodzą tu, by uczcić ich pamięć. Operację „Wiosna” z 1948 roku pamięta każdy Litwin. W ciągu dwóch dni sowieckie organy represji deportowały wówczas na Syberię około 40 tysięcy osób, w tym kobiety i dzieci. Kierownictwo NKWD domagało się „oczyszczenia republiki” z elementów antyradzieckich współpracujących z partyzantami oraz z zamożnych chłopów, którzy nie chcieli wstępować do kołchozów. Wysiedlano nie tylko Litwinów, lecz także miejscowych Białorusinów i Polaków. Głównym celem „Wiosny” było zastraszenie ludności. „Tysiące ludzi zostały zniszczone, i to nie tylko fizycznie. Złamano mnóstwo ludzkich losów” — mówi litewski historyk Arvydas Anušauskas.
Nowe Miasto jest interesujące także pod względem architektury historycznej. Przy największej ulicy Nowego Miasta, Liepų, znajduje się od razu kilka znakomitych przykładów. Choćby piękna XIX-wieczna rezydencja, którą wzniósł najbogatszy mieszkaniec Memla, Anglik żydowskiego pochodzenia Johann Simpson. Po 1913 roku mieszkał tu bankier Johann Kirchberger. To za jego czasów budynek zyskał obecny wygląd — z fasadą zdobioną czterema kolumnami i dwiema rzeźbami symbolizującymi handel i rzemiosło.

Od 1984 roku w rezydencji mieści się Muzeum Zegarów, którego eksponatami są przyrządy do pomiaru czasu z różnych epok historycznych — zegary słoneczne, gwiezdne, ogniowe, wodne, piaskowe, a nawet kwiatowe, a także późniejsze zegary mechaniczne z XVI–XIX wieku. Kolekcję uzupełniają dawne kalendarze księżycowe i księżycowo-słoneczne oraz współczesne zegary.
Po sąsiedzku stoi gmach Poczty Głównej, wzniesiony w 1893 roku w stylu neogotyckim. Zarówno wewnątrz, jak i z zewnątrz prawie się nie zmienił.
Jedynie zrekonstruowano 42-metrową wieżę, uszkodzoną w czasie II wojny światowej. Nieco dalej rozciąga się park, w którym stoi pomnik żyjącego w XVIII wieku pastora luterańskiego Kristijonasa Donelaitisa. Zasłynął on jako autor pierwszego poematu epickiego w języku litewskim — „Pory roku”.
Szczególną atrakcją Kłajpedy jest Park Rzeźb. Co roku przyjeżdżają tu nie tylko litewscy, ale i zagraniczni rzeźbiarze, by prezentować swoje prace. Wyjątkowość parku polega na tym, że dawniej znajdował się w tym miejscu cmentarz niemiecki. W 1977 roku ustawiono tu rzeźby dekoracyjne wykonane przez litewskich artystów. Początkowo mieszkańcy odnosili się do dawnego miejsca spoczynku z rezerwą, ale z czasem nie tylko się przyzwyczaili, lecz także pokochali park, w którym pojawiły się plac zabaw i korty tenisowe. W północnej części parku znajduje się Pomnik Żołnierzy Radzieckich poległych podczas wyzwalania Kłajpedy w styczniu 1945 roku.
Widok na rzekę w centrum był niegdyś prawdziwą ucztą dla oczu. Niestety, żaden z tych budynków się nie zachował.
W pomieszczeniach XIX-wiecznej twierdzy obronnej „Kopgalis”, którą Niemcy zbudowali dla obrony Memla u wejścia do Zalewu Kurońskiego, mieści się obecnie Litewskie Muzeum Morskie. Kilka działów tematycznych przedstawia historię żeglugi litewskiej, począwszy od pierwszych łodzi rybackich; są tu także muzeum przyrody Mierzei Kurońskiej, akwarium i delfinarium, obok którego stoi 12-metrowy pomnik „Albatros”. Wzniesiono go dla upamiętnienia statków, które zatonęły na morzu. Według litewskiej legendy nad zatopionymi statkami krążą z krzykiem wielkie albatrosy, opłakujące poległych marynarzy.
W skład ekspozycji muzeum wchodzi także etnograficzna zagroda rybacka z XIX wieku z drewnianymi domkami, strzechą, rzeźbionymi zdobieniami szczytów i plecionymi płotkami. Sposób życia prostego litewskiego rybaka widać jak na dłoni: charakterystyczne przedmioty codziennego użytku, sprzęt rybacki, obora, zagroda z żywymi zwierzętami domowymi. Na podwórzu — zabudowania gospodarcze, lodownia na świeże ryby i wędzarnia.
Ryba to produkt łatwo psujący się, dlatego w każdej rodzinie rybackiej ten element wiejskiego gospodarstwa był nieodzowny. We wsi wędzono nie tylko ryby, ale także mięso, kiełbasy i, oczywiście, słynną litewską słoninę.
W Muzeum Morskim można spędzić całe godziny, oglądając modele statków z różnych epok i ich wyposażenie. Są tu także dość nietypowe eksponaty. Na przykład szczątki łodzi Gintarasa Paulenisa — kłajpedzkiego rybaka, fanatycznie zakochanego w morzu. Własnymi rękami zbudował łódź według szkiców dawnych statków nowofundlandzkich i wyruszył nią w morską podróż. W 1994 roku samotnie przepłynął Bałtyk i całkiem szczęśliwie dotarł do Szwecji. W drodze powrotnej trafił na sztorm, który w tym samym czasie zatopił prom „Estonia”, odbierając życie 852 osobom. Szczątki łodzi Gintarasa znaleziono na brzegu 5 października 1994 roku i przekazano do muzeum.
Po trzyletnim remoncie i restauracji 3 grudnia 2017 roku otwarto tu przezroczysty tunel o długości 25 metrów oraz 24 odnowione akwaria z różnorodnymi rybami morskimi i oceanicznymi, z leżącymi na dnie rozgwiazdami, fragmentami zatopionych statków i kotwicami. Bogata kolekcja rzadkich gatunków koralowców i muszli morskich ma z kolei ogromną wartość naukową. Dzięki takiej różnorodności muzeum wyróżnia się na tle większości podobnych placówek w krajach sąsiadujących z Litwą.
Budowa architektonicznych dominant współczesnej Kłajpedy, wieżowców „K” i „D”, została zakończona w 2006 roku. Czas pokaże, na ile ta decyzja okazała się trafna.
Niedawno jeden z kłajpedzkich działaczy społecznych zaproponował przyjęcie ustawy o ochronie niemieckiej architektury regionu — „...w miastach, które były częścią Prus Wschodnich, nie można pozwalać budować byle czego … trzeba zobowiązać do trzymania się określonego stylu, charakterystycznego dla tego wyjątkowego regionu”. Korespondent tygodnika „Ekspress-Niediela” Denis Kiszyniewski zapytał, co o dziedzictwie architektonicznym Kłajpedy sądzi specjalista od historii miasta Dainius Elertas: „To, co się u nas zachowało, można dziś znaleźć także w innych miastach … Oczywiście, to dawne miasto wschodniopruskie o szczególnym charakterze, ale twierdzenie, że powinniśmy zachowywać w nim wyłącznie styl niemiecki, nie jest do końca słuszne. W samym mieście kształtował się jeden styl, na przedmieściach inny. Na przykład w XIX w. wszystko było dość ustandaryzowane”. Jako przykład Dainius Elertas podał fasadę głównej biblioteki w centrum miasta:
„To piękny zabytkowy budynek, ale nie ma w nim nic jednoznacznie niemieckiego. Można wiele mówić o »unikatowych« domach szachulcowych, ale budynki w tym stylu można znaleźć nie tylko w Kłajpedzie, lecz także w Švėkšnie, w Kiejdanach, a nawet w Wilnie. Sam szachulec nie może być nazywany stylem czysto niemieckim…”
Według Elertasa główny problem dzisiejszej Kłajpedy polega na tym, że powstające budynki pozbawiają ją oryginalności. Nowe budowle, zdaniem specjalisty, nie są w niczym lepsze od sowieckich „chruszczowek” i typowych bloków, co więcej — we współczesnym budownictwie wciąż pielęgnuje się sowieckie tradycje: „Rzeczy, które powstają, nie kształtują cech wyróżniających, nie tworzą oryginalności, jeśli mówić o stylu. Na przykład górujące nad centrum wieżowce »K« i »D«, które stały się symbolem miasta… Przecież nie ma w nich nic szczególnego, sama ich jakość architektoniczna jest dość niska, i to smuci. Trzeba tworzyć coś nowego, można tworzyć sylwetki, można budować nowoczesne, oryginalne budynki, które oddają styl miasta, kształtują wyjątkowość Kłajpedy i kontynuują jej szczególny charakter”.
MER KŁAJPEDY — CZŁOWIEK Z MORSKIM UROKIEM W DUSZY
W marcu 2019 roku odbyły się wybory mera Kłajpedy. Po raz trzeci wyborcy obdarzyli zaufaniem Vytautasa Grubliauskasa, który obiecał sprostać oczekiwaniom mieszkańców miasta. Jego zdaniem widzą w nim gwaranta stabilności, kogoś, kto nie rzuca obietnic na wiatr.
W poprzednich latach rządów mer skupiał się na budowie obiektów przemysłowych i mieszkaniowych oraz na infrastrukturze kulturalno-społecznej. W 2015 roku zakończyła się przebudowa Kłajpedzkiego Teatru Dramatycznego, a od 2016 roku trwa przebudowa Teatru Muzycznego. Powstała „Fabryka Kultury”. „Mamy teraz wspaniałe centrum konferencyjne w odbudowanej części grodziska zamkowego. Otworzyliśmy centrum socjalne «Danė» z trzema oddziałami: dla osób starszych, sierot i pacjentów z zaburzeniami psychicznymi, a także nowy oddział dla osób z niepełnosprawnościami «Klaipėdos lakštutė» – powiedział Vytautas Grubliauskas korespondentce portalu Kurier.lt Elenie Listopad. – „Udaje nam się zachować równowagę między infrastrukturą kulturalno-społeczną a obiektami przemysłowymi i gospodarką komunalną. Trwa rozbudowa infrastruktury Wolnej Strefy Ekonomicznej, w której z powodzeniem działa już około 20 przedsiębiorstw z kapitałem litewskim i zagranicznym. Mamy też umowę o współpracy z Kaliningradem”.
Mer Kłajpedy Vytautas Grubliauskas jest wielkim miłośnikiem jazzu (na zdjęciu po lewej).
Wielką rolę w rozwoju miasta odgrywa oczywiście port w Kłajpedzie, który – jak mówi mer – jest wizytówką miasta dla gości przybywających drogą morską. Dzięki niemu wyremontowano drogę dojazdową do morskiego terminalu promowego. Z kolei powstanie Centralnego Terminalu Kłajpedzkiego przyciąga nowe linie żeglugowe. Większego znaczenia przydało miastu także centrum dystrybucji kontenerów morskich, utworzone w spółce Klaipédos Smelté. Dzięki portowi Kłajpeda czerpie również korzyści z turystyki morskiej.
Vytautasa Grubliauskasa niepokoi spadek liczby mieszkańców Kłajpedy, zwłaszcza Starego Miasta, i stara się zrobić coś, by ludzie nie wyjeżdżali. Wprowadził na przykład kilka rodzajów ulg dla przedsiębiorców. Ale i to niezbyt pomaga ich zatrzymać. Niestety, problem depopulacji dotyczy niemal całej Litwy.
Przez kilka lat samorząd Kłajpedy uznawano za najlepszy na Litwie. „Być dumnym ze swojego miasta to oczywiście dobra rzecz, ale jestem za tym, żeby każdy mieszkaniec przyłożył do tego rękę i zrobił coś pożytecznego, potrzebnego miastu” – mówi mer Grubliauskas. – „Na swojej klatce schodowej, w swoim domu, na swojej ulicy, w swojej dzielnicy. Jak prawdziwy gospodarz. Miłość do miasta powinna być czynna, a wtedy nasza Kłajpeda stanie się jeszcze lepsza, jeszcze piękniejsza”. W wywiadzie dla portalu 15min.lt nazwał miasto, mimo jego sędziwego wieku, psotnym i świeżym, a zarazem poważnym. Wezwał też mieszkańców i gości, by „obudzili w sobie dusze w paski niczym marynarskie koszulki i poczuli się prawdziwymi gospodarzami morskiego miasta i kraju … Ważne, żeby w naszych duszach było więcej morskiego uroku. Jeśli go nie ma, możesz choćby wszystkie ściany pomalować w morskie paski – nic z tego nie będzie”.
Dziś mer marzy o zdrowej, zielonej, ekologicznej Kłajpedzie: „Nie powinno być dymiących kominów, hałasu, nieprzyjemnych zapachów. Wyobrażam sobie jak najłatwiejszy dostęp do wody i morza. Cywilizowanie uporządkowana rzeka Danė, piękne centrum. Może trzy albo cztery teatry. Nie wykluczam też wyspy rozrywki w pobliżu Giruliai”.
Vytautas Grubliauskas to człowiek ciekawy, znakomity muzyk i improwizator, uczestnik festiwali jazzowych, które co roku odbywają się w Kłajpedzie.
OKOLICE KŁAJPEDY

Klaipeda Castle Jazz Festival
Tradycyjnie w pierwszy weekend czerwca w Kłajpedzie odbywa się jedno z największych corocznych wydarzeń kulturalnych – międzynarodowy festiwal jazzowy Castle Jazz Festival. Z roku na rok jest on coraz barwniejszy i ciekawszy, a oprócz zespołów litewskich gromadzi wielu wykonawców zagranicznych. W różnych latach na festiwalu wystąpili: Tower of Power, Sugar Blue, Joe Sample, Toots Thielemans, Eric Marienthal, Randy Crawford, Candy Dulfer, Maynard Ferguson, Sheila Raye Charles, Igor Butman. To zaledwie niewielka część światowych gwiazd jazzu, które odwiedziły Kłajpedę w ramach Castle Jazz Festival. Krąg wykonawców z każdą edycją się poszerza. Założycielem i dyrektorem festiwalu został 25 lat temu znakomity muzyk, a dziś mer Kłajpedy Vytautas Grubliauskas, który rozsławił w ten sposób swoje miasto na cały świat.
Mierzeja Kurońska
Park Narodowy Kuršių nerija („Mierzeja Kurońska”) zajmuje w litewskiej części mierzei obszar 26 474 hektarów. Z tego lądu jest 9774 hektary, resztę stanowią wody Morza Bałtyckiego i Zalewu Kurońskiego. Część wydm porasta tu roślinność i drzewa, które przesłaniają ich pierwotny wygląd. Strefa tak zwanych „martwych wydm” ciągnie się na długości 10 kilometrów na południe od Juodkrantė. Różnią się one od wysokich, ruchomych, wędrujących wydm, które zaczynają się na południe od Nidy. Piaszczyste krajobrazy Nidy przyciągały artystów z Królewieckiej Akademii Sztuk Pięknych. Pensjonat niemieckiego mecenasa Hermanna Blodego skupił wokół siebie malarzy ekspresjonistów i stał się ośrodkiem tak zwanej kolonii artystów w Nidden. Część swoich obrazów zostawiali oni właścicielowi pensjonatu.
Tutejszym pięknem byli oczarowani przywódca niemieckiego ekspresjonizmu Max Pechstein, teoretyk modernizmu Karl Schmidt-Rottluff oraz słynny niemiecki impresjonista Lovis Corinth, urodzony w Tapiau (obecnie Gwardiejsk). Nidą zachwycali się niemieccy pisarze Ernst Wiechert i Carl Zuckmayer.
Ponad połowę drzew w parku narodowym stanowią sosny różnych gatunków, w tym górskie i karłowate, sprowadzone ze Szwecji. Bardzo duża jest też różnorodność gatunków liściastych – buk, wiąz, akacja, brzoza, topola, klon, lipa… Bogaty jest również świat zwierząt – 37 gatunków ssaków, 100 gatunków ptaków. Kormorany czarne i czaple siwe żyją w parku całymi koloniami.
W granicach parku narodowego leży pięć miejscowości: Juodkrantė, Pervalka, Preila, Nida i Smiltynė. Tworzą one wspólną gminę Neringa, nazwaną tak na cześć mitycznej twórczyni Mierzei. Według legendy olbrzymka Neringa, córka bogini Laimy, nazbierała do fartucha piasku i usypała z niego długi wał od Cranz (Zielenogradsk) do Memel (Kłajpeda), aby chronić miejscowych rybaków przed sztormami niszczącymi ich domostwa.
Daniel Staschus. „Wieś rybacka”.

Kurońskie proporce
Do drugiej połowy XX wieku kurońscy rybacy wypływali na wody zalewu na wyciosanych z dębu żaglowych łodziach płaskodennych, zwanych kurenasami. Mogły one mieć do 14 metrów długości. Miejscową osobliwością były wiatrowskazy – kurońskie proporce mocowane na masztach kurenasów. Każda rodzina rybacka miała własny proporzec o oryginalnym wzorze. Oznaczanie łodzi za pomocą proporców wprowadził w 1844 roku inspektor rybołówstwa Ernst Beerbohm, by ułatwić kontrolę przestrzegania przepisów połowowych. Za złamanie przepisów groziła grzywna od jednego do dziesięciu talarów. Kto zaś wypływał pod proporcem, do którego nie miał prawa, musiał zapłacić od 10 do 50 talarów kary. Z czasem proporce udoskonalano i zdobiono różnymi rzeźbionymi symbolami. W końcu ich dekorowanie przerodziło się w prawdziwą sztukę. Proporce stały się atrakcją turystyczną. Przekonacie się o tym zwłaszcza w Nidzie – dokądkolwiek pójdziecie! Kurenasy zniknęły natomiast po drugiej wojnie światowej. Muzeum Morskie w Kłajpedzie odtworzyło jednak tę łódź i 11 lipca 2001 roku zwodowało swój pierwszy kurenas. Egzemplarze tych łodzi można dziś zobaczyć także w Kaliningradzie.
Dawniej wsie były znacznie mniejsze, ale było ich o wiele więcej. Wiele z nich bez śladu zniknęło pod piaskami wydm przesuwanych przez wiatr. Cechą charakterystyczną tutejszych wsi są skromne drewniane domy rybackie, malowane na typowe kolory – czerwonobrązowy i niebieski. Ich fasady są z reguły zwrócone ku zalewowi. Co ciekawe, niemal na każdym widnieją inicjały pierwszego właściciela i data budowy. Szczyty zdobią skrzyżowane końskie łby lub ptaki, które chroniły domostwa przed złymi duchami. Na każdym domu był wiatrowskaz. Oprócz symboli religijnych, które – jak wierzono – chroniły rybaka i jego bliskich przed nieszczęściem, mogło się na nim znajdować jeszcze kilka znaków, a nawet napisy. Z wiatrowskazu można było wiele wyczytać o rodzinie rybaka. Krzyż oznaczał, że rybak jest żonaty, linie – liczbę dzieci, otwory – to, że ma pomocników…
Jedna z miejscowości Neringi, Juodkrantė, pełna jest legend o czarownicach i bóstwach. Za najświętsze miejsce Kurów i Sambów, zamieszkujących te tereny przed przybyciem krzyżowców w XIII wieku, uważano Górę Czarownic.
Pierwsza wzmianka o niej w źródłach pisanych pochodzi z 1429 roku. Od połowy XIX wieku zaczęła przekształcać się w miejscowość kuracyjną. Na początku ubiegłego stulecia rybacka wioska, licząca 160 mieszkańców, zaczęła gwałtownie się urbanizować dzięki dużej firmie Stantien & Baecker, która wydobywała bursztyn z zalewu. Położona na północ od Juodkrantė Bursztynowa Przystań, niegdyś baza firmy, „do dziś przypomina o tamtych czasach, choć jest dziś zaledwie cieniem kwitnącego portu i miasteczka, które dawniej znajdowały się w tym miejscu” – pisze Gordon McLachlan w swojej książce „Litwa”. Stamtąd droga prowadzi do Lapnugaris – najwyższej wydmy (53,2 m) w Juodkrantė, porośniętej drzewami. Na jej szczycie stoi latarnia z tarasem widokowym, z którego widać niemal całą mierzeję.
Góra Czarownic, jedna z najpopularniejszych atrakcji Mierzei Kurońskiej, zajmuje tylną część wydmy, którą dawniej, zanim zarosła, ze względu na złocisty piasek nazywano „Jasnowłosą Ewą”. Na początku lat 80. pojawiły się tu rzeźby wyciosane w drewnie, przedstawiające sceny z litewskich baśni i podań. Niektóre z nich ze względu na swoje rozmiary zaliczają się do dzieł monumentalnych.
Droga z Juodkrantė wzdłuż brzegu zalewu prowadzi do zadziwiająco zadbanej i dobrze zagospodarowanej Nidy, położonej cztery kilometry od granicy z Rosją. Pierwsze wzmianki o tej wsi pochodzą z 1385 roku. Z powodu wędrujących piasków przenosiła się ona z miejsca na miejsce.
W muzeum Neringi zgromadzono wszystko, co może opowiedzieć o tradycyjnym trybie życia i codzienności mieszkańców Mierzei Kurońskiej. Na przykład o rybołówstwie, poszukiwaniu bursztynu i łowieniu wron (tak, w głodne dni je także jedzono!).
Dziś Nida ma status ekskluzywnego kurortu, bardzo lubianego przez gości z Niemiec. Chętnie odwiedzają tu dom-muzeum swojego rodaka – Thomasa Manna. Pisarz po raz pierwszy znalazł się na Mierzei Kurońskiej w 1929 roku i był tak oczarowany jej pięknem, że nie żałując Nagrody Nobla, którą otrzymał za swoją wybitną powieść „Buddenbrookowie”, zbudował tu letni dom. „Jest to drewniany dom kryty strzechą, którego szczyt zdobi wizerunek dwóch skrzyżowanych końskich głów. Na dole znajduje się otwarta weranda przylegająca do jadalni. Wszystkie pozostałe pokoje to sypialnie, z wyjątkiem jednego, który mieści się na parterze i służy mi za gabinet. Roztacza się z niego widok na zalew, za którym widać wybrzeże Prus Wschodnich – dostrzec je można jednak tylko z rzadka” – napisał Thomas Mann w eseju „Mój letni dom”. To tutaj powstała jego powieść „Józef i jego bracia”. Jednak po dojściu nazistów do władzy pisarz wyjechał z Nidy i nigdy już tu nie wrócił.

Czarno-białe proporce odróżniały łodzie rybaków z Mierzei Kurońskiej od jednostek ich kolegów z lądu, których proporce były czerwono-białe.

Połąga
Litewska część wybrzeża Bałtyku jest niewielka. W dawnych czasach tę linię brzegową zamieszkiwały plemiona bałtyjskie – Kurowie (czyli Kuronowie – od niemieckiego Kuren), których nazwa przetrwała w nazwach Mierzei Kurońskiej i Zalewu Kurońskiego, częściowo leżących na terytorium obwodu kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej. Mierzeja uznawana jest za jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk przyrodniczych w Europie. Podobnie zresztą jak położone 30 kilometrów od Kłajpedy kurortowe miasteczko Połąga, którego piaszczysta plaża kryje się za pasem wydm ciągnącym się wzdłuż całego litewskiego wybrzeża.
W historii Połągi jest sporo ciekawych momentów. Na przykład po zawarciu pokoju mełneńskiego w 1422 roku zakon krzyżacki zrzekł się roszczeń do południowego wybrzeża Bałtyku. Litwa stała się pełnoprawną właścicielką części terytorium wokół ujść rzek Šventoji i Rąžė, co zapewniło krajowi długo oczekiwany dostęp do morza. Dla Witolda, wielkiego księcia litewskiego, człowieka poniekąd sentymentalnego, Połąga była droga także dlatego, że urodziła się tu jego matka Biruta.
Pomysły budowy portów w Połądze i w położonej dalej na północ wsi Šventoji, delikatnie mówiąc, spełzły na niczym z powodu płytkości uchodzących do morza rzek, które nadawały się tylko dla niewielkich statków. Z pomocą przyszedł polski król Jan Sobieski, który do urządzenia przystani sprowadził angielskich kupców. Co prawda w 1701 roku Szwedzi ją zniszczyli i Połąga pozostała zwykłą wsią rybacką. W XIX wieku przekształciła się w miejscowość wypoczynkową z dobrą piaszczystą plażą. Po I wojnie światowej, jako dawne terytorium kurlandzkie, przypadła Łotwie, lecz w 1921 roku ponownie przeszła do Litwy.
Dziś Połąga to prestiżowe miasto kurortowe, którego ludność (20 tysięcy osób) w sezonie letnim wielokrotnie się zwiększa za sprawą turystów, w tym także z Rosji. Jednym z najulubieńszych miejsc jest molo, wybiegające 400 metrów w morze. Szczególnie wielu ludzi gromadzi się na nim wieczorami – zachody słońca nad Bałtykiem są zachwycające.
Połąga jest dość przytulna i doskonale zaplanowana przestrzennie. Punktem orientacyjnym centrum jest nietypowy dla miasta kościół Wniebowzięcia, zbudowany w 1907 roku w stylu neogotyckim. Bardziej typowe są tu drewniane budynki z przełomu XIX i XX wieku, jak choćby Stara Apteka, która działa do dziś, czy położony niedaleko niej oddział Litewskiego Muzeum Narodowego – Dom-Muzeum Jonasa Šliūpasa.
Jonas Šliūpas był człowiekiem, można powiedzieć, o niezwykłych losach. W 1880 roku po ukończeniu gimnazjum w Mitawie (obecnie łotewska Jełgawa) wstąpił na Uniwersytet Moskiewski, a dwa lata później na Petersburski, gdzie uczestniczył w ruchu studenckim i przyłączył się do I Proletariatu, za co jeszcze w tym samym roku został relegowany bez prawa podjęcia studiów na rosyjskich uczelniach. Po emigracji wrócił ze Stanów Zjednoczonych na Litwę i w latach 1933–1938 był burmistrzem Połągi.
Jest w Połądze jeszcze jeden słynny dom-muzeum – litewskiego malarza, rzeźbiarza i modernisty Antanasa Mončysa, który przez długi czas żył na emigracji. W latach 80. brał udział w wystawach sztuki artystów pochodzących z Litwy w Wilnie i Kownie. A w 1992 roku podarował swoje prace Połądze. „Nareszcie sporządziłem listę moich prac, które ofiarowuję Litwie. To część mojego życia, którą z radością Jej oddaję, ponieważ i ja sam do Niej należę” – napisał Antanas Mončys w liście z 16 października 1991 roku do ministra kultury i oświaty Dariusa Kuolysa. Nawiasem mówiąc, zgodnie z warunkami testamentu sporządzonego przez artystę, jego prace można dotykać rękami.

Zaledwie półtora wieku temu w miejscu Parku Botanicznego w Połądze, jednego z najpiękniejszych parków Litwy, rozciągały się gęste zarośla i bagna. Wszystko zmieniło się od chwili, gdy hrabia Feliks Tyszkiewicz kupił tu ziemię, zbudował na niej pałac i postanowił otoczyć go wspaniałym parkiem, który założono pod koniec XIX wieku według projektu francuskiego architekta krajobrazu Édouarda-François André w stylu klasycznym z elementami naturalistycznego stylu angielskiego.

Ogród japoński w Mažučiai
20 km od Połągi leży wieś Mažučiai. W 2007 roku tutaj, w miejscu dawnego sanktuarium Stara Góra, na obszarze 16 hektarów, na rozległym, otoczonym lasem polu ze wzgórzem, rozpoczęto tworzenie ogrodu japońskiego Madzuhai – tak bowiem wymawiają nazwę wsi Japończycy, którzy się nim opiekują. Wszystkie rosnące tu drzewa, krzewy i kwiaty sprowadzono z Japonii. Ogród Madzuhai, choć jeszcze bardzo młody, jest największym ogrodem japońskim w Europie. Oprócz podziwiania flory Kraju Kwitnącej Wiśni można tu pomedytować w ogrodzie kamiennym i poznać ceremonię parzenia herbaty. A przy wejściu na teren ogrodu działa sklepik, w którym każdy chętny może kupić prawdziwy japoński materiał sadzeniowy lub wyrafinowane bonsai (na zdjęciu) – do ozdoby wnętrza!
Specjalnie dla parku wykonano posągi „Strzelec” i „Eglė, królowa węży” – na cześć popularnej postaci z mitologii litewskiej (na zdjęciu powyżej). Park Botaniczny, w którym rośnie 600 gatunków drzew (w tym rzadkich i zagrożonych wyginięciem) i krzewów, zajmuje 100 hektarów.
Sam pałac Tyszkiewiczów wzniesiono w 1897 roku w stylu neorenesansowym według projektu niemieckiego architekta Franza Schwechtena. W 1963 roku otwarto w nim pierwsze na świecie Muzeum Bursztynu, w którym zgromadzono wszelkie informacje o tym kamieniu, jego geologii i obróbce. Dwie sale na piętrze zajmuje unikatowa kolekcja bursztynu z inkluzjami, czyli owadami i gadami, które ugrzęzły w żywicy, a ta je uwieczniła. Na parterze znalazła się biżuteria: prawdziwe dzieła sztuki z różnych epok, w tym wyroby dawnych plemion bałtyjskich i misterne prace współczesnych litewskich mistrzów. Bursztyn bałtycki zawsze był wysoko ceniony i stanowił główny towar eksportowy tych ziem.
Istnieje legenda o pochodzeniu bursztynu. Pewnego razu miejscowy rybak Kastytis łowił ryby w sieci. Nie spodobało się to bogini Juracie, która mieszkała w bursztynowym zamku na dnie morza. Wysłała swoje syreny, by poprosiły Kastytisa, żeby nie mącił wody i nie płoszył jej rybek. Rybak jednak nie posłuchał i nadal zarzucał sieci w morze. Jurata zapragnęła sama zobaczyć tego, kto sprzeciwia się jej woli. Wypłynęła na powierzchnię i od razu zakochała się w Kastytisie, zapominając, że nieśmiertelnym bogom nie jest dane zaznać ludzkiego szczęścia. Młodzieniec podbił serce bogini swoimi pieśniami, a ona zabrała go na dno morza, do swego bursztynowego zamku. Gdy dowiedział się o tym władca bogów Perkun, okrutnie ukarał oboje: Kastytisa zabił uderzeniem pioruna, bursztynowy zamek zburzył, a Juratę przykuł złotymi łańcuchami do jego ruin. Do dziś niepocieszona bogini tęskni za ukochanym. Czasem z tego powodu na morzu szaleje sztorm, a potem ludzie znajdują na brzegu maleńkie kropelki bursztynu, łzy Juraty. W 1961 roku w Połądze stanęła rzeźba przedstawiająca kochanków, o których poeta Josif Brodski wspomina w swoim wierszu „Koniak w karafce — barwy bursztynu…”:
Koniec sezonu. Stoły dnem do góry.
Wiewiórki, syte szyszek, cieszą się wesoło.
W bufecie chrapie rosyjski agronom,
jak rycerz z roztopami dawno oswojony.
Szemrze fontanna, a gdzieś tam za oknem
pieszczą się Jurata i Kastytis.
Siedem i pół kilometra na północ od Połągi znajduje się międzynarodowy port lotniczy, który łączy litewskie wybrzeże Bałtyku z Białorusią, Wielką Brytanią, Niemcami, Danią, Łotwą, Polską i Rosją.
Obiecująca fasada Ogrodu Zimowego w Kretyndze – w środku czeka na was prawdziwa feeria natury!

Muzeum Absurdu
Niedaleko miasteczka Sałanty w rejonie kretyngijskim znajduje się jedno z najciekawszych muzeów Litwy. Żmudzin Vilius Orvidas przez całe dorosłe życie tworzył w majątku swoich przodków zagadkowe i dziwne kompozycje. Są w nich i olbrzymie głazy, i krzyże, drewniane pogańskie bożki, stare zardzewiałe wiatrowskazy… Eksponaty rozrzucone są po całym, liczącym 16 hektarów terenie zgodnie z jakimś zamysłem, który trudno odgadnąć. Radzieccy urzędnicy nazywali wystawę Orvidasa wysypiskiem i przykładem niehigieniczności. W 1980 roku odwiedził to miejsce przyszły prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow. Podobno to właśnie za jego sprawą zagrodę zaczęto nazywać „Muzeum Absurdu”.
Kretynga
13 kilometrów od Połągi leży piękne, stare miasteczko Kretynga, znane od 1253 roku, które należało niegdyś do biskupa Henryka Kurlandzkiego. Od 1534 roku rozrastającą się osadą i majątkiem władali książęta litewscy, w 1572 roku majątek przeszedł w ręce starosty żmudzkiego Hieronima Chodkiewicza, a następnie jego syna Jana Karola, który własnym kosztem ufundował klasztor franciszkanów i kościół Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, którego wieża do dziś góruje nad centralnym placem Kretyngi.
Po śmierci Jana Karola Chodkiewicza miasteczko przechodziło z rąk do rąk, było sprzedawane i darowywane, aż w 1862 roku wraz z majątkiem nabył je ostatni właściciel, Józef Tyszkiewicz, posiadacz dóbr w Połądze, Trokach, Landwarowie… Według jego projektu przebudowano pałac i przeobrażono park, który nazwano Ogrodem Letnim. W 1882 roku powstała tu jedna z pierwszych na Litwie linii telefonicznych Kretynga – Płungiany – Retów, łącząca majątki hrabiego Tyszkiewicza, księcia Ogińskiego i hrabiego Zubowa, ostatniego właściciela majątku Tyszkiewiczów.
Wizytówką Kretyngi stała się jednak szklana oranżeria, w której założono Ogród Zimowy: rosły w nim egzotyczne rośliny i mnóstwo gatunków kwiatów, ze sztucznej skały spływał wodospad, a w strumykach pływały ozdobne rybki.
Ściany zdobiły koralowce i pnącza. Ogród Zimowy z roślinami sprowadzonymi z różnych zakątków świata był prezentem hrabiego dla ukochanej żony Anny, której słabe zdrowie nie pozwalało na dalekie podróże. W czasie II wojny światowej Ogród Zimowy uległ całkowitemu zniszczeniu. Dopiero w 1987 roku rozpoczęto odbudowę dworu, parku i Ogrodu Zimowego, który znów prezentuje się w pełnej krasie — w jego oranżeriach rośnie obecnie około 1500 gatunków roślin.
Park i pałac w Płungianach mile zaskoczą nawet najbardziej wytrawnych znawców!
Płungiany
Jednym z najsłynniejszych zabytków architektury nie tylko okręgu kłajpedzkiego, ale i całej Litwy jest znajdujący się w miasteczku Płungiany majątek litewsko-białoruskiego szlacheckiego i książęcego rodu Ogińskich.
W 1873 roku z polecenia księcia Ireneusza Ogińskiego przebudowano rodową rezydencję. W miejscu niewielkiego piętrowego domu stanął okazały pałac w stylu neorenesansowym. Malowniczy park o powierzchni 55 hektarów, założony jeszcze w XVIII wieku i otaczający majątek, zyskał na urodzie dzięki sztucznym stawom i wspaniałej fontannie.
Ogińscy, wielcy miłośnicy muzyki, w 1873 roku otworzyli w swojej rezydencji szkołę muzyczną i mieli własną orkiestrę. W czasie nacjonalizacji rodowe kosztowności przekazano do Muzeum Litewskiego. W 1941 roku majątek poważnie ucierpiał w pożarze. Prace konserwatorskie przeprowadzono dopiero w 1961 roku, po czym pomieszczenia zajęły różne instytucje.
Nowe życie dworu Ogińskich rozpoczęło się 16 lipca 1994 roku. Tego dnia otworzyło tu swoje podwoje Żmudzkie Muzeum Sztuki, w którym swoje obrazy wystawiają współcześni artyści.
Genealogia Ogińskich zaczyna się w 1246 roku od świętego księcia Michała Wsiewołodowicza Czernihowskiego, którego praprawnuk, książę Tit-Jurij Fiodorowicz Kozielski (15. pokolenie od Ruryka), miał dwóch synów: księcia Włodzimierza Titowicza i księcia Grzegorza Titowicza, zwanego Ogoń. Giennadij Aleksandrowicz Własjew, generał porucznik Admiralicji, historyk i autor prac genealogicznych, pisze w swojej książce „Potomstwo Ruryka”: „Ród Ogińskich wywodzi się od dawnych książąt i od 1547 roku we wszystkich polskich reskryptach królewskich, uchwałach sejmowych i aktach sądowych tytułowany był książęcym tytułem”.
Ta rodzina to prawdziwa skarbnica sławnych postaci i talentów. Na przykład Grzegorz Antoni Ogiński, mąż stanu i wojskowy Wielkiego Księstwa Litewskiego, trzykrotnie wybierany był posłem z powiatu wołkowyskiego na sejm Rzeczypospolitej. 23 czerwca 1698 roku został starostą żmudzkim, brał udział w wojnie domowej w latach 1696–1702. W czasie wojny północnej popierał Augusta Mocnego i Piotra I. Od listopada 1703 roku był hetmanem polnym litewskim, a dwa lata później został kawalerem Orderu Orła Białego. Niedługo przed śmiercią w 1709 roku (zmarł w wieku 45 lat) Grzegorz Antoni otrzymał godność hetmana wielkiego litewskiego.
Inny przedstawiciel rodu Ogińskich, książę Michał Kleofas, nie tylko grał na kilku instrumentach, ale też sam komponował opery, mazurki i pieśni, a światową sławę przyniósł mu polonez „Pożegnanie Ojczyzny”, nazywany częściej po prostu Polonezem Ogińskiego. Udoskonalił konstrukcję harfy i napisał o niej artykuł do „Encyklopedii, czyli słownika rozumowanego nauk, sztuk i rzemiosł”, wydawanej przez filozofa i pisarza Denisa Diderota.
Niespodziewany przepych Szwekszny.
Szwekszna
Mała, stara Szwekszna, położona 50 kilometrów od Kłajpedy i licząca nieco ponad dwa tysiące mieszkańców, po raz pierwszy wzmiankowana jest w źródłach pisanych w 1503 roku. W 1509 roku zbudowano w mieście pierwszy kościół.
W XIX wieku w Szweksznie mieszkali możni litewscy magnaci Platerowie. W mieście zachowała się należąca do nich posiadłość Villa Genowefa, zbudowana w 1880 roku w stylu neoklasycystycznym. Otacza ją piękny, stary park z 70 gatunkami drzew i dużym stawem. To właśnie tu co roku odbywa się największe na Litwie Halloween.
Ludzie przyjeżdżają tu niemal z całej Litwy i przywożą własnoręcznie wykonane dyniowe lampiony. Wieczorem tysiące świec oblewają stary park prawdziwie baśniowym światłem.
Nieopodal pałacu Platerów w 1905 roku według projektu Karla Eduarda Strandmanna wzniesiono niezwykle piękny neogotycki kościół św. Jakuba Apostoła (na zdjęciu u góry – wieże mają 65 m wysokości!). Adam i Aleksander z rodu Platerów przekazali na jego budowę 50 000 rubli i pozwolili bezpłatnie wyrabiać w swoich zakładach cegłę potrzebną do budowy. Wspaniałe jest także wnętrze kościoła z pięknymi witrażami i bogato zdobionym ołtarzem. Organy zainstalowano w świątyni nieco później – w 1907 roku. Na przykościelnym dziedzińcu stoi kopia Piety Michała Anioła „Opłakiwanie Chrystusa”.
Do zabytków Szwekszny można zaliczyć kościół luterański zbudowany w 1867 roku, kopię zegara słonecznego, którego oryginał znajduje się w Luwrze, a także figurę św. Floriana, patrona strażaków, postawioną po wielkim pożarze w 1925 roku.
Ventė
Na wschodnim wybrzeżu Zalewu Kurońskiego, w delcie Niemna, na południe od wsi Ventė leży najdłuższy półwysep Litwy – Przylądek Ventė. Ma on pięć i pół kilometra długości i ponad dwa kilometry szerokości. W języku pruskim wenter oznacza więcierz, dawną rybacką pułapkę. Nazwa wsi w naturalny sposób wiąże się z rybołówstwem, które było głównym źródłem utrzymania ludzi zamieszkujących deltę Niemna.
Niegdyś to obfitujące w ryby miejsce upodobał sobie zakon krzyżacki i w 1360 roku zbudował na przylądku zamek Windenburg, który wraz z sąsiednim zamkiem Rossitten po drugiej stronie zalewu, w dzisiejszej osadzie Rybaczij, służył rycerzom jako miejsce noclegu podczas wypraw na Litwę w XIV–XV wieku. Z czasem zamek uległ zniszczeniu pod naporem wód i lodów zalewu. W 1626 roku na przylądku wzniesiono kościół, do którego budowy użyto zapewne kamieni z zamku. Jednak i jemu nie dopisało szczęście – również został zniszczony przez fale.
Latarnia morska Ventės Ragas. Akwarela Romanasa Borisovasa (Romanas Borisovas).

Krähenbeißer – ci, którzy gryźli wrony
Jesienią nad Mierzeją Kurońską przelatywały z północy Europy na zimowiska stada wron, które łowiono tu w sieci. Łowcy wron wyruszali na polowanie jeszcze po ciemku, by przed świtem zdążyć zbudować kryjówkę i przygotować przynętę – kilka drobnych ptaków. Przywiązywano je za nóżki do wbitego w ziemię kołka i sadzano na sieci przysypanej piaskiem, ziarnem i podrobami. Gdy przelatujące stado wron siadało na przynęcie, myśliwy z kryjówki pociągał za linkę i zdobycz wpadała w sieć. Krähenbeißerzy zabijali wrony, przygryzając zębami czaszkę ptaka w określonym miejscu. Sposób ten nie był zbyt estetyczny, ale uchodził za szybki i humanitarny. Na odłów wron trzeba było uzyskać zezwolenie. Łowiska można było przekazywać w spadku. Wrony solone, gotowane i wędzone uchodziły wśród wschodniopruskich smakoszy za szczególny przysmak.
Ze względu na znaczną długość i silne wiatry przylądek uważano za miejsce niebezpieczne dla żeglugi. Rozbiło się tu wiele statków handlowych. Aby rozwiązać ten problem, w 1837 roku na Ventė stanęła drewniana latarnia morska, a później – w latach 1863–73 – przekopano Kanał Wilhelma, który połączył Niemen z Kłajpedą z pominięciem Zalewu Kurońskiego. W 1860 roku rozpoczęto w Ventė budowę murowanej latarni, zakończoną po trzech latach (obecnie latarnia nie jest używana i pełni funkcję symboliczną). Ponadto, by chronić przed falami skrajny cypel przylądka, wyłożono go kamieniem. Przebudowę cypla Przylądka Ventė przeprowadzono dopiero w latach 1975–86. Brzegi podwyższono, umocniono i wybrukowano kamieniami. Powstało też molo mierzące 250 metrów, które wiosną służy jako łamacz lodu. Prace te powstrzymały niszczenie Przylądka Ventė.
W 2015 roku, przy wsparciu Unii Europejskiej, zmodernizowano tu jedną z najstarszych w Europie stacji ornitologicznych zajmujących się obrączkowaniem ptaków, założoną w 1929 roku przez profesora Tadasa Ivanauskasa.
Przy stacji działa teraz znakomite muzeum tematyczne. Przez Przylądek Ventė biegną szlaki wędrówek ptaków, które odpoczywają tu przed długą drogą do ciepłych krajów. Od założenia stacji ornitologicznej zaobrączkowano tu około półtora miliona ptaków z dwustu gatunków.
Minija
Jedną z najpiękniejszych rzek Kraju Kłajpedzkiego jest Minija. W jej dolnym biegu leży wieś o tej samej nazwie. Minija jest wyjątkowa, bo zamiast głównej ulicy ma rzekę. Aby odwiedzić sąsiadów na przeciwległym brzegu, mieszkańcy muszą przeprawiać się łodziami, które są w każdym domu i niezwykle malowniczo zdobią wieś. Nic dziwnego, że głównym zajęciem ludności było i pozostaje rybołówstwo oraz turystyka – co roku tysiące ludzi z całego świata przyjeżdżają tu, by nacieszyć się urodą tego miejsca. Minija pojawia się w oficjalnych źródłach od 1540 roku. Na początku XIX wieku w 30 domach wsi mieszkało 270 osób. Po II wojnie światowej wielu mieszkańców uciekło do Niemiec, a na ich miejsce przybyli nowi osadnicy z całej Litwy.

Dziś Minija jest zabytkiem architektury. Rosnąca popularność turystyki wiejskiej daje mieszkańcom wiarę w przyszłość.
KALENDARZ HISTORYCZNY MEMLA I KŁAJPEDY

Herb Kłajpedy
„W polu czerwonym złoty mur blankowany z trzema wieżami, środkowa większa. Wokół wież cztery gwiazdy pięciopromienne. Pod murem kadłub statku”. Tak opisuje się herb Kłajpedy zatwierdzony uchwałą prezydium Sejmu Litwy z 1 lipca 1992 roku. Autorem wzorca jest Kłajpedzkie Centrum Wzornictwa S.A. (projektant Kęstutis Mickevičius). Herb niemal nie zmienił się od czasu założenia miasta. Zdaniem większości historyków i heraldyków przedstawia on zamek w Memlu. Istnieje też wersja, według której dwie drewniane wieże to latarnie nawigacyjne symbolizujące port Memel, a łódź jest symbolem ważnego węzła transportowego i żeglugi. Na jednym z kłajpedzkich domów z XVIII wieku zachował się reliefowy wizerunek herbu Memla na owalnej tarczy z klejnotem w postaci chłopca. A przy alei Mažvydasa w 2002 roku, z okazji 750-lecia miasta, ustawiono 45-centymetrową rzeźbę „Herb Kłajpedy” – również z chłopcem, który opiera prawą rękę o tarczę z reliefem herbu. Najstarsza zachowana do naszych czasów wersja herbu widnieje na pieczęci miejskiej z 1446 roku, według innych danych – z 1619, a jeśli wierzyć książce Klaipėdos tapatumo ženklai: antspaudas, herbas, vėliava („Symbole Kłajpedy: pieczęć, herb, flaga”) – z 1258.
II wiek – w źródłach skandynawskich miejsce, na którym zbudowano Memel, nazywano Aldajaborg. Rzeka Niemen nosiła wówczas nazwę Aldeska.
1 sierpnia 1252 – dzień założenia Memla-Kłajpedy.
12 marca (lub 14 marca) 1323 – Litwini ze Żmudzi pod wodzą wielkiego księcia litewskiego Giedymina spalili Memel, jego przedmieścia i statki stojące przy nabrzeżach. Zamku nie zdołali zdobyć.
1379 – Wojska litewskie i żmudzkie pod wodzą wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta spaliły miasto i zabiły komtura.
1406 – W Memlu rozpoczęto pierwszą produkcję cegły.
1407 – Wizyta zakonników w celu kontroli prac budowlanych. Wśród przybyłych gości był wybitny architekt krzyżackich zamków Nikolaus Fellenstein. Dlatego zamek w Kłajpedzie pod względem architektonicznym niewiele różnił się od innych zamków wzniesionych przez Krzyżaków.
1409 – Zatwierdzono pieczęć komtura miejskiego z wizerunkiem trzech symboli – najstarszych kościołów Memla: po lewej – św. Jana, pośrodku – kaplicy zamkowej (katedry) Najświętszej Marii Panny, po prawej – św. Mikołaja.
1413 – Po raz pierwszy w dokumentach pojawia się nazwa Kłajpeda (Kalojpede, Coloypede).
1525 – Memel przeszedł we władanie Prus Książęcych.
1585 – Powstał pierwszy cech rzemieślniczy – piekarzy.
1600–1629 – Wojny polsko-szwedzkie, w wyniku których Memel zajęli Szwedzi, rządzący w mieście do 1635 roku.
1627 – Zamek zakonny zaczęto przebudowywać na cytadelę.
1657 – Kupcy memelscy otrzymali przywilej swobodnego prowadzenia handlu morskiego, dzięki któremu miasto mogło szybciej rozwijać się jako port.
1678 – W czasie pierwszej wojny północnej Szwedzi doszczętnie spalili Memel. Odbudowa miasta trwała dziesięciolecia.
18 stycznia 1701 – Elektor Fryderyk III ogłosił się królem Prus jako Fryderyk I. Memel znalazł się pod władzą Królestwa Prus.
1725 – Zbudowano pierwszą garbarnię.
1756–63 – W czasie wojny siedmioletniej Prusy Wschodnie zostały zdobyte przez wojska rosyjskie. Pierwszym zajętym miastem – 6 lipca 1757 roku – był Memel.
1762 – Katarzyna II po wstąpieniu na tron wycofała z Prus wszystkie wojska rosyjskie.
1775 – Założono pierwszą giełdę eksportową.
1784 – W Memelu otwarto browar.
1807 – To właśnie w Memelu ogłoszono królewski edykt o zniesieniu poddaństwa chłopów w Prusach.
1807–08 – Gdy w ciągu tygodnia większa część Prus została zajęta przez wojska Napoleona, Memel stał się tymczasową stolicą Królestwa Prus. To tutaj przeczekiwał wojnę król Prus Fryderyk Wilhelm III wraz z żoną Luizą, dziećmi i dworem. Memel był jedynym pruskim miastem, którego nie zajęły wojska napoleońskie.
1840 – Otwarto pierwszy zakład metalowy. W miejskiej stoczni rozpoczęto budowę pierwszego parowca.
1842 – Otwarto pierwszą serowarnię.
1847 – W Memelu pojawił się pierwszy oficjalnie zatrudniony listonosz. Roznosił pocztę dwa razy w tygodniu.
1854 – Ostatni wielki pożar w dziejach miasta, który strawił 40 procent budynków.
1861 – Wprowadzono gazowe oświetlenie ulic.
1871-1919 – Memel w granicach Cesarstwa Niemieckiego.
1875 – Zbudowano dworzec kolejowy. Ukończono budowę linii kolejowej Kłajpeda – Tylża.
1888 – W mieście pojawiła się łączność telefoniczna. Do 1904 roku liczba abonentów przekroczyła 300.
1900 – Uruchomiono pierwszą elektrownię i fabrykę celulozy. Trwa urządzanie portu rybackiego.
1902–04 – Nad Kanałem Wilhelma zbudowano 10 lekkich mostów metalowych.
1902 – Zaczął działać miejski wodociąg, a w 1915 roku – kanalizacja.
1904 – W Memelu zaczął kursować tramwaj elektryczny.
1907 – W Memelu, na skwerze naprzeciwko ratusza, z okazji 100. rocznicy zwycięstwa nad Napoleonem odsłonięto pomnik „Borussia” dłuta rzeźbiarza Petera Breuera z Charlottenburga. Cesarz Wilhelm II, który również uczestniczył w odsłonięciu pomnika, osobiście wprowadzał poprawki do projektu.
1919 – Po podpisaniu traktatu wersalskiego 28 stycznia Kraj Kłajpedzki został oddzielony od Niemiec i oddany pod mandat Ligi Narodów. Memel stał się wolnym miastem.
1922 – Premier Litwy Ernestas Galvanauskas rozpoczął przygotowania do operacji „Memel”.
1923–39 – Kłajpeda w granicach Litwy.
1923–34 – Przebudowano i rozbudowano port w Kłajpedzie.
22 marca 1939 – Kłajpeda została włączona do nazistowskich Niemiec i przemianowana na Memel.
Przepompownia w Kuwertshofie (Uostadvaris).
28 stycznia 1945 – Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona (RKKA) wyzwoliła Memel i zwróciła go Litwie.
Sierpień 1945 – Konferencja poczdamska zatwierdziła przekazanie Kraju Kłajpedzkiego ZSRR. Miasto ponownie otrzymało litewską nazwę Kłajpeda.
1945 – Powstały fabryka opakowań „Progress”, zakład konserw rybnych oraz kłajpedzki zarząd budowlany.
1952 – Zbudowano stocznię remontową „Baltija”.
1961 – Rozpoczęto gazyfikację mieszkań w mieście.
1986 – Zbudowano Międzynarodową Morską Przeprawę Promową.
1990 – odbyły się wolne, demokratyczne wybory do Rady Samorządu Miejskiego.
1991 – Dwa odrębne porty, handlowy i rybacki, połączono w jeden Port Kłajpeda. Utworzono Dyrekcję Portów Morskich Litwy.
1992 – Portowi w Kłajpedzie nadano status państwowego portu morskiego.
1996 – Uchwalono ustawę o Państwowym Porcie Morskim w Kłajpedzie, zgodnie z którą grunty, akwen, nabrzeża, budowle hydrotechniczne, tory wodne, kanały i inne obiekty infrastruktury portowej stanowią własność państwa i nie mogą zostać sprywatyzowane.
1999 – Na terenie portu ukończono budowę nowoczesnego terminalu przeładunkowego. Port w Kłajpedzie może obsługiwać wszystkie rodzaje ładunków.
2000 – Mierzeję Kurońską wpisano na Listę światowego dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego UNESCO.
2003 – Zbudowano terminal wycieczkowy, oferujący pełną obsługę pasażerów i jachtów.
2004 – Litwa przystąpiła do Unii Europejskiej.
BIBLIOGRAFIA
- В. Воротынцев. Конструкция норвежских каркасных домов.
- В. Канале, М. Степерманис. История Латвийской ССР.
- Ю. Жукас. Клайпеде — 750 лет.
- Л. Шкловский. Полная иллюстрированная история Мемеля — Клайпеды.
- Л. Шкловский. Как Клайпеда превратилась в Мемель. (https://www.litprichal.ru/work/284596/)
- H. Lauenroth. Zur Geschichte Seeburgs — Von den Anfängen bis zur Gegenwart.
- В. Татищев. История Российская
- Г. Власьев. «Потомство Рюрика»
- http://discoveric.ru/mesta/litva/kretinga/pomestie-oginskih
- https://in-w.ru/интересные-факты-о-клайпеде/
- Выгантас Варейкис. Участие литовского Союза стрелков в оккупации Мемельской области.
- А. Экземплярский. Черниговские князья.
- И. Колчинский, А. Корсунь, М. Родригес. Астрономы. Биографический справочник.
- http://we-russian.ru/archives/65
- Петр Дуйсбургский. «Хроники земли Прусской».
- Вопросы всеобщей истории архитектуры: материалы международной научной конференции 28-29 мая 2018 года.
- Аста Диковене. Трансформация: Мемель-Клайпеда-Мемель… Как Клайпеда стала нацистским Мемелем. Еженедельник «Клайпеда», 30 марта 2019 (http://klaipeda.diena.lt)
- Аруне Люция Арбушаускайте. Некоторые специфические эпизоды аншлюса Клайпеды/Мемеля в марте 1939 года.
- Борьба за Мемель. Воспоминания Э. Галванаускаса и В. Креве-Мицкявичуса.
- Н. Hecker. Deutschland, Litauen und das Memelland.
- К. Forstreuter. Wirkungen des Preußenlandes.
- А. Senn. Die Besetzung Memels im Januar 1923.
- Н. Kurschat. Das Buch vom Memelland.
- Annaberger Annalen. Jahrbuch über Litauen und deutsch-litauische Beziehungen.
- Die Wiedervereinigung des Memelgebiets mit dem Deutschen Reich, Vertrag vom 22. März 1939.
- Е. Рукавишников. Мемель — первая победа России в Семилетней войне 1756—1763 гг. Военно-исторический журнал.
- Нида. Географический энциклопедический словарь.
- П. Мартинкус. Важнейшие даты истории Клайпеды.
- Е. Митина. От немецкого Мемеля к советской Клайпеде.
- https://www.klgd.ru/city/history/almanac/almanac12.pdf
- Sagen aus dem Kreis Heydekrug.
- Е. Neumann. Persönlichkeiten des Memellandes
- Daten aus dem genealogischen Ortsverzeichnis.
- Windenburger Ecke (Мыс Вянте). GenWiki (немецкий проект по генеалогии и локальному краеведению). http://wiki-de.genealogy.net/Geschichte_des_Memellandes
- Н. Кабанов. Как Мемель стал Клайпедой. «Мятеж», который кончился удачей ( http://vesti.vesti.lv/culture/theme/history/74236-kak-memel-stal-klajpedoj-aquotmjatezhaquot-kotoryj-konchilsja-udachej.html)
- Д. Кишиневский. Какие сокровища таят улицы старого Мемеля?, «Экспресс-Неделя», № 50.
- К. Черняускас. Перспективы развития города Клайпеды. «Советская Клайпеда», 9 марта 1954
- В. Грубляускас: «Давайте почувствуем себя морским государством».
- Е. Литсопад. «Мэр Клайпеды: Любить свой город — значит заботиться о нем». Клайпедский вестник.
- BALTNEWS.lt
- http://ports.lt/ru/
- https://krovli.club/fakhverk
- https://germanexpert.ru/faxverk/
W opracowaniu graficznym wykorzystano pocztówki z kolekcji Egidijusa Baranauskasa (Egidijus Baranauskas), zdjęcia z archiwum redakcji VisitPrussia.com oraz z Wikipedii. Pozostałe źródła podano w podpisach pod ilustracjami.
______________
1. Wojna siedmioletnia (1756–63) była jednym z najbardziej rozległych konfliktów epoki nowożytnej. Toczyła się zarówno w Europie, jak i za oceanem: w Ameryce Północnej, w krajach basenu Morza Karaibskiego, w Indiach i na Filipinach. Wzięły w niej udział wszystkie europejskie mocarstwa, większość średnich i małych państw Europy, a nawet niektóre plemiona indiańskie. Winston Churchill nazwał tę wojnę „pierwszą wojną światową”. Ponieważ ścierały się w niej interesy kolonialne Wielkiej Brytanii, Francji, Portugalii i Hiszpanii, uważa się ją za wojnę kolonialną, a także za pierwszą wojnę okopową — ze względu na użycie wielkiej liczby redut i innych szybko wznoszonych umocnień — oraz za pierwszą wojnę artyleryjską. Główna rywalizacja w Europie toczyła się między Prusami a Austrią o Śląsk, który Austria utraciła w dwóch poprzednich wojnach śląskich — w latach 1740–42 i 1744–48. Dlatego wojnę siedmioletnią nazywa się również trzecią wojną śląską. Ten międzypaństwowy konflikt wywołał zmianę orientacji w polityce zagranicznej niektórych europejskich mocarstw, znaną jako „odwrócenie sojuszy”. Prusy, po objęciu władzy przez Fryderyka II w 1740 roku, zaczęły pretendować do wiodącej roli w polityce europejskiej, osłabiając tym samym tradycyjną rywalizację między Austrią a Francją. W Rosji wzrost potęgi Prus postrzegano jako zagrożenie dla jej zachodnich granic oraz interesów na Bałtyku i na północy Europy. Na stanowisko Rosji wpłynęły również bliskie związki z Austrią, z którą traktat sojuszniczy podpisano już w 1746 roku. Działania wojenne przebiegały dla Rosji pomyślnie: korpus generała Willima Fermora zdobył Memel, a pierwsze poważne starcie głównej armii rosyjskiej z armią pruską pod Gross-Jägersdorf zakończyło się zwycięstwem rosyjskiego oręża. Po przejściu Prus Wschodnich pod panowanie rosyjskie (1757–62) zarządzali nimi kolejno zmieniający się generałowie-gubernatorzy. Pierwszym był Willim Willimowicz Fermor, następnie baron Nikołaj Andriejewicz Korf, po nim Wasilij Iwanowicz Suworow — ojciec wodza Aleksandra Wasiljewicza Suworowa, potem Piotr Iwanowicz Panin. Piątym i ostatnim gubernatorem prowincji został przedstawiciel starego rodu szlacheckiego Fiodor Matwiejewicz Wojejkow. Jego przodkowie, wywodzący się z krajów nadbałtyckich, służyli Dymitrowi Dońskiemu. Sam Fiodor Wojejkow był gubernatorem Rygi, posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym w Polsce. Jego rządy w Królewcu były krótkie, ale najbardziej niespokojne. W Rosji zmieniali się władcy. Wojna siedmioletnia zakończyła się zwycięstwem koalicji angielsko-pruskiej. W rezultacie Prusy stały się jednym z czołowych mocarstw europejskich, a pod koniec XIX wieku stanęły na czele procesu zjednoczenia Niemiec.
2. Najdalej na północ wysunięty głębokowodny port na wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego jest obecnie największym węzłem transportowym Litwy i liderem przewozów kontenerowych wśród portów państw bałtyckich. Przebiegają przez niego główne linie żeglugowe do portów Europy, łączą się tu szlaki morskie i lądowe w kierunku wschodnim i zachodnim. Nawet w najmroźniejsze zimy port nie zamarza, co gwarantuje całoroczną żeglugę. Działających na terenie portu w Kłajpedzie 14 dużych firm stevedoringowych (wykonujących prace przeładunkowe), remontowych i stoczniowych świadczy wszelkiego rodzaju usługi związane z biznesem morskim i obsługą ładunków. Port może przyjmować statki o dużym tonażu — masowce, tankowce, kontenerowce. Z działalnością portu, w którym powstało około 58 tysięcy miejsc pracy i który wytwarza 6,13 procent całego PKB Litwy, bezpośrednio związanych jest ponad 800 przedsiębiorstw, w tym również zagranicznych.
3. Mur pruski, czyli szachulec (niem. Fachwerk), to konstrukcja szkieletowa, której nośną podstawę stanowi przestrzenna sekcja złożona z pionowo ustawionych słupów nośnych oraz ukośnych belek ułożonych pod różnymi kątami. Przestrzeń między nimi wypełniano gliną zmieszaną z sieczką. Glinę wzmacniano, mieszając ją z trzciną, gałęziami, słomą lub gruzem budowlanym. Same belki pozostawiano widoczne na zewnątrz — wizualnie dzieliły białe ściany i nadawały budynkowi efektowny wygląd oraz szczególną wyrazistość, która stała się główną cechą muru pruskiego. Budynki o konstrukcji ryglowej pojawiły się najpierw w Niemczech, a później zyskały popularność w całej Europie. Jeden z najstarszych budynków z muru pruskiego, wzniesiony w 1347 roku, znajduje się w niemieckim Quedlinburgu. Przypuszcza się, że konstrukcje tego typu pojawiły się już w X–XI wieku. Domy szkieletowe budowano wszędzie tam, gdzie dostępne było drewno, a poziom rozwoju technicznego, w tym umiejętności ciesielskie, stwarzał ku temu sprzyjające warunki. Budynki z muru pruskiego można zobaczyć we Francji, Holandii, Belgii i Wielkiej Brytanii. Szczególnie wiele zachowało się ich w Niemczech. Dziś ten rodzaj budownictwa odrodził się dzięki modzie na ekologię.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

