Do ustawy wprowadza się pojęcie „stref ochronnych” obiektów dziedzictwa kulturowego.
„Strefami ochronnymi obiektów dziedzictwa kulturowego są tereny przylegające do wpisanych do rejestru zabytków i zespołów (z wyjątkiem obiektów dziedzictwa kulturowego wskazanych w punkcie 2 niniejszego artykułu), w granicach których w celu zapewnienia zachowania obiektów dziedzictwa kulturowego oraz powiązań kompozycyjno-widokowych (panoram) zabrania się budowy obiektów budownictwa kapitałowego oraz ich przebudowy związanej ze zmianą ich parametrów (wysokości, liczby kondygnacji, powierzchni), z wyjątkiem budowy i przebudowy obiektów liniowych” (artykuł 341).
W poprzedniej wersji ustawy istniało jedynie pojęcie „strefy ochrony”, którą ustanawiano na podstawie ekspertyzy historyczno-kulturowej i długotrwałych uzgodnień. Ekspertyzę muszą przeprowadzać atestowani specjaliści i jest ona kosztowna. W rezultacie ponad 80% zabytków takich stref ochrony nie otrzymało.
Projekt ustawy przewiduje ustanowienie dla zabytków i zespołów nieobjętych strefami ochrony tymczasowych stref ochronnych o bardzo surowym reżimie, zakazującym w ich granicach nowej zabudowy i przebudowy związanych ze zmianą gabarytów.
Granice stref ochronnych ustalane są automatycznie: w miejscowościach – 100 metrów od granicy zabytku i 150 m od granicy zespołu, poza miejscowościami – odpowiednio 150 i 250 metrów. Jeśli zabytek lub zespół nie ma zatwierdzonego terenu, granice stref ochronnych odmierza się od zewnętrznej ściany zabytku lub od zewnętrznego obrysu zespołu: 200 metrów w miejscowościach i 300 – poza nimi. Granice stref ochronnych powinny być wpisywane do Państwowego Katastru Nieruchomości w ciągu 15 dni roboczych od otrzymania zawiadomienia od organów ochrony zabytków. Stref ochronnych nie ustanawia się dla obiektów dziedzictwa archeologicznego, nekropolii, dzieł sztuki monumentalnej, a także zabytków i zespołów położonych w granicach miejsc godnych uwagi z zatwierdzonymi regulaminami.

Niepozorna buda w Parku Centralnym Kaliningradu obok półrotundy pamięci królowej Luizy, mającej status obiektu dziedzictwa kulturowego o znaczeniu lokalnym (gminnym).
Strefy ochronne mają z jednej strony położyć kres samowoli zabudowy w bezpośrednim sąsiedztwie zabytków i zespołów, a z drugiej – powinny stymulować opracowywanie i zatwierdzanie stref ochrony obiektów dziedzictwa kulturowego.
Przyjęcie tej poprawki było spowodowane niszczeniem krajobrazu kulturowego miast historycznych. W 1990 roku do rejestru osiedli historycznych weszło 426 miast, 54 osiedla typu miejskiego i 56 wsi. W lipcu 2010 roku listę skrócono do 41, przy czym dużych miast praktycznie na niej nie zostało (Kaliningrad również został wykreślony).
W istocie jest to ustawa nadzwyczajna, wywołana katastrofalną sytuacją w starych miastach, które „mają co tracić”. Przypomnijmy choćby „zabudowę plombową”, która nie tylko szpeci wygląd dzielnic historycznych, ale też znacznie pogarsza jakość życia ich mieszkańców (w równym stopniu także nowych lokatorów). Utworzenie stref ochronnych powinno z jednej strony doprowadzić do zakazu nowej zabudowy, zniekształcającej historyczne otoczenie lub to, co z niego zostało, a z drugiej – dać czas na opracowanie stałych stref ochrony.
Chcę jeszcze raz podkreślić – ponad 80% zabytków w FR nie ma stref ochrony (!), co jest bezceremonialnie wykorzystywane przez deweloperów i prowadzi do tego, że historyczne dzielnice starych miast tracą nie tylko atrakcyjność turystyczną, ale często także atrakcyjność jako miejsce zamieszkania.
Projekt ustawy ma wielu przeciwników, przede wszystkim wśród deweloperów, i dlatego jest przyjmowany powoli – pierwsze czytanie przeszedł w maju 2015 roku i „zawisł”... Główny argument opozycji – ustawa będzie hamować rozwój miast, wejdzie w sprzeczność z przyjmowanymi obecnie planami generalnymi. Drugi, nie mniej rozpowszechniony argument przeciwników – to nowy schemat korupcyjny, poszerzający sferę zwaną „handlem zakazami”. Ale przyznajcie, umiejętność robienia ze wszystkiego „schematu korupcyjnego” to sposób myślenia i cechy zachowania, „czynnik ludzki” i „świadomość pozaprawna”.
Warto też zwrócić uwagę na następującą kwestię: ustawa jest przyjmowana w odniesieniu do przyszłej zabudowy, czyli utrwala status quo, i na jej podstawie nie da się rozebrać już istniejących, nawet najbardziej absurdalnych i szpetnych budynków. Do tego nadal potrzebna jest „wola polityczna”.
Wreszcie ostatnia uwaga: wprowadzono ważne doprecyzowanie: „Decyzje o zatwierdzeniu stref ochrony obiektów dziedzictwa kulturowego, podjęte zgodnie z ustawodawstwem RFSRR i Federacji Rosyjskiej przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy federalnej, uznaje się za obowiązujące”. Ten przepis ucina próby kwestionowania wcześniej przyjętych stref ochrony, zwłaszcza z lat 70. i 80. XX wieku.
I na sam koniec – czekamy na podpis prezydenta FR.
Fot. Margarita Szaszurina.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

