/ Obwód kaliningradzki

Ramawa – pruska Mekka

Ramawa – pruska Mekka

Romowe na mapie

Krzysztofa Hartknocha


1684

Tajemnicze Romowe, znane też jako Romowe Rikoito, po raz pierwszy wzmiankowane jest w źródłach pisanych w 1326 roku, a mianowicie w „Kronice ziemi pruskiej” Piotra z Dusburga, jako główne sanktuarium Prusów, a być może wszystkich Bałtów.

Skąd taka nazwa? Zazwyczaj miejsca z rdzeniem „ram” i „rom” oznaczały u Prusów i innych Bałtów miejsca święte, związane z odosobnieniem i spokojem, a „rikis” po prusku znaczy „pan” i może się wiązać z rdzeniami gockimi, a nawet łacińskimi (por. germ. Riks, Reich i łac. Rex). Tak więc Romowe Rikoito1 może oznaczać „główne, centralne Romowe”, „Romowe bliskie władzy”.

Tradycja mitologiczna wskazuje na istnienie u Bałtów sanktuariów jako specjalnie urządzonych miejsc kultu już w połowie V–VI w., kiedy legendarni przybysze Widiwarowie, bracia Bruteno i Widewuto, założyli sanktuarium Prusów – Romowe Rikoito. Pierwsza i aż do XVI w. jedyna wzmianka o sanktuarium w kronice Dusburga jest dość skąpa:

„Było zaś pośrodku tego pogrążonego w występku ludu, mianowicie w Nadrowii, pewne miejsce zwane Romow, wywodzące swą nazwę od Rzymu, w którym mieszkał niejaki Kriwe, czczony przez nich jako papież, albowiem jak pan papież rządzi powszechnym Kościołem chrześcijan, tak też według jego woli lub rozkazu rządzili się nie tylko wspomniani poganie, lecz także Litwini i inne ludy ziemi inflanckiej”.

Stąd wiemy, że nadrowskie Romowe-Ramawa było centralnym sanktuarium Prusów i ich pogańskich sąsiadów, siedzibą najwyższego pruskiego kapłana Kriwisa-Kriwe.


Najwyższy pruski kapłan-kriwis – Kriwe Kriwajte


Najwyższy pruski kapłan-kriwis – Kriwe Kriwajte.

(Ryc. z pocz. XVIII w. z książki M. Praetoriusa).


Wywodzenie przez Piotra z Dusburga nazwy Romowe od Rzymu jest oczywiście błędne, ale całkiem zrozumiałe, jeśli wziąć pod uwagę jego status katolickiego duchownego. Wzmianka o związku nazwy Romowe z Rzymem pośrednio uzasadnia źródła władzy i funkcje pierwszego kapłana dawnych Prusów. Przypomnijmy porównanie Kriwe z papieżem: i tu, i tam widać swoiste tendencje rzymocentryczne.

Od XVI wieku pojawiają się pełniejsze teksty o Romowe, dość szczegółowo opisujące urządzenie sanktuarium, na przykład prace Szymona Grunaua, Krzysztofa Hartknocha i Macieja Praetoriusa. Sądząc z wzmianek z XVI–XVIII w., Romowe było miejscem w zakolu rzeki, gdzie rósł ogromny święty dąb, którego liście były zielone zimą i latem. Dąb był centralnym miejscem sanktuarium. Najpewniej „ramawa-romowe” jako rzeczownik pospolity było nazwą takiego drzewa albo kojarzyło się z miejscem, gdzie rósł taki wiecznie zielony dąb. Wokół dębu, za specjalnymi zasłonami, za które mogli wchodzić tylko kapłani, płonęły nieugaszone ognie podtrzymywane przez wajdelotów (kastę pruskich kapłanów); mogły się tam też odbywać ofiary. W gałęziach dębu, tworzących naturalne nisze, znajdowały się wizerunki trzech głównych bogów pruskich2, kojarzonych z głównymi sferami życia, porami roku i etapami życia Prusów.


Romowe Rikoito w Nadrowii


Romowe Rikoito w Nadrowii.

(Ryc. z końca XVII w., z książki K. Hartknocha.)


Podobne w strukturze sanktuarium mieli też Skandynawowie w Starej Uppsali przed chrystianizacją w X–XI w. Nawiasem mówiąc, Uppsalę całkiem nieźle pokazano w drugim sezonie głośnego serialu „Wikingowie”, zwłaszcza w kontekście ofiar z ludzi, które składano także na ziemiach Prusów.

Według słów Szymona Grunaua w Romowe „płonął wieczny święty ogień, podtrzymywany nie przez samego najwyższego kapłana, lecz tylko przez wajdelotów, żył wąż pijący mleko z dużego naczynia, obok znajdowały się czaszki człowieka, konia i byka”. Wszystkie te atrybuty wykorzystywano w ramach ceremonii kultowych na cześć wspomnianych bogów pruskich.

Dąb, bogowie i ich atrybuty w Romowe


Dąb, bogowie i ich atrybuty w Romowe.

(Ryc. z początku XVIII w. z książki M. Praetoriusa.)


I, jak już wspomniano, Romowe uważano także za siedzibę najwyższego pruskiego kapłana – Kriwisa (Kriwe), znanego też jako Kriwe Kriwajtis. Instytucja pruskiego kapłaństwa, podobnie jak samo pogaństwo, uchodziła za jedną z najbardziej rozwiniętych w przedchrześcijańskiej Europie.

Na terytorium historycznych Prus istnieje kilka nazw miejscowości z rdzeniem „ram”/„rom” (na przykład prus. Raminta/niem. Rominten, Rambynas, Romehnen, Romainiai itd.); wiele z nich wiąże się z Romowe, ale żadnej nie towarzyszy przy tym mniej lub bardziej poważny komentarz historyków. Słów kronikarza o położeniu Romowe „pośrodku” ziem pruskich nie należy rozumieć dosłownie. Oznaczają one tylko, że „Romow” znajdował się wśród plemion czczących Kriwe. Mówiąc o położeniu sanktuarium, jedni badacze (Maciej Praetorius), za przykładem Piotra z Dusburga, lokalizowali Romowe w Nadrowii. Inni, w ślad za Voigtem, – w Sambii (w miejscowości Romehnen, niedaleko Germau), opierając się w tym przypadku na nazwie i zapewne na następującej legendzie o świętym kamieniu, opublikowanej przez Reuscha w 1863 roku:

„W okolicach germauskiego grodziska Gross Hausen, na pewnym bagnie leży Kamień Ofiarny (Opferstein). Z jednej strony ma zagłębienie i dlatego zapewne służył za ołtarz, na którym Prusowie składali ofiary z ludzi swoim krwiożerczym bogom. Niewielki majątek Romehnen, dokąd «przeniesiono» Romowe, znajduje się w odległości ćwierć mili stamtąd”.

Znane są również Romitten (Romitten) w obecnym rejonie bagrationowskim, a także Romau (Romau/jako Romow w 1394 r.) między dzisiejszym Znamienskiem a Prawdinskiem. To ostatnie trafiło na mapę Hartknocha wraz z innymi elementami pruskiej toponimii sakralnej.

Skąpe informacje. Z drugiej strony nasuwają one myśl, że w każdym regionie Prusowie mogli mieć swoje takie centralne święte miejsce – Ramawę-Romowe.

Przy tym dwa inne miejsca – potężne pruskie grodziska, „strzegące” dolin w zakolach-pętlach rzek – najczęściej łączy się z „Romowe”. Są to grodzisko „Schwedenschanze” w pobliżu Lateinerberg koło Heiligenbeil (Mamonowo) w Natangii (osada Lipowka w rejonie bagrationowskim) oraz grodzisko Warapils-Schlossberg koło osady Boczagi niedaleko Norkitten (Mieżdurieczje) w Nadrowii.


Plan grodziska


Plan grodziska „Schwedenschanze” przy Lateinerbergu

koło miasta Heiligenbeil (Mamonowo 2).


Pruskie grodzisko Warapils-Schlossberg, znane też jako grodzisko koło Norkitten


Pruskie grodzisko Warapils-Schlossberg, znane też jako grodzisko koło Norkitten.

(Szkic z artykułu H. Cromego i W. Grünerta z 1935 r.)


Uważa się, że najwcześniejsze Romowe – Romowe Rikoito – jako siedziba pruskich kapłanów i kultu religijnego powstaje w V–VI wieku w Natangii w związku z przybyciem braci Brutena i Widewuta, którzy zreformowali religię pruską i codzienny tryb życia. Istnieje tu do złupienia przez Polaków podczas jednego z najazdów na początku XI w. albo do ostatecznego podboju Natangii przez krzyżowców w drugiej połowie XIII w. Potem Romowe zostaje przeniesione do Nadrowii (Warapils-Schlossberg), gdzie znajduje się najpewniej aż do końca podboju Prus przez zakon krzyżacki pod koniec XIII wieku. Później świętości Ramawy, czyli Romowe, wraz z kapłanami mogły przejść na Litwę, która zachowała kulty pogańskie, w tym w roli kultów książęco-państwowych, do końca XIV wieku.

Przy tym miejscowe podania i legendy opowiadają, że sam dąb w Romowe (niekiedy wspomina się o dębie koło Heiligenbeil) został ścięty dopiero w XIV wieku. Według jednej wersji: „Na miejscu świętego dębu postanowiono zbudować kościół w dolnym biegu Banawy. Jednak niemieckie topory nie mogły sobie poradzić z najtwardszym drewnem wiekowego olbrzyma. Dopiero gdy biskup warmiński Anselm odmówił specjalną modlitwę, dąb runął pod naporem stali”.



„Tysiącletni” dąb w Kadynach.

(Ryc. sprzed 1945 r.)


Według innej legendy dąb w Romowe został ścięty przez wielkiego marszałka Henninga Schindekopfa w drugiej połowie XIV w. na rozkaz mistrza zakonu Winricha von Kniprode, o co ten z kolei został poproszony przez biskupa warmińskiego Wita. Dalej następuje mistyczna historia o krwi ofiar z ludzi, sączącej się z pnia ściętego olbrzyma. Po tym, jak sanktuarium zostało zniszczone, a dąb ścięty, ludzie zaczęli słyszeć tu szum gałęzi i głosy, widywali zjawy i rozmaite potwory. I, z oczywistych powodów, założono tu klasztor Świętej Trójcy. Ale starzy bogowie nie chcieli opuścić rozmodlonego miejsca, więc zjawy dalej straszyły wiernych, już w murach klasztoru, dopóki nie sprowadzono z Niemiec egzorcysty, który zakopał w fundamencie przytułku specjalne, nikomu niezrozumiałe znaki, które rzekomo odnaleziono już w ruinach klasztoru na początku XVIII w.

Gdzie tu prawda, a gdzie fikcja, trudno dziś orzec. Ale każdy zna przysłowie „święte miejsce nie pozostaje puste”. Tradycja budowania przez Zakon kościołów i klasztorów na miejscu pruskich sanktuariów ma wiele potwierdzeń w dokumentach i odzwierciedla specyfikę samego krajobrazu sakralnego naszego regionu.



„Tysiącletni” dąb w Ludwigsort-Ładuszkinie.

Pocztówka z lat 20.–30. XX w.


Choć majestatyczne tysiącletnie dęby – wiecznie zielone Ramawy porośnięte jemiołą – nie przetrwały do naszych czasów, padłszy ofiarą ludzkiej ignorancji i „ikonoklazmu”, przypominają nam o nich wielowiekowe dęby – pomniki przyrody w Ładuszkinie (Ludwigsort w Natangii) i w Kadynach na Warmii, stojące przy dawnej drodze wzdłuż zalewu i pamiętające jeszcze Prusów, ich obrzędy i język.

__________

1. Romowe Rikoito to zlatynizowana wersja rekonstruowanej pruskiej nazwy – Rāmawa Rikāita (Ramawa Rikajta).

2. Patrimps (Potrimpo) – bóg płodności i wojny; Perkuns (Perkuno) – bóg gromu, zjawisk atmosferycznych i sprawiedliwości; Patals (łac. Patollo) – bóg śmierci i magii.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.