/ Toruń

Jak zbudowano zamek Vogelsang

Jak zbudowano zamek Vogelsang

„Przybycie Krzyżaków na ziemię chełmińską” (1713).


Eksponowany w Ratuszu Staromiejskim w Toruniu, jest ilustracją do epizodu „Kroniki ziemi pruskiej” Piotra z Dusburga, w którym opowiada się o założeniu pierwszej krzyżackiej warowni w Toruniu – na potężnym dębie. Obraz przedstawia spotkanie księcia Konrada Mazowieckiego z cesarzem Fryderykiem II oraz obronę legendarnej warowni na dębie przed Prusami (przedstawionymi jako Saraceni).

„Kronika pruska” podaje, że historia najazdu krzyżowców na Prusy zaczyna się od dnia, w którym książę mazowiecki Konrad zwołał do siebie na radę wszystkich możnych, biskupów i starszyznę Mazowsza, Kujaw, Dobrzynia i Płocka. Na tę radę zaproszeni zostali także bracia zakonni.

Szymon Grunau, „Kronika pruska” (1520) w 2 tomach. Tom I.



I rzekł książę:

„In namen Gotis amen. Ja, Konrad, książę Mazowsza, Kujaw i Dobrzynia, z własnej dobrej woli i za zgodą moich dziedziców oddaję czcigodnemu Zakonowi Niemieckiemu w wieczyste posiadanie ziemię chełmińską jako oparcie w obronie ludu chrześcijańskiego przed najazdami pruskich pogan. Jeśli zaś bracia rycerze zdobędą ziemie pruskie, winni dzielić się z nami. Winni też udzielać wszelkiego wsparcia książętom polskim w ich sporach z pruskimi poganami, ani słowem, ani czynem nie występować przeciw dziedzicom książęcym i w żaden sposób nie wyrządzać szkody Polsce.

Na to książę podał braciom rękę, podobnie jak jego księżna Agafia, synowie Bolesław, Kazimierz, Siemowit, i wszyscy obecni tu możni podali rękę. Spisano, opatrzono pieczęciami i z modlitwą odesłano najświętszemu papieżowi”.

Bracia odesłali ten dokument książęcy wielkiemu mistrzowi, bratu Hermannowi, a ten przekazał go papieżowi. Papież zaś potwierdził, że bierze Prusów pod opiekę patrymonium świętego Piotra1.

A w tym czasie książę Konrad mazowiecki zaczął budować nad Wisłą dla potrzeb braci warowny zamek, by mieli gdzie mieszkać i chronić się przed najazdami Prusów. Zamek ten budowano w miejscu wybranym nieprzypadkowo. Było ono dla Prusów święte. Stał tam w świętym gaju ogromny dąb, jeden z tych wielkich dębów Prusów, gdzie czcili oni swoich bogów i składali im ofiary.

Dąb ten, jak i pozostali jego bracia, był niewiarygodnych rozmiarów, a gdy Hermann Balk, pierwszy landmistrz Prus, przybywszy do tego kraju, ujrzał go, zajął tę okolicę mimo rozpaczliwego oporu Prusów.

A ponieważ dąb był tak ogromny, landmistrz kazał go umocnić, by służył jego ludziom za wieżę strażniczą, Turm2, i za umocnienie przeciw poganom, którzy nieustannie próbowali go odbić.

I oto zamek został zbudowany: wzięto wielkie pnie drzew i wbijano je w ziemię, potem otoczono murami na szerokość czterech morgów3 ziemi, a pośrodku umocnienia stał dąb. Wokół murów zamku wykopano głęboką fosę, przez którą przerzucono zwodzone mosty, po których można było dostać się do zamku. Bracia nazwali go Vogelsang – Śpiew Ptaków, ponieważ zbudowany był w okolicy leśnej i można było z niego słyszeć, jak ptaki śpiewają na drzewach. A stał Vogelsang w tym miejscu, gdzie później powstał zamek Thorn4.

Prusom nie udało się zdobyć Vogelsangu, choć szturmowali zamek wiele razy, tracąc pod jego murami swoich najlepszych wojowników.

A dla większego bezpieczeństwa braci książę kazał zbudować w pobliżu, na drugim brzegu Wisły, drugi zamek i nazwał go Nieszawa5. Oddał go rycerzom, by w razie napaści Prusów mogli przeprawiać się na łodziach do zamku Nieszawa, znajdując w nim ochronę. Zbudowano go dokładnie tak samo jak Vogelsang, a oba stały już w 1231 roku.

A był w tym czasie w Prusach wielki mór, o którym pisze biskup Chrystian: „...Prusowie jak dzikie zwierzęta rzucili się w lasy, a mądrzy ludzie mówili, że pruscy pogańscy bogowie umarli, a na te ziemie zostali zesłani bracia krzyżowcy, by nawrócić pogan na prawdziwą wiarę...”.

Później wokół warowni Vogelsang powstało miasto, które od imienia dębu również nazywano Turm albo Thorn6. Nie jest to jednak ten sam Thorn, który znamy dziś. Stary Thorn (Alt Thorn) każdej wiosny podmywała rzeka, dlatego miasto przeniesiono o milę dalej od wody, tam, gdzie dziś znajduje się współczesny Thorn. Fragmenty murów starego Thorn do dziś można znaleźć podczas wykopalisk. Wśród ludu panuje wierzenie, że wciąż można tam spotkać duchy, dlatego od północy do pierwszych kurów nikt tam nie chodzi.

 

PRZYPISY TŁUMACZKI

1. W tekście Szymona Grunaua: „und er nam Preussen an wie ein gut vom patrimonio Petri...”

Patrymonium (od łac. patrimoniālis – dosł. „ojcowski”). Patrymonium świętego Piotra – oficjalna nazwa Watykanu, nadana przy jego utworzeniu w 756 roku przez Pepina Krótkiego.

2. Turm (niem. Thurm) – po niemiecku „wieża”.

3. Morga, morg (od niem. Morgen, ranek) – dawna jednostka miary powierzchni ziemi w średniowiecznej Europie Zachodniej, a w szczególności w Rzeczypospolitej, równa w przybliżeniu 0,56 hektara.

Pierwotnie morga oznaczała powierzchnię, którą jeden człowiek może zaorać lub skosić przy jednym zaprzężonym koniu w ciągu dnia pracy (to znaczy od rana do południa), a jej wielkość – w zależności od jakości gleby, zaprzężonych koni i narzędzi – wahała się w Europie od 0,33 do 1,07 hektara.

4. Szymon Grunau w „Kronice pruskiej” łączy warownie Vogelsang i Thorn.

5. Nieszawa; Nessau (lub Nissau), także zamek nieszawski.

U Szymona Grunaua w tekście napisano: Nyeschova, obecnie nazywana Dybau; Dybau to zapewne zamek Dybów.

6. Thorn – obecnie Toruń (pol. Toruń, niem. Thorn) – miasto w północnej Polsce nad Wisłą.



● Od redakcji: Przeczytaj na VisitPrussia.com wywiad z tłumaczką niemieckich, a w szczególności pruskich baśni, naszą stałą autorką Tatianą Koliwaj, prowadzącą własny blog, na którym opublikowano niezliczone mnóstwo innych przypowieści, legend i baśni w jej przekładach.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.