W przededniu kurortowych upałów, gdy nie oddalając się zbytnio od morza, tak bardzo chce się znaleźć w chłodzie, skryć pod osłoną wielkich kasztanowych liści, ledwie przepuszczających palące promienie słońca, w miejscu, gdzie czas zwalnia, a codzienność staje się sakralna, trudno wymyślić coś lepszego niż spacer po Lesie Warnickim (Warnicksche Forst), rozciągającym się na północnym wybrzeżu Półwyspu Sambijskiego od przedmieść dzisiejszego Swietłogorska na zachód aż do osady Leśnoje, która przed wojną nazywała się właśnie Warnicken (Warnicken, od pruskiego Warnikai — kruczęta).

Las Warnicki na mapie z początku XIX w. (Topographisch-militairischer Atlas).
Najprawdopodobniej nazwa tej okolicy pochodzi od imienia/nazwiska dawnego pruskiego rodu z „Warn” w rdzeniu, który pozostawił nam ten toponim. Przypomina to współczesne litewskie nazwisko Varnas. Pruski i litewski to sąsiedzi. W istocie las ten jest jedynym, niemal średniowiecznym kompleksem leśnym, jaki zachował się w zachodniej części obwodu kaliningradzkiego. I podobnie jak w popularnej dziś Puszczy Rominckiej (Rominter Heide), przetrwała tu własna, niepowtarzalna atmosfera.
Las Warnicki zaczyna się od najstarszych zabytków grzebalnych — kurhanów z epoki brązu (cmentarzysko Georgenswalde), które można zobaczyć kilkaset metrów od sanatorium „Jantarnyj Bierieg” (Bursztynowy Brzeg). Cmentarzysko kurhanowe Georgenswalde-Otradnoje należy do sambijskiej grupy stanowisk kultury kurhanów zachodniobałtyjskich, typowej dla pochówków od końca II tys. p.n.e. do ostatnich wieków I tys. p.n.e. Najważniejszym obiektem zespołu jest kurhan III o średnicy około 15 metrów, zbadany przez Karla Engela (Karl Engel, 1895–1947) w latach 30. XX wieku.
Wykopaliska Karla Engela (na pierwszym planie) na kurhanach w Lesie Warnickim koło Georgenswalde-Otradnoje (R.Grenz Archive, C. Engel Nachlass).
To rodowe grobowce dalekich przodków Prusów. Niektóre z nich zostały zbadane przez królewieckich archeologów w latach 30. XX wieku i przekształcone w ekspozycję pod gołym niebem. Kurhany Lasu Warnickiego skrywają tajemnice narodzin kremacji, rodziny i wiary w niebiańskich bogów. Przechadzając się niespiesznie po „lesie umarłych”, można sobie wyobrazić, jak pokolenie za pokoleniem ludzie wraz z glinianymi urnami i brązowymi ozdobami zostawiali tu swoje marzenia, wyruszając w przyszłość — ku nam. Kolejne skupisko dawnych kurhanów, gdzie przez stulecia chowano zmarłych, znajduje się w samym sercu Lasu Warnickiego — wśród bagien, na północ od dawnego leśnictwa Hirschau. Nawiasem mówiąc, właśnie tu przed wojną rosła najstarsza lipa w północnej części Prus, mierząca sześć metrów w obwodzie — na jej grube konary aż do połowy lat 20. można było wejść po specjalnych drabinach, które później usunięto, by nie niepokoić drzewa.

Pradawna lipa w Hirschau (Ambrassat, 1912).
Po II wojnie światowej lipa zniknęła. Podobnie jak niewielki gaj w pobliżu „dębu Bismarcka”, posadzony w kształcie orderu Krzyża Żelaznego (Eisernes Kreuz).
Jeśli z samego Swietłogorska lub z Otradnoje zagłębić się w Las Warnicki w kierunku południowym, można natrafić na tajemniczy wąwóz, który w przedwojennych źródłach niemieckich nosi nazwę Hölle (z niem. „Piekło”).
Grodzisko Kraam-Pillberg/Graczowka. Fotografia modelu obiektu z wystawy dawnego muzeum „Prussia” w Królewcu (Ibsen et al. 2024).
„Diabelskie” toponimy nierzadko spotyka się w Prusach Wschodnich i Zachodnich (na terenie dzisiejszej Polski). W głębi tego zagadkowego miejsca, w sercu lasu nad Kocim Potokiem (Katzenbach), wznosi się „ziemna piramida”, niegdyś pruski gród — grodzisko Pillberg lub Kraam/Plinken (Kraam/Plinken). Pillberg to typowy dla Prus Wschodnich hybrydowy twór słowotwórczy, wywodzący się od pruskiego Pils — gród, zamek, i niemieckiego Berg — góra. Ten pruski gród, rzecz jasna drewniany, służył zapewne jako siedziba miejscowej, przedniemieckiej „administracji”. Dziś jest to imponujące, wielowałowe umocnienie z głębokimi fosami. W różnych okresach interpretowano je jako miejsce kultu lub schronienie, w którym kryto się przed litewskimi najazdami w XIV w. My natomiast znamy to miejsce od początku lat 50. jako grodzisko Graczowka — dzięki wykopaliskom leningradzkiej archeolożki Fridy Gurewicz.
Grodzisko Kraam-Pillberg/Graczowka. Fotografia modelu obiektu z wystawy dawnego muzeum „Prussia” w Królewcu (Ibsen et al. 2024).
Wyróżniła ona dwa główne etapy funkcjonowania stanowiska: wczesny — z okresu późnorzymskiego, oraz późny — z IX–XIII w., ze śladami pożarów, datowanych prawdopodobnie na połowę XIII w., czyli na początek niemieckiej kolonizacji Sambii.
Współczesne badania, obejmujące odwierty geologiczne i datowanie radiowęglowe, wykazały, że miejsce to stanowiło część szerszego systemu osadniczego północno-zachodniej Sambii. Niegdyś wokół grodu rozciągały się pola uprawne i rozbrzmiewał dziecięcy śmiech. Dziś pod ciemnym okapem lasu ziemna piramida, opleciona wałami i fosami, skrywa dawne tajemnice. Jeszcze w połowie XIX wieku u podnóża nasypu grodowego leżał ogromny „diabelski kamień” — pruski ołtarz ofiarny, który pogrążył się w mroku wieków (zob. „Legendy o dawnych kamieniach”). I wciąż, gdy spaceruje się tu, zwłaszcza o zmierzchu, ciarki przechodzą po plecach i zdaje się, że słychać tamte głosy.
Kolejny pruski nasyp obronny znajduje się w południowej części Lasu Warnickiego. Niemiecka nazwa grodziska — Klein Hausen (Mała Wioska) — może wprowadzać w błąd. W rzeczywistości stanowisko wcale nie jest małe: zajmuje znaczną powierzchnię i leży na wzgórzu o wysokości około 80 metrów n.p.m. Słowo Haus należy tu zapewne rozumieć w znaczeniu „dom-zamek” lub „ufortyfikowana rezydencja”. Grodzisko składa się z dwóch części — zamku i podzamcza (Vorburg) — i najprawdopodobniej uzyskało ten kształt już w czasach zakonnych, gdy mogło być jedną z rezydencji biskupa sambijskiego.

Plan pruskiego grodziska — zakonno-biskupiego zamku Klein Hausen (Wendt 2011).
Przed II wojną światową chętnie przybywali tu turyści, podziwiający z wysokiej góry okoliczne krajobrazy (można było dostrzec nawet Galtgarben!), a dziś na drodze do wysokich wałów i głębokich fos pruskiego grodziska stoi — jak to często u nas bywa — płot...
Na północnym zachodzie, w rejonie dzisiejszego Leśnoje, Las Warnicki dochodzi do Wilczego Wąwozu (Wolfsschlucht) — ulubionego miejsca wypoczynku królewczan, uwiecznionego na wielu sielskich pocztówkach.
Warnicken — Wilczy Wąwóz (pocztówka ze zbiorów autora).
A nieopodal na szczyt klifu wspinały się prawdziwe „Schody do nieba”.
Warnicken — "Schody do nieba" (pocztówka ze zbiorów autora).
Wędrowcy, którzy chcą bliżej poznać leśną przyrodę, mogą skręcić w gęstwinę przy opuszczonym moście kolejowym w Swietłogorsku i skierować się w stronę Leśnoje, do starego „Muzeum Lasu”, które po wielu latach zapomnienia otworzyło swoje podwoje i przybliża zwiedzającym różnorodność miejscowej flory i fauny. Pamiętam, jak w 1995 roku po raz pierwszy trafiłem tu mglistym październikowym rankiem podczas szkolnej wycieczki i byłem zauroczony przekrojami ogromnych drzew z setkami słojów (może właśnie tamtej lipy?) oraz opowieściami leśniczego, który założył muzeum.
Las Warnicki jest dla mnie miejscem szczególnym — rezerwatem nastrojów, cudzych wspomnień i duchów, sambijską Romintą. Niegdyś zaczynał się jako święty gaj otaczający dawne grobowce przodków, a dziś, tak jak przed setkami lat, jego stare drzewa raz po raz osuwają się z nadmorskich skarp w pruską noc.
Georgenswalde — urwisko przy tak zwanym „Wąwozie Detroit”
(pocztówka ze zbiorów autora).
Ciąg dalszy nastąpi.
ŹRÓDŁA
Гуревич, Ф.Д. Древности северо-западных областей РСФСР в I тысячелетии н.э. Отдельный оттиск. Материалы и исследования по археологии СССР, №76. М.-Л.1960.
Ambrassat, A. Die Provinz Ostpreußen: Ein Handbuch der Heimatkunde. 2., überarb. Aufl. Königsberg: J. H. Bon’s Verlag, 1912.
Ibsen, T., Prassolow A-J., Eilbracht, H., Kriesch, S., v. Carnap-Bornheim, C., Wemhoff, M. “The Hillfort Complex of Kraam and Pokirben in East Prussia in the Light of Archives and Modern Fieldwork.” In: G. Zabiela (Hrsg.), Prakalbinta priešistorė / Unveiling Prehistory. A Book on the Occasion of Audronė Bliujienė’s Jubilee. Klaipėda: Klaipėdos universiteto leidykla, 2024, S. 92–122.
Schlicht, O. Das westliche Samland: Ein Heimatbuch des Kreises Fischhausen. Zweiter Band / bearb. von Konrad Haberland. Dresden: Verlag von Kolbe & Schlicht, 1922. [8], 312 S.
Topographisch-militairischer Atlas von dem Königreiche Preußen mit dem Gebiete von Danzig: in 30 Blättern / hrsg. von dem Geographischen Institute; entw. von F. W. Streit. Berlin, 1802–1808; Wolfenbüttel: Melchior-Verlag, 2006.
Wendt, A. Samländische Burgwälle. Studien zur Archäologie Europas, Bd. 13. Bonn: Verlag Dr. Rudolf Habelt, 2011. ISBN 978-3-7749-3510-5.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

