/ Obwód kaliningradzki

Groby i pomniki I wojny światowej (okres 1914–1945)

„Kto podróżował w okresie między obiema wojnami światowymi po Prusach Wschodnich, ten znajdował na cmentarzach, a także w szczerym polu, przy drogach, a nawet w prywatnych ogrodach groby, które napisami i żelaznymi krzyżami świadczą, że spoczywają w nich żołnierze – przypomnienie ciężkich walk lat 1914–15” – tymi słowami zaczyna się praca Maxa Dehnena „Groby wojenne w Prusach Wschodnich 1914/15” (Dehnen M. Die Kriegsgräber in Ostpreussen von 1914/15. Wurzburg, 1966).

Jak powstały groby wojenne

Rzeczywiście, w latach 1914–15 Prusy Wschodnie stały się miejscem zaciętych starć – od sierpnia 1914 do marca 1915 toczyły się na ich terenie walki i bitwy: starcie pod Stallupönen, bitwa pod Gumbinnen i Gołdapią, bitwa pod Tannenbergiem, bitwa nad jeziorami mazurskimi, bitwa w Puszczy Augustowskiej i inne, mniejsze. Niemym przypomnieniem tamtych wydarzeń stały się liczne groby wojenne, rozsiane po całym terenie regionu.

Po każdej bitwie specjalne komanda oddziałów wojskowych, często wspólnie z miejscową ludnością, przeszukiwały pole bitwy i troszczyły się o pochówek swoich i obcych poległych żołnierzy. Jeśli w pobliżu był cmentarz, to poległych żołnierzy chowano na nim, częściej jednak trzeba było to robić bezpośrednio na polu bitwy, tam, gdzie znaleźli śmierć.

Niemcy chowali i swoich, i obcych, w tym przypadku – rosyjskich żołnierzy. Ale i wojska rosyjskie nie zostawiały ciał wrogów na polu bitwy. Oto na przykład wspomnienia kawalerzysty Gieorgija Gosztowta, opisane przez niego w książce „Kirasjerzy Jego Cesarskiej Mości w Wielkiej Wojnie” (1938): „We wsi Groß Lauth zebrano i pochowano ciała poległych niemieckich kirasjerów szwadronu marszowego 3. pułku”.

Cmentarz wojenny w GołdapiCmentarz wojenny w Gołdapi, Rzeczpospolita Polska, 1914/15. Zdjęcie z „Archiwum Informacji Wizualnej Prus Wschodnich” (www.bildarchiv-ostpreussen.de).

Pewna planowość pochówków żołnierskich istniała w miastach, które dysponowały cmentarzami garnizonowymi lub w których lazaretom rezerwowym wydzielano część cmentarza miejskiego. W szeregu miast udawało się nawet chować zmarłych na cmentarzach według wyznań – ewangelickim, katolickim, żydowskim. Poległych grzebano z honorami wojskowymi; czy był to żołnierz niemiecki, czy rosyjski, nie miało znaczenia. Groby żołnierzy rosyjskich, jak wszystkie groby na cmentarzach, na których przeciwnicy znaleźli swój ostatni spoczynek, były utrzymywane i porządkowane staraniem gminy.

Po I wojnie światowej wszędzie, gdzie były groby żołnierzy niemieckich, rozpoczęły się ekshumacje i przenoszenie szczątków na duże cmentarze wojskowe. Działania te prowadzono zgodnie z konwencją genewską o prawie poległych do pochówku. Dla Prus Wschodnich i grobów na ich terenie miało to niewielkie znaczenie, ponieważ tutejsza ludność „była blisko związana” z poległymi. W większości przypadków mieszkańcy odmawiali przenoszenia grobów na wspólne cmentarze wojskowe, a czasem nawet sprowadzali swoich bliskich, poległych na innych frontach, na miejscowe cmentarze.

Takie przywiązanie tłumaczyło się tym, że w latach 1914–15 tego terenu broniły miejscowe pułki – wschodniopruskie i zachodniopruskie.

Na płytach nagrobnych widnieją nazwiska, które spotykało się w większości miast i wsi Prus Wschodnich.

Liczne mogiły żołnierskie czasem znacznie utrudniały uprawę pól, ale żaden właściciel ziemski nie nalegał na przeniesienie szczątków – przeciwnie, był dumny, że na swojej ziemi może opiekować się grobem wojennym. Gminy i prywatni właściciele ziemscy współzawodniczyli w opiece nad grobami, latem tonęły one w kwiatach i zieleni, przy czym nie zapominano też o grobach żołnierzy rosyjskich. Ponieważ ich rodacy nie mogli co roku ich odwiedzać, w wielu przypadkach opiekę nad tymi grobami przejmowały parafie i grupy młodzieżowe.

Cmentarz wojenny na Cmentarzu Leśnym w SowieckuCmentarz wojenny na „Cmentarzu Leśnym”, Tylża/Sowieck, 1914. Zdjęcie z Archiwum Informacji Wizualnej Prus Wschodnich (www.bildarchiv-ostpreussen.de).

Główne duże cmentarze I wojny światowej na terenie Prus Wschodnich*

W 1939 roku w Prusach Wschodnich istniało około 2200 grobów i cmentarzy wojennych, od dużych cmentarzy po pojedyncze mogiły, w których spoczywało ponad 61 tysięcy osób. Oprócz pochowanych Niemców i Rosjan byli także przedstawiciele innych krajów – Austriacy, Anglicy, Belgowie, Rumuni, Francuzi, którzy znaleźli się na terenie Prus Wschodnich jako jeńcy wojenni.

Pod względem liczby pochowanych wszystkie je można umownie podzielić następująco:

– cmentarze z niewielką liczbą pochowanych, od 1 do 20 osób – mniej więcej 4/5 ogólnej liczby cmentarzy, tj. 1750–1800,

– z liczbą pochowanych 500 osób i więcej – 10 cmentarzy,

– z liczbą pochowanych od 1000 osób wzwyż – 5 cmentarzy,

– pozostałe – cmentarze z liczbą pochowanych od 20 do 500 osób – jest ich ponad 400.

Największym cmentarzem był cmentarz lazaretowy w Królewcu (Kaliningrad), zwany Nowym Cmentarzem Wojskowym (Neuer Militaerfriedhof). Na tym cmentarzu spoczęło 2904 żołnierzy, z których 2624 to Niemcy, 263 Rosjanie, a także Austriacy, Anglicy, Rumuni, Amerykanin, Włoch i Francuz.

Drugim, niewiele mniejszym, był cmentarz wojenny w Heilsbergu (Lidzbark Warmiński, Rzeczpospolita Polska); na tym cmentarzu pochowano 2761 osób: 2081 Rosjan, 506 Rumunów, 53 Francuzów, 49 Anglików, 45 Belgów, 19 Włochów i 8 Serbów. Większość z nich była jeńcami w sąsiednim obozie i zmarła podczas epidemii tyfusu.

Na cmentarzu w Orlau (Orłowo, Rzeczpospolita Polska) w wyniku ciężkich walk, toczonych w okolicy tej miejscowości w czasie bitwy pod Tannenbergiem, pochowano 1427 żołnierzy.

Cmentarz w Mattischkehmen (Sowchoznoje, rejon niestierowski) powstał bezpośrednio na polu bitwy pod Gumbinnen i Gołdapią; w tym miejscu doszło do jednego z najzaciętszych starć wojsk rosyjskich i niemieckich. Pochowano tu 1084 żołnierzy.

Na Cmentarzu Leśnym w Tylży (Sowieck) pochowano 1000 żołnierzy. Początkowo chowano tam żołnierzy zmarłych w lazarecie, a później także jeńców wojennych.

Spośród dużych cmentarzy wojennych, znajdujących się obecnie na terenie obwodu kaliningradzkiego, wyróżniają się jeszcze dwa. Pierwszy – w Göritten (Puszkino, rejon niestierowski), gdzie w sumie spoczywa 797 osób, z których 601 to żołnierze rosyjscy. Drugi – cmentarz w Gawaiten (Gawriłowo, rejon oziorski), na którym pochowano 734 żołnierzy.

Pomnik rosyjskich jeńców wojennych na cmentarzu wojennym w Lidzbarku WarmińskimPomnik rosyjskich jeńców wojennych na cmentarzu wojennym w Heilsbergu / Lidzbarku Warmińskim, Rzeczpospolita Polska. Zdjęcie z Archiwum Informacji Wizualnej Prus Wschodnich (www.bildarchiv-ostpreussen.de).

Zagospodarowanie cmentarzy wojennych w pierwszej połowie XX wieku

Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie groby, czy to duże cmentarze w miastach, czy pojedyncze mogiły w lesie, utrzymywano w należytym stanie, a na każdym grobie stały krzyże lub leżały płyty. Co prawda początkowo wszystkie groby wojenne wyglądały jednakowo – ziemne kopce z prostymi drewnianymi krzyżami.

Jeszcze trwały bitwy I wojny światowej, a w Rosji już organizowano konkursy na zagospodarowanie cmentarzy wojennych i projekty znaków pamięci na nich.

Znany jest na przykład projekt pomnika nagrobnego poległych żołnierzy I wojny światowej, opracowany przez architekta Josifa Langbarda i nagrodzony pierwszą nagrodą Cesarskiego Towarzystwa Architektów-Artystów. Konkurs przeprowadzono na zlecenie Rady Głównej Ogólnorosyjskiego Towarzystwa Upamiętniania Poległych Żołnierzy (1916).

W Niemczech również organizowano konkursy, w których brali udział znani architekci. Znanych jest na przykład kilka projektów cmentarzy wojennych autorstwa architekta Friedricha Lahrsa, opublikowanych w specjalnym wydaniu rocznika Niemieckiego Werkbundu**.

W Królewcu w 1917 roku w parku Luisenwahl (dziś jest to „Centralny Park Kultury i Wypoczynku” w Kaliningradzie) odbyła się wystawa małych form architektonicznych, na której pokazywano projekty krzyży i płyt nagrobnych, które planowano ustawiać na cmentarzach wojennych.

W czasopismach architektonicznych*** drukowano artykuły z projektami zagospodarowania cmentarzy wojennych, wydawano osobne katalogi i zbiory.

W projektach pojawiały się propozycje sadzenia „gajów bohaterów”. I ostatecznie takie gaje powstały w Gerwen (osiedle Priozjornoje w rejonie gusiewskim) i w Kłajpedzie (Memel, Republika Litewska).

Projekty gajów bohaterów w powiecie Insterburg Projekty gajów bohaterów w powiecie Insterburg, 1916. H. Phleps. Vier Heldenhaine für den Kreis Insterburg//Zentralblatt der Bauverwaltung.

W rezultacie do dziesiątej rocznicy wydarzeń 1914 roku na wielu cmentarzach przeprowadzono prace porządkowe. Ustawiano betonowe krzyże i płyty, wznoszono pomniki i miejsca pamięci. W każdym powiecie (Kreis) działały określone firmy budowlane zajmujące się zagospodarowaniem grobów, i wkrótce w czasopismach i gazetach można było zobaczyć odpowiednie reklamy.

Krzyże nagrobne nie wyróżniały się architektonicznym wyrafinowaniem – były niewielkie, z wizerunkiem Krzyża Żelaznego i krótkim napisem: nazwisko, przynależność pułkowa i data śmierci żołnierzy. Na krzyżach i płytach rosyjskich przeważnie umieszczano krzyż prawosławny i lakoniczny napis z podaniem liczby pochowanych, na przykład „Hier ruhen 6 unbekannte russische krieger” („Tu spoczywa 6 nieznanych rosyjskich żołnierzy”).

Pomniki żołnierzy poległych w I wojnie światowej

W przededniu dziesiątej rocznicy zaczęto stawiać pomniki ku czci miejscowych mieszkańców poległych na różnych frontach wojny. Niemal w każdej miejscowości prowincji ustawiono rozmaite pomniki i znaki pamięci poświęcone mieszkańcom miasta lub parafii (Kirchspiel). W większości pomniki te stały przy kościołach, wzniesione z obrobionych kamieni, z marmurowymi płytami, na których wymieniono nazwiska mieszkańców parafii. Albo były to ogromne głazy z wizerunkiem Krzyża Żelaznego lub niemieckiego hełmu i lakonicznym napisem, na przykład:

„Den Helden die Heimat” („Ojczyzna – bohaterom”);

„Treue um Treue” („Wiernym za wierność”);

„Unseren gefallenen Helden” („Naszym poległym bohaterom”).

W miastach garnizonowych stawiano również pomniki ku czci towarzyszy z pułku poległych w bitwach I wojny światowej. Przeważnie stały one przy koszarach lub w parkach.

W kościołach różnych wyznań pojawiały się tablice pamiątkowe z nazwiskami parafian poległych na wojnie. Takie tablice były też w budynkach miejskich, jak na przykład poświęcona poległym pracownikom teatru w Teatrze Miejskim w Tylży, upamiętniająca nauczycieli i uczniów Szkoły Fryderyka w Gumbinnen, poległych pracowników poczty w Wystruci, poległych absolwentów Gimnazjum Knipawskiego w Królewcu i wiele innych.

Tablica pamiątkowa w kościele w GawriłowieTablica pamiątkowa w kościele w Gawaiten/Gawriłowie, rejon oziorski, lata 30. XX w. Zdjęcie z Archiwum Informacji Wizualnej Prus Wschodnich (www.bildarchiv-ostpreussen.de).

Nieco niezwykłymi pomnikami I wojny światowej były tak zwane „Żelaźni żołnierze”. „Wojownik w żelazie”, „żelazny żołnierz” czy „człowiek z gwoździ” – symbol propagandy w Niemczech w czasach I wojny światowej. W istocie była to akcja dobroczynna, mająca na celu zbiórkę środków na potrzeby frontu, leczenie rannych lub pomoc rodzinom poległych. Korzeniami tradycja ta sięga Wiednia, gdzie od XVI wieku do dziś znajduje się pień świerka, w który kowale wbijali gwoździe, wierząc, że przynosi to szczęście.

Od wiosny 1915 roku ta tradycja wbijania gwoździ w drewnianą rzeźbę rycerza, nazwanego „żelaznym żołnierzem”, zaczęła się rozpowszechniać w Niemczech. W parkach i na placach zaczęły pojawiać się drewniane rzeźby rycerzy-obrońców: Zygfrydów, Rolandów, św. Michałów; później zaczęto nadawać im postać Hindenburga, a także zaczęły pojawiać się płyty w kształcie Krzyża Żelaznego, orła cesarskiego lub herbu miasta. Składając datek, każdy chętny otrzymywał określony gwóźdź (wszystkie były żelazne, tylko pokryte odpowiednią farbą): żelazny, srebrny lub złoty, w zależności od wysokości datku. W ten sposób rzeźby pokrywały się łebkami gwoździ i w rzeczywistości stawały się żelazne.

Ten patriotyczny ruch nie ominął także Prus Wschodnich. W październiku 1915 roku w Królewcu pojawiła się rzeźba żelaznego rycerza dłuta rzeźbiarza Stanislausa Cauera.

Ustawiono ją na Placu Paradnym w specjalnej rotundzie i stała tam do czerwca 1916 roku. Później posąg umieszczono w muzeum historii miasta, a następnie został zniszczony w wyniku sierpniowych bombardowań Królewca.

W Wystruci (Czerniachowsk) przed budynkiem starostwa powiatowego również ustawiono drewniany posąg Hindenburga. W Angerburgu (Węgorzewo, Rzeczpospolita Polska) w parku także pojawiła się rzeźba rycerza z twarzą Hindenburga, Krzyżem Żelaznym na piersi i orłem cesarskim na tarczy. W Gumbinnen (Gusiew) na placu przed budynkiem rejencji ustawiono tzw. „płytę Hindenburga” – Krzyż Żelazny z napisem „Z Bogiem ku zwycięstwu”. A w Piławie (Bałtijsk) było to koło ratunkowe z wizerunkiem Krzyża Żelaznego. Różne rzeźby i płyty były także w innych miastach prowincji, ale niestety żadna nie zachowała się do naszych czasów.

Na początku II wojny światowej w prowincji, jak już wspomniano, było ponad 2200 grobów i cmentarzy wojennych z lat 1914–15, a także ponad 150 różnych pomników poświęconych wydarzeniom I wojny światowej. Wszystkie zachowały się w doskonałym stanie i służyły jako milczące przypomnienie tamtych wydarzeń.

O powojennym i obecnym stanie grobów i pomników I wojny światowej – w następnej części artykułu.

__________

* Według danych Dehnen M., Raschdorff W. Heldenfriedhöfe in Ostpreussen. Königsberg, 1939.

** «Kriegergräber im Felde und Daheim» Jahrbuch des Deutschen Werkbunde 1916/17. München, 1917.

*** Na przykład czasopismo „Gartenkunst” nr 29 (1916) lub zbiór „Kriegergräber. Beiträge zu der Frage: wie stellen wir unsere Kriegergräber wurdig erhalten”.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.