/ Królewiec–Kaliningrad

Park Południowy

Park Południowy

Widok z Parku Południowego w stronę kościoła Świętej Rodziny, w którym mieści się dziś miejska filharmonia. 

W 2008 roku nakładem wydawnictwa Bałtyckiego Instytutu Ekonomii i Finansów ukazała się książka Jeleny Salichowej „Kroniki ogrodów i parków (Królewiec–Kaliningrad)”. Dzięki uprzejmej zgodzie autorki publikujemy wybrane rozdziały tej książki. W całości można ją pobrać ze strony Prussia.Online.

Nil admirari — niczemu się nie dziwić.

I kaszlą gawrony w opustoszałym parku.

Ławki mokną.

J. Brodski

Aby poczuć aurę parku, „ujrzeć światło” i docenić jego duszę, zrozumieć znaczenie tej krajobrazowej zielonej strefy miasta, trzeba choć trochę poznać historię starej dzielnicy miejskiej Haberberg, w której park ten założono. Wiadomo przecież, że „piękno jest w oczach patrzącego” (O. Wilde).

Haberberg to najdalej na południe wysunięta dzielnica centralnej części starego miasta, mocno wydłużona i początkowo złożona z jednej ulicy, później – z dwóch: Unterhaberberg (ul. Bagrationa) i Oberhaberberg (ul. Olsztyńska), połączonych ze sobą jedną wąską przecznicą. Po rozebraniu starych wałów obronnych z XVII wieku powstała najbardziej wysunięta na południe ulica – Artilleriestraße, biegnąca niemal tuż przy umocnieniach, wzniesionych na nowo do połowy XIX wieku, a jeszcze później – Haberberger Wallstraße i Friedländer Wallstraße (dziś obie ulice łączy prospekt Kalinina). Pod koniec XIX wieku, w związku z intensywną zabudową dzielnicy, równoległe ulice Haberbergu połączyło kilkanaście krótkich przecznic (jedną z nich nazwano na cześć nadburmistrza i prezydenta Królewca – Hippla (obecnie ul. Omska).


Haberberg na mapie Królewca (1938)Haberberg na mapie Królewca (1938).

Wioska Haberberg po raz pierwszy wzmiankowana jest w 1327 roku jako ziemie należące do Zakonu.

W 1522 roku książę Albrecht Brandenburski podarował ją mieszkańcom miasta Kneiphof (Wyspa Kanta) – jak się powszechnie uważa, za wierność w czasie wojny polsko-krzyżackiej 1519–1521: kneiphofczycy, aby nie wpuścić do miasta wojsk polskich, spalili cały Haberberg i położony na północ od niego Vorstadt („przedmieście”, chroniące Królewiec przed atakiem od południa). Później te południowe dzielnice miasta odbudowano.

Na wschód od osady Haberberg, mniej więcej w miejscu, gdzie znacznie później stanęła Brama Frydlandzka, leżała miejscowość Neuendorf, do której od Haberbergu ciągnął się duży las dębowy, wykorzystany później do budowy Vorstadtu. Tu też, na brzegu Pregoły, wznosiło się ogromne piaszczyste wzgórze, które dostarczało miastu piasku do budowy.

Od zachodu do Haberbergu przylegała inna wioska, ciągnąca się aż do Nasser Garten (dosłownie „mokry ogród”, w rzeczywistości – niskie, zalewowe łąki i niziny bagienne z wieloma starymi groblami, sypanymi w różnych okresach dla ochrony miasta przed powodziami, oraz rozległymi ogrodami warzywnymi, które jeszcze w XX wieku zaopatrywały miasto w warzywa).

Położony wśród mokrych łąk Haberberg wielokrotnie mimo to doświadczał niszczycielskiej siły pożarów; jeden z nich, 10 maja 1775 roku, wyrządził szkody na milion talarów. Może dlatego najbardziej wysunięta na południe część starego miasta jeszcze pod koniec XIX wieku miała cechy prowincjonalnego przedmieścia z jedno- i dwupiętrowymi prywatnymi domami otoczonymi ogródkami, warzywnikami i bujnymi sadami, ubogiego w zabytki architektury. W tym okresie dzielnica Haberberg sięgała w części zachodniej do Kronenstraße (południowa część Prospektu Leninskiego), a w części wschodniej przylegała do Bramy Frydlandzkiej i placu Viehmarkt (targ „koński”, później „bydlęcy”; w Kaliningradzie to plac na skrzyżowaniu ul. Dzierżyńskiego z ul. B. Chmielnickiego).


Kościół na HaberberguKościół na Haberbergu witał gości przybywających do miasta pociągiem.

Przy Targu Bydlęcym znajdowało się niegdyś ogromne piaszczyste wzgórze – naturalne złoże piasku w dolinie Pregoły, o czym królewczanom przypominały nazwy dwóch zaułków Haberbergu – Groß- i Klein Sandgasse – Wielki Piaszczysty i Mały Piaszczysty (w Kaliningradzie ul. B. Piesocznaja).

Jednym z nielicznych zabytków architektury Haberbergu był przez długi czas kościół na Haberbergu, zbudowany na jednym z siedmiu wzgórz Królewca. Budowa kościoła na wysokim wzgórzu Haberberg o łagodnych zboczach wschodnim i północnym rozpoczęła się w 1653 roku i z powodu braku środków trwała do 1683 roku; w tym samym roku zainstalowano tu organy dzieła znanego mistrza Casparini.

W kościół dwukrotnie uderzył piorun: w 1747 roku kościół całkowicie spłonął i był odbudowywany w latach 1753–1756; w 1783 roku – po uderzeniu pioruna kościół ocalał. Od tamtej pory aż do kwietnia 1945 roku kościół na Haberbergu, długi na 57 m, szeroki na 27 m i wysoki na 36 m (z wieżą 77 m), zdobił najwyższy punkt dzielnicy. W 1774 roku na iglicy wieży pojawiła się figura złoconego anioła o masie 76 kg i wysokości 2,2 m (złocenie odnawiano w 1820 roku). Sklepiony strop kościoła ze szwedzkiego granitu wspierało 14 pilastrów; ołtarz z misterną snycerką i obrazami kosztował parafian 2976 guldenów. Dziś w tym miejscu znajduje się Dom Sztuki, a restauracja „Olsztyn” i do niedawna przedszkole w przedwojennym budynku, w którym dawniej mieściły się mieszkania duchownych, zajmują wschodnią część cmentarza, który znajdował się niegdyś przy kościele. Na tym cmentarzu w 1566 roku potajemnie, w nieznanym miejscu, pochowano ciała trzech najbliższych doradców księcia Albrechta Brandenburskiego – Funcka, Schnella i Horsta, straconych bez wiedzy sędziwego władcy za udział w intrygach jego doradcy i faworyta Skalicha, który miał na księcia ogromny wpływ.

Pod koniec XIX wieku miasto wykupiło od miejscowych mieszkańców wiele drobnych działek na Haberbergu i zamiast domków z ogrodami i warzywnikami wzniesiono tu przy starych i kilkunastu nowych ulicach 4–5-piętrowe budynki (mieszkalne i użyteczności publicznej), które przemieniły tę idylliczną, zapadłą część miasta w zupełnie nową dzielnicę. Na placu Viehmarkt, gdzie od dawna znajdował się Targ Bydlęcy, w 1907 roku zbudowano w stylu renesansowym kościół Lutra (rozebrany w 1976 roku).

Ostatni w historii niemieckiego Haberbergu pożar, w którym wszystko spłonęło doszczętnie, wybuchł w kwietniu 1945 roku.


Brama FrydlandzkaBrama Frydlandzka i iglica kościoła Lutra na Haberbergu.

Historia kaliningradzkiego Parku im. 40-lecia WLKSM [przemianowanego na Południowy], położonego na południu centralnej części miasta, w rejonie Moskiewskim, niedaleko Dworca Południowego, zaczęła się stosunkowo niedawno – na samym końcu lat 20. i na początku lat 30. ubiegłego wieku.

Na planie Królewca z 1910 roku zielona strefa przy umocnieniach Frontu Południowego to stosunkowo niewielki teren (w najszerszym miejscu nie więcej niż 300 m), obejmujący boisko sportowe i mały staw z kąpieliskiem, nazywany Sportpark. Natomiast na planie z 1931 roku zielona strefa jest już naniesiona w całości.

Tak oto w południowej części starej dzielnicy miejskiej, w przeszłości odległego przedmieścia miasta Kneiphof o nazwie Haberberg, co znaczy „Owsiana Góra”, pojawiła się nowa zielona strefa, która do 1935 roku miała już jednolite rozwiązanie planistyczne i przestrzenne. W tym roku zakończono sadzenie drzew w alejach, grupach i masywach, które w przyszłości ukształtują wygląd rozległego parku o powierzchni 60 ha, z 14 hektarami siedmiu zbiorników wodnych i dużym boiskiem sportowym.

Nowa zazieleniona przestrzeń zajmowała tereny stoków przedpola wału obronnego i obejmowała fragmenty umocnień Frontu Południowego, które jako element architektoniczny weszły w strukturę parku – rawelin Haberberg i rawelin Friedland, jednoimienne kawaliery, czyli części wału i murów miejskich ze strzelnicami, położone między rawelinami, oraz Bramę Frydlandzką (Friedländer Tor), zbudowaną w latach 1858–1862, a w 1864 roku ozdobioną posągami wielkiego komtura Fryderyka von Zollerna od strony miasta i piętnastego wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Siegfrieda von Feuchtwangena, założyciela Zamku Średniego w Malborku (rzeźbiarz Wilhelm Ludwig Stürmer, 1812–1864). Brama otwierała drogę z Królewca w stronę niewielkiego miasteczka Friedland, leżącego nad rzeką Alle (obecnie Prawdinsk, rzeka Łyna) na południowy wschód od stolicy prowincji.


Kwitnące kasztanowce nad brzegiem Stawu WschodniegoKwitnący kasztanowiec nad brzegiem Stawu Wschodniego.

Hrabia Fryderyk von Zollern był jednym z trzech braci zakonnych, którzy przeżyli tę bitwę. Nisza, w której niegdyś stał jego posąg, przez długi czas była pusta. Jednak latem 2008 roku utracona rzeźba wielkiego komtura, odtworzona w ramach umowy międzyrządowej między Federacją Rosyjską a Niemcami o współpracy w dziedzinie kultury z 1992 roku, została przywrócona na swoje miejsce przez petersburską firmę „Nasledije”.

Od zewnętrznej strony bramy, również w niszy, znajduje się posąg wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Siegfrieda von Feuchtwangena, umieszczony tu zapewne dlatego, że to właśnie on w 1309 roku przeniósł siedzibę wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego z Wenecji do twierdzy Marienburg (obecnie Malbork, Polska), w związku z czym zamek królewiecki znalazł się w pobliżu stolicy Zakonu i służył jako siedziba dowódcy wojsk zakonu krzyżackiego. W rękach wielkiego mistrza, dumnie spoglądającego w szeroką dal, znajdują się zwój i zamek-twierdza Marienburg, zbudowany niegdyś na jego polecenie. Posąg wielkiego mistrza z początku XIV wieku przez długi czas był pozbawiony głowy, jak zresztą wiele innych rzeźb Królewca. Oprócz głowy rzeźbie brakowało wielu detali i fragmentów, a mianowicie: lewej dłoni, lewej stopy, fałd płaszcza po lewej stronie, części zamku trzymanego przez mistrza, części zwoju w lewej ręce oraz dolnej części wspornika, na którym ustawiono posąg. Jednak w 2006 roku rzeźba została odrestaurowana przez rosyjskich konserwatorów. (Prace konserwatorskie sfinansowało niemieckie ministerstwo kultury).

Właściwie od zazielenienia tego odcinka umocnień, zachowanego jako zabytek architektury w szybko rozrastającym się mieście, zaczęło się kształtowanie parku, którego teren pod koniec lat 30. zostanie doprowadzony do boiska „Przy Bramie Frydlandzkiej”, obejmującego wówczas boisko piłkarskie, place do zapasów, a nieco później urządzone tu również kort tenisowy i otwarty basen pływacki z kąpieliskiem.

Nasypy ziemne rawelinów i kawalierów zagospodarowano, różnice wysokości w razie potrzeby wyposażono w zejścia schodowe, pojawiła się pierwsza aleja spacerowa wzdłuż ulic Haberberger Wallstraße i Friedländer Wallstraße (obecnie prospekt Kalinina), obsadzona kasztanowcem zwyczajnym.

… I dziś pod bujnymi koronami tych kasztanowców, w wilgotnej i, co dziwne, cichej dwustronnej alei (obok, wzdłuż prospektu, huczy rwący potok samochodów) odpoczywa dusza zmęczona miejskim zgiełkiem, a wzrok niespiesznie spacerującego człowieka przykuwają tajemnicze zarośnięte stawy i miejski park, który rozrósł się przez nieco ponad siedemdziesiąt lat, zaplanowany, jak wszystkie strefy „Zielonego Pierścienia”, jako teren dostępny z kilku stron.


Staw WschodniStaw Wschodni o niebieskiej godzinie.

Przewodnik po Królewcu z 1838 roku wspomina o „ogromnym parku ze starymi bastionami i obsadzonymi drzewami wałami twierdzy, z placami do zapasów, tenisa i innych dyscyplin sportu, z dwoma kąpieliskami i urządzonymi plażami, otwartym basenem z wieżą do skoków do wody, przejażdżkami łódkami oraz mnóstwem placów zabaw dla dzieci i trawników do rodzinnego wypoczynku”.

Cechy planistyczne i stylowe parku na całym jego obszarze są niejednorodne, co wynika z tradycyjnego dla sztuki ogrodowej podejścia, by koniecznie łączyć styl regularny, o liniowej precyzji, charakterystyczny dla reprezentacyjnych części parku, ze swobodniejszym stylem krajobrazowym, przy którego kształtowaniu wysiłki architekta krajobrazu są skierowane na osiągnięcie efektu naturalnego otoczenia z mnogością następujących po sobie widoków.

Północna część parku, zaprojektowana na nieco wyniesionej sztucznej rzeźbie terenu wałów ziemnych, oparta na surowych liniach rawelinów, pięciu zbiorników wodnych, będących fragmentami fosy twierdzy, oraz liniowych nasadzeń drzew, ma bezsprzecznie regularne rozwiązanie stylowe.

Teren południowy, ukształtowany później, o naturalnej płaskiej rzeźbie terenu, z dwoma malowniczymi sztucznymi stawami o skomplikowanej linii brzegowej, plażami, rozległymi polanami ożywionymi niewielkimi grupami drzew o różnym kształcie korony i barwie liści, z przemiennością przestrzeni otwartych i półotwartych, z niewielką fontanną, ustronnymi ławkami i siecią ścieżek spacerowych, rozwiązany jest w przeważającej mierze w stylu parku krajobrazowego.

W okresie kształtowania terenów parkowych przez fosę twierdzy, nieodzowny element umocnień obronnych, przeprowadzono cztery drogi, dzięki czemu park ozdobiło pięć zbiorników wodnych o różnych kształtach, z których dwa powtarzają zarysy rawelinów Haberberg (w zachodniej części parku) i Friedland (we wschodniej części). Szerokie, proste drogi, prowadzące od wejść w głąb terenu parku, nie są obsadzone drzewami – drzewa akcentują jedynie narożniki zbiorników, których linie brzegowe podkreślają aleje: od północy – dwustronne obsadzenie kasztanowcem zwyczajnym (wzdłuż prospektu Kalinina), od południa – również w przeważającej mierze dwustronne obsadzenie klonem zwyczajnym. Jednostronne szpalerowe obsadzenie klonem zwyczajnym zastosowano do zaakcentowania południowej linii brzegowej dwóch stawów przy rawelinie Haberberg.


WiewiórkaWiewiórka z parku miniatur „Historia w architekturze”.

Jedna z czterech dróg parkowych, przeprowadzona na wschód od rawelinu Friedland, była przedłużeniem ulicy Briesmannstraße, która przecinała cały park z północnego wschodu na południowy zachód. Ulica ta zaczynała się od dawnego haberberskiego Targu Bydlęcego, którego pamięć przetrwała w nazwie Viehmarkt, gdzie w miejscu rzeźni na początku XX wieku zbudowano ewangelicki kościół Lutra (niedaleko Hohe Brücke / Mostu Wysokiego).

Dziś to ul. Oktiabrska, w tej jej części, która łączy ul. B. Chmielnickiego z prospektem Kalinina, a most łączy ul. Bagrationa z Wyspą Październikową (dawniej nazywaną Lomse).

Przecinając park, Briesmannstraße prowadziła do położonych dalej na południe parowozowni i innych obiektów kolejowych.

Duży most zwodzony przy Bramie Frydlandzkiej i mniejszy most zwodzony rawelinu Friedland, drogę do Bramy Frydlandzkiej, która niegdyś otwierała jedno z wejść do otoczonego wałem obronnym Królewca, oraz część obwałowania ziemnego przy bramie zachowano przy zagospodarowaniu parku jako wyrazisty element jego struktury krajobrazowej.

W tym okresie kształtowania parku jego przyszła południowa część ma już, oprócz boiska, dwa sztuczne stawy, potrzebne zarówno do ożywienia, upiększenia i osuszenia płaskiego terenu, jak i do celów sportowo-rekreacyjnych. Pojawienie się stawów odnotowano w atlasie Królewca z 1927 roku i na planie-przewodniku po Królewcu z 1928 roku.

Jeden ze zbiorników, zachodni, ma kształt łuku i jest większy od drugiego, wschodniego, położonego na granicy parku, obok Aweider Allee (Aleja Smiełych). Ten wschodni zbiornik łączy się wąskim kanałem ze zbiornikiem przy Bramie Frydlandzkiej, a także, prawdopodobnie, poza granicami parku, pod ziemią, z zatoką Starej Pregoły, rozdzielającą tereny działających tu od końca lat 20. XX wieku stoczni i tartaku.

W 1931 roku wschodni zbiornik ma jeszcze dawny kształt nieregularnego trapezu i tę samą powierzchnię lustra wody, ale wykopano już od niego kilka kanałów w stronę drogi tranzytowej przez park, przeznaczonych zapewne do przejażdżek łódkami lub do wioślarstwa sportowego. Do 1938 roku powierzchnia stawu znacznie się powiększa i teraz jego lustro wody ciągnie się od wschodniej granicy parku do przecinającej park ulicy. Zarys linii brzegowej zbiornika się zmienił: staje się bardziej złożony i malowniczy, pojawiają się usypany półwysep i cyple, z których dwa, położone naprzeciw siebie, połączono niewielkim wiszącym mostkiem (mostek się zachował, ale w 2006 roku był w stanie ruiny). Wejście na mostek i zejście z niego akcentowały potężne wierzby. We wschodniej części stawu, na jego północnym brzegu, niedaleko usypanego półwyspu, znajdowały się miejskie kąpielisko i przystań łodzi (1927).


Fragment muru twierdzyOdrestaurowany fragment muru twierdzy przy Bramie Frydlandzkiej.

Kilka ścieżek spacerowych zbiegało się na krzyż przy niewielkim placyku wypoczynkowym z widokiem na wiszący mostek, wyposażonym w ławki. Nieopodal, przy głównej alei-drodze, wznosi się jako budynek trwały na fundamencie kawiarnia, do której prowadziła aleja podkreślona gęstą ścianą grabów (wyciętych do 2006 roku).

Na rozległym terenie przylegającym do zbiornika od północy w niemal równych proporcjach łączyły się przestrzenie otwarte, zamknięte i półotwarte, ukształtowane przez aleje i grupy drzew, a w środku terenu – przez nasłonecznioną polanę. Można tu wyróżnić równoległą dwustronną aleję klonów, która, jak już wspomniano, podkreśla linię brzegową północnego wąskiego stawu, oraz powtarzającą jej przebieg aleję obsadzoną z jednej strony dębem szypułkowym. Tutaj też posadzono grupami klony, topolę czarną, wierzby, a także pojedynczo rosnące wierzby, dęby i topolę białą.

Wzdłuż południowego brzegu stawu zastosowano obsadzenie kasztanowcem zwyczajnym w alejach jedno- i dwustronnych. Część nasadzeń poza aleją zaplanowano tak, by ukształtować zamknięty typ struktury przestrzennej. W tym celu posadzono tu w niewielkich grupach lipy, graby i klony, otaczające boisko. Na lewo i na prawo od boiska rozciągała się całkowicie otwarta przestrzeń, częściowo złożona z zielonych polan do uprawiania sportu (w części wschodniej), częściowo jeszcze niezagospodarowana (w części zachodniej).

W centrum parku, na zachód od głównej alei, w 1938 roku wzniesiono dużą halę „Prusy Wschodnie” na 6000 miejsc – kompleks koncertowo-sportowy o wymiarach 100 x 50 m, czyli zajmujący 0,5 ha terenu parku. Budynek wykonano ze szkła i drewna na metalowej konstrukcji, z wejściem kolumnowym w fasadzie; od wschodu znajdowały się taras i trybuna do wieców (architekt prof. Kurt Frick, inżynier Heinz Bahr). Budowla ta spłonęła doszczętnie w czasie II wojny światowej (być może w wyniku podpalenia), a jej fundament i cokół przetrwały w parku do dziś. Od kiedy w latach 80. i 90. resztki tej hali przestały być używane do wieców i świąt, pomieszczenia piwniczne są skrajnie zaśmiecone, zagracone, podtopione i absurdalnie zajmują centralną część parku, pomyślanego w stylu krajobrazowym.

Zarys zachodniego odcinka terenu parkowego, leżącego między pięcioma stawami (cztery z nich ograniczają go od północy, jeden – od południa), wyznaczają wyraźne linie północnych zbiorników, ale południowy staw – otwarty basen pływacki – łagodzi tę surowość, podyktowaną umocnieniami wałowymi, płynnością swojej linii brzegowej i nadaje południowo-zachodniej części parku miękko zaokrąglony kształt, odpowiadający wizerunkowi zielonej strefy w stylu krajobrazowym.


Wystawa psówWystawa psów w czasie kwitnienia kasztanowców.

W tej części parku przeważały przestrzenie otwarte, podzielone pośrodku na dwie równe części szeroką drogą, łączącą go z terenem miejskim (dziś z prospektem Kalinina).

Z prawej strony do alei klonowej przylega masyw topoli czarnej, klonu zwyczajnego i jaworu, tu też osobno, w całej okazałości potężnie rozrośniętych drzew, stoją okazy dębu szypułkowego, grabu pospolitego i klonu zwyczajnego Schwedlera (czyli formy czerwonolistnej). Z lewej strony drogi polanę otacza masyw topoli czarnej.

Południową linię brzegową łukowatego stawu – basenu z wieżą do skoków do wody – podkreślają grupy wierzb. Na południe od placu z wieżą do skoków zarys stawu komplikują dwa niewielkie zbiorniki o trójkątnym kształcie, oddzielone wąskim placykiem prowadzącym do wieży.

Cechą szczególną struktury przestrzennej tego parku są bez wątpienia dominujące powierzchniowo rozległe otwarte przestrzenie jasnych polan i niezwykle wyraźne linie cienistych alei jego północnej części. Geometryczną precyzję tych alei, przecinających park z zachodu na wschód, podkreślają tworzące je jednakowe drzewa: najdalej na północ wysunięte aleje są kasztanowcowe, nieco dalej na południe – symetryczne załamania alei klonowej. Elementem dominującym terenu parkowego są fragmenty umocnień obronnych i 14 ha zbiorników wodnych, które niegdyś przyczyniały się do niedostępności wału obronnego.

… Każdy ogród ma swoją symbolikę, często niezrozumiałą dla współczesnych, ale daną im i przyszłym pokoleniom w odczuciach… Ten park, bez wątpienia imponujący rozmiarami i potęgą drzew, ma złożoną aurę, od początku jest dwoisty i obciążony kolejnymi etapami swojej historii… Czujesz się tu jak na wyspie dawności, cichego uroku i niejasnego smutku, ale jednocześnie i w naszej teraźniejszości, wyraźnie widzisz „ogromne, gorzko przesiąknięte zapachem pożarów i prochu, zrujnowane miasto… Gdziekolwiek spojrzeć, wzrok wszędzie natrafia na zabitych.” (J. Iwanow, „Obejrzyj się w drodze”).


ŁawkaPięćdziesiąt odcieni zieleni.

Podobnie jak inne liczne zielone strefy, „nanizane” przez E. Schneidera na Zielony Pierścień Królewca, park ten pomyślano jako miejsce wypoczynku zwykłych mieszczan i urządzano go za pieniądze z kasy miejskiej.

Zapewne dlatego w składzie dendrologicznym nasadzeń nie ma egzotycznych drzew, tak lubianych w pruskich ogrodach prywatnych, lecz zwykłe gatunki europejskie – dąb, wiąz, grab, lipa, klon, a nawet szybko rosnące topole i wierzby. Jedynie klon jesionolistny (negundo) i klon srebrzysty są introdukowanymi gatunkami, pochodzącymi z Ameryki Północnej; kasztanowiec zwyczajny pochodzi z Kaukazu i Półwyspu Bałkańskiego, ale od dawna stosuje się go w nasadzeniach jako gatunek rodzimy. Dla ozdoby i efektowności nasadzeń stosowano w parku takie zabiegi sztuki ogrodowej jak korony bukietowe, gdy kilka sadzonek umieszcza się w jednym dołku i zrasta w dolnej części pni (niezwykle efektownym rezultatem jest bujna, obszerna korona), a także formowane korony, strzyżone zielone ściany grabowe oraz krzewiaste formy drzew.

Analiza cech struktury i rozplanowania terenu parkowego pokazuje, że do końca lat trzydziestych kształtowanie zielonej przestrzeni nie zostało zakończone. Pod względem planistyczno-strukturalnym południowa część parku pozostała niezagospodarowana. Była to, jak się zdaje, nie tylko kwestia czasu. Być może przyczyna leżała w przewartościowaniu wartości społecznych i pojawieniu się nowego podejścia, innego spojrzenia na kształtowanie terenu tego parku ze względu na jego rozległość: z komfortowej „zielonej wyspy” do cichego wypoczynku pośród hałaśliwego i gęsto zaludnionego miasta park zamienia się w teren zajęć sportowych i wojskowo-sportowych, masowych zgromadzeń nazistów, jeden z ośrodków ideologicznej indoktrynacji młodzieży. W 1938 roku park nazwano imieniem Horsta Wessela, nazisty zabitego w jednej z licznych bójek i starć, charakterystycznych dla okresu kształtowania się reżimu faszystowskiego, a w centrum parku wzniesiono pomnik nazistowskich oddziałów szturmowych (na szerokiej drodze w zachodniej części parku, naprzeciwko otwartego basenu pływackiego – stawu z wieżą do skoków).

Cóż może być bardziej symbolicznego niż zakładanie ogrodów i parków na dawnych umocnieniach po najcięższej wojnie, jaką dla Europy była I wojna światowa – przecież właśnie tak powstało wiele zazielenionych terenów Królewca… Ale w różnych czasach ogrody urządzano różnie, w każdej epoce – na swój sposób: do rozmyślań, do miłości i schadzek, do wytwornych uroczystości i do filozoficznych przechadzek. Zwykle ogrody urządza się dla wygody i radości życia, dla spokoju i przyjemności. Tak zakładano również ten park, ale… Przyszło mu przeżyć dwa etapy swojej niemieckiej historii: na początku lat trzydziestych – zazieleniona przestrzeń dla zwykłych mieszczan z prostymi udogodnieniami – alejami, które w przyszłości będą miłe do spacerów, niewielką fontanną, łódkami na stawie, pawilonami z kawą i bułeczkami, stadionem; pod koniec lat trzydziestych – park wojskowo-sportowy, wojskowa orkiestra dęta, teren fizycznego i duchowego wychowania młodych nazistów.


Makieta zamku królewieckiegoMakieta zamku królewieckiego.

Od 1945 roku do dziś trwa trzeci okres jego historii – park dla mieszkańców Kaliningradu – okres niemały, ale dla parku mało owocny.

Zapewne zaraz po zakończeniu II wojny światowej ten zazieleniony teren, jak wiele innych, nie miał gospodarza. W północno-wschodnim narożniku parku, na wzgórzu zachowanym przy kształtowaniu terenu jako fragment obwałowania ziemnego Bramy Frydlandzkiej, do dziś zachowały się groby obywateli radzieckich z lat 1946–1948. I tak też teraz, w XXI wieku, leżą oni w niepoświęconej ziemi królewieckich umocnień obronnych. W 1948 roku park otrzymał nazwę „Marynarski”, zapewne dlatego, że podlegał Dwukrotnie Odznaczonej Orderem Czerwonego Sztandaru Flocie Bałtyckiej; 10 lat później, w 1958 roku, przemianowano go na Park im. 40-lecia Wszechzwiązkowego Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży.

Dzięki uchwale Rady Ministrów ZSRR z 22 stycznia 1988 roku nr 85 „O środkach ochrony parków – zabytków kultury i dalszym rozwoju sztuki ogrodowej” Kaliningradzki Obwodowy Komitet Wykonawczy również wydaje decyzję o tym samym tytule nr 120 z 7 lipca 1988 roku, w której Park im. 40-lecia WLKSM zostaje ogłoszony parkiem-zabytkiem.

Obecnie [pocz. XXI w.] powierzchnia parku gwałtownie się zmniejszyła i wynosi 40 ha, ponieważ raweliny i niektóre inne tereny zostały wyłączone i nie wchodzą w strukturę parku. Park utracił status historycznego zespołu architektoniczno-krajobrazowego, ale zachował swoje cechy przyrodniczo-krajobrazowe i strukturalno-planistyczne. Do tej pory park podlegał przedsiębiorstwu miejskiemu „Park Kultury i Wypoczynku im. 40-lecia WLKSM”. Zgodnie ze schematem obowiązującego planu generalnego Kaliningradu park jest ogólnodostępnym terenem zieleni, „wielofunkcyjnym parkiem o znaczeniu ogólnomiejskim. Spośród form aktywnego wypoczynku mieszkańców reprezentowane są wędkarstwo, uprawianie sportu, wyprowadzanie i tresura psów…”.

Administracja parku mieści się w budynku dawnego kąpieliska, dzieląc pomieszczenia z lecznicą weterynaryjną i pracownią nagrobków, które wynajmują swoje lokale od parku. Dawną Drogą Frydlandzką samochody klientów obu tych placówek wjeżdżają na teren miejskiego parku, który w tym miejscu jest w szczególnie opłakanym stanie, pogłębiając i tak już smutny skutek wieloletniego zaniedbania i degradacji parku, „w którego stworzenie włożono pracę wielu pokoleń i który powinien odgrywać ważną rolę w kulturalnym i ekologicznym wychowaniu ludzi pracy…” (z decyzji „O środkach…”, nr 120, 1988). Na park od północy i od południa nacierają zakłady przemysłowe, magazyny, warsztaty.


MeczetNiedoszły meczet. Bardzo dziwna historia, która miała miejsce w pierwszej ćwierci XXI wieku.

Od lat 90. ubiegłego wieku raweliny są wykorzystywane przez różne organizacje jako magazyny, warsztaty i sklepy. Droga Frydlandzka służy do dojazdu do nich samochodów, choć wcześniej należała do terenu parku.

Most zwodzony rawelinu Friedland, mimo statusu chronionego zabytku historycznego, stosunkowo niedawno został zniszczony, ponieważ w samym rawelinie mieszczą się magazyny, a dostęp do nich od strony parku był niepożądany dla właścicieli towarów. Szkoda, że nie znamy ich nazwisk ani nazwisk tych, którzy na to pozwolili i wzięli na swoje sumienie ten historyczny czyn (i pewnie nigdy ich nie poznamy).

Brama Frydlandzka z na głucho zamkniętymi przejazdami w ostatnich latach działa jako niewielkie muzeum przedmiotów znalezionych i zebranych w parku. Coraz częściej odbywają się tu wystawy, a wizyta w tym muzeum sprawia przyjemność. [Obecnie (2024) brama jest jednym z najlepszych muzeów miejskich. — Red.]

Duży most zwodzony przy Bramie Frydlandzkiej został zniszczony, i to w powojennych dziesięcioleciach. Przystań łodzi przy dużym stawie z wiszącym mostkiem w latach 50. ustąpiła miejsca Teatrowi Letniemu, który stoi dziś w ruinie; na jego ruinach powstał prowizoryczny plac do tresury psów (mury budowli są stopniowo rozbierane).

Część parku od strony ul. Kijowskiej przeznaczono pod budynek Domu Kultury Kolejarzy, a jego rozległy parking pochłonął dużą zieloną strefę. Teren boiska „Przy Bramie Frydlandzkiej” się zachował (dziś to stadion „Lokomotiw”), ale otwarte przestrzenie obok niego zamieniły się w nadmiernie podmokłe, miejscami zabagnione tereny, chaotycznie zarośnięte samosiewami drzew i krzewów. Przy oczyszczaniu zbiorników urobek, a mówiąc po prostu błoto, zrzucano właśnie tutaj, w odległy kąt „parkowego domu”, na dawne place do ćwiczeń gimnastycznych. Ta część parku nie pełni obecnie ani funkcji użytkowej, ani tranzytowej, tym bardziej że napiera na nią fabryka wyrobów żelbetowych, mnóstwo warsztatów i garaży.

W okresie kształtowania terenu zieleni dużą uwagę poświęcano urządzeniu i eksploatacji sieci wodnej na terenie parku, w wyniku czego powstał złożony zespół urządzeń inżynieryjnych, zapewniający korzystny reżim zbiorników wodnych terenu parkowego.


Plac zabawPlac zabaw w lutym 2022 roku.

Obecnie [pocz. XXI w.] spośród pięciu przepustowych budowli hydrotechnicznych jedna jest całkowicie zniszczona, w związku z czym zaburzona jest wymiana wody w dwóch stawach – czwartym i piątym.

Z powodu braku kraty zatrzymującej śmieci odpady bytowe, które trafiają do zbiorników, zatykają przepusty, co utrudnia wymianę wody w stawach, pogarsza ich stan sanitarny oraz reżim hydrologiczny i poziom wody. Stawy zasilane są dopływem wód powierzchniowych i gruntowych. W południowo-wschodniej części pierwszego stawu, przylegającego do ul. Dzierżyńskiego, znajduje się studnia przelewowa, odprowadzająca wodę do kolektora deszczowego, dzięki czemu powinien być regulowany poziom wody w stawach. Wymiana wody między dwoma stawami południowej części parku odbywa się dzięki łączącemu je przepustowi, który jest na wpół zniszczony i zatopiony. Odpływ z obu stawów jest uregulowany do rzeki Pregoły przez przewód wodny, którego początek znajduje się przy ul. Aleja Smiełych (obecnie znacznie zamulony). Obserwuje się „nadmierne zawilgocenie terenu wokół stawów z powodu braku odpływu powierzchniowego z obniżonych miejsc”.

Łącznie do zbiorników na terenie parku uchodzi osiem wylotów kanalizacji deszczowej.

Zachodni staw (przedwojenny otwarty basen z wieżą do skoków do wody) spłycił się, wieża przepadła, dwa trójkątne stawy zarosły (zwłaszcza zachodni) i można je rozpoznać jedynie po zarysach. Na północnym brzegu stawu urządzono niewielki punkt widokowy, położony za pomnikiem „Bohaterom-komsomolcom poległym przy szturmie Królewca” (rzeźbiarka L. Ponomariowa, architekt A. Kostanow). Pomnik stoi przy szerokiej drodze łączącej park z terenem miejskim. Przed wojną stał tu pomnik faszystowskich szturmowców.

W północnej części parku przy centralnej alei ustawiono znak pamiątkowy „Bohaterom-lotnikom”, poległym przy szturmie Królewca 7 kwietnia 1945 roku (ich szczątki odnaleziono podczas oczyszczania zbiorników parku). Na dużym granitowym głazie wykuto słowa wdzięczności, uznania i smutku, skierowane do załogi samolotu szturmowego Ił-2 z 74. Gwardyjskiego Pułku Lotnictwa Szturmowego – gwardii starszego lejtnanta Jefima Maksimowicza Isajewa (1913–1945) i gwardii starszyny Grigorija Pantielejmonowicza Bieriozy (1922–1945). Powrót historycznych nazwisk już do kaliningradzkiej historii…


Wiec w Parku PołudniowymWiec opozycji w 2017 roku. To już historia!

Rok po roku od parku odłączane są znaczne części jego terenu. Najpierw odebrano teren rawelinów, potem działkę pod budowę Domu Kultury Kolejarzy, a latem 2006 roku wycięto aleję kasztanowców, która zamykała park od południa.

Grunt przydzielono pod budowę domów mieszkalnych, które rzeczywiście wzniesiono właśnie na terenie parku, nie dalej niż 100 m od stawu. Park krajobrazowy zmniejszył swoją powierzchnię do 40 ha. Wkrótce w tym samym miejscu planuje się budowę cyrku i meczetu. [Ostatecznie cyrku nie zbudowano, a meczetu nie ukończono. — Red.] Chciałabym nieco dokładniej omówić budowę mieszkań w strefie parkowej. Inwestorem jest „Nowyj Format” sp. z o.o., a jej założycielem – jedna jedyna osoba, z udziałem w wysokości 100% o wartości nominalnej 10 tys. rubli. Cel projektu: budowa trzech 10-piętrowych budynków wielorodzinnych z parkingiem na 175 miejsc, pomieszczeniami administracyjnymi i ogólnodostępną promenadą przy ul. Aleja Smiełych, z placykami gospodarczymi do suszenia rzeczy, miejscami na pojemniki na śmieci i miejscami parkingowymi dla gości. Projekt wykonano na podstawie zarządzenia mera Kaliningradu o przydziale tej działki. Właścicielem tej parkowej działki jest urząd miasta. Granice przydzielonej działki przebiegają następująco: od północy – staw parkowy, od południa – zabudowa mieszkaniowa, od zachodu – stadion, od wschodu – Aleja Smiełych. Projekt uzyskał wszystkie wymagane pozytywne opinie, w tym także komisji eksperckiej Państwowej Ekspertyzy Ekologicznej. Pozwolenie na budowę z 04.10.2006 wydał komitet architektury i urbanistyki urzędu miasta. Powierzchnia zabudowy – 0,6 ha, w granicach zagospodarowania 1,7 ha, powierzchnia przyszłej zieleni – 0,4 ha. Razem około 2,7 ha terenu parkowego. … Komentarze zbędne. Tylko nie wiadomo, po co wycięto aleję kasztanowców? Mogłaby zasłonić wszystko, o czym wyżej mowa, co na dodatek nazywa się teraz Manhattan-park…

Stan wielu drzew w parku jest niezadowalający, co wynika nie tyle z ich wieku (70–80 lat dla klonów, lip, a nawet topoli berlińskiej to nie wiek), ile z nadmiernego zawilgocenia terenu i długotrwałego braku pielęgnacji. Pod koniec lat 90. północną część parku względnie uporządkowano, usunięto zgrzybiałe drzewa i samosiewy, dzięki czemu klonowe i kasztanowcowe aleje północne są i dziś bardzo piękne. Jednak nadmiernie podmokła południowa część parku, skrajnie zaniedbana przez długie lata, wymaga zagospodarowania, przede wszystkim przywrócenia optymalnego reżimu hydrologicznego terenu, a także przemyślanego rozplanowania, ponieważ w okresie przedwojennym urządzanie krajobrazu południowej części parku nie zostało ukończone.


Bywalczyni parkuUczestniczka miejskich zawodów agility.

Przypadkowe, uwarunkowane jedynie dostępnością wolnego terenu nasadzenia z powojennych dziesięcioleci na rozległych otwartych przestrzeniach parku, stanowiących o jego swoistości jako ogólnodostępnej strefy zieleni, a także liczne wyrosłe samosiewy drzew znacznie zniekształcają pierwotne rozplanowanie parku, utrudniają jego odbiór, a ponadto tworzą nadmiar niebezpiecznych przestrzeni zamkniętych.

Nowe nasadzenia wykonywano głównie sadzonkami brzozy brodawkowatej (Betula pendula), wiązu szypułkowego (Ulmus laevis), świerka kłującego (Picea pungens) i bardzo popularnego w czasach radzieckich świerka kłującego srebrnego (Picea pungens glauca). Do kategorii samosiewów zaliczają się w tym parku przede wszystkim olsza czarna (Alnus glutinosa), wierzba krucha (Salix fragilis), wierzba trójpręcikowa (Salix trianobra), lipa drobnolistna (Tilia cordata), topola (Populis) o formie piramidalnej, jesion wyniosły (Fraxinus exselsior).

Mimo to skład dendrologiczny nasadzeń pochodzących z okresu kształtowania parku, drzewa alei, grup i niewielkich masywów w wieku nieco ponad osiemdziesięciu lat – klon zwyczajny (Acer platanoides), klon jawor, czyli jawor (drzewo smutku) (A. pseudoplatanus), klon srebrzysty (A. sacharinum), klon zwyczajny Schwedlera (A. platanoides schwedleri), jawor purpurowy (A. pseudoplatanus "Purpurescens"), klon jesionolistny (A. negundo), grab pospolity (Carpinus betulus), dąb szypułkowy (Qercus robur), kasztanowiec zwyczajny (Aesculus hippocastanum), lipa drobnolistna (Tilia cordata), topola czarna (Populus nigra), topola biała (P. alba), topola berlińska i piramidalna (formy uprawne), wierzba krucha (Salix fragilis), wierzba trójpręcikowa (S. trianobra) – są na razie dość perspektywiczne, stanowią o historycznej i estetycznej wartości parku i wyraźnej konieczności odnowienia terenu parkowego o dużej, lecz słabo wykorzystywanej pojemności rekreacyjnej krajobrazów, które zachowały w przeważającej mierze swoje cechy planistyczne i przestrzenne.

Potrzeba istnienia i dalszego rozwoju tego jedynego dużego ogólnodostępnego terenu zieleni w południowej części Kaliningradu jest bezsprzeczna, ale bez ruin i fundamentów czegoś, czego od dawna już nie ma, bez grząskich, zaśmieconych brzegów zaniedbanych zbiorników, bez poczucia dramatycznej przeszłości i agresywnego bezpańskiego stanu teraźniejszości. Kaliningrad to tragiczne miasto, w którym smutna królewiecka przestrzeń nieustannie o sobie przypomina, ale chciałoby się wierzyć, że historia tego parku nie polega na umocnieniach obronnych (rozsądnie przypisano im rolę fragmentów historycznej architektury połowy XIX wieku) ani na dawnych wiecach wojowniczych nazistowskich tłumów. Nie, tę historię bez wątpienia tworzył Homo faber – Człowiek-twórca, o tym mówią nam ciemne aleje, sztuczne stawy i słoneczne polany… Silent song – cicha pieśń…



Fot. Michaił Ogorodnikow


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.