Herb
Kneiphofu
Szereg zamków i osad (choćby zamek Labiau / Labiau, Polessk) również był otoczony ze wszystkich stron wodą, lecz zakładano je w zakolu rzeki, po czym przekopywano sztuczny, niezbyt szeroki i niezbyt głęboki kanał, zamykający wodny pierścień. W przypadku Kneiphofu mamy natomiast do czynienia z celowym założeniem osady oddzielonej od reszty świata szerokimi przeszkodami wodnymi, których nurtem człowiek nie kieruje.
Zasiedlanie Kneiphofu rozpoczęło się najwyraźniej wraz z budową Mostu Kramarskiego (Krämerbrücke) w 1286 roku. Most ten prowadził z Altstadtu przez Nową Pregołę (lub, jak ją wówczas nazywano, Lipzę / Lipza) na wyspę. W przeciwnym razie budowanie mostu na ten podmokły i pusty teren nie miałoby żadnego sensu.
Na początku XIV wieku wyspa otrzymuje w dokumentach zakonnych nazwę Vogtwerder / Vogtwerder, co można przetłumaczyć jako „rzeczna wyspa wójta”. W 1322 roku zbudowano drugi most przez Pregołę Natangijską (Natangische Pregel), którą dziś nazywamy Starą Pregołą. Ten most, nazwany Zielonym (Grüne Brücke), stał się chyba najbardziej znanym z królewieckich mostów. Już około 1324 roku na wyspie pojawiają się domy kupieckie, które utworzyły ulicę między mostami. W przyszłości stanie się ona główną ulicą Kneiphofu i otrzyma nazwę Kneiphofska Długa (Kneiphöfische Langgasse).
Plac Katedralny na rycinie z XVIII wieku.
Uzyskanie przez Kneiphof praw miejskich w 1327 roku jest przypuszczalnie ściśle związane z budową katedry. Decyzja o jej budowie zbiega się w czasie z powstaniem miasta Kneiphof i najwyraźniej stała się dla mieszczan swego rodzaju „obciążeniem”.

Kneiphof na rekonstrukcji mapy miast, wolności i dzielnic Królewca sprzed ich połączenia w 1724 roku.
Prawa miejskie nazywa się przecież także „przywilejami miejskimi”, a za te przywileje osadnicy musieli wydzielić na wyspie miejsce pod katedrę i przylegający do niej teren (w tym tradycyjny cmentarz przy murach kościoła). Tak czy inaczej, Kneiphof otrzymał prawa miejskie, a w 1330 roku rozpoczęła się też budowa katedry. Należy tu zauważyć, że budowanie na wyspie było znacznie trudniejsze i kosztowniejsze niż w sąsiednich Altstadcie i Löbenichcie. Bagnisty grunt wymagał stosowania pali dębowych lub modrzewiowych przy każdej trwałej budowli. Na takich palach stoi również katedra. Jednak mimo tych zabiegów katedra w ciągu swego istnienia zapadła się w grunt o ponad metr. Osadnicy musieli też przewidzieć środki ochrony przed powodziami sztormowymi.
Znany jest przypadek, gdy w wyniku gwałtownego przyboru wody jej poziom wewnątrz katedry sięgał wiernym do kolan.
Jednak korzyści z życia w mieście z własnym prawem, statutem, herbem, pieczęcią, rynkiem i przywilejami skłaniały mieszkańców Kneiphofu do pokonywania wszelkich trudności. Podobnie jak w innych miastach, w Kneiphofie dość szybko liczba chętnych do osiedlenia się w jego murach przekroczyła możliwości terytorialne wyspy. Powiedzieć, że ludzie żyli w ciasnocie, to nic nie powiedzieć. Domy dosłownie przylegały jeden do drugiego, naruszając wszelkie wyobrażalne współczesne przepisy przeciwpożarowe. Przy tym kategorycznie zabraniano wychodzenia poza granice działki wydzielonej pod fundament, „zagarniania” terenów publicznych i zwężania w ten sposób ulic i placów. Do prowadzenia działalności gospodarczej poza murami miejskimi Kneiphof otrzymał w 1329 roku ziemie na południe od Pregoły (czyli już w Natangii), które później stały się miejską wolnością Przednie Przedmieście (Vordere Vorstadt).
Kneiphof na okładce saksońskiej gazety „Illustrirte Zeitung” (sierpień 1844).
Używając tu wielokrotnie słowa „Kneiphof” (Kneiphof), należy zauważyć, że nowe miasto na wyspie wcale nie od razu zaczęło nazywać się Kneiphofem (w przekładzie – „piwny dwór”). W czasach założenia nazywano je starą pruską nazwą Knipaw / Knipaw. Były też inne warianty – Knipab / Knipab i Knypabe / Knypabe.
Południowy brzeg Kneiphofu (po prawej): stara giełda (pośrodku) i wieża Bramy Zielonej.
I niech nikogo nie dziwi, że jedno i to samo miejsce ma trzy różne zapisy – była to niemiecka transkrypcja z języka pruskiego, odbierana ze słuchu, ponieważ język pruski nie miał pisma. Zresztą i sam język niemiecki nie miał wówczas żadnej ustalonej gramatyki; każdy pisarz mógł według własnego uznania zapisać nazwę miasta, dobierając litery, które jego zdaniem najwierniej oddawały jej brzmienie. W języku pruskim Knipaw lub Knipab oznaczało „nisko położone, podmokłe miejsce”, być może „podmokłe miejsce nad rzeką”, a może nawet „bagnistą wyspę na rzece” – czym zresztą Kneiphof był w tamtych czasach. Zanim ostatecznie utrwaliła się nazwa Kneiphof, nowe miasto zdążyło zmienić kilka nazw, które często funkcjonowały równolegle.
Na najstarszej zachowanej pieczęci Kneiphofu (1383) w otoku widnieje napis SIGILLUM: BURIENSIUM: DE: NOVO KONIGSBERCK, co można przetłumaczyć jako „Pieczęć osady Nowy Królewiec”.
Używano też nazwy Pregelmünde / Pregelmünde (końcówka „-münde” oznacza w języku niemieckim miasta i miejscowości położone u ujścia danych rzek). Ostatecznie jednak zwyciężył sprawdzony przez czas pruski wariant „Knipaw”, przekształcony w „Piwny dwór” (Kneiphof). Nazwa ta nie niosła żadnego szczególnego znaczenia, ponieważ browarów było w tamtych czasach mnóstwo we wszystkich miastach pruskich, a w Kneiphofie było ich nawet mniej niż w sąsiednich Altstadcie i Löbenichcie.
Choć znajdował się pod (dość umowną) ochroną zamku Królewiec, Kneiphof pamiętał jednak o niepisanej regule społeczeństwa feudalnego: każdy feudał ma prawo do własnej obrony. A miasto, jak pamiętamy z lekcji historii średniowiecza, było feudałem zbiorowym. Dlatego, nie polegając na obowiązku seniora (zakonu), by go bronić, i nie licząc zbytnio na wody Pregoły, mieszkańcy Kneiphofu zaczęli wznosić własne mury obronne i baszty wzdłuż granic terytorium miasta.
Brama Zielona, most i stara giełda w 1864 roku.
Dwa istniejące mosty (Kramarski i Zielony) oraz dwa nowe – Podrobowy (Kettelbrücke, 1377) i Kowalski (Schmiedebrücke, 1379) – chroniły bramy z wieżami bramnymi, a w narożnikach Kneiphofu stały baszty.
Kneiphofska Długa i Brama Zielona w połowie XIX wieku.
Podobnie jak w innych miastach, w Kneiphofie istniało pospolite ruszenie mieszczan, które zgodnie z umową wasalną z zakonem (prawami miejskimi) gmina miejska musiała wystawiać nie tylko dla własnej obrony, lecz także do udziału w kampaniach wojennych zakonu. Co prawda sami rycerze zakonni odnosili się do pospolitaków z dużym i nieukrywanym uprzedzeniem, angażując ich tylko w wyjątkowych przypadkach i jako siłę pomocniczą.
Już w 1370 roku młode miasto Kneiphof zyskało swoją pierwszą legendę, swojego pierwszego bohatera. Został nim szewc Hans Sagan / Sagan. Podczas bitwy pod Rudau, gdy wojsko zakonne i miejskie pospolite ruszenie stawiały czoła potężnemu najazdowi litewsko-rusko-tatarskiemu, szewc Sagan podniósł z ziemi upadłą chorągiew zakonną, zapobiegając w ten sposób rodzącej się panice w szeregach obrońców Królewca, którzy następnie przeszli do kontrataku i odnieśli zwycięstwo. Skromny szewc otrzymał w nagrodę za swój czyn szlachectwo i odpowiedni przedrostek (von / von) przy nazwisku. Jego pełne imię brzmiało odtąd Hans von Sagan (według niektórych wersji legendy nawet z inicjatywy samego cesarza Karola IV, 1316–78). Wydarzenie opiewano w poematach i hymnach, a postać Sagana utrwalono w postaci posągu na ratuszu Kneiphofu, a także na obrazie „Bitwa pod Rudau” i w wielu innych dziełach sztuki.
Dzięki czynowi Sagana podczas „Święta Piwa”, obchodzonego od czasów zakonnych do 1619 roku, pojawił się zwyczaj zapraszania na zamek 300 mieszkańców Kneiphofu z burmistrzem na czele.
Co roku przechodzili uroczystym marszem przez Rynek Staromiejski (Altstädtischer Markt), na ich cześć władze wydawały uroczystą ucztę, podczas której mieszczan częstowano piwem marcowym. Choć historia Hansa Sagana została najpewniej wpleciona w scenariusz święta post factum, z pewnością przysporzyła Kneiphofowi chwały.
Współcześni historycy niemieccy coraz częściej skłaniają się jednak ku temu, że legenda o czynie Hansa Sagana została zmyślona od początku do końca, co przenosi bohatera Kneiphofu z grona postaci historycznych do fikcyjnych. Ale przecież przyjemniej jest myśleć, że legenda ma historyczne korzenie i że żył kiedyś dzielny szewc Hans Sagan, który zdecydowaniem i nieustraszonością zdołał wywrócić wszystkie ówczesne feudalne pojęcia o honorze, męstwie i roli prostego ludu w losach państwa.
Ratusz Kneiphofu przy ulicy Ław Chlebowych (Brodbänkenstraße).
W lutym 1440 roku Kneiphof stał się jednym z miast założycielskich Związku Pruskiego. Związek Pruski stawiał sobie za cel wyjście spod jurysdykcji zakonu krzyżackiego przy znacznym poszerzeniu praw gmin miejskich i granic samorządu, jak to stało się w przypadku niektórych wolnych miast Niemiec.
Sala posiedzeń magistratu w ratuszu Kneiphofu.
14 lat upłynęło na debatach politycznych, wymianie dokumentów i domaganiu się nowych praw, aż do 1454 roku sytuacja znalazła się w impasie. Wtedy Związek Pruski zwrócił się do króla polskiego z prośbą o przyjęcie miast pod swoją jurysdykcję i nadanie gminom miejskim obszernej listy swobód. W Kneiphofie inicjatorem takiego kroku był jego burmistrz Jürgen Largenbein / Largenbein. Mieszczanie weszli w otwarty konflikt z zakonem, posuwając się nawet do próby zburzenia południowego muru zamku królewieckiego. Lecz tu Kneiphof czekał nieoczekiwany zwrot. O ile w samym Kneiphofie większość mieszczan podzielała poglądy polityczne swojego burmistrza, o tyle w sąsiednim Altstadcie wierni zakonowi mieszczanie wznieśli bunt, a główny altstadtski wichrzyciel i zwolennik Związku Pruskiego – burmistrz miasta Andreas Brunau / Brunau (ok. 1400–57) – musiał uciekać do Kneiphofu, gdzie schronili się też inni zwolennicy Związku Pruskiego.
Był moment, gdy Kneiphof stał się wyspą podwójnie – nie tylko geograficzną, ale i wysepką Związku Pruskiego otoczoną terenami kontrolowanymi przez zwolenników państwa zakonnego.
13 kwietnia 1455 roku komtur elbląski (Elbląg, Polska, niem. Elbing) i przyszły wielki mistrz Henryk Reuss von Plauen (zm. 1470) podjął ze swoim oddziałem nieudaną próbę ataku na Kneiphof od południa. A 15 kwietnia 1455 roku Kneiphof otoczyło połączone wojsko zakonu, Altstadtu i Löbenichtu. 18–19 kwietnia doszło do drobnych potyczek, które nie przyniosły sukcesu żadnej ze stron. Następnie Henryk Reuss von Plauen przeprowadził prawdziwą „operację desantową” – ponieważ mosty na Kneiphof zostały wcześniej zniszczone, lądowanie na wyspie odbywało się ze statków i łodzi.
Widok na południowy brzeg Kneiphofu i katedrę z dachu Giełdy.
Był to jedyny w historii przypadek, gdy umocnienia miejskie Kneiphofu w pełni spełniły swoje zadanie. Atak zakonu został odparty i rozpoczęło się oblężenie.
Nawa główna i ołtarz katedry w Kneiphofie.
Strony gromadziły siły. Na pomoc wojsku zakonnemu przybyły oddziały liczące łącznie 300 ludzi – Sambijczyków i najemników – pod dowództwem Baltazara von Sagan / Sagan (1415–72), Hansa i Adolfa von Gleichen / Gleichen, Johanna von Wartenburg / Wartenburg i Botho von Eulenburg / Eulenburg (zm. 1480). Inflancki mistrz krajowy przysłał zakonowi jeszcze 500 najemników. Do Kneiphofu zaś przedarła się odsiecz – około 400 gdańszczan na statkach. Żadna ze stron nie miała dostatecznej przewagi, by przystąpić do zdecydowanych działań – szturmu lub przerwania blokady. Działania wojenne sprowadzały się do okresowych pojedynków artyleryjskich. Oblężenie zakończyło się trzy miesiące po jego rozpoczęciu, 14 lipca 1455 roku. Po tym, jak przybyli drogą wodną na odsiecz gdańszczanie ponieśli porażkę w czterodniowych walkach, kneiphofscy zwolennicy Związku Pruskiego podjęli rokowania o kapitulacji. W ich wyniku Andreas Brunau musiał opuścić Królewiec i udał się do Elbląga, rada miejska Kneiphofu została całkowicie wymieniona, a do zarządu gmin miejskich wprowadzono urzędników zakonnych. Na tym zakończył się udział Kneiphofu w wojnie trzynastoletniej, lecz nie zakończyła się historia tutejszej wolnomyślności…
W 1523 roku Kneiphof stał się miejscem, z którego w Prusach Wschodnich zaczęła się szerzyć nauka Lutra. 27 września 1523 roku pastor Brießmann wygłosił w katedrze pierwsze kazanie protestanckie. Nieco później rozwiązano tu katolicką kapitułę katedralną. Zajmowany przez nią teren, stanowiący 1/3 wyspy, w 1528 roku przekazano gminie miejskiej Kneiphofu.
Jeszcze ważniejszym wkładem w dzieło reformacji była jednak rola Kneiphofu w powstaniu Albertyny – pierwszego uniwersytetu państwa protestanckiego. Książę Albrecht, wsłuchując się w opinię otaczających go luterańskich kaznodziejów i teologów, zapalił się do idei otwarcia w Królewcu uniwersytetu – swego rodzaju wyższej szkoły chrześcijańskiej, której głównym celem byłoby stworzenie w państwie ewangelickiego środowiska naukowego, a przy okazji kształcono by innych potrzebnych fachowców – lekarzy, prawników, urzędników… W 1540 roku przeprowadzono z władzami miejskimi Kneiphofu rokowania w sprawie tego, że książę odbiera przekazane mu wcześniej tereny kapituły pod budowę uniwersytetu, a w zamian nadaje Kneiphofowi prawo do zbudowania ważnego dla niego mostu, nazwanego później Miodowym (Honig-Brücke). Można przypuszczać, że władze miejskie długo ważyły wszystkie „za” i „przeciw” takiej propozycji, ale ostatecznie uznały, że ogólnopaństwowa instytucja naukowo-dydaktyczna na terenie miasta przyniesie mu więcej korzyści niż kłopotów.
Północno-wschodni narożnik Kneiphofu: gimnazjum i katedra.
Tak więc w 1542 roku miały miejsce dwa ważne wydarzenia: zbudowano ostatni z siedmiu słynnych królewieckich mostów – Miodowy (Honigbrücke), a 11 grudnia między katedrą a północnym brzegiem wyspy otwarto książęce gimnazjum, które stało się swego rodzaju etapem pośrednim w procesie tworzenia uniwersytetu.
Dziedziniec starej Albertyny.
Po opracowaniu wszystkich dokumentów założycielskich w jego budynku 17 sierpnia 1544 roku uroczyście otwarto uniwersytet, który na cześć księcia otrzymał nazwę Albertyna. Rok ten zasmucił jedynie pożar we wschodniej części Kneiphofu. Spłonęło wówczas kilka domów i liczne kramy, a w samej katedrze uszkodzone zostały drewniane elementy jej wież. Później wieże odbudowano w takiej postaci, w jakiej znamy je z licznych przedwojennych fotografii.
Za księcia Albrechta Kneiphof umocnił swoją pozycję jako ośrodek handlowy na fali rozwoju kontaktów handlowych księstwa z Holandią.
Holenderscy kupcy wszelkimi sposobami zaczęli kupować domy w Kneiphofie, wybierając przy tym najdroższe budynki przy głównej ulicy wyspy, Kneiphofskiej Długiej. Nawet zaporę z bali u wejścia do Pregoły zaczęto nazywać „holenderskim drzewem” (Holländerbaum).
Wkrótce jednak Holendrzy zaczęli osiedlać się także w innych miastach nad Pregołą. W 1550 roku w książce Georgiusa Brauna / Braun wydrukowano rycinę nieznanego artysty przedstawiającą Królewiec, a ściślej trzy miasta nad Pregołą, zamek i przedmieścia, które pojawiły się poza murami miejskimi. Dobrze widać na niej wszystkie pięć mostów Kneiphofu, bramy z wieżami u nasady każdego mostu i ciągły mur obronny po południowej stronie wyspy. Widać też, że Kneiphof przecina pięć ulic poprzecznych, a przy katedrze znajduje się plac. Ulic podłużnych na rycinie nie widać, ale wiadomo, że bez nich nie można się było obejść. Mosty Kneiphofu nie mają jeszcze mechanizmów zwodzonych, dlatego przybywające do miasta statki handlowe cumują przy nabrzeżu Kai (Kai) od strony cieśniny Hundegatt (Hundegatt).
Rozwój kontaktów zewnętrznych miał też swoją ciemną stronę: w latach 1564, 1580, 1597, 1601–02 przez Prusy, Królewiec, a więc i Kneiphof przetoczyły się epidemie dżumy. Szczególnie ciężka sytuacja wytworzyła się w 1602 roku, gdy na chorobę zmarł nawet burmistrz Kneiphofu, wstrzymano handel na rynku, zamknięto uniwersytet, a mieszczanie próbowali ratować życie w okolicznych wsiach. Tego roku cmentarze nie nadążały z przyjmowaniem zmarłych.
Kneiphof (po lewej) na zdjęciu lotniczym z pierwszej połowy XX wieku. Katedra – w lewym dolnym rogu.
Skrajna gęstość zabudowy Kneiphofu sprzyjała dwóm najstraszniejszym klęskom miast średniowiecza i wczesnej nowożytności – epidemiom i pożarom.
Widok na Kneiphof z lotu ptaka w pierwszej połowie XX wieku.
Śmierć księcia Albrechta, regencja i przejście władzy w ręce elektorów brandenburskich odbiły się na Kneiphofie w tym samym stopniu, co na losach sąsiednich miast i Prus w ogóle. Nowym ordynkiem miejskim z 1620 roku uregulowano niektóre sprzeczności między władzą książęcą a gminami miejskimi, a także przyjęto jednolite prawa dla wszystkich trzech miast, co sprzyjało ich zbliżeniu. Przedmieścia Kneiphofu – Vorstadt (Vorstadt) i Haberberg (Haberberg) – zabudowywały się domami i ciągnęły się teraz aż do Nasser Garten. Gdy w 1626 roku rozpoczęto budowę wspólnych umocnień miejskich – Pierwszego Pierścienia Bastionowego – potrzeba utrzymywania średniowiecznych murów i baszt Kneiphofu zniknęła. Te z nich, które przeszkadzały w życiu miasta, rozebrano, pozostałe rozbierano potem w miarę potrzeby. Przy zbudowanej jeszcze w 1592 roku Bramie Zielonej (Grünes Tor), która wzięła nazwę od mostu, którego przejścia strzegła, stał budynek poczty. Tu, między pocztą a bramą, zbierali się kupcy i zawierali ze sobą transakcje. Jednak okoliczność, że średniowieczny statut miasta zabraniał „gościowi” handlować z „gościem” – tylko z miejscowymi kupcami – a same transakcje na terenie miasta obłożone były opłatą, skłoniła kupców w 1624 roku do zbudowania poza miastem, przy Moście Zielonym, pierwszej giełdy, która stała przy brzegu Kneiphofu na palach. Giełda ta stała się wspólna dla Kneiphofu, Altstadtu i Löbenichtu.
W samej Bramie Zielonej mieszkali królewieccy muzykanci – członkowie osobnego cechu, do którego obowiązków należało wykonywanie chorałów z głównej wieży zamku Królewiec.
W 1668 roku w dalekiej Norymberdze urodził się Christoph Egidius Negelein / Negelein (zm. 1746). W 1694 roku kupił dom przy Kneiphofskiej Długiej i został przyjęty do służby w Królewcu jako sekretarz stanu, zajmując się przy tym handlem i udzielaniem pożyczek. Właśnie dom Negeleina z widokiem na rzekę wybrał w 1697 roku na tymczasowe mieszkanie bombardier Piotr Michajłow, pod którego nazwiskiem bezskutecznie ukrywał się car rosyjski Piotr I. Piotr tak zaprzyjaźnił się z Negeleinem, że odtąd zawsze zatrzymywał się w jego domu w Kneiphofie, ignorując propozycje zamieszkania na zamku. Sam Negelein w 1711 roku (według innych danych w 1717) został burmistrzem Kneiphofu i sprawował ten urząd aż do połączenia miast 13 czerwca 1724 roku. W tymże 1724 roku nadano mu tytuł szlachecki i stanowisko państwowego radcy handlowego.
Łuk nad Pregołą na południowym brzegu Kneiphofu.
W zjednoczonym Królewcu Kneiphof był jedną z centralnych dzielnic, której głównymi zabytkami pozostawały uniwersytet Albertyna i katedra. Rewolucja przemysłowa XVIII i XIX wieku praktycznie nie odbiła się na starym mieście, ponieważ ze względu na gęstą zabudowę po prostu nie było gdzie rozwijać manufaktur, a tym bardziej dużych zakładów i fabryk.
Walka przewoźników na tyczki przy brzegu Kneiphofu na planie Beringa z 1613 r.
Zanikało rzemiosło chałupnicze i cechowe, w Kneiphofie pozostawały coraz częściej jedynie domy mieszkalne, placówki handlowe, służby administracyjne i urzędy. W 1864 roku rozebrano Bramę Zieloną przed mostem o tej samej nazwie – zaczęła utrudniać przejazd na wyspę. Na przykład w 1851 roku trzeba było wykopać w niej rów głęboki na ponad pół metra, by przejechał posąg konny króla Fryderyka Wilhelma III, przewożony tranzytem przez Kneiphof. Gruntownie przebudowano też same mosty: w latach 1881–82 – Miodowy, w 1886 – Podrobowy, w 1896 – Kowalski, w 1900 – Kramarski, w 1907 – Zielony. Ten ostatni uchodził odtąd za najpiękniejszy z królewieckich mostów i dlatego częściej niż inne pojawia się na przedwojennych fotografiach.
Wszystkie mosty miały przęsła zwodzone i tory tramwajowe. Na początku XX wieku tramwaje jeździły po wszystkich mostach Kneiphofu. Jedna linia biegła Kneiphofską Długą przez Mosty Kramarski i Zielony z zapasowym odgałęzieniem przez Podrobowy. Druga linia prowadziła przez Most Kowalski obok katedry i dalej przez Miodowy.
Przed wybuchem II wojny światowej Kneiphof miał sześć ulic podłużnych (z zachodu na wschód), dwa podłużne przejazdy, osiem ulic poprzecznych (z których jedna nazywała się placem) i jeszcze dwa place. Czynna linia tramwajowa była wówczas na wyspie tylko jedna – Kneiphofską Długą przez Mosty Zielony i Kramarski. Torów na pozostałych mostach jednak nie zdemontowano, lecz pozostawiono na wszelki wypadek. Wyspę łączyła też przeprawa promowa z Laak (Lastadią). Do Kneiphofu doprowadzono trzy magistrale gazowe i wodociąg. Mimo „średniowiecznego” wyglądu domów z okresu zakonnego (nie licząc katedry) w Kneiphofie już nie było, ale stały jeszcze budynki z epoki Królestwa Prus, a nawet z czasów księstwa.
Ekshumacja grobu Immanuela Kanta przed rozbiórką kaplicy w 1880 roku.
W nocy na 30 sierpnia 1944 roku Kneiphof spotkała klęska, jakiej nie zaznał przez całą swą sześćsetletnią historię: 189 bombowców brytyjskiego Królewskiego Lotnictwa (RAF) zrzuciło na Królewiec 480 ton bomb zapalających i burzących. Kneiphof znalazł się w epicentrum nieporównywalnej w swych katastrofalnych skutkach burzy ogniowej, a jego wyspowe położenie nie sprzyjało szybkiemu przybyciu straży pożarnej.
Kneiphof w drugiej połowie XX wieku. Tu ptaki nie śpiewają…
Ogień uszkodził wszystkie budynki i zabudowania miasta, spłonął i runął dach katedry, jej wnętrze wypaliło się doszczętnie. Ten sam los spotkał stary gmach uniwersytetu. W praktyce z domów Kneiphofu pozostały tylko wypalone mury, z których wiele zostało częściowo zniszczonych pod wpływem wysokiej temperatury. Całkiem możliwe, że i tym razem miasto zostałoby odbudowane z ruin, najważniejsze budynki przywrócone do dawnego wyglądu, a stare ulice zachowane w ich wiekowych granicach… Ale nieszczęścia chodzą parami – podczas szturmu Królewca 6–9 kwietnia 1945 roku wzdłuż południowego brzegu wyspy przebiegała jedna z głównych linii obrony wewnątrz miasta.
Mosty wysadzono, a zwrócone ku przeciwnikowi fasady budynków zamieniono w punkty oporu i stanowiska ogniowe. Ostrzeliwały je ogniem na wprost działa, moździerze ciskały swoje pociski w pozbawione dachów budynki, a z powietrza pozycje Wehrmachtu i Volkssturmu zasypywało ogniem lotnictwo szturmowe…
Trzeba powiedzieć, że mimo najcięższych zniszczeń domów i innych budowli Kneiphofu ich los nie był tak bezwarunkowo przesądzony, jak przedstawiano to niekiedy w radzieckich i rosyjskich publikacjach krajoznawczych. Dowodem tego jest fakt, że w 1948 roku kaliningradzki miejski komitet wykonawczy nadał starym niemieckim ulicom Kneiphofu nowe rosyjskie nazwy. Przytoczmy nazwy tych zapomnianych już przez wszystkich ulic, aby poczuć koloryt tamtych czasów: Bordiurnaja (część ul. Junkergarten / Junkergarten), zaułek Bordiurnyj (Johann-Jacoby-Straße / Johann-Jacoby-Straße), Brustwiernaja (Kai / Kai), Wierchniegorodskaja (Magisterstraße / Magistrstraße), zaułek Wierchniegorodskoj (Ruppstraße / Ruppstraße), Kamniełomskaja (Köttelstraße / Köttelstraße), Kubanskaja (Schönberger Straße / Schönberger Straße), Lichosławskaja (Kneiphöfische Hofgasse / Kneiphofische Hofgasse), Tiumienskaja (Kleine Domstraße / Kleine Domstraße), Ugolnaja (Kohlmarkt / Kohlmarkt). Ponadto Kneiphöfische Langgasse stała się częścią ul. Majakowskiego, przemianowanej później na prospekt Leninski. Wygląda jednak na to, że nikt nawet nie rozważał wariantu odbudowy zabudowy Kneiphofu.
Mauzoleum Immanuela Kanta przy murach katedry w Kneiphofie.
Ruiny jego budynków od razu zamieniono w „złoże” cegły i gruzu ceglanego. Ten ostatni wykorzystywano do podsypki dróg i jako zamiennik tłucznia w betonie. Pozyskane w ten sposób materiały od razu ładowano na barki. Część cegły wykorzystywano w samym mieście do odbudowy zasobów mieszkaniowych i budynków użyteczności publicznej, część trafiała do zniszczonych przez wojnę miast ZSRR.
22 kwietnia 1924 roku hucznie obchodzono dwusetną rocznicę urodzin filozofa, który rozsławił miasto.
Do połowy lat 50. rozebrano wszystko, co dało się rozebrać, po czym teren zniwelowano, tak że tylko gdzieniegdzie odsłonięta krawędź fundamentu przypominała, że kiedyś było tu miasto. Na skraju płaskiej jak stół wyspy stały jedynie okopcone ruiny katedry z ocalałym i oczyszczonym z sadzy (a także z powojennych napisów) grobem Immanuela Kanta. Wyspa otrzymała nazwę Centralna, ale nikt jej tak nie nazywał. Gdy ktoś zapraszał kogoś na spacer na Kneiphof, mówiono po prostu: „Idziemy na grób Kanta?” Co więcej, do lat 70. określenie to przekształciło się w ludowy toponim, wymawiany jednym słowem, już bez związku z grobem i z samym Kantem – „Magiłakanta”.
W 1972 roku nad dawną Kneiphofską Długą zbudowano Most Estakadowy. Przed jego budową rozebrano odbudowane po wojnie w uproszczonej postaci Mosty Kramarski i Zielony. Z Mostu Estakadowego zrobiono zejścia dla pieszych na Kneiphof.
Zresztą w tamtych latach mało kto spacerował po wyspie – było tu zbyt pusto i nieprzytulnie. Nieliczni ciekawscy kaliningradczycy przełazili przez kraty zamontowane w portalach katedry, by obejrzeć ruiny od środka. Oficjalne wycieczki zwykle nie zatrzymywały się długo przy katedrze.
Tak było do 1984 roku, kiedy wśród podrośniętych drzew i krzewów utworzono Park Rzeźby. Jak na tamte czasy był to bardzo śmiały pomysł – stworzyć na bezludnej wyspie rozległą kompozycję z 26 dzieł rzeźbiarzy z RFSRR, Łotwy i Polski: A.M. Biełaszowa (1933–2011), J.F. Biełaszowej (1906–71), P.I. Bondarienki (1917–92), L.W. Bukowskiego (1910–84), S. Horno-Popławskiego (1902–97), E.Ž. Leimane (1910–2004), N.S. Mogilewskiego (1895–1975), W.P. Mokrousowa (1936–2021), R.Ch. Muradiana (ur. 1938), J.G. Oriechowa (1927–2001), M.W. Pierejasławca (1949–2020), N.G. Pietinej (1932–2022), L.S. Romanowej (ur. 1949), W.J. Siemionowej (1928–2023), L.G. Tierientjewej (1937–95), W.I. Fiedorina (1936–2007), L.M. Choliny (1918–1998), A.N. Czernickiego (1918–2010), W.B. Szełowa (1928–2013).
Jarmark bożonarodzeniowy na wyspie Kanta (2022).
W parku zgromadzono bogatą kolekcję dendrologiczną drzew i krzewów z różnych krajów i regionów, urządzono aleję centralną, ustawiono ławki i oświetlenie. W wyniku tej przemiany wyspa Centralna stała się popularnym wśród kaliningradczyków i gości miasta miejscem spacerów i wypoczynku.
Makieta Kneiphofu w Muzeum Historii i Architektury „Königsberg” w Zielenogradsku (2023).
Jeszcze większą popularność przyniosły wyspie prace przy odbudowie katedry. Rozpoczęły się w 1992 roku, a w 1994 całe miasto mogło obserwować montaż kopuły na głównej wieży za pomocą helikoptera. Od 1995 roku wyspa staje się miejscem różnego rodzaju świąt i festiwali, których w drugiej połowie lat 90. odbywało się niekiedy po kilka w roku. Do 2000 roku zakończyła się faza zakrojonych na szeroką skalę prac budowlanych w katedrze, łącznie z restauracją grobu Kanta. Dalsze prace dotyczyły już odtworzenia wnętrz, instalacji organów, otwarcia muzeum i sali koncertowej. Kaliningradczycy zaczęli bezapelacyjnie nazywać wyspę „wyspą Kanta”. Pojawiła się tradycja odwiedzania wyspy, a zwłaszcza mauzoleum Kanta, przez orszaki weselne.
Decyzją z 13 kwietnia 2016 roku Rada Miasta przemianowała wyspę Centralną na wyspę Immanuela Kanta, co w gruncie rzeczy było usankcjonowaniem istniejącego status quo.
Obecnie dawny Kneiphof jest jednym z najpopularniejszych miejsc spacerów, wycieczek, sesji zdjęciowych, różnego rodzaju świąt i jarmarków. Wielokrotnie podnoszono kwestię częściowego odtworzenia na wyspie historycznej zabudowy, ale ogólnie opinia publiczna do dziś (2024) odnosiła się do tego pomysłu negatywnie. Miejscowi mieszkańcy rozumieją bowiem, że wystarczy zdjąć weto na trwałą zabudowę wyspy, a zostanie ona natychmiast wszelkimi sposobami zabudowana bezbarwnymi centrami handlowymi i „apartamentowcami”, co już nieraz zdarzało się (i nadal się zdarza!) ze znaczącymi miejscami historycznymi Kaliningradu i obwodu.
W oprawie graficznej wykorzystano zdjęcia z Archiwum Fotograficznego Prus Wschodnich oraz Michaiła Ogorodnikowa.
– – – – – – – – –
Rozdział „Kneiphof”
z książki miejscowych autorów „Krajoznawstwo Królewca”,
wydanej pod koniec XIX wieku
W latach 2012–2014 w „Pregole”, dodatku literackim do „Almanachu Bałtyckiego”,
ukazało się tłumaczenie książki królewieckich autorów – dr. Richarda Armstedta, profesora Gimnazjum Staromiejskiego, i dr. Richarda Fischera, starszego nauczyciela Gimnazjum Kneiphofskiego – „Krajoznawstwo Królewca” („Heimatkunde von Königsberg i. Pr.”, 1895, Kommissionsverlag von Wilhelm Koch, Königsberg), wykonane przez nieznanego tłumacza. Pomysł publikacji należał do Igora Władimirowicza Afonina. Tekst zaadaptowali i opatrzyli objaśnieniami Aleksiej Borisowicz Gubin i Igor Fiodorowicz Awtuchow. W tej książce był też osobny rozdział o Kneiphofie. Po gruntownej redakcji przedstawiamy go Państwu jako uzupełnienie tekstu
Aleksieja Jewgienjewicza Pietruszyna.
– – – – – – – – –
Der Kneiphof
Kneiphof jest najmłodszym z trzech miast Królewca. Ogłosił go miastem w 1327 roku, w Niedzielę Palmową (Palmsonntag, w prawosławiu – Wierzbową), 6 kwietnia 1327 roku, wielki mistrz zakonu krzyżackiego Werner von Orseln (Werner von Orseln, ok. 1280–1330). W tym czasie, od 1324 roku, trwała już tam zabudowa w rejonie dzisiejszej ulicy Kneiphofskiej Długiej (Kneiphöfsche Langgasse).
Wyspa, na której leżało miasto, gdy jego historia dopiero się zaczynała, nazywała się Vogtswerder (Vogtswerder) lub po prostu Werder, co po niemiecku znaczy „wysepka”, a wójt (Vogt) był namiestnikiem z czasów zakonu krzyżackiego (Deutscher Orden), który nią zarządzał; samo nowe miasto w dokumentach założycielskich nazywa się już jednak Knipab (Knipab). Nazwa, jak można przypuszczać, była w jakiś sposób związana z położeniem miasta, oddzielonego od otoczenia odnogami Pregoły (Pregel). Wyjaśnienie, jakoby słowo Kneiphof było skrótem od Kniprode-hof – na cześć wielkiego mistrza Winricha von Kniprode – należy odrzucić, ponieważ nazwa Kneiphof była w użyciu jeszcze przed jego rządami. W późniejszych dokumentach miasto przez pewien czas nazywano Pregelmünde (Pregelmünde – ujście Pregoły).
Herb Kneiphofu: na zielonym polu z wody wznosi się ręka w niebieskim rękawie, trzymająca koronę. Po obu stronach ręki znajdują się dwa rogi myśliwskie. Korona symbolizuje króla czeskiego Ottokara (Ottokar II. Přemysl), domniemanego założyciela Królewca (Königsberg). Oba rogi oznaczają polowania na bobry, wydry i ptactwo, których w tych miejscach było mnóstwo. Z obu stron herb podtrzymują niedźwiedzie.
Ozdobne klucze do kneiphofskiego Dworu Junkrów.
Pod względem kształtu miasto-wyspa Kneiphof jest nieregularnym prostokątem. Główna i najstarsza ulica nazywa się obecnie Kneiphofska Długa (Kneiphöfsche Langgasse, dziś – przestrzeń pod Mostem Estakadowym).

Równolegle do niej i prostopadle do Pregoły biegną cztery zaułki: Junkerhofski (Hofgasse), Podrobowy (Köttelgasse), zaułek Schönberga (Schönbergergasse, od nazwiska burmistrza, który miał tu swoje domy), Mały Katedralny (Kleiner Domplatz) i jeszcze dwa nieznaczne zaułki, w różnych czasach różnie nazywane.
Trzy ulice podłużne Kneiphofu to: ulica Ław Mięsnych (Fleischbänkenstraße), ulica Ław Chlebowych (Brodbänkenstraße) i Magisterska (Magisterstraße). We wschodniej części wyspy, gdzie znajduje się kwartał katedry, dwie pierwsze wychodzą na plac Katedralny, a ostatnia ciągnie się równolegle do brzegu południowego niemal do Mostu Miodowego (Honigbrücke).
Najdłuższe, południowe nabrzeże miasta na wyspie nazywa się Pregolskim (Pregel Gasse). Na przeciwległym brzegu od niepamiętnych czasów handlowano warzywami, zapewne dlatego nabrzeże północne nazywa się Targiem Kapuścianym (Kohlmarkt). Nabrzeże zachodnie, naprzeciw którego leży dzielnica składów Lastadia (Lastadie), nazywa się Kai. Brzeg wschodni, skąd z Kneiphofu można było przejść Mostem Miodowym na inną królewiecką wyspę, Lomse, nie doczekał się własnej nazwy. Nie było tam domów mieszczańskich ani przystani, więc być może dlatego nie otrzymał własnego adresu. W dawnych czasach Kneiphof był wzdłuż brzegów chroniony murami obronnymi i basztami strażniczymi z bramami przy mostach.
Logicznie jest założyć, że bram było tyle, ile mostów – pięć: Kramarska (Krämerthor), Brama Zielona (Grüne- oder Langgassenthor), Podrobowa (Köttel- oder Kittelthor), Brama Kowalska (Schmiedethor), Miodowa, czyli Kościelna (Honig- oder Kirchenthor). Brama Kramarska, położona w północnej części ulicy Kneiphofskiej Długiej, była ozdobiona rzeźbą mistrza szewskiego Hansa von Sagan (Hans von Sagan) i obrazem bitwy pod Rudau (Rudau). Brama ta podlegała Altstadtowi i została rozebrana w 1752 roku.
Na południowym końcu Kneiphofskiej Długiej wjazd do miasta prowadził przez Bramę Zieloną, nazwaną tak od koloru, na jaki ją malowano. W 1592 roku brama zyskała wysoką, okazałą wieżę. Była wielokrotnie remontowana i przetrwała do 1864 roku. Wieża służyła za mieszkanie muzykantom miejskim. Stąd codziennie kilkoma melodiami oznajmiali początek i koniec pracy giełdy. W wielkie święta muzykanci grali uroczyste melodie. Podczas pożarów trąbili na alarm. W Boże Narodzenie muzykanci obchodzili ze swoimi czeladnikami miasto, zbierając od mieszczan podarki i datki – zwyczaj ten istnieje i w naszych czasach. Tuż za Bramą Zieloną znajdował się most o tej samej nazwie, po przejściu którego dostaniemy się na Przednie Przedmieście (Vordere Vorstadt, południowe przedmieście Kneiphofu).
Na Przedmieściu w 1329 roku Altstadt założył szpital Świętego Jerzego (St. Georghospital), co w XIV wieku było zapewne jedną z przyczyn, które przyspieszyły budowę Mostu Zielonego.
Brama Podrobowa na południowym końcu zaułka o tej samej nazwie została rozebrana w 1866 roku. Przez Most Podrobowy (Köttelbrücke) z Kneiphofu można było się dostać na dzisiejszą ulicę Giełdową (Börsenstraße). Gdy zakon krzyżacki w 1339 roku nadał Kneiphofowi prawo do założenia na terenie Przedniego Przedmieścia własnej Lastadii (Lastadie), ta część Kneiphofu zaczęła się szybko zabudowywać. Dlatego wkrótce potrzebny był drugi most, który zbudowano w 1377 roku. Właśnie w tym roku, jak świadczy dokument, nadano przywileje rzeźni znajdującej się po drugiej stronie Pregoły (Köttel- oder Schlahthof). Dolnosaksońskie słowo „Köttel” oznacza „flaki” (niem. Gedärme). Dawniej rzeźników nazywano „Kottler” lub „Köttler” (Kottler oder Köttler). Zbudowany z drewna Most Podrobowy rozebrano w 1885 roku, zastępując go żelaznym.
Brama Kowalska na końcu zaułka Schönberga została rozebrana w 1736 roku. Most Kowalski (Schmiedebrücke) zbudowano w 1376 roku na koszt Altstadtu i Kneiphofu. Przez niego można było dojść do pobliskiego Mostu Miodowego (czyli Kościelnego), by przejść na wyspę Lomse. (Budowa Mostu Kowalskiego wiązała się z tym, że przejście mieszkańców Altstadtu na wyspę Lomse przez Most Drzewny, należący do Löbenichtu, było wcześniej związane z pewnymi trudnościami).
Brama Miodowa (Honigthor), osłaniająca Kneiphof od wschodu, została rozebrana w 1787 roku. Most Miodowy przez Pregołę zbudowano w 1542 roku. Jest on najmłodszym z mostów Królewca. Jego budowa wiąże się ze sporami, które wybuchły między Altstadtem a Kneiphofem o łąki leżące na wschód od Kneiphofu na sąsiedniej wyspie Lomse (Lomse). Budowa przez Altstadt Mostów Drzewnego i Wysokiego (Holzbrücke und Hohe Brücke) budziła uzasadnione obawy mieszkańców Kneiphofu, ponieważ szlaki handlowe na południe, do handlu z Natangią (Natangen), które dawniej przechodziły przez mosty Kneiphofu, prowadziły teraz bezpośrednio do Altstadtu, pozbawiając Kneiphof opłat celnych za przewóz towarów przez jego mosty. Władze Kneiphofu zwróciły się do księcia Albrechta (Albrecht von Brandenburg-Ansbach, 1490–1568) z prośbą o zezwolenie na budowę mostu na wyspę Lomse. Książę zgodził się na budowę mostu pod warunkiem, że Kneiphof zapewni budowę założonej przez księcia Szkoły Wyższej (Hohenschule); wydano w tej sprawie partykularz określający, co dokładnie mają dostarczyć kneiphofczycy: kilka wsi, pieniądze, ponad 100 wozów kamienia i cegły.
Ponieważ ten most z Kneiphofu na Lomse zbudowano na złość mieszkańcom Altstadtu, początkowo nazywał się Szyderczym (Hohnbrücke), ale później przemianowano go na Miodowy (Honigbrücke). Według innej wersji nazwa „Miodowy” powstała stąd, że książę próbował udobruchać mieszkańców Kneiphofu dwiema beczkami miodu i zezwoleniem na postawienie kramów handlowych między katedrą a nowym mostem, by uzyskać ich zgodę na wprowadzenie nowego podatku. (Najbardziej prawdopodobna wersja głosi, że po prostu pszczelarze z wyspy Lomse sprzedawali miód przy moście).
Oprócz wspomnianych wież bramnych umocnienia Kneiphofu miały też inne baszty. Z nich dokładnie znane jest położenie trzech.
Pierwsza baszta stała na południowym zachodzie Kneiphofu na nabrzeżu Kai (Der Kai), tam, gdzie obecnie znajduje się duża przeprawa przez Pregołę (Pregel).
Druga baszta znajdowała się na końcu zaułka Małego Katedralnego obok kneiphofskiego Ogrodu Gminnego. Nazywała się Niebieską (Blauer Turm) od koloru, na jaki ją malowano (analogicznie do Bramy Zielonej). W późniejszych czasach Niebieska Baszta służyła jako więzienie i według podań ludowych otrzymała swą nazwę z powodu podobieństwa brzmienia przymiotnika „blau” (niebieska) do niemieckiego słowa „zerbläuen” (Zerbläuen), oznaczającego okrutne pobicie. Podobno ci, którzy odsiadywali w niej wyrok, po wyjściu opowiadali o takich. Niebieską Basztę rozebrano w 1735 roku.
Trzecia baszta stoi do dziś w południowo-wschodnim narożniku wyspy, niedaleko Mostu Miodowego. Dawniej nazywała się Prochową (Pulverturm). Po rozbiórce Niebieskiej Baszty w dziwny sposób przejęła jej nazwę. W 1879 roku wysoki namiotowy dach tej nowej Niebieskiej Baszty obniżono i teraz ma ona nieładny, skrzynkowaty wygląd. (Niekiedy niemiecką nazwę Blaue Turm tłumaczy się na rosyjski jako „Błękitna Baszta”, co nie jest całkiem ścisłe).
Dzięki korzystnemu położeniu między odnogami Pregoły Kneiphof szybko staje się zamożnym miastem. O ile Altstadt nosił określone piętno dzięki ścisłym związkom z zamkiem, a Löbenicht słynął z pól i łąk, o tyle w Kneiphofie kwitły rzemiosło i handel. Na wyspie budowały sobie domy najznakomitsze i najbogatsze rody Królewca. Osobliwości czterech części Królewca uchwycono w krótkim wierszyku:
Im Kneiphof die Pracht,
In der Altstadt die Macht,
Im Loebenicht der Acker,
Auf dem Sackheim der Racker
W Altstadcie władza i prawo,
w Kneiphofie złoto dźwięczy żwawo,
w Löbenichcie piwo i pola,
w Sackheimie za dnia strach – taka dola.
Przeszedłszy Mostem Miodowym z Lomse (Lomse) do Kneiphofu i ruszywszy dalej ulicą Katedralną (Domstraße), zobaczymy po prawej, kilka kroków od siebie, plac Miłosierdzia (Kneiphöfscher Pauperhausplatz). Przy tym placu znajduje się miejski przytułek dla bezdomnych (Kneiphöfsches Pauperhaus), założony w 1580 roku. W 1803 roku połączono go z analogiczną placówką Löbenichtu (Löbenicht). Po zachodniej stronie placu stoi budynek Miejskiej Wyższej Szkoły dla Dziewcząt (Städtische höhere Mädchenschule).
Już na początku XIX wieku zaczęto zwracać uwagę na wychowanie kobiet i zakładać wyższe szkoły żeńskie.
Plan utworzenia takich zakładów wychowawczych opracowała w Berlinie grupa wpływowych osób, które w 1810 roku zrzeszyły się w stowarzyszeniu na znak szacunku dla królowej Luizy (Luise Mecklenburg-Strelitz, 1776–1810). Dyrektorem szkoły żeńskiej Kneiphofu został superintendent dr Weiß (Dr. Weiß). Szkołę założono 4 listopada 1811 roku. Początkowo wynajmowała ona pomieszczenia w domu nr 23 przy ulicy Ław Chlebowych, później przy placu Gesekusa, a w 1867 roku przeniosła się do budynku Gimnazjum Kneiphofskiego (Kneiphöfsches Gymnasium), które się stąd wyprowadziło. Budynek ten wzniesiono w 1827 roku na miejscu dawnego klasztoru, którego gmach służył za szkołę i zawalił się podczas ferii zielonoświątkowych w 1825 roku. (Budynek szkoły był dobudowany do południowo-wschodniej części katedry, gdzie obecnie znajduje się plac z pomnikiem Juliusa Ruppa).
Tuż obok szkoły żeńskiej wznosi się masywna budowla katedry (Königsberger Dom). 13 września 1333 roku wielki mistrz zakonu krzyżackiego Luter z Brunszwiku (Luther von Braunschweig, ok. 1275–1335) zezwolił na budowę katedry, przeniesionej z Altstadtu do Kneiphofu. Ten dzień uważa się za dzień założenia królewieckiej katedry. Spoczęli w niej zarówno sam Luter z Brunszwiku, jak i biskup Jan z Sambii, którzy pobłogosławili rozpoczęcie budowy. Nową świątynię poświęcono Najświętszej Marii Pannie i apostołowi Prus świętemu Wojciechowi (Jungfrau Maria und heiligen Adalbert dem Apostel der Preußen). Mniej więcej dwa stulecia później, 27 września 1523 roku, w katedrze wygłosił kazanie pierwszy pastor luterański Johann Brießmann (Johannes Brießmann, 1488–1549). Ostatnia procesja katolicka przeszła z katedry ulicami miasta w 1519 roku. W 1528 roku książę Albrecht przekazał ją mieszkańcom Kneiphofu. Po utworzeniu Albertyny świątynia stała się kościołem uniwersyteckim.
Katedra królewiecka nie jest zbyt atrakcyjna architektonicznie, ale dzięki swojej roli historycznej i znacznym rozmiarom stała się jednym z głównych tutejszych zabytków. Według pierwotnych planów miała mieć od zachodu dwie wieże. Jednak po pożarze w 1544 roku do 1553 roku odbudowano tylko jedną. Z nią też przetrwała do naszych dni.
Choć katedra nie została zbudowana w jednolitym stylu, w kształcie łuków okiennych i sklepień dominuje gotyk. Wysokość katedry od podstawy do iglicy wynosi 57 metrów, wysokość z dachem – 30 metrów, długość – 88,5 metra, szerokość – 29 metrów.
Mniej więcej pośrodku dachu, tuż nad ołtarzem, wznosi się niewielka wieżyczka, tak zwana Wieżyczka Jutrzni (Mettentürmchen).
W czasach katolickich wisiał w niej dzwon oznajmiający porę rozpoczęcia wczesnej mszy (jutrzni). Główne wejście do katedry znajduje się od zachodu, od północy i południa są wejścia boczne.
Wewnątrz katedra dzieli się na trzy części: właściwy kościół, prezbiterium (chór) i książęcą kryptę grobową. Część kościelna katedry składa się z nawy głównej o wysokości 17 metrów do sklepienia i dwóch naw bocznych, które są o dwa metry niższe od nawy głównej i dwukrotnie od niej węższe. Nawy boczne oddzielone są od głównej sześcioma filarami każda. W północnej nawie bocznej znajduje się baptysterium, gdzie umieszczono starą ośmiokątną granitową chrzcielnicę. Chrzcielnicę ufundował rajca Peter Resekirch (Peter Resekirch). Nad chrzcielnicą zwisa z sufitu drewniana kopuła w kształcie dzwonu, ozdobiona różnymi figurkami. W północnej części nawy głównej znajduje się ambona, wykonana w 1589 roku z holenderskiego piaskowca za pieniądze mieszczanina Sigismunda Scharffa (Sigismund Scharff).
Wschodnią część katedry zamyka ołtarz, wykonany z dobrowolnych datków obywateli Kneiphofu w 1591 roku. Nad górną częścią ołtarza wznosi się niemal do sklepienia duży, wyrzeźbiony z drewna krucyfiks. Na filarze na lewo od ołtarza umieszczono obraz słynnego wittenberskiego malarza Łukasza Cranacha (Lucas Cranach, 1472–1553), przedstawiający Madonnę. Organy wykonał w 1888 roku królewiecki mistrz Terletzki (Max Terletzki, zm. 1903). To jedne z największych i najpiękniejszych organów w Niemczech.
Prezbiterium oddzielone jest od kościoła szklaną ścianą sięgającą sufitu. Długość prezbiterium wynosi 35 metrów, szerokość do 10 metrów, wysokość do 15 metrów. Pierwotnie odprawiano tu nabożeństwa dla kanoników katedralnych i ustawiono rzeźbione dębowe stalle; stoją one i dziś na swoim dawnym miejscu. Stalle od czasów reformacji służą jako podstawa pod trumny. Wśród zdobiących ściany epitafiów, wykonanych częściowo z drewna, częściowo z marmuru lub innego cennego kamienia, należy wyróżnić znajdujące się przy ścianie południowej epitafia wielkiego mistrza Lutra z Brunszwiku, landhofmeistra Johanna Ernsta von Wallenrodta (Johann Ernst von Wallenrodt, 1615–1697) i pastora katedralnego Johanna Brießmanna, a przy ścianie północnej – biskupa sambijskiego Georga von Polentza (Georg von Polentz, 1478–1550).
Po stronie południowej umieszczono także popiersia wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Lutra z Brunszwiku i pastora Johanna Brießmanna, a po stronie północnej – popiersie biskupa Sambii (Samland) Georga von Polentza.
Georg von Polentz pochodził z Saksonii i początkowo nie dążył do kariery duchownej. W 1511 roku wraz ze swoim przyjacielem Albrechtem wstąpił do zakonu krzyżackiego.
W 1516 roku zostaje komturem domowym (zarządcą) zamku królewieckiego. W 1519 roku został wybrany biskupem Sambii. W 1525 roku jako jeden z pierwszych biskupów przeszedł na stronę nauki luterańskiej i zaczął przeprowadzać reformację w państwie zakonu krzyżackiego. Przekazał swoje posiadłości – trzecią część Sambii z zamkami Fischhausen (Fischhausen, obecnie osiedle Primorsk), Medenau (Medenau, osiedle Łogwino), Powunden (Powunden, osiedle Chrabrowo) i Laptau (Laptau, osiedle Muromskoje) – na własność księcia Albrechta, a sam zamieszkał na zamku Bałga (Balga), gdzie zmarł w 1550 roku. Jego prochy przeniesiono do katedry.
Johann Brießmann był pierwszym ewangelickim pastorem w Królewcu. Urodził się w Cottbus, drogę duchowną rozpoczynał jako mnich franciszkanin. Następnie w Wittenberdze przeszedł na luteranizm i w 1523 roku przybył do Prus. Tu do 1546 roku służył jako pastor katedry. Sędziwy biskup Sambii powołał go na „Prezydenta biskupstwa sambijskiego”. Johann Brießmann zmarł w 1549 roku. Trzecim pruskim ewangelistą, zdaniem Lutra, po Brießmannie i Johannie Polianderze (Johann (Graumann) Poliander, 1487–1541), został Paul Speratus (Paul Speratus, 1484–1551).
Wschodnia część prezbiterium katedry to krypta grobowa elektorów. Pośrodku znajduje się tak zwana „tumba” – sarkofag ze szwedzkiego piaskowca. Na płycie sarkofagu w naturalnej wielkości przedstawiono księcia Albrechta (Albrecht von Brandenburg-Ansbach, 1490–1568) i jego pierwszą małżonkę Dorotę (Dorothea af Danmark, 1504–1547). Na bocznych ścianach przedstawiono ich sześcioro dzieci, z których rodziców przeżyła tylko córka Anna Zofia (Anna Sophie von Preußen, 1527–1591), która później została małżonką Jana Albrechta meklemburskiego (Johann Albrecht I. zu Mecklenburg, 1525–1576). Przedstawiono ją stojącą po zachodniej stronie sarkofagu. Pozostałe pięcioro dzieci, zmarłych w niemowlęctwie, przedstawiono leżące z wieńcami grobowymi. Pod tumbą znajduje się krypta. Składa się ona z trzech wąskich piwnic ciągnących się ze wschodu na zachód. Tu umieszczone są trumny.
Najbardziej wysunięta na północ piwnica jest zamurowana od 1809 roku. Spoczywają w niej wielcy mistrzowie zakonu krzyżackiego, którzy mieli rezydencję w Królewcu: Ludwik von Erlichshausen (Ludwig von Erlichshausen; ok. 1410–1467), Henryk Reuss von Plauen (Heinrich Reuß von Plauen, ok. 1400–1470), Henryk Reffle von Richtenberg (Heinrich Reffle von Richtenberg; ok. 1415–1477), Marcin Truchsess von Wetzhausen (Martin Truchsess von Wetzhausen, 1435–1489) i Jan von Tiefen (Johann (Hans) von Tiefen; ok. 1440–1497). Brakuje tu tylko księcia saskiego Fryderyka, który był poprzednikiem margrabiego Albrechta Brandenburskiego w szeregu wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego: zmarł w Saksonii i jest pochowany w Miśni (Sachsen, Meißen).
Oprócz elektorów i ich rodzin, oprócz księcia Albrechta i jego dwóch żon, pochowany jest tu drugi książę pruski Albrecht Fryderyk (Albrecht Friedrich von Preußen, 1553–1618).
Jego małżonka Maria Eleonora (Marie Eleonore von Jülich-Kleve, 1550–1608) i ich córka Anna (Anna von Preußen, 1576–1625), która wyraziła życzenie, by pochowano ją obok rodziców, również spoczywają w katedrze. Pochowany jest tu też syn Anny, elektor Jerzy Wilhelm Brandenburski (Georg Wilhelm von Brandenburg, 1595–1640).
Książę Albrecht Fryderyk Pruski (książę w latach 1568–1618) urodził się 29 kwietnia 1553 roku na zamku Neuhausen; był synem księcia Albrechta Brandenburskiego z drugą żoną Anną Marią brunszwicką (Anna Maria von Braunschweig, 1532–1568). Po śmierci rodziców w 1568 roku nie był jeszcze pełnoletni i jego opiekunami zostali czterej radcy rządowi, później kolejno wyznaczani elektorzy. Urażony kuratelą regentów, nadzorem radców i rozpoczynającymi się sporami religijnymi młodzieniec stopniowo popadł w rozstrój umysłowy, który przeszedł potem w nieuleczalną chorobę. Na krótko przed tym smutnym momentem zaręczono go z księżniczką Marią Eleonorą von Jülich-Kleve. Z ich dzieci przeżyły tylko dwie córki, z których starsza, Anna, została zaręczona z elektorem Janem Zygmuntem (Johann Sigismund, 1572–1619), a druga, Eleonora (Eleonore von Preußen, 1583–1607), została drugą żoną Joachima Fryderyka (Joachim Friedrich von Brandenburg, 1546–1608), który na krótko przed ślubem stał się władcą Marchii Brandenburskiej. Dzięki tym małżeństwom panujące dynastie Brandenburgii i Prus zostały ściśle ze sobą związane (rzecz w tym, że Jan Zygmunt był synem Joachima Fryderyka). Polska zaś od 1563 roku otrzymywała od Prus jedynie zobowiązania lenne.
Po śmierci księcia Albrechta Fryderyka Prusy połączyły się z Marchią Brandenburską. Dokładnie tak samo ułożyła się sytuacja księżnej Marii Eleonory z dziedziczeniem ziemi Jülich-Kleve na rzecz Brandenburgii. Albrecht Fryderyk zmarł 27 sierpnia 1618 roku na zamku Fischhausen (Fischhausen).
Ściany pomieszczenia, w którym spoczywają szlachetnie urodzone prochy książąt i elektorów, zdobią malowidła i rzeźby przedstawiające zmarłych.
Największy jest nagrobek księcia Albrechta, który wypełnia całą wschodnią płaszczyznę ściany i ma 13 metrów wysokości.
Najprawdopodobniej wykonano go jeszcze za życia księcia pod kierunkiem duńskiego malarza nadwornego Jakoba Bincka (Jakob Binck, 1485–1568), ucznia wielkiego norymberskiego artysty Albrechta Dürera (Albrecht Dürer, 1471–1528). Nagrobek wykonano w Antwerpii i przywieziono do Królewca w 1570 roku – data ta jest wykuta na pomniku. Środkową część monumentu zajmuje figura księcia Albrechta, klęczącego w pozie modlitewnej. Po bokach umieszczono wizerunki czterech biblijnych mędrców. Jakob Binck własnoręcznie wykonał epitafium księżnej Doroty, zmarłej w 1547 roku. Była ona pierwszą żoną księcia Albrechta, a jej wizerunek znajduje się na ścianie północnej. Na lewo od monumentu księcia Albrechta znajduje się wykonany z olandzkiego wapienia marmurowy nagrobek margrabiny Elżbiety (Elisabeth von Brandenburg-Küstrin, 1540–1578), małżonki margrabiego Jerzego Fryderyka (Georg Friedrich I. von Brandenburg-Ansbach, 1539–1603), zmarłej w 1578 roku. Jerzy Fryderyk w latach 1577–1603 był opiekunem chorego księcia Albrechta Fryderyka, o czym na nagrobku umieszczono napis. Te lata były dla Prus bardzo ciężkie, a ulubioną sentencją Jerzego Fryderyka było: „Mój czas w niepokoju, moja nadzieja w Bogu” (Meine Zeit mit Unruh, meine Hoffnung zu Gott). Po stronie południowej znajduje się pomnik drugiej żony księcia Albrechta – księżnej Anny Marii.
Zanim wyjdziemy z katedry, obejrzymy jej wieżę. Znajduje się tu biblioteka (Wallenrodtsche Bibliothek) kanclerza Martina von Wallenrodta (Martin von Wallenrodt, 1570–1632). Syn kanclerza, Johann Ernst von Wallenrodt (Johann Ernst von Wallenrodt, 1615–1697), piastował urząd landhofmeistra od 1660 do 1697 roku i w 1650 roku otrzymał od władz miejskich Kneiphofu prawo do wystawienia swoich książek w pomieszczeniu wieży katedralnej. Biblioteka znajduje się tam do dziś. Zawiera wiele cennych książek i dokumentów, w tym list żelazny, który cesarz Karol V (Karl V, 1520–1556) wydał Marcinowi Lutrowi (Martin Luther, 1483–1546), gdy ten miał stanąć przed sejmem Rzeszy w Wormacji. Ten niezwykle cenny dokument historyczny przywiozła do Prus trzecia córka reformatora Kościoła, Małgorzata (Margarete Luther-Kunheim, 1534–1570), a później trafił on w ręce kanclerza von Wallenrodta.
Od zewnątrz wzdłuż północnej ściany prezbiterium ciągnie się nieładny pawilon – krypta profesorska, wzniesiona w 1588 roku lub niewiele później. Chowano tu profesorów; ostatnim profesorem pochowanym w krypcie 28 lutego 1804 roku był Immanuel Kant (Immanuel Kant, 1724–1804). W 1809 roku kryptę zamknięto, a wszystkie pomniki przeniesiono. Natomiast trumnę Kanta umieszczono we wschodnim końcu krypty, budując tu z inicjatywy radcy wojennego Scheffnera (Johann Georg Scheffner, 1736–1820) krytą galerię, którą wkrótce zaczęto nazywać Stoa Kantiana (Stoa Kantiana). Na następne urodziny wielkiego filozofa (22 kwietnia 1810) znany rzeźbiarz Schadow (Johann Gottfried Schadow, 1764–1850) wykonał z marmuru kararyjskiego popiersie Kanta, które tu ustawiono. Później, około 1826 roku, nadzór nad Stoa Kantiana powierzono uniwersytetowi. Po zakończeniu budowy gmachu przy placu Paradnym (Paradeplatz) popiersie Kanta przeniesiono do sali senatu nowej Albertyny.
W latach 70. XIX wieku zaczął się zbierać Komitet czcicieli wielkiego zmarłego, zabiegający o godne odnowienie miejsca pochówku Kanta.
Zbudowano wówczas kaplicę, która stoi obecnie przy wschodnim końcu Stoa Kantiana. 9 czerwca 1881 roku odbył się uroczysty akt jej otwarcia w obecności władz miejskich. Nad kryptą, w której spoczywa trumna filozofa, umieszczono kamień ufundowany przez tegoż Scheffnera. Obok, na cokole z białego marmuru kararyjskiego, stoi popiersie Kanta dłuta rzeźbiarza Siemeringa (Rudolph Siemering, 1835–1905), wykonane z tego samego kamienia i będące dokładną kopią popiersia autorstwa Schadowa. Ścianę wschodnią zdobi kopia obrazu Rafaela „Szkoła ateńska”, wykonana przez miejscowego malarza profesora Neidego (Emil Adolph Neide, 1843–1908). Na ścianie zachodniej widnieje sentencja Kanta z jego „Krytyki praktycznego rozumu”: „Dwie myśli napełniają całą moją istotę zdumieniem, w miarę jak coraz częściej i uważniej o nich myślę: bezkres niebios nade mną i prawo moralne we mnie” (Zwei Dinge erfüllen das Gemüt mit immer neuer und zunehmender Bewunderung je öfter und anhaltender sich das Nachdenken damit beschäftigt: der bestirnte Himmel über mir und das moralische Gesetz in mir). Co roku, 22 kwietnia, kaplicę bogato się dekoruje i przychodzi do niej wielu ludzi, wśród nich członkowie Towarzystwa Kantowskiego. Królewiec czci pamięć wielkiego filozofa. (W 1924 roku na miejscu kaplicy według projektu architekta Friedricha Lahrsa (Friedrich Lahrs, 1880–1964) urządzono nowe mauzoleum, które zachowało się do naszych dni).
Cmentarz kneiphofskiej gminy katedralnej znajdował się pierwotnie po południowej stronie katedry. W 1810 roku cmentarz ten zlikwidowano, a nagrobki usunięto. Następnie poświęcono nowy teren w Haberbergu (Haberberg, jednej z południowych dzielnic Królewca), gdzie od 1785 roku znajdował się już cmentarz parafialny kościoła katedralnego przy placu Bramy Brandenburskiej. (Obecnie miejsce to znajduje się między ulicą Bagrationa a placem dworcowym, na wschód od Bramy Brandenburskiej). Wkrótce jednak cmentarz w Haberbergu się zapełnił i na cmentarz wyznaczono miejsce na Fiołkowej Górze (Veilchenberg, obecnie południowa strona ulicy Dmitrija Donskiego).
Duży plac na zachód i na północ od katedry nosił dawniej imię Świętego Piotra (Peterplatz). Teraz jest to Wielki plac Katedralny (Großer Domplatz). W jego wschodniej części, graniczącej z placem Miłosierdzia (Pauperhausplatz), znajduje się stary zespół budynków Collegium Albertinum (Kollegium Albertinum), ciągnący się dawniej wzdłuż brzegu aż do Dworu Biskupiego (Bischofshof) na północnym brzegu Kneiphofu. W 1541 roku w miejscu, gdzie obecnie znajduje się Gimnazjum Kneiphofskie (Kneiphöfsche Gymnasium), z polecenia księcia Albrechta założono szkołę wyższą, nazwaną Pedagogium lub Partykularzem (Pädagogium oder Partikular). Szkoła miała przygotowywać studentów i nauczycieli. Oprócz języków starożytnych uczono w niej prawa, teologii i medycyny. Gdy z czasem trzy wyższe szkoły miejskie Królewca osiągnęły dostatecznie wysoki poziom, potrzeba istnienia Partykularza zniknęła i w 1619 roku go zamknięto. Uczniowie przeszli do szkół miejskich, nauczyciele zaczęli wykładać na uniwersytecie, któremu przekazano też budynek Partykularza.
Collegium Albertinum (Uniwersytet Królewiecki) otwarto 17 sierpnia 1544 roku.
Prusy nie dysponowały dostateczną liczbą teologów i uczonych, by utrwalać i objaśniać idee reformacji. Ich brak miał właśnie uzupełnić uniwersytet.
Na jego utrzymanie książę Albrecht przeznaczył dochody miasta Fischhausen. Ponadto pomocy z własnych środków udzielała księżna Dorota.
Aby świeżo założony uniwersytet nie ustępował podobnym uczelniom innych krajów, książę zabiegał o uznanie swojego dzieła przez seniora Prus, króla Polski (Sigismund II. August, 1520–1572). Bardzo dziwne wydaje się nam, że książę wysłał też prośbę o zatwierdzenie uniwersytetu do papieża (Paul III, 1468–1549). Jeszcze dziwniejsze jest to, że książę mógłby uzyskać zgodę papieża, gdyby nie przeszkodziło temu jego jednoczesne zwrócenie się do cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Karl V, 1500–1558), który z powodu przejścia Prus na wiarę luterańską był do niego nastawiony skrajnie negatywnie.
(Deklaracja księcia Albrechta o założeniu uniwersytetu została ogłoszona 20 czerwca 1544 roku i rozesłana do kilku krajów i miast. Uroczyste otwarcie i poświęcenie odbyło się 17 sierpnia 1544 roku. Jednak w tamtych czasach uczelnia wyższa musiała otrzymać oficjalne potwierdzenie swojego statusu albo od papieża, albo od cesarza, a ci nie spieszyli się z nadawaniem przywilejów uniwersytetowi protestanckiemu. Dlatego pierwsze dyplomy wydane przez Uniwersytet Królewiecki były formalnie nieważne. Dopiero gdy książę Albrecht zwrócił się do swojego polskiego seniora, króla Zygmunta Augusta, ten dekretem podpisanym 28 marca 1560 roku nadał Uniwersytetowi Królewieckiemu takie same prawa, jakie miał Uniwersytet Krakowski. 30 września 1560 roku królewski przywilej uroczyście odczytano na ogólnym zgromadzeniu profesorów, dostojników dworu książęcego i przedstawicieli trzech miast, po czym mogła się odbyć pierwsza prawomocna obrona dyplomu magisterskiego. – Przyp. red.)
Nad wejściem do budynku Collegium Albertinum od strony katedry zachował się wizerunek księcia Albrechta z mieczem na ramieniu. Jego pomniejszona kopia, odlana w srebrze lub złocie, od 1817 roku stała się oficjalną odznaką (Albertus) Albertyny, którą nosili wszyscy studenci.
Uczelnia w Królewcu szybko osiągnęła rozkwit. W najlepszych latach studiowało w niej ponad tysiąc studentów.
Spośród jej pierwszych wykładowców na wzmiankę zasługuje nazwisko pierwszego rektora Georga Sabinusa (Georg Sabinus, 1508–1560).
Georg Sabinus, właściwie Schüller (Schüller, co znaczy „uczeń”), zgodnie z ówczesnym zwyczajem zmienił swoje nazwisko na pseudonim, którego używał jako poeta; urodził się w Brandenburgu nad Hawelą w rodzinie burmistrza. (Pseudonim Sabinus, czyli „Sabińczyk”, wybrany przez Georga Schüllera, wywodzi się od nazwy latyńskiego plemienia Sabinów, żyjących w miejscu przyszłego Rzymu). Studiował na uniwersytetach w Wittenberdze i Padwie, gdzie zgłębiał nauki prawnicze i filozoficzne oraz sztukę wierszowania. W Wittenberdze przyłączył się do nauki ewangelickiej i wkrótce nawiązał przyjacielskie stosunki z Melanchtonem (Philipp Melanchthon, 1497–1560) – znanym współpracownikiem Marcina Lutra. W 1536 roku Sabinus ożenił się z 14-letnią córką Melanchtona. Na uniwersytecie we Frankfurcie nad Odrą dawał przykład uszlachetniającego wpływu na studentów. W 1544 roku Sabinus z polecenia Lutra został zaproszony przez księcia Albrechta na rektora Uniwersytetu Królewieckiego. Tu jednak nie ułożyły mu się stosunki z kolegami i zaczęły się kłopoty rodzinne. Z tych powodów w 1547 roku zrezygnował z urzędu rektora, a w 1555 roku odszedł z uniwersytetu, wracając do Frankfurtu nad Odrą. Tam zmarł 2 grudnia 1560 roku, osiem miesięcy po śmierci swego przyjaciela Filipa Melanchtona. Jego małżonka zmarła w Królewcu 26 lutego 1547 roku.
Dawna aula (Aula, sala reprezentacyjna) budynku uniwersytetu w Kneiphofie służy obecnie jako magazyn książek biblioteki miejskiej, którą założył pastor Johann Poliander (Johannes Poliander) w 1541 roku. Już wtedy biblioteka liczyła ponad tysiąc tomów. Dzięki późniejszym darowiznom, zwłaszcza sekretarza rady miejskiej Bartscha (Stadtsekretär Bartsch), który przekazał cenną kolekcję 500 Biblii, oraz starszego miejskiego Henschego (Stadtältesten Dr. Hensche), zbiory biblioteki stale się powiększają. Przechowuje się tu wiele ważnych rękopisów i starych kronik, a także książek naukowych i różnych innych osobliwości.
W miejscu, gdzie stał dawny budynek Partykularza i uniwersyteckie Nowe Kolegium (Neues Kollegium), znajduje się obecnie Kneiphofskie Gimnazjum Miejskie (Kneiphöfsches Stadtgymnasium). Jest to najstarsza placówka oświatowa w Prusach, szkoła katedralna (Dom- oder Kathedralschule). Założono ją w 1304 roku i mieściła się przy ulicy Świętego Ducha (Heiligengeiststraße) obok starej katedry (w Altstadcie). Następnie w 1333 roku szkołę przeniesiono na obecny plac Katedralny (Domplatz), ale i później nieraz zmieniała adres. Wreszcie w 1560 roku szkoła znalazła miejsce, w którym przetrwała ponad trzy stulecia. Do 1865 roku siedzibą służył jej (dawny) klasztor, położony tam, gdzie obecnie znajduje się Miejska Wyższa Szkoła Żeńska (Städtische höhere Mädchenschule). Przekształcona po reformacji Kościoła na wzór szkół wittenberskich, zaczęła się nazywać Szkołą Łacińską (Lateinschule). W 1810 roku, równocześnie ze Szkołą Löbenichcką (Löbenitsche Schule), stała się Wyższą Szkołą Mieszczańską (höhere Bürgerschule), a od 1831 roku została przekształcona w Gimnazjum (Gymnasium).
Obecny budynek gimnazjum, ozdobiony medalionami Albrechta i Melanchtona, zbudowano w 1864 roku. W tym budynku szkoła rozpoczęła działalność w 1865 roku.
Szczególnie należy wspomnieć dwóch wybitnych pedagogów, którzy w niej pracowali: poetę Simona Dacha (Simon Dach, 1605–1659) i profesora historii Georga Pisanskiego (Georg Christoph Pisanski, 1725–1790).
Simon Dach, najukochańszy poeta swoich pruskich współczesnych, urodził się 29 lipca 1605 roku w Kłajpedzie, gdzie jego ojciec służył jako tłumacz (z litewskiego). Tam też uczył się w miejscowej szkole, a potem uczęszczał do szkoły katedralnej w Królewcu. Po jej ukończeniu studiował na Uniwersytecie w Wittenberdze, gdzie zgłębiał teologię i poezję. Naukę zakończył na Uniwersytecie Królewieckim. W 1633 roku Simon Dach został kolaboratorem (nauczycielem) w szkole katedralnej, w ciągu trzech lat dosługując się stanowiska konrektora (pomocnika, zastępcy rektora). W 1639 roku Dach został zaproszony do Albertyny na stanowisko profesora poezji, gdzie pracował przez 20 lat. Zmarł 16 kwietnia 1659 roku na suchoty galopujące. Religijne i świeckie wiersze i pieśni Simona Dacha promieniują jasną, niczym niezmąconą radością życia, właściwą młodym ludziom, którzy dopiero zaczynają swoją drogę. Wiele z nich zostało opatrzonych muzyką już przez jemu współczesnych, na przykład „Jam, Panie, z Tobą i w Twojej mocy”. Ten wiersz Simon Dach napisał na znak pamięci o swoim przyjacielu Robercie Robertinie, głównym sekretarzu rządu pruskiego i dość znanym poecie.
Organista katedry Heinrich Albert, związany z Simonem Dachem bliską przyjaźnią, napisał na ślub swego przyjaciela muzykę do znanej pieśni Dacha „Ännchen von Tharau”, uważanej obecnie za pieśń ludową. Simon Dach pisał też dramaty, ale nie miały one takiego powodzenia jak wiersze i pieśni.
Żywa wyobraźnia, dar cudownych pomysłów – wszystko to było mu właściwe. Sztukę Simona Dacha „Sorbuisa” (Borussia – łacińska nazwa Prus) wystawiano kilkakrotnie w obecności Wielkiego Elektora i jego siostry, królowej Marii Eleonory, małżonki króla szwedzkiego Gustawa Adolfa. Wielki Elektor odnosił się do Simona Dacha bardzo przychylnie i podarował poecie niewielki majątek.
Georg Christoph Pisanski urodził się 13 sierpnia 1725 roku w rodzinie duchownego w Johannisburgu (Johannisburg, obecnie miasto Pisz (Pisz) w Polsce), uczęszczał do szkół miejskich w Johannisburgu i w Angerburgu (Angerburg, obecnie miasto Węgorzewo (Węgorzewo) w Polsce). W 1742 roku przybył do Królewca, wstąpił na uniwersytet, gdzie studiował teologię, filozofię i, szczególnie pilnie, matematykę. W 1748 roku zostaje kolaboratorem szkoły w Altstadcie, osiągając tu stanowiska konrektora i prorektora. W 1759 roku został wybrany rektorem szkoły katedralnej i z honorem pełnił ten zaszczytny urząd aż do śmierci w 1790 roku. Gorące przywiązanie do nauki pomogło mu utorować sobie drogę również na Uniwersytet Królewiecki, gdzie, nie mając stopnia naukowego, wykładał teologię, filozofię i historię. Wybitny pedagog pozostawił po sobie liczne prace z dziejów ojczystych i literatury. Jego „Historia literatury pruskiej” do dziś jest cennym źródłem wiedzy o życiu duchowym naszego kraju. Olejny portret Pisanskiego zdobi salę konferencyjną Gimnazjum Kneiphofskiego.
Nazwę i tradycje szkoły katedralnej w 1836 roku przejęła w spadku wyodrębniona z niej Szkoła Kneiphofska (Kneiphöfsche Elementarschule).
Po przeniesieniu do Haberbergu (Haberberger Schulstraße, 12–13) zaczęła się oficjalnie nazywać Drugą Miejską Szkołą Średnią (II. Städtische Mittelschule).
Do Kneiphofskiego Gimnazjum Miejskiego przylegał od zachodu Dwór Biskupi (Bischofshof) – zniszczony budynek wzniesiony w 1542 roku. Miał on służyć za mieszkanie biskupowi sambijskiemu Polentzowi. Biskup odstąpił go jednak pastorowi Brießmannowi. Po zniesieniu biskupstwa sambijskiego w 1567 roku w budynku tym zaczęły się odbywać posiedzenia konsystorza sambijskiego. Po przeniesieniu konsystorza na zamek, gdzie znajduje się do dziś, budynek w Kneiphofie w latach 1840–1844 był wykorzystywany jako sala gimnastyczna, później jako laboratorium chemiczne uniwersytetu. Następnie do 1895 roku stał pusty. Wreszcie wykupiło go miasto, które zamierza zbudować na jego miejscu salę gimnastyczną dla Kneiphofskiego Gimnazjum Miejskiego.
Obok domu biskupa znajduje się budynek należący do miejscowego Związku Kupieckiego (Kaufmännischer Verein). Jest to zbudowany w latach 1882–83 kneiphofski Dwór Artusa (Artushof), służący do organizowania imprez publicznych.
W zachodniej części przestronnego Wielkiego placu Katedralnego stoi masywny gmach Cesarskiego Banku Rzeszy (Kaiserliche Reichsbank).
Królewski kantor bankowy założono w 1768 roku. Mieścił się w domu noszącym nazwę Domu burmistrza Negeleina (Hause des frühern Bürgermeisters Negelein). W tym historycznym budynku zatrzymywał się Piotr I podczas swoich wizyt w Królewcu), obecnie jest to Dom Simona (Simonsches Haus) przy Kneiphofskiej Długiej 2. Obecny budynek banku przeszedł od rodziny Schindelmeisser (Schindelmeisser) na własność państwa w 1845 roku i został przystosowany do celów, którym służy teraz.
Głównymi zadaniami Cesarskiego Banku Rzeszy są regulowanie obiegu pieniądza w Niemczech, ułatwianie rozliczeń, zabezpieczanie stóp procentowych, przechowywanie kosztowności w lombardach, zapewnianie bezpieczeństwa depozytów oraz funkcje nadzorcze nad skarbem Rzeszy. Tym samym cała działalność finansowa cesarstwa podlega Dyrekcji Banku Rzeszy. Prezesa banku zatwierdza cesarz i Rada Związkowa, podobnie jak członków jego zarządu (dyrektoriatu).
Na całym terytorium Niemiec działają oddziały tego banku. Królewiecki jest jednym z największych.
Łączny obrót wszystkich oddziałów Banku Królewieckiego wyniósł w 1894 roku 13 194 214 000 marek, podczas gdy w Berlinie wyniósł on 33 647 542 000 marek, a w Hamburgu – 12 330 555 900 marek.
W zachodniej części na Wielki plac Katedralny wychodzą dwie ulice handlowe: Ław Mięsnych i Ław Chlebowych, których nazwy świadczą o tym, że dawniej pracowali i handlowali na nich liczni piekarze i rzeźnicy. Przejdziemy ulicą Ław Chlebowych i przetniemy zaułek Schönbergera, nazwany tak na cześć szanowanej kneiphofskiej rodziny. Wśród ludu ulicę tę nazywano jednak częściej „Schenkberger-Straße” lub „Schemper-Gasse”. (Co zapewne współbrzmi z niemieckimi słowami „Schenke” – karczma, szynk, i „Schemper” – pieniste, piwo – od francuskiego „Champagne”, „szampan”). Tymczasem zbliżamy się do ratusza Kneiphofu.
Duży kwartał, którego niemal całą powierzchnię zajmuje Ratusz (Rathaus), swoją główną północną fasadą wychodzi na ulicę Ław Chlebowych, od zachodu ogranicza go zaułek Junkerhofski (Hofgasse). Od południa ciągnie się ulica Magisterska. Nazwę Magisterskiej tłumaczy to, że mieszkali przy niej nauczyciele uniwersytetu, a po łacinie „nauczyciel” to „magister”. Zaułek nazywa się Junkerhofskim, ponieważ znajdował się przy nim kneiphofski Dwór Junkrów (Junker Hof, zob. rozdział Altstadt).
Pierwsza wzmianka o ratuszu Kneiphofu pochodzi z 1374 roku. Już w 1387 roku budynek trzeba było przebudować. Ta jego część, która zwrócona jest ku ulicy Ław Chlebowych, została zbudowana w 1695 roku, pozostałe później. Stare kamienne podwójne schody z dwoma niedźwiedziami-trzymaczami tarcz po bokach prowadzą do portalu głównego wejścia. Nad nim wznosi się smukła wieża ozdobiona połączonym herbem miejskim Królewca. Gdy wejdziemy do środka, najpierw znajdziemy się w wysokim pomieszczeniu z kamienną posadzką – hallu ratusza (Rathaushalle). Na prawo za jego ścianą znajduje się sala posiedzeń magistratu (Sitzungsaal des Magistrats). Ścianę oddzielającą hall od sali zdobią portrety władców Prus. Wisi tu również słynne płótno Rechlina „Bitwa pod Lipskiem” (Carl Gustav Rechlin, 1802–1875, „Schlacht bei Leipzig”, bitwa ta jest lepiej znana rosyjskojęzycznym odbiorcom jako Bitwa Narodów, 16–19 października 1813). Obraz przedstawia królewiecką landwerę pod dowództwem majora Frycciusa (Friccius), szturmującą 19 października 1813 roku Bramę Grimmajską (Grimmaisches Tor) w Lipsku. Malowidło na suficie z początku XVIII wieku przedstawia alegorycznie koronację Fryderyka I (Friedrich I, 1657–1713) w Królewcu.
Po połączeniu 13 czerwca 1724 roku trzech części miasta w jeden Królewiec ratusz w Kneiphofie stał się wspólny dla całego miasta.
Wpływowi mieszczan na system zarządzania miastem położono kres, ponieważ urzędy objęli mianowani urzędnicy. Czasy, gdy do władz miejskich mogli trafiać tylko bogaci i wpływowi obywatele, odeszły w przeszłość. Teraz wszystkimi sprawami w ratuszu rządziła biurokracja. Miejscową policję zastąpiono państwową (królewską), podległą Prezydium Policji. Pruska ordynacja miejska (Preußische Städteordnung), obowiązująca od 19 listopada 1808 roku i poprawiana w 1831 i 1853 roku, znów się zmieniła: do administracji miejskiej wracało mieszczaństwo, ale już w mocno zmienionej postaci. Teraz jego rola zarządcza podzieliła się na dwie gałęzie: wybieralne zgromadzenie przedstawicieli miasta i magistrat.
Z powodu braku wolnego miejsca w ratuszu Miejski Urząd Oświaty mieści się w budynku państwowym przy ulicy Katedralnej 6. Tu też od 1893 roku znajduje się Rada Statystyczna, której zadaniem jest szybkie i staranne opracowywanie wszystkich liczb i danych potrzebnych do pracy magistratu.
Gminie miejskiej podlegają oddziały Miejskiej Kasy Oszczędności (Städtische Sparkasse), mieszczące się w południowo-zachodniej części budynku ratusza. Ta niezwykle ważna instytucja została założona w 1828 roku z inicjatywy radcy handlowego Tammnaua (Tammnau). W 1894 roku w Miejskiej Kasie Oszczędności przechowywano na warunkach trzyprocentowego wkładu 33 618 382 marki. Kwota otrzymana przez wkładców w tym samym roku wyniosła 831 849 marek. Filia Kasy Oszczędności znajduje się w Pasażu nr 5.
Zachodnie skrzydło kwartału ratuszowego zajmował Dwór Junkrów (Junkerhof). W jego głównej sali odbywały się posiedzenia radnych miejskich. Sala ta została gruntownie wyremontowana w 1704 roku. Jej sufit, podobnie jak w głównej sali ratusza, był wyraziście ozdobiony sztukaterią.
Jeden z najbardziej znanych artystów naszych czasów, profesor dr Heydeck (Johannes Heydeck, 1835–1910), stworzył na suficie fresk przedstawiający alegorie tych sztuk i rozrywek, którym oddawano się w tej sali. Jeszcze dziś sala, poza swoim bezpośrednim przeznaczeniem, wykorzystywana jest zarówno przez osoby prywatne, jak i różne przedsiębiorstwa i organizacje do organizowania imprez. Westybul budynku z inicjatywy radnego miejskiego Waltera Simona (Walter Simon, 1857–1920) ozdobiono malowanym portretem Immanuela Kanta (Immanuel Kant, 1724–1804).
Kneiphofski Dwór Junkrów pod wieloma względami był podobny do altstadtskiego. Każda wspólnota zawodowa również miała tu swój „kąt”. Różniła się tylko nazwa kąta piwowarów – tutaj z jakiegoś powodu nazywał się Różanym (Rosenwinkel).
Kneiphofski Ogród Junkrów (Kneiphöfscher Junkergarten), służący mieszczanom do letnich rozrywek, założono w 1440 roku między Mostami Podrobowym a Zielonym.
Później Ogród sąsiadował ze starą giełdą (alte Börse) i niekiedy wykorzystywano go jako letnie targowisko. W 1840 roku król Fryderyk Wilhelm IV (Friedrich Wilhelm IV, 1795–1861) z okazji ceremonii hołdu i na znak szacunku dla miasta wydał tu bankiet, podczas którego cały Ogród Junkrów zamieniono w jeden gigantyczny namiot. W ostatnim czasie przywrócono dawną nazwę tego terenu między mostami – Ogród Junkrów.
Zaułek Podrobowy oddziela Ogród Junkrów od kneiphofskiego Ogrodu Gminnego, który, sądząc z zachowanego dokumentu, został założony jako darowizna marszałka zakonu krzyżackiego Ulricha von Jungingen w 1407 roku. (Biorąc pod uwagę gęstość średniowiecznej zabudowy miast królewieckich, przez słowo „ogród” należy w tym przypadku rozumieć niewielką zazielenioną przestrzeń, przypominającą nieco mały współczesny skwer miejski).
Spośród ulic Kneiphofu przede wszystkim należy zwrócić uwagę na Kneiphofską Długą, która po raz pierwszy wzmiankowana jest w bardzo starych dokumentach i już wtedy, sądząc po nich, była główną arterią handlową tej części miasta. Po zbudowaniu kolei do Królewca i dworca głównego (Hauptbahnhof) niedaleko Kneiphofu znaczenie Długiej, która praktycznie łączy miasto-wyspę z dworcem, niezmiernie wzrosło. (Przypomnijmy tu, że Vorstadt był południowym przedmieściem Kneiphofu, a zatem ulica Długa Przedmiejska, połączona Mostem Zielonym z Kneiphofską Długą i biegnąca do dworca, była przedłużeniem tej ostatniej). Przy ulicy zaczęły się pojawiać domy bogatych kupców z ich kantorami. Styl tych budynków jest solidny i przyjemny, bez nadmiernego przepychu. Jeszcze i teraz zachowuje się tu dzięki nim względna wierność charakterowi starego Królewca, choć wzrastające natężenie ruchu ulicznego stawia wymagania, które odbierają tutejszej architekturze jej swoistość.
Przyglądając się wyglądowi zewnętrznemu domów przy Kneiphofskiej Długiej, zwłaszcza na fotografiach sprzed 1864 roku, można zauważyć, że dawniej przed niemal wszystkimi znajdowały się masywne przybudówki o wysokości do trzech metrów, nazywane wolmami i pełniące rolę ganku (Wolm, warianty-synonimy: Podest, Beischlag, co oznacza odpowiednio: ganek, podest, przybudówka). Od wolmów na ulicę prowadziły schody z żelaznymi poręczami, które zdobiono mosiężnymi kulkami i innymi elementami dekoracyjnymi, lśniącymi w słońcu.
Latem wolmy osłaniano markizami (płóciennymi daszkami) i cała rodzina siedziała w cieniu, rozkoszując się świeżym powietrzem.
Drzwi domów zdobiła snycerka, zaopatrzone były w ciężkie mosiężne kołatki, zamiast których obecnie stosuje się dzwonki. Przeszedłszy przez drzwi, trafiamy do przestronnej sieni z wysokim sufitem, oświetlonej przez duże okna. Podłoga wyłożona jest kamiennymi płytami. Stoją tu dwie-trzy szafy z drewna dębowego lub gruszowego, przy oknie stół i kilka krzeseł. Pomieszczenie to używane jest głównie w ciepłej porze roku do obiadów i kolacji. Z sieni przechodzimy do przestronnego kantoru kupca. I tu duże okna wpuszczają dużo światła. Do kantoru przylegały dwa niewielkie pomieszczenia pomocnicze, służące do odpoczynku i przechowywania wszystkiego, co sprzyjało pomyślnemu prowadzeniu interesów. Ciemne rzeźbione dębowe schody prowadziły na pierwsze piętro (w tradycji rosyjskiej nazywałoby się ono drugim), gdzie znajdowały się sypialnie, pokoje do przyjmowania i zakwaterowania gości oraz salon z oknami wychodzącymi na ulicę. Masywne meble obite ciężkim jedwabnym adamaszkiem, duże szafy z przeszklonymi drzwiczkami i z zestawem drogiej porcelanowej zastawy dopełniają obrazu typowego domu przy Langgasse. (Pokoje służby zgodnie z ówczesną tradycją znajdowały się nad pokojami gospodarzy – na drugim (trzecim) piętrze lub jeszcze wyżej).
Obecnie coraz trudniej znaleźć domy ze starymi, bogato zdobionymi fasadami – w większości zniknęły, a wraz z nimi przepadł urok starych ulic. Jednym z nielicznych zachowanych przykładów jest dom firmy winiarskiej „Steffens und Wolter” (Steffens und Wolter) przy Kneiphofskiej Długiej 27.
Wolmy, które nadawały domom tak atrakcyjny wygląd, złożono w ofierze stale wzrastającemu natężeniu ruchu ulicznego; wszystkie rozebrano do końca lat 60. XIX wieku.
Tuż za dawną Bramą Zieloną, którą Kneiphofska Długa kończyła się od południa, aż do budowy nowej giełdy na Przedmieściu stała stara giełda. Od 1728 roku, po zamknięciu giełdy altstadtskiej (Altstädtischen Börse), służyła jako miejsce spotkań kupców całego miasta. Budynek starej giełdy zbudowano na palach na wzór holenderski w 1624 roku. Jego północna część zwieszała się nad Pregołą, główne wejście prowadziło prosto z Mostu Zielonego. Początkowo był to otwarty plac i dopiero w 1729 roku od strony Pregoły obito go deskami. Cała konstrukcja pozostała drewniana, nawet gdy pojawiły się ściany i sufit, które ozdobiono obrazami holenderskiego mistrza Gregera Singknechta (Greger Singknecht) i sentencjami królewieckiego profesora Samuela Fuchsa (Samuel Fuchs).
Na szczególnie liczne zgromadzenia wykorzystywano płytę Mostu Zielonego: przy poręczach ustawiano ławki dla przybyłych. Podczas takich zgromadzeń ruch wozów i jeźdźców po moście oraz po Pregole pod mostem był wstrzymywany. Z powodu złego stanu technicznego policja zakazała w 1798 roku korzystania ze starej giełdy.
W 1800 roku rozpoczęto budowę nowego budynku giełdy według projektu nadinspektora budowy młynów Dittricha (Obermühlenbauinspektor Dittrich), a już 1 września 1801 roku nowy budynek stał mniej więcej w miejscu starej giełdy.
Była to prosta drewniana budowla w kształcie greckiej świątyni z półokrągłym holenderskim dachem, zwieńczonym ostrą kalenicą. Duża sala w kształcie elipsy zajmowała niemal całą powierzchnię budynku. Narożniki budynku oddzielone były od sali półokrągłymi ścianami, a znajdowały się w nich cztery niewielkie salki do przechowywania różnych przyborów kancelaryjnych i innych. Ten budynek, którego wzniesienie kosztowało 126 tys. marek, bardzo szybko przestał zadowalać kupiectwo. Ponadto z powodu opublikowanych w 1864 roku planów poszerzenia Langgasse i rozbiórki Bramy Zielonej los giełdy przy brzegu Kneiphofu również był przesądzony. W 1867 roku postanowiono rozpocząć budowę nowej dużej giełdy na Przedmieściu. Po jej zbudowaniu w 1875 roku stary budynek rozebrano.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.


