Park „Centralny” znajduje się w północno-zachodniej części Kaliningradu, na wysokim południowym stoku Płaskowyżu Sambijskiego, i zajmuje obecnie obszar 23,5 ha między prospektem Mira a ulicą Dmitrija Donskogo. Rzeźba terenu parku jest dość złożona: łączy płaskie i pagórkowate fragmenty, głęboki „wąwóz” strumienia utworzonego przez dwie odnogi oraz niecki ich koryt. Położenie parku bez wątpienia stanowiło ciekawą i atrakcyjną podstawę do urządzenia terenu zielonego w „angielskim” stylu krajobrazowym. Ten najbardziej znany park Kaliningradu ma długą, chwilami romantyczną historię, związaną przede wszystkim z jego właścicielami, a w historii tej można wyróżnić kilka okresów:
- Okres pierwszy, który poprzedza etapy kształtowania się prywatnego, a następnie publicznego parku, lecz do nich nie należy: przyszły teren parku to ziemie, które do 1786 roku były własnością miejscowego ziemianina Pointera;
- Okres drugi, trwający 10 lat, od 1786 do 1796 roku – romantyczny „angielski” ogród nadburmistrza Królewca, adwokata, pisarza i poety Theodora von Hippla – Gippels Garten;
- Okres trzeci (od 1796 do 1872 roku) – prywatny ogród Luisenwahl (Louisenwahl), należący do radcy Busolta (Gotthilf Christoph Wilhelm Busolt) i jego rodziny, a od 1872 do 1914 roku – do rodziny królewskiej (do czasu wojny z Napoleonem nazwę ogrodu zapisywano z francuska: Louisenval, a od czasu wojny – po niemiecku: Luisenwahl);
- Okres czwarty życia parku zbiega się z okresem tworzenia systemu terenów zielonych w Królewcu w latach 20. XX wieku. Nowy rozkwit dawnego prywatnego ogrodu wiąże się ze zmianą jego układu przestrzennego i włączeniem publicznego terenu Luisenwahl w zieloną szatę całego miasta;
- Piąty etap dziejów parku rozpoczął się w okresie powojennym, kiedy stał się on Parkiem Kultury i Wypoczynku im. M.I. Kalinina, a w ostatnich latach – parkiem „Centralny”, którego działka należy do miejskiej instytucji kultury o tej samej nazwie i w schemacie planu generalnego miasta jest określona jako ogólnodostępny teren zieleni. „Wielofunkcyjny park o znaczeniu ogólnomiejskim, przeznaczony do aktywnego i spokojnego wypoczynku różnych grup mieszkańców miasta, w którego infrastrukturze znajdują się atrakcje rozrywkowe, kawiarnia, strzelnica, sala taneczna, pączkarnia, płatna toaleta, warsztat stolarski”.
Dzieciarnia z całej okolicy ściągała zimą do Luisenwahl, by zjeżdżać z górki na sankach.
Aby spróbować ocenić wartość historyczno-artystyczną oraz potencjał przyrodniczo-rekreacyjny parku „Centralny”, warto choćby pokrótce zapoznać się z początkowymi etapami jego historii.
W 1786 roku szef policji kryminalnej i nadburmistrz miasta liczącego 50 tysięcy mieszkańców, w którym kwitł ożywiony handel i w którym w tym okresie rozkwitały nauki humanistyczne, Theodor Gottlieb von Hippel (1741–1796), mianowany na to stanowisko przez króla Fryderyka Wielkiego, gdy skończył 40 lat, kupił od niejakiego Pointera majątek w Mittelhufen, prestiżowym przedmieściu tuż pod Królewcem. Ziemie majątku leżały na skarpach strumienia Freigraben i rozciągały się od obecnego prospektu Mira (w tamtych czasach – Hufenallee, wąskiej polnej drogi, którą właściciele podmiejskich domów dojeżdżali konno do swoich rezydencji) do obecnej ulicy Dmitrija Donskogo (wówczas – Starej Drogi Piławskiej).
W młodości Theodor Hippel wraz z przyjaciółmi odwiedzał pewien ogród Hessena (później ogród inspektora D.), który również leżał na tym romantycznym przedmieściu i odpowiadał ówczesnym wyobrażeniom o pięknie parków – był naturalny. Hippel na długo zachował w pamięci ten ogród, który poruszył jego duszę, i nawet jako człowiek dojrzały wydzierżawił sąsiedni ogród, by pod nieobecność inspektora D. i jego rodziny przechadzać się po tym ogrodzie swojej młodości. Później Hippel kupił stary majątek, położony niedaleko (nie dalej niż 0,5 km) od Bramy Steindammskiej, obejmujący niewielki dom z pięcioma lub siedmioma pokojami mieszkalnymi oraz przydomowy teren ciągnący się wzdłuż brzegów strumienia Freigraben.
W tamtym czasie podmiejski dom nadburmistrza był ostatnim w szeregu prywatnych rezydencji przedmieścia Hufen – domek stał niemal przy Starej Drodze Piławskiej (Alte Pillauer Landstraβe, obecnie ulica Dmitrija Donskogo), w dolnej części parku. Do domu, ukrytego w cienistej głębi naturalnego drzewostanu buków i grabów, prowadziła wzdłuż strumienia aleja starych lip. W połowie XVIII wieku wzdłuż Starej Drogi Piławskiej, obok podmiejskiego domu nadburmistrza, stały jeszcze domy rzemieślników, kuźnie i karczma „Dom Mleczny”, w której aż do 1914 roku podawano mleko, kwaśną śmietanę, twaróg i śmietankę.
Ściany podmiejskiego domu niezwłocznie ozdobiono obrazami i rycinami, których Hippel, miłośnik i kolekcjoner malarstwa, miał mnóstwo, a ziemię podzielono na dwa ogrody: ogród warzywny, przylegający bezpośrednio do domu, oraz romantyczny ogród Hippla, który wkrótce zyskał szeroką sławę – ucieleśnienie jego idei i wiedzy o sztuce ogrodowej, odzwierciedlające to i owo z tego, co widział w Berlinie i Wiesbaden, ale ze znacznymi zmianami i we własnej interpretacji. Głęboki strumień w cieniu naturalnego lasu z posępnych grabów, lip i buków, urozmaicona rzeźba terenu, wysokie brzegi – wszystko to umiejętnie wykorzystano do ukształtowania ogrodu w stylu angielskim, któremu brakowało tylko jednego: przestrzeni, gdyż ogród był stosunkowo wąski. Zresztą ta wada była typowa dla większości ogrodów Królewca i jego przedmieść – ziemia była droga.
Luisenwahl na mapie Hufen.
Wygląd ogrodu i osobowość jego twórcy są z reguły dość ściśle ze sobą związane: jakim człowiekiem był Theodor von Hippel i jak wyglądał jego ogród?
Theo Hippel – syn rektora szkoły w Gierdawach (Gerdauen, obecnie osiedle Żeleznodorożnyj), już w dzieciństwie wyróżniający się inteligencją, studiujący teologię na Uniwersytecie Królewieckim, zafascynowany poezją i wyrabiający w sobie ascetyzm, po wojnie siedmioletniej odwiedził Rosję w składzie delegacji towarzyszącej Bursztynowej Komnacie, podarowanej rosyjskiemu carowi Piotrowi I, oczarowany nią i uznający ją za „kraj niemożliwy dla jego zrozumienia”, po powrocie do Królewca rzucił się w wir studiów prawniczych, stał się później znakomitym adwokatem i ostatecznie objął wysokie stanowisko urzędnicze. Pisarz i poeta, członek loży masońskiej „Pod Trzema Koronami”, do której należeli liczni wysocy urzędnicy, profesorowie, oficerowie, wielcy kupcy i szlachta, przyjaciel wielu wybitnych postaci epoki, „główna głowa”, jak nazywał go Kant, Hippel był człowiekiem pełnym sprzeczności: żył ascetycznie, a zarazem posiadał wspaniałą kolekcję obrazów, które 40 lat po jego śmierci jego bratanek przekazał miastu i które stały się zalążkiem miejskiego Muzeum Sztuki. Nadburmistrz i szef policji, był niezwykle sprawnym administratorem, lecz w historii zapisał się jako literat, autor powieści, traktatów o małżeństwie i utworów satyrycznych. W jego wierszach brzmią jednocześnie motywy śmierci, poszukiwania Boga, dydaktyzm i niezwykła ironia. Przeżywszy w młodości nieszczęśliwą miłość, próbował odebrać sobie życie, pozostał kawalerem, szukał samotności, miał skłonność do melancholii i egzaltacji, potrafił być twardy i chłodny.
La Belle Époque (Piękna Epoka) na alejkach Luisenwahl na początku XX wieku.
Jest pełen ironii – swobodnej gry umysłu, przez której pryzmat patrzy na świat, a jednocześnie miota się w poszukiwaniu ideału, odbijając go w osobliwej grze mistycznych sił, wznosząc się ku wyżynom ducha, ku światu bezpowrotnej przeszłości.
W Królewcu z nazwiskiem Hippela wiązało się wiele wydarzeń: otwarcie w 1790 roku Szkoły Sztuk, zagospodarowanie odcinka Grobli Filozoficznej, likwidacja trzęsawiska między kościołem zamkowym, nabrzeżem Pregoły a budynkiem poczty oraz poprawa drogi prowadzącej od Bramy Steindammskiej do Mittelhufen, którą dla ułatwienia ruchu wyłożono balami.
Wszystko w jego ogrodzie przypominało o śmierci, której był piewcą, i odzwierciedlało jego dziwny, chorobliwy do niej stosunek. Park był sentymentalnym, pełnym smutku krajobrazem z mnóstwem znaczących sentencji, które miały skłonić odwiedzającego do zadumy nad przemijaniem życia.
Część ogrodu przypominała wiejski cmentarz, przystrojony kwiatami i usiany nagrobkami oraz bezimiennymi kopczykami... Na pierwszej płycie, otwierającej ten ogród, widniał napis: „ja, ty, on, my, wy, oni”. Mimowolnie zwraca się uwagę, że brakuje zaimka „ona”. Pośrodku stała płyta z napisem: „Tu wszyscy są równi, pan i jego pachołek, wielki i nędzny, szlachetny i podły. W niebiosach i na dole wszystko jest jednakie. Szczęśliwe życie będzie toczyć się dalej beze mnie i bez ciebie. Ucz się, wędrowcze, być go godnym!”. Jedną z alei ogrodu zdobiła wyryta na drzewie fraza: „To życie jest korytarzem. Krótki czy długi, tak czy inaczej – dziękuję”. W innym miejscu, gdzie rozchodziły się trzy drogi – jedna przez most, druga pięła się w górę, trzecia uciekała w głąb parku – na odwiedzającego czekała kolejna sentencja: „Zakochani schodzą w dolinę, myśliciele szukają wyżyn. Wybór jest męczący, lecz idziemy, dokąd idziemy”.
W wyższej części ogrodu, tam gdzie w owym czasie rozciągała się otwarta łąka, pod srebrzystą topolą stała ławka. Roztaczał się stąd widok na Królewiec, rzekę Pregołę i jej łąki. Część ogrodu na zachodnim stoku (gdzie dziś znajduje się duża polana) zajmowały drzewa owocowe, ale nawet widok kwitnących jabłoni i wiśni podczas przechadzki po ogrodzie Hippela „nie sprawiał odwiedzającym radości, pozostawiając uczucie przygnębienia i niepokoju”. Był to ogród bardzo osobisty – ogród swojego właściciela i dla swojego właściciela.
Długie aleje ogrodu prowadziły w dół wzdłuż koryta strumienia. Na końcu jednej z wilgotnych, ciemnych alei znajdowała się niewielka grota z ławką, przed którą rosły dwie lipy (miejsce to znajduje się obecnie w pobliżu schodów prowadzących z parku w górę, do ulicy Dmitrija Donskoja; lipy Hippela przetrwały, mają co najmniej 250 lat, ale nikt ich nie chroni ani o nie nie dba).


Półrotunda ku pamięci królowej Luizy, wzniesiona w parku sto lat później, usytuowana jest symetrycznie względem tej groty i przypomina ją swoim kształtem, a pośrodku półrotundy również posadzono lipę. Najwyraźniej półrotundę pomyślano jako parę dla groty Hippela.
Urządziwszy dom podmiejski według własnego gustu, także i tu, podobnie jak w swoich wierszach, opiewał temat śmierci. W podmiejskim domu Theodora von Hippela górne pokoje urządzono na kształt altan. Stojąca osobno w ogrodzie kuchnia była udekorowana jak grota pustelnika, w której mieściła się niewielka kaplica (jeden z pokojów-altan poświęcony był pamięci „dwojga zmarłych”, przez których rozumiał siebie i swoją zmarłą ukochaną: tu w alegorycznych rysunkach opiewano Jego miłość do Niej – od imienia ukochanej, wyrytego na pniu młodego drzewa, aż po wizerunek jej grobu). Swój ogród nadburmistrz odwiedzał codziennie, o każdej porze roku i w każdą pogodę…
W testamencie Theodor von Hippel polecił bezwzględnie sprzedać ten ogród, który zyskał do tego czasu szeroką sławę także poza Królewcem. Z tego powodu często odwiedzali go przyjezdni arystokraci, ku wielkiemu niezadowoleniu właściciela, szukającego tu jedynie samotności i spokoju.
W owym czasie w Królewcu i za miastem było niemało ogrodów, ale ogród Hippela wyróżniał się spośród nich, a jego kupno uważano za prestiżowy nabytek. Dlatego po śmierci słynnego właściciela, który był nie tylko nadburmistrzem Królewca, lecz także z woli króla „prezydentem” miasta (podobny tytuł miał tylko nadburmistrz Berlina), majątek wraz z domem przeszedł w 1796 r. w ręce bardzo zamożnego Gotthilfa Christopha Wilhelma Busolta (1771–1831), który miał wówczas 25 lat i do bogactwa doszedł dzięki udanemu małżeństwu z Luizą Gramatzki zu Reichtum (Louise Gramatzkie zu Reichtum). Być może dlatego nowy majątek nazwał na cześć małżonki Luisenwahl (Louisenwahl), czyli „Wybór Luizy”.
Domek, który gościł pruską parę królewską w latach 1808-09, a którym w 1812 r. wzgardził Napoleon.
W latach wojny z Napoleonem królewska para małżeńska, zmuszona wraz z dziećmi uciekać z okupowanego przez Francuzów Berlina, została gościnnie przyjęta przez wielkich kupców i innych zamożnych królewczan.
Wśród nich byli także Busoltowie, którzy gościli ich u siebie w latach 1808 i 1809 w dawnym ogrodzie Hippela. Dom Busolta stał po północnej stronie Hufenallee, w owym czasie wąskiej, wyłożonej balami ulicy, i otaczały go niewielki ogród apteczny, kwietniki i sad.
Później, na pamiątkę przyjemnego dla rodziny królewskiej pobytu w domu Busoltów, król Fryderyk Wilhelm III ozdobił ścianę swojej sypialni niewielką akwarelą przedstawiającą ten podmiejski dom, namalowaną prawdopodobnie przez jednego z jego synów. Na innej akwareli uwieczniono część ogrodu: kwietnik przy południowej stronie domu z muszlą-altaną, oplecioną roślinami i przeznaczoną do odpoczynku. Wiadomo, że po drugiej stronie domu znajdował się nieodzowny warzywnik z tradycyjnymi warzywami i przyprawami – nieco zmieniony, lecz wciąż w pełni barokowy „ogród apteczny”. Od domu w kierunku południowym ciągnął się wąski jar ze strumieniem Freigraben (Parkowym) i parkiem wzdłuż strumienia, który miał około 600 m długości.
Napoleon, który w 1812 roku zmierzał na Rosję, zatrzymał się na trzy dni w Królewcu, zdobytym w latach 1806–07, i zamierzał zamieszkać w domu Busolta, pamiętając, że w czasie okupacji Berlina mieszkała tam rodzina królewska. Spodziewał się ujrzeć wystawną podmiejską rezydencję królów i był zdumiony, gdy zobaczył ów skromny domek. Cesarz zawrócił konie do miasta i przenocował na zamku.
Z okazji swojej koronacji w 1861 roku już dość wiekowy cesarz Wilhelm I, przebywając w Królewcu, odwiedził ten majątek, w którym niegdyś jako dziecko spędził z rodzicami dwa lata, a raczej dwa lata letnie – dwa sezony, które pozostawiły mu miłe wspomnienia. W 1872 r. kupił zarówno dom, jak i ogród, a także polecił ustawić w parku, w miejscu, gdzie lubiła odpoczywać jego matka, zmarła młodo w 1910 roku królowa Luiza (Königin Luise), marmurowe popiersie na jej cześć, zamawiając je u słynnego rzeźbiarza, syna kamerdynera królowej Luizy, Christiana Raucha (Christian Rauch). Kamień węgielny położono 2 września 1872 r. Niewielka, urocza główka Luizy z białego marmuru, ujęta w półkolisty medalion, spoczywająca na półrotundzie z kamienia cementowego, ozdobionej po bokach dwiema kamiennymi wazami na kwiaty – to dzieło rzeźbiarza Ch. Raucha i kamieniarza Bellerta ustawiono w parku i poświęcono 2 września 1874 r. Napis na pomniku głosił: „Opiekunce Prus, niezapomnianej królowej Luizie – mieszkańcy Królewca” (Dem Genius Preuβens der unvergeβlichen Königin Luise — die Königsbergerger Bürger. 1874).
Półrotunda z popiersiem królowej Luizy na retuszowanej pocztówce z początku XX wieku.
Półrotunda, pozbawiona elementów architektonicznych, bez stojących na niej niegdyś waz i marmurowej główki królowej, przetrwała do dziś. Wszystko inne zniknęło w nieznanych okolicznościach. Lipa, posadzona przy schodach półrotundy w 1874 roku, wciąż żyje…
Imieniem Luizy Augusty Wilhelminy Amalii, księżniczki z domu Mecklenburg-Strelitz, królowej Prus, nazwano w Królewcu:
- Teatr zbudowany przy Hufenallee w latach 1911–12 według projektu architekta Waltera Kuckucka (obecnie w tym miejscu stoi przebudowany Obwodowy Teatr Dramatyczny);
- Ulica Wzgórze Luizy (Luisenhöh), prowadząca od Hufenallee do Luisenwahl;
- Fort nr 6 „Królowa Luiza” (Fort VI Königin Luise) na zachodnich obrzeżach miasta;
- Aleja Luizy (Luisenallee, obecnie ul. Komsomolska);
- Gimnazjum przy ulicy Królewskiej (Königstraβe, obecnie szkoła nr 41);
- Pamiątkowy ewangelicki kościół w stylu neoromańskim, zaprojektowany przez architekta Friedricha Heitmanna (1853–1921), którego kamień węgielny położono w 1889 r., a poświęcono i otwarto 9 września 1901 r. w północnej części cmentarza przy parku Luisenwahl, nieopodal jednego z północnych wejść do parku i półrotundy poświęconej królowej.
Dwie wieże kościoła – wyższa i druga, nieco mniejsza – miały symbolizować parę królewską. Świątynię poświęcono w obecności prawnuka królowej Luizy – ostatniego cesarza Niemiec Wilhelma II i jego małżonki, księżniczki Szlezwiku-Holsztynu-Sonderburg-Augustenburg, których w 1918 r. rewolucja w Niemczech pozbawiła tronu.
W 1914 roku park Luisenwahl, posiadłość rodziny królewskiej podarowana miastu przez cesarza, stał się własnością komunalną. Układ ogrodu nie zmienił się od czasów Hippla, ale ponieważ przedmieście Mittelhufen (Mittelhufen) włączono w 1905 r. w granice miasta, wokół publicznego parku Luisenwahl wyrosło wiele murowanych budynków, a niegdyś wąska, wyłożona drewnianymi balami droga Hippla zamieniła się w szeroką Hufenallee, która, nieco uszczuplając park, odcięła dom Busoltów, zwany też domkiem Luizy, od głównej części parku, rozciągającej się na południe od tej ulicy wzdłuż brzegów strumienia (później w domu tym mieścił się Mütterheim – przytułek dla samotnych ubogich matek). Teren na południe od kościoła królowej Luizy zajmował 3. cmentarz gminy Altstadt, ciągnący się aż do Starej Drogi Piławskiej (obecnie ul. Dmitrija Donskiego). Od wschodu do parku przylegał kwartał budynków mieszkalnych tonących w zieleni ogrodów, a poniżej drugiej odnogi strumienia Freigraben (dziś – Parkowy), zwanej Hufenfreigraben (Hufenfreigraben), park graniczył z terenami 2. cmentarza Tragheim i 3. cmentarza Neuroßgarten. Na południe od parku, od dzisiejszej ulicy Dmitrija Donskiego aż po linię kolejową, znajdowało się jeszcze sześć cmentarzy różnych wyznań. Od północy park zamykała Hufenallee (prospekt Mira), a od południa – Stara Droga Piławska.
Luisenwahl na mapie Amalienau – w otoczeniu cmentarzy.
W latach 20. ubiegłego stulecia, gdy w mieście prowadzono na wielką skalę budowę mieszkań i zakładanie terenów zieleni według jednolitego planu, którego pomysłodawcą był dyrektor miejskich ogrodów i parków Ernst Schneider, teren parku Luisenwahl połączył się z innymi terenami zielonymi, położonymi na południe i północny wschód od niego.
Stało się tak między innymi dlatego, że park powiększono, zagospodarowując od 1931 r. część wschodniej odnogi strumienia Freigraben (Parkowy). W 1937 roku zagospodarowane tereny wąwozu strumienia doprowadzono do samej Hufenallee, a przejście podziemne pod ulicą połączyło Luisenwahl z terenem Tiergarten (Tiergarten, ogród zoologiczny). Promenadę tę, nazwaną Julchenthal od jednej z uliczek biegnących od Hufenallee do Luisenwahl, wyposażono w schody sprowadzające po stromych zboczach i rozbudowaną sieć alei i ścieżek, dzięki czemu można było odbywać tu przyjemne spacery promenadą biegnącą wysoko nad strumieniem.
W kierunku południowym Luisenwahl również zyskał dodatkową zieloną strefę spacerową: zagospodarowanym, sklepionym przejściem podziemnym pod dzisiejszą ulicą Dmitrija Donskiego, wzdłuż spływającego w dół, ku Pregole, strumienia Freigraben można było dojść do dawnej grobli, a w latach 20. już ulicy Neue Bleiche (Neue Bleiche), obsadzonej starymi drzewami i biegnącej wzdłuż zachodniej granicy cmentarzy przy Starej Drodze Piławskiej aż do ogrodów Veilchenberg (Veilchenberg, Fiołkowa Góra), obok których znajdowały się zazielenione tereny sześciu cmentarzy, a stamtąd już blisko było do Bastionu Astronomicznego dawnych fortyfikacji z ich zielonymi promenadami, do plaż nad stawem przy Bramie Ausfall i do Ogrodu Ludowego z obserwatorium uniwersyteckim.
W latach 20. układ publicznego terenu zieleni parku Luisenwahl zmieniono i uzupełniono o elementy zagospodarowania – schody, trzynaście mostków nad strumieniem, liczne aleje i sieć ścieżek, punkty widokowe, małe formy architektoniczne, niewielkie wodospady i brody przez strumień z kamieni i powalonych drzew – lecz cechy stylistyczne tego parku z ostatniej tercji XVIII wieku pozostały niezmienione: był to nadal ulubiony w Prusach romantyczny park krajobrazowy, w którym wyczuwało się obecność Hippla i pruskich królów, którego drzewa widział Napoleon Bonaparte i nad którym unosiły się idee słynnego Petera Lennégo (Peter Joseph Lenné, 1789–1866), twórcy najbardziej znanych niemieckich parków krajobrazowych XIX wieku.
Zima 1929–1930 była niezwykle mroźna i sad pierwszego właściciela parku, założony ponad sto czterdzieści lat wcześniej na zboczu prawego brzegu strumienia, całkowicie wymarzł.
W tym samym czasie dzisiejszy prospekt Mira został jeszcze bardziej poszerzony i pochłonął część parku, ale na pamiątkę tej straty pośrodku szerokiej jezdni zachowano niewielką wysepkę rozdzielającą z potężnymi bukami i lipami, która do dziś zadziwia nas i pobudza wyobraźnię swoją oryginalnością – na współczesnym prospekcie Mira wznosi się żywy pomnik tej części parku, która z konieczności stała się drogą.
Cesarski domek myśliwski w Rominten (Radużnoje), przewieziony do powojennego Luisenwahl (Parku Centralnego). Do dziś można go tam zobaczyć niedaleko głównego wejścia.
W 1949 roku w Kaliningradzie decyzją miejskiego komitetu wykonawczego otwarto Park Kultury, któremu nadano imię M.I. Kalinina.
Już w 1947 roku teren dawnego parku miejskiego Luisenwahl, przyszłego centralnego parku miejskiego Kaliningradu, wchodzącego wówczas wraz z ogrodem zoologicznym w skład jednego przedsiębiorstwa „Zoopark”, został poszerzony w porównaniu z okresem przedwojennym – objął teraz położone po prawej i lewej stronie zdewastowane cmentarze oraz część placu wraz z kościołem królowej Luizy.
W latach 50. przewieziono do Parku Kultury drewniane konstrukcje z wiekowych świerków, które znajdowały się wcześniej w Rominten (Rominten, obecnie osiedle Radużnoje w rejonie niestierowskim), gdzie w 1891 roku wzniesiono w stylu skandynawskim cesarski zameczek myśliwski. Umieszczono w nich administrację parku „Centralnyj”, która długo tam działała.
Obecnie park ma jedno główne wejście od strony prospektu Mira, oprawione półkolistym w planie ogrodzeniem z łukowymi portalami wejściowymi. Ocalały z wojny kościół pamięci królowej Luizy zrekonstruowano w latach 1968–76 według projektu architekta Ju.M. Waganowa i przystosowano na potrzeby Teatru Lalek. Półrotunda pamięci królowej Luizy znajduje się w stanie nie do przyjęcia. Z głównej alei jest praktycznie niewidoczna, ponieważ zasłaniają ją budynki gospodarcze. W południowej części parku znajdował się mały otwarty Zielony Teatr, obok którego w 1928 roku ustawiono stelę z płaskorzeźbionym wizerunkiem Franza Schuberta (rzeźbiarz Walter Rosenberg, zaginiona). Pod płaskorzeźbą uwieczniono napis: „Władcy pieśni – Schubertowi od Związku Przyjaciół Pieśni w Królewcu”.
W latach powojennych układ parku z lat trzydziestych XX wieku w zasadzie nie uległ zmianie: pozostał on parkiem krajobrazowym, którego dominantą jest strumień. Zgodnie z zamysłem twórców centralna część parku to przede wszystkim jasna, otwarta przestrzeń rozległych polan, stopniowo przechodząca w przeważające w strukturze parku półotwarte partie z charakterystyczną grą światła i cienia. Północna i południowa część parku stanowiły zamknięte, ocienione miejsca o zwartym sklepieniu koron drzew, lecz proporcjonalnie ciemnych, zamkniętych miejsc było w parku znacznie mniej niż słonecznych. Stosunek otwartych, półotwartych i zamkniętych struktur przestrzennych parku wynosił 2:3:1.
Przed II wojną światową wzdłuż koryta strumienia można było przejść specjalnie zbudowaną promenadą pod Starą Drogą Piławską (ul. Dmitrija Donskogo, na zdjęciu). Podobne rozwiązanie zastosowano wówczas także dla przejścia z Luisenwahl do Tiergarten (ogrodu zoologicznego) pod Hufenallee (prospekt Mira).
Dziś proporcje przestrzeni jasnych i ciemnych są już inne, park jest zaniedbany, a główne strefy funkcjonalne współczesnego parku, zajęte przez atrakcje, znajdują się na terenie dawnego 3. cmentarza gminy Altstadt.
Sam teren historycznego parku nie był w okresie powojennym ani poważnie obciążony ruchem rekreacyjnym, ani poddawany ingerencji architektów krajobrazu: park zarasta samosiewem, ulega degradacji i służy głównie jako teren tranzytowy, łącząc główną aleją prospekt Mira z ulicą Dmitrija Donskogo. Część parku wzdłuż wschodniego ramienia strumienia, owa promenada Julchental, którą powoli, lecz wytrwale kształtowano w latach 20. ubiegłego wieku, nie należy dziś do terenu parku i można przypuszczać, że nie podzieli jego losu, jeśli park zostanie odrestaurowany. Spójność kompozycyjna parku, jego dostępność (trzy wejścia w części północnej i trzy w południowej), urządzona strefa spacerowa wzdłuż wschodniego ramienia strumienia, łącząca go z ogrodem zoologicznym, komfort przemyślanego miejsca publicznego wypoczynku – wszystko to zostało obecnie utracone. Park zachował swój historyczny drzewostan – dęby, buki, lipy, graby i klony w wieku 150, a nawet 200 lat – jednak wyrosłe z samosiewu niewybredne klony oraz część nasadzeń z okresu radzieckiego zasłaniają jego pierwotny układ. Jedyną jasną plamą w parku pozostała część polany, na której miejscu niegdyś rósł sad podmiejskiej posiadłości Hippla.
Dominanta krajobrazowa parku – strumień Freigraben (Parkowy) – od wielu lat zanieczyszczana jest ściekami bytowymi z licznych legalnych i nielegalnych przyłączy. Osadzanie się namułów w korycie sprzyja rozmywaniu brzegów i powstawaniu nowego koryta. Dolina strumienia jest podtapiana, zwłaszcza w południowej części parku; koryto, wyłożone na początku wieku kamieniem, pokrywa gruba warstwa mułu i rozkładającego się drewna. Mimowolnie przychodzą na myśl słowa André Maurois: " …Było to bardzo stare miasteczko. Widziało zbyt wiele, by czemukolwiek jeszcze się dziwić…"
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

