/ Królewiec

Królewiec

Królewiec

Pod koniec lat 50. XIX wieku w Gdańsku ukazała się książka Maxa Rosenheyna (Max Rosenheyn) „Szkice z podróży po Prusach Zachodnich i Wschodnich” (Reiseskizzen aus Ost- und Westpreussen, 1858). Dzięki uprzejmej zgodzie tłumaczki Tatiany Koliwaj przedstawiamy Państwu rozdział o stolicy Prus Wschodnich.

LEGENDY PRUS na blogu Tatiany Koliwaj.

Odległe miasto nad Pregołą obiecuje każdemu, kto odwiedza je po raz pierwszy, wielką różnorodność wrażeń. To królewskie miasto na siedmiu wzgórzach, mające siedem bram i siedem mostów, szeroko rozłożone po obu stronach rzeki, prezentuje się nader imponująco. Wszystkie jego siedemnaście niepodobnych do siebie wież i zbudowany w czasach zakonnych Zamek Królewski na Górze Zamkowej są wyrazistymi dominantami miejskiego krajobrazu.

Królewiec rozciąga się szerokim półłukiem od bujnych łąk nad Pregołą aż po porośnięte lasem wzgórza ze stojącym na nich obserwatorium – pomnikiem, który wielki astronom Bessel1 wzniósł sobie sam jeszcze za życia.

Jeśli przyjedzie się z nowoczesnych, schludnych miasteczek Niemiec do tej północnej metropolii, od razu wyczuwa się w niej jakąś nordycką ociężałość, a nawet pewną surowość.

Zatrzymawszy się tu jednak na dłużej, nauczy się człowiek cenić wewnętrzne skupienie, rzeczowość i pracowitość miejscowych mieszkańców, a także ich znacznie większą życzliwość, niż można by przypuszczać po pierwszym poznaniu. Właśnie to przytrafia się większości podróżnych, zwłaszcza gdy przybywają tu z południa.

Wyrobić sobie pełne wyobrażenie o Królewcu jest trudno. Ta masa domów rozrzuconych po wzgórzach daje nam do zrozumienia, jak wielka była niegdyś imperialna chwała miasta nad Pregołą. W wielu innych miastach pruskich dawno już wyblakła, rozpływając się w zgiełku nowoczesnego świata. Ale nie w Królewcu.

Knipawa – wyspa w centrum miasta otoczona odnogami Pregoły, rynek Starego Miasta, Stary Zamek, Lipnik, czcigodna katedra... Wszystkie one zachowały wiekowe piętno dawnej wielkości i do dziś zdumiewają niepowtarzalną średniowieczną architekturą. Większość tutejszych ulic wciąż zajmują domy o spiczastych dachach, przypominających szlafmyce. Jeden dom pochyla się ku drugiemu i z ciekawością zagląda mu w okna.

Trzeba powiedzieć, że w wielu swoich cechach Królewiec ma charakter dość staroświecki i mieszczański, który zapewne utraci w najbliższym czasie. Niedawno doprowadzona tu kolej wciąga miasto nad Pregołą w wielki zgiełk Rzeszy, a następnie całego świata. Brama Brandenburska stała się imponującym wjazdem do miasta od zachodu. Na słynnej Grobli Filozofów – wielkiej łące ozdobionej zielenią – wznoszą się okazałe budynki dworca kolejowego. W Królewcu jest tylko jeden dworzec, ale właśnie dlatego nie ma sobie równych ani pod względem wielkości, ani urody.

Dworzec w Królewcu

Okolica dworca, niegdyś jedna z najbardziej pustych w Królewcu, teraz tętni strumieniami ruchu.

Dworzec w Królewcu1. Dworzec; 2. Brama Brandenburska; 3. Wał forteczny; 4. Brama Fryderykowska; 5. Pregoła.

Z bagnistego terenu z czarodziejską szybkością wyrosły wspaniałe szeregi domów, ogrody i nowe ulice. Pierwsza ulica, na którą trafia przyjezdny, nazywa się Haberberg. Na jej początku widzimy posąg mężczyzny w kapeluszu ozdobionym piórami, z mieczem w jednej ręce i sztandarem w drugiej. Ta jaskrawo pomalowana drewniana figura to królewiecki Wilhelm Tell, czeladnik szewski Hans von Sagan, który według legendy w 1270 roku poprowadził cofające się już wojsko zakonne do zwycięstwa w bitwie z Litwinami pod Rudau. Prostopadle do Haberbergu biegnie arystokratyczna ulica Długa Przedmiejska (Vorstädtische Langgasse). Zaprowadzi nas ona do centrum Królewca. Jej wspaniała perspektywa zachwyca architektonicznym przepychem. A dalej, za miejscową giełdą, spod łuku Zielonej Bramy widać kolejną piękną ulicę – Kneiphöfische Langgasse (Długą Knipawską). Obecnie jest ona przystanią polskich i rosyjskich Żydów, których można tu zobaczyć, że tak powiem, w oryginale.

Nieopodal znajduje się nowa synagoga, zbudowana w dość imponującym stylu. Stąd gość miasta wychodzi nad główną arterię królewieckiego życia – rzekę Pregołę. Z Mostu Zielonego, którym można dostać się na wyspę Knipawę, roztacza się wspaniały widok. Na prawo od mostu stoi giełda, w całości wsparta na drewnianych palach nad rzeką. Fasadę podtrzymuje portyk oparty na jońskich kolumnach. Wyglądałby dobrze, gdyby jego klasycznych form nie psuł fronton przypominający czapkę grenadiera.

Z tego miejsca można podziwiać panoramę miasta. Widać stąd port, radosny i prawdziwie morski: ze statkami, na których masztach powiewają flagi, z barkami i potężnymi spichrzami po obu stronach nabrzeży, których dawne pomosty z desek zamieniły się w okazały granitowy bruk. Można tu zobaczyć rozmaite nowoczesne statki i niezgrabne płaskodenne wiciny przypływające z rosyjskiej Litwy. Kierują nimi ubodzy dzimkowie, ci nieszkodliwi, półnadzy synowie natury, których widok stanowi dziwny kontrast z naszą kulturą i życiem. Tu cumują statki przywożące z Elbląga sery oraz niewielkie lekkie łodzie z warzywami i owocami. Wyposażone są one w coś w rodzaju bocznej płetwy, podobnej do rybiej, aby nie tracić równowagi na wysokich falach tutejszych zalewów podczas sztormowej pogody. Jakichże tu nie ma jednostek pływających! Brygi i szalandy o jednym do trzech masztów, eleganckie parowce, które niczym ptaki w locie przecinają Pregołę, zręcznie torując sobie drogę przez rój innych, bardziej niezgrabnych stateczków, aż w końcu, ciężko dysząc dymiącymi kominami, przybijają do brzegu, wypuszczając na ląd tłum szczęśliwych pasażerów.

Jakże chciałoby się kiedyś razem z tymi szczęśliwcami odbyć rejs rzeką do Piławy i po zalewie!

Podróż do Piławy – jedyna, jaką w swoim życiu odbył wielki Kant – była niegdyś męcząca i nudna. Jeżdżono tam dyliżansem pocztowym lądem albo statkiem kołowym przez zalew. Teraz jednak to jeden z najbardziej kuszących kierunków dla tych, którzy chcieliby na krótko wyrwać się z Królewca.

My jednak zostajemy w mieście i przez zwieńczoną wieżą Zieloną Bramę wychodzimy na najwytworniejszą ze wszystkich tutejszych ulic, Kneiphöfische Langgasse, gdzie widzimy budynki przypominające weneckie pałace. Odkrycie na dalekim wybrzeżu Bałtyku tak osobliwych form i linii, właściwych budowlom na wybrzeżu Adriatyku, to już samo w sobie cud.

Widzimy tu staroświeckie wysokie domy w dawnym frankońskim stylu warkoczykowym (Zopfstil)2. Wykończone są śnieżnobiałym tynkiem. Widzimy szlachetne damy, które wyglądają z okien tych domów i lustrują przechodniów przez lorgnon. Bardzo osobliwie wyglądają wysokie przedproża z kamiennymi schodami, zwane tu „wolmami”. Ciągną się wzdłuż frontów ulicy od domu do domu. To stary dobry styl hanzeatycki. Mieszkańcy domów, zwłaszcza damy, przy dobrej pogodzie, na sposób włoski, ze swobodą niewłaściwą naszej Północy, chętnie korzystają z tych dodatkowych stóp kwadratowych. Nawet zimą można zobaczyć ubrane w grube kaftaniki panny z Knipawy, godzinami przechadzające się po przedprożach, co niezmiennie wzbudza zachwyt przechodniów. Ileż interesów i ileż małżeństw zawarto dzięki tym miłym balkonikom!

Długa Knipawska

Knipawa to wyspa otoczona dwiema odnogami Pregoły. Jej bagnistą ziemię najpierw odebrano rzece, wbijając pale, a następnie umocniono murami, wieżami i bramami, po których dziś nie pozostał nawet ślad.

Knipawa1. Knipawa; 2. Stare Miasto; 3. Lomse; 4. Przedmieście (Vorstadt); 5. Lastadia; 6. Katedra.

Oprócz okazałej Langgasse również na innych ulicach jest tu mnóstwo starych budynków, ratusz z przylegającym do niego Junkerhofem – kopią gdańskiego Dworu Artusa4, w którego przestronnej sali regularnie odbywają się bale studenckie.

Niedaleko stąd znajduje się plac Katedralny, nad którym dumnie wznosi się główna tutejsza świątynia z wysoką wieżą. Zdumiewa ona wnętrzami, wysokością sklepień, pięknymi kolumnami i majestatycznymi wielkimi organami z pięcioma tysiącami piszczałek. W kaplicy grobowej, oddzielonej od chóru żelazną kratą, pod trzema sklepieniami znajdują się grobowce wielkich mistrzów, a nad nimi wznosi się wykuty w kamieniu wizerunek księcia Albrechta. Przedstawiono go leżącego w naturalnej wielkości wraz z żoną. Po zewnętrznej północnej stronie znajduje się dawna krypta profesorska, zwana Stoa Kantiana5, ponieważ w 1804 roku pochowano tu Kanta. Popiersie Kanta dłuta Schadowa6 zdobi wielką salę sąsiedniego gmachu uniwersytetu.

We wnętrzu nawy katedry można zobaczyć rzadkie bogactwo znakomitej snycerki. Wspaniała jest zwłaszcza snycerka dębowych konfesjonałów i stall kanoników.

Do tej czcigodnej katedry przylegają budynki uniwersytetu – sale wykładowe Albertyny, która, jeśli nie liczyć uczelni Anglii, jest jednym z najlepszych uniwersytetów świata. Zresztą pod względem nieporęczności i zaniedbania swoich gmachów uniwersytetowi w Królewcu także trudno znaleźć równych. Weźmy na przykład dwa zmurszałe kamienne portale prowadzące na dziedziniec uniwersytetu, na których ledwie da się odczytać pobożne łacińskie napisy. Portale te mają ascetyczny charakter ponurych kolegiów zakonnych i w żaden sposób nie pozwalają wnioskować o hojności założyciela uniwersytetu i jego następców. Zresztą fundament nowego gmachu uniwersytetu już położono i poświęcono ręką króla. Być może niedaleka już jest godzina, gdy królewieckie muzy zrzucą z siebie żebracze łachmany i ukażą się światu w nowych szatach.

Mostem Kramarskim i Mostem Kowalskim można przejść z Knipawy na Stare Miasto, którego wąska, kręta główna ulica prowadzi do przytulnego parku założonego przy tutejszym kościele.

Znany jest on wśród miejscowych mieszkańców jako „Muckergarten” (Muckergarten). W tle widać szereg domów, nad którymi malowniczo wznosi się południowe skrzydło zamku. Na dziedziniec zamku można się dostać, wspinając się na strome wzgórze. Bogata w wydarzenia historia królewieckiego zamku znajduje odbicie w różnorodności jego stylów architektonicznych. Pięć minionych stuleci odcisnęło na nim swoje piętno.

I tak połowa północnego skrzydła zachowała się w pierwotnym stanie z czasów zakonu krzyżackiego i pochodzi z połowy XIV wieku.

Uważa się, że wschodnie skrzydło wzniesiono za księcia Albrechta w latach 30. XVI wieku. Nowe skrzydło w narożniku południowo-wschodnim zbudowano za czasów miłującego przepych króla Fryderyka I, a zachodnie skrzydło – za margrabiego Jerzego Fryderyka pod koniec XVI wieku. Mieści się w nim kościół zamkowy, którego pomieszczenia odznaczają się zdumiewającą demokratycznością: w podziemiach pod nim znajduje się ogromna piwnica win, a nad sklepieniem nawy – przestronna Sala Moskowitów, przeznaczona na bale i uroczystości. Jest ona obszerniejsza niż słynny Gürzenich w Kolonii7.

W północnym skrzydle mieszczą się pomieszczenia trybunału i sądu wyższego (stąd wizerunki wiązek fasces po obu stronach wejścia). Ponadto znajduje się tu tajne archiwum, zbiór numizmatyczny, szkoła rzemieślnicza, sala „Prussia” i sala Towarzystwa Niemieckiego.

Nad główną bramą od strony wschodniej znajduje się sala Towarzystwa Fizyczno-Ekonomicznego (Physikalisch-Ökonomische Gesellschaft) z wielkim zegarem wzorcowym przy oknie. Członkowie rejencji królewskiej, konsystorz i pan nadprezydent zajmują wschodnie i częściowo południowe skrzydło.

Na trzecim piętrze wschodniego skrzydła znajdują się pokoje przeznaczone dla członków rodziny królewskiej.

Staw Zamkowy

Te porośnięte mchem kamienne mury wielokrotnie spoglądały z góry na najważniejsze wydarzenia historii świata.

Zamek w Królewcu1. Zamek; 2. Steindamm; 3. Nowy Kościół Staromiejski; 4. Urząd pocztowy; 5. Plac Menniczy.

Tutaj nieszczęsny, niezbyt bystry książę, poprosiwszy wyniosłych możnowładców o pieniądze na nowy kaftan, otrzymał od nich zuchwałą odpowiedź, że władca może też nosić połatane odzienie.

Tutaj odbyła się koronacja pierwszego króla Prus i odznaczono pierwszego kawalera Orderu Orła Czarnego.

Tutaj, w Sali Moskowitów, nazwanej tak na jego cześć, wydawał uczty Piotr Wielki. W czasie wojny siedmioletniej z okien tego zamku spoglądali rosyjscy generałowie Panin, Korff, Sałtykow i Suworow, będąc gubernatorami zdobytej prowincji8.

W tych pokojach niezapomniana królowa Luiza roniła łzy w fatalnym roku 1807, a prosty klawikord, przy którym szukała pocieszenia w godzinach cierpienia i duchowej męki, można tu zobaczyć jeszcze dziś.

W tym gmachu w 1808 roku dokonało się wielkie dzieło reformy politycznej – ordynacja miejska dla trzech miast Królewca – zasługa naszych sławnych mężów stanu Steina, Schöna i Altensteina (Stein, Schön und Altenstein).

Z okna tych wysokich komnat 13 czerwca 1811 roku Napoleon oglądał dumne pułki Wielkiej Armii, śpieszące nad Niemen. Za plecami francuskiego wodza widać było głowę jego mameluka Rustama. Tysiąckrotne Vive L'Empereur! grzmiało w powietrzu, a słońce rzucało lśniące złote promienie na zwycięskie orły legionu gwardii francuskiej.

Ale minęło pół roku i król Murat w swoim fantastycznym barwnym stroju, podobnym do maskaradowego, jako zaszczuty uciekinier patrzył na resztki wspaniałej armii, która owinięta w łachmany pośpiesznie maszerowała obok, bo pośpiech był kwestią życia i śmierci! A w sąsiednim pokoju tymczasem Stein, Schön i Auerswald (Stein, Schön und Auerswald) omawiali szczegóły powstania ludowego.

Z przestronnej galerii narożnej wieży o wysokości 200 stóp można zobaczyć więcej ziemi, niż należy do wielu niemieckich książąt mających prawo głosu w Bundestagu.

O jedenastej rano i o dziewiątej wieczorem z galerii wieży rozlega się nad miastem pobożny chorał, który wielu nabożnym sercom może się wydać milszy niż słynne klasyczne melodie.

Tutejsza piwnica win zyskała ogromną sławę. Każdy, kto chce poznać jej wina, powinien zwrócić się do zarządcy tak zwanego „Krwawego Sądu” – winiarni w piwnicy pod północnym skrzydłem zamku. Z największą ochotą zaproponuje mu się do wyboru wszystkie skarby słynnej winoteki, wymienione we wspaniałym katalogu.

Jeśli gość tego lokalu zapragnie prowadzić swoje poszukiwania pod sklepieniami głębokiej piwnicy, wśród ogromnych beczek rzucających rembrandtowskie cienie, powinien udać się tam, do „Komór tortur”, od których ów „Krwawy Sąd” wziął swoją nazwę.

Królewiecki zamek robi wrażenie swoimi rozmiarami. Tym bardziej, że położony jest wysoko, na wzgórzu, które jest praktycznie środkiem miasta. Zimą, gdy Królewiec przechodzi w tryb śniegu i lodu, wejście na zamek bywa utrudnione i wielu odważnych zdobywców szczytów raz po raz zjeżdża z tej stromizny w dół.

Bez wątpienia także okolica robi wielkie wrażenie. Z jednej strony wznosi się wschodnie skrzydło zamku ze staroświecko zdobionym portalem przejazdowym i odwachem pośrodku. Naprzeciw niego, wśród wysokich budowli, znajdują się stajnie monarsze, obecnie używane przez sztab kirasjerów. Ich dziedziniec otoczony jest murem z kratowymi wstawkami i trofeami. Przed tym murem na marmurowym cokole wznosi się wykonany przez Schlütera9 z metalu posąg Fryderyka I. Wieńczy go orzeł pruski i dewiza władców Prus – Suum Cuique10.

Ulica Francuska

Stąd roztacza się wspaniała perspektywa na elegancką ulicę Francuską z jej wytwornymi sklepami.

Ulica Francuska1. Ulica Francuska; 2. Zamek; 3. Staw Zamkowy; 4. Burgkirche; 5. Plac Górny.

Obok zamku malowniczo rozpościera się rynek Starego Miasta, otoczony z trzech stron wysokimi spiczastymi domami z balkonowymi przedprożami i starymi ryzalitami. Wyróżnia się wśród nich ratusz (obecnie gmach sądu) z wykutą w kamieniu głową pod zegarem wieżowym, zwaną Japperem, która drwiąco wystawia język przy każdym uderzeniu dzwonu. Doskonałym tłem tej miejskiej osobliwości są nadworna cukiernia Pomattiego z posągiem Fryderyka Wilhelma I w niszy oraz Góra Zamkowa, górująca nad miastem.

U wschodniego podnóża Góry Zamkowej leży jeszcze jedna stara dzielnica – Lipnik (Löbenicht), na którego głównych ulicach wciąż czuć posępną hanzeatycką solidność. Siedmiopiętrowe spiczaste domy po sąsiedzku spoglądają na siebie i zdają się, jak czcigodne kumoszki, omawiać między sobą swoje radości i smutki. Między nimi poprowadzono mnóstwo zaułków, zwanych tu „kocimi ścieżkami”.

Ulicą Löbenichtsche Langgasse (Długą Lipnicką) raz po raz z łoskotem przejeżdżają ciężkie wozy z piwem, bo mieszkają tu słynni i bogaci królewieccy piwowarzy, nazywani w miejscowej gwarze „Mälzenbräuer” – „piwowarami słodowymi”. Piwo z Lipnika cieszy się w Prusach równie pierwszorzędną renomą jak bawarskie. W tej dzielnicy znajdują się słynne piwiarnie Królewca: „Tunel” Schumachera na Górze Zamkowej, bardzo popularna „Sala Gambrinusa”, a na górze, na wzgórzu Lipnika, nowoczesna „Sala Feniksa”.

Cała ta okolica przyjemnie łaskocze nasze powonienie świeżym zapachem piwa.

Z Lipnika łatwo dostać się do Sackheimu. Zresztą ta rozległa dzielnica miasta w całości nie przedstawia sobą nic interesującego. Warto wspomnieć o kościele katolickim, który ze swoją kopułą i bogato zdobioną fasadą wygląda nader okazale. Przy Bramie Sackheim znajdują się trzy instytucje dobroczynne dla cierpiących: Instytut Bülowa dla Niewidomych, Zakład dla Głuchoniemych i Dom Dziecka dla sierot. Na długiej Königstraße (ulicy Królewskiej) złoty napis na dużym, niedawno zbudowanym gmachu informuje podróżnego, któremu nie jest obca łacina, że mieści się tu muzeum i Akademia Sztuk Pięknych.

W salach muzeum eksponowana jest kolekcja obrazów królewieckiego stowarzyszenia artystycznego, a także zbiór odlewów gipsowych udostępnionych przez Raucha11 i Tiecka12. Wykonano je głównie z antycznych rzeźb ze zbiorów drezdeńskiego Augusteum. Przed muzeum wznosi się obelisk, który prowincja Prusy Wschodnie i Zachodnie wzniosła w 1842 r. swemu byłemu prezydentowi, ministrowi stanu von Schönowi13, gdy ten odszedł ze służby państwowej. Nieopodal znajduje się Biblioteka Królewska, licząca około 100.000 tomów, w tym mnóstwo rękopisów i inkunabułów. Jeśli nie treścią (większość książek to dawne dzieła teologiczne), to przynajmniej szlachetnym metalem opraw ta kolekcja jest wyjątkowa – znana jest tu pod nazwą Srebrnej Biblioteki. Te pobożne księgi oprawiono w srebro z rozkazu księcia Albrechta.

Brama Królewska

Rossgarten to równie szeroka, przytulna ulica jak Königstraße. Zamieszkuje ją głównie królewiecka arystokracja.

Rossgarten i Königstraße1. Rossgarten; 2. Staw Zamkowy; 3. Königstraße; 4. Kościół Francuski; 5. Akademia Sztuk Pięknych.

Zanim jednak zobaczy się końcowe punkty tych ulic – Bramę Królewską i Bramę Rossgarten – obie tracą swój połysk w szeregu niepozornych, a czasem i biednych domów. Można więc spacerować tymi ulicami, obserwując życie, że tak powiem, na trajektorii wznoszącej i opadającej.

Do najdłuższych i najprzestronniejszych ulic miasta należy także Steindamm, mający prawdziwie mieszczański charakter. Na początku Steindammu ulica Pocztowa prowadzi nas do dwóch nowoczesnych budynków. Nowy gmach poczty jest bez wątpienia jednym z najpiękniejszych w całym mieście. Zaprojektowano go w stylu neoromańskim16 i, oglądany od strony dziedzińca, gdzie budowla z dwoma skrzydłami tworzy duży otwarty czworobok, wygląda szczególnie imponująco. Zegar z przezroczystą tarczą o każdej porze doby pokazuje przechodniom dokładny czas. Natomiast stojący dalej ukośnie Nowy Kościół Staromiejski z pewnością nie jest arcydziełem Schinkla17. Wydaje się, że ta neogotycka budowla to fragment jakiejś architektonicznej dżungli. Wygląd zewnętrzny kościoła budzi wiele pytań, a jeszcze więcej – wnętrze. Z wyjątkiem fasady portalowej z wysokim ostrołukowym oknem cała architektura budynku to niespokojne, zagmatwane formy i nieudane połączenia, w których trudno odgadnąć kształt krzyża. Potężne przypory stanowią dla nas zagadkę: wzniesiono je jakby same dla siebie. A wewnątrz budynku zza mnóstwa kolumn nie widać, właściwie, tego, co najważniejsze…

Za Bramą Steindamm znajdują się tak zwane Hufen, gdzie najbogatsi patrycjusze miejscy odpoczywają od brzemienia trosk w swoich wspaniałych rezydencjach letnich. Nie brak tu ani lokali rozrywkowych, ani ozdobnych parków. Na miejscowym cmentarzu znajduje się grób Hippla14, a także miejsce spoczynku wielkiego astronoma Bessela. Tu, na Hufen, znajduje się dawny ogród Busolta15, w którym w nieszczęsnych latach 1807–1809 schronienie znalazła pruska rodzina królewska.

Plac Paradny (lub Ogród Królewski), którego środek zdobi pomnik konny Fryderyka Wilhelma III, czeka świetlana przyszłość. Tu w miejscu obecnej ujeżdżalni mają zostać wzniesione nowoczesne gmachy uniwersytetu. Brązowy pomnik konny dłuta Kissa18, odsłonięty 3 sierpnia 1851 roku, jest kolejną monumentalną ozdobą Królewca. Postument i cokół z polerowanego granitu mają wysokość 43 stóp. Koń, na którym siedzi monarcha, ukazany jest w spokojnej pozie, tylko prawe przednie kopyto jest niecierpliwie uniesione w powietrze. Król przedstawiony jest z zadziwiającym podobieństwem portretowym, ręce jeźdźca mocno ściskają wodze. Płaszcz szeroką falą spływa z jego prawego ramienia. Kryje w malowniczych fałdach estetyczną niezgrabność munduru generalskiego. Głowę zdobi wieniec laurowy. Postument podzielony jest na sześć części alegorycznymi figurami. Cztery w narożnikach – Wiara, Sprawiedliwość, Miłość i Prawda, a pośrodku dwóch dłuższych boków umieszczono Borussię19 i Abundancję20. Z przodu jest tablica, na której pod orłem w wieńcu laurowym można przeczytać napis: „Królowi Fryderykowi Wilhelmowi III. Wdzięczni mieszkańcy Prus. 1841 rok”21. Na płaskorzeźbach przedstawiono sceny z życia króla i figury alegoryczne. Wierność historyczna, z jaką oddano strój i portret króla, zasługuje na wszelki podziw22.

Ale tak samo, jak niepozorny jest wygląd obecnego uniwersytetu – świątyni nauki w Królewcu, nędzny jest i wygląd jego świątyni sztuki – teatru dramatycznego.

Jeśli patrzeć na teatr z trzech stron, wygląda bardzo intrygująco: wszystko, co można zobaczyć, to długie mury przykryte dachem, bez żadnych okien, jak u Chińczyków. Kamienne schody głównego wejścia prowadzą do przedsionka z kolumnami, z którego przez troje drzwi można dostać się do pomieszczeń wewnętrznych. Te zaś śmiało mogą konkurować z najpiękniejszymi salami teatralnymi i rozmiarami przewyższają teatr dramatyczny w Berlinie. Perłą wystroju wnętrza jest żyrandol z dwustoma płomieniami gazowymi, który niegdyś wisiał w sali berlińskiego Treubundu23. Żyrandol oświetla ogromną salę na 1.800 widzów. Nawiasem mówiąc, niezwykle interesująca jest historia królewieckiego teatru. Przez długi czas kierowali nim dyrektorzy znani w całych Niemczech. Przede wszystkim trzeba wspomnieć słynnego Augusta von Kotzebuego24, który wiele zrobił dla rozwoju niemieckiej sztuki dramatycznej i operowej i który tak dramatycznie zakończył swoje dni.

Urocze są okolice Stawu Zamkowego. To prawdziwe Lago Maggiore dla Królewca z jego iście północnym klimatem. Ze wszystkich stron akwen otaczają ogrody z tarasowymi uskokami. Przy moście stoi nowy pałac Hartunga25, a nieco na prawo – okazałe budynki przy placu Menniczym i ulicy Francuskiej. Nad nimi malowniczo wznosi się Owsiana Wieża zamku (Haberturm). Brzegi rozległego stawu, gęsto porośnięte krzewami i drzewami, pawilony, altany i altanki otaczające taflę wody i odbijające się w niej – wszystko to wywiera niezapomniane wrażenie.

W ciepłe letnie wieczory Staw Zamkowy do późnej nocy roi się od gondoli i łodzi, i choć nasi gondolierzy nie śpiewają, jak ich weneccy koledzy, pieśni z Torquata Tassa26, to rozlegają się tu nad taflą wody wesołe piosenki studenckie, pełnobrzmiące chóry męskie i dźwięk strun gitar. Iście bajkowy widok przedstawia ten akwen, gdy most i okoliczne ogrody są jasno oświetlone, przechadzają się po nich spacerowicze, a melodie niosące się po okolicy budzą drzemiące dotąd echo.

Za odległą Bramą Frydlandzką droga prowadzi obok kramów tandeciarzy i składów do Ochsenmarkt (Targu Wołowego) i Lindenstraße (ulicy Lipowej), gdzie mieszkał Simon Dach, poeta i autor słynnej „Ännchen von Tharau”27. Ulice te są cienistymi alejami, domy są tu bogate i solidne, podobne do wielkich polerowanych skrzyń na pieniądze: tu bowiem, w cichej części miasta, w wygodnym odosobnieniu mieszka kilku najbardziej znanych kupców i bankierów. Rozległy targ bydlęcy na skraju tego miejsca ma wygląd małego wschodniopruskiego miasteczka prowincjonalnego, które często składa się z samego tylko czworokątnego rynku.

Obserwatorium

W przeciwległej części miasta, w bardzo przyjemnej okolicy, znajdują się Ogród Botaniczny, Muzeum Zoologiczne, Teatr Anatomiczny i Obserwatorium.

Nowy Rossgarten1. Ogród Botaniczny; 2. Muzeum Zoologiczne; 3. Teatr Anatomiczny; 4. Obserwatorium; 5. Nowy Kościół Rossgarten.

Zajrzyjmy do Ogrodu Botanicznego. Być może inne ogrody botaniczne przewyższają królewiecki bogactwem kolekcji, jednak raczej nie ustępuje on im pod względem systematyki zbiorów i miłego uroku terenu.

Perspektywa, jaka tworzy się między dwoma uroczymi wzgórzami, jest bardzo malownicza i otwiera nam widok na port miejski, Pregołę i zieloną równinę ciągnącą się aż po horyzont. Dom dyrektora ogrodu botanicznego, oplecony winoroślą, wygląda idyllicznie i wdzięcznie, jak siedziba jakiejś driady.

Wyszedłszy przez boczną bramę ogrodu botanicznego, ujrzymy okazałą fasadę budynku w nowoczesnym stylu, otoczonego gęstą grupą drzew i krzewów. To Muzeum Zoologiczne. Wszystko, co Bóg stworzył piątego dnia stworzenia, jest tu niemal w całości reprezentowane w pokojowym sąsiedztwie.

Niedaleko stąd, na tarasie ogrodowym, znajduje się słynne królewieckie obserwatorium, którego obserwacje, gdy jeszcze kierował nim Bessel, były dla wszystkich obserwatoriów świata swego rodzaju astronomiczną Ewangelią. Wyróżnia się nie tylko solidną zewnętrzną konstrukcją budynku, lecz także przemyślanym usytuowaniem w najwyższym punkcie miasta, skąd można widzieć Pregołę we wszystkich jej zakolach aż po zalew, na którego brzegach rozpościerają się sielskie krajobrazy z bujnymi łąkami, lasami, mleczarniami i wsiami.

Poza tym Królewiec jest ubogi w ozdoby monumentalne i architektoniczne. Ale odkąd niedawno zbudowana kolej połączyła to odległe miasto na wschodzie z resztą kraju, nastąpił tu prawdziwy boom budowlany: rośnie liczba nowych domów, a kwartały miejskie zmieniają swój charakter. Jednak piękno i styl mają bardzo niewiele wspólnego z tymi nowo wznoszonymi budynkami, choć to, co odnosi się do sztuk i nauk w ogóle, w nie mniejszym stopniu odnosi się też do architektury. W tej jednak dziedzinie, czysto idealnej w swej najgłębszej naturze, panowanie w naszej epoce przemysłowej zdobył godny pogardy materializm.

Przedsiębiorstwa budowlane w Królewcu nie są wyjątkiem od ogólnej reguły. Chcą budować tanio, wykorzystując posiadany kapitał maksymalnie.

Wdzięk i piękno w ogóle nie są brane pod uwagę: główny nacisk kładzie się na to, co praktyczne i opłacalne. Tutejsze nowe budynki z reguły są do siebie podobne jak bliźnięta. W tych monotonnych skrzyniach, piętrzących piętro na piętrze jak w starotestamentowej arce Noego, bardzo rzadko można znaleźć ślady oryginalnego stylu: to budowle z niewidzialnym, ale wyraźnym napisem „Potrzebne pieniądze!”

Wkrótce jednak Królewiec otrzyma jako ozdobę miasta pomnik wielkiego królewieckiego filozofa Kanta. Ponieważ przed nowym gmachem uniwersytetu stanie posąg księcia Albrechta, brązowy wizerunek jednego ze swoich największych współobywateli rodzinne miasto wzniesie na placu przy kościele Staromiejskim w centrum Królewca. Ten pomysł zawdzięczamy człowiekowi, który obecnie zajmuje katedrę Kanta w Albertynie – profesorowi Rosenkranzowi28. Choć zbiórka na wzniesienie tego monumentu, łącznie z darem Jego Królewskiej Mości w wysokości 800 talarów, wynosi już 9.000 talarów, na postument wciąż trzeba zebrać 4.000 talarów. Zresztą nie wszystkie datki jeszcze wpłynęły. Miejmy nadzieję na najlepsze. Posąg wysokości 9 stóp został już wykonany przez Raucha11 w gipsie i ma zostać odlany z metalu na Śląsku.

Staw Zamkowy

Godne pod każdym względem są nowe budowle fortyfikacyjne wokół miasta i nie wolno przepuścić okazji, by przespacerować się po ziemnym nasypie wałów obronnych.

Fortyfikacje KrólewcaTrzy linie fortyfikacji Królewca z różnych epok: 1. Średniowieczna, gdy każde z trzech miast nad Pregołą miało własne mury obronne; 2. Pierwszy wspólny obwód wałów z XVII wieku; 3. Drugi pierścień wałów, zbudowany w połowie XIX wieku.

Nawet jedno przelotne spojrzenie na rozmach budowy tego bastionowego systemu obronnego powinno dać cudzoziemcowi wyobrażenie o milionach, które już na niego wydano i które będą jeszcze potrzebne. Ten kamienny pas obrony coraz ciaśniej opasuje miasto. Podziw budzą cztery groble śluzowe, które regulują poprowadzone dla celów fortyfikacyjnych przewody wodne.

Bastion Grolman i koszary obronne na placu ćwiczeń, noszące od miejsca budowy nazwę Herzogsacker (Herzogsacker) – „Książęca Rola” [obecnie koszary Kronprinz], są głównymi budowlami fortyfikacyjnymi między Bramą Królewską a Bramą Rossgarten29.

Środkowy reduit30 bastionu Grolman ze swobodnym układem, pięknie wykonaną kamienną podstawą, okazałymi oknami łukowymi i przewiewną galerią biegnącą od skrzydła do skrzydła nad płaskim, odpornym na bomby dachem wydaje się prawdziwym pałacem.

Naprzeciwko znajdują się koszary obronne Herzogsacker (Książęca Rola) [obecnie koszary Kronprinz] z ich iście cyklopowym murem i niezliczonymi strzelnicami armatnimi. Leżą u progu miasta jak groźny sfinks o stu czujnych oczach, groźnie spoglądających na wszystkie strony.

Brama Królewska, zbudowana w stylu pseudogotyckim i wznosząca się ponad wałem fortecznym, swoimi wysuniętymi wykuszami i innymi ozdobami muru zewnętrznego przypomina zamek Stolzenfels31.

W niszach drugiej kondygnacji ustawiono trzy posągi: króla Czech Ottokara32, króla pruskiego Fryderyka I i księcia Albrechta33. Wykonał je z piaskowca rzeźbiarz Stürmer34.

Brama Sackheim robi wrażenie swoją potęgą. Jest pomnikiem dzielnego Ludwiga Yorcka35, który przybył tu ze swoim korpusem w 1813 roku, i szlachetnego barona Bülowa von Dennewitz36. Oba portrety wykonano w formie medalionów po bokach łuku bramy.

Brama Rossgarten zbudowana jest tak wytwornie, że jej status budowli fortyfikacyjnej nie jest oczywisty. Fronton bramy zdobią medaliony z piaskowca z portretami dwóch bardzo znanych bohaterów epoki wojen napoleońskich, a mianowicie Scharnhorsta39 i Gneisenaua40. Około 50 kroków od bramy stoi Wieża Dohna – masywna budowla zdobiąca brzeg Stawu Górnego41. Na przeciwległym brzegu wojowniczo wznosi się wieża-bliźniaczka nosząca imię Wrangla42.

Dzięki tym umocnieniom Królewiec może, jak niegdyś legendarna Troja, wytrzymać wieloletnie oblężenie.

 

LEGENDY PRUS na blogu Tatiany Koliwaj.


PRZYPISY TŁUMACZKI

1. Friedrich Wilhelm Bessel (Friedrich Wilhelm Bessel; 1784–1846) – niemiecki matematyk i astronom, uczeń Carla Friedricha Gaussa. Członek zagraniczny Towarzystwa Królewskiego w Londynie (1825), Paryskiej Akademii Nauk (1840; członek korespondent od 1816), członek honorowy Petersburskiej Akademii Nauk (1814). Wikipedia

2. Styl warkoczykowy (niem. Zopfstil, od Zopf – warkoczyk) – historyczno-regionalny styl artystyczny, który rozpowszechnił się w Niemczech i Austrii w drugiej połowie XVIII w. Nieco ironiczna nazwa wzięła się od ówczesnej mody na męskie peruki z krótkimi warkoczykami na austriackim dworze cesarza Józefa II (1765–1790). W Austro-Węgrzech styl warkoczykowy zastąpił austriackie, czyli wiedeńskie, rokoko z czasów panowania cesarzowej Marii Teresy (1741–1780). Wikipedia.

3. W języku rosyjskim pod tym terminem rozumie się zwykle niskie pasy wybrzeża morskiego, narażone na działanie wysokich przypływów lub spiętrzeń wody morskiej. Gosen-Neu Zittau – gmina w powiecie Oder-Spree w kraju związkowym Brandenburgia. Położona w dolinie Sprewy, niedaleko kanału Odra-Sprewa.

4. Dwór Artusa (pol. Dwór Artusa; niem. Artushof; dawniej także Junkerhof) – budynek w centrum Gdańska, który dawniej był miejscem zgromadzeń kupiectwa. Nazwa wzięła się z bardzo popularnej średniowiecznej legendy o królu Arturze – symbolu rycerskości i galanterii. Najpierw w Wielkiej Brytanii i Francji, a potem i w innych krajach Europy jego imieniem nazywano domy, w których zbierali się rycerze i arystokraci. Najsłynniejszy był Dwór Artusa w Gdańsku. Wikipedia

5. Dosł. „Portyk Kanta”. Stoa (gr. Στοά – „portyk”) – w architekturze antycznej długa galeria-portyk, zwykle z jednym lub dwoma rzędami kolumn i ze ścianą wzdłuż jednego z dłuższych boków; kryta kolumnada.

6. Johann Gottfried Schadow (niem. Johann Gottfried Schadow; 1764–1850) – niemiecki rzeźbiarz, pedagog i teoretyk sztuki. Przedstawiciel akademickiego klasycyzmu. Był założycielem i jednym z głównych przedstawicieli berlińskiej klasycystycznej szkoły rzeźby początku XIX wieku, tak zwanego hellenizmu pruskiego. Wikipedia

7. Gürzenich (Gürzenich) zbudowano w latach 1441–1447 na ziemi należącej do rodziny Gürzenich jako miejską salę do urządzania uroczystości. Zewnętrzna część budynku wykonana jest w klasycznym stylu późnego gotyku. W sali balowej na górnym piętrze przyjmowano honorowych gości Kolonii, ucztowali cesarze, książęta i mieszczanie, odbywały się też ceremonie koronacyjne, obradowały sądy i Reichstag. W XVII wieku funkcjonował wyłącznie jako dom handlowy. Około 1820 r. odrodzono tradycję średniowiecznego domu uroczystości.

8. W. I. Suworow, ojciec wielkiego wodza, był gubernatorem Prus Wschodnich w latach 1760–61. Ani S. F. Apraksin, ani von Sass nie byli gubernatorami Prus Wschodnich.

9. Andreas Schlüter (niem. Andreas Schlüter; 1634–1714) – niemiecki rzeźbiarz i architekt, wybitny przedstawiciel baroku północnoniemieckiego. W 1697 roku Schlüter stworzył brązowy posąg elektora Fryderyka III dla Królewca. W tym pomniku Schlüter występuje jako apologeta potęgi militarnej i absolutyzmu monarchii pruskiej. W posągu Wielkiego Elektora dążył do stworzenia obrazu groźnego i mądrego władcy. Odziany w antyczne szaty, w bujnej peruce, władca Prus uroczyście siedzi na wolno kroczącym koniu. Postument pomnika zdobią duże dekoracyjne woluty i cztery postaci skutych łańcuchami niewolników, symbolizujących różne temperamenty i ludy podbite przez elektora. Wikipedia

10. Suum Cuique – „Każdemu, co mu się należy” /łac./

11. Christian Daniel Rauch (niem. Christian Daniel Rauch; 1777–1857) – niemiecki rzeźbiarz akademickiego klasycyzmu. Wraz ze swoim nauczycielem Johannem Gottfriedem Schadowem był założycielem i jednym z głównych przedstawicieli berlińskiej klasycystycznej szkoły rzeźby początku XIX wieku, tak zwanego hellenizmu pruskiego. Wikipedia

12. Christian Friedrich Tieck (niem. Christian Friedrich Tieck; 1776–1851) – niemiecki rzeźbiarz akademickiego klasycyzmu. Wraz ze swoim nauczycielem Johannem Gottfriedem Schadowem był jednym z głównych przedstawicieli berlińskiej klasycystycznej szkoły rzeźby początku XIX wieku, tak zwanego hellenizmu pruskiego. Specjalizował się w rzeźbie portretowej i wniósł duży wkład w wystrój wielu budowli architekta Karla Friedricha Schinkla. Młodszy brat znanego pisarza romantycznego Ludwiga Johanna Tiecka. Wikipedia

13. Heinrich Theodor von Schön (Heinrich Theodor von Schön; 1773–1856) – pruski mąż stanu. Wikipedia

14. Theodor Gottlieb von Hippel (niem. Theodor Gottlieb von Hippel; 1741–1796) – niemiecki mąż stanu, pisarz i krytyk. Burmistrz Królewca. Wikipedia

15. Ogród Busolta założył Hippel. Nazwany został od nazwiska swojego kolejnego właściciela, Busolta.

16. Styl łuków półkolistych (Rundbogenstil) – zob. styl neoromański. Wikipedia.

17. Karl Friedrich Schinkel (niem. Karl Friedrich Schinkel; 1781–1841) – niemiecki architekt, malarz, rysownik, scenograf. Uważany jest za lidera „romantycznego historyzmu” w niemieckiej architekturze: pracował w stylach neogotyku i neorenesansu, był głównym przedstawicielem stylu architektonicznego hellenizmu pruskiego. Twórczość Schinkla wywarła głęboki wpływ na oficjalną architekturę i wszystkie dziedziny sztuki tamtych czasów; w rezultacie powściągliwy styl klasyczny przeważał w sztuce Królestwa Prus do połowy XIX wieku. Wikipedia

18. August Kiß (niem. August Kiß; 1802–1865) – niemiecki rzeźbiarz.

19. Borussia – łacińska nazwa Prus.

20. Abundancja – rzymska bogini bogactwa i powodzenia.

21. ”Ihrem König Friedrich Wilhelm III. die dankbaren Preußen. 1841”

22. Szczegółowo o tym pomniku można przeczytać w artykule pod tym linkiem

23. Treubund – stowarzyszenie założone pod koniec 1848 roku w Berlinie przez ludzi o tendencjach antydemokratycznych, zwolenników wyraźnie zaznaczonego pruskiego ducha. Początkowo nazywało się Stowarzyszeniem Rojalistycznym, ale wkrótce po założeniu, w lutym 1849 roku, zaczęło nosić nazwę „Związek na rzecz Króla i Ojczyzny”. Celem Związku było umacnianie lojalności wobec króla, zapewnienie moralnego wychowania ludu i pomyślności wszystkich obywateli. Członkiem Związku mógł zostać każdy Prusak w wieku powyżej 20 lat.

24. August Friedrich Ferdinand von Kotzebue (niem. August Friedrich Ferdinand von Kotzebue; 1761–1819) – niemiecki dramaturg i powieściopisarz, napisał kilka popularnych dramatów. W swoim czasie był nawet popularniejszy niż Goethe czy Schiller. Miał rangę radcy dworu w Imperium Rosyjskim. Ojciec rosyjskiego żeglarza O. J. Kotzebuego.

25. Johann Heinrich Hartung (niem. Johann Heinrich Hartung; 1699–1756) – niemiecki wydawca i właściciel drukarni w Królewcu.

26. Torquato Tasso (wł. Torquato Tasso; 1544–1595) – włoski poeta XVI w., pisarz, dramaturg i filozof.

27. „Ännchen von Tharau” – pieśń do słów wschodniopruskiego poety Simona Dacha. Wywarła zauważalny wpływ na kształtowanie się wyobrażeń o niemieckiej pieśni ludowej w XIX–XX wieku.

28. Johann Karl Friedrich Rosenkranz (niem. Johann Karl Friedrich Rosenkranz; 1805–1879) – niemiecki filozof. Był profesorem filozofii, zajmując katedrę Kanta w Albertynie, uniwersytecie w Królewcu. Wikipedia

29. 5 kwietnia 1843 roku zatwierdzono projekt budowy nowego pierścienia wałów Królewca. Prace budowlane oficjalnie rozpoczęły się 15 października 1843 roku uroczystym położeniem kamienia węgielnego pod koszary obronne, noszące wówczas od miejsca budowy nazwę „Książęca Rola” (Herzogsacker). Później przemianowano je na Kronprinz (Kronprinz). Te koszary obronne, jak wynika z ich nazwy, służyły do zakwaterowania wojsk, a w razie szturmu na miasto stawały się budowlą fortyfikacyjną drugiego rzutu, wspierającą ogniem fronty położonego przed nimi bastionu Grolman (Grolman Bastion). Niemal równocześnie odbyło się także drugie położenie kamienia węgielnego pod budowlę fortyfikacyjną – Bramę Królewską (Königstor). Link

30. Reduit (fr. réduit – schronienie) – wewnętrzne umocnienie budowane w zamkniętych fortyfikacjach do walki wewnątrz nich i dla wzmocnienia ich obrony wewnętrznej. Pierwotnie reduit miał służyć jako schronienie dla załogi atakowanej i spychanej ze wszystkich stron. Pod pojęciem reduitu rozumie się także każdy umocniony punkt położony za głównymi umocnieniami i stanowiący ostatni bastion obrony. Link

31. Zamek Stolzenfels (niem. Schloss Stolzenfels) położony jest nad dzielnicą Koblencji o tej samej nazwie, na lewym brzegu Renu naprzeciw ujścia rzeki Lahn. Zamek zbudował w latach 1242–1259 arcybiskup Trewiru Arnold II jako rezydencję letnią. Silny wpływ na romantyczny styl budowli wywarł angielski neogotyk. Pokoje rezydencji letniej ozdobiono cennymi meblami i obrazami. Najbardziej imponującym pomieszczeniem była Sala Rycerska z wystawionymi w niej dawnymi zbrojami. Wikipedia

32. Król Czech Przemysł Ottokar II (1233–1278). Książę Austrii od 6 grudnia 1250 roku do 21 listopada 1276 roku, król Czech od 22 września 1253 roku, książę Styrii w latach 1260–1276, książę Karyntii i Krainy w latach 1269–1276, z dynastii Przemyślidów.

33. Albrecht Hohenzollern (niem. Albrecht von Brandenburg-Ansbach; 1490–1568) – ostatni wielki mistrz zakonu krzyżackiego i pierwszy książę w Prusach.

34. Wilhelm Ludwig Stürmer /Wilhelm Ludwig Stuermer/ (1812–1864). Słynny niemiecki rzeźbiarz. Nadworny mistrz króla Fryderyka Wilhelma IV.

35. Hrabia Johann David Ludwig Yorck von Wartenburg (niem. Johann David Ludwig Graf Yorck von Wartenburg; 1759–1830) – pruski feldmarszałek epoki wojen napoleońskich.

36. Friedrich Wilhelm von Bülow, hrabia von Dennewitz (niem. Friedrich Wilhelm Freiherr von Bülow, Graf von Dennewitz; 1755–1816) – baron, następnie hrabia von Dennewitz (7 sierpnia 1814), pruski generał piechoty (4 kwietnia 1814). Na cześć bitwy pod Dennewitz Bülowowi wzniesiono w Brandenburgii pomnik. Imię Bülowa nosiła ulica na Sackheimie (obecnie ul. Stiekolnaja). W obwodzie kaliningradzkim, w osiedlu Roszczino, częściowo zachował się i jest odbudowywany rodowy majątek von Bülowów – Grünhoff. Wikipedia

37. Kaponiera, kaponier, fr. caponnière – kamienna sklepiona budowla w suchej fosie twierdzy do ostrzału fosy wzdłuż jej biegu przy odpieraniu szturmu.

38. W dzielnicy Sackheim na brzegu Pregoły utworzono posterunek celny, który otrzymał nazwę „Drzewo Litewskie” (niem. Littauer Baum).

39. Gerhard Johann David von Scharnhorst (Gerhard Johann David von Scharnhorst; 1755–1813) – generał w służbie pruskiej od 1801 roku. Jako pierwszy szef pruskiego Sztabu Generalnego był znany ze swoich teorii wojskowych i reform armii pruskiej, a także z kierowania nią w czasie wojen napoleońskich.

40. Hrabia August Wilhelm Antonius Neidhardt von Gneisenau (niem. August Neidhardt von Gneisenau; 1760–1831) – pruski dowódca wojskowy (feldmarszałek) epoki wojen napoleońskich.

41. Wieża Dohna (niem. Dohnaturm). Nazwana na cześć pruskiego feldmarszałka Friedricha Karla zu Dohny. Zbudowana w 1853 r. Położona na brzegu Stawu Górnego. Wikipedia.

42. Wieża Wrangla – nazwa historyczna: Wrangelturm. Rok budowy: 1853–1859.


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.