Burgfreiheit (Burgfreiheit) nazywa się w Królewcu część miasta położona na północ od zamku. Termin „Freiheit” („wolność”) używany jest od XVI wieku na określenie przedmieść, którym nadano prawa miejskie i własną jurysdykcję poprzez wydanie tak zwanych „listów wolności”.
(W dosłownym przekładzie z niemieckiego słowa Burg i Freiheit, których połączenie jest w naszym przypadku nazwą dzielnicy Burgfreiheit, znaczą odpowiednio „zamek” i „wolność”. Słowo Freiheit ma jednak drugie znaczenie – „wolnizna”, „słoboda”. W odróżnieniu od miast słobody nie miały prawa miejskiego (Stadtrecht), ale często miały przywileje i cieszyły się autonomią. – Przyp. red.)

W Królewcu sześć takich słobód podlegało bezpośrednio władcy: Burgfreiheit, Sackheim, Neue Sorge, Tragheim, Vorderroßgarten i Hinterroßgarten. Ich zwierzchnikiem był oberburgrabia, który był też najwyższą instancją w sądownictwie cywilnym. Jego zastępcą był kanclerz. Ich decyzje wykonywali tak zwani strażnicy zamkowi.
Plac Mennicy i Staw Zamkowy.
Oberburgrabiemu podlegały również liczne jurysdykcje prywatne. Oprócz uniwersytetu, który dopiero niedawno (1879) utracił szczególną pozycję w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości, własną jurysdykcję cywilną na należących do nich terenach miały także parafie kościelne i poszczególne rody szlacheckie. I tak niemiecka gmina reformowana miała własną jurysdykcję cywilną na mocy przywileju z 4 lipca 1698 roku, a francuska – na mocy przywileju z 5 marca 1707 roku. Wśród rodów szlacheckich mających własną jurysdykcję w naszym mieście należy wymienić: Barfuß, Kreyzen, Dohna, Dönhoff, Klinger, Kupner i Holstein (Barfuß, Kreyzen, Dohna, Dönhoff, Klinger, Kupner, Holstein). Jurysdykcja karna w wolnych przedmieściach należała do ustanowionego w 1659 roku Sądu Wysokiego, a po jego zniesieniu (w 1721 roku) – do Sądu Nadwornego.
Na zachodzie Burgfreiheit graniczył wzdłuż ulicy o tej samej nazwie ze Steindammem (Steindamm). Na północy – z Tragheimem (Tragheim).
Granica z nim biegła od zaułka Włoskiego (Wallsche Gasse) do ulic 2. i 1. Strumykowej (2. und 1. Fließstraße) aż do ulicy Karczemnej (Krugstraße), od niej przez Targ Torfowy (Torfmarkt) i dalej zaułkiem Modestów (Modestengasse) do Stawu Zamkowego (Schloßteich). Targiem Torfowym nazywano pierwotnie niewielki plac, na którym znajdowała się letnia restauracja „Sala Giełdowa” (Börsenhalle), a zaułek Modestów to dawna nazwa części Tylnego Roßgartenu (Hinter Roßgarten) od Targu Torfowego do loży masońskiej „Trzy Korony” (Dreikronenloge). Na wschodnim brzegu Stawu Zamkowego (Schloßteich) do Burgfreiheit należały: ulica Francuska (Französische Straße), plac Burgkirchen (Burgkirchenplatz), plac Górny (Bergplatz) i przejazd Młyński (Mühlengrund).

Schloss- i Burgfreiheit na rekonstrukcji mapy miast, słobód i dzielnic sprzed połączenia w 1724 roku.
W Burgfreiheit, znanym dziś z mnóstwa ruchliwych ulic handlowych i najpiękniejszego placu Królewca, w czasach zakonu krzyżackiego, a także w okresie książęcym zabudowy praktycznie nie było.
Burgfreiheit na mapie z 1885 roku, a książka „Krajoznawstwo Królewca” ukazała się w 1895 roku.
Początkowo osiedlać się tu mogli wyłącznie urzędnicy dworscy i to na ich cześć nazwano ulicę Junkierską (Junkerstraße). Okoliczność, że wszystkie trzy miasta, z których połączenia powstał Królewiec (Altstadt, Kneiphof i Löbenicht), aż do pierwszych królów pruskich zezwalały na prowadzenie operacji handlowych na swoim terenie tylko miejscowym kupcom, mocno hamowała rozwój handlu. Ale właśnie tu, w Burgfreiheit, zaczęli się osiedlać ci, których chroniła nauka kalwińska, i tu również Wielki Elektor zaczął osiedlać uchodźców z Francji, czyli reformowanych hugenotów.
Do tego miasta te raz po raz toczyły spory zarówno między sobą, jak i z sąsiednimi słobodami.
Doszło do tego, że w 1701 roku, wkrótce po koronacji Fryderyka I, stowarzyszenie niezadowolonych osadników, wśród których było wielu cudzoziemców, złożyło u króla prośbę o utworzenie czwartego miasta, proponując nazwać je „Königsstadt” lub „Friedrichsstadt”.
Uderzyłoby to mocno w handel i przemysł trzech miast, które dały do tego powód. Z wielkim trudem ogólnomiejskiej radzie Królewca udało się nie dopuścić do utworzenia czwartego miasta.
Jeśli wyjdziemy z bramy zamku Königsberg, znajdziemy się na placu Zamkowym (Schloßplatz); skręciwszy w lewo i minąwszy stojący po lewej stronie pomnik księcia Albrechta (Herzog Albrecht), zobaczymy po prawej ręce mały plac, używany obecnie jako postój dorożek i zwany placem Mennicy (Münzplatz). Nazwa ta przypomina czasy, kiedy znajdowała się tu mennica (Königsberger Münzstätte). Jej budynek stał tu do 1802 roku, potem go rozebrano. Bite w niej żelazne pieniądze oznaczano literą „E”.
Plac Zamkowy niepostrzeżenie dla przechodnia przechodził w plac Mennicy.
W okresie wojny siedmioletniej w królewieckiej mennicy bito rosyjską monetę, na której awersie widniała cesarzowa Rosji Elżbieta, a na rewersie – pruski orzeł.
Ulica Mennicza, biegnąca równolegle do zachodniego brzegu Stawu Zamkowego.
Prawo bicia monety Królewiec otrzymał w 1454 roku od Kazimierza IV Jagiellończyka (Kazimierz Jagiellończyk, 1427–1492), króla Polski, pod warunkiem, że monety będą nosić wizerunek polskiego monarchy. Miasto Altstadt także miało prawo bicia monety po zakończeniu wojny w 1466 roku, ale po pięciu latach zostało mu ono odebrane, ponieważ ich jakość była bardzo zła.
(Autorzy książki przedstawili historię mennictwa w Królewcu nieco jednostronnie. Pierwsze monety w Królewcu wybito w 1260 roku na przedmieściu Steindamm. W 1309 roku bicie monet ustało. Wznowiono je w połowie XV wieku i trwało do 1803 roku. W czasie wojny siedmioletniej w królewieckiej mennicy bito rosyjskie monety bez specjalnego oznaczenia, dlatego trudno je odróżnić od moskiewskich. – Przyp. red.)
W czasach zakonu krzyżackiego na miejscu placu Mennicy znajdował się klasztor pod wezwaniem św. Magdaleny. Później zbudowano tu salę balową i teatralną (Ballhaus), używaną ponadto do gry w piłkę.
Przy ulicy Menniczej (Münzstraße), biegnącej od placu o tej samej nazwie wzdłuż zachodniego brzegu Stawu Zamkowego, znajdowała się firmaria (Firmarie), czyli szpital, w którym dożywali swoich dni sędziwi bracia zakonni. Na początku XVII wieku ulica ta została częściowo zabudowana. Cechą charakterystyczną dzisiejszej ulicy Menniczej jest mnóstwo zakładów fotograficznych. Mieści się tu również drukarnia i ekspedycja „Powszechnej Gazety Królewieckiej” (Königsberger Allgemeine Zeitung. W Sankt Petersburgu w latach 1866–67 także ukazywała się „Gazeta Powszechna”. – Przyp. red.)
Od placu Mennicy w kierunku zachodnim ciągnie się ulica Junkierska. Jej szerokość jest wyraźnie niewystarczająca. Prawdopodobnie do 1544 roku nie była nawet wybrukowana albo była, ale bardzo źle. Właśnie w 1544 roku książę Albrecht polecił wójtowi (zarządcy) zamków Schaaken (Schaaken) i Fischhausen (Fischhausen) poprawić drogę i ją wybrukować.
Ulica Junkierska i kościół Staromiejski.
Do 1572 roku cała ta okolica była w większości kwitnącym ogrodem. Południowa strona ulicy Junkierskiej biegła wzdłuż starej fosy zamkowej, na której brzegu stały nieliczne domy.
Domek Kanta przy zamku. Akwaforta Helene Neumann (Helene Neumann, 1874–1942).
Tu też znajdują się najstarsze murowane budowle w tej części miasta, w szczególności ta, w której mieściła się kancelaria, a później sklep z dziełami sztuki Voigta (Junkierska 13–14). Najstarszy budynek tej ulicy należy do apteki Hagena (Hagensche Apotheke). Dzisiejsze prezydium policji (Polizeipräsidium, dom nr 8) zbudowano na miejscu starej fabryki tytoniu Schimmelpfenninga (Schimmelpfenningsche Tabakfabrik), pozostającej pod nadzorem królewskim.
Niemal przy samym zachodnim końcu ulicy Junkierskiej jest skręt w lewo – to początek ulicy Księżniczek (Prinzessinstraße). Jej nazwa wynika stąd, że jeszcze w czasach książęcych znajdował się tu plac o tej samej nazwie (Prinzessinenplatz). Stał tu prosty dwukondygnacyjny dom wielkiego miejscowego filozofa Immanuela Kanta.
Rozebrano go w 1893 roku, ponieważ jego południowa część przeszkadzała w budowie nowego domu handlowego Liedtkego (Liedtkesches Geschäftshaus), na którym umieszczono tablicę pamiątkową z napisem:
„W tym miejscu stał dom, w którym mieszkał i nauczał Immanuel Kant w latach 1783–1804” (In dieser Stelle stand das Haus, in welchem Immanuel Kant wohnte und lehrte von 1783–1804).
Idąc dalej ulicą Junkierską na zachód, dotrzemy tam, gdzie zaczyna się ulica Pocztowa (Poststraße) i stoi kościół Staromiejski (Altstädtische Kirche). Dawniej ulica ta była przedłużeniem Junkierskiej, która ciągnęła się w ten sposób aż do Steindammu i kończyła bramą o tej samej nazwie (Junkergassenthor). Rozebrano ją w 1701 roku. Kościół zbudowano w stylu gotyckim według projektu architekta Karla Schinkla (Karl Friedrich Schinkel, 1781–1841) przy czynnym udziale monarchy Fryderyka Wilhelma III (Friedrich Wilhelm III, 1770–1840). Ponieważ według projektu kościół wychodził bardzo drogo, król polecił zmniejszyć jego kubaturę, przy czym liczba kolumn wewnątrz pozostała ta sama. To tłumaczy poruszające wrażenie, jakie wywiera jego wnętrze.

Kościół Staromiejski. Akwarela nieznanego artysty z XIX wieku.
Kamień węgielny położono 22 czerwca 1838 roku, w ceremonii uczestniczył następca tronu Fryderyk Wilhelm (Friedrich Wilhelm, 1795–1861). Kościół konsekrowano 15 października 1845 roku. Jego bogato rzeźbiony i złocony ołtarz odziedziczył po starym kościele Staromiejskim, który stał wcześniej na placu na południe od zamku.

Brak pieniędzy wyszedł wnętrzu kościoła na dobre.
Organy wykonano według projektu mistrza Caspariniego (Kasparini). Ambona jest nowa i bardzo prosta. Napis na marmurowej tablicy pośrodku ołtarza głosi: „Na chwałę Pana i dla zbawienia ludzi wzniesiony został ten dom Boży przez pobożnych królów Fryderyka Wilhelma Trzeciego i Fryderyka Wilhelma Czwartego. Składają im dzięki gminy wyznaniowe Altstadtu. 15 października 1845 roku”.
Wieża kościoła jest u podstawy czworoboczna, w części środkowej – sześcioboczna, wyżej – ośmioboczna. Krzyż wieńczący wieżę odlano z żelaza. Wspaniały jest portal główny. W dniu 50-lecia kościoła, obchodzonego w 1895 roku, zaprezentowano nowe organy dzieła Terletzkiego (Terletzki) i przeprowadzono znaczne prace remontowe wieży i elewacji kościoła. Przed kościołem w jego miejscu znajdował się stary teatr (altes Schauspielhaus). Zbudowano go w 1755 roku, w 1797 roku spłonął, a w 1800 roku został odbudowany. Ale ponieważ przestał być potrzebny, rozebrano go.
(W teatrze tym często bywali młody Hoffmann, pisarz Stendhal, kompozytor Wagner, rosyjski oficer Bołotow i inne znane osobistości. – Przyp. red.)
Główną ozdobą ulicy Pocztowej jest gmach poczty.
O najstarszym budynku pocztowym Królewca, który stał na jego miejscu, wspomina historyk Ludwig von Baczko (Ludwig von Baczko, 1756–1823) w książce „Próba historii i opisu miasta Królewca”, zeszyt 3 z 1788 roku (Versuch einer Geschichte und Beschreibung der Stadt Königsberg, 1788): „Przy Grumbkowie, nieopodal domu należącego dawniej do Pudewila, przy ulicy Kehrwieder (Teatralnej) znajduje się stara poczta”. Jak długo się tu znajdowała – nie wiadomo. Ale już w XVIII wieku znajdujemy ją przy dzisiejszej ulicy Górnej Staromiejskiej (Altstädtische Bergstraße), której odcinek od Góry Zamkowej (Schlossberg) do Rynku Staromiejskiego (Altstädtischer Markt) nazywał się dawniej ulicą Pocztową. Obok w 1730 roku powstał nowy pocztowy skład paczek (Postpackhaus) – obecnie cukiernia Franza Sterkaua (Konditorei von Strekau). Fasadę poczty od strony miasta zdobił pomnik Fryderyka Wilhelma I (Friedrich Wilhelm I, 1688–1740). Poczta mieściła się tu do 1797 roku, po czym dom nabył prezydent miasta von Hippel (Theodor Gottlieb von Hippel, 1741–1796). Pięćdziesiąt lat później mieściła się tu już fundacja Lesgewanga (v. Lesgewansche Stift), a w miejscu, gdzie wcześniej była fundacja, w latach 1848–1849 zbudowano gmach nowego urzędu pocztowego. Starą pocztę rozebrano i na jej miejscu w 1850 roku postawiono budynek, nazywany, zapewne z powodu niewielkich rozmiarów, „Domkiem Kieszonkowym” (Taschenhaus), w którym ulokował się „Wschodniopruski Bank Rentowy” (Rentenbank für Ostpreßen, ulica Pocztowa 15a). Konieczność poszerzenia tej ulicy w miejscu jej zbiegu ze Steindammem zmusiła bank w 1891 roku do sprzedaży budynku, a część z niego została następnie rozebrana.
Królewiecki urząd pocztowy i kościół Staromiejski (po prawej).
Obecny gmach poczty głównej z elementami gotyku, wspaniały w wykonaniu, oddano do użytku jesienią 1887 roku. Koszt budowy wyniósł 568 280 marek.
Ulica Pocztowa. Samochodów jest jeszcze tak mało, że nie mają nawet osobnego pasa.
Oprócz budynku głównego kompleks obejmuje telegraf oraz dodatkowe przybudówki do przechowywania bagażu i na potrzeby służbowe. W każdym jest ogrzewanie parowe i oświetlenie elektryczne. Wspomniany wyżej dom Theodora von Hippla stał tam, gdzie obecnie mieści się telegraf.
(Gmach królewieckiej poczty stał tam, gdzie dziś znajduje się centrum handlowo-rozrywkowe „Plaza” przy prospekcie Leninskim. – Przyp. red.)
Theodor Gottlieb von Hippel urodził się 31 stycznia 1741 roku w Gierdawach (obecnie osiedle Żeleznodorożnyj). W 1756 roku wstąpił na Uniwersytet Królewiecki, aby studiować teologię, potem przeniósł się na wydział prawa. Wyjątkowe uzdolnienia, pracowitość i wytrwałość pozwoliły mu szybko osiągnąć wysokie stanowiska sędziowskie. W 1780 roku zostaje nadburmistrzem Królewca i otrzymuje tytuł radcy wojennego, odpowiadający dzisiejszemu tytułowi radcy miejskiego. Król Fryderyk Wilhelm II (Friedrich Wilhelm II, 1744–1797) jeszcze awansował Hippla, czyniąc go tajnym radcą wojennym i prezydentem miasta. W 1790 roku, w przededniu pięćdziesiątych urodzin, Hippel otrzymał szlachectwo. Biorąc czynny udział w życiu duchowym Królewca drugiej połowy XVIII wieku, był związany bliską przyjaźnią z Kantem, Jacobim (Johann Conrad Jacobi, 1717–1774), baronami von Schrötter (Freiherrn von Schrötter) i innymi wybitnymi ludźmi swoich czasów. Miał talent literacki i duże poczucie humoru, dlatego do dziś uważany jest za wybitnego niemieckiego satyryka. W okresie jego rządów w Królewcu otwarto szkołę sztuk (1790), przebudowano Groblę Filozofów (okolice ulicy Portowej), ostatecznie zasypano grzęzawisko między zachodnią częścią zamku a nabrzeżem, odnowiono drogę w Mittelhufen (Mittelhufen, obecnie prospekt Mira przy Parku Centralnym i ogrodzie zoologicznym) i wiele innych rzeczy. Theodor von Hippel zmarł 23 kwietnia 1796 roku.
Od północnego wschodu do kościoła Staromiejskiego przylega ulica, która prowadzi nas na Plac Paradny (Paradeplatz), będący jednym z najpiękniejszych w mieście. Obecny Plac Paradny jest jedynie częścią placu o tej samej nazwie, który znajdował się w tym samym miejscu.
Plac Paradny zawsze był i pozostaje zieloną oazą w centrum miasta.
Miejscowi mieszkańcy po staremu często nazywają go Ogrodem Królewskim (Königsgarten), co odsyła nas do historii tego miejsca. Jeśli spróbujemy wyobrazić je sobie w czasach zakonu krzyżackiego, musimy usunąć wszystkie budynki, a także ulice prowadzące do Steindammu. Była tu wtedy niezabudowana przestrzeń mniej więcej od zaułka Włoskiego do Stawu Zamkowego, zajęta przez Ogród Rozrywki (Lustgarten) i Ogród Łowiecki (Hetzgarten).
(W szeregu publikacji na naszej stronie Ogród Łowiecki występuje jako Hetzgarten. Niemieckie słowo Hetzgarten bywa tłumaczone na rosyjski jako „zoo” lub „ogród zoologiczny”. Był to jednak właśnie plac obok zamku do szczucia i walk dzikich zwierząt, a zarazem zwierzyniec, w którym trzymano egzotycznych i niebezpiecznych przedstawicieli fauny. – Przyp. red.)
W Ogrodzie Rozrywki znajdowały się wszelkiego rodzaju fantazyjne budowle, wieże i altany. Ale jego główną zaletą były liczne drzewa owocowe. W 1724 roku było ich 80 i wydzierżawiano je ogrodnikowi. Szczególnego uroku dodawała temu ogrodowi gigantyczna prastara lipa o obwodzie trzydziestu stóp, w której koronie urządzono pięć wspaniałych galerii, jedna nad drugą. Dolną galerię podtrzymywało dwanaście drewnianych kolumn. Jeszcze w 1697 roku kanclerz von Kreytzen (Kanzler Georg Friedrich von Kreytzen, 1639–1710) wydał tu poczęstunek dla elektora Fryderyka III (Kurfürst Friedrich III / König Friedrich I, 1657–1703) i jego świty.
Ogród Łowiecki przylegał do Ogrodu Rozrywki tam, gdzie zaczynała się ulica prowadząca do Stawu Zamkowego (Schloßteichstraße). Później na miejscu Ogrodu Łowieckiego zbudowano kilka domów należących do rodziny Czerwonków (Czerwonkasche Häuser, rozebrane w 1880 roku). Ogrody podobne do królewieckiego Ogrodu Łowieckiego nie były rzadkością w czasach zakonu krzyżackiego. Najlepszy w Prusach Ogród Łowiecki znajdował się w okolicach Malborka, gdzie oprócz niedźwiedzi, małp, perliczek i głuszców trzymano nawet lwa, podarowanego wielkiemu mistrzowi w 1408 roku. Zwierzęta wykorzystywano podczas świąt do pokazowych polowań, szczucia i walk.
Królewiecki Ogród Łowiecki zlikwidował wkrótce po wstąpieniu na tron Fryderyk Wielki. Uzyskane pieniądze kazał rozdać ubogim. Stało się to w 1744 roku.
Ogród Rozrywki przestał istnieć jeszcze wcześniej, po surowej zimie 1708 roku, która zniszczyła mnóstwo drzew, wysokie żywopłoty i kwiaty. Na jego miejscu urządzono plac do ćwiczeń musztry (Exerzierplatz). Oprócz ogrodów w północno-wschodnim narożniku obecnego Placu Paradnego znajdował się dość nieokazały młyn konny (Roßmahlmühle). Stał tam, gdzie teraz zaczyna się ulica Teatralna (Theaterstraße).
Fryderyk Wilhelm I (Friedrich Wilhelm I, 1688–1740) zamierzał zbudować naprzeciw teatru okazały kościół garnizonowy (Garnisonkirche), ale bagnisty grunt przeszkodził w realizacji planu. Same fundamenty pochłonęły tyle pieniędzy, że o ukończeniu budowy nie było co myśleć. W pobliżu niedokończonej budowli w 1774 roku wzniesiono garnizonowy dom ćwiczeń (Exerzierhaus). W 1806 roku rozebrano go, by w tym miejscu zbudować teatr, później jednak odbudowano go nieopodal, tam, gdzie potem powstał gmach uniwersytetu. W garnizonowym domu ćwiczeń odbywały się następnie najróżniejsze święta i imprezy: wszelkiego rodzaju uroczystości, wystawy, zebrania patriotów „Związku Pruskiego” (Preußenverein, 1850), a nawet pokuszono się o handel w nim końmi.
Kiedy w 1800 roku Kamera Wojenno-Skarbowa przy rządzie Prus Wschodnich podjęła decyzję o zabudowaniu domami mieszkalnymi terenu za garnizonowym domem ćwiczeń, powstała nowa ulica. Nazwano ją Ogrodową (Gartenstraße). Ciągnący się tu bagnisty rów zasypano. W 1808 roku rozebrano wspomniany wyżej młyn konny, a ulicę Teatralną, która wcześniej była ślepą uliczką i według miejscowej tradycji nazywała się Kehrwieder, czyli „Zawróć” (Kehrwiederstraße), przedłużono do Placu Paradnego.
Pośrodku Placu Paradnego stał pomnik króla, który podarował go miastu.
Szczególnie ważną datą dla Placu Paradnego był 4 listopada 1809 roku. Tego dnia król Fryderyk Wilhelm III zrzekł się swoich praw do Burgfreiheit pod warunkiem, że Plac Paradny na zawsze pozostanie własnością miasta i zawsze będzie wolny od zabudowy.
Gmach wydawnictwa „Gräfe und Unzer” przy Placu Paradnym z księgarnią i kawiarnią „Bauer”.
Tak plac zmienił właściciela, ale w istocie nic się nie zmieniło. Poprzednie pokolenia mieszczan mało dbały o urządzanie przestrzeni publicznych. Dopiero po zakończeniu budowy nowego gmachu uniwersytetu, pod który miasto po długich negocjacjach nieodpłatnie udostępniło potrzebny teren, konieczność uporządkowania terenu przed nim stała się oczywista dla wszystkich. Aby to zrobić, trzeba było jednak zasypać nieładny strumień z małymi mostkami, który przez niego płynął, i ściąć wysokie topole rosnące wzdłuż jego koryta. Obecne ogrody w stylu angielskim z bujnymi trawnikami, pięknymi zagajnikami i zadbanymi alejkami należą do całkiem niedawnej przeszłości (1885). Stały się organiczną częścią zespołu architektonicznego, nadając placowi z jego pomnikami i okazałymi budynkami elegancję i romantyzm. Plac Paradny stał się jednym z ulubionych miejsc mieszkańców Królewca, a w pogodne dni przedstawia wyjątkowo ożywiony i barwny obraz, zwłaszcza dzięki aktywności miejskiego Towarzystwa Upiększania Miasta (Verschönerungsverein), które wniosło swój istotny wkład: plac zabaw dla dzieci i liczne ławki. (Dawny Plac Paradny znajdował się w miejscu obecnego niewielkiego placu przed gmachem uniwersytetu przy ulicy Uniwiersitietskiej. – Przyp. red.)
Spośród budynków okalających Plac Paradny bez wątpienia najpiękniejszy jest uniwersytet. Stary gmach uniwersytecki przy katedrze na wyspie Kneiphof (Kneiphof) dawno przestał odpowiadać nawet najskromniejszym wymaganiom, a budowa nowego znalazła się w pierwszym rzędzie najpilniejszych problemów miasta. Jednak mimo że wszyscy się z tym zgadzali, sytuacja finansowa państwa, zwłaszcza po niszczycielskich wojnach wyzwoleńczych (chodzi o wojnę z Francją w okresie najazdu napoleońskiego – przyp. red.), była tak opłakana, że minęło prawie trzydzieści lat, zanim położono kamień węgielny pod nową Albertynę (1844). Spełnienie upragnionego życzenia okazało się więc sprawą niełatwą. Szczególnie ostro stanęła kwestia działki, ponieważ niemal cała ziemia w mieście znajduje się w rękach prywatnych.
Długo się zastanawiano: najpierw chciano budować na miejscu domu Kalckreutha przy placu Górnym 11–12, potem na miejscu starego teatru przy Pocztowej, i dopiero w 1838 roku podjęto decyzję, by gmach uniwersytetu zbudować przy Placu Paradnym.
Lody ruszyły po wstąpieniu na tron Fryderyka Wilhelma IV w 1840 roku – pod koniec czerwca 1844 roku magistrat podjął stosowną decyzję. Przepełniony miłością do sztuki i nauki, król snuł wielkie plany. Postanowił zbudować przy Placu Paradnym trzy monumentalne gmachy: nowy uniwersytet – od północnego zachodu, gmach sądu – od południowego zachodu i nowy teatr – od północnego wschodu. Kolumnada opasująca plac miała połączyć je w okazały zespół architektoniczny. Niestety, wspaniały pomysł nigdy nie został zrealizowany, ale nowy uniwersytet zbudowano.
Kamień węgielny pod nowy uniwersytet położono 31 sierpnia 1844 roku. Król, który od 1808 roku był rektorem, był obecny na uroczystej ceremonii i opatrzył pierwsze trzy uderzenia młotka następującymi słowami: „Uniwersytet ma być ogniskiem światła. Jego hasło: Naprzód!” Następne lata przyniosły krajowi nowe wstrząsy polityczne i budowa zamarła. (Chodzi zapewne o wydarzenia rewolucyjne w Niemczech w latach 1848–49. – przyp. red.) Wreszcie 6 kwietnia 1856 roku do budowy przystąpiono ponownie i (po jeszcze jednej krótkiej przerwie w 1859 roku z powodu groźby wojny) w 1862 roku gmach został ukończony. 20 lipca tego samego roku odbyło się uroczyste poświęcenie uniwersytetu w obecności następcy tronu Fryderyka, który odziedziczył honorowe stanowisko rektora uniwersytetu po zmarłym już wówczas królu.
Nowa Albertyna przy Placu Paradnym z pomnikiem Fryderyka Wilhelma III przed fasadą.
Projekt tego okazałego gmachu jest autorstwa tajnego radcy von Stülera (Friedrich August Stüler, 1800–1865), którego jednym z najbardziej znanych dzieł jest przebudowa zamku Hohenzollernów (Hohenzollern) w Bisingen (Bisingen).
W pierwotnej wersji projektu proponowano objąć kolumnadą cały plac.
(Zamek dynastii panującej w Prusach powierzono mu mniej więcej w tym samym czasie, gdy budowano królewiecki uniwersytet, natomiast projekt odbudowy Pałacu Zimowego w Sankt Petersburgu po niszczycielskim pożarze w 1837 roku stworzył kilka lat wcześniej. Do Stülera należy również projekt poczdamskiego Friedenskirche, który stał się pierwowzorem kościoła w Mehlauken (osiedle Zalesje). – Przyp. red.)
Gmach wzniesiono w stylu włoskiego renesansu, w szczególności na wzór arcydzieł architektury ceglanej w miastach Lombardii i północnych Włoch, aż po Bolonię. Ściany zewnętrzne wykonano z misternie obrobionej żółtej cegły, dostarczanej przez Królewską Cegielnię pod Dirschau (Dirschau, obecnie polskie miasto Tczew / Tczew). Długość gmachu uniwersytetu wynosi 75 metrów, szerokość – 20. W centralnej części fasady – imponujący ryzalit. Na lewo i na prawo od niego wzdłuż ściany ciągnie się kryta galeria, której kolumny wykonano z węgierskiego piaskowca. Trzy duże okna z półkolistymi łukami, zdobiące ryzalit, łączą drugą i trzecią kondygnację i każde dzieli się na trzy części dwiema niewielkimi kolumnami. Każda z kolumn kończy się kariatydą podtrzymującą sklepienie wspólnego łuku okna. Okna obramowują cztery pilastry, z których każdy mniej więcej w połowie wysokości ozdobiony jest napisem złotymi literami po łacinie: Virtus (cnota), Pietas (pobożność), Candor (czystość), Sapientia (mądrość). Po lewej i prawej stronie okien na wysokości drugiej kondygnacji w niszach ustawiono rzeźby dwóch duchowych ojców uniwersytetu i wielkich reformatorów: Lutra (Martin Luther, 1483–1546) i Melanchtona (Philipp Melanchthon 1496–1560), wykonane przez profesora Friedricha Schievelbeina (Friedrich Anton Hermann Schievelbein, 1817–1867). Nad środkowym oknem umieszczono płaskorzeźbę wysoką przedstawiającą założyciela uniwersytetu księcia Albrechta (Albrecht von Brandenburg-Ansbach, 1490–1568) na koniu. Po bokach płaskorzeźby również dwa okna, z których każde podzielone jest na trzy części dwiema kolumnami, a na skrajach okien rozmieszczone są cztery alegorie głównych wydziałów: filozoficznego, teologicznego, prawniczego i medycznego. Z lewej ich rząd zamyka medalion z portretem pierwszego rektora Albertyny Georga Sabinusa (Georg Sabinus, 1508–1560), z prawej – analogiczny medalion z portretem słynnego wschodniopruskiego poety-pieśniarza, profesora poezji od 1639 roku i rektora w latach 1656–59 Simona Dacha (Simon Dach, 1605–1659).
Ryzalit wieńczy półkolista glorieta z pruskim orłem i napisem po łacinie: „Fridericus Guilelmus IV. Instituit 1844, Guilelmus perfecit 1862”. („Fryderyk Wilhelm Czwarty zaczął budować w 1844 roku, a ukończył Wilhelm w 1862 roku”.)
Prawa i lewa część fasady mają na drugiej i trzeciej kondygnacji po pięć okien. Wszystkie te okna również dzielą się każde dwiema kolumnami na trzy części. Nad oknami górnego rzędu w medalionach portretowych uwieczniono sławnych królewieckich uczonych:
Filozof Johann von Hamann (Johann Georg Hamann, 1730–1788);
Filozof Johann von Herder (Johann Gottfried von Herder, 1744–1803);
Filozof i politolog Christian Kraus (Christian Jakob Kraus, 1753–1807);
Botanik i chemik Karl Hagen (Karl Gottfried Hagen, 1749–1829);
Anatom i fizjolog Karl Burdach (Karl Friedrich Burdach, 1776–1847);
Filozof Immanuel Kant (Immanuel Kant, 1724–1804);
Prezydent miasta Theodor von Hippel (Theodor Gottlieb von Hippel, 1741–1796);
Filozof Johann Herbart (Johann Friedrich Herbart, 1776–1841);
Astronom Friedrich Bessel (Friedrich Wilhelm Bessel, 1784–1846);
Matematyk Carl Jacobi (Carl Gustav Jacob Jacobi, 1804–1851).
Na wschodniej stronie gmachu, zwróconej ku teatrowi, są jeszcze dwa medaliony:
Filolog Karl Lachmann (Karl Konrad Friedrich Wilhelm Lachmann, 1793–1851);
Filolog Christian Lobeck (Christian August Lobeck, 1781–1860).
Nisze na medaliony na tylnej fasadzie i zachodniej ścianie szczytowej są puste. (Zapewne planowano umieścić w nich portrety uczonych, którzy na taki zaszczyt zasłużą w przyszłości. – Przyp. red.)
Hol Albertyny na parterze.
Nad dachem gmachu uniwersytetu wznosi się osiem posągów. Nad centralną częścią fasady głównej symbolizują one ustawodawstwo i administrację państwową. Narożniki głównej bryły od strony fasady głównej zdobią rzeźbiarskie alegorie historii i archeologii. Nad ryzalitem tylnej fasady wznoszą się posągi symbolizujące matematykę i fizykę. Na narożnikach tylnej fasady – rzeźbiarskie wyobrażenia geografii i astronomii.

Jedna z dwudziestu sal wykładowych uniwersytetu.
Nad gzymsem głównym gmachu znajduje się kondygnacja attykowa ozdobiona balustradą. Trzy duże rzeźbione drzwi z przeszklonymi oknami, chronionymi kutymi kratami, prowadzą do przestronnego foyer uniwersytetu, gdzie znajdują się tak zwane „czarne tablice”, na których wywiesza się listy przyjętych studentów i ogłoszenia. Pomieszczenie zdobią kolumny z szarego marmuru śląskiego. Sześć marmurowych stopni prowadzi do dalszej części foyer. Balustrady z czerwonego marmuru belgijskiego zdobią otwory arkadowe po obu stronach schodów. Na lewo i na prawo rozciągają się korytarze, na wprost – główne schody na wyższe piętra. Ich stopnie wykonano z twardego marmuru śląskiego (kunzendorfskiego), a kolumny z czerwonawobrązowego marmuru westfalskiego, wydobytego w pobliżu Olpe. Korynckie kapitele ze sztucznego marmuru wykonano w Królewskiej Manufakturze Porcelany w Berlinie. Przedstawiono na nich życie i naukę studentów, lekcje szermierki i muzyki. Po lewej i prawej stronie znajdują się pamiątkowe tablice marmurowe z nazwiskami studentów, którzy wzięli udział w wojnach lat 1813–15, 1866 i 1870–71 i oddali życie za Ojczyznę.
Najpiękniejszym pomieszczeniem uniwersytetu jest bogato zdobiona aula (sala reprezentacyjna) na 600 osób, z których miejsc siedzących jest tylko osiemdziesiąt.
Krzesła przeznaczone dla rektora, dziekanów i profesury oddzielone są barierą w osobnej części sali; tu też znajduje się katedra dla doktorantów podczas uroczystej obrony rozpraw. Sufit sali jest sklepiony, żebra sklepień są złocone i wspierają się na pilastrach. Nad głównym wejściem – balkon dla muzyków, podtrzymywany przez dwie konsole.
Główną ozdobą auli są cenne malowidła ścienne przedstawiające cztery wydziały: filozoficzny, teologiczny, prawniczy i medyczny. Na lewo od wejścia – fresk ilustrujący prawdziwie filozoficzny stosunek do życia i śmierci: Sokrates pije truciznę z czary. Jeszcze dalej w lewo – portret „ojca historii” Herodota, nazwanego tak przez Cycerona. Na prawo – symbol matematyki: Archimedes podczas oblężenia Syrakuz. Te trzy freski stworzył profesor uniwersytetu Piotrowski (Maximilian Antoni Piotrowski, 1813–1875).
Aula (sala reprezentacyjna) z freskami i balkonem dla muzyków.
Nad katedrą fresk pędzla profesora Rosenfeldera (Karl Ludwig Rosenfelder, 1813–1881): Apostoł Paweł głosi w Atenach nieznanego Boga.
Miejsca siedzące w auli przed katedrą.
Sąsiednie przedstawiają muzykę i poezję. Na jednym widzimy Dawida grającego na harfie przed królem Saulem, na drugim – Homera czytającego Grekom swoje poematy. Oba namalował profesor Heydeck (Johannes Heydeck, 1835–1910). Dalej jeszcze jeden fresk urodzonego w Królewcu profesora Gräfa (Gustav Gräf, 1821–1895): ateńscy władcy przysięgają wiecznie służyć prawom Solona, co symbolizuje triumf sprawiedliwości. Na lewo – znów dzieło profesora Rosenfeldera, ilustrujące znaczenie sztuki retoryki: wielki ateński mówca Demostenes przyjmuje wieniec laurowy od wdzięcznego ludu. Następny, zapewne również Rosenfeldera: słynny lekarz Hipokrates przy łożu chorego. Dalej dzieła profesora Neidego, sławiące naukę: filozof Arystoteles przyjmuje osobliwe zwierzęta od wodza Aleksandra Macedońskiego; Ptolemeusz w obserwatorium w Aleksandrii – symbol astronomii.
Historię sztuki przedstawia obraz Gräfa: Fidiasz pokazuje Peryklesowi i Aspazji tarczę Pallas Ateny.
Salę zdobią też inne obrazy alegoryczne. Pod wszystkimi freskami ciągną się wysokie panele z polerowanego dębu z rzeźbionym fryzem. Podłoga wyłożona jest parkietem.
Kilka pięknych obrazów znajduje się w sali senatu, przylegającej do auli. Na przykład portret młodego następcy tronu Fryderyka Wilhelma z 1808 roku pędzla Knorra (Georg David Salomon Knorr, 1844–1916); portret cesarza Fryderyka III w todze rektorskiej podczas ceremonii otwarcia gmachu uniwersytetu w 1862 roku, namalowany przez Laucherta (Richard Lauchert, 1823–1868). Tam też znajdują się marmurowe popiersia Kanta (ze Stoa Kantiana), Hagena i Wagnera, wykonane przez różnych mistrzów. Szczególnej uwagi wart jest bardzo cenny zbiór miedziorytów eksponowany na najwyższym piętrze uniwersytetu.
Oprócz auli uniwersytet ma dwadzieścia małych i dużych sal wykładowych, sale na wszelkiego rodzaju zbiory i rękopisy, czytelnię, bibliotekę, mieszkania służbowe dla wykładowców. Takiego gmachu w Królewcu nigdy nie było. Odpowiednio do takiego przepychu okazały się też koszty budowy: 892 820 marek, nie licząc wartości obrazów. Wszystko razem – ponad milion!
Sala posiedzeń senatu uniwersyteckiego.
A jednak jeden gmach nie mógł zaspokoić wszystkich potrzeb uniwersytetu. Liczne instytuty mieszczą się osobno.
Czytelnia biblioteki naukowej.
Sam tylko wydział filozoficzny liczy 21 instytutów, a medyczny – 14. Większość z nich, zwłaszcza laboratoria i kliniki, powstała po 1862 roku.
Liczba wykładowców od 1862 roku szybko rosła. W chwili przeprowadzki do nowego gmachu było ich 57: 33 profesorów, 9 docentów i 15 wykładowców. Obecnie jest ich 98: 49 profesorów, 21 docentów i 28 wykładowców. Ponadto jest sędzia uniwersytecki, nauczyciele przedmiotów technicznych, niżsi urzędnicy i pracownicy państwowi niższego szczebla. Liczba studentów latem 1862 roku wynosiła 412, w semestrze letnim 1894 roku (w czasie obchodów 350-lecia uniwersytetu) – 697, w semestrze zimowym 1894/95 – 706, w semestrze letnim 1895 roku przybyło jeszcze pięćdziesięciu – 756. (Nowy gmach uniwersytetu został poważnie zniszczony podczas wojny, potem odbudowano go jako szkołę. Następnie ulokował się w nim Uniwersytet Kaliningradzki. Historyczny gmach odbudowano w uproszczonej formie, bez dekoracji. – Przyp. red.)
Ogromne znaczenie dla życia studenckiego naszego uniwersytetu ma Palaestra Albertina, która w odróżnieniu od licznych instytutów naukowych przeznaczona jest do wychowania fizycznego studentów.
W ten sposób zapewnia się zdrową przeciwwagę dla jednostronnego wykształcenia intelektualnego. Inicjatorem tego przedsięwzięcia został były student Albertyny, doktor Lange (Friedrich Lange, 1849–1927) z Nowego Jorku. Dzięki jego znacznemu wkładowi i licznym darowiznom z innych źródeł 27 lipca 1894 roku, w obecności księcia Fryderyka Leopolda (Prinz Friedrich Leopold von Preußen, 1865–1931), po uczczeniu 350-lecia uniwersytetu, zainteresowani położyli kamień węgielny pod przyszły pałac sportu przy 3. ulicy Strumykowej. Projekt przewiduje w nim ujeżdżalnię, sale szermiercze, łaźnie, sale do gier i sportu, stołówkę, pokoje wypoczynkowe i tak dalej. (Palaestra Albertina, otwarta w 1896 roku, otrzymała swoją nazwę na cześć antycznych sal sportowych. Budynek odbudowano po wojnie i obecnie znajduje się przy ulicy Marszałka Rokossowskiego. – Przyp. red.)
Palaestra Albertina została zbudowana na terenie sąsiedniej dzielnicy Tragheim.
Przed uniwersytetem stoi pomnik konny Fryderyka Wilhelma III (Friedrich Wilhelm III, 1770–1840), wzniesiony przez prowincję na znak głębokiej wdzięczności dla zmarłego władcy, z którym niegdyś wiernie dzieliła radości i smutki.
Odsłonięcie pomnika Fryderyka Wilhelma III na Placu Paradnym.
Pomnik stworzył profesor August Kiß (August Kiß, 1802–1865) w Berlinie, a odlano go z brązu w odlewni hrabiego Einsiedla (Georg Alexander von Einsiedel, 1813–1867) na Łużycach (Lausitz). Uroczyste odsłonięcie odbyło się w dniu urodzin drogiego wszystkim Prusakom monarchy, 3 sierpnia 1851 roku, w obecności jego następcy Fryderyka Wilhelma IV (Friedrich Wilhelm IV, 1795–1861).
Król, uwieńczony wieńcem laurowym, siedzi na koniu – uosobienie męskiej siły, spowity w fałdy płaszcza, spod którego lśni mundur generalski z łańcuchami orderów Orła Czarnego i Krzyża Żelaznego. Lewa ręka mocno ściska wodze, powstrzymując rozgrzanego, bijącego kopytem konia. Szlachetne zwierzę przybrane jest w kosztowną uprząż, czaprak i olstro na pistolety pokryte są misternym haftem, na wzór tego, który berlińskie kobiety podarowały królowi powracającemu ze zwycięskiej kampanii 1813–14. Posąg wznosi się na monumentalnym postumencie z brązu, który stoi na polerowanym granitowym cokole, wznoszącym się na trzech stopniach. Na postumencie widzimy płaskorzeźby przedstawiające odrodzenie Prus po nieszczęsnej wojnie 1806–07: szczęście rodzinne i działalność ustawodawczą króla, wojnę i zwycięstwo, a także błogosławieństwo pokoju. Przyjrzyjmy się im dokładniej.
Na przedniej stronie postumentu widzimy pruskiego orła, uwieńczonego laurami i trzymającego w szponach zwycięską gałązkę palmową. Tu także dedykacja: „Swojemu królowi Fryderykowi Wilhelmowi III – wdzięczny lud pruski, 1841”.
Treści przedniej części odpowiada kompozycja na tylnej, ilustrująca utworzenie pospolitego ruszenia (Landwehry). W jej centrum stoi generał Yorck (Johann David Ludwig Graf Yorck von Wartenburg, 1759–1830), którego prawa ręka jest uroczyście uniesiona do odebrania przysięgi, podczas gdy student przyjmuje z jego lewej ręki broń. Po obu stronach generała stoją hrabiowie Aleksander i Ludwik zu Dohna (Friedrich Alexander zu Dohna-Schlobitten, 1741–1810; Ludwig Alexander zu Dohna-Schlodien, 1750–1804). Pierwszy trzyma dekret o utworzeniu pospolitego ruszenia, drugi unosi sztandar. Oficer depczący broń i podający miecz to generał von Bardeleben (Karl Alexander von Bardeleben, 1770–1813), który poległ na polu bitwy. W rogu przedstawiono szanowanego patriotę – nadburmistrza Królewca Heidemanna (August Wilhelm Heidemann, 1773–1813) w mundurze pospolitego ruszenia, w drugim rogu – kawalerzystę pospolitego ruszenia. Miejsce akcji można określić po portalu zamku w tle.
Pojawienie się na placu pomnika króla przywróciło aktualność jego dawnej nazwie – Ogród Królewski.
Na wschodniej stronie przedstawiono szczęśliwe życie rodzinne pary królewskiej. Obok widzimy króla w jednej z sal zamku królewieckiego, przekazującego ministrowi von Hardenbergowi (Karl August von Hardenberg, 1750–1822) kartę ogłaszającą wyzwolenie ludu od wszelkiego ucisku i zapoczątkowującą reorganizację państwa.
Płaskorzeźby na wschodniej stronie postumentu pomnika Fryderyka Wilhelma III.
Dwie pozostałe postacie to pruscy reformatorzy Stein i Scharnhorst (Heinrich Friedrich Karl Reichsfreiherr vom und zum Stein 1757–1831; Gerhard Johann David von Scharnhorst, 1755–1813). Dwa obrazy na dłuższej, zachodniej stronie postumentu ilustrują błogosławieństwo pokoju. Na jednym chłopi pilnie uprawiają swoje niedawno nabyte ziemie. (W 1807 roku w Prusach zniesiono poddaństwo. Przy czym w Prusach różniło się ono od rosyjskiego. W skrócie: w Rosji chłopi byli przypisani do ziemianina, a w Prusach – do ziemi. Przyp. red.)
Na drugim widzimy przedstawicieli stanu rolniczego, nauczycielskiego i wojskowego. Obserwatorium wskazuje, że uczonym jest słynny astronom Bessel (Friedrich Wilhelm Bessel, 1784–1846); kawalerzysta landwery nosi rysy generała von Auerswalda (Hans Adolf Erdmann von Auerswald, 1792–1848), który w 1813 roku był jednym z pierwszych, którzy chwycili za broń w walce o wolność, i który został haniebnie zamordowany przez tłum we Frankfurcie nad Menem w 1848 roku.
Płaskorzeźby na postumencie oddzielone są od siebie alegorycznymi postaciami kobiecymi. Na stronie wschodniej: Wiara, Borussia (zlatynizowana nazwa Prus – przyp. red.), Sprawiedliwość. Na zachodniej: Miłość, Błogosławieństwo i Mądrość. Postacie są powiązane ze scenami przedstawionymi obok nich. Dedykacje nad kompozycjami płaskorzeźbionymi głoszą:
„Jego przykład, jego prawa uczyniły nas silnymi” (wschód), „Za wyzwolenie Ojczyzny” (północ), „Jemu dziękujemy za błogosławiony pokój” (zachód). Wysokość pomnika wynosi 11 metrów. Otacza go ogrodzenie z wizerunkiem orła i wieńca laurowego.
Fryderyk Wilhelm III panował od 1797 do 1840 roku. W 1793 roku poślubił księżniczkę Luizę Meklemburską-Strelitz (Luise Auguste Wilhelmine Amalie zu Mecklenburg, 1776–1810, królowa Luiza – przyp. red.). Wstąpił na tron z najlepszymi zamiarami – uczynić lud szczęśliwym. Ale nie dość szybko przeprowadzał swoje reformy. Klęska, jaką Napoleon zadał wojskom pruskim 14 października 1806 roku pod Jeną i Auerstedt, na długo kazała mu zapomnieć o swoich planach. I nawet pomoc Rosjan nie zdołała naprawić sytuacji, a przeciwnie, ją pogorszyła. Po dwóch krwawych bitwach pod Pruską Iławką (Bagrationowsk, obwód kaliningradzki) 6 lutego 1807 roku i pod Friedlandem (Prawdinsk, obwód kaliningradzki) 14 czerwca 1807 roku król był zmuszony podpisać upokarzający dla Prus traktat pokojowy (9 lipca 1807 roku, znany w historiografii rosyjskiej jako pokój tylżycki – przyp. red.). Kosztowało to króla połowę jego poddanych i prawie połowę ziem. Jednak właśnie potem zaczęło się prawdziwe odrodzenie Prus. Czynna działalność Fryderyka Wilhelma III przyniosła długo oczekiwane rezultaty. Wiernymi pomocnikami króla stali się von Stein, von Hardenberg, von Schrötter (zob. wyżej, zob. wyżej, Friedrich Leopold von Schrötter, 1743–1815). Gwałtownie ruszyła sprawa poprawy położenia chłopów, rozstrzyganie wszystkich spraw miejskich przekazano nowym organom władzy – wybieranym przez obywateli magistratom i radom miejskim. (Reforma miejska z 19 listopada 1808 r.) Bariery stanowe między szlachtą, mieszczanami i chłopami runęły. Zniesiono dawne ograniczenia cechowe. Generał von Scharnhorst rozwiązał trudne zadanie reorganizacji służby wojskowej. Zniesiono wszystkie uwłaczające kary w armii. Tylko zasługi pozwalały ubiegać się o stanowiska dowódcze. Większość tych reform przyjęto w Królewcu, gdzie dwór królewski przebywał prawie dwa lata, od 15 stycznia 1808 do 15 grudnia 1809 roku. Ciężkie lata wywołały nowy przypływ sił, a zwłaszcza ducha w okresie wojny wyzwoleńczej 1813–15. Nasz naród działał wtedy przeciwko Francuzom w sojuszu z Rosją i Austrią. Głównym zadaniem króla stało się przyłączenie ziem narodów o rdzennie pruskich tradycjach: części Pomorza na północ od Peenemünde z wyspą Rugią, południowej części Saksonii i Brandenburgii, większej części Westfalii i Prowincji Nadreńskiej. Zadanie ich zespolenia stało się dla króla głównym po 1815 roku. Całe Prusy podzielono na prowincje, rejencje i obszary miejskie. Ustawę o powszechnym obowiązku służby wojskowej przyjęto w 1814 roku. W 1819 roku przyjęto ustawę o obowiązku szkolnym. Luterańskie i reformowane gminy kościelne połączono w jeden Kościół ewangelicki (unia kościelna z 1817 roku). Wprowadzono nowe przepisy celne, uporządkowano handel i komunikację z innymi państwami (z wyjątkiem Austrii). Z imieniem króla Fryderyka Wilhelma III wiąże się wiele innowacji technicznych: koleje, statki parowe, wszelkiego rodzaju maszyny, telegraf. Wszystkie te nowości korzystnie wpłynęły na życie ludu. Fryderyk Wilhelm III zmarł 7 czerwca 1840 roku.
Oprócz posągu Fryderyka Wilhelma III na Placu Paradnym stoi pomnik sławnego filozofa Immanuela Kanta. Jest skromniejszy, ale nie ustępuje królewskiemu znaczeniem. Wielki myśliciel przedstawiony jest w stroju swojej epoki. Jego głowa jest odkryta, trójgraniasty kapelusz wraz z laską trzyma w lewej ręce, a prawa jest uniesiona, jakby udzielał pouczeń. Zgodnie z zamysłem artystycznym rzeźbiarza (który nie doczekał odsłonięcia pomnika – zob. niżej) „pionier myśli” miał symbolicznie stać na „pradawnej skale”. Dlatego posąg wznosi się na zgrabnym postumencie z granitu z prostym napisem „Kant”.

Pomnik Immanuela Kanta dłuta Christiana Raucha.
Pomnik Kanta wyszedł spod dłuta znanego rzeźbiarza Raucha (Christian Daniel Rauch, 1777–1857), twórcy wspaniałego pomnika Fryderyka Wielkiego w Berlinie przy Unter den Linden, gdzie Kant przedstawiony jest na cokole wśród innych wielkich postaci.
Pomnik Kanta zaczynał swoją wędrówkę po Królewcu niedaleko miejsca, gdzie mieszkał wielki filozof.
Ów „berliński” Kant jest niezwykle podobny do pomnika w Królewcu, który odlał Gladenbeck (Carl Gustav Hermann Gladenbeck, 1827–1918) w Królewskich Warsztatach Odlewniczych wkrótce po śmierci Raucha (w 1857 roku). Granitowy cokół wykonał nadworny kamieniarz R. Müller.
Ustawienie pomnika długo się opóźniało, dopóki nie rozstrzygnięto, gdzie ma stanąć. Wreszcie 18 października 1864 roku odbyło się jego uroczyste odsłonięcie nieopodal miejsca, gdzie stał dom, w którym mieszkał wielki myśliciel (ulica Księżniczek 3). Miejsce pod pomnik powstało w wyniku rozbiórki starych domów i zasypania niepotrzebnych już fos zamkowych.
Początkowo pomnik otaczała półrotunda, a monument znajdował się przy północnym końcu nazwanej na cześć filozofa ulicy Kanta, tam, gdzie odchodziła od niej ulica Księżniczek.
Kiedy w 1885 roku zaczęto wytyczać ulicę Zamkową, pomnik przeniesiono na obecne miejsce na Placu Paradnym.
(Obecnie pomnik Kanta, kopia w miejsce oryginału utraconego podczas II wojny światowej, stoi po drugiej stronie dawnego Placu Paradnego. – Przyp. red.)
Immanuel Kant urodził się w Królewcu 22 kwietnia 1724 roku. Jego ojciec był rymarzem (rzemieślnikiem wyrabiającym uprząż i wyroby skórzane). Mieszkał na rogu Przedniego Przedmieścia i ulicy Rymarskiej, obecnie ulica Woksalnaja. Matka filozofa, z domu Reuter, była mądrą i pobożną kobietą, która wywarła duży wpływ na syna. (Według dzisiejszej topografii dom rodziców Kanta znajdował się mniej więcej na początku ulicy Portowej, po jej lewej stronie – przyp. red.)
Początkowo Kant uczęszczał do przedmiejskiej Szkoły Szpitalnej, ale potem w wieku ośmiu lat przeszedł do Collegium Fridericianum. W 1740 roku Kant wstąpił na Uniwersytet Królewiecki, gdzie studiował głównie matematykę i fizykę.
Po ukończeniu studiów przez pewien czas pracował jako nauczyciel domowy w dość zamożnej rodzinie w okolicach Królewca. W 1755 roku jest już na uniwersytecie jako docent prywatny filozofii, matematyki i geografii. W 1770 roku Kant w wieku 46 lat zostaje profesorem i pozostaje nim do 1797 roku. Słabe zdrowie nie pozwoliło mu w pełni zrealizować planów akademickich. Zmarł 12 lutego 1804 roku w osiemdziesiątym roku życia.
Immanuel Kant żył bardzo skromnie i przedkładał towarzystwo niewielkiego grona bliskich przyjaciół, którzy stale u niego bywali. Miejscowy malarz Dörstling (Emil Dörstling, 1859–1940) na zamówienie mecenasa doktora Waltera Simona (Walter Simon, 1857–1920) namalował obraz, na którym filozof z przyjaciółmi został uwieczniony podczas ożywionej rozmowy.
Drzeworyt według obrazu „Kant w gronie przyjaciół” (1892).
Na tym obrazie widzimy Kanta czytającego przyjaciołom list. Na obrazie przedstawieni są: profesor Kraus, filozof Hamann, radca wojenny Scheffner (Johann George Scheffner, 1736–1820), profesor Hagen, duchowny Borowski (Ludwig Ernst Borowski, 1740–1831), prezydent miasta von Hippel, kupcy Motherby (Robert Motherby, 1736–1801) i Jacobi (Johann Conrad Jacobi, 1717–1774). Wszyscy uwiecznieni na obrazie cieszyli się wysokim autorytetem moralnym i naukowym, ich nazwiska już wtedy były znane daleko poza Prusami Wschodnimi. W tle obrazu przedstawiono Lampego (Martin Lampe, 1734–1806), najdłużej służącego sługę Kanta. Obraz podarował Królewcowi doktor Walter Simon i obecnie tymczasowo znajduje się w Dworze Junkierskim (Junkerhof).
Immanuela Kanta szanowano we wszystkich warstwach miejskiego społeczeństwa, cieszył się gorącą miłością współobywateli. Każdy z dumą patrzył na niepozornego uczonego, który przyniósł sławę nie tylko naszemu uniwersytetowi, ale i całym Prusom. Znała go cała Europa. Z całych Niemiec do Królewca ściągali wszyscy szlachetni duchem i spragnieni prawdziwej wiedzy, by zobaczyć tego mędrca i usłyszeć jego wykłady. Ale serce Kanta należało tylko do Królewca, nie zgadzał się przejść na żaden inny uniwersytet. Zapraszano go na przykład do Halle. Ale nigdy nie opuszczał granic Prus Wschodnich.
Światowej sławy dziełami Kanta są „Krytyka czystego rozumu” (1781), „Krytyka praktycznego rozumu” (1788) i „Krytyka władzy sądzenia” (1790). Za kategorie niezależne uważał tak zwane kategorie niezależne od ludzkiego rozumu – Boga, wolność, nieśmiertelność. Jego nauka nazywa się imperatywem kategorycznym. Miała wielu zwolenników, zwłaszcza w Prusach Wschodnich, ponieważ wiąże się ze świadomością obowiązku obywatelskiego, co szczególnie przejawiło się w wojnie 1813 roku przeciwko Francji.
Niedaleko pomnika Kanta stoi surowy, pozbawiony wszelkich ozdób gmach Królewskiej Prowincjonalnej Dyrekcji Podatkowej (Königl. Provinzial-Steuerdirektion). Urząd ten podlega bezpośrednio ministerstwu finansów i zarządza wszystkimi sprawami służby podatkowej.
Od północnego wschodu Plac Paradny zamyka niezbyt interesujący architektonicznie, ale bardzo imponujący rozmiarami gmach Teatru Miejskiego. Jego fundamenty położono 16 lipca 1806 roku.
Budowę prowadziła spółka akcyjna. Ale jeszcze przed zakończeniem budowy, 1 lipca 1808 roku, budynek spłonął doszczętnie. Do jego odbudowy i kontynuacji prac przystąpiono praktycznie natychmiast. Otwarcie odbyło się 9 grudnia 1809 roku w obecności króla Fryderyka Wilhelma III i królowej Luizy. Teatr mieści 1500–1600 osób.
Najważniejsza przebudowa teatru miała miejsce w latach 1892–93. Dzięki zmniejszeniu nadmiernie dużego westybulu znalazło się miejsce na foyer. Dwa nowe skrzydła z wieżyczkami, dobudowane do głównej bryły, mają każde swoje przeznaczenie: jedno zbudowano, by zapewnić teatrowi różnego rodzaju pomieszczenia służbowe, w drugim, którego okna wychodzą na ulicę prowadzącą do Stawu Zamkowego (Schloßteich), otwarto restaurację „Teatralną” (Theaterrestaurant). Na ścianach jej dolnej sali profesor Knorr wykonał piękne freski z alegorycznymi przedstawieniami różnych napojów.
Nasz teatr, stawszy się prawdziwą świątynią kultury, pamięta wielu sławnych artystów. Jego sława sięgnęła daleko poza Królewiec. Solistów opery jest w nim 18, aktorów dramatycznych – 22, chórzystów – 40, zespół baletowy liczy 11 osób, muzyków orkiestry – 45, personelu technicznego – 74, razem – 210.

Teatr przy Placu Paradnym przed i po przebudowie na początku lat 90. XIX wieku.
Początki życia teatralnego nad Pregołą sięgają 1605 roku, kiedy księżna Maria Eleonora (Marie Eleonore von Jülich-Kleve-Berg, 1550–1608) zapraszała angielskich komediantów do występów w Królewcu.
Po drugiej stronie ulicy naprzeciw teatru (po lewej) stał hotel (Central Hotel) z piękną wieżą.
Jan Zygmunt (Johann Sigismund, 1572–1619) w 1611 roku również zaprosił do Królewca 19 aktorów z Anglii i Niderlandów w towarzystwie 17 muzyków. Ich stroje stanowiły płaszcze z białego materiału z czerwoną podszewką i czarnymi jedwabnymi sznurami. Kilka lat później Jan Zygmunt odesłał aktorów do ojczyzny, ponieważ koszty okazały się zbyt wysokie. Ale już Jerzy Wilhelm (Georg Wilhelm, 1595–1640) znów sprowadził do Królewca trupę teatralną z Anglii. Za Fryderyka Wielkiego (Friedrich II. der Große, 1712–1786) założono pierwszy (stary) teatr miejski. Na jego budowę król w 1755 roku podarował miastu cały plac Kreytzenów (Kreytzenscher Platz, obecnie mniej więcej skrzyżowanie prospektu Leninskiego z ulicą Szewczenki – przyp. red.) Do tego czasu przedstawienia dawano w ogrodach Altstadtu (Altstadt) i w Ogrodzie Junkierskim. Na początku stulecia (1802) w Królewcu założono stałą trupę teatralną, która przez długi czas występowała tylko zimą, na przemian w Królewcu i Gdańsku. W 1892 roku utworzono nową trupę, otrzymującą od miasta roczną subwencję w wysokości 12 000 marek. W zamian, po amortyzacji obligacji, teatr przejdzie na własność miasta. (Rodzi się pytanie, dlaczego autorzy pomijają w historii teatralnej miasta okres panowania Fryderyka I (Friedrich I, 1657–1713), wielkiego estety, utracjusza i frankofila, urodzonego i jako pierwszy koronowanego w Królewcu. Nie może być, żeby za jego czasów na miejscowych deskach scenicznych nic się nie działo. – Przyp. red.)
Zanim opuścimy Plac Paradny, jeszcze raz obejrzyjmy otaczające go budynki. W większości są nowe i zbudowane z wielkim smakiem.
Godne uwagi jest to, że tutaj, w pobliżu zamku, znajduje się nie mniej niż pięć dużych księgarń, w których sprzedaje się nie tylko książki, ale i dzieła sztuki. Daje o sobie znać wpływ i bliskość uniwersytetu, dominującego w życiu kulturalnym Królewca.
Teraz skręćmy w ulicę Wielką Stawu Zamkowego (Große Schloßteichstraße). Idąc nią na wschód, dotrzemy do mostu przez staw, przeznaczonego wyłącznie dla pieszych, i nacieszymy się pięknym widokiem, który urzeka każdego gościa miasta. Szczególnie okazały obraz przedstawia północna część Stawu Zamkowego – ciągnąca się w dal tafla wody wspaniale prezentuje się w obramowaniu pięknych ogrodów i wysokich koron drzew. Oprócz zazielenionych posesji prywatnych i trawników przy restauracjach po lewej widzimy Ogród Giełdowy (Börsengarten), za którym widać park loży masońskiej „Trzy Korony” (Dreikronenloge), dalej loży „Pod Trupią Główką i Feniksem” (Loge zum Todtenkopf und Phönix) i „Immanuel” (Immanuelloge). Po prawej na wschodnim brzegu stawu widać ogród generalski i ogród komendantury.
(Ogród generalski zaczynał się na dość wąskim odcinku, gdzie obecnie zaczyna się nowy most przez staw i stoi pomnik Marinieski, dalej ogród ciągnął się do obecnej ulicy Kliniczeskiej. Ogród komendantury znajdował się tuż za jej budynkiem i na południe od niego, gdzie teraz stoi wielopiętrowy dom. Ale oba te ogrody znajdują się w innej dzielnicy Królewca, mianowicie w Roßgartenie. Podobnie loże masońskie to już teren nie Burgfreiheit, lecz Tragheimu. – Przyp. red.)
Widok z ulicy Wielkiej Stawu Zamkowego na wschód w stronę mostu.
Liczne łodzie stoją przy brzegach w oczekiwaniu na amatorów przejażdżki wiosłowej, którzy przy okazji, przy blasku wspaniałej iluminacji, mogą nacieszyć się wieczornym koncertem w „Ogrodzie Giełdowym”. Dawano je tam w czwartki.
Widok na zachód w stronę Placu Paradnego od strony mostu przez Staw Zamkowy.
W tym czasie łodzie także bywają ozdobione lampionami, a panująca wszędzie orzeźwiająca radość życia szybko pozwala zapomnieć o codziennych troskach.
Południowa część Stawu Zamkowego jest znacznie szersza od północnej. Ale domy, które podchodzą do niej tuż od strony ulicy Menniczej (Münzstraße) na zachodzie i Francuskiej (Französische Straße) wzdłuż południowego brzegu, sprawiają, że ta część nabrzeża nie jest tak sielankowo piękna jak północna. Widok na zamek, położony w południowej części stawu, również jest przez nie częściowo zasłonięty. (Później ta część stawu zostanie uszlachetniona promenadą, stare domy zostaną rozebrane, a nowe budynki staną dalej od wody. – Przyp. red.)
Na brzegach stawu urządza się mnóstwo różnych świąt. Szczególnie efektownie świętuje się przyjazd do Królewca dostojnych osób. Jedno z takich świąt na stawie miało tragiczne skutki.
Stało się to 13 września 1869 roku. Tego dnia na cześć przyjazdu do Królewca króla Wilhelma urządzono wspaniałe święto z fajerwerkami i iluminacją. Wszystko jaśniało radością, tysiące ludzi śpieszyły tu, by nacieszyć się rzadkim widowiskiem.
Nagle spróchniała balustrada przeciążonego mostu złamała się i mnóstwo widzów wpadło do wody. Później znaleziono ciała czterdziestu osób. (Według innych danych utonęły 32 osoby. – Przyp. red.)
Latem Staw Zamkowy zachwyca nas taflą wody i otaczającą ją zielenią, zimą kusi możliwością aktywnego wypoczynku. W południowej części stawu ma swoją siedzibę „Klub Łyżwiarzy” (Klub der Schlittschuhläufer) z własnym lodowiskiem, wytyczonym i udekorowanym zielonymi świerkami i kolorowymi flagami. Podobne lodowisko ktoś bardzo przedsiębiorczy urządził także w północnej części stawu.
Do połowy XVIII wieku brak mostu przez Staw Zamkowy nikogo specjalnie nie martwił. Pierwszy most pieszy zbudowano dopiero w 1753 roku. Od dawna mówi się o tym, że ten stary drewniany most trzeba uczynić solidniejszym, przebudować w kamieniu, by mógł po nim przejeżdżać transport. W 1853 roku na posiedzeniu magistratu omawiano propozycję wykorzystania na ten cel części majątku komisarza sprawiedliwości Gesekusa (Johann Heinrich Gesekus, 1745–1810), zapisanego przez niego miastu.
Tłumy ludzi na lodowisku w południowej części Stawu Zamkowego.
Swego czasu to właśnie on proponował, by most przez Staw Zamkowy uczynić przejezdnym. Ale plan do dziś nie został zrealizowany, być może nie ze szkodą dla stawu, którego ciszę na brzegach do dziś zakłóca tylko muzyka z otaczających go ogrodów.
Most pieszy przez Staw Zamkowy.
Jednak szybko rosnący ruch na wschód i zachód od tego akwenu o długości prawie 1200 metrów prędzej czy później będzie wymagał budowy kamiennego mostu.
(Tu i wyżej mowa o jednym i tym samym moście przez staw, który pozostawał drewniany przez całą pierwszą połowę XX wieku i spłonął podczas bombardowania w sierpniu 1944 roku. 30 lat po zakończeniu II wojny światowej zbudowano go na nowo z żelbetu. Na północ od niego później zbudowano jeszcze jeden. Zauważmy, że w planach przebudowy Królewca, zatwierdzonych w połowie lat 30., przewidziano budowę mostu dla ruchu kołowego przez Staw Zamkowy. – Przyp. red.)
Swego czasu istniał plan, który zagrażał samemu istnieniu stawu. Proponowano go spuścić i na powstałym miejscu założyć ogrody.
Takie rozwiązanie wydawało się stosowne w dawnych czasach, ponieważ cuchnące ścieki z całej okolicy trafiały do niego i czyniły życie na jego brzegach nie do zniesienia. Jednak po tym, jak wszystkie zanieczyszczone dopływy odprowadzono i znormalizowano warunki, z pomysłu osuszenia stawu zrezygnowano. Specyficzny kolor, na jaki od końca lipca do końca września barwią się wody Stawu Zamkowego, jest skutkiem zakwitu glonów, które pojawiają się w nim mniej więcej w tym czasie.
Warto też wspomnieć o niewielkim, gustownie urządzonym pływającym domku dla łabędzi, który Stowarzyszenie Hodowców Zwierząt wzniosło w południowej części stawu w 1894 roku jako zimowe schronienie dla łabędzi. Wielu królewczan pamięta, że podobny był też w północnej. Był połączony z brzegiem kładką dla pieszych, z której roztaczał się piękny widok na cały staw.
Domek łabędzi w południowej części Stawu Zamkowego.
Opuszczamy most przez Staw Zamkowy i skręcamy na wschód, w ulicę Białoskórniczą (Weißgerberstraße) w kierunku Rynku Roßgarteńskiego (Roßgärtermarkt).
Ulica Białoskórnicza w Roßgartenie.
Tutaj znajdujemy się już poza granicami Burgfreiheit – w innej dzielnicy miasta, która nazywa się Roßgarten. (Obecnie jest to przejście dla pieszych od południowego mostu przez staw do ulic Zarajskiej i Frunze. – Przyp. red.)
Niegdyś słobodę Burgfreiheit oddzielał od Rynku Roßgarteńskiego mur obronny, ciągnący się od muru Löbenichtu przy tutejszym Ogrodzie Gminnym (Gemeindegarten) zaułkiem Kolegialnym (Collegiengasse), przez plac Górny (Bergplatz), wzdłuż ulicy Koszarowej (Kasernenstraße) i dalej do Stawu Zamkowego. Znaczne pozostałości tego muru zachowały się do naszych dni, w szczególności przy Koszarowej w domu numer jeden. Mur obronny kończył się przy Stawie Zamkowym, nieopodal obecnego Burgkirche (Burgkirche), wieżą, którą wykorzystywano do przechowywania prochu (Pulverturm). W 1636 roku w tę wieżę uderzył piorun i dwieście cetnarów prochu wyleciało w powietrze. (Można sobie wyobrazić, jaki huk stał nad Królewcem – grzmot po uderzeniu pioruna i następujący po nim wybuch dwudziestu ton prochu!!! – Przyp. red.)
Tam, gdzie zaułek Kolegialny wychodzi na plac Górny, stała Brama Krzyżowa (Kreuzthor), zwrócona ku Roßgartenowi. Bramę nazwano tak od kościoła klasztoru Świętego Krzyża (Kloster zum hl. Kreuz).
Rozebrano ją w 1705 roku. Jak głosi podanie, na placu przed tą bramą, tam, gdzie obecnie znajduje się Rynek Roßgarteński, stracono kiedyś zupełnie straceńczego przestępcę. Potem w bramę wstąpił jego zły duch i zaczęła ona otwierać się sama z siebie. Dlatego jej skrzydła wkrótce zdjęto. Kościół Świętego Krzyża już w 1688 roku przekształcono w odlewnię, w której uruchomiono produkcję armat.
Przeszedłszy jeszcze kawałek w dół placu Górnego, po lewej stronie zobaczymy prosty pomnik: kolumnę zwieńczoną popiersiem znanego i popularnego wśród ludu profesora chirurgii Burowa (Karl Heinrich August Burow, 1809–1874).
Plac Górny miał jakiś szczególny urok.
Przestrzeń między murem obronnym miasta Löbenicht a zamkiem (na południe od Stawu Zamkowego) w czasach księstwa była prawie niezabudowana. Wzdłuż muru w stronę Stawu Zamkowego stało kilka stajni należących do szlachty, dlatego obecna ulica Koszarowa nazywała się wtedy zaułkiem Stajennym (Stallgasse).

Popiersie Burowa na tle pałacu hrabiów Dohna przy placu Górnym.
Na miejscu dawnej Szkoły Francuskiej (L’école française), gdzie obecnie stoją okazałe domy należące do francuskiej gminy reformowanej przy placu Górnym 17–18, widzimy rezydencję wielkiego marszałka (Obermarschallei, dom-rezydencja obermarszałka – jednego z najwyższych urzędników Królewca – przyp. red.) A w południowej części placu Burgkirchen (Burgkirchenplatz), w kierunku ulicy Francuskiej, znajdowała się książęca rzeźnia. Cała pozostała przestrzeń to były albo ogrody, albo po prostu nieużytki.
Wielkie zmiany w Burgfreiheit zaczęły się po wspomnianym już osiedleniu hugenotów w 1686 roku. Trzystu pięćdziesięciu francuskich uchodźców znalazło tu schronienie i w ciągu końca XVII i początku XVIII wieku zbudowało nową ulicę, którą nazwali Francuską.
Wcześniej była tu tylko droga piesza po grobli wzdłuż południowego brzegu Stawu Zamkowego. Po jej modernizacji stały się widoczne zmiany w jakości zabudowy i zaczęła rosnąć liczba mieszkańców. Swoje nabożeństwa przybyli francuscy osadnicy od 1 grudnia 1686 roku odprawiali w pomieszczeniach obecnej Szkoły Zamkowej (Burgschule). Potem kupili ziemię i zbudowali na niej (tam, gdzie później będzie Francuska Szkoła Reformowana przy placu Górnym 16) swój dom Boży. W 1733 roku na terenie przylegającym do ziemi niemieckiej gminy reformowanej, przy ulicy Królewskiej (Königstraße) w Neue Sorge (Neue Sorge), zaczęto budować obecny Francuski Kościół Reformowany (L'église réformée française de Königsberg. Stał na obecnym wschodnim rogu ulic Frunze i Siergieja Tiulenina, obok Domu Usług – przyp. red.) W 1787 roku przy tym kościele, aby osadnicy nie zapominali ojczystego języka, założono Szkołę Francuską dla chłopców i dziewcząt. W swoim pierwotnym kształcie istniała tylko do 1825 roku. Do 1832 roku nadal funkcjonowała jako elementarna (początkowa) szkoła dla chłopców. Szkoła dla dziewcząt w tym miejscu nadal działała jako wyższa prywatna szkoła dla dziewcząt do 1886 roku.
Ulica Francuska. Widok z placu Górnego w stronę zamku.
Wielki Elektor (Große Kurfürst Friedrich Wilhelm, 1620–1688) zajął twarde stanowisko wobec wrogości i prześladowań niemieckich chrześcijan reformowanych ze strony luteranów i katolików.

Widok z wieży zamku w stronę stawu, Burgkirche, ulicy Francuskiej i Neue Sorge za nią.
Chrześcijanie reformowani byli obecni w Królewcu od 1531 roku, ale nie wolno im było odprawiać nabożeństw publicznie. Potajemnie zbierali się w Jungferndorfie koło Arnau (Jungferndorf, obecnie osiedle Rodniki), nieopodal miasta. Kiedy Jan Zygmunt 25 grudnia 1613 roku przeszedł na wiarę reformowaną, ich sytuacja się zmieniła. Pozwolono im odprawiać nabożeństwa we wschodnim skrzydle zamku, gdy elektor lub dwór przebywali w Królewcu. Właśnie tam 20 października 1616 roku Johann Crocius (Johann Crocius, 1590–1659) wygłosił pierwsze kazanie reformowane. Dopiero w 1649 roku król Polski Jan Kazimierz (Jan II Kazimierz Waza, 1609–1672) na nalegania Wielkiego Elektora przyznał chrześcijanom reformowanym wolność wyznania i od tej pory nabożeństwa zawsze prowadził duchowny reformowany przysyłany z Polski. Zamierzano zbudować Niemiecki Kościół Reformowany, ale śmierć Wielkiego Elektora w 1688 roku pokrzyżowała plany. Jeszcze wcześniej, w 1668 roku, przezornie znaleziono miejsce na kościół reformowany i szkołę reformowaną przy placu Rzeźni (Schlachthofplatz). Ale budowę rozpoczęto dopiero 25 maja 1690 roku. Poświęcenie Niemieckiego Kościoła Reformowanego odbyło się 23 stycznia 1701 roku, wkrótce po koronacji Fryderyka I.
Według słów Schlütera, architekta Burgkirche, jego projekt został zrealizowany nie w pełni, szczególnie dotyczy to wieży, która obecnie ma dach namiotowy zamiast iglicy.
Portal kościoła zdobiły kolumny porządku korynckiego, jego wnętrze pierwotnie miało kolumny doryckie, na wieży widzimy kolumny w stylu jońskim. Kościół ma pięć masywnych sklepionych empor. W 1819 roku świątynia z najwyższego rozkazu zaczęła nazywać się Burgkirche, a odpowiednio plac, na którym stoi, otrzymał obecną nazwę. (Reformowany Burgkirche stał, według dzisiejszej topografii, nieco na południe od obecnego gmachu GTRK, czyli państwowej telewizji i radia, przy ulicy Kliniczeskiej, obok niego. – Przyp. red.)
Collegium Fridericianum dało nazwę wąskiemu zaułkowi Kolegialnemu. Plac Górny do 1812 roku oficjalnie nazywał się Krzywa Góra (Schiefer Berg) i nazwa ta do dziś jest szeroko używana. Idąc od zaułka Kolegialnego do placu Górnego, zobaczymy po prawej bramę, która prowadzi na plac przed Burgkirche. Nad bramą umieszczono trzy rzeźby: pośrodku „Sprawiedliwość”, po jej bokach – „Współczucie” i „Miłość”.

Projekt Burgkirche i to, co z niego wyszło...
Godne uwagi jest to, że „Sprawiedliwość” trzyma wagę w prawej ręce, a miecz – w lewej. Bramę zbudowano w 1727 roku ze środków zapisanych przez królewsko-pruskiego radcę handlowego Karla Cabrita (Charles Cabrit, 1675–1727).

Panie w kapeluszach z piórami przechodzą obok portalu Burgkirche.
Szkoła Zamkowa podaje 1664 rok jako rok swojego założenia. Środki ofiarowane przez członków niemieckiej gminy reformowanej i hojny dar Wielkiego Elektora, który zapisał jej 100 włók ziemi pod miastem Labiawa, zapewniły jej dostatnie istnienie. Król Fryderyk I również wspierał szkołę finansowo. 6 maja 1813 roku ta reformowana szkoła łacińska zaczęła nazywać się Wyższą Szkołą Zamkową (Höhere Burgschule). Godne uwagi jest, że oprócz angielskiego i francuskiego do 1821 roku w jej programie nauczania był język polski. 15 października 1859 roku szkoła otrzymała status szkoły realnej pierwszego stopnia.
Od 19 kwietnia 1882 roku zaczęła nazywać się Gimnazjum Realnym na Zamku (Realgymnasium auf der Burg). Ścisłe więzi szkoły z niemiecką gminą reformowaną zerwały się po tym, jak 1 kwietnia 1889 roku szkoła przeszła pod zarząd państwa.
Od Wielkanocy 1893 roku jest w trakcie przekształcania w szkołę średnią, czyli ogólnokształcącą szkołę średnią bez nauki łaciny. Obecny, już przestarzały budynek szkoły, całkowicie niewystarczający dla dużej liczby uczniów, na świętego Michała 1895 roku zastąpią odnowione pomieszczenia starego Collegium Fridericianum (Friedrichs-Kollegium), które przebudowano do tego celu. (W tekście książki nie zaznaczono, że w Burgschule uczył się przyszły pisarz E.T.A. Hoffmann. W 1927 roku Burgschule przeniosła się do nowego budynku przy ulicy Lehndorff w Hufen, obecnie gimnazjum nr 1 przy ulicy Kropotkina. – Przyp. red.)
(Na koniec można jeszcze raz przejść wzdłuż muru obronnego, który oddzielał Burgfreiheit od innych dzielnic. Na północy zaczynał się od wschodniego brzegu Stawu Zamkowego, gdzie od 1500 roku stała Baszta Prochowa. Miejsce to znajdowało się kilkadziesiąt metrów na południe od mostu przez staw. Dalej biegł w kierunku wschodnim, ale wkrótce skręcał na południowy wschód, dochodził do Bramy Krzyżowej i biegł dalej kilkadziesiąt metrów. Nie dochodząc kilku metrów do Bramy Koronnej, mur skręcał na zachód i biegł obok Bramy Błazeńskiej (Narrenthor). Minąwszy ją, po kilkunastu metrach skręcał na południe, a potem – na zachód, przecinając strumień Katzbach (lub Löbe), dochodząc do Młyna Zamkowego (Burgmühle) i Bramy Młyńskiej (Mühlthor). Tu łączył się z murem przedzamcza i skręcał na północny zachód, okrążając przedzamcze i stopniowo tracąc swoje przeznaczenie... Zachodnia część Burgfreiheit (na odpowiednim brzegu Stawu Zamkowego) prawdopodobnie była tylko częściowo chroniona umocnieniami. Mur obronny mógł mieć nie więcej niż dwa metry szerokości i dziewięć metrów wysokości. Jego dolną część ułożono z głazów, całą resztę – z cegły, u góry biegł chodnik obronny. – Przyp. red.)
Zdjęcia na stronie: Bildarchiv Ostpreußen / bildarchiv-ostpreussen.de.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

