/ Kaliningrad – Królewiec

Altstadt (1286–1944)

Altstadt (1286–1944)

Widok na Altstadt i zamek Königsberg z wieży katedry na Kneiphofie (pocz. XX w.)

Osada w miejscu miasta Altstadt powstała po zniesieniu oblężenia zamku Königsberg. W czasie tak zwanej „drugiej apostazji pruskiej”, czyli drugiego powstania pruskiego (1260–70), poganie i niedawno ochrzczeni Sambowie zablokowali nie w pełni jeszcze odbudowany zamek Königsberg.

Herb Altstadtu

Herb

Altstadtu


Pomoc dla powstańców sambijskich nadeszła z Natangii. W 1262 roku powstańcy spalili wczesną osadę na Steindammie, na północny zachód od zamku. Sam zamek Königsberg, choć był wówczas prostą drewniano-ziemną warownią, okazał się dla Prusów nie do zdobycia, ponieważ brakowało im umiejętności szturmowania tego rodzaju umocnień. Prusowie zablokowali zamek i próbowali wziąć go głodem. Jednak po trzech latach oblężenia nie osiągnęli sukcesu i w 1265 roku musieli zaprzestać działań wojennych pod Królewcem. Dwa lata wcześniej biskup, najwyraźniej niezbyt wierzący w wytrwałość Królewca i wartość posiadłości ziemskich pod jego murami, wymienił swoje ziemie w pobliżu zamku na bezpieczniejsze terytoria w okolicy zamku Kulm / Kulm (Chełmno, Polska). Właśnie na tych dawnych ziemiach biskupich założono nową osadę.

Sam zamek Königsberg po stłumieniu powstania postanowiono przebudować w kamieniu, nieco na zachód od dawnego miejsca. Wzdłuż południowego muru nowego zamku Königsberg rozłożyło się „lischke” — osada, która dopiero miała stać się miastem.

Część osadników stanowili dawni mieszkańcy Steindammu, ci, którym udało się przetrwać oblężenie i związane z nim trudy. Najwyraźniej jednak pozostało ich niewielu, dlatego Zakon polecił zasadźcy Gerkowi von Dobrin / Gerko von Dobrin sprowadzić do Królewca osadników z Niemiec. Chętnych do wyjazdu do odległych Prus udało się znaleźć w Lubece, Dolnej Saksonii i Westfalii. Ponadto wśród pierwszych osadników były rodziny z Pomorza, z ziem nadłabskich i z zachodu Prus.

Z perspektywy XIII wieku przyszły Altstadt został założony w bardzo dogodnym miejscu: jego długą północną część przed atakiem wroga osłaniały mury zamku Königsberg. Zgodnie z umową z Zakonem nie mogło tu być żadnych umocnień miejskich, aby mieszczanie nie ulegli pokusie wchodzenia w spory z Krzyżakami, ufając w potęgę murów miejskich. Druga długa strona — południowa — miała naturalną przeszkodę w postaci rzeki i nie wymagała szczególnie potężnych murów. Pozostawało tylko zbudować mury i wieże od strony zachodniej i wschodniej, i umocnienia miejskie były gotowe. Jednocześnie rzeka była szlakiem wodnym i saneczkowym, którym można było dotrzeć zarówno na Bałtyk i dalej do Europy, jak i do Nadrowii, a dalej na Litwę.


Kościół Staromiejski i zamekStary Kościół Staromiejski i zamek na planie Beringa (1613).

W odróżnieniu od spalonej, żywiołowo powstałej osady na Steindammie nowe miasto zaplanowano według wszystkich ówczesnych zasad urbanistyki. Przede wszystkim teren osuszono i zabezpieczono groblą przed wodami cofkowymi.

Altstadt na mapie miasta


Altstadt na rekonstrukcji mapy miast, przedmieść i dzielnic Królewca sprzed połączenia w 1724 roku.


Wytyczono główną ulicę podłużną — Długą Staromiejską (Altstädtische Langgasse). Równoległą do niej ulicę wzdłuż rzeki nazwano Wodną (Wassergasse), a inną równoległą ulicę na stoku góry Königsberg zaczęto nazywać Górską (Bergstraße). Pozostałe ulice biegły prostopadle do tych trzech, dzięki czemu miasto zostało pocięte na prostokątne kwartały. Ponadto wytyczono dwa place: Rynek (Marktplatz) i Plac Kościelny (Kirchenplatz). Na Rynku wkrótce zbudowano gmach ratusza, a na Placu Kościelnym w 1264 roku położono kamień węgielny pod nowy kościół św. Mikołaja. Miejski mur obronny miał trzy bramy. Na zachodzie, na groblę Steindamm, wychodziła Brama Kamienna (Stein-Tor), na drogę w stronę Neuhausen / Neuhausen (Gurjewsk) wychodziła brama, którą nieco później nazwano Bramą Löbenichcką (Löbenichtsches-Tor), trzecia brama — Kramarska (Krämer-Tor) — prowadziła na południe, ku Pregole. Nieco później za bramą zbudowano Most Kramarski (Krämer-Brücke), który zawdzięczał swoją nazwę temu, że w jego pobliżu i na nim samym wzniesiono kramy kupieckie. Most należał do samego Altstadtu, a kramy i prawo handlu w nich — bezpośrednio do Zakonu.

Mówiąc o nazwach, trzeba pamiętać, że ten sam Altstadt nie od razu stał się Altstadtem. Mniej lub bardziej pewnie możemy mówić o nazwach z początku XIV wieku. Na najstarszej zachowanej do naszych czasów pieczęci miejskiej Altstadtu (1360) widnieje napis: S SIVITAS DE CONINXBERGHE, którego po prostu nie da się odczytać inaczej niż „miasto Königsberg”.

Zresztą centralną postacią pieczęci jest nie kto inny jak król Czech Przemysł Ottokar II (1233–78), na którego cześć (według głównej wersji) nazwano Królewiec. I żadnych Altstadtów. Po pierwsze, w Zakonie, jako organizacji duchownej, językiem oficjalnych dokumentów państwowych była łacina. Po drugie, aby nazywać się Altstadtem, czyli „starym miastem”, osada musi przetrwać określony czas. Podobnie było z bramami miasta — Bramę Löbenichcką zaczęto tak nazywać, gdy utrwaliła się nazwa sąsiedniego miasta na wschodzie właśnie jako Löbenicht, a nie jako pierwotne Nova civitas — Nowe Miasto (Neustadt). Brama Kamienna (Stein-Tor) również otrzymała swoją nazwę, gdy została przebudowana w kamieniu, i, jak się wydaje, jako pierwsza ze wszystkich bram Altstadtu stała się kamienna. Brama Kramarska wzmiankowana jest również jako Koggen-Tor lub Brama św. Jerzego / St. Georg-Tor. Co zaś do Altstadtu jako toponimu, najbardziej prawdopodobna wydaje się sytuacja, w której po powstaniu Löbenichtu jako miasta (1300 rok) ludzie musieli stale doprecyzowywać, o które z miast chodzi, a więc, mówiąc o pierwszym z miast nad Pregołą, nazywać je „starym miastem” (Altstadt). Dlatego i tutaj, używając słowa „Altstadt”, zaznaczamy, że w początkowym okresie chodzi właśnie o miasto Königsberg, które z czasem zaczęło oficjalnie nazywać się Altstadtem.


Ratusz staromiejski

Ratusz staromiejski był dominantą architektoniczną Rynku...

W 1286 roku Altstadt otrzymał prawa miejskie. Rangę tego wydarzenia podkreśla fakt, że 26 lutego na zamku Königsberg dokument nadający prawa miejskie na wzór miasta Kulm wręczał mistrz krajowy Konrad von Thierberg / Conrad von Tirberg (1230–88) — pierwsza osoba Zakonu w Prusach (rezydencja samego wielkiego mistrza Zakonu do 1309 roku znajdowała się w Wenecji).

Rynek staromiejski...dopóki naprzeciwko niego nie zbudowano domu towarowego „Kiewe” (Kaufhaus Kiewe & Co, po lewej).


Zgodnie z tym przywilejem i prawami miejskimi w Altstadcie wybrano burmistrza, radę miejską i utworzono sąd. Trzeba powiedzieć, że najprawdopodobniej w momencie otrzymania praw miejskich Altstadt był już zabudowany — to znaczy wszystkie działki przeznaczone pod zabudowę mieszkalną były zajęte i dalsza budowa była po prostu niemożliwa. Była to zresztą całkowicie normalna sytuacja dla miast średniowiecza.

Całe życie miejskie opierało się na licencjach, limitach, przywilejach i ścisłej reglamentacji. Oprócz liczby domów i dworów limitowano liczbę kramów, browarów, warsztatów itd. Wszelka konkurencja na rynku, obniżanie lub podnoszenie cen, zwiększanie wydajności pracy, długości dnia pracy czy liczby pracowników, optymalizacja produkcji dzięki tańszej pracy, technologii lub materiałom uważane były za bezwarunkowe zło, a łamiący ten harmonijny system — za przestępców. W tych warunkach wyroby rzemieślnicze w stosunku do żywności były niezwykle drogie.

Szczególnie cenione były zamówienia od władz zakonnych — pozwalały one wytwarzać produkty ponad normy konsumpcji wewnętrznej. Sąsiedztwo zamku komturskiego i rezydencji marszałka zakonu (od 1309 roku) stwarzało dodatkowe warunki dla takich zamówień.

Ponadto w społeczeństwie feudalnym zawsze ceniono osobiste koneksje, pozwalające wyjednać u władz nowe przywileje i patenty, a to prowadziło do dalszego wzrostu bogactwa i autorytetu. Właśnie dlatego z czasem narodziło się powiedzenie, że „w Altstadcie — władza, w Kneiphofie — pieniądze, a w Löbenichcie — pole”; powiedzenie to bardzo trafnie ustawiło trzy miasta w porządku hierarchicznym.

Umocnienia miejskie na pierwszym etapie były prostą drewnianą palisadą z takimi samymi drewnianymi bramami i wieżami strażniczymi. Dopiero w latach 1333–70 drewniany mur stopniowo zastąpiono solidnym kamiennym. Jego konstrukcja przypominała mury obronne zamków krzyżackich: u podstawy używano kamienia polnego, górna część była ceglana. W murze znajdowały się strzelnice, a na murze urządzano drewnianą galerię obronną. Pozwalała ona wojownikom bezpiecznie przemieszczać się wzdłuż muru, a nadwieszona nad murem część galerii ze strzelnicami w podłodze pozwalała razić przeciwnika tuż pod murami. Grubość muru dochodziła do dwóch metrów, a jego wysokość — do dziewięciu metrów.

W 1286 roku zbudowano Most Kramarski (Krämer-Brücke), który prowadził z Altstadtu na wyspę Kneiphof. Gdy w 1330 roku na wyspie zaczęto wznosić katedrę, zbudowano jeszcze jeden most — Katedralny (Dom-Brücke). Wprawdzie w 1379 roku został on zniszczony, ale w tym samym roku zamiast niego zbudowano Most Kowalski (Schmiede-Brücke).


Stary Kościół Staromiejski

Stary Kościół Staromiejski.

Po tym, jak w 1404 roku Altstadt zbudował jeszcze jeden most — Drzewny (Holz-Brücke) na wyspę Lomse / Lomse (wyspa Oktiabrskij), miasto uzyskało monopol na przepuszczanie ludzi i towarów na Kneiphof (i dalej do Natangii) oraz na Lomse.

Plac StarokościelnyPlac w miejscu rozebranego starego Kościoła Staromiejskiego lud nazywał „Placem Odstępców”.


Również ruch w drugą stronę, drogą lądową z Kneiphofu do Sambii i Nadrowii, odbywał się wyłącznie przez altstadzkie mosty. Pobierane za przejazd cło znacząco zasilało kasę Altstadtu, a możliwość ograniczenia przejazdu była doskonałym atutem w negocjacjach z Kneiphofem.

Jeszcze w trakcie nadawania Altstadtowi praw miejskich postawiono mu warunek, że mieszczanie pozostawią niezabudowany plac, którego teren zostanie przekazany kapitule katedralnej pod budowę katedry. Nie należy tu mylić placu pod kościół miejski (Kirchenplatz), który znajdował się na północnym zachodzie, tam, gdzie znacznie później urządzono plac Kaiser-Wilhelm-Platz / Keiser-Wilhelm-Platz, z położonym na południowym wschodzie terenem pod katedrę. Katedrę tę zbudowano z drewna mniej więcej w latach 1297–1302 za biskupa Zygfryda von Rheinstein / Siegfried von Reinstein (zm. 1318).

Na terenie katedralnym otwarto szkołę, która również otrzymała nazwę Katedralnej (Domschule), oraz szpital o dość rozpowszechnionej w Niemczech nazwie Zum Heiligen Geist / Zum Heiligen Geist, co oznacza „Pod wezwaniem Ducha Świętego”. Katedra w Altstadcie nie przetrwała długo.

Jak wiemy, w 1327 roku postanowiono zbudować ją od nowa z kamienia i w innym miejscu — na wyspie Kneiphof. Prace przy jej budowie rozpoczęto mniej więcej trzy lata później (na pewno trwały w 1333 roku). W 1351 roku katedra była na tyle ukończona, że kapituła zrzekła się swoich terenów i budynków w Altstadcie, z wyjątkiem szpitala „Ducha Świętego”. Do nowej katedry przeniesiono też szkołę katedralną. Wtedy mieszkańcy Altstadtu postanowili utworzyć w mieście własną szkołę kościelną, lecz napotkali spodziewany opór wierchuszki kościelnej w osobie biskupa sambijskiego i kapituły katedralnej. Duchowieństwo tamtej epoki uważało, że szkoły miejskie są potencjalnymi źródłami herezji, a i biskup sambijski nie chciał tracić monopolu na szerzenie oświaty. W 1337 roku biskup Johannes Clare / Clare wydał nawet zarządzenie zakazujące otwierania szkół przy kościołach miejskich. Mieszkańcy Altstadtu dopięli jednak swego i altstadzka szkoła parafialna wzmiankowana jest już w 1376 roku. Kompromisem stała się skomplikowana procedura mianowania nauczyciela — szulmajstra. Mianowała go kapituła katedralna, egzaminowała komisja altstadzkiego magistratu, a zatwierdzały na stanowisku władze zakonne na zamku.


Ulica Kanta

Apteka przy ulicy Kanta.

W 1339 roku Altstadt przystąpił do Hanzy (politycznego i gospodarczego związku miast Europy Północnej i Zachodniej). W ramach tego związku Altstadt w 1367 roku przystąpił również do konfederacji kolońskiej, której celem było przeciwdziałanie Danii w jej próbach kontrolowania komunikacji między Morzem Bałtyckim a Północnym.

Najstarszy dom KrólewcaOstatni średniowieczny (ok. XV w.) dom pod adresem Hökerstraße 10 został rozebrany już w 1911 roku.


Konfederacja, zebrawszy okręty należących do niej miast w potężną flotę, zintensyfikowała działania zbrojne w trwającej od 1361 roku wojnie hanzeatycko-duńskiej i złupiła Kopenhagę. 24 maja 1370 roku zawarto pokój w Stralsundzie, po którym Hanza stała się nie tylko wiodącą siłą w regionie, ale otrzymała też prawo weta w rywalizacji kandydatów do tronu duńskiego.

Po 1370 roku Altstadtowi pozwolono poszerzyć granice w zachodniej części miasta. Jego terytorium rozciągnęło się poza linię południowego muru zamku Königsberg. Stary mur z bramą Stein-Tor trzeba było rozebrać, a zamiast niego zbudowano nowy, jeszcze potężniejszy, z trzema bramami i pięcioma wieżami. Teraz Brama Steindammska (Steindammer-Tor) wychodziła z Altstadtu na Steindamm, Brama Laakska (Laaken-Tor) prowadziła na Laak, a Brama Piszczałkowa (Pfeifen-Tor) wychodziła ku altstadzkim składom — Lastadii / Lastadie.

Na przełomie XIV i XV wieku, w okresie rozkwitu państwa zakonu krzyżackiego, życie przeciętnego mieszkańca Altstadtu zasadniczo różniło się od życia ludności wiejskiej. Nawet mimo że niemal wszyscy mieszczanie mieli zwierzęta gospodarskie, które we wspólnym miejskim stadzie wypasali najęci pasterze na miejskim pastwisku, położonym w okolicy nazwanej Neuroßgarten / Neuroßgarten. Ponadto wielu mieszczan uprawiało pola, przetwarzało uzyskane z nich płody i wykorzystywało je na własne potrzeby oraz na sprzedaż.

Wielu mieszkańców miało licencję na warzenie piwa, które warzyli raz na dwa tygodnie, pili sami i sprzedawali tym, którzy takiej licencji nie mieli. Rozpowszechnionymi zajęciami były też pozyskiwanie i sprzedaż drewna, gliny, soli oraz wytwarzanie węgla drzewnego.

Mimo to większość mieszczan zajmowała się rzemiosłem w takiej postaci, w jakiej przywykliśmy je rozumieć — chałupniczym wytwarzaniem nieżywnościowych towarów konsumpcyjnych. Większość rzemieślników zrzeszała się w cechach i gildiach. Poza tymi wspólnotami zawodowymi pozostawali jedynie mistrzowie rzadkich i unikatowych zawodów, na przykład ludwisarze. Wspólnoty cechowe nie tylko broniły interesów swoich członków jako całości, ale też pilnowały, by między rzemieślnikami nie dochodziło do konkurencji i nadprodukcji. Szczególnie zawzięcie cechy walczyły z nielegalnymi rzemieślnikami — tak zwanymi „zającami strychowymi”, którzy odbierali im część rynku. Samym członkom cechów zabraniano pracy w dni wolne i święta oraz pracy po określonej godzinie w dni powszednie. W tych warunkach mieszczanie mieli wolny czas, który trzeba było czymś zapełnić. A ponieważ religijny duch tamtych czasów niezbyt sprzyjał rozwojowi przemysłu rozrywkowego, wypoczynek mieszczan polegał głównie na wspólnym spędzaniu czasu na rozmowach i grach hazardowych, przede wszystkim w kości. Dla miejskiej elity, bogatych i znakomitych mieszczan, wśród których przeważali kupcy, starsi cechów i właściciele dużych browarów, istniały w miastach takie przybytki jak dwory junkierskie (Junkerhof) czy ogrody junkierskie (Junkergarten). Dla prostszych mieszczan przeznaczone były ogrody gminne (Gemaindengarten).


Targ RybnyAltstadzki Targ Rybny przesłania Pregołę i zamek.

W altstadzkim Junkerhofie przy ulicy Wassergasse wszystko było ściśle uregulowane, podobnie jak całe pozostałe życie miejskie. Każdej kategorii gości przydzielono stałe miejsce z dużym stołem, oddzielone od pozostałych.

Targ RybnyTarg Rybny nad brzegiem Pregoły.


W jednym kącie zbierali się przedstawiciele władz miejskich, w drugim — członkowie sądu. Osobny kąt mieli kupcy i piwowarzy, jeszcze jeden przeznaczony był wyłącznie dla braci zakonnych. Czas szanownych członków społeczności umilała gra miejskich muzykantów. W Gemaindengarten wszystko wyglądało podobnie, ale prościej, bardziej demokratycznie, głośniej i zapewne weselej. W Gemaindengarten Altstadtu znajdowała się też strzelnica z tarczami do strzelania z łuku. Mieszczanie musieli utrzymywać pospolite ruszenie, a zgodnie z zarządzeniem z 1394 roku w ogóle każdy dorosły mieszczanin był zobowiązany posiadać broń i utrzymywać umiejętność posługiwania się nią. Najczęściej taką bronią był łuk. Wszyscy łucznicy dzielili się na wolnych i niewolnych. Od wolnych wymagano jedynie okresowego dobrowolnego „zaliczania normy strzeleckiej” — udziału w różnego rodzaju imprezach, bardziej przypominających święta, podczas których strzelano do tarcz na celność i szybkość. Niewolni łucznicy otrzymywali utrzymanie z kasy cechów i władz miejskich. Byli zobowiązani ćwiczyć przez określony czas w roku i pokazywać swoje umiejętności na zawodach strzeleckich, gdzie na zwycięzców czekały nagrody. Z czasem wolni i niewolni łucznicy połączyli się w gildię strzelców. Aby zostać członkiem gildii jako wolny strzelec, rekrut musiał przez trzy lata służyć wśród niewolnych strzelców.

Kolejną rozrywką mieszkańców Altstadtu były święta. Z reguły miały one formę zabaw ludowych i wiązały się ze świętami religijnymi.

I tak w Zielone Świątki wszyscy mężczyźni Altstadtu mogli spróbować swoich sił w strzelaniu do drewnianych ptaków. Na zwycięzców czekały szacunek i nagrody, a całemu wydarzeniu towarzyszyły gwar i piwo. Znane są przypadki, gdy podczas świąt na Rynku dawano przedstawienia teatralne, znów o tematyce religijnej, lub urządzano karnawały. Święta zawodowe, organizowane przez cechy (przykładem może być najsłynniejsze z nich — Dzień Długiej Kiełbasy), odznaczały się skrajną nieregularnością. Czasem odbywały się kilka lat z rzędu, a potem następowała przerwa na lata, a nawet dziesięciolecia. Ogólnie jednak życie miejskie w okresie rozkwitu Zakonu było atrakcyjne właśnie dlatego, że towarzyszyły mu barwne wydarzenia i okresowe jednoczenie się całej wspólnoty miejskiej, w której każdy mieszczanin, jeśli tylko chciał, mógł znaleźć swoje miejsce. Przy tym część mieszkańców, aby to miejsce w społeczności było bardziej zaszczytne i wygodne, spieszyła się nie tylko z rozwijaniem umiejętności zawodowych, ale i ze zdobyciem dobrego wykształcenia, które niemal zawsze wynosiło jego posiadacza na nowy poziom w hierarchii społecznej. A ponieważ w Królewcu nie było własnego uniwersytetu, młodzi mieszkańcy Altstadtu nie wahali się wyjeżdżać na studia do Polski (Kraków), Niemiec (Kolonia, Würzburg, Heidelberg), a nawet Włoch (Bolonia).


Długa Staromiejska 76

Ulica Długa Staromiejska, dom nr 76.

Po tym, jak Zakon przegrał z koalicją polsko-litewską wielką wojnę lat 1409–11, państwo zakonne pogrążyło się w długotrwałym kryzysie. Wiązał się on z gigantycznymi reparacjami wynikającymi z pierwszego pokoju toruńskiego. Ciężar tych płatności spadł przede wszystkim na ludność Prus, w tym na mieszczan.

Restauracja przy ulicy Ducha ŚwiętegoAutorska restauracja Paula Genata przy ulicy Ducha Świętego (Heiligegeistgasse, 6).


Produkcja i handel wewnętrzny podupadły. Tymczasem przykład innych miast Hanzy pokazywał, że władze miejskie mogą mieć znacznie więcej praw i uczestniczyć w działalności rządu. Od ponad stu lat istniały Stany Generalne we Francji, wolne miasta Niemiec wysyłały swoich przedstawicieli do sejmu Rzeszy Świętego Cesarstwa Rzymskiego, nawet w sąsiedniej Rzeczypospolitej obradował sejm, do którego izby niższej wchodzili przedstawiciele największych miast. Tymczasem w państwie zakonu krzyżackiego cała władza nadal niepodzielnie należała do samego Zakonu. Dlatego Altstadt, a wraz z nim i Kneiphof, poparły żądania Gdańska / Danzig (Gdańsk, Polska), by rozszerzyć prawa miejskie ze statusu chełmińskiego do statusu wolnych miast i dopuścić patrycjat miejski do udziału w rządzeniu państwem. Głównym działaczem z ramienia miast królewieckich był burmistrz Altstadtu Andreas Brunau / Brunau (ok. 1400–57). Wraz z burmistrzem Kneiphofu uczestniczył w 1440 roku w tworzeniu Związku Pruskiego. Tym samym Altstadt stał się jednym z miast założycielskich Związku. Brunau reprezentował interesy przede wszystkim bogatej kupieckiej elity miasta. Pozostali mieszczanie w zasadzie się z nim zgadzali, dopóki chodziło wyłącznie o nowe swobody i prawa. Trzeba przyznać, że w Zakonie zrozumiano całe niebezpieczeństwo opozycyjnego związku, dlatego zdecydowano się na długie negocjacje z władzami miast.

Kierownictwo zakonu gotowe było ustąpić w wielu kwestiach, z wyjątkiem jednej — pozbawienia zakonu krzyżackiego wyłącznego prawa do władzy politycznej i przekształcenia Prus w państwo z szerokim udziałem szlachty i mieszczaństwa w życiu państwowym na wzór Rzeczypospolitej.

Wtedy członkowie Związku Pruskiego zdecydowali się na krok, który według dzisiejszych miar jest najprawdziwszą kolaboracją: zaproponowali głównemu przeciwnikowi Zakonu — królowi polskiemu, by przyjął ich pod swoje panowanie. Zmiana poddaństwa przez obywateli nie była wówczas uważana za coś hańbiącego, ale w tym przypadku doszłoby do oderwania znacznego terytorium jednego państwa na rzecz drugiego. Działania Związku Pruskiego zostały „potępione przez społeczność międzynarodową”, którą w regionie reprezentowały dwie siły: papież i cesarz niemiecki. Ten ostatni w szczególności uznał za nielegalne samo istnienie Związku Pruskiego. Za to polskiemu królowi Kazimierzowi IV idee miast pruskich przypadły do gustu. Wydał akt inkorporacji i zaczął przyjmować przysięgę od przedstawicieli władz miejskich. W Królewcu rolę przedstawiciela polskiego powierzono kanclerzowi Johannowi von Koniecpole (Jan Taszka Koniecpolski / Jan Taszka Koniecpolski, zm. 1455), który 19 czerwca 1454 roku przyjął pisemną przysięgę od burmistrzów Altstadtu, Löbenichtu i Kneiphofu. Następnie uzbrojeni mieszczanie zaatakowali zamek, próbując zburzyć jego południowy mur.


Brama Katedralna

Dombrückentor (Dombrückenthor / Brama Katedralna).

Jednak potem, 24 marca 1455 roku, w Altstadcie doszło do prawdziwego przewrotu: złożone z rzemieślników cechy potwierdziły wierność Zakonowi i opowiedziały się po jego stronie. Burmistrz Brunau musiał uciekać. Zwolennicy Związku Pruskiego z Altstadtu byli zmuszeni schronić się na Kneiphofie.

Domy na Rynku staromiejskimDomy na Rynku staromiejskim.


Tymczasem na pomoc załodze zamku królewieckiego szło już wojsko pod dowództwem Henryka Reussa von Plauen / Reuß von Plauen (ok. 1400–1470), komtura Elbląga / Elbing (Elbląg, Polska) i przyszłego wielkiego mistrza Zakonu (od 1469 roku). Von Plauen przekazał mieszkańcom Altstadtu, że władze zakonne doceniły ich wierność umowie z Zakonem i że wobec miasta nie zostaną zastosowane żadne sankcje (zwykle miasta, których burmistrzowie złożyli przysięgę królowi polskiemu, pozbawiano praw miejskich). Podniesieni na duchu mieszkańcy Altstadtu wystawili swoje pospolite ruszenie na pomoc komturowi. W rezultacie oblężony Kneiphof 14 lipca 1455 roku poddał się na łaskę zwycięzców. Burmistrz Andreas Brunau zdążył już wtedy uciec do Gdańska i dzięki temu uniknął kary.

Po klęsce zakonu krzyżackiego w wojnie trzynastoletniej (1454–66) i podpisaniu kończącego ją, katastrofalnego dla Zakonu drugiego pokoju toruńskiego życie w Altstadcie znów podupadło.

Jedynym pocieszającym dla mieszkańców faktem było to, że teraz mogli uważać się za miasto stołeczne, ponieważ rezydencję wielkiego mistrza już w 1457 roku przeniesiono na zamek Königsberg, a Altstadt był miastem położonym najbliżej zamku.

Przez pewien czas sąd Altstadtu był nawet sądem najwyższym państwa zakonnego. Zakon spłacał jednak reparacje i długi wobec oddziałów najemnych oraz próbował zebrać siły do rewanżu. Wszystkiemu temu towarzyszyły nieuchronny wzrost ucisku podatkowego i psucie monety, gdy przy tym samym nominale zmniejszała się zawartość metali szlachetnych w pieniądzu. Życie w takich warunkach gospodarczych stawało się bardziej szare i ponure niż przy stabilnej walucie, kwitnącym handlu i rosnącej produkcji. Doszło do tego, że w Altstadcie przyjęto nawet „ustawę o żebrakach” (1500 rok), która ograniczała liczbę żebraków w mieście do najwyżej 70 osób i wyznaczała miejsca, gdzie mają prawo prosić o jałmużnę. Ponadto przyjęto „ustawę o ubogich”, która określała działania władz miejskich na rzecz pomocy mieszczanom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Charakter przyjętych ustaw najlepiej świadczy o sytuacji w mieście w tamtym niełatwym czasie. Trudno zajrzeć w myśli dawno zmarłych ludzi, ale można odnieść wrażenie, że egzystencją w ramach państwa zakonnego zmęczeni byli wszyscy, tak jak ciało męczy się w ciasnym ubraniu. I właśnie dlatego stany miejskie, rycerze-zakonnicy, a nawet katoliccy proboszczowie tak łatwo przyjęli reformację i likwidację Zakonu na terytorium Prus. Później mieszkańcy Altstadtu spierali się nawet, czy reformacja w Królewcu zaczęła się od kazania Johanna Briesmanna / Brismann (1488–1549) w katedrze na Kneiphofie 27 września 1523 roku, czy też przyszła tu z pastorem Johannem Amandusem / Amandus, który w tym samym 1523 roku zaczął wzywać z ambony Kościoła Staromiejskiego do pozbycia się obrazów. Amandus wygłosił swoje mowy wcześniej, ale jest pewien niuans: nie zdołał przekazać parafianom istoty nauki Lutra, dlatego poproszono go, by opuścił i kościół, i miasto. Wkrótce jednak do Altstadtu przybył inny kaznodzieja od Marcina Lutra — Johann Graumann / Graumann (1487–1541), który w duchu epoki przyjął pseudonim Poliander.


Altstadt i KneiphofWidok z wieży zamkowej. Na pierwszym planie ratusz staromiejski (po lewej) i dom towarowy „Kiewe” (pośrodku). W głębi katedra na Kneiphofie i iglica kościoła luterańskiego na Haberbergu.

Poza tym, że był utalentowanym kaznodzieją, Poliander pisał wiersze, w tym hymny luterańskie, z których jeden — „Chwal, duszo moja, Pana” — stał się tak popularny, że w swoim utworze wykorzystał go sam Johann Sebastian Bach.

Nabrzeże AltstadtuWidok na nabrzeże Altstadtu z Kneiphofu.


Ponadto opisał Prusów i proces zbierania bursztynu, przekazał Altstadtowi swoją bibliotekę liczącą 1000 egzemplarzy książek i był jednym ze współpracowników księcia Albrechta w dziele tworzenia uniwersytetu królewieckiego.

Kolejnym członkiem gminy Kościoła Staromiejskiego został inny znany współpracownik Lutra, teolog ewangelicki Andreas Osiander (1498–1552). To on zapoznał Marcina Lutra z Albrechtem Brandenburg-Ansbach, wówczas jeszcze zwierzchnikiem zakonu krzyżackiego, a później księciem pruskim. Mniej więcej od dziesięciu lat Osiander zajmował się studiowaniem i ponownym wydawaniem podstawowych ksiąg chrześcijańskich; możliwe, że był prawdziwym autorem Małego katechizmu Lutra. W Królewcu zapamiętano go jednak w innej roli. Osiander żył w epoce kształtowania się głównych założeń i dogmatów luterańskich, lubił zgłębiać dawne teksty chrześcijańskie, czepiając się w nich każdego słowa, każdego zwrotu, starając się pojąć ich istotę. W tym celu Osiander stale uczestniczył w debatach teologicznych, a także w opracowywaniu i przyjmowaniu dokumentów protestanckich.

To właśnie Osiander w 1543 roku opublikował słynne dzieło Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”, z osobistym dopiskiem, że wszystko może wyglądać inaczej, ale jako teoria matematyczna jest to warte studiowania.

Gdy w Królewcu otwarto uniwersytet, którego głównym zadaniem były teologiczne badania chrześcijaństwa w świetle nauki Lutra, Osiander pospieszył tam i w 1549 roku został profesorem Albertyny. Tu od 1550 roku rozwijał naukę, która większości z nas wyda się mało istotna, ale która omal nie doprowadziła do rozłamu w społeczeństwie pruskim, a nawet do konfrontacji zbrojnej. Jej istota sprowadza się w wielkim skrócie do tego, że usprawiedliwienie (przebaczenie) przez Boga duszy prawdziwego chrześcijanina jest skutkiem boskości Chrystusa i następuje dlatego, że Jezus zamieszkuje w duszy każdego prawdziwie wierzącego chrześcijanina. Twierdzenie to znalazło przeciwników, którzy głosili, że łaska Boża od początku mieszka w grzesznej duszy i pozwala Bogu ją usprawiedliwiać. Wydawałoby się, na czym tu polega zasadnicza sprzeczność? Ale nie dla luteran we wczesnym okresie rozwoju tego wyznania. Luteranizm był wówczas skrajnie radykalny, a jego wyznawcy nietolerancyjni wobec wszelkiego rodzaju herezji. Dlatego ten, kto okazałby się w błędzie, natychmiast musiał znaleźć się w gronie heretyków, którzy w opinii luteran XVI wieku byli gorsi od katolików. W rezultacie w miejskim środowisku teologicznym i uniwersyteckim powstały dwa stronnictwa, które przy każdej nadarzającej się okazji demaskowały się nawzajem, domagały się usunięcia przeciwników z profesury i wygnania ich z miasta, odwoływały się do wiernych, oskarżały oponentów o konszachty z diabłem. Książę Albrecht, który sam, jak się zdaje, nie rozumiał istoty sporu, poparł stronnictwo Osiandra. Zapewne dlatego, że całkowicie ufał człowiekowi, który przywiódł go do protestantyzmu. Osiandra popierał również pastor Kościoła Staromiejskiego (w latach 1547–49), a później nadworny kaznodzieja księcia Johann Funck / Funk (1518–66). Dlatego Altstadt uchodził za ostoję „herezji osiandrowskiej”.


Hofgasse

Zaułek Junkierski (Hofgasse) z widokiem na wieżę zamkową.

Konfrontacja stronnictw „osiandrowskiego” i „antyosiandrowskiego” trwała także po śmierci samego Osiandra w 1552 roku. Pochowanego przy Kościele Staromiejskim Osiandra trzeba było nawet z powrotem wykopać, aby pokazać wszystkim, że śmierć nastąpiła wskutek choroby, a nie że „diabeł zabrał go do siebie, skręciwszy mu kark”.

Zaułki AltstadtuSkrzyżowanie zaułków Wodnego (Wassergasse) i Junkierskiego (Hofgasse).


Skończyło się na tym, że przeciwnicy Osiandra i Funcka zwrócili się do króla polskiego Zygmunta II (katolika!) z żądaniem sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy i sądu. Zgodnie z prawem lennym to właśnie król Polski był zobowiązany rozstrzygać spory między stanami a księciem, który w tym przypadku stał po stronie „osiandrystów”. W 1566 roku do Królewca przybyła z Polski komisja pełnomocna. Choć do takich spraw przeznaczony był gmach sądu altstadzkiego, postanowiono nie burzyć mieszczan i posiedzenia odbyły się w sądzie Kneiphofu. Sąd skazał Funcka i jego najbliższych pomocników na karę śmierci za „przeciwdziałanie zarządowi państwowemu i kościelnemu” w księstwie. Na rynku Kneiphofu ścięto Johanna Funcka, Matthiasa Horsta / Horst i Hansa Schnella / Schnel. Kolejny winny, bibliotekarz Christian Johann Steinbach / Steinbach, został ułaskawiony z powodu podeszłego wieku i stanu zdrowia, musiał jednak opuścić Królewiec. Zgodnie z prawem wyrok musiał zatwierdzić sam książę Albrecht i ta konieczność skazania na śmierć najbliższych mu ludzi ostatecznie podkopała jego zdrowie fizyczne i psychiczne.

Po śmierci księcia Albrechta i jego żony Anny Marii w 1568 roku dla Altstadtu zaczęły się chyba najburzliwsze czasy w całej jego historii. Formalnym władcą Prus do 1618 roku był syn Albrechta — Albrecht Fryderyk (1553–1618), ale rzeczywista władza z powodu jego ograniczonej zdolności do sprawowania rządów znajdowała się w rękach regentów:

w latach 1578–1603 był nim Jerzy Fryderyk von Brandenburg-Kulmbach (1539–1603), w latach 1605–08 — elektor brandenburski Joachim Fryderyk (1546–1608), a w latach 1611–18 — jego syn Jan Zygmunt (1572–1619), który w 1618 roku został pierwszym księciem pruskim z brandenburskiej linii dynastii Hohenzollernów. Po Janie Zygmuncie w 1619 roku władza w Prusach przeszła na elektora Jerzego Wilhelma (1595–1640). Wszyscy ci władcy musieli „żyć na dwa domy”, to znaczy księstwo pruskie było dla nich drugą dzierżawą, zarówno pod względem kolejności, jak i znaczenia. Długo przebywali poza Królewcem, przekazując ster rządów w Prusach doradcom spośród miejscowych mieszkańców. Ci doradcy za niewielkim wynagrodzeniem łatwo znajdowali wspólny język z przedstawicielami władz miejskich i kupiectwem, rozstrzygając wiele kwestii na ich korzyść. Ukształtowała się swego rodzaju oligarchiczna elita rządząca, do której należała rzeczywista władza w Królewcu i w ogóle w Prusach. Właśnie na ten okres przypadło obrastanie miast wolniznami (Freiheit) i terenami zamiejskimi (Stadtteil). Różnica między wolnizną a terenem zamiejskim polegała na tym, że wolnizna przeznaczona była do rozwoju na jej terytorium osady, której mieszkańcy nie byli mieszczanami z przysługującymi im prawami, lecz płacili daniny do kasy miejskiej. Mieszkali na stałe w wolniznach, gdzie prowadzili gospodarstwa (głównie rolne).


Gimnazjum Staromiejskie

Gimnazjum Staromiejskie na pocztówce miejscowego wydawnictwa.

Wolnizny miały wyraźne granice i własny herb. Ich mieszkańcy nie tworzyli samodzielnej gminy chrześcijańskiej, lecz należeli do parafii miejskiej. Nawet jeśli w wolniźnie zbudowano kościół, nie stawał się on parafialnym, lecz był „filią”, czyli kościołem filialnym parafii miejskiej.

Gimnazjum StaromiejskieAula (niem. Aula) Gimnazjum Staromiejskiego.


Tereny zamiejskie (Stadtteil) natomiast nie były przeznaczone pod zabudowę mieszkalną, lecz służyły wyłącznie działalności gospodarczej mieszczan; jeśli pojawiały się tu domy, były to w istocie samowole budowlane. Tereny zamiejskie nie miały własnych herbów ani kościołów, a ich granice mogły być poszerzane w miarę wzrostu potrzeb. Już w czasach zakonnych Altstadt miał tereny zamiejskie: Laak — na składy handlowe i stocznie — oraz Lomse — do składowania i obróbki drewna. Do XVII wieku Neuroßgarten z terenu zamiejskiego przeznaczonego na wypas bydła przekształcił się w wolniznę, która była intensywnie zabudowywana. Inną taką wolnizną stał się Steindamm. Biorąc pod uwagę, że w Europie toczyła się okrutna wojna trzydziestoletnia (1618–48), w trakcie której bezlitośnie grabiono, palono i niszczono nie tylko miasta, ale i całe krainy, sprawy Altstadtu szły całkiem nieźle. W 1626 roku doszło do doniosłego wydarzenia, które zmusiło trzy miasta królewieckie do budowy wspólnych umocnień miejskich. Chodzi o to, że w Prusach wylądowały wojska jednego z aktywnych uczestników wojny europejskiej — króla szwedzkiego Gustawa II Adolfa.

Panujący wówczas w Prusach książę Jerzy Wilhelm podjął jedyną słuszną decyzję — zachować neutralność i nie występować ani po stronie swego katolickiego seniora — króla Polski, ani po stronie braci w wierze protestanckiej — Szwedów.

Ci ostatni zwrócili jednak Prusakom uwagę, że Prusy, nie mając w stołecznym mieście umocnień obronnych (poza dawno przestarzałymi średniowiecznymi), mogą łatwo zostać zmuszone do działań wojennych po jednej ze stron. Aby usunąć ten problem, pospiesznie opracowano projekt wspólnych umocnień wałowych dla trzech miast nad Pregołą. Jak się wydaje, cztery zainteresowane strony — trzy władze miejskie i książę — dążyły do objęcia nimi swoich posiadłości w okolicy w jak największym zakresie. W rezultacie twierdza bastionowa okazała się bardzo duża, tak duża, że do jej obrony nie wystarczyłoby ani żołnierzy książęcych, ani miejskiego pospolitego ruszenia. Był to jednak zaczyn na wiele lat naprzód. Po zakończeniu jej budowy Altstadt mógł już nie utrzymywać w należytym stanie swoich starych murów i powoli zacząć je rozbierać, budując na ich miejscu domy mieszkalne i warsztaty rzemieślnicze. (W rezultacie do XX wieku ze starych umocnień miejskich pozostała niezburzona jedynie Żółta Wieża / Gelbe-Turm, którą zachowano wyłącznie jako dawną osobliwość.) Wolnizna Steindamm faktycznie zrosła się wtedy z miastem Altstadt, co przesądziło o jej burzliwym rozwoju w przyszłości. W 1635 roku Altstadt zaczął też zabudowywać dawne pastwisko Neuroßgarten, przekształcając je w wolniznę. W latach 1644–47 w Neuroßgarten zbudowano własny kościół, choć jego mieszkańcy nadal należeli do gminy kościelnej Altstadtu.


Odsłonięcie pomnika Wilhelma IWilhelm II bierze udział w odsłonięciu pomnika swojego dziadka Wilhelma I na placu jego imienia.

Zresztą akurat wraz z zakończeniem prac przy wznoszeniu pierścienia bastionów samowoli władz miejskich i urzędników w Królewcu zaczął nadchodzić kres. Nowy książę w Prusach, a zarazem „wielki elektor” Fryderyk Wilhelm, od samego początku obrał kurs na budowę w państwie monarchii absolutnej.

Plac Cesarza WilhelmaPlac Cesarza Wilhelma (Kaiser-Wilhelm-Platz). W głębi widać iglicę wieży Nowego Kościoła Staromiejskiego. Na lewo — gmach poczty głównej. Na prawo — pomnik Wilhelma I i zamek.


Właśnie w jednolitym państwie, ponieważ wcześniej Prusy i Brandenburgię łączyła jedynie osoba elektora-księcia, który na mocy umowy z Polską mógł tytułować się księciem tylko wtedy, gdy stawał na terytorium Prus. W przyzwyczajonym do samorządu Altstadcie te inicjatywy Fryderyka Wilhelma spotkały się z najsilniejszym oporem, który omal nie doprowadził do konfrontacji zbrojnej. Kulminacją walki z władzami miejskimi stało się założenie przez elektora naprzeciw altstadzkiego Laaku twierdzy Friedrichsburg. Działa tej twierdzy mogły zatrzymać każdy statek płynący do miasta lub z miasta, a także spalić wszystkie altstadzkie składy w Laaku. Nie należy jednak sądzić, że Fryderyk Wilhelm próbował działać wyłącznie z pozycji siły. Przeciwnie, w zamian za pokój obywatelski i uznanie przez stany absolutnego zwierzchnictwa władzy politycznej elektora-księcia w Prusach proponował im rozszerzenie praw władz miejskich we wszystkim, co dotyczyło gospodarki miejskiej.

Przy tym zmuszanie miejscowych elit do nowego porządku wzajemnych stosunków odbywało się bez rozlewu krwi i represji, co stanowiło rzadki wyjątek od tradycji tamtych czasów.

Jeśli nie liczyć uwięzienia nieprzejednanego przeciwnika elektora, Hieronymusa Rotha z Kneiphofu. 17 października 1663 roku na zamku zaprzysiężono przewodniczących władz miejskich i radców miejskich, a 18 października zbiorową przysięgę złożyli mieszkańcy trzech miast, po czym nastąpiły uroczystości z podarunkami i fajerwerkami. I tu znowu Altstadt postawiono nieco wyżej od pozostałych miast, ponieważ to właśnie w jego ratuszu odbył się uroczysty obiad z okazji przysięgi obywateli wielkiemu elektorowi. Ponadto w 1663 roku w Altstadcie przy Bergstraße umieszczono Pocztę Nadworną i Główną — w istocie zarząd pocztowy Prus — a w altstadzkim Laaku ulokował się Licent — państwowy urząd celny.

Niemniej jednak od tego czasu aż do połączenia 13 czerwca 1724 roku miast nad Pregołą w jeden Królewiec Altstadt nie mieszał się już w wielką politykę, skupiając się na własnych problemach miejskich i gospodarczych. A w tym dążeniu do bogatego życia i dominacji wśród miast nad Pregołą altstadzki magistrat i zrzeszenia cechowe nie gardziły niczym: pisali skargi, że sąsiedzi naruszają ich przywileje, zabiegali o nowe ulgi i prawa, próbowali ograniczać prawa cudzoziemców i przedstawicieli innych wyznań.


Plac Cesarza WilhelmaPlac Cesarza Wilhelma, po prawej wylot ulicy Kanta, a w perspektywie Długiej Kneiphofskiej i Długiej Przedmiejskiej, w oddali widać iglicę kościoła na Haberbergu — cztery dzielnice na jednym zdjęciu!

Historycy niemieccy bardzo trafnie zauważyli, że pruska władza zwierzchnia w XVII–XVIII wieku była bardziej tolerancyjna wobec swoich poddanych niż sami poddani wobec siebie nawzajem.

Junkerstraße

Iglica Nowego Kościoła Staromiejskiego zamykała perspektywę Junkerstraße w Burgfreiheit.


O ile w historiografii rosyjskiej z reguły podkreśla się, że przyczyną połączenia trzech miast w jeden Królewiec było dążenie króla Fryderyka Wilhelma I do scalenia położonych obok siebie i historycznie bliskich miast, o tyle w niemieckiej nacisk kładzie się na to, że monarcha był po prostu zmęczony tym, że każda jego innowacja, opracowana dla celów państwowych, napotyka opór mieszczan, ponieważ wchodzi w sprzeczność z czyimś interesem osobistym lub korporacyjnym.

Pierwszym burmistrzem zjednoczonego Królewca został były burmistrz Altstadtu Zacharias Hesse / Hesse (1670–1730). Nie należy się tu jednak dopatrywać jakichś przywilejów Altstadtu (teraz już jako dzielnicy miasta) wobec innych miast — początkowo zakładano, że stanowisko to obejmie burmistrz Kneiphofu i osobisty przyjaciel cesarza rosyjskiego Piotra I, Christoph Negelein (1668–1746). Niespodziewanie jednak odmówił on objęcia tego urzędu.

A jednak po połączeniu miast Altstadt zaczął tracić rolę hegemona wśród miast (teraz dzielnic). Można przypuszczać, że główną przyczyną było to, że wszystko, co nowe pojawiało się w życiu miejskim, wymagało określonej przestrzeni i nowej infrastruktury, a w skrajnie zabudowanym Altstadcie trudniej było znaleźć te zasoby niż w młodszych dzielnicach.

Życie gospodarcze i towarzyskie stopniowo przenosiło się na Steindamm i do dawnej wolnizny zamkowej Burgfreiheit. Z drugiej strony sprzyjało to jednak temu, że w Altstadcie dłużej niż w innych dzielnicach zachowało się wiele przykładów architektury z okresu książęcego i królewskiego. Natomiast domów z czasów zakonnych, podobnie jak w całym Królewcu, do XX wieku już nie było.

Tymczasem w XVIII wieku w Altstadcie znajdowało się wiele obiektów godnych uwagi i ważnych dla życia miejskiego. Należał do nich Targ Rybny / Fischmarkt, będący głównym miejscem hurtowego i detalicznego handlu rybami. Altstadzki rynek miejski odgrywał ważną rolę w miejscowym handlu zbożem. Ponieważ magistrat zjednoczonego Królewca w porozumieniu z innymi byłymi miastami zaczął urzędować w gmachu ratusza Kneiphofu, do zwolnionego gmachu ratusza Altstadtu wprowadził się sąd miejski. Tu też mieściło się archiwum miejskie Królewca. W altstadzkiej szkole parafialnej, zbudowanej jeszcze w latach 1592–95, w latach 1737–73 mieściła się Królewiecka Biblioteka Publiczna, po czym i ona przeniosła się do gmachu dawnego ratusza Altstadtu.

Z ratuszem Altstadtu wiąże się pewna zabawna i rozciągnięta na stulecia historia, której finał przypadł na XVIII wiek. W 1455 roku, po tym jak połączone wojska zakonu krzyżackiego, Altstadtu i Löbenichtu zmusiły do kapitulacji ukrytych na Kneiphofie buntowników — zwolenników Związku Pruskiego — fasadę ratusza altstadzkiego ozdobiła szydercza maska rzeźbiarska, pokazująca Kneiphofowi język. W 1528 roku maskę tę uzupełniono drugą, z mechanizmem zegarowym, który co godzinę wysuwał język w stronę Kneiphofu i wciągał go z powrotem. Jednak w 1774 roku do ust maski wleciał wróbel i bezpowrotnie uszkodził mechanizm. Wtedy przyszła kolej na mieszkańców Kneiphofu, którzy po tym zdarzeniu zaczęli nazywać mieszkańców Altstadtu „połykaczami wróbli” (Sperlingschlucker).


Żółta Wieża na placu GesekusaŻółta Wieża na placu Gesekusa.

A od 1783 roku w Altstadcie, przy Prinzessinstraße / Prinzessinstraße*, zamieszkał Immanuel Kant. Mieszkał tu do końca swoich dni w 1804 roku.

Długa StaromiejskaWitryny sklepu firmy „Siebert” na Długiej Staromiejskiej, naprzeciwko cukierni „Liedtke”.


Zadziwiające, ale mieszkańcy Altstadtu, którzy zawsze starali się dowieść, że ich miasto (dzielnica) jest czymś szczególnym i wyróżniającym się spośród pozostałych części Królewca, tym razem potraktowali fakt zamieszkiwania wielkiego filozofa na terenie Altstadtu bez należytej uwagi. Po śmierci Kanta jego dom najpierw kilkakrotnie odsprzedawano, a następnie w 1893 roku po prostu rozebrano, ponieważ nie przedstawiał już interesu handlowego. I nie znalazł się ani jeden mecenas, który chciałby zainwestować pieniądze w jego zachowanie. Niestety, nie była to jedyna pochopna i nierozważna decyzja dotycząca zabytkowych budowli w Królewcu.

Innym znanym budynkiem, który przez długie lata był wizytówką Altstadtu i który również nie przetrwał pełnego reform i rewolucji XIX wieku, był gmach Kościoła Staromiejskiego. Do lat 20. XIX wieku jego stan stał się groźny z powodu trwającego przez stulecia osiadania gruntu pod fundamentami. Gdy pęknięć w murze zrobiło się zbyt wiele, kościół rozebrano. Stało się to w latach 1826–28. Na jego miejscu niczego nie zbudowano, ustawiono jedynie znak pamiątkowy informujący, że niegdyś znajdowała się tu jedna z najstarszych budowli sakralnych Królewca.

Powstały plac nazwano najpierw Staromiejskim Placem Kościelnym (Altstädter Kirchplatz), ale lud z jakiegoś powodu nazywał go Muckerplatz / Muckerplatz, co ma szeroki wachlarz znaczeń — od „placu odstępców” po „plac gnojowy”.

W 1897 roku miejsce to otrzymało nazwę Kaiser-Wilhelm-Platz / Kaiser-Wilhelm-Platz, a dziś jest najczęściej powielanym na przedwojennych zdjęciach widokiem Królewca.

Nowy Kościół Staromiejski zbudowano w innym miejscu (nawet nie w Altstadcie, lecz na Steindammie) i poświęcono w 1845 roku. Z tym okresem zbiegł się właśnie w Królewcu boom historyzmu i nowego spojrzenia na miejskie dziedzictwo architektoniczne. Dlatego nowy kościół zbudowano w stylu neogotyckim i przeniesiono do niego ambonę, ołtarz i chór ze starego. Zainteresowanie historią, które wpajali mieszczanom przedstawiciele miejscowej inteligencji (przede wszystkim członkowie towarzystwa „Prussia”), sprawiło, że w Altstadcie zachowano wiele starych fasad i ich elementów, choć same budynki co jakiś czas przebudowywano. U schyłku pierwszej ćwierci XX wieku Altstadt stanowił zdumiewający konglomerat zabudowy mieszkalnej, administracyjnej i gospodarczej, a zarazem był żywym królewieckim muzeum, miejscem, gdzie można zrobić zakupy albo posiedzieć w kawiarni z widokiem na surowe mury zamku. Wydawałoby się, jaki związek z tą niewzruszoną wielkością mają wydarzenia w Czechosłowacji czy dalekiej Francji? Linijki w gazetach o kolejnych błyskotliwych zwycięstwach Wehrmachtu wcale nie brzmiały jak wyrok na cały ten pruski dobrobyt.


Widok z Kneiphofu na Altstadt w latach 50. XX wiekuWidok z Kneiphofu na Altstadt w latach 50. XX wieku.

30 sierpnia 1944 roku Altstadt został niemal całkowicie zniszczony podczas drugiego bombardowania miasta przez brytyjskie siły powietrzne.

Pustkowie po Altstadcie w latach 70. XX wiekuZdjęcie lotnicze Altstadtu w latach 70.


Tu jego los niewiele różni się od losu sąsiednich miast: tony bomb zapalających z niewielką ilością burzących (aby wywołać panikę i zawalenia utrudniające dojazd brygad strażackich) spaliły w Altstadcie wszystko, co mogło spłonąć. W najlepszym razie z domu zostawało ceglane pudło bez dachu, więźby, stropów (które niemal zawsze były drewniane), ram okiennych i drzwi. W najgorszym — działanie ognia doprowadzało do zawalenia się także murów. Naoczni świadkowie wspominają, że pożar w historycznej części miasta wypalił nie tylko wnętrza budynków, ale i dusze ludzi — mieszkańcy Altstadtu błąkali się bez celu wśród dymiących ruin, a na ich twarzach malowała się całkowita obojętność. W jedną noc spłonęło to, co budowano przez stulecia. Wielu mieszczan doznawało poczucia całkowitej utraty sensu dalszego życia. Te bombardowania nie miały szczególnego sensu militarnego, miały inny cel — złamać ducha ludności, jej wolę kontynuowania wojny. I cel ten niewątpliwie został osiągnięty…

Oczywiście zniszczeń przysporzył też późniejszy szturm miasta 6–9 kwietnia 1945 roku, i to nie tyle same działania oddziałów szturmowych, ile towarzyszące im uderzenia artylerii i lotnictwa.

Po wojnie niektórym zrujnowanym ulicom nadano nowe nazwy. I tak główna ulica Altstadtu — Altstädtische Langgasse — została przemianowana na ulicę Prawobierieżną. Równoległe do niej i przechodzące jedna w drugą ulice Hökerstraße / Hökerstraße i Wasserstraße / Wasserstraße stały się ulicą Rieczną. Spośród ulic prowadzących ze wzgórza, na którym stał zamek, ku rzece (prostopadłych do Altstädtische Langgasse) przemianowano: Schmiedestraße / Schmiedestraße — na Słobodską, Baderstraße / Baderstraße — na Kupalną, Polnische Straße / Polnische Straße – na Noginską. Ulica Koggenstraße / Koggenstraße otrzymała nazwę Jakuckiej.

Jednak już do 1965 roku cały teren Altstadtu został oczyszczony z ruin przez buldożery. Jedynym artefaktem z przedwojennej przeszłości pozostawał plac Kaiser-Wilhelm-Platz z żeliwnym ogrodzeniem, wewnątrz którego stał pomnik A.W. Suworowa, który zastąpił w tym miejscu pomnik „żelaznego kanclerza” Ottona von Bismarcka. W Kaliningradzie plac ten otrzymał nazwę Stary. Jednak w 1973 roku, przed rozpoczęciem budowy Mostu Estakadowego, zlikwidowano i jego. Jeśli nie liczyć węzła Mostu Estakadowego, teren Altstadtu zajęły pasy ruchu i chodniki Prospektu Moskiewskiego oraz przylegający do niego rozległy teren zielony. Innymi słowy, nawet w porównaniu z Löbenichtem i Kneiphofem, gdzie z dzielnic miasta zostało choć cokolwiek, Altstadt wstrząsa tym, że nie zostało z niego NIC-ZE-GO.

Zresztą właśnie okoliczność, że w miejscu Altstadtu nie powstała sowiecka zabudowa typowa, a teren zielony nie jest bezcennym dziełem architektury krajobrazu, sprzyjała pojawieniu się ambitnego projektu odtworzenia historycznego centrum Królewca z przeniesieniem jezdni Prospektu Moskiewskiego do tunelu. Nic podobnego nigdy w Kaliningradzie nie budowano, a i projekt nie wygląda na tani. Ale wszystko kiedyś zdarza się po raz pierwszy, a prawdziwie cenne dzieła architektury nigdy nie bywają tanie.



* — według najnowszych danych „wywiadu” Prinzessinstraße znajdowała się na terenie sąsiedniej wobec Altstadtu dzielnicy Burgfreiheit, czyli Wolnizny Zamkowej.


W opracowaniu wykorzystano zdjęcia z Archiwum Fotograficznego Prus Wschodnich oraz Michaiła Ogorodnikowa.


–   –   –   –   –   –   –   –   –


Heimatkunde von Königsberg i. Pr.




Rozdział „Altstadt”

z książki miejscowych autorów „Królewieckie krajoznawstwo”,

wydanej pod koniec XIX wieku


W latach 2012–2014 w „Pregoli”, dodatku literackim do „Bałtijskiego Almanachu”,

opublikowano przekład książki królewieckich autorów — doktora Richarda Armstedta, profesora Gimnazjum Staromiejskiego, i doktora Richarda Fischera, starszego nauczyciela Gimnazjum Kneiphofskiego — „Królewieckie krajoznawstwo” („Heimatkunde von Königsberg i. Pr.”, 1895, Kommissionsverlag von Wilhelm Koch, Königsberg), dokonany przez nieznanego tłumacza. Pomysł publikacji należał do Igora Władimirowicza Afonina. Tekst zaadaptowali i opatrzyli objaśnieniami Aleksiej Borisowicz Gubin i Igor Fiodorowicz Awtuchow. W książce tej był też osobny rozdział o Altstadcie. Po gruntownej redakcji przedstawiamy go Państwu jako uzupełnienie tekstu

Aleksieja Jewgienjewicza Pietruszyna.



–   –   –   –   –   –   –   –   –


Die Altstadt

Nazwa miasta Altstadt (Altstadt) w dosłownym przekładzie z niemieckiego oznacza „Stare Miasto” i pojawia się na kartach historii niemal równocześnie ze wzniesieniem pierwszej warowni zakonnej na miejscu pruskiego grodziska Twangste. Za rok jego założenia przyjmuje się 1256. Pierwotne położenie miasta nie jest do końca jasne. Najwięcej wskazówek dotyczy okolicy dzisiejszego kościoła na Steindammie (Steindammer Kirche), położonego na północny zachód od zamku. Kościół ten był poświęcony św. Mikołajowi — patronowi żeglarzy i jest najstarszą świątynią nie tylko w Królewcu, ale i w całej Sambii (Samland).


Kościół budowano równocześnie z nowym miastem „Na górze św. Mikołaja przy zamku” i znajdował się on z dużym prawdopodobieństwem w północno-zachodniej części osady. Kościół, jak bywało w tamtych czasach, stanowił część umocnień miejskich. Od zachodu, północy i wschodu naturalną ochroną miasteczka były bagna i jeziora, od południowego wschodu osłaniał je zamek.

Stara droga z Natangii (Natangen) do serca Sambii przebiegała właśnie tędy. Niedługo cieszyła się swoim istnieniem ta mała i słabo umocniona osada. Kościół nie mógł stać się dla niej niezawodną ochroną...

Wielkie powstanie Prusów sambijskich w latach 1260–64 zgubiło miasto. W 1263 roku osada została zniszczona przez powstańców pod wodzą pruskiego naczelnika Nalube (Nalube). Altstadt został zdobyty, podczas gdy zamek Königsberg (Schloß Königsberg) mimo wszelkich niedostatków i trudności zdołał się utrzymać. Gdy niebezpieczeństwo minęło, mieszkańcy, którzy uniknęli śmierci i niewoli, nie osiedlili się już w tym samym miejscu, lecz zbudowali nową osadę między zamkiem a Pregołą (Pregel), gdzie miasto znalazło się od północy pod ochroną załogi zamku, a od południa — rzeki, po której istniała stała i bezpieczna łączność z innymi częściami Prus.


Altstadt na mapie z 1860 rokuAltstadt na mapie z 1860 roku.

Nowo zbudowane miasto otrzymuje 28 lutego 1286 roku od mistrza krajowego Konrada von Tierenberg (Konrad von Tierenberg) przywilej podstawowy i lokacyjny, który był nagrodą za męstwo i ofiarne poświęcenie okazane w walce ze zbuntowanymi Prusami, a także napomnieniem, by nadal dochowywać wierności Zakonowi.

Tym ważnym dokumentem, który podobnie jak akty lokacyjne dwóch pozostałych, założonych później miast — Löbenichtu (Löbenicht) i Kneiphofu (Kneiphof) — przechowywany jest do dziś w archiwum miejskim, mieszkańcom nadano prawo chełmińskie do wybierania sędziów. Ponadto zapisano im wszystkie łąki, pastwiska, pola, lasy i stawy od Pregoły aż po pole Lauchsen (Lauchsen, dawna nazwa Lawsken / Lawsken) i na pół mili w głąb Sambii, z wyjątkiem ziem kościelnych Altstadtu, a także północnej części Wyspy Górnej, czyli Wielkiej, oraz Wyspy Małej poniżej Kneiphofu, gdzie stoi dziś twierdza Friedrichsburg (Friedrichsburg).

Pozwolono im zbierać siano i drewno na Vogtswerder (Vogtswerder — tak przed powstaniem miasta Kneiphof nazywała się dzisiejsza wyspa Kanta) i budować tam składy. Wolno im było łowić ryby w zalewie od ujścia Pregoły do Peyse (Peyse), a także w Pregole od Mostu Kramarskiego (Krämerbrücke) w górę rzeki aż do wsi Heiligenwalde (Heiligenwalde, obecnie Uszakowo).

Wreszcie przyznano im prawo wyrębu na opał na własne potrzeby lasu na południowym brzegu Pregoły, zwanego Labun (Labun), a także wszystkich innych lasów należących do Zakonu, od terenu Wolnizny Miejskiej (Stadtfreiheit) aż po Lauth (Laut). Dzięki późniejszym nadaniom, w tym także wsi, majątek miejski znacznie się powiększył.


Herb Altstadtu u zarania jego istnienia przedstawiał groźnego koronowanego rycerza na koniu. W prawej ręce rycerz trzymał berło w kształcie lilii, a w lewej — tarczę z wizerunkiem orła i krzyża. Tym rycerzem jest czeski król Ottokar (Přemysl Ottokar II, założyciel Królewca). Od połowy XV wieku miasto otrzymało nowy herb, który się przyjął i jest aktualny do dziś. Herb przedstawia tarczę podzieloną na dwie części.

Część górna — czerwona korona ze złoconymi zębami na białym polu. Dolna — biały krzyż na czerwonym polu. Korona i krzyż oznaczają, że miasto i twierdzę założyli wspólnie król Ottokar i zakon krzyżacki.

Nieco później, zgodnie z rodzącym się zwyczajem, obok herbu zaczęto umieszczać postacie trzymaczy tarczy, które znacznie wzbogaciły go wizualnie. W herbie Altstadtu trzymaczami były najpierw dwa lwy, później zamiast lwów zaczęto umieszczać dwóch tubylców — Prusów.

Barwy główne: Altstadtu — biała i czerwona, Löbenichtu — błękitna, Kneiphofu — zielona. Altstadzka kompania dragonów w czerwonych mundurach witała elektora Fryderyka III (Kurfürst Friedrich III został królem w Prusach jako Fryderyk I) podczas jego przejazdu 22 marca 1690 roku. Żołnierze altstadzkich kompanii strzeleckich ozdabiali swoje nakrycia głowy biało-czerwonymi wstążkami.


Przestrzeń dla miasta nie była jednak zbyt duża. Zamek i wzgórze, na którym stoi, ograniczały Altstadt od północy, rzeka Pregoła — od południa, potok Löbebach (Löbebach) — od wschodu. Na zachodzie miasto ograniczało się wówczas, jak się zdaje, do dzisiejszej ulicy Kanta (Kantstraße, obecnie Prospekt Leninowski, prowadzący na Most Estakadowy) i dopiero znacznie później rozszerzyło się do starego Mostu Steindammskiego (Steindammer Brücke), a jeszcze później objęło Lastadię i Laak (Lastadie und Laak).

Stara siatka ulic w zasadzie zachowała się do naszych czasów. Główna ulica — Długa Staromiejska (Altstädtische Langgasse) — biegnie od wschodniego krańca miasta na zachód. Odchodzi od niej na północ i na południe kilka zaułków. Na południu wpadają one do biegnących równolegle do Długiej Staromiejskiej wzdłuż rzeki Zaułka Wodnego (Wasser Gasse) i ulicy Garbatej (Höcker Straße). Na północy równoległą ulicą jest Staromiejska Górska (Altstädtische Bergstraße), ale powstała ona znacznie później.

Dawniej była tu zwykła droga wzdłuż południowych murów zamku. W 1375 roku wielki mistrz Winrich von Kniprode (Winrich von Kniprode, ok. 1310–1382) surowo zakazał mieszkańcom Altstadtu budować domy tuż przy południowych murach zamku. Zakazu tego jednak nie przestrzegano długo i powstała ulica Podgórna (Straße unter dem Berge). W 1811 roku wraz ze Staromiejską Kościelną i Pocztową (Altstädtische Kirchenstraße und Poststraße) zaczęto ją nazywać Staromiejską Górską (Altstädtische Bergstraße).

Pierwszymi umocnieniami Królewca były palisady z zaostrzonych pali, ale gdy w 1360 roku marszałkiem zakonu krzyżackiego został Henning Schindekopf (Henning Schindekopf, ok. 1330–1370), wszystkie trzy miasta nad Pregołą (Altstadt, Löbenicht i Kneiphof) otrzymały kamienne mury, bramy i wieże.

Dolna część murów była z kamieni polnych — głazów, górna — z cegły. Wraz z krytym górnym chodnikiem obronnym wysokość murów wynosiła nie więcej niż 10 metrów. Z licznych wież ocalała tylko jedna, tak zwana Żółta Wieża (Gelber Turm) na placu Gesekusa (Gesekusplatz). Była wielokrotnie przebudowywana i z jej dawnego piękna niewiele zostało.

W 1812 roku wieża przeszła w ręce prywatne. Oprócz tej wieży szczególnie dużo umocnień zbudowano dla obrony od strony północno-zachodniej. Właśnie tam miejski mur obronny dochodził tuż do zamku. Niedaleko wspomnianego już wcześniej gdaniska wznosiła się ogromna kwadratowa wieża, rozebrana w 1800 roku. Tam, gdzie dziś dziedziniec Gimnazjum Staromiejskiego (Altstädtische Gymnasium) graniczy z Zaułkiem Prochowym (Pulver Gasse), stała okrągła wieża. Nazywano ją Nową (Neuer Turm); początkowo służyła jako arsenał, potem — jako skład prochu, później — wykorzystywano ją jako więzienie. Nową Wieżę rozebrano w 1888 roku. Na zachód i północny zachód wychodziły trzy silnie umocnione bramy z wieżami bramnymi i przedbramnymi (Thorturm und Vorthorturm): Brama Lastadii (Lastadienthor) na końcu ulicy Okrętowej (Koggenstraße, Koggen — hanzeatycki statek żaglowy) została rozebrana w 1734 roku, niemal równocześnie z Łabędzią (Schwanenthor / Lackenthor) na końcu Długiej Staromiejskiej. Brama Mikołajska, czyli Steindammska (Nikolaithor oder Steindammerthor), łączyła Zaułek Okrętowy (Koggen Gasse) ze Steindammem (Steindamm) i została rozebrana w 1752 roku. Tu, w północnej części ulicy Okrętowej, droga przez fosę prowadziła Mostem Steindammskim (Steindammer Brücke). Przed wieżą Bramy Lastadii stała daleko wysunięta do przodu Wieża Strażnicza (Pfeifenturm), górująca nad Pregołą. Rozebrano ją w 1737 roku. Oprócz bram i wież ochronę miastu zapewniały podwójne mury okalające Rów Łabędzi, czyli Staw Łabędzi (Schwanengraben oder Schwanenteich). Zbiornik ten na północy łączył się z fosami zamku, a na południe ciągnął się aż do samej Pregoły. Staw Łabędzi cieszył oko mnóstwem łabędzi. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem na jego brzegu stały przytulne altany. Most Łabędzi (Schwanenbrücke) dzielił staw na dwie części, z których górna należała do Ogrodu Gminnego (Gemeindegarten), a dolna — do Ogrodu Junkierskiego (Junkergarten). Dziś staw jest zasypany i zabudowany.

(Wieża Strażnicza pierwotnie, w XVI wieku, nazywała się Wieżą przy Bramie Lastadii (Turm beim Lastadien Thor). Potem znana była jako Żebrowa (Rippenturm). Pod koniec XVII wieku zaczęto ją nazywać Strażniczą. — przyp. red.)

Mury obronne biegnące wzdłuż Pregoły nie mają ani jednej baszty, poza Wieżą Zaułka Polskiego (Polnischer Gassenturm). Wież nie ma też na wschód od potoku Löbebach (Löbebach), ale tam nowo powstałe miasto Löbenicht (Löbenicht) miało dość silne własne umocnienia.

Wzdłuż Pregoły stały tu następujące bramy z wieżami: Brama św. Jerzego, czyli Okrętowa, później pojawiły się Kramarska, Kowalska, Drzewna i Brama Mostu Katedralnego (St. Georgs- oder Koggenthor, Krämerthor, Schmiedethor, Holzthor, Dombrückenthor). Oprócz bram były tu też cztery niewielkie przejścia, jak dziś na przykład na końcu Zaułka Łaziebnego (Badergasse). Za to z Altstadtu do Löbenichtu prowadziła tylko Brama Löbenichcka (Löbenichtscher Thor), zwana także Bramą Krzywych Rowów (Krummegruben-Thor), znajdująca się na końcu Długiej Staromiejskiej.

Główne wejście do zamku prowadziło przez Bramę Zamkową (Schloßthor), jej druga nazwa to Rów Umarłych (Mordgrubenthor). Prowadziła do niej ulica Kowalska (Schmiedestraße); brama ta powstała nieco później i początkowo tylko dla pieszych. Rozebrano ją w 1706 roku. Jeszcze jedno przejście do zamku prowadziło ze Staromiejskiego Placu Kościelnego, również przez bardzo wąską bramę.

 

Najstarszym mostem Altstadtu i całego Królewca (przez Pregołę) uważa się Most Kramarski (Krämerbrücke). Wzmiankowany jest w źródłach z 1286 roku. Jego dawna nazwa — Okrętowy (Koggenbrücke), podobnie jak nazwa jednoimiennej ulicy Okrętowej (Koggenstraße), pochodzi od dawnej nazwy statku (Kogge, Koggen (średnio-dolno-niem.) — średniowieczny jednomasztowy pokładowy statek żaglowy o wysokich burtach i masywnym kadłubie). Później po obu stronach mostu umieściły się liczne kramy (po niemiecku drobny kramarz — Krämer). Przy budowie nowego mostu w 1787 roku kramy te rozebrano. Kramarski jest najstarszym mostem na Kneiphof, za nim — na Vorstadt (Vorstadt), gdzie znajduje się należący do Altstadtu szpital św. Jerzego, i jeszcze dalej — do Natangii, a stamtąd do Prus Zachodnich, za którymi cała Europa. Droga w tym kierunku miała ogromne znaczenie. (Most Kramarski zbudowano na nowo w 1900 roku).

Drugim pod względem starszeństwa był Most Katedralny (Thum- oder Dombrücke). Most ten prowadził do zbudowanej w 1333 roku katedry (Königsberger Dom) na Kneiphofie. Nie był przeznaczony dla dużych powozów. Możliwe, że most ten stanowił jedną całość z wieżą (Dombrückenthor) nad jego bramą, stojącą na końcu Zaułka Łaziebnego (Badergasse). Naprzeciwko (na wyspie Kneiphof) stała dawna Wieża Katedralna (Domthor).

Gdy mieszkańcy Altstadtu i Kneiphofu zostali zmuszeni do omijania posiadłości biskupa, zbudowali na żądanie wielkiego mistrza Winricha von Kniprode jeszcze jeden most — Kowalski (Schmiede Brücke). Most Katedralny został jednocześnie rozebrany. Stało się to w 1379 roku. (Rzecz w tym, że część terytorium wyspy Kneiphof była w tamtych latach własnością biskupa sambijskiego i nie mogła być wykorzystywana przez mieszczan do swobodnego przechodzenia.) Po obu stronach Mostu Kowalskiego również stały kramy. W 1787 roku kramy rozebrano, a most odnowiono. W 1896 roku most ten zbudowano na nowo jako zwodzony. Koszt jego budowy wyniósł 483 tys. marek.

Most Drzewny (Holzbrücke), zbudowany przed jednoimienną bramą, po raz pierwszy wzmiankowany jest w 1404 roku. Most ten łączył Altstadt i zamek z częścią Wielkiej, czyli Górnej Wyspy (później — Lomse). Przed budową mostu stała tu już Brama Drzewna (Holzthor), zbudowana między 1379 a 1400 rokiem. Most ten nabrał szczególnie ważnego znaczenia po zbudowaniu Mostu Wysokiego przez drugie ramię Pregoły (Hohe Brücke). W nowym miejscu Most Drzewny zbudowano w latach 1901–04.

Dowiódłszy swojego oddania zakonowi krzyżackiemu podczas wojny trzynastoletniej (Dreizehnjähriger Krieg oder Preußischer Städtekrieg, 1454–66), znanej także jako wojna miast, Altstadt i Löbenicht otrzymały od wielkiego mistrza prawo zbudowania mostu przez natangijską Starą Pregołę (Natangischer Alter Pregel).

W ten sposób ustanowiono bezpośrednią łączność między Altstadtem, zamkiem i Natangią, podczas gdy wcześniej taka łączność prowadziła wyłącznie przez Kneiphof, który w czasie wydarzeń 1455 roku poparł opozycyjny wobec zakonu krzyżackiego Związek Pruski i nie przepuszczał przez swoje terytorium towarów i ładunków. Mimo energicznego protestu Kneiphofu, któremu pojawienie się drogi objazdowej przez natangijskie ramię Pregoły nie było na rękę, most zbudowano około 1500 roku. Protest Kneiphofu wynikał przede wszystkim z groźby utraty dochodów z ceł, pobieranych dotąd za przewóz ładunków przez jego terytorium. Wszystkie procesy sądowe wytoczone przez Kneiphof okazały się daremne. Ostatecznie strony się pogodziły. Podczas wojny polskiej, lepiej znanej jako „wojna jeźdźców” (Reiterkrieg, 1520–21), aby zabezpieczyć Altstadt przed wtargnięciem wroga, Most Wysoki rozebrano, a po zakończeniu kampanii niemal od razu odbudowano. Obecny Most Wysoki zbudowano w 1882 roku. (W 1938 roku nieco na południe zbudowano nowy, a z poprzedniego pozostały filary i domek dozorcy.)

Ulice Altstadtu są ciasne, wąskie domy gwałtownie pną się w górę. Niemal wszystkie domy zwrócone są szczytami do ulicy. Ciasnotę ulic pogłębiają liczne wolmy (Wolme), czyli podesty (Podeste) — wystające przybudówki, jak na Długiej Kneiphofskiej (Kneiphöfische Langgasse).

Wszystko to doprowadziło do konieczności sporządzania dokładnych planów (Fluchtlinieplan) z naniesionymi „liniami zabudowy”, których nie wolno było przekraczać przy wznoszeniu nowych domów. Od 1700 roku zabraniano budowania przybudówek wysuniętych o więcej niż dwie stopy od domu.

Przeszedłszy od zamku do Altstadtu dawną Drogą Młyńską (Weg Mühlenberg), która bliżej rzeki staje się Zaułkiem Dworu Klasztornego (Münchenhofgasse), skręcimy w Długą Staromiejską. Pierwsza już po lewej wąska uliczka Ducha Świętego (Heiligengeiststraße, dawniej — zaułek / Gasse) przypomni nam swoją nazwą o dawno zapomnianej budowli z czasów zakonnych — szpitalu Ducha Świętego. Znajdował się on tuż przy granicy z Löbenichtem. Szpital założono w XIII wieku, wkrótce po Altstadcie; podlegał on biskupowi i jego kapitule, a w 1395 roku przeszedł pod zarząd Zakonu. W 1528 roku książę Albrecht (Albrecht von Brandenburg-Ansbach, 1490–1568) przekazał szpital wraz ze wszystkimi zabudowaniami Altstadtowi. (Z czasem szpital zaczął popadać w ruinę i został rozebrany.) Miejsce, w którym dawniej stał, zabudowano domami mieszczańskimi. Dom przy ulicy Ducha Świętego 7 to jeden z najstarszych domów Altstadtu.

Tuż obok szpitala w 1302 roku biskup Zygfryd (Bischof Siegfried) zbudował starą katedrę (älterer Dom Königsbergs, chodzi o budowę pierwszej katedry na terenie Altstadtu). Obok katedry w 1304 roku zbudowano mieszkania dla duchownych oraz Szkołę Katedralną, czyli Tumską (Kathedral- oder Domschule). Katedra była poświęcona świętemu Wojciechowi (heiliger Adalbert). Miejsce, w którym stała katedra, okazało się jednak niewystarczające i wtedy w 1333 roku rozpoczęto budowę nowej katedry na wyspie Kneiphof, dokąd stara katedra przeniosła się wraz z całym swoim majątkiem. Stary gmach katedry, podobnie jak później budynek szpitala, w 1351 roku przeszedł pod zarząd Altstadtu. Budynek szkoły rozebrano nieco wcześniej.

Idziemy dalej Długą Staromiejską na zachód i od razu dostrzegamy na skrzyżowaniu z Zaułkiem Drzewnym duży „złoty” topór na narożnym domu. To dawny znak, który niegdyś pełnił rolę numeru domu. Podobne znaki (Hausmarken / gmerki) spotyka się dziś dość często: to gołąbki, to gęś, to złota kula, to ul i tak dalej. Później zaczęły powstawać legendy związane z gmerkami. W przypadku topora na przykład opowiada się, że właściciel tego domu zamówił pracę u cieśli, ale nie chciał w pełni za nią zapłacić, i wtedy cieśla ze złości rzucił w dom krzywdziciela swoim toporem, który wbił się w belkę narożną i na zawsze w niej utkwił jako groźba dla gospodarza, co w końcu doprowadziło tego ostatniego do myśli, że trzeba oddać pieniądze. W tym narożnym domu mieścił się później sklep Johanna Heinricha Hartunga (Johann Heinrich Hartung, 1699–1756), znanego wydawcy i twórcy prasy w Królewcu.

Przecinamy Zaułek Łaziebny (Badergasse). Trzeba objaśnić jego nazwę: „Bader” — tak w dawnych czasach w Prusach nazywano cyrulików, którzy byli mistrzami od wszystkiego: golili brody, strzygli, udzielali stosownej pomocy medycznej, masowali klientów podczas kąpieli. Gorące kąpiele w łaźniach przez długi czas były bardzo popularne.

Altstadt miał dwie łaźnie, z których korzystali głównie kupcy rosyjscy, przyzwyczajeni do dbania o swoje ciało. Z czasem jednak liczba wizyt w tych przybytkach zaczęła maleć, dlatego niezamożni miejscy łaziebnicy (cyrulicy) nie byli już w stanie często przygotowywać gorących kąpieli i z czasem ten interes zanikł.

Następna ulica poprzeczna — Kowalska (Schmiedestraße). Mieszkali i pracowali przy niej jubilerzy. (Po niemiecku „jubiler” to Goldschmied, co dosłownie znaczy „złoty kowal”. W przypadku nazwy tej altstadzkiej ulicy pierwsza część słowa z jakiegoś powodu stopniowo zanikła i pozostała tylko druga.) Ulica została tak nazwana, ponieważ dawniej mieszkali tu złotnicy.

Dalej, za Kowalską, znajduje się Rynek Staromiejski (Altstädtischer Markt), który w istocie jest jedynie szeroką ulicą. Można tu zobaczyć wiele starych domków z charakterystycznymi przybudówkami sięgającymi pierwszego piętra. Głównym budynkiem jest tu ratusz staromiejski (Altstädtisches Rathaus). Stoi zwrócony szczytem do rynku. Jego północne skrzydło i tylna fasada wychodzą odpowiednio na Długą Staromiejską i ulicę Kowalską. Ratusz stoi w tym miejscu od czasu powstania miasta. Odbudowywano go od nowa tylko dwa razy: w 1528 i 1757 roku. W 1832 roku przeprowadzono przebudowę gmachu i jego znaczną rozbudowę o różne przybudówki od strony ulicy Kowalskiej. Wieżę ratusza zbudowano w 1764 roku. Wcześniej, do odnowienia w 1757 roku, ratusz miał dwie wieże. Monumentalną budowlą nazwać go nie można. Jego symbolem od 1528 roku był Japper (Japper) — maska satyryczna — głowa zwieńczona koroną. Podczas bicia zegara przy każdym uderzeniu z ust maski wysuwał się długi język. Ale pewnego razu do paszczy wleciał wróbel i mechanizm się zepsuł. Dziś w miejscu satyra znajduje się nieruchoma głowa lwa. Podobne znaki wyróżniające domy (gmerki) można zobaczyć także w innych miastach Niemiec. Ratusz Altstadtu do 1724 roku był miejscem posiedzeń rady miejskiej i sądu.

 

Ustrój trzech miast Królewca (Altstadtu, Löbenichtu, Kneiphofu) był zupełnie jednakowy. Cała ludność miast (mieszczanie) dzieliła się na wielkich mieszczan (Großbürgern), płacących wysokie podatki, do których należeli bogaci kupcy, piwowarzy i zamożni właściciele różnych przedsiębiorstw, oraz drobnych mieszczan (Kleinbürgern), do których zaliczali się właściciele małych kramów i rzemieślnicy. Tworzyli oni jedną gildię (Zunft), ale wszystkie rzemiosła miały własne statuty. Zostać członkiem gildii było bardzo trudno. Zwykle przyjmowano tylko synów i zięciów. Niemieckie pochodzenie i wyznanie luterańskie były nieodzownymi warunkami przyjęcia. Wielki elektor (Großer Kurfürst) jako pierwszy próbował zmienić porządek przyjmowania do gildii.

Kupcy cudzoziemscy, tak zwani „liegrowie” (Lieger), mogli przebywać w mieście ze swoimi towarami tylko w okresie od 1 maja do 1 grudnia i prowadzić operacje handlowe wyłącznie z wielkimi mieszczanami. W dawnych czasach tylko wielcy mieszczanie mogli być członkami rad miejskich i sądów. Częściową reformę zarządu miasta przeprowadził król Fryderyk I (Friedrich I, 1657–1713) w 1711 roku. Jednak drobni mieszczanie uzyskali takie same prawa jak wielcy mieszczanie dopiero po reformie 1808 roku.

Rada miejska uzupełniała swój skład w drodze wolnych wyborów, przeważnie spośród członków sądu. Wybory nadburgrabiego odbywały się koniecznie pod egidą władz centralnych i publicznie: w Altstadcie przed ołtarzem miejscowego kościoła, w Löbenichcie i na Kneiphofie — w ratuszach. Kolegium rady liczyło trzynastu członków. Na czele rady stoi Bürgermeister (Bürgermeister / burmistrz). Co roku składał on swoje pełnomocnictwa i przeprowadzano nowe wybory. Burmistrz nadzorował wszystkie służby i urzędy.

Następny rangą był Vice-Bürgermeister (Vice-Bürgermeister / wiceburmistrz), czyli „kompan” (towarzysz burmistrza). Był on zwierzchnikiem kościoła i szkół w obrębie murów miejskich.

Wójt (Vogt / namiestnik) miał własne instancje sądownictwa cywilnego we Freiheitach (Freiheiten / przedmieściach, wolniznach).

Czwarty urzędnik rady nazywał się Wetthern (Wetthern / przełożony parytetowy). Podlegali mu Marktpolizei (Marktpolizei / policja targowa) oraz przewodniczący Wettgericht (Wettgericht / sądu parytetowego, rozjemczego), w którym zwykle rozpatrywano i regulowano ceny żywności. Skarbnik miejski troszczył się o stan finansów miasta. Sprawował nadzór nad budynkami miejskimi, budowlami ulicznymi, dworami miejskimi i pojazdami.

Kwatermistrz, czyli komisarz wojenny (Einquartierungsherr oder Kriegskommissar), zajmował się wszystkim, co wiązało się z kwaterowaniem wojsk. Kierował też służbą wartowniczą i przeciwpożarową.

Siódmym urzędnikiem rady był sędzia. Był on jednocześnie przewodniczącym rady w dwóch korporacjach, przewodniczył w sądzie i brał udział w wykonywaniu wyroków.

Pozostali urzędnicy rady zajmowali się innymi sprawami gospodarki miejskiej: nadzorowali wozy, zbieraczy popiołu, składy śledzi, urzędy i więzienia i tak dalej.

Od 1701 roku radców miejskich (Stadträte) zaczęto nazywać panami ratusza (Ratsherren). Dożywotnim stanowiskiem wśród radców miejskich było jedynie ważne stanowisko pisarza miejskiego (Stadtschreiber), który choć prawnie zasiadał w radzie, formalnie nie był jej członkiem.

Sąd składał się z jednego najwyższego przewodniczącego sądu (Schöppenmeister), wiceprzewodniczącego (Viceschöppenmeister) i dziesięciu członków (Schöppen). Sąd miał pełną jurysdykcję cywilną i karną nad wszystkimi mieszkańcami miasta, o ile nie podlegali oni jakiemuś innemu sądowi (na przykład trybunałowi wojskowemu). Od wyroków w sprawach cywilnych można było się odwołać do Sądu Najwyższego, sądu wyższej instancji (Hofgericht). Jeśli sprawa dotyczyła czci, uszkodzenia ciała i życia, trzeba było uzyskać zatwierdzenie pana ziemskiego (Landesherr). Posiedzenie sądu w Altstadcie odbywało się raz w tygodniu, w piątki.

Po 1455 roku z rozkazu wielkiego mistrza utworzono jeszcze jeden sąd — specjalny, przy ratuszu staromiejskim. Do tego sądu mieli się zwracać wszyscy mieszkańcy małych miast Prus, którzy wcześniej zwracali się do miasta Kulm (Kulm, obecnie polskie miasto Chełmno), gdzie zgodnie z prawem chełmińskim znajdował się najwyższy sąd apelacyjny Prus. W 1517 roku sąd specjalny zaczął się nazywać sądem apelacyjnym (Appelationsgericht) i został przeniesiony na zamek Königsberg. Do 1657 roku mogli się do niego zwracać również Polacy.

Urzędnicy ratusza, podobnie jak członkowie sądu, nie mieli stałego wynagrodzenia. Ich dochody były nader skromne. Burmistrz Altstadtu na przykład na początku XVIII wieku otrzymywał uposażenie w wysokości zaledwie 300 talarów rocznie. Do rozstrzygania szczególnie ważnych spraw, na przykład ustalania stawki podatkowej, zbierali się nie tylko członkowie sądu, ale i przedstawiciele wielkich i drobnych mieszczan. Na czele gildii stali starsi. Każda miała własnego starszego, wybieranego dożywotnio.

Ludzie ci w razie potrzeby musieli zwracać się do rady ratusza i rozstrzygać sprawy wspólnie. Ich głosy były rozstrzygające dla przewodniczącego sądu i uchodziły za „głos ludu” (Mund der Bürgerschaft, dosłownie: „usta mieszczan”).

Tak więc decyzje w najważniejszych sprawach życia miejskiego podejmowano wyłącznie wspólną uchwałą ratusza i sądu wszystkich mieszczan. Organizacje te zbierały się razem w ratuszu Altstadtu i dochodziły do wspólnego stanowiska. Burmistrz Altstadtu miał pierwszeństwo przed burmistrzami Löbenichtu i Kneiphofu przy rozstrzyganiu ważnych spraw i miał głos decydujący.

Gdy 13 czerwca 1724 roku król Fryderyk Wilhelm I (Friedrich Wilhelm I, 1688–1740) połączył wszystkie trzy miasta Królewca, ratusz staromiejski pozostał miejscem wspólnych posiedzeń sądu. Połączona rada byłych miast zaczęła obradować w ratuszu Kneiphofu. Połączony sąd stał się Królewskim Sądem Miejskim (Königliches Stadtgericht) i teraz zamiast najwyższego przewodniczącego sądu na jego czele stanął sędzia starszy (Oberrichter). Sąd miejski mieścił się w gmachu ratusza staromiejskiego aż do wielkiej reformy sądownictwa w 1879 roku. Od tego czasu zaczął się nazywać Sądem Krajowym (Amts- und Landgericht), którego posiedzenia odbywały się w nowym Pałacu Sprawiedliwości (Justizgebäude) na Placu Teatralnym.


Obecnie ratusz staromiejski jest własnością miasta i służy różnym celom. Mieści się w nim urząd stanu cywilnego (Standesamt), Muzeum Siemeringa (Siemering-Museum), a nawet konserwatorium muzyczne (Konservatorium der Musik).

JapperGmerk (mechaniczny maskaron) Japper był symbolem ratusza staromiejskiego od 1455 do 1832 roku.


Muzeum Siemeringa to niewielka kolekcja siedmiu dzieł rzeźbiarskich, w większości odlewów, wykonanych przez profesora Siemeringa (Rudolf Leopold Siemering, 1835–1905) i podarowanych przez niego rodzinnemu miastu. Należy do nich marmurowe popiersie doktora Johanna Jacoby’ego (Dr. Johann Jacoby, 1805–1877). Dawnej wagi miejskiej i ratuszowej, która dawniej znajdowała się pod ratuszem, obecnie już nie ma. Piwnicę wynajęto, aby uzyskać środki na restaurację budynku. Zabudowania przy ulicy Kowalskiej należą do skarbu państwa i mieszczą się w nich urzędy skarbowe.

Na rogu Rynku Staromiejskiego i ulicy Garbatej znajdował się dom burmistrza. Później mieściło się tu mieszkanie służbowe dyrektora policji. W północnej części Rynku Staromiejskiego, pod murami zamku, znajduje się cukiernia, której fasadę zdobi pomnik króla Fryderyka Wilhelma I. To najstarszy pomnik w Królewcu i jeden z nielicznych pomników wzniesionych temu królowi.

Król przedstawiony jest w naturalnej wielkości, stojący na kuli ziemskiej. W prawej ręce trzyma buławę dowódcy. Otaczają go elementy uzbrojenia. Cała kompozycja umieszczona jest w niszy, obramowanej czterema pilastrami jońskimi, podtrzymującymi łuk triumfalny, na którego narożach siedzą dwa posągi przedstawiające skutych łańcuchami niewolników. Między nimi umieszczono herb królewski zwieńczony koroną. Pod nim znajduje się napis głoszący, że rada i lud miasta Królewca postanowili wznieść ten pomnik w 1730 roku, że pomnik swoimi walorami zupełnie nie jest godny tego wielkiego króla, i wzywający potomnych, by wiecznie czcili jego pamięć.

Pod pilastrami na prawo i na lewo od cokołu umieszczono dwie lwie maski, wylewające wodę z paszcz do kamiennego basenu. Pomnik ten jest dziełem rzeźbiarza Johanna Heinricha Meissnera (Johann Heinrich Meissner, 1701–1770). Został wykonany w Gdańsku z piaskowca i kupiony przez miasto za śmieszną cenę — 342 talary 60 groszy. Jako dzieło sztuki pomnik nie przedstawia żadnej wartości.


Gazeta Der JapperLogo satyrycznej gazety Der Japper, wydawanej w Królewcu na początku lat 70. XIX wieku.

Dom, przy którym stoi pomnik, był dawniej składem pocztowym. Takiej ozdoby projekt budynku nie przewidywał, a środków przeznaczonych na budowę brakowało. Miasto zdecydowało się prosić o brakujące pieniądze w nadziei na łaskę króla wobec Królewca.


Fryderyk Wilhelm I panował w latach 1713–1740. W przeciwieństwie do swego ojca był wrogiem wszelkiego zbytku i przepychu. Mieszczańska rachuba i oszczędność graniczące ze skąpstwem panowały wówczas na dworze królewskim. Całą swoją miłość oddawał żołnierzom. Z pomocą Leopolda von Dessau król stworzył najlepszą armię w Europie. Nieustannie troszczył się o rolników, dążył do podniesienia rolnictwa i poprawy położenia chłopów. Tak więc w tym sensie można go nazwać także królem „chłopskim”. (Wzmianka o „chłopskim” monarsze pojawia się w książce jako przeciwstawienie innemu przydomkowi: król „żołnierski”). Przy tym dążył w miarę możliwości do stworzenia potężnego przemysłu krajowego, co pokazał własnym przykładem w swoich dobrach. Sztuki i nauki cenił niewiele, ale wiele uwagi poświęcał szkołom ludowym, zyskując tym samym należny szacunek. Niemal wszystkie szkoły założono przy jego wsparciu.

Prusy Wschodnie były jego ulubioną prowincją, ponieważ najbardziej pomagały mu we wszystkich jego przedsięwzięciach. Ziemie litewskie (chodzi o wschodnią część kraju, zamieszkaną w większości przez Litwinów), spustoszone przez dżumę, zasiedlił na nowo przybyszami ze wszystkich części Niemiec, przede wszystkim mieszkańcami Salzburga, którzy zostali wygnani ze swojego kraju za przekonania religijne. Takich przesiedleńców z Salzburga przybyło tu 11 155 osób, z czego w Królewcu pozostali tylko nieliczni. W 1754 roku w Królewcu mieszkało 377 salzburczyków. (Główna masa przesiedleńców z Salzburga osiadła w okręgu Gumbinnen).

W 1724 roku połączył trzy części miasta, tworząc miasto Królewiec. Tu założył swoją administrację i sądownictwo.

Część Pomorza Przedniego (Vorpommern) stała się najważniejszym nabytkiem wojennym tego w gruncie rzeczy pokojowo usposobionego króla.


Ulica biegnąca obok pomnika Fryderyka Wilhelma I prowadzi na zachód, ku Staromiejskiemu Placowi Kościelnemu. Plac wziął nazwę od kościoła, który tu stał i został rozebrany w latach 1826–28. Był on poświęcony św. Mikołajowi, podobnie jak kościół na Steindammie. Nad wejściem widniał napis: „O, święty Mikołaju, bądź nam łaskaw!” (O heiliger Herr sancte Nicolae bitte got vor uns!) W wieży kościoła znajdowało się przejście dla pieszych, przez które trafiali oni do Zaułka Wietrznego (Windgasse), będącego obecnie częścią ulicy Kanta (Kantstraße). Kościół w Altstadcie (Altstädtische Kirche) wzmiankowany jest po raz pierwszy w 1286 roku, swój późniejszy wygląd uzyskał w latach 1504–37 po przebudowie. Budowę wieży ukończono w latach 1542–56.

Trzy sklepienia kościoła wspierały się na szesnastu kamiennych kolumnach. Słynne organy, zbudowane w 1763 roku, były dziełem miejscowego mistrza Caspariniego (Adam Gottlob Casparini, 1715–1788); częściowo zachowały się w nowym Kościele Staromiejskim przy ulicy Pocztowej. Bogato zdobione snycerką ołtarz i ambona z 1606 roku były szeroko znane dzięki swemu pięknu i wartości.

W 1523 roku głosił tu kazania pierwszy pastor luterański, doktor Johann Amandus (Dr. Johann Amandus), przysłany do Altstadtu przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Albrechta; w 1525 roku zastąpił go Johann Poliander (Johann Poliander).


Johann Poliander urodził się w 1487 roku w bawarskim Neustadt (Neustadt). Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Graumann (Graumann), co w dosłownym przekładzie z niemieckiego znaczy „szary człowiek”. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem wielu wykształconych ludzi przyjmowało zlatynizowane nazwiska, niekiedy tworzone sztucznie. I tak „Poliander” jest połączeniem łacińskich słów Poli — „wiele” i Andr — „człowiek” oraz niemieckiego przyrostka „-er”, wskazującego na przynależność do jakiegoś zawodu. W 1519 roku Poliander był obecny na dyspucie religijnej w Lipsku jako zwolennik Ecka, a potem przeszedł na stronę nauki Marcina Lutra. W 1525 roku za radą Lutra objął stanowisko pastora po Johannie Amandusie, który odznaczał się zupełnie nieznośnym, porywczym charakterem. Poliander zmarł (w Królewcu) w 1541 roku; pozostawił bibliotekę liczącą ponad tysiąc tomów, w której zebrane były dokumenty i rękopisy dotyczące historii kościołów, głównie Altstadtu. Stała się ona podstawą biblioteki miejskiej Królewca.


W pierwszej ćwierci XIX wieku wieża starego Kościoła Staromiejskiego zaczęła się przechylać, a jego sklepienia i kolumny groziły zawaleniem. Świątynię zamknięto w 1824 roku, a następnie w ciągu dwóch lat rozebrano. W jej miejscu powstał piękny plac. (W średniowiecznym mieście, ściśniętym w obrębie murów obronnych, każda piędź ziemi była na wagę złota. Powyżej przeczytaliśmy, jak właściciele domów urządzali przybudówki-nadwieszenia nad ulicą. Co więcej, niektórzy właściciele domów urządzali podziemne spiżarnie pod jezdniami ulic, stwarzając zagrożenie zawaleń lub zapadlisk. Władze walczyły z takimi zjawiskami). W miejscu, gdzie stał ołtarz kościoła, ustawiono obecnie Kamień Lutra (Lutherstein) — bryłę polerowanego granitu. Pochowany jest tu Hans Luther (Hans Luther, 1526–1575), najstarszy syn wielkiego reformatora Kościoła Marcina Lutra (Martin Luther, 1483–1546).

Hans Luther urodził się w 1526 roku, studiował prawo na uniwersytecie w Wittenberdze, a w 1549 roku odwiedził niedawno założony Uniwersytet Królewiecki. Jako doradca księcia Jana Wilhelma Saskiego (Herzog Johann Wilhelm von Sachsen, 1530–1573) otrzymał również od księcia Albrechta tytuł radcy dworu. Tytuł ten nie był jednak oficjalny. Hans Luther przyjechał do Królewca w sprawach handlowych w 1575 roku i tu zmarł 28 października tego samego roku. Kamień ustawiono w 1859 roku. (Przetrwał on jakiś czas po zdobyciu Królewca przez Armię Czerwoną, ale już do 1950 roku nie ma o nim żadnych informacji — przyp. red.)

Więzy rodzinne wielkiego reformatora z Prusami Wschodnimi nie zerwały się jednak wraz ze śmiercią syna. Jego najmłodsza córka Małgorzata, urodzona w 1534 roku, w 1555 roku została zaręczona z Georgiem von Kunheimem (Georg von Kunheim, 1532–1611) — dziedzicznym właścicielem Mühlhausen (Mühlhausen, obecnie osiedle Gwardiejskoje w rejonie bagrationowskim). Małgorzata Luther-Kunheim (Margarete Luther-Kunheim, 1534–1570) zmarła w 1579 roku i została pochowana przy ołtarzu kościoła w Mühlhausen.

Małgorzata stała się kontynuatorką rodu Lutra w Prusach Wschodnich, a dziedzictwo to przechodzi przez żyjące do dziś rodziny Kunheimów i Sauckenów (Saucken).

(Kościół w dawnym Mühlhausen zachował się; po wojnie służył jako magazyn, potem pozostał bez gospodarza i niszczał. W 1994 roku rozpoczęto jego restaurację, w 2007 roku kościół otrzymał status obiektu dziedzictwa kulturowego. W latach 2010–12 przeprowadzono kapitalny remont dachu — przyp. red.)

Kościół Staromiejski (Altstädtische Kirche) otoczony był cmentarzem przykościelnym (Kirchhof), zwanym Mikołajskim (Nikolai-Kirchhof). Zlikwidowano go na początku XIX stulecia.

W 1803 roku gmina staromiejska otrzymała cmentarz przy Bramie Brandenburskiej (Brandenburger Thor). Inny cmentarz gminy położony jest przy Fiołkowej Górze (Veilchenberg), jeszcze jeden — przy Bramie Steindammskiej (Steindammer Thor).

Teraz w miejscu starego Kościoła Staromiejskiego urządzono wspaniały skwer z fontanną, trawnikami i klombami. Lud nazwał ten plac Placem Sekciarzy (Muckerplatz). Niegdyś dwaj duchowni tego kościoła, Ebel i Diestel (Johannes Wilhelm Ebel, 1784–1861 / Ludwig Diestel, 1825–1879), wraz z liczną trzódką z szlachetnych rodów stanęli na czele herezji kościelnej, czyli wypaczyli wykładnię obrzędów kościelnych. W wyniku przeprowadzonego śledztwa obaj kaznodzieje zostali usunięci ze stanowisk. Ich zwolennicy otoczyli miejsce, gdzie stał kościół, ogrodzeniem i posadzili kwiaty.

Na tym placu znajduje się kilometr zerowy (Nullpunkt) dla wszystkich szos wychodzących z Królewca. (Kilometr zerowy służy do liczenia odległości na drogach. To miejsce, skrzyżowanie Prospektu Moskiewskiego z Mostem Estakadowym, także dziś jest „punktem zero” w Kaliningradzie — przyp. red.)

Na południowo-zachodnim narożniku zamku prowincja Prusy Wschodnie wzniosła pomnik cesarza Wilhelma I (Kaiser Wilhelm I, 1797–1888). Obecnie jest on prawdziwą ozdobą placu; to najnowszy pomnik w Królewcu. Trzeba było znaleźć dla niego miejsce. W tym celu od południowej strony zamku rozebrano cztery stare domy, a części cyklopowego muru oporowego (Cyklopenmauer), biegnącego wzdłuż zachodniego skrzydła zamku, nie odbudowano, dzięki czemu ulica Kanta stała się znacznie szersza. Cesarz Wilhelm przedstawiony jest w szatach koronacyjnych z mieczem wzniesionym w górę. Jego wzrok skierowany jest ku niebu. Lewa ręka spoczywa na jabłku królewskim, które wraz z berłem leży na stojącym obok ołtarzu. Monarcha jakby przeżywa najważniejsze wydarzenie swojego życia — koronację, która odbyła się 18 października 1861 roku. Jakby liczył na pomoc Najwyższego: wszak zostać cesarzem to najcięższa powinność dla wybranych. Wysokość posągu do czubka miecza — 6 metrów 80 centymetrów.

Polerowany granitowy cokół wykonano z głazów narzutowych znalezionych niedaleko Schaaken. Waga cokołu — 1 900 cetnarów. Na przedniej ścianie cokołu widnieje napis: „Okrytemu sławą królowi i cesarzowi Wilhelmowi I — wdzięczna prowincja Prusy Wschodnie, 1894 rok” (Ihrem ruhmgekrönten König, Kaiser Wilhelm I., die dankbare Provinz Ostpreußen 1894). Na taras, który otacza pomnik i ciągnie się dalej wzdłuż południowej strony zamku, prowadzą szerokie kamienne schody ze wschodniopruskiego granitu.

Taras ozdobiony jest zielenią i oddzielony od ulicy balustradą z czerwonej cegły. W pobliżu pomnika cegła ustępuje miejsca czerwonemu piaskowcowi. Tuż przy zamku wzniesiono mur, urządzony z wielkim smakiem. Znajduje się tu źródło z lwią głową, z której paszczy do półkolistej czaszy płynie woda. Mur ten stanowi piękne zamknięcie Tarasu Południowego, dość wąskiego i przyciśniętego do zamku.

Posąg wykonano według projektu architekta i rzeźbiarza Reuscha (Johann Friedrich Reusch, 1843–1906) i odlano w firmie „Schäffer und Walker” (Schäffer und Walker) w Berlinie. Inżynier budowlany Hinkeldeyn (Hinkeldeyn) wykonał projekt całej oprawy architektonicznej pomnika. Bracia Pelz (Gebrüder Pelz) kierowali wszystkimi pracami kamieniarskimi.

Środki na budowę pomnika zebrali mieszkańcy Prus Wschodnich (150 tys. marek) i przyznał pruski sejm krajowy (220 tys. marek). Uroczyste odsłonięcie pomnika odbyło się 4 września 1894 roku w obecności cesarza i jego małżonki.


Wilhelm I panował od 1861 do 1888 roku. Urodził się 22 marca 1797 roku i był drugim synem króla Fryderyka Wilhelma III (Friedrich Wilhelm III, 1770–1840) i jego małżonki Luizy Meklemburg-Strelitz (Luise Mecklenburg-Sterlitz, 1776–1810). Młodość przyszłego cesarza przypadła na czas nieszczęśliwej dla Prus wojny z Francją, po której nastąpił zwycięski zryw. Jako dziewięcioletni chłopiec musiał uciekać przed Napoleonem wraz z rodzicami do Prus. Tu, w Królewcu, 1 stycznia 1807 roku otrzymał patent oficerski. Po trzyletnim pobycie w Kłajpedzie i w Królewcu powraca z rodzicami do Berlina. Ponieważ był słabego zdrowia, nie mógł wziąć udziału w kampanii 1813 roku, ale w 1814 roku walczył we Francji i otrzymał pierwsze odznaczenia. Były to rosyjski Krzyż św. Jerzego i pruski Krzyż Żelazny. Będąc drugim synem, raczej nie myślał o możliwości zostania następcą tronu, dlatego postanowił poświęcić się karierze wojskowej. W 1849 roku został głównodowodzącym wojsk pruskich podczas tłumienia powstania w Badenii i właśnie tu wykazał swoje zdolności wojskowe.

Ponieważ jego starszy brat okazał się bezdzietny i ciężko chory, Wilhelm otrzymał tytuł księcia regenta i był nim aż do śmierci brata, Fryderyka Wilhelma IV (Friedrich Wilhelm IV, 1795–1861). 2 stycznia 1861 roku został królem Prus, a 18 października koronował się w kościele zamku królewieckiego.

Jego pierwszym znaczącym dziełem było uporządkowanie służby wojskowej, ponieważ sam, będąc żołnierzem, poznał wszystkie jej problemy i trudności. Stworzona przez niego na nowo armia odbyła błyskotliwy i zwycięski marsz przez Danię (1864), Austrię (1866) i Francję (1870–1871). Nagrodą za wszystkie te zwycięstwa było pozyskanie dla cesarstwa Szlezwika-Holsztynu z Lauenburgiem, Hanoweru, Hesji-Kassel, Nassau, Frankfurtu nad Menem oraz Alzacji i Lotaryngii.

18 stycznia 1871 roku sędziwy król przy huku dział został proklamowany cesarzem w Pałacu Wersalskim pod Paryżem. Państwo niemieckie zostało odrodzone jeszcze potężniejsze i bardziej chwalebne niż kiedykolwiek. Pokojowa działalność cesarza znacznie umocniła nową władzę i dobrobyt narodu. Przyjęto ustawy o ubezpieczeniu chorych robotników, o opiece w razie wypadków przy pracy, o rentach inwalidzkich i emeryturach. Wszystko to zostało zrobione lub zaplanowane pod jego kierownictwem. Niemcy otrzymały jednolity system sądowniczy, jednolitą dla całego kraju monetę, jednolitą miarę wag i inne atrybuty zjednoczonego państwa. W okresie jego panowania Niemcy zdobyły nowe kolonie w Afryce (Kamerun, Togo, Namibia, Burundi, Rwanda, Tanzania) i na Oceanie Spokojnym (Nowa Gwinea, Archipelag Bismarcka, część Wysp Salomona, Wyspy Marshalla) — umocniła się władza kolonialna cesarstwa. Cesarz Wilhelm I zmarł 9 marca 1888 roku, opłakiwany przez cały naród. Jego małżonka Augusta Sasko-Weimarska (Augusta von Sachsen-Weimar-Eisenach, 1811–1890) niedługo przeżyła męża i zmarła 7 stycznia 1890 roku.


Równolegle do ulicy Kanta, która niegdyś między Długą Staromiejską a ulicą Górską nazywała się Zaułkiem Wietrznym, a dalej na południe Zaułkiem Szewskim, ze Staromiejskiego Placu Kościelnego na południe biegnie bardzo wąski Zaułek Junkierski (Hofgasse).

Otrzymał on nazwę od Staromiejskiego Dworu Junkierskiego (Altstädtischen Junkerhof), który znajdował się tu od XIV wieku. Zespół ten (grupa budynków) był wielokrotnie przebudowywany i do początku XVIII wieku znacznie się rozrósł.

W 1876 roku budynki zespołu stały się domem handlowym braci Siebert. Następnie przez długi czas służyły jako magazyn towarów fabryki „Pinnauer Mühlen” (Pinnauer Mühlen), położonej w Wehlau (Wehlau, obecnie osiedle Znamiensk).

Dwory junkierskie, czyli Dwory Artusa (Artushöfe), istniały we wszystkich trzech miastach nad Pregołą. Junkrami nazywano wówczas bogatych ziemian, szlachtę, a nazwa Dwór Artusa pochodzi od imienia półmitycznego angielskiego króla Artura, którego okrągły stół, przy którym lubił zasiadać ze swymi nieodłącznymi dwunastoma towarzyszami, posłużył za pierwowzór zrzeszeń szlachetnych rycerzy w całej Europie. Według legendy Artur założył takie dwory w wielu miastach nadmorskich.

I oto ziemianie-junkrzy, przedsiębiorcy i urzędnicy zaczęli budować Dwory Artusa i organizować w nich spotkania swoich gildii zawodowych i innych zrzeszeń. Każda wspólnota miała w dworach swoje „kąty”. Na przykład w altstadzkim Dworze Junkierskim były: Kąt Kufla (Kannenwinkel) — dla piwowarów; Kąt Radców, czyli Kąt Sądowy (Rats- oder Gerichtswinkel) — dla tajnych radców i prawników; Kąt Okrętowy (Hölkenwinkel), gdzie zbierali się ludzie handlu, kupcy. (Nazwa Hölkenwinkel nawiązywała między innymi do żargonowego słowa „hölk”, pochodzącego od słowa „hulk”, oznaczającego porzucony statek stojący na kotwicy, który stał się ostatnim przytułkiem dla członków jego załogi, niemogących znaleźć sobie zajęcia — coś w rodzaju „schronienia dla zapędzonych w kąt” — przyp. red.)

Herbem Kąta piwowarów był kufel ze skrzyżowanymi kluczami; u kupców — okręt ze skrzyżowanymi bosakami. Dołączał do nich cech rybaków, ale ich prawa były nieco ograniczone. Każdy Kąt prowadził Księgę Braterską (Brüderbuch), do której wpisywano nazwiska członków. Dwór Junkierski miał własny statut, spisany w tak zwanym Liście Dworskim z 1544 roku (Hofbrief von 1544). Statut obowiązywał wszystkich wielkich mieszczan. Ale każdy Kąt miał też własne statuty, podobnie jak własny zarząd.

Porządku w Kątach pilnowali corocznie wybierani starsi. Powstające spory rozstrzygano na Porannych Naradach (Morgensprachen — mądrej głowie dość dwie słowie!). Znakiem altstadzkiego Dworu Junkierskiego był wizerunek człowieka, na którego głowie siedzi sowa. Wielka sala Dworu Junkierskiego, zwana remterem, ozdobiona była obrazami oraz posągami króla Artura, Orlanda Szalonego, Herkulesa i innych postaci mitycznych.

O ile zimą Dwór Junkierski był miejscem zebrań junkrów, o tyle latem takim miejscem stawał się Ogród Junkierski (Junkergarten). Również w nim był Wielki Remter i różne Kąty. Do 1766 roku obchodzono tu Święto Jarmarcznego Wołu. W czasie jarmarku rzeźnicy przystrajali wołu i prowadzili go po mieście; takie zwierzęta nazywano Jarmarcznym Wołem (Jarmarktsochse). Altstadzki Ogród Junkierski znajdował się między Bramą Lastadii a Bramą Łabędzią (czyli Laakską), na zachodzie ograniczał go wspomniany Staw Łabędzi. Obecnie Ogród Junkierski jest zabudowany, Staw Łabędzi zasypany, a w jego miejscu zbudowano Gimnazjum Staromiejskie.

Co do drobnych mieszczan, to i oni mieli miejsce swoich spotkań. Pili tam piwo, grali w gry i obchodzili święta. Miejsce to nazywało się Ogrodem Gminnym (Gemeindegarten). Również on znajdował się w Altstadcie. Mimo wielu przekształceń Ogród ten zachował się do naszych czasów i znany jest jako Hala Jubileuszowa (Jubiläumshalle).

Dawniej ciągnął się od Bramy Laakskiej do Bramy Okrętowej i był oddzielony od Ogrodu Junkierskiego Długą Staromiejską. Jego zachodnia granica przypadała na północną część Rowu Łabędziego. Za datę założenia Ogrodu uważa się 15 sierpnia 1469 roku. Mieszczanie zbierali się w nim nie tylko dla koleżeńskich biesiad, ale i dla ćwiczeń w strzelaniu z kuszy. Wielki mistrz Winrich von Kniprode dodał do tego strzelanie do ptaków. Zachowane zapiski z tamtych czasów pozwalają nam poznać ich obyczaje i zrozumieć, jaki wkład wnosili w życie społeczne stanów miejskich. Prawo bywania w ogrodzie i wyrażania tam swojego zdania miał ten, kto nie tylko dysponował wystarczającą sumą pieniędzy, ale był też miejscowym mieszczaninem. Ogrodem zarządzało dwóch wybieranych starszych (Älterleute), do których dołączało dwóch wybieranych rzemieślników. Prowadzili oni Księgę Ogrodu i mieli pilnować porządku. W nagrodę za trud i starania starsi mieli prawo jeść i pić w Ogrodzie za darmo wszystko, czego dusza zapragnie.

Był tam jeszcze „pisarz ogrodowy” (Gartenschreiber, zapewne kronikarz) i dwóch karczmarzy, którzy zmieniali się co 14 dni. Na świętego Marcina (Martini), 11 listopada, składano sprawozdanie z zarządu, które często przekraczało sumę wyznaczoną przez administrację. Dwa razy w roku, w czwartą niedzielę po Trójcy Świętej (Trinitatis) i w święto św. Marcina, starsi zdawali sprawę przed wszystkimi członkami ogrodu, czyli przeprowadzali Poranną Naradę (Morgensprachen). Wraz z członkami rady rozstrzygano spory, nakładano grzywny i kary. Do dziś w Hali Jubileuszowej zachował się dawny symbol kary w postaci odciętej dłoni, jako przypomnienie o surowości kary za złe uczynki. Taka sama odcięta dłoń wisiała też w Ogrodzie Junkierskim nad miejscem, gdzie zasiadali starsi.

W dni powszednie Ogród otwierano zwykle o trzeciej po południu. W niedziele i poniedziałki — w południe. W święta, w dni turniejów albo gdy Król Kurkowy (Schützenkönig) wydawał Królewski Poczęstunek (Königskost), godzina otwarcia mogła być inna. Z zachowanych zapisków z 1618 roku dowiadujemy się, że pisarzom ogrodu pozwalano od dziewiątej rano do trzeciej po południu (gdy ogród był jeszcze zamknięty!) sprzedawać piwo na wynos „dla zwiększenia dochodów ogrodu”.

Spośród wszelkiego rodzaju gier szczególnie popularny był „Pilkentafel” (Pilkentafel). W grze uczestniczyło po dwóch ludzi z każdej strony. Rzucali oni na wąską, równą deskę kościane krążki, na których wyryte były cyfry „5” i „6”. Sztuka polegała na tym, by twój krążek położył się na krążku przeciwnika albo strącił go z deski. Zachowała się najstarsza deska z 1469 roku, znaleziona przy kolumnadzie starego Ogrodu Gminnego: jej długość wynosiła 47 fusów i 7 cali, szerokość jeden fus 11 cali („fus” — stopa — około 30 centymetrów, „col” — cal — około 20 milimetrów, czyli deska miała około 1,6 m długości i około 0,6 m szerokości). Wiadomo, że na Kneiphofie i w Löbenichcie były dłuższe deski.

Ćwiczenia w strzelaniu z kuszy w Ogrodzie urządzano zwykle dla grupy liczącej ponad pięciu mieszczan. Wielki mistrz Winrich von Kniprode podzielił strzelanie na ćwiczebne (czyli do celu) i strzelanie do „ptaka”. Strzelcy mogli przechowywać swoje łuki i kusze, a także przybory strzeleckie (owijki, cięciwy, bełty (pociski do kusz) i strzały do łuków) w remterze, ale Ogród miał też własny sprzęt strzelecki, a rad co do jego wyboru i użycia mógł udzielić Król Kurkowy.

Strzelanie do celu odbywało się zwykle w Ogrodzie Gminnym, a do „ptaka” strzelano za miastem. Nazwa Zaułka Ptasiego (Vogelgasse), łączącego Nowy Rów (Neuer Graben) z Zaułkiem Lastadii (Lastadiengasse), jest przypomnieniem tamtych czasów. Figurkę ptaka wycinano z drewna i mocowano na wysokim słupie. Kto trafił w „ptaka” podczas strzelań królewskich, zostawał Królem Kurkowym.

Przysługiwały mu różne przywileje i zaszczyty. Otrzymywał na przykład podarunki, był zwolniony z niektórych powinności, nie pełnił służby na ogólnych zasadach i miał wolny wstęp do Ogrodu Gminnego. Miał jednak też obowiązki: musiał na przykład wydać „Królewski Poczęstunek”. W tym dniu w Ogrodzie urządzano tańce, co niemal nigdy się tu nie zdarzało, chyba że na weselach i innych uroczystościach. Prawo do strzelania miał każdy mieszczanin i wkrótce we wszystkich trzech miastach nad Pregołą zorganizowano własne gildie strzeleckie (Schützengilden), a także bractwa strzeleckie, które nazywano „Kompaniami” (Kompagnien). Wszystkie te organizacje miały własne statuty.

Gdy w XVI wieku pojawiła się broń palna, zaczęto budować specjalne Domy Strzeleckie (Schützhäuser). Altstadzki dom strzelecki stał tam, gdzie obecnie znajduje się Plac Kościelny Neuroßgarten (Neu-Roßgärter Kirchenplatz). Na starym planie z 1613 roku widać dwie strzelnice: jedną na Maślanej Górze (Butterberg), drugą — w pobliżu Laaku. Na zachód od strzelnicy, gdzie obecnie stoi dom służbowy dyrektora Ogrodu Botanicznego, zachował się słup z „ptakiem”. Dalej na zachód — wzgórze z altstadzką szubienicą (później na wzgórzu Butterberg zbudowano obserwatorium astronomiczne Friedricha Bessela). To sąsiedztwo — ptasiego słupa i szubienicy — przypomina nam o nieszczęsnym roku 1807, gdy królewieccy strzelcy wraz ze srebrnymi naczyniami ofiarowali na cele patriotyczne także cenną altstadzką Tarczę Królewską z 1564 roku. Dom strzelecki Löbenichtu stał przy Stawie Miedzianym, a mieszkańcy Kneiphofu zbudowali swój przy Bramie Brandenburskiej.

W 1613 roku w Królewcu odbyły się pierwsze oficjalne strzelania z broni palnej.

Strzelanie z kuszy ustało w 1634 roku, a w Löbenichcie jeszcze wcześniej — w 1623 roku. Po połączeniu wszystkich miast w 1724 roku różnice w przepisach zniesiono. Na mocy rozkazu Fryderyka Wielkiego (Friedrich der Große, 1712–1786) z 1748 roku kneiphofski Dom Strzelecki stał się wspólny dla wszystkich strzelców królewieckich. Altstadzki dom strzelecki oddano na lazaret pułku von Dohna, budynek löbenichckiego domu strzeleckiego sprzedano i służył on najpierw jako więzienie, a potem jako wartownia dla straży Bramy Sackheim. W 1854 roku gildia strzelecka kupiła działkę przy ulicy Środkowy Tragheim (Mittel Tragheim). W ten sposób nastąpiło całkowite oddzielenie bractwa strzeleckiego od Ogrodu Gminnego. W związku z ogólnym upadkiem ducha mieszczańskiego w XVIII wieku straty Ogrodu Gminnego stały się jeszcze większe. W 1721 roku Ogród wydzierżawiono i wykorzystywano na wesela, bale i wystawy. W 1855 roku hucznie obchodzono tu 600-lecie Królewca. Następnie Ogród Gminny zaczął się nazywać Halą Jubileuszową. W 1880 roku wszystko tu gruntownie przebudowano.

Prawo własności tej nieruchomości — zabytkowych budynków przy ulicy Okrętowej 42 i Długiej Staromiejskiej 54 — należało do korporacji „Staromiejski Ogród Gminny” (Altstädtische Gemeindegarten-Korporation). Zarządza się nim pod ogólnym nadzorem magistratu. Wszyscy członkowie korporacji mający prawo głosu mieszkają w Altstadcie lub na jego przedmieściach. Członkowie korporacji są niezależnymi przedsiębiorcami, właścicielami domów i innymi mieszkańcami miasta; należą do klasy drobnych mieszczan.

Dochody korporacji przeznaczane są na wsparcie starych, potrzebujących pomocy niezdolnych do pracy rzemieślników, przede wszystkim byłych członków korporacji, którzy byli właścicielami domów w Altstadcie. Jest ich około 30 osób.

Naprzeciwko Hali Jubileuszowej, na końcu Długiej Staromiejskiej, znajduje się gmach nowego Gimnazjum Staromiejskiego (Altstädtisches Gymnasium). Gimnazjum powstało na bazie dawnej szkoły parafialnej.

Początkowo chłopcy z Altstadtu musieli uczęszczać do założonej w 1304 roku szkoły katedralnej przy ulicy Ducha Świętego. Zasada ta obowiązywała nadal, gdy szkoła i katedra przeniosły się na Kneiphof. Z wielu powodów rada Altstadtu musiała między 1333 a 1339 rokiem zbudować własną szkołę kościelną. Energicznie protestowali przeciw temu duchowni przeniesionej z Altstadtu katedry. Wielki mistrz Dietrich von Altenburg (Dietrich von Altenburg, zm. 1341) rozstrzygnął spór następująco: ci, którzy mieszkają na północ od Długiej Staromiejskiej, mieli uczęszczać do altstadzkiej szkoły kościelnej, a ci, którzy mieszkają na południe — do Szkoły Katedralnej na Kneiphofie. Co dwa lata uczniowie tych dwóch szkół zamieniali się miejscami. Nauczyciel w Szkole Kościelnej nazywał się kapitel (Kapitel). Dalsze spory pomyślnie rozwiązano do 1381 roku — prawo wyboru szkoły dla dzieci otrzymali ich rodzice.

Altstadzka szkoła parafialna (Altstädtisches Pfarrschule) stała najprawdopodobniej tam, gdzie do 1889 roku znajdował się Mikołajski cmentarz przykościelny (Nikolai-Kirchhof), na dzisiejszym Staromiejskim Placu Kościelnym. W 1487 roku szkoła kościelna bez wyraźnych powodów przeniosła się na ulicę Gdańskich Piwnic (Danziger Keller Straße), obok wieży zamku, naprzeciwko miejsca, gdzie w 1631 roku stał przytułek dla ubogich (Altstädtisches Pauperhaus), a potem była szkoła dla dziewcząt (Töchterschule). Wielki ruch reformacji kościelnej (Bewegung der Reformation) znacząco zmienił społeczeństwo i wpłynął także na system oświaty. Gimnazjum Staromiejskie zaczęło się nazywać Szkołą Łacińską (lateinische Schule).

Gdy za elektora Jerzego Fryderyka (Georg Friedrich, 1539–1603) zbudowano nowy kościół na zamku i dobudowano do niego okrągłą wieżę od południowego zachodu, szkoła nie mogła pozostać w miejscu, gdzie stała od 1487 roku, ponieważ nowa wieża zaczęła zasłaniać jej światło. Dlatego ratusz Altstadtu w 1587 roku poprosił rząd o budowę nowej szkoły z taniego drewna, rosnącego na ziemiach należących niegdyś do elektora. Nową szkołę zaczęto budować na rogu ulicy Górskiej i Staromiejskiego Placu Kościelnego, czyli w jej dawnym miejscu. Poświęcono ją 14 sierpnia 1595 roku. Dekretem królewskim z 18 września 1810 roku altstadzka szkoła kościelna otrzymała nazwę gimnazjum i została przekazana pod zarząd władz miejskich. Uroczyste poświęcenie nowego gimnazjum odbyło się 9 września 1811 roku. Szkoła pozostawała w wielokrotnie przebudowywanym pomieszczeniu i w rozbudowywanym gmachu z krótkimi przerwami aż do Wielkanocy 1889 roku. I tak w czasie dużej przebudowy w latach 1846–1847 szkoła znalazła schronienie przy Ober-Laak 17. Budowa nowego gmachu gimnazjum na rogu Długiej Staromiejskiej i Zaułka Dworu Budowlanego (Bauhofsgasse) rozpoczęła się 9 kwietnia 1889 roku. Stary gmach gimnazjum przekazano Szkole Miejskiej (Bürgerschule).

Do nowego gimnazjum doprowadzono elektryczność, wyposażono je we wszystko, co niezbędne dla dzisiejszych szkół wyższych, łącznie z ogrzewaniem parowym. Piękna aula ozdobiona jest czerwonymi marmurowymi pilastrami. Umieszczono tu marmurową tablicę z listą nazwisk byłych uczniów, którzy polegli, walcząc za Ojczyznę, w latach wojen 1866 i 1870–1871. Naprzeciw trzech dużych witrażowych okien planuje się umieścić obrazy przedstawiające wręczenie wieńca zwycięzcy igrzysk olimpijskich.

Jeśli pójdziemy przez Staromiejski Plac Kościelny (później — plac Cesarza Wilhelma) i dalej w górę w kierunku północnym, obok pomnika cesarza Wilhelma ulicą Kanta, trafimy na duży plac, Gesekusplatz (Gesekusplatz). Nazwano go na cześć komisarza sprawiedliwości Gesekusa, który testamentem z 3 sierpnia 1802 roku pozostawił miastu duży kapitał na wspieranie pożytecznych przedsięwzięć.

Żadna część starego Altstadtu nie uległa z biegiem czasu tak znacznym zmianom jak ta. Mury zamku i fosy ciągnęły się tu na zachód, w kierunku przyszłego placu. W tę samą stronę, jak wiadomo, wysunięta była wieża-gdanisko. Przy gdanisku tuż do zamku dochodziły miejskie mury obronne. Między nimi a obecną południową stroną placu Gesekusa znajdował się Zaułek Miłosierdzia (Pauperhausgasse). Mniej więcej w połowie od południa dochodził do niego Mały Zaułek Górski (Kleinberggasse), wychodzący z drugiej strony na Zaułek Okrętowy.

Z trudem można sobie wyobrazić dawny wygląd tej okolicy: wąskie zaułki, liczne przybudówki do murów miejskich, na przykład Skarbiec Miejski w Gdańskiej Piwnicy (Kämmerei auf dem Danziger Keller) — robiło się tu nieznośnie ciasno.

Przytułek dla ubogich (Pauperhaus) w miejscu gdaniska zbudowano w 1631 roku. W tym samym miejscu w 1813 roku superintendent Altstadtu doktor Weiß (Dr. Weiß) założył wyższą szkołę dla dziewcząt, która przeniosła się później do katedry na Kneiphofie.

Na północ od przytułku ciągnęły się stare stajnie (alter Marstall). W kącie utworzonym przez te dwie budowle znajdowała się Gdańska Piwnica (Danziger Keller) — dwupiętrowy budynek, do połowy wbudowany w stok wzgórza, na którym stał zamek. Nad wejściem do niego widniał herb Gdańska z napisem „Pod herbem Gdańska” (Im Danziger Wappen). Na zachód od dawnego gdaniska, tuż przy zawalonym ze starości murze miejskim, znajdował się Szpital Staromiejski (Altstädtisches Hospital). Przestrzeń między nim a Ogrodem Pocztowym na południu, ograniczona fosami miejskimi, nazywa się Zaułkiem Grobli Zamkowej (Schlossdammgasse), dawniej — Placem przy Starym Szpitalu (Platz am alten Hospital) lub Placem Pustym (Der Wüsteplatz). W północnej części placu, tam, gdzie zaczyna się ulica Zamkowa, do 1885 roku stała kamienna budowla przeznaczona dla straży zamkowej. Obecnie fosy są zasypane, mury i wieże rozebrane, z wyjątkiem Żółtej. Przy okazji rozebrano też stojące tu domy.

Na koniec wróćmy do tej części Altstadtu, która wychodzi ku Pregole. Tam, na wschód od Mostu Kramarskiego (Krämer Brücke), zobaczymy Górny i Dolny Targ Rybny (Ober- und Unterfischmärkte), ciągnące się wzdłuż brzegów Pregoły. Przy Moście Kowalskim przechodzą one jeden w drugi. Dolny Targ Rybny nazywał się niegdyś Mostem Wieńczarzy (Kränzmacherbrücke), a Górny Targ Rybny, zwany dawniej Mostem Rybnym (Fischbrücke), dochodził do Zaułka Łaziebnego i Zgniłego Mostu (Faule Brücke). Na targach tętni życie, pod specjalnie zbudowanymi tu wiatami toczy się ożywiony handel, przede wszystkim żywymi rybami. Przylegający do targu od wschodu niewielki odcinek nabrzeża, noszący imię mieszkającego tu Johanna Georga Hamanna, prowadzi nas na plac Dworu Klasztornego (Münchenhof).


Johann Georg Hamann (Johann Georg Hamann) urodził się 27 sierpnia 1730 roku w rodzinie badera (właściciela łaźni, łaziebnika). Był o sześć lat młodszy od Immanuela Kanta. W 1746 roku wstąpił na uniwersytet, najpierw aby studiować teologię, a potem nauki prawne. Później jego pasją stały się filozofia i inne nauki humanistyczne. Nie miał jednak jasnego celu, co odbiło się na jego życiu. Potem znajdujemy go w Rydze, później — w Londynie, następnie wrócił w rodzinne strony. Tu Hamann był to guwernerem, to kupcem, to pisarzem w kancelarii ratusza Kneiphofu, to kopistą w izbie wojennej i w izbie dóbr państwowych, to redaktorem gazety wydawanej przez Johanna Kantera. Wreszcie w latach 1777–87 służył jako zarządca dworu pakunkowego. W 1787 roku Hamann wyjechał do miasta Münster w Westfalii, gdzie uprzejmie przyjęła go hrabina Golicyna. Tam też zmarł 21 czerwca 1788 roku. W swoich dziełach Hamann rozważał zagadnienia filozoficzne, zdumiewające głębią myśli i poznaniem istoty rzeczy. Wywarł ogromny wpływ na wielu postępowych ludzi swoich czasów, w tym na Herdera i Goethego, blisko obcował z Kantem, Hippelem i innymi, którzy stanowili ostoję życia duchowego Królewca. Zawiłe i trudno zrozumiałe myśli w jego dziełach interpretowano rozmaicie, dlatego nazwano go „Magiem Północy”. Dom nr 1 przy ulicy Hamanna (Hamannstraße) oznaczony jest tablicą pamiątkową. Jedyny syn Hamanna był powszechnie szanowanym, czcigodnym dyrektorem Gimnazjum Staromiejskiego i zmarł w 1813 roku.

 


Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.