Historia Królewca zaczyna się w styczniu 1255 roku. Przewiduję zasadne pytanie: a co z pruskim Twangste? Przecież i przed założeniem przez zakon krzyżacki zamku nad brzegiem Pregoły mieszkali tu ludzie? Od razu przedstawię swoje stanowisko: między Królewcem a Twangste nie ma ciągłości. Między Kaliningradem a Królewcem – jest, między Twangste a Królewcem – nie. Sami Krzyżacy zrobili wszystko, byśmy jak najmniej wiedzieli o przedchrześcijańskiej historii tych miejsc. Niszcząc wszelkie świadectwa istnienia tu pruskiej osady i nie pozostawiając własnych opisów pruskiego życia, stworzyli historyczną zagadkę. Archeolodzy i historycy do dziś nie są zgodni, czy Twangste było sanktuarium, czy po prostu umocnioną osadą, ilu Prusów tu mieszkało i jaką rolę odegrało Twangste w pruskiej historii. Zamek Królewiec nie był spadkobiercą pruskiej osady ani jej logiczną kontynuacją, dlatego to właśnie rok 1255 stał się rokiem założenia Królewca jako takiego.
WIEK PIERWSZY – OGNIEM I MIECZEM

Przemysł Ottokar II
(Ok. 1230–1278)
Król Czech od 1253 r. Umocnił władzę królewską i potęgę militarną państwa czeskiego. W latach 1254–55 stanął na czele oddziału rycerzy, którego celem było zdobycie ziem pruskich w Sambii. W latach 60. XIII w. podjął kolejną próbę wyprawy do Prus, ale nie mógł wziąć w niej udziału. Zginął w bitwie pod Suchymi Krutami z wojskami króla niemieckiego Rudolfa I. Posąg Ottokara II zdobi fronton Bramy Królewskiej w Królewcu (obecnie Kaliningradzie).
Założenie zamku Królewiec nastąpiło po krucjacie do Sambii, w której wiodącą rolę odegrał król czeski Przemysł Ottokar II. Wojsko chrześcijańskie, złożone z rycerzy zakonu krzyżackiego i krzyżowców Ottokara, zimą 1254–55 przeszło przez Półwysep Sambijski, wyniszczając pogan całymi wsiami, dopóki pruscy wodzowie nie ulegli i nie poprosili o pokój. Kapitulacja wyglądała wówczas tak: miejscowi wodzowie plemienni oddawali swoich synów jako zakładników, ludność przyjmowała chrzest, a miejscowa szlachta, zachowując z reguły swoje ziemie i przywileje, przechodziła na stronę zwycięzców. Po podboju Sambii na wysokim wzgórzu u ujścia Pregoły założono zamek Królewiec.
Najważniejszy dokument historyczny opisujący wydarzenia tamtych lat, „Kronika ziemi pruskiej” Piotra z Dusburga, dość zwięźle relacjonuje samo założenie zamku:
„Po odejściu pana króla Czech mistrz i bracia pomyślnie przygotowali wszystko, co potrzebne do budowy, i zabrawszy ze sobą wiernych sobie Prusów, wyruszyli z wielkim wojskiem w roku od Narodzenia Chrystusa 1255 i w tym miejscu, które dziś nazywa się starym zamkiem, zbudowali zamek Królewiec, nazywając go na cześć króla Czech Królewskim Zamkiem (u Prusów nazywa się on Tuwangste od nazwy lasu, który był w tym miejscu), pozostawiając tam jako komtura brata Burcharda von Hornhausen z wieloma braćmi i giermkami. Później zamek ten przeniesiono na miejsce, gdzie stoi obecnie, na tę górę, i otoczono dwoma murami z dziewięcioma kamiennymi wieżami”.
Są wszelkie podstawy, by sądzić, że miejsce pod zamek nie zostało wybrane przypadkowo, lecz zawczasu upatrzone przez zakon. (Wiadomo, że chęć założenia miasta u ujścia Pregoły wyrażali już wcześniej przedstawiciele Hanzy). Całkiem możliwe, że już wtedy władze zakonu rozumiały jego strategiczne położenie – miał się stać bramą do Pregoły, otwierającą drogę wodną w głąb ziem pruskich, którą w razie potrzeby mógłby też zamykać.
Właśnie dlatego Królewiec przekształcił się z czasem w duże miasto, podczas gdy wszystkie pozostałe zamki zakonu na terytorium obecnego obwodu kaliningradzkiego, choć z czasem obrosły osadami, nigdy nie wyszły poza rangę niewielkich miasteczek.
Konwent
Rada złożona z członków zakonu: dwunastu rycerzy i sześciu kapłanów. Na czele konwentu stał komtur, a sam konwent był najwyższym organem władzy w komturii – zakonnej jednostce administracyjnej.
Tak więc zamek Królewiec, wówczas jeszcze drewniano-ziemny, został założony. Ale nie w tym miejscu, gdzie w naszych czasach prowadzono „archeologiczne” wykopaliska przy użyciu koparek. I nie tam, gdzie wznosi się szare cielsko Domu Sowietów. Zamek stał nieco na wschód od Domu Sowietów, tam, gdzie zaczyna się urządzone przed mistrzostwami świata w piłce nożnej betonowe zejście do supermarketu „Moskowskij”, a wcześniej był bezpański stok, hojnie usiany gruzem ceglanym. Obok zamku płynął Koci Strumień – Katzbach, ukryty dziś w podziemnym kolektorze. Na strumieniu niemal równocześnie z budową pierwszego zamku postawiono młyn – najważniejsze ogniwo zakonnej gospodarki XIII wieku. W samym zamku pozostawiono załogę pod dowództwem komtura Burcharda von Hornhausen. Wbrew rozpowszechnionemu mniemaniu sam król Ottokar nie uczestniczył w zakładaniu zamku Królewiec, gdyż zaraz po zakończeniu wyprawy do Sambii pośpieszył z powrotem do swoich włości i 17 stycznia 1255 roku był już w Elbingu (dziś polskim Elblągu).
W tym miejscu należy zrobić niewielką dygresję na temat nazwy samego zamku. Od dawna wśród historyków i regionalistów nie milknie spór o to, „skąd się wziął Królewiec”. I choć u Piotra z Dusburga powiedziano jednoznacznie, że Królewiec otrzymał swoją nazwę w uznaniu zasług króla Ottokara, istnieje też pogląd, że w rzeczywistości nazwa była realizacją zakonnej tradycji nadawania nowym zamkom i twierdzom imion utraconych wcześniej w Palestynie. Można przypuszczać, że w tym przypadku zakonna brać upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu: i tradycji stało się zadość, i wdzięczność czeskiemu królowi okazano. W zakonie (zwłaszcza w tamtym okresie) przyjęte było rozstrzyganie tego rodzaju kwestii kolegialnie i najprawdopodobniej nazwa Królewiec odpowiadała większości, jeśli nie wszystkim.
Mniej więcej dwa–trzy lata później rozpoczęto budowę nowego zamku Królewiec, tym razem już w miejscu znanym nam z przedwojennych fotografii.

Zakon krzyżacki
Zakon rycerski założony w 1190 r. w Palestynie, znany przede wszystkim z podboju ziem pruskich i utworzonego na ich terytorium państwa (1309–1525). Od końca XIII w. pozostawał w konfliktach zbrojnych z Litwą i Polską. W 1410 r. poniósł klęskę w bitwie z wojskiem polsko-litewskim pod Grunwaldem i utracił znaczne terytoria. Po porażce w wojnie trzynastoletniej (1454–66) stał się lennikiem Polski. Jako państwo został zlikwidowany w 1525 r. wraz z utworzeniem Księstwa Pruskiego. W formie nominalnej istnieje do dziś.
Strumień Katzbach przegrodzono tamą powyżej starego młyna, w wyniku czego powstał Staw Zamkowy (niem. Schloßteich), znany nam dziś jako Staw Dolny. Można śmiało stwierdzić, że jest to najstarszy z zachowanych obiektów w mieście wykonanych ręką człowieka. Jednocześnie na północ od zamku, w rejonie dzisiejszego hotelu „Kaliningrad”, powstała pierwsza osada niemieckich kolonistów. Obok zbudowano kościół św. Mikołaja. Budowa zamku została wstrzymana w 1260 roku z powodu wybuchu powstania pruskiego pod wodzą Herkusa Monte (Mantasa). Sam zamek, choć z największym trudem, przetrwał to powstanie, natomiast osada i kościół zostały spalone przez Prusów. Oblężenie zamku trwało do początku 1262 roku. Zamek zaopatrywano w żywność z zewnątrz Pregołą, mimo prób przegrodzenia rzeki przez Prusów. Wreszcie 22 stycznia 1262 roku pod mury Królewca przybył połączony oddział rycerzy z Jülich i Brandenburgii, co zmusiło Prusów do zwinięcia oblężenia. Ostatecznie powstanie pruskie stłumiono w 1270 roku; w tym samym roku przy południowej granicy zamku założono nową osadę, która otrzymała później nazwę Altstadt.
Oczywiście uważny czytelnik od razu dostrzeże sprzeczność: zupełnie nowa osada otrzymała nazwę „Stare Miasto”. Nie ma w tym nic dziwnego. Nazwa Altstadt pojawia się w kronikach po raz pierwszy 16 lat później, w 1286 roku, kiedy osada otrzymała prawa miejskie. Do tego czasu wokół zamku Królewiec istniało już kilka podobnych osad kolonistów, a Altstadt otrzymał swoją nazwę jako najstarsza z nich. Kolejne miasto pod murami zamku Królewiec, które uzyskało prawa miejskie w 1300 roku, Löbenicht, przez długi czas nosiło nazwę Neustadt, czyli „Nowe Miasto”.
Wróćmy jednak na razie do zamku Królewiec. W latach 1280–90 wzniesiono główną budowlę: czworoboczny budynek konwentu otoczony murem z cegły i kamienia polnego, z basztami pośrednimi wzdłuż dłuższych boków (południowego i północnego). Brama znajdowała się od wschodu. Na przełomie XIII i XIV wieku zamek Królewiec ukształtował się jako twierdza, a jego dalsza rozbudowa służyła głównie rozwojowi funkcji administracyjnych.
W 1312 roku w życiu zamku Królewiec doszło do ważnego wydarzenia: stał się on siedzibą marszałka zakonu krzyżackiego, wysokiego dostojnika odpowiadającego za wojskową stronę życia braci zakonnych.
Prawo chełmińskie
Akt prawny określający podział jurysdykcji między zakonem krzyżackim a władzami miejskimi oraz prawa i obowiązki miast założonych na ziemiach zakonu. Powstał na podstawie pierwszej takiej umowy, zawartej w 1233 r. z miastem Kulm (Chełmno). Przejęła je również Polska. W Prusach obowiązywało bezpośrednio do 1620 r., a pośrednio (Kölmisch), w odniesieniu do własności prywatnej mieszkańców, do początku XIX w.
I znów kluczową rolę w wyborze siedziby marszałka odegrało dogodne położenie geograficzne Królewca jako bazy wypadowej do planowanego natarcia na Litwę: zamek leżał na skrzyżowaniu szlaków wodnych i lądowych, był odporny na krótkotrwałe oblężenie, a zarazem niezbyt oddalony od miejsc przyszłych bitew. W kolejnych latach Królewiec gościł wielu rycerzy, od bezimiennych poszukiwaczy przygód po osoby krwi królewskiej, którzy przybywali jako „goście”. Tak nazywano wówczas w zakonie uczestników wypraw krzyżowych na ziemie litewskie.
Rozwijały się także osady pod murami zamku. Wspomniano już wyżej Altstadt, położony między zamkiem a Pregołą, oraz Löbenicht, który według dzisiejszej topografii znajdował się w rejonie ul. Zarajskiej i budynku Pałacu Ślubów. Trzecie miasto powstało i otrzymało prawa w 1327 roku na wyspie Kneiphof (obecnie Wyspa Kanta), zajmując dokładnie całą jej powierzchnię. Trzy lata później miejscowy biskup Johannes Clare położył na Kneiphofie kamień węgielny pod przyszłą katedrę, którą poświęcono i otwarto dla pierwszych wiernych już w 1333 roku, choć jej budowę ukończono dopiero w 1380 roku, już po śmierci Clarego.
Chronologia najważniejszych wydarzeń
1226–1283 — Podbój Prusów przez zakon krzyżacki.
1255 — Założenie zamku Królewiec.
1260-70 — Powstanie Prusów pod wodzą Herkusa Monte (Mantasa).
26 lutego 1286 — Nadanie Altstadtowi praw miejskich.
5 maja 1300 — Nadanie Löbenichtowi praw miejskich.
1309 — Przeniesienie stolicy zakonu krzyżackiego do Prus (Marienburg / Malbork).
1312 — Przeniesienie siedziby marszałka zakonu do zamku Królewiec.
6 kwietnia 1327 — Nadanie Kneiphofowi praw miejskich.
1329 — Założenie Szpitala św. Jerzego.
1330 — Rozpoczęcie budowy katedry.
1339 — Pierwsza wzmianka o porcie morskim Królewca i brukowaniu ulic w Altstadzie.
1339–1340 — Altstadt, Kneiphof i Löbenicht przystąpiły do Hanzy.
WIEK DRUGI — ZAKON KRZYŻACKI

„Kronika ziemi pruskiej”
Pierwsza kronika wydarzeń w Prusach, spisana przez brata zakonnego Piotra z Dusburga (Duisburga), obejmująca okres od założenia zakonu w Palestynie do 1326 r. (śmierci autora). Najważniejsze źródło historyczne wiedzy o podboju Prusów i wojnach zakonu z Litwą.
Dalszą opowieść należy chyba zacząć od wyjaśnienia mniej obeznanemu czytelnikowi, jak funkcjonowało średniowieczne miasto, nasuwa się bowiem pytanie: cóż to za miasteczka wielkości półtora kwartału i dlaczego leżały tuż obok siebie, nie zlewając się w jedno? Otóż średniowieczne miasto to przede wszystkim prawo miejskie, czyli zbiór praw, swobód i obowiązków, które określały całe życie miasta. W Prusach było to prawo chełmińskie, ponieważ umowy z miastami sporządzano według wzoru przywileju nadanego wcześniej przez zakon krzyżacki miastu Kulm (obecnie Chełmno w Polsce). Nieważne, czy w mieście mieszkało 50 czy 5000 osób; ważne, że osada korzystała z prawa do samorządu. Prawo to obowiązywało na ściśle wyznaczonym terytorium w obrębie murów miejskich. Poszerzać swoje granice miasto mogło tylko za zgodą zwierzchnika, którym w Prusach był zakon krzyżacki, a takie poszerzenia zdarzały się niezwykle rzadko. Za to w granicach miasta niemal wszystko, z wyjątkiem może spraw politycznych i religijnych, rozstrzygał magistrat. Do niego też trafiała większość wpływów z wszelkiego rodzaju opłat i danin. Mieszczanom (tak nazywano pełnoprawnych mieszkańców miasta) surowo zabraniano wtrącać się jedynie do polityki. Tu niepodzielnie rządził zwierzchnik (w naszym przypadku zakon), który był gwarantem praw miasta i mieszczan oraz zapewniał ochronę przed zagrożeniami z zewnątrz. Co prawda w razie poważniejszej zawieruchy miasta były zobowiązane wystawić oddziały miejskie lub zaciągnąć określoną liczbę zawodowych żołnierzy do armii zakonnej, albo zrobić jedno i drugie. Taka okazja nadarzyła się Altstadtowi, Löbenichtowi i Kneiphofowi w 1370 roku, kiedy zebrano oddziały miejskie, by odeprzeć wojska litewsko-rusko-tatarskie w bitwie pod Rudawą. Według legendy w tej bitwie odznaczył się szewc z Kneiphofu, Hans Sagan.
Konglomerat złożony z zamku Królewiec, Altstadtu, Löbenichtu i Kneiphofu przetrwał w dobrej kondycji ponad sto lat, aż do wybuchu wielkiej wojny zakonu krzyżackiego z Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim (1409–1411).
Stopniowo wykształciły się „specjalizacje” miast: w Altstadzie kwitło rzemiosło, w Kneiphofie handel, a Löbenicht zajmował się głównie rolnictwem na należących do niego gruntach. Później zrodziło się porzekadło: „Altstadtowi władza, Kneiphofowi przepych, Löbenichtowi rola” (niem. Der Altstadt die Macht, dem Kneiphof die Pracht, dem Löbenicht der Acker). Nie polegając wyłącznie na ochronie za murami zamku, miasta wzniosły własne mury obronne. Najłatwiej było to zrobić Kneiphofowi, który miał bardzo pokaźną naturalną przeszkodę wodną w postaci dwóch odnóg Pregoły i kanału Hundegatt między nimi. Wzdłuż brzegów wyspy dobudowano mur z basztami i bramami. Bramy znajdowały się naprzeciwko mostów prowadzących na wyspę. Altstadt i Löbenicht stworzyły wspólny system fortyfikacji, przedzielony wzdłuż granicy obu miast wewnętrznym murem obronnym.
„Bitwa pod Grunwaldem”. Fragment obrazu polskiego malarza Jana Matejki. Bitwa rozegrała się 15 lipca 1410 roku, dzieło powstało w 1878 roku. W czasie II wojny światowej płótno ukryto w Lublinie. Po wyzwoleniu Polski słynny obraz wrócił do Muzeum Narodowego w Warszawie.
Pierwszy pokój toruński (Thorn)
Podpisanie pierwszego traktatu pokojowego w Toruniu 1 lutego 1411 roku zakończyło wielką wojnę zakonu krzyżackiego z Polską i Litwą. Dzięki zorganizowanej obronie Marienburga i innych zamków zakonowi krzyżackiemu udało się wytargować dla siebie łagodne warunki pokoju, mimo klęski w decydującej bitwie – pod Grunwaldem. Najdotkliwszym warunkiem okazała się kontrybucja pieniężna w wysokości 100 tys. groszy praskich, która w późniejszym czasie podkopała gospodarkę państwa zakonnego.
W maju 1409 roku wybuchła wielka wojna zakonu krzyżackiego z Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim, które dążyły do odzyskania ziem zagarniętych im wcześniej przez Zakon. Losy wojny rozstrzygnęły się w walnej bitwie – pod Grunwaldem (15 lipca 1410 r.), w której Zakon poniósł druzgocącą klęskę. Jednak w dalszym przebiegu wojny, dzięki staraniom Henryka IV Reussa von Plauen, który objął urząd wielkiego mistrza (po śmierci Ulryka von Jungingen), wojsku zakonnemu udało się w pewnej mierze złagodzić skutki porażki pod Grunwaldem, skutecznie odpierając atak wojsk polskich na stolicę Zakonu – Marienburg (dziś Malbork). Sam zaś von Plauen wraz ze współpracownikami podczas rokowań w 1411 r., które doprowadziły do zawarcia pierwszego pokoju toruńskiego (01.02.1411), zdołał wywalczyć dla Zakonu warunki więcej niż łagodne pod względem politycznym i w kwestii ustępstw terytorialnych. Jedyne, w czym zakonni negocjatorzy popełnili poważny błąd, to wysokość kontrybucji płaconej Królestwu Polskiemu. Zmuszony z pustego po wojnie skarbca jednocześnie spłacać kontrybucję i długi wobec oddziałów najemnych, Zakon zaczął masowo wyprzedawać posiadłości ziemskie i zwiększył obciążenia podatkowe ludności oraz miast. Wywołało to sprzeciw i doprowadziło w 1440 roku do powstania Związku Pruskiego, którego trzon stanowiły szlachta i duchowieństwo Gdańska, Torunia i Elbląga.
Oprócz częstych wojen z zewnętrznymi przeciwnikami między miastami nad Pregołą dochodziło w tamtych czasach nierzadko do wojen handlowych i celnych, które jednak nie przeradzały się w zbrojne starcia. I tak w 1414 roku mieszkańcy Altstadtu wtargnęli na teren Löbenichtu i zburzyli domy przylegające do wewnętrznego muru obronnego, uzasadniając to tym, że budynki stanowią zagrożenie dla Altstadtu. Mieszkańcy Löbenichtu byli oburzeni, ale nie zdołali niczego przeciwstawić silniejszemu sąsiadowi i musieli się z tym pogodzić. Jedynie w skrajnych przypadkach miasta zwracały się do władz zakonnych na Zamku jako do sędziego polubownego. Drobne zaś sprawy sądowe, niezwiązane z buntem ani z ciężkimi przestępstwami kryminalnymi, rozpatrywały same władze miejskie.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń
1360–70 – Nasilenie naporu na Litwę.
1370 – Bitwa pod Rudawą.
1382 – Początek budowy systemu kanałów Królewca.
1409–11 – Wielka wojna zakonu krzyżackiego z Wielkim Księstwem Litewskim i Królestwem Polskim.
15 lipca 1410 – Klęska wojsk zakonnych w bitwie pod Grunwaldem.
1 lutego 1411 – Zawarcie pierwszego pokoju toruńskiego (Thorn).
1420 – Otwarcie pierwszej apteki w Altstadcie.
28 lutego 1440 – Początek zjazdu przedstawicieli miast pruskich w Elblągu, w wyniku którego 14 marca powołano Związek Pruski.
WIEK TRZECI – SEKULARYZACJA
Drugi pokój toruński (Thorn)
Podpisanie drugiego traktatu pokojowego w Toruniu 19 października 1466 r. zakończyło wojnę trzynastoletnią między zakonem krzyżackim a Związkiem Pruskim. Na mocy traktatu Zakon tracił rozległe terytoria, w tym swoją stolicę Marienburg, a sam stawał się lennikiem Polski. Stolicę Zakonu przeniesiono do Królewca.
Początek drugiej połowy XV wieku przyniósł pogorszenie sytuacji gospodarczej i wewnętrznopolitycznej w państwie zakonnym. Związek Pruski przygotowywał się do otwartej konfrontacji z Zakonem, a wysłannicy króla polskiego niemal wszędzie prowadzili rozmowy z władzami miast. W marcu 1454 roku Związek Pruski wysłał do Krakowa reprezentacyjną delegację, by wręczyć królowi polskiemu akt poddania się pod jego władzę. W odpowiedzi król wręczył delegatom akt inkorporacji miast i ziem zakonnych (na których były one położone) do Królestwa Polskiego i ustnie obiecał wsparcie militarne. Następnie ratyfikowano porozumienia zawarte w Krakowie, co nieuchronnie doprowadziło do wojny Zakonu ze zbuntowanymi miastami, która przetoczyła się przez ziemie pruskie. W gruncie rzeczy nie można zarzucać mieszczanom jakiejś zdrady czy sprzeniewierzenia się interesom narodowym. Państwo zakonu krzyżackiego nie było bowiem państwem narodowym, jak na przykład Francja czy Anglia, gdzie po wojnie stuletniej narody zjednoczyła świadomość narodowa, ukształtowana wokół postaci dziedzicznych monarchów. W Prusach czegoś takiego nie było. Miasta postrzegały się jako samodzielne jednostki administracyjne, spięte zakonną nadbudową, która w dodatku starannie się od nich dystansowała. Właśnie dlatego miasta same wybierały, w sojuszu z kim jest im wygodniej i korzystniej trwać.
Miasta królewieckie, które początkowo za pośrednictwem swoich przedstawicieli przyłączyły się do buntowników, pod naciskiem zbuntowanych cechów zmieniły stanowisko i pozostały wierne Zakonowi.
Jedynie Kneiphof próbował początkowo przyłączyć się do propolskiej koalicji, w wyniku czego został obległy przez wojska zakonu krzyżackiego i Altstadtu. Do walk jednak nie doszło – zdając sobie sprawę z beznadziejności swojego położenia, mieszkańcy Kneiphofu ogłosili poparcie dla Zakonu.
W początkowej fazie wojny Zakon odnosił pewne sukcesy, wkrótce jednak pospolite ruszenie miast należących do Związku Pruskiego, wojska polskie i ich najemnicy zaczęli odnosić zwycięstwo za zwycięstwem, stawiając Zakon na skraju militarnej katastrofy. Krzyżacy poprosili o pokój, który zawarto drugim traktatem toruńskim (19.10.1466). Tym razem warunki były dla Zakonu nadzwyczaj surowe: tracił ogromne terytoria wraz ze swoją stolicą Marienburgiem (dziś polski Malbork), miasta otrzymywały szersze uprawnienia, a sam Zakon stawał się lennikiem króla polskiego. Dla nas ten epizod historii jest interesujący przede wszystkim dlatego, że w jego wyniku stolicę państwa zakonnego przeniesiono do Królewca.
Prośba członków Związku Pruskiego do króla Kazimierza o włączenie Prus do Polski. Przechowywana w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie.

Albrecht Brandenburski
(1490–1568)
Ostatni (37.) wielki mistrz zakonu krzyżackiego (od 1511 r.); w 1525 r., przekształciwszy ziemie Zakonu w świeckie księstwo, został pierwszym księciem Prus. W latach 1519–21 ze zmiennym szczęściem prowadził wojnę z Królestwem Polskim. W latach 1522–23 stał się zwolennikiem luteranizmu, po czym zaczął wspierać jego szerzenie w Prusach. 10 kwietnia 1525 r., po złożeniu hołdu królowi polskiemu Zygmuntowi I w Krakowie, dokonał sekularyzacji zakonu krzyżackiego i proklamował Księstwo Pruskie. Przeprowadził reformę państwa, likwidując urzędy zakonne i wprowadzając cztery rady; podzielił kraj na trzy okręgi (w 1560 r. doszły kolejne trzy). W 1542 r. wydał ustawę o wyborze najwyższych urzędników państwa (nadradców, Oberräte) spośród szlachty. Aby poprawić sytuację gospodarczą i demograficzną, sprowadzał (od 1527 r.) do księstwa prześladowanych zwolenników reformacji. Orędownik nauki, sztuki i oświaty. Przyczynił się do otwarcia pierwszych drukarni w Królewcu (1523, 1549, 1554). Ściągał do kraju wielu znanych europejskich uczonych, artystów, architektów, a także po prostu ludzi wykształconych. Inicjator utworzenia najpierw gimnazjum (partykularza, 1540), a następnie Uniwersytetu Królewieckiego (1544). Zapewnił ubogim studentom mieszkanie i wyżywienie przy uniwersytecie, ustanowił dla nich specjalne stypendia. Pod koniec życia praktycznie wycofał się ze spraw państwowych. Pochowany w katedrze. Imieniem Albrechta nazwano w Królewcu ulicę (obecnie ul. Pacajewa), aleję oraz kościół w Maraunenhofie (ul. Thälmanna, zburzony ok. 1975 r.).
Od tej chwili rozpoczął się upadek Zakonu. Jego potęga polityczna i finansowa została podkopana, coraz częściej mówiono o likwidacji samego państwa zakonnego i włączeniu jego terytorium do Polski. W desperackich próbach przeciwstawienia się naciskom Zakon zaczął wybierać wielkich mistrzów spośród osób wysoko urodzonych, aby swoim wysokim tytułem (pochodzeniem, koneksjami) mogli przeciwstawić się próbom rozwiązania Zakonu.
Ostatnią taką postacią został w 1511 roku Albrecht Brandenburski (1490–1568) z rodu Hohenzollernów. Albrecht rozpoczął swoją działalność jako wielki mistrz Zakonu bardzo zdecydowanie. Odmówił wyjazdu do Krakowa, by złożyć hołd lenny królowi polskiemu, którego był zresztą siostrzeńcem. Zamiast tego w 1519 roku, żądając zwrotu ziem pruskich i wypłaty odszkodowania za ich użytkowanie, sprowokował tak zwaną wojnę konną (1519–1521) — serię wzajemnych niszczycielskich wypraw Krzyżaków i Polaków. Strona polska nie miała wówczas możliwości prowadzenia zdecydowanych działań wojennych z wielu względów, dlatego w toku walk obie strony na przemian odnosiły zwycięstwa i ponosiły porażki. Mimo to Albrecht rozumiał, że wszystko to jest tylko do czasu. Próby zawarcia sojuszu z cesarzem niemieckim Maksymilianem I i carem moskiewskim Wasylem III nie spotkały się z odmową, ale też nie przyniosły niczego konkretnego. Co więcej, nowy cesarz Karol V zajął w ogóle neutralne stanowisko i domagał się zakończenia wojny między chrześcijanami. W takich warunkach Albrecht był już gotów zrzec się godności mistrza, a nawet oddać Zakon Polsce, gdy nagle w jego życiu zaszły dwa ważne wydarzenia.
Pierwsze zostało opisane bardzo szeroko: w listopadzie 1523 roku Albrecht spotkał się z twórcami niemieckiego protestantyzmu — Marcinem Lutrem, Filipem Melanchtonem i Andreasem Osiandrem.
Ojcowie luteranizmu w prywatnych rozmowach przekonali Albrechta, by dokonał rzeczy pozornie niemożliwej: zsekularyzował Zakon jako taki, przekształcił Prusy w państwo świeckie i przyjął protestantyzm jako religię państwową.
Drugie wydarzenie zostało naświetlone znacznie skromniej: będąc już wielkim mistrzem Zakonu, Albrecht poznał duńską księżniczkę Dorotę. Oczywiste jest, że w jakiś sposób łączą się ze sobą zerwanie jej planowanego małżeństwa z angielskim księciem w 1523 roku, uzyskanie przez Albrechta w 1525 roku świeckiego tytułu księcia, dającego możliwość zawarcia prawowitego małżeństwa, oraz ślub Albrechta i Doroty w 1526 roku.
Od 1523 roku, kiedy kaznodzieja Briesmann odprawił w katedrze pierwsze nabożeństwo luterańskie, zaczęło się szerzenie nowej religii w Prusach. A w 1525 roku Albrecht za pośrednictwem posłów nawiązał kontakt z królem Polski Zygmuntem I, który zgodził się na przekształcenie Zakonu w Księstwo Pruskie, przy czym książę miał pozostać lennikiem króla polskiego. W tym samym 1525 roku podpisano w tej sprawie traktat w Krakowie. Wszystko to odwróciło życie Królewca dokładnie o 180 stopni — z bastionu katolicyzmu na wschodzie Europy miasto stało się stolicą pierwszego świeckiego państwa luterańskiego.
Na początku przemiany chwilami przybierały ekstremalny charakter — burzono klasztory katolickie i prześladowano katolików. Jednak zależność od katolickiego króla polskiego, który zażądał od księstwa pewnych ustępstw na rzecz ludności katolickiej, odegrała, paradoksalnie, pozytywną rolę: wkrótce Królewiec stał się jednym z najbardziej tolerancyjnych religijnie miast Europy, w którym współistnieli luteranie, kalwiniści, katolicy, a nawet żydzi. Tolerancja szybko przyniosła owoce: do Królewca zaczęli tłumnie napływać prześladowani za wiarę — Francuzi, Holendrzy, Żydzi i wielu innych. Nie można powiedzieć, by miejscowi, dla których przybysze bez wątpienia stanowili konkurencję, jednoznacznie cieszyli się z osadników. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że dało to potężny impuls rozwojowi rozmaitych rzemiosł i zajęć.
Trzy miasta nad Pregołą nie były już w stanie pomieścić wszystkich chętnych do osiedlenia się, dlatego w tych latach zaczęły się rozrastać przedmieścia: zamkowe w rejonie dzisiejszego Dolnego Stawu oraz Vordere Vorstadt — rejon prospektu Leninowskiego od mostu Estakadowego do ul. Krasnooktiabrskiej wraz z przyległymi uliczkami.

Marcin Luter
(1483–1546)
Przywódca reformacji w Niemczech, której początek dało jego wystąpienie w Wittenberdze (1517) z 95 tezami przeciwko odpustom, odrzucającymi podstawowe dogmaty katolicyzmu. Twórca luteranizmu, ideolog konserwatywnej części mieszczaństwa. W 1536 r. ustanowił porządek nabożeństwa odmienny od katolickiego. Przełożył Biblię na język niemiecki, ugruntował normy niemieckiego języka literackiego. W 1523 r. wystąpił z listem otwartym „Do rycerzy Zakonu Niemieckiego [Krzyżackiego – A.P.]”, przekonując ich, że zakon przeżył się jako organizacja duchowna i świecka. Od kwietnia 1523 r. prowadził (przez pośredników) rozmowy z Albrechtem Brandenburskim o sekularyzacji zakonu i utworzeniu świeckiego państwa protestanckiego, a 29 listopada 1523 r. spotkał się z Albrechtem osobiście. W 1544 r. uczestniczył w przygotowaniach do otwarcia Uniwersytetu Królewieckiego, polecił do grona jego profesorów kilku uczonych.
Z pewnością można powiedzieć, że czasy panowania Albrechta Brandenburskiego były w Królewcu najbogatsze w przemiany. Należy przy tym docenić rolę jego małżonki Doroty, która w pełni wspierała rozwój sztuki i oświaty w mieście. W dużej mierze pod jej wpływem książę zapraszał do Królewca mistrzów malarstwa i muzyki oraz stworzył Nową Bibliotekę (Nova Bibliotheca, 1529), która w 1540 roku stała się publiczną Biblioteką Zamkową. Osobiste książki Doroty po jej śmierci weszły w skład Biblioteki Kameralnej.
Chronologia najważniejszych wydarzeń
1454-66 — Wojna trzynastoletnia Zakonu Krzyżackiego ze Związkiem Pruskim.
1457 — Przeniesienie stolicy Zakonu Krzyżackiego do Królewca.
19 października 1466 — Zawarcie drugiego pokoju toruńskiego – Zakon Krzyżacki staje się lennikiem króla polskiego.
1510 — Wybór Albrechta Brandenburskiego na wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego.
1521-23 — Wojna konna między Zakonem Krzyżackim a Polską.
1525 — Likwidacja państwa zakonnego, utworzenie Księstwa Pruskiego.
1540 — Otwarcie na zamku w Królewcu pierwszej biblioteki publicznej.
17 sierpnia 1544 — Otwarcie Uniwersytetu Królewieckiego.
29 maja 1549 — Otwarcie przez Hansa Luffta pierwszej drukarni w Królewcu.
WIEK CZWARTY — POD WŁADZĄ ELEKTORÓW BRANDENBURSKICH
Uniwersytet w Królewcu tworzono przede wszystkim po to, by kształcić uczonych teologów i kaznodziejów protestanckich. Właśnie dlatego przez wiele lat głównym (najwyższym) wydziałem był na nim wydział teologiczny, a później kierunki teologiczny i filozoficzny przeważały w jego działalności nad pozostałymi. Dopiero w XIX wieku rozwiną się nauki ścisłe i przyrodnicze.
Jak wielki wpływ uniwersytet zaczął wywierać na życie miasta, dobitnie pokazuje historia tak zwanej „herezji osiandrowskiej”, kiedy spór teologiczny przeniósł się z katedry uniwersyteckiej na ulice miasta, dzieląc mieszczan na dwa obozy. Stało się to, gdy Andreas Osiander, cieszący się znacznym autorytetem dzięki dawnym zasługom dla ugruntowania protestantyzmu, zaczął bardzo swobodnie interpretować chrześcijańskie pojęcie usprawiedliwienia. Historia ta zakończyła się zresztą zupełnie nienaukowo: mieszczanie rozkopali grób zmarłego już wówczas Osiandra, by przekonać się, czy diabeł nie skręcił mu karku, a przybyła do miasta specjalna komisja króla polskiego skazała na śmierć trzech zwolenników Osiandra — doradcę Funcka i jego towarzyszy Horsta i Schnella. Ten ponury epizod stał się początkiem drugiej części panowania księcia Albrechta, która umownie rozpoczęła się po śmierci jego pierwszej żony Doroty w 1547 roku. Ich małżeństwo było szczęśliwe pod każdym względem z wyjątkiem narodzin następcy — obaj ich synowie zmarli w niemowlęctwie.
1539. Fragment mapy Morza Bałtyckiego.

Hohenzollernowie
Dynastia, która miała kilka młodszych linii w państwach niemieckich i innych państwach europejskich. Od 1410 — margrabiowie Brandenburgii, od 1525 — książęta Prus, od 1618 — władcy państwa brandenbursko-pruskiego, od 1701 — królowie pruscy, od 1870 — cesarze Niemiec. Obalona w 1918 roku w wyniku rewolucji listopadowej w Niemczech.
Z małżeństwa pozostały jedynie trzy córki. Trzy lata po śmierci Doroty, czyli w 1550 roku, Albrecht ożenił się powtórnie z Anną Marią brunszwicką, młodszą od niego o 42 lata i będącą jego cioteczną wnuczką. Ten związek okazał się całkowitym przeciwieństwem pierwszego. Anna Maria nie odznaczała się łagodnością: była krnąbrna i kłótliwa, często wpadała w histerię. W końcu doprowadziło to do tego, że małżonkowie zaczęli żyć osobno, choć księżna zdążyła jeszcze obdarzyć Albrechta kolejną córką i upragnionym następcą.
Należy tu wyjaśnić, że kwestia następcy, sama w sobie ważna dla każdego monarchy, była dla Księstwa Pruskiego sprawą życia i śmierci państwa. Zgodnie z traktatem krakowskim z Polską księstwo dziedziczyć mogli bowiem wyłącznie potomkowie w prostej linii męskiej, a w razie jej wygaśnięcia przypadało ono Polsce. Tak niefortunnie sformułowany traktat omal nie doprowadził do upadku państwa już wraz ze śmiercią jego pierwszego władcy. W 1553 roku księżna szczęśliwie powiła jednak syna i wydawało się, że niebezpieczeństwo utraty Prus przez Hohenzollernów zostało zażegnane. Kiedy jednak następca tronu Albrecht Fryderyk skończył 10 lat, jego wychowawca oznajmił księciu, że chłopiec wyraźnie odstaje w rozwoju, co potwierdzali również nadworni medycy. Książę miał już wówczas 73 lata i wiadomość ta go załamała. Burzliwe życie i podeszły wiek zaczęły mącić Albrechtowi umysł. Na zamku królewieckim istniały w tym czasie w praktyce dwa dwory – księcia i księżnej. Szlachta miotała się między nimi, wybierając, który z nich przyniesie jej większe korzyści, a faktyczna władza zaczęła przechodzić w ręce rozmaitych faworytów. Do czasu strona polska patrzyła na to przez palce, interweniując tylko raz – gdy pewien awanturnik z Chorwacji, Paul Skalich, próbował zostać szarą eminencją jeszcze za życia księcia. Historia Skalicha splotła się zresztą ze sprawą wspomnianych już stronników Osiandra, Paul w porę jednak zrozumiał, co go wkrótce czeka, i uciekł, nie czekając na sąd.
20 marca 1568 roku doszło do jednego z najbardziej zagadkowych wydarzeń w dziejach Prus: na zamku w Tapiawie (obecnie Gwardiejsk) zmarł w wieku 78 lat książę Albrecht. Tego samego dnia na zamku Neuhausen (Guriewsk), 30 km od Tapiawy, zmarła także jego małżonka Anna Maria, która miała wówczas zaledwie 38 lat.

Brunszwikowie
Dynastia niemiecka, której przedstawiciele zostawali władcami różnych państw europejskich (m.in. Rosji). Wywodzi się od najstarszego w Europie frankijskiego rodu Welfów (VII w.). Do linii Brunszwik-Calenberg należała druga żona księcia Albrechta – Anna Maria.
Ówcześni kronikarze twierdzą, że Anna Maria zmarła z powodu wstrząsu, jakiego doznała po otrzymaniu wieści o śmierci męża. Wówczas takie wyjaśnienie zadowoliło wszystkich: dworzan, mieszczan i króla polskiego. Czy jednak możemy uwierzyć, że pełna sił i planów młoda kobieta, od dawna przytłoczona małżeństwem z sędziwym księciem, którego śmierci w dodatku się spodziewano, zmarła z nadmiaru emocji na taką wiadomość? Oczywiście, że nie. Księżna została zgładzona. Prawdopodobnie otruta. Wdowieństwo otwierało Annie Marii drogę do regencji w imieniu chorego syna-następcy, a co za tym idzie – całemu wpływowemu rodowi Brunszwików drogę do pruskiego tronu. Historia zna wiele przykładów, gdy nawet dalekie pokrewieństwo prowadziło do zdobycia korony, a na drodze Brunszwików stała tylko jedna przeszkoda – brandenburski dom Hohenzollernów, która okazała się nie do pokonania. Kto skorzystał na tym zabójstwie, jest oczywiste. Nieznane pozostają jedynie szczegóły: kto dopuścił się zbrodni, czy była to decyzja spontaniczna, czy też plan istniał od dawna i został dopracowany w każdym detalu, dlaczego Anna Maria nie przewidziała, że ktoś może ją usunąć siłą? Na te pytania z dużym prawdopodobieństwem nigdy nie poznamy odpowiedzi.
Wraz ze śmiercią księcia Albrechta rozpoczął się być może najciekawszy i najbardziej zagadkowy okres w dziejach Królewca. Jest on dość skąpo opisany w literaturze historycznej i krajoznawczej i wciąż kryje w sobie wiele do odkrycia.
Tytuł księcia w Prusach odziedziczył po Albrechcie jego chory psychicznie syn Albrecht Fryderyk. W chwili śmierci ojca miał zaledwie 15 lat, co samo w sobie ograniczało jego zdolność do czynności prawnych. Niedorozwój umysłowy następcy wymagał zaś ustanowienia regenta.
Szlachta królewiecka nieśmiało zgłosiła własną kandydaturę, została ona jednak stanowczo odrzucona, gdyż na horyzoncie natychmiast pojawili się krewni Albrechta Fryderyka z Marchii Brandenburskiej. O ile ich prawo do regencji było oczywiste, o tyle pokrewieństwo w linii bocznej nie dawało im żadnych praw do samego tytułu księcia w Prusach. Dlatego pojawienie się Hohenzollernów na politycznej scenie regionu nie wywołało po stronie polskiej żadnych zastrzeżeń. Polacy nie mogli się domyślać, jak po mistrzowsku Brandenburczycy wyprowadzą im księstwo sprzed nosa. Nie uprzedzajmy jednak faktów.
1570. Prusy (od Wisły po Niemen) na dawnej mapie polskiej.

Marchia Brandenburska
Niemieckie margrabstwo utworzone na ziemiach Słowian połabskich w 1157 r. Elektor brandenburski należał do siedmiu „książąt elektorów” wybierających cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Od 1415 r. pod panowaniem Hohenzollernów. W 1417 r. jej stolicą został Berlin. Od 1618 r. w składzie państwa brandenbursko-pruskiego.
Dwa lata po wstąpieniu na tron książęcy Albrecht Fryderyk został uznany za pełnoletniego. Nigdy jednak nie uczestniczył faktycznie w rządzeniu księstwem. Jego ojcu udało się w ciągu długich lat panowania stworzyć dość sprawny aparat państwowy – bezwładność ukryta w machinie państwowej pozwalała przez pewien czas obywać się bez udziału głowy państwa. W 1573 roku Albrecht Fryderyk poślubił Marię Eleonorę, najstarszą córkę księcia Wilhelma z Jülich-Kleve-Berg. W Królewcu wyprawiono huczne wesele, ale nic już nie było w stanie skłonić księcia do zajęcia się sprawami państwa. Fizyczne niedomagania, melancholia i apatia Albrechta Fryderyka przerodziły się w prawdziwe zaburzenie psychiczne.
Trzeba zauważyć, że po długich latach politycznego i gospodarczego rozkwitu w księstwie nastąpił naturalny regres. Na starość Albrecht otoczył się nader podejrzanymi typami. Walka o wpływy na dworze książęcym, która nasiliła się w ostatnich latach życia Albrechta, osiągnęła apogeum po jego śmierci. Wyczuwszy słabość władzy, szlachta pruska podjęła starania o przekształcenie księstwa w rzeczpospolitą szlachecką. Ani Albrecht Fryderyk, ani jego żona Maria Eleonora nie byli w stanie przeciwstawić się stopniowemu przechodzeniu władzy w ręce szlacheckiej elity. Nie wtrącając się w życie polityczne księstwa, Maria Eleonora poświęciła się opiece nad księciem, wychowaniu córek i wydaniu ich za mąż. Tymczasem bezkrólewie w Prusach zaczęło już porządnie wszystkim doskwierać.
Na tronie polskim zdążył się już zadomowić Stefan Batory. Rozumiejąc, że na „podopiecznym” terytorium trzeba coś postanowić, Batory przychylił się do życzenia Jerzego Fryderyka, margrabiego Brandenburgii-Ansbach, by ustanowić kuratelę nad jego bratem stryjecznym.

Hanza
Polityczny i gospodarczy związek miast Europy Północnej (przede wszystkim Niemiec) w XIII–XVII w. pod przewodnictwem niemieckiej Lubeki. W okresie rozkwitu (XIV–XV w.) skupiał do 160 miast, w tym 130 portowych. W praktyce zmonopolizował handel morski od Londynu po [Wielki] Nowogród. Aktywnie ingerował w politykę europejską, łącznie z prowadzeniem wojen własnymi siłami.
21 maja 1578 roku na placu przed zamkiem mieszkańcy Królewca złożyli Jerzemu Fryderykowi przysięgę wierności. Złożyli ją, powiedzmy otwarcie, nader niechętnie. Przedstawiciele stanów wyczuli w regencie twardą rękę, proniemieckie nastawienie i poparcie króla polskiego. Oznaczało to w dużej mierze ograniczenie lokalnych swobód, które rozwinęły się przez dziesięciolecie bezkrólewia.
Jerzy Fryderyk swoimi działaniami tylko potwierdził obawy pruskiej elity szlacheckiej. Po pierwsze, od razu ukrócił samowolę urzędników dworskich, którzy wymknęli się spod należytej kontroli. Po drugie, w Królewcu powstał faktycznie nowy dwór – Jerzy Fryderyk sprowadził bowiem z Ansbach swoich ziomków. Nawiasem mówiąc, do przebudowy zamku królewieckiego skłoniło Jerzego Fryderyka właśnie współistnienie dwóch dworów: skromniejszego – Marii Eleonory i okazalszego – jego własnego.
Najbardziej niepokojące dla stanów było jednak dążenie Jerzego Fryderyka do umocnienia swojej pozycji jako głowy księstwa. Najprostszym sposobem było zapewnienie sobie poparcia króla polskiego. Batory zaś nie miał nic przeciwko temu, by swoją przychylność wymienić na namacalne dowody oddania regenta. W rezultacie wojsko księstwa pruskiego wzięło udział w końcowym etapie wojny inflanckiej, a podatki ściągane ze stanów poszły na utrzymanie armii polskiej. Twierdzi się nawet, że Jerzy Fryderyk kilkakrotnie zapłacił więcej, niż żądał Stefan Batory.
Nie przeszło to bez echa i w nagrodę za przysługę wyświadczoną we właściwym czasie Jerzy Fryderyk otrzymał pełne prawo do prowadzenia samodzielnej polityki wewnętrznej w księstwie.

Jerzy Fryderyk Hohenzollern, margrabia brandenbursko-ansbachski
(1539–1603)
Książę, bratanek Albrechta Hohenzollerna, margrabia Brandenburgii-Ansbach. W 1575 r. uzyskał prawo do kurateli nad Albrechtem Fryderykiem. Prowadził politykę w znacznym stopniu niezależną od Polski. Opracowując statuty licznych cechów, ograniczył konflikty w księstwie i podniósł poziom produkcji rzemieślniczej. W latach jego regencji Prusy przeżywały okres względnego dobrobytu gospodarczego. W Królewcu mieszkał z przerwami osiem lat, przez resztę czasu rządził z Ansbachu.
Reformy Jerzego Fryderyka nie były radykalne i nie uderzały w interesy większości mieszczan. Raczej po prostu uporządkował on to, co w zasadzie już istniało. Jednym z najważniejszych zadań było opracowanie statutów cechowych.
Dziś może się wydawać nieco dziwne, że zajmowała się tym głowa państwa. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że cechowa produkcja rzemieślnicza stanowiła podstawę gospodarki ówczesnych krajów europejskich, można stwierdzić, że było to zadanie ważne i dość złożone, a podejmowane decyzje wymagały wielu kompromisów. Za to i efekty nie kazały na siebie długo czekać: uporządkowanie stosunków wewnątrz cechów i między nimi bardzo szybko doprowadziło do ożywienia gospodarczego w księstwie. Autorytet Jerzego Fryderyka jako władcy umacniał się we wszystkich dziedzinach. Zreformował sąd nadworny, uporządkował sprawy kościelne, tchnął nowe siły w podupadły uniwersytet. Najważniejszym rezultatem działalności Jerzego Fryderyka stało się przemyślane rozgraniczenie kompetencji władzy centralnej i miejskiej, a w konsekwencji zarysowujący się zwrot ku budowie państwa absolutystycznego. Jako szczególny przykład sukcesów można wymienić rozmaite uroczystości, które wówczas wyjątkowo się rozwinęły – przeważnie o tematyce rzemieślniczo-cechowej, swego rodzaju festiwale branżowe. Jerzy Fryderyk przeżył w Królewcu łącznie około ośmiu lat i w tym czasie swoją energią i sprawiedliwością zaskarbił sobie niekwestionowany szacunek miejscowego mieszczaństwa.
Nawet straszliwa epidemia dżumy z lat 1601–1602 nie zdołała zmienić dobrej opinii o czasach rządów Jerzego Fryderyka, jaka utrwaliła się wśród ludu. I oto chyba najważniejsza kwestia: w odróżnieniu od wszystkich późniejszych regentów w Prusach i władców utworzonego później państwa brandenbursko-pruskiego Jerzy Fryderyk rządził jednocześnie dwoma organizmami państwowymi (Prusami i Ansbachem), nie podporządkowując polityki jednego z nich interesom drugiego. O żadnym połączeniu nie mogło być mowy. Jerzy Fryderyk sumiennie odgrywał dwie role w dwóch różnych spektaklach.
1581. Królewiec na rycinie znanej jako „Plan Brauna”.
Okres regencji Jerzego Fryderyka zapisał się jeszcze jednym wydarzeniem. Około 1581 roku powstał najstarszy zachowany plan Królewca, znany jako „plan Brauna” (zob. wyżej). Warto zauważyć, że zamek królewiecki, Stare Miasto, Lipnik i Knipawa zostały na nim przedstawione jako jeden organizm. I choć widać, że miasta mają jeszcze wewnętrzne mury, współcześni coraz częściej określają słowem „Królewiec” wszystkie trzy miasta naraz, łącznie z przylegającymi do nich przedmieściami. Nawiasem mówiąc, rozwijające się przedmieścia, takie jak Steindamm (okolice hotelu „Kaliningrad” i ul. Żytomierskiej), Vorstadt (okolice ul. Krasnooktiabrskiej), Rossgarten (okolice ul. Klinicznej), Tragheim (okolice ul. Sommera) i inne, same zaczęły już zabiegać o prawa miejskie. Niektóre z nich miały własne pieczęcie, sądy i inne atrybuty samorządu miejskiego, nie doszło jednak do uznania ich za samodzielne miasta.

Joachim III Fryderyk Hohenzollern
(1546–1606)
Elektor brandenburski (od 1598 r.), ojciec Jana Zygmunta, zięć księcia Albrechta Fryderyka. Dzięki rozmaitym ustępstwom uzyskał w 1603 r. regencję w Prusach, a w 1605 r. uznanie przez Polskę swoich praw do tronu pruskiego bez prawa dziedziczenia, jednak już po kilku miesiącach przekazał zarząd księstwem najwyższym radcom. W okresie jego rządów Prusy utraciły samodzielność polityczną i zostały podporządkowane interesom politycznym Brandenburgii.
Śmierć Jerzego Fryderyka w 1603 roku po raz kolejny dowiodła, że względny dobrobyt w księstwie nie był trwałą tendencją, lecz opierał się wyłącznie na osobistych przymiotach regenta.
Sprawa nowego kuratora Albrechta Fryderyka nie pozostawała długo otwarta. Już w 1594 roku syn elektora brandenburskiego Jan Zygmunt poślubił córkę Albrechta Fryderyka. A w 1604 roku sam elektor Joachim Fryderyk ożenił się z młodszą córką tegoż Albrechta Fryderyka, co znacznie zacieśniło jego więzy pokrewieństwa z księciem. Ponieważ zaś troska krewnych o chorego Albrechta Fryderyka stała się już swego rodzaju tradycją, nic dziwnego, że w 1605 roku elektor został kandydatem numer jeden na regenta. Dalej w ruch poszło zwykłe przekupstwo doradców z otoczenia króla polskiego (celowali w tym burgrabia Fabian zu Dohna i burmistrz Knipawy Michael Friese) oraz ustępstwa polityczne. Poza tym król Polski Zygmunt III Waza przewidywał już przyszłą wojnę z Rosją, a posiadanie Brandenburczyków w roli sojuszników było nader kuszące... Tak czy inaczej, w wyniku tej skomplikowanej gry regentem został właśnie Joachim Fryderyk.
Trudno scharakteryzować działalność Joachima Fryderyka jako regenta. Przede wszystkim dlatego, że właściwie żadnej działalności nie było. Spędziwszy w Prusach kilka miesięcy, elektor po prostu przekazał ster rządów w księstwie radcom i wyjechał do rodzinnej Brandenburgii. Być może przyjechałby jeszcze do Królewca, ale król polski skorzystał z postanowień umowy i nie udzielał mu zgody na przyjazd. Wskazówka politycznego barometru Prus gwałtownie wychyliła się w stronę „republiki szlacheckiej”. Rządy sprawowane zza granicy, w dodatku za pośrednictwem nieuczciwych radców, nigdy nie przysparzały władcy popularności. Nie przysporzyły jej również Joachimowi Fryderykowi.
Zmarł trzy lata po objęciu regencji i pozostawił po sobie w Prusach dość mgliste wspomnienia.
Naturalne roszczenia do regencji zgłosił Jan Zygmunt, syn Joachima Fryderyka, który po śmierci ojca został elektorem brandenburskim. Poszedł on utartą przez ojca ścieżką: w zamian za regencję poczynił znaczne ustępstwa polityczne i finansowe.
Głównym ustępstwem politycznym było wprowadzenie kalendarza gregoriańskiego. Wydawałoby się, że to drobiazg, przypomnijmy jednak, że Prusy były państwem protestanckim, a zatem wprowadzenie kalendarza ustanowionego przez papieża stanowiło istotne ustępstwo na rzecz katolików i prowadziło do wzmocnienia pozycji sił kontrreformacji w księstwie. Ponadto przyszły regent obiecał królowi polskiemu wybudować w Królewcu kościół katolicki. Finansowa strona ustępstw wyraziła się w gotowości płacenia Polsce corocznej daniny. Wcześniej, na mocy traktatu krakowskiego, księstwo było zobowiązane jedynie do współfinansowania utrzymania wojska, i to tylko w razie prowadzenia działań wojennych. W przededniu spodziewanej już wojny między ligą katolicką a protestancką kroki te wyraźnie podnosiły autorytet króla polskiego w jego kraju i, przeciwnie, nie mogły spotkać się ze zrozumieniem mieszkańców Prus. W gruncie rzeczy Jana Zygmunta niewiele to obchodziło. Najwyraźniej zamierzał rządzić księstwem tak samo jak jego ojciec, a kalwinizm pozwalał mu nie zaprzątać sobie głowy etycznym aspektem naruszania interesów luteranów. W 1609 roku Jan Zygmunt otrzymał wreszcie z rąk króla polskiego prawo do kurateli nad swoim teściem Albrechtem Fryderykiem. A już w 1610 roku Zygmunt III zażądał od niego wystawienia setki jeźdźców do armii polskiej.
1613. Królewiec na „Planie Beringa”.
W 1611 roku Jan Zygmunt otrzymuje od polskiego monarchy prawo lenne do Prus, a 16 października 1612 roku składają mu przysięgę stany pruskie. Kalwińskie wyznanie Jana Zygmunta wywołało wyraźne niezadowolenie miejscowego duchowieństwa, gdyż z punktu widzenia nauki Lutra uchodziło za jawną herezję. Jednak od śmierci Jerzego Fryderyka wśród poddanych księstwa dawała się wyraźnie zauważyć apatia. Pewna beznadziejność sytuacji, w której księstwo pozostawało w zależności lennej od państwa innego wyznania, prawowity władca był nieuleczalnie chory, a regent przebywał za siedmioma górami i rządził krajem za pośrednictwem doradców, bynajmniej nie sprzyjała aktywności politycznej obywateli. Można śmiało stwierdzić, że od śmierci Albrechta Brandenburskiego (a nawet nieco wcześniej) aż do czasów Wielkiego Elektora Fryderyka Wilhelma Prusy pogrążyły się w czymś na kształt „wielkiej smuty”, tyle że o własnych, charakterystycznych rysach.
Odrodzenie gospodarcze i polityczne, zapoczątkowane za rządów Jerzego Fryderyka, autorytet władzy centralnej, tendencje do przejścia od szlacheckiej swawoli ku absolutyzmowi – wszystko to Jan Zygmunt lekkomyślnie zaprzepaścił.

Jan III Zygmunt Brandenburski
(1572–1619)
Elektor brandenburski (od 1608 r.), od 1609 r. regent przy księciu Albrechcie Fryderyku. Za prawo do rządów w Prusach poszedł na ustępstwa na rzecz Polski. Za jego panowania, 18 lipca 1618 r., doszło do ostatecznego zjednoczenia Brandenburgii i Prus na zasadzie unii dynastycznej.
Trudno wskazać coś interesującego z okresu regencji Jana Zygmunta, a coś pozytywnego – jeszcze trudniej. Bodaj najbardziej zapamiętanym śladem tych czasów jest słynny plan Beringa (zob. wyżej), przedstawiający trzy królewieckie miasta. (Barwną mapę miasta opartą na tym planie można obejrzeć w jednej z sal muzeum w katedrze.) I jeszcze jedno: Jan Zygmunt był pierwszym z elektorów brandenburskich, który otrzymał władzę w Prusach (choćby tylko regencyjną) w drodze dziedziczenia.
W 1618 roku zmarł prawowity książę pruski Albrecht Fryderyk. Wygasła męska linia wywodząca się od Albrechta Brandenburskiego. Zgodnie z postanowieniami traktatu krakowskiego księstwo powinno było przejść na pełną własność króla polskiego. Wszystkie karty pomieszała jednak wybuchła wojna trzydziestoletnia. Król Zygmunt III nie chciał przysparzać sobie zbędnych kłopotów przyłączaniem protestanckiego księstwa, a i w ogóle miał wówczas inne zmartwienia. Nadszedł czas, by Jan Zygmunt wziął sprawy w swoje ręce. Przystał na wszystkie warunki strony polskiej w jednym celu: by utrzymać się na pruskim tronie po śmierci Albrechta Fryderyka. Głównym warunkiem było to, że władza książęca miała obowiązywać jedynie w czasie pobytu elektora na terytorium Prus („książę w Prusach”).
Książę w Prusach Jan Zygmunt zmarł już w następnym, 1619 roku. Władza przeszła na jego syna Jerzego Wilhelma. Znów pojawiły się pewne trudności z odebraniem przysięgi od stanów, tym razem jednak udało się je przezwyciężyć nieco szybciej. Cały okres panowania Jerzego Wilhelma upłynął pod znakiem wojny trzydziestoletniej. I tu rodzi się bardzo ciekawe pytanie. Jerzy Wilhelm znany jest jako władca słaby zarówno zdrowiem, jak i wolą, polityk pozbawiony ambicji, mąż stanu nader przeciętny. Czy wyszło to na dobre, czy na złe? Czy dla księstwa byłoby lepiej, gdyby Jerzy Wilhelm opowiedział się po stronie koalicji protestanckiej albo – zgodnie z umową lenną – po stronie swego suzerena?
Działania wojenne na terytorium kraju w pierwszej połowie XVII wieku mogły przynieść całkowitą ruinę, lecz nawet w razie zwycięstwa trudno było liczyć na ożywienie gospodarcze czy zdobycze terytorialne.

Jerzy Wilhelm
(1572–1619)
Elektor brandenburski (od 1608 r.), od 1609 r. regent przy księciu Albrechcie Fryderyku. Za prawo do rządów w Prusach poszedł na ustępstwa na rzecz Polski. Za jego panowania, 18 lipca 1618 r., doszło do ostatecznego zjednoczenia Brandenburgii i Prus na zasadzie unii dynastycznej.
Armie, które w tym okresie liczyły już dziesiątki tysięcy żołnierzy, przynosiły największe straty nawet nie niszczycielską siłą oręża, lecz po prostu koniecznością codziennego wyżywienia siebie i licznego taboru koni bojowych i pociągowych. Już krótkotrwała obecność armii szwedzkiego króla Gustawa II Adolfa w Prusach sprowadziła na wiele ziem długoletnie spustoszenie i upadek. Wspomniana wyżej apatia pruskich mieszczan wobec wydarzeń politycznych na skalę europejską, pomnożona przez bezczynność Jerzego Wilhelma, umożliwiła Prusom zachowanie neutralności w tej wojnie.
Owszem, Jerzy Wilhelm nie brał należytego udziału w rządzeniu księstwem, a wszystkie ważniejsze wydarzenia działy się jeśli nie wbrew jego woli, to w każdym razie nie dzięki niej. Budowę nowoczesnych umocnień w Piławie i Królewcu prowadzono w tych latach albo z inicjatywy króla szwedzkiego, albo według zamysłów władz lokalnych. Również decyzję o neutralności w ogólnoeuropejskiej rzezi magistraty podejmowały samodzielnie, choć pod naciskiem tegoż Gustawa II Adolfa.
Bez udziału Jerzego Wilhelma przyjęto także statut miejski, tak zwaną „Transakcję z 1620 roku”, która zastąpiła prawo chełmińskie. Dzięki niej, po długich sporach i za pośrednictwem pruskiego sądu nadwornego, udało się złagodzić sprzeczności między magistratami a mieszczanami. Rajców i ławników wybierano tak jak za czasów zakonu krzyżackiego. Nowością było jedynie to, że przysięgę odbierał sekretarz miejski, a nadburgrabia ją tylko zatwierdzał. Każdy nowy obywatel składał przysięgę, dotykając uniesionym palcem kapelusza burmistrza. W „Transakcji” po raz pierwszy zaczęto rozróżniać „obywateli we właściwym rozumieniu”, „podopiecznych krewnych” (ci ostatni składali przysięgę podopiecznych krewnych i znajdowali się pod opieką policji miejskiej) oraz „przybyszów”. „Podopieczni krewni” nie mieli prawa prowadzić własnej działalności. Zaliczano do nich czeladników i uczniów rzemieślniczych, służących i służące, parobków i robotników, zwolnionych żołnierzy i innych.
Do „przybyszów” zaliczano kupców zamiejscowych, domokrążców oraz żeglarzy, którzy sprzedawali swoje towary wprost na statku lub roznosząc je po ulicach. Mieli oni prawo przebywać w mieście wyłącznie w okresie żeglugi.
W 1627 roku zaostrzyły się stosunki między magistratami miast królewieckich a elektorem. Przyczyną stał się układ zawarty między nadburgrabią a szwedzkim królem Gustawem II Adolfem o neutralności miasta (tzw. układ malborski z 1626 roku). Rzecz jasna, układ wywołał protest polskiego króla Zygmunta III, który przez cały ten czas usiłował skłonić mieszczan do udziału w działaniach wojennych. Neutralności Królewca strzegł najęty przez magistrat oddział liczący 300 żołnierzy. Jerzy Wilhelm uznał, że istnienie takiego oddziału wykracza poza uprawnienia miejskie. W lutym 1627 roku stanął pod murami nadpregolskich miast z wojskiem liczącym pół tysiąca żołnierzy. Konfrontacja nie przerodziła się w rozlew krwi. Elektor odszedł spod miasta, nie osiągnąwszy zamierzonych celów. Następnie próby naruszenia suwerenności miast podejmowali zarówno król polski, jak i szwedzki. Ten ostatni chciał wręcz objąć Królewiec wraz z okolicami swoją jurysdykcją, uznawszy, że jest on „opuszczony przez elektora i uciskany przez Polskę”. Dopiero rozejm z 1629 roku rozładował napięcie w stosunkach czterech stron.
1649. Fragment mapy Prus.
Jedno ze wspomnianych już wydarzeń zasługuje na nieco obszerniejsze omówienie. Chodzi o pierwszy całościowy system obrony Królewca, tak zwany pierwszy pierścień wałów. Inicjatorem jego budowy był ten sam Gustaw II Adolf. Uznał on, że średniowieczne umocnienia, pamiętające jeszcze czasy zakonne, nie zdołają obronić miasta przed choćby w miarę poważną interwencją zbrojną. Zagrażało to upragnionej przez niego „zbrojnej neutralności” Królewca w wojnie trzydziestoletniej. Bez większego trudu znaleźli się też zwolennicy budowy pierścienia wałów wśród mieszczan. Projekt opracował miejscowy profesor matematyki Johann Strauss, uczeń słynnego Keplera. Budową kierował Abraham zu Dohna, a nadzór techniczny sprawował mierniczy i architekt elektora Konrad Burk. Projekt Straussa okazał się tak udany, że drugi pierścień wałów, wzniesiony znacznie później (w latach 1843–62), w większości przebiegał wzdłuż linii dawnych umocnień. Zasadnicze prace przy budowie pierścienia bastionowego prowadzono w latach 1626–1635. Pierścień stanowił system drewniano-ziemnych bastionów, półbastionów i bram. W praktyce służył do 1843 roku. Nieprzyjaciel zaatakował go tylko raz, w czerwcu 1807 roku, gdy uchodził już za beznadziejnie przestarzały. Mimo to naprędce przygotowane na nim umocnienia obronne wytrzymały kilka szturmów, a obronę przerwał dopiero rozkaz Bennigsena, nakazujący L’Estocqowi opuścić miasto i połączyć się z siłami głównymi.
W okresie budowy pierścień bastionowy Królewca był niemal największą twierdzą w Europie. Wystarczy powiedzieć, że pełny garnizon miał liczyć 15 tysięcy żołnierzy.
Mniej więcej tak liczna była armia całej brandenbursko-pruskiej unii dynastycznej, i to w nieco późniejszym czasie. Najważniejszym skutkiem utworzenia jednolitego systemu obrony było jeszcze ściślejsze zespolenie Altstadtu, Löbenichtu i Kneiphofu. Poza nimi pierścień objął osady i przedmieścia Stary i Nowy Rossgarten, Sackheim, Tragheim, Haberberg, Vorstadt, Neue Sorge i inne. W ten sposób wyznaczono granice Królewca na niemal 300 lat. Pozostałości tych ziemnych budowli można odnaleźć do dziś: wzgórze, na którym znajduje się grób Friedricha Bessela, to nic innego jak rozmyty przez erozję ziemny bastion. Jar między nim a reditą bastionu Sternwarte („Astronomicznego”) jest pozostałością fosy twierdzy z XVII wieku. Wreszcie są to resztki wału przy ulicy Olsztyńskiej.

Fryderyk Wilhelm
(1620–1688)
Elektor brandenburski od 1640 roku, tak zwany Wielki Elektor z dynastii Hohenzollernów. Brał udział w wojnie trzydziestoletniej (1618–48) oraz w polsko-szwedzkiej wojnie północnej (1655–60). W 1657 roku metodami politycznymi uwolnił Prusy od lennej zależności od Polski. Stworzył państwo brandenbursko-pruskie, do którego przyłączył jeszcze szereg ziem. Położył podwaliny pod pruski absolutyzm. Wydał edykt poczdamski (1685), na mocy którego zapraszał do państwa brandenbursko-pruskiego wszystkich prześladowanych za wiarę Europejczyków.
Fryderyk Wilhelm, który w 1640 roku zastąpił swojego ojca Jerzego Wilhelma, odziedziczył zrujnowaną przez wojnę Brandenburgię, zależne od Polski i wrogo nastawione do Brandenburgii Prusy oraz szereg innych terytoriów, które również bynajmniej nie przeżywały rozkwitu. Głównym zadaniem władcy państwa brandenbursko-pruskiego stało się uzyskanie niezależności Prus i terytorialne połączenie Prus z Brandenburgią poprzez zdobycie Pomorza Przedniego. Zadanie utrudniała obecność w Prusach wielu propolsko nastawionych obywateli oraz mieszczaństwa i szlachty, które nie chciały podporządkować się władzy centralnej.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń
1568 — Śmierć księcia Albrechta i jego żony Anny Marii.
1575–1603 — Regencja Jerzego Fryderyka.
1605–08 — Regencja Joachima Fryderyka.
1609–18 — Regencja Jana Zygmunta.
1618–40 — Panowanie Jerzego Wilhelma.
1620 — Przyjęcie statutu miejskiego Królewca.
1626–27 — Zasadnicze prace przy budowie umocnień bastionowych Królewca.
1641 — Otwarcie w Królewcu pierwszej pracowni bursztyniarskiej.
1650 — Przekazanie katedrze biblioteki Wallenrodtów.
WIEK PIĄTY — FRYDERYK ZA FRYDERYKIEM
W latach 1655–60 toczyła się wojna polsko-szwedzka. Fryderyk Wilhelm postanowił wykorzystać rywalizację obu mocarstw o hegemonię na Bałtyku do własnych celów. Już na samym początku wojny stało się jasne, że ani Szwecja, ani Polska nie zdołają samodzielnie zrealizować wszystkich zadań postawionych przed rozpoczęciem działań wojennych. O powodzeniu walki decydowało to, czy któraś ze stron zyska sojuszników. Zarówno Polska, jak i Szwecja gotowe były wiele zapłacić za sojusz z Fryderykiem Wilhelmem. Ten nie kazał na siebie długo czekać. W odróżnieniu od Polski Szwecja nie ograniczała elektorowi liczebności wojsk stacjonujących na terytorium Prus, dlatego Fryderyk Wilhelm opowiada się po stronie Szwecji. Nie biorąc udziału w żadnych liczących się działaniach wojennych, zyskuje możliwość znacznego wzmocnienia potencjału militarnego księstwa. W 1656 roku w Królewcu zawiera z Karolem X układ na warunkach jeszcze cięższych, niż przewidywały porozumienia krakowskie. Fryderyka Wilhelma mało to jednak obchodziło — nie zamierzał długo przestrzegać warunków tego układu. Korzystając z niego, pięciokrotnie zwiększył liczebność armii w Prusach, doprowadzając ją do 22 tysięcy żołnierzy. Nad Polską, zwłaszcza po klęsce w bitwie pod Warszawą, zawisła groźba militarnej katastrofy.
Polski król Jan Kazimierz zapewne nieraz żałował, że istotnymi ustępstwami nie przeciągnął Fryderyka Wilhelma na swoją stronę. Jednak i dla Szwecji dość niespodziewanie nastała passa niepowodzeń.
Do wojny po stronie Polski przystąpiła Rosja, a do działań wojennych po stronie Polski przygotowywała się także Dania. Fryderyk Wilhelm, wyczekawszy odpowiedniej chwili, oświadczył, że dalszym warunkiem sojuszu wojskowego jest zniesienie lennej zależności Prus od Szwecji. Karol X nie miał wyjścia. 20 listopada 1656 roku w Labiawie zawiera z elektorem „wieczysty” traktat przeciwko Polsce i uznaje w nim pełną niezależność Prus. Ponadto Prusy otrzymywały odebraną Polsce Warmię (niem. Ermland, pol. Warmia). W wyniku tej „dwuruchowej kombinacji” Fryderyk Wilhelm znalazł się w niewątpliwie wygranej pozycji: stał się posiadaczem najpotężniejszej armii w regionie bałtyckim, a lenna zależność Prus od Polski nie była już powszechnie uznawana. Następnie Fryderyk Wilhelm rozpoczyna grę dyplomatyczną i tajne rokowania z Polską. W zamian za zerwanie porozumień prusko-szwedzkich i przejście do obozu dawnego przeciwnika zażądał od polskiego króla uznania niezależności Prus.
1679. Fryderyk Wilhelm, ścigając Szwedów, przeprawił się wraz z armią po lodzie przez Zalew Kuroński.
Traktat welawski (traktaty welawsko-bydgoskie)
Układy między Polską a Brandenburgią zawarte w Welawie i Bydgoszczy w czasie wojny polsko-szwedzkiej 1655–60. Na ich mocy Księstwo Pruskie uzyskiwało od Polski suwerenność, a Brandenburgia zrywała sojusz ze Szwecją i wystawiała po stronie wojsk polskich armię liczącą 6000 żołnierzy.
Jan Kazimierz doskonale rozumiał, że od tego, po czyjej stronie stanie państwo brandenbursko-pruskie, w dużej mierze zależy wynik wojny polsko-szwedzkiej. 13 września 1657 roku organizuje w Welawie tajne, zamaskowane jako polowanie spotkanie elektora ze swoim przedstawicielem Gosiewskim. Tam właśnie podpisano traktat welawski (w literaturze rosyjskiej — traktaty welawsko-bydgoskie), na mocy którego Prusy uzyskały długo oczekiwaną niezależność od korony polskiej.
Następnie Fryderyk Wilhelm podejmuje szereg kroków zmierzających do zacieśnienia więzi brandenbursko-pruskich i stworzenia scentralizowanego państwa. Rozumiejąc, że miłości ludu i tak nie zdobędzie, a rzeczywistą władzę ma ten, kto kontroluje gospodarkę i przepływy finansowe oraz potrafi obronić tę kontrolę siłą militarną, Fryderyk Wilhelm wznosi w 1657 roku poniżej Królewca, w dole Pregoły, fort Friedrichsburg, który w razie potrzeby mógł swoimi działami zamknąć rzekę i odciąć miasto od świata. Nic dziwnego, że mieszczanie przyjęli budowę twierdzy bez entuzjazmu. Jeszcze otwarciej sprzeciwiała się jej szlachta. Posunięcia elektora wyraźnie zmierzały do ukrócenia szlacheckiej swawoli. W latach 1661–1663 konfrontacja osiągnęła apogeum. Mieszczaństwo i szlachta wyłoniły swoich przedstawicieli. Zanosiło się na coś podobnego do czasów wojny trzynastoletniej i Związku Pruskiego.
Przedstawiciele szlachty rozpoczęli tajne rokowania ze stroną polską w sprawie wsparcia w walce z elektorem brandenburskim. Nie wchodzi się jednak dwa razy do tej samej rzeki. Król polski nie był na tyle cyniczny, by tak po prostu i otwarcie złamać traktat welawski, podpisany zaledwie kilka lat wcześniej.
Ale i elektorowi nie udało się zaprowadzić porządku rękami swoich doradców, Ottona von Schwerina i Bogusława Radziwiłła. Sytuacja wymagała osobistej obecności Fryderyka Wilhelma. I ten nie kazał na siebie długo czekać – w 1662 roku zjawił się w Królewcu w towarzystwie licznego oddziału wojska. Mieszczanie nie odważyli się na otwartą konfrontację, a Fryderykowi Wilhelmowi po pewnych staraniach udało się pojmać przywódcę buntowników Hieronima Rotha i zamknąć go w więzieniu do końca życia. Czując twardą rękę elektora i rozumiejąc bezcelowość oporu, stany pruskie złożyły mu przysięgę wierności 17–18 października 1663 roku. Ze szlachtą, która w 1669 roku po raz kolejny wystąpiła przeciwko elektorowi, Fryderyk Wilhelm obszedł się znacznie surowiej. Przywódca buntowników, pułkownik Kalckstein, został aresztowany w przededniu planowanych rokowań z królem polskim w sprawie pomocy wojskowej. Fryderyk Wilhelm uznał jego działania za złamanie przysięgi i zdradę stanu: Kalckstein został stracony. Na tym okres niepokojów i rozprzężenia w Prusach się zakończył, a kraj wraz z Brandenburgią pewnie wkroczył na drogę ku absolutyzmowi, co w perspektywie historycznej można uznać za tendencję wysoce postępową.
Ostatnią część kwestii pruskiej – terytorialne zjednoczenie z Brandenburgią – Fryderyk Wilhelm próbował rozwiązać w połowie lat 70. XVII wieku. Biorąc udział w wojnie francusko-holenderskiej, z pewnością liczył na pomoc Francji w walce ze Szwecją o Pomorze. Francja jednak odmówiła walki ze swoim sojusznikiem, a Fryderyk Wilhelm, wystąpiwszy z sojuszu z Francją, rozpoczyna działania wojenne na Pomorzu własnymi siłami. Liczył na to, że zaabsorbowana wojną Francja nie udzieli Szwecji wsparcia. Po kilku niewielkich zwycięstwach na Pomorzu elektor musiał bronić się przed Szwedami nacierającymi od strony Inflant. Szala zwycięstwa przechylała się już na stronę państwa brandenbursko-pruskiego, lecz Francja, zawarłszy rozejm z przeciwnikami, zażądała natychmiastowego i bezwarunkowego zwrotu zdobytych ziem Szwecji.
W XVII wieku Prusy i Brandenburgia nie mogły jeszcze rywalizować z Francją jak równy z równym. Sprawę odłożono do lepszych czasów.
Dla Fryderyka Wilhelma nadszedł czas, by od zwycięstw militarnych przejść do urządzania pokojowego życia w księstwie. Trzeba przyznać, że i na tym polu osiągnął znaczące sukcesy. Impulsem stała się petycja mieszczan, w której słusznie zauważano, że księstwo zostało pozbawione jego troski. Dołączono do niej opis ziem pruskich – swoisty wykład geograficzno-gospodarczy. W petycji mówiono również o konieczności ożywienia gospodarczego księstwa po długich latach wojen i wewnętrznych konfliktów.
W 1685 roku, w ramach rozwiązywania problemów związanych z urządzaniem Prus, Fryderyk Wilhelm podpisuje edykt poczdamski, na mocy którego zapraszano do osiedlenia się w księstwie Europejczyków prześladowanych z powodów religijnych, przede wszystkim francuskich kalwinistów. W kolejnych latach do państwa brandenbursko-pruskiego przybyło około 20 tysięcy osób, głównie ludności aktywnej gospodarczo. Wśród zaproszonych, oprócz wspomnianych kalwinistów, byli luteranie, katolicy i Żydzi. Osadnikom oferowano ulgi gospodarcze na rozwój produkcji towarowej. Wszystkie te środki w najwyższym stopniu przyczyniły się do rozwiązania zarówno demograficznych, jak i gospodarczych problemów księstwa.
W rezultacie w chwili śmierci Wielkiego Elektora państwo brandenbursko-pruskie stanowiło politycznie spójny organizm, który pewnie wkroczył na drogę centralizacji i absolutyzmu, dysponując sprawnym aparatem państwowo-biurokratycznym i armią.
Fryderyk Wilhelm stworzył jednolite państwo brandenbursko-pruskie, ale tym samym „wyłączył” Prusy z wielkiej polityki, ostatecznie przenosząc stolicę do Berlina. Za jego syna, elektora brandenburskiego i księcia Prus Fryderyka III, życie nad Pregołą ostatecznie popłynęło prowincjonalnym nurtem. Do końca XVII wieku miało miejsce tylko jedno znaczące wydarzenie: Królewiec odwiedziło „Wielkie Poselstwo” z carem Piotrem Aleksiejewiczem na czele, który ostentacyjnie ukrywał swoją tożsamość pod nazwiskiem podoficera pułku Preobrażeńskiego Piotra Michajłowa. Zresztą incognito cara zostało odkryte jeszcze przed jego przyjazdem. Między innymi Piotr obejrzał umocnienia twierdzy i zdał egzamin ze strzelania z armat i moździerzy w forcie Friedrichsburg, otrzymując za to dyplom mistrza ogniowego.
1740. Panorama Królewca.

Elektor Fryderyk III / Król Fryderyk I
(1657–1713)
Elektor brandenburski i „książę w Prusach” jako Fryderyk III (1688–1701), pierwszy „król w Prusach” (1701–1713), syn Fryderyka Wilhelma. Koronował się 18 stycznia 1701 r. w Królewcu. W czasie swoich rządów starał się naśladować dwór francuski, przeznaczając na to niemałe środki. Przyjmował Wielkie Poselstwo Piotra I (1697). W wojnie północnej (1700–21) lawirował między walczącymi stronami, zawierając sojusze to z Rosją, to ze Szwecją.
Następnym razem wielka polityka powróciła na zamek królewiecki 18 stycznia 1701 roku, kiedy odbyła się tu koronacja pierwszego króla pruskiego. Elektor Fryderyk III, który przez całe życie wzorował się na dworze wersalskim, zapewniwszy sobie poparcie cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego, własnoręcznie włożył sobie na głowę pruską koronę i przyjął tytuł króla Fryderyka I. Wystawna koronacja mocno uszczupliła pruski skarb, lecz na takich rzeczach nowy król nie zamierzał oszczędzać. Całe jego dalsze panowanie upłynęło na rujnującym pasmie balów, przyjęć i uroczystości.
Za panowania Fryderyka I Prusy dotknęła jedna z największych tragedii w dziejach tej ziemi – epidemia dżumy z lat 1709-11.
Bramy miejskie zamknięto na klucz, możni w większości zdążyli uciec do rodowych majątków na wsi, gdzie starannie odgrodzili się od świata. Szpitale i lazarety były przepełnione, jeden po drugim powstawały cmentarze morowe. Z 40 tysięcy mieszkańców na dżumę zmarła mniej więcej jedna trzecia. Jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w małych miastach i wsiach – w niektórych miasteczkach pozostało nie więcej niż 10% dawnej ludności, a niektóre wsie wymarły całkowicie.
Dwa lata po ustąpieniu zarazy na pruskim tronie zasiadł król o zupełnie innej umysłowości i charakterze — Fryderyk Wilhelm I. „Król Sierżant”, jak go nazywano, był niezwykle skąpy we wszystkim poza wydatkami na wojsko. W 1713 roku koronował się na zamku w Królewcu, po czym tradycja przyjmowania pruskiej korony właśnie tutaj stała się dla dynastii Hohenzollernów niewzruszona. Koszty tej ceremonii Fryderyk Wilhelm osobiście wyliczył co do fenyga. Ogółem rządy tego monarchy były dla Prus raczej korzystne. Fryderyk Wilhelm przeprowadził szereg działań na rzecz odbudowy spustoszonych przez zarazę okolic, sprowadzając tu na dogodnych warunkach osadników, głównie z Salzburga, Nassau i Szwajcarii. W latach 1722–24 kilka miejscowości na terenie dzisiejszego obwodu kaliningradzkiego otrzymało prawa miejskie. Wreszcie 13 czerwca 1724 roku nastąpiło połączenie Starego Miasta, Lipnika i Knipawy wraz z należącymi do nich licznymi osadami i przedmieściami w jedno miasto — Królewiec. Nieco wcześniej, 22 kwietnia 1724 roku, miało miejsce wydarzenie, którego prawie nikt z mieszczan wówczas nie zauważył...

Fryderyk Wilhelm I
(1688–1740)
Król pruski od 1713 r. z dynastii Hohenzollernów. Zyskał przydomek „Król Żołnierz” lub „Król Sierżant”. Znany jako zwolennik ścisłej oszczędności środków państwowych i polityki militaryzacji państwa. Wprowadził w kraju porządki wojskowo-policyjne i powszechne kary cielesne. Za jego panowania praktykowano uzupełnianie armii poprzez aresztowania, wskutek czego z kraju zaczęli wyjeżdżać studenci i uczeni. Przyczynił się do odbudowy Prus Wschodnich po zarazie lat 1709–10 dzięki migracji wewnętrznej (6 tys. osób) i zewnętrznej (40 tys. osób) oraz ulgom gospodarczym. W czasie swego panowania zwiększył armię pruską z 38 do 80 tysięcy żołnierzy, zarazem jednak w wojsku kwitły samowola i dryl, a w konsekwencji masowe dezercje. Rozwiązał samorząd miejski i wprowadził magistraty mianowane przez króla (1716). Inicjator rozwoju urbanistycznego i założenia piętnastu nowych miast na terenie Prus. Połączył trzy miasta nad Pregołą wraz z przedmieściami w jeden Królewiec (1724). Wielokrotnie (1713, 1716, 1717) podejmował cara Rosji Piotra I, któremu podarował Bursztynowy Gabinet (1716). Głównym wkładem Fryderyka Wilhelma I w politykę wewnętrzną Prus było stworzenie tej państwowo-prawnej i społeczno-gospodarczej bazy, która stała się fundamentem zewnętrznej polityki militarnej kraju w drugiej połowie XVIII wieku.
W Królewcu urodził się Immanuel Kant, największy z ludzi, jacy kiedykolwiek mieszkali w tym mieście.
Należy też wspomnieć, że w 1736 roku przeprowadzono kolejne prace przy pogłębianiu koryta Pregoły, dzięki czemu do portu w Królewcu mogły odtąd wpływać duże (jak na tamte czasy) statki morskie.
Epoka panowania Fryderyka II Wielkiego, nazwanego później „Starym Frycem”, okazała się dla Królewca obfita w wydarzenia. Choć wstępując na pruski tron w 1740 roku, nie przejawiał on żadnego zainteresowania tym miastem, podobnie jak całymi Prusami. Owszem, finansował budowę kilku kościołów parafialnych i wiejskich szkół, kontynuował politykę sprowadzania osadników na wschód Prus, czynił to jednak jakby przy okazji swoich głównych spraw.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń
1657 — Podpisanie traktatów welawsko-bydgoskich. Uwolnienie Księstwa Pruskiego od polskiej zależności lennej.
1657 — Budowa fortu Friedrichsburg.
23 kwietnia 1660 — Podpisanie pokoju oliwskiego, potwierdzającego suwerenność Prus.
7 maja 1697 — Przybycie do Królewca „Wielkiego Poselstwa” z Piotrem I na czele.
18 stycznia 1701 — Koronacja Fryderyka I na zamku w Królewcu.
1709-11 — Epidemie dżumy. W Królewcu umiera jedna trzecia mieszkańców.
22 kwietnia 1724 — Urodziny Immanuela Kanta.
13 czerwca 1724 — Oficjalne połączenie trzech miast nad Pregołą (Starego Miasta, Lipnika i Knipawy) w jedno — Królewiec.
1736 — Prace przy pogłębianiu koryta Pregoły umożliwiające żeglugę statków morskich.
20 lipca 1740 — Hołd złożony Fryderykowi II na zamku w Królewcu.
WIEK SZÓSTY — EPOKA KANTA I DWÓCH WOJEN
Na początku wojny siedmioletniej (1756–63) „Stary Fryc” gotów był poświęcić pruską prowincję, by zyskać na czasie na pozostałych teatrach działań wojennych. Za drugim podejściem całe Prusy zostały okupowane przez armię rosyjską.
11 stycznia 1758 roku twierdza Królewiec skapitulowała, nie oddawszy ani jednego strzału w stronę nieprzyjaciela; przeciwnie, władze miejskie stawiły się na zamku Kaymen (osiedle Zariecze), gdzie wręczyły rosyjskiemu dowództwu klucze do miasta i fortu Friedrichsburg.
Po zajęciu miasta rosyjskie dowództwo z Wilhelmem Fermorem na czele przeprowadziło procedurę zaprzysiężenia mieszkańców miasta na wierność cesarzowej Elżbiecie II. Rozpoczęła się najłagodniejsza okupacja w całej historii wojen europejskich. Prawa i swobody mieszczan nie tylko zachowano, lecz nawet poszerzono. Zresztą wydarzeń lat 1758–62 nie można w pełnym tego słowa znaczeniu nazwać okupacją — w Królewcu mieszkali teraz poddani Imperium Rosyjskiego, same zaś Prusy stały się rosyjską gubernią.

Fryderyk II
(1712–1786)
Król pruski od 1740 r., wybitny wódz, którego współcześni za plecami z szacunkiem nazywali Fryderykiem Wielkim lub Starym Frycem. W wyniku jego polityki podbojów (wojny śląskie 1740–42 i 1744–45, udział w wojnie siedmioletniej 1756–63 i w pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r.) terytorium Prus niemal się podwoiło, a Prusy Wschodnie połączyły się w 1772 r. z resztą kraju. Lata panowania Fryderyka II uważa się za rozkwit oświeconego absolutyzmu w Prusach. W niektórych krajach próbowano go nawet naśladować...
Tej historii Fryderyk II nie wybaczył Królewcowi po wycofaniu się wojsk rosyjskich w 1762 roku aż do końca swoich dni. Łatwość, z jaką prowincja przyjęła poddaństwo rosyjskie, budziła w nim pogardę, dlatego nigdy więcej jej nie odwiedził. Wycofanie armii rosyjskiej i organów administracji z Królewca nastąpiło po wstąpieniu na rosyjski tron cesarza Piotra III, który nie tylko czcił Fryderyka II jako wielkiego polityka i wzór do naśladowania, lecz także zamierzał w sojuszu z Prusami odebrać Danii swój rodzinny Szlezwik. Piotr III natychmiast wstrzymał działania wojenne, po czym rozpoczął się proces przekazywania władzy w Królewcu pruskim urzędnikom. Proces ten przeciągnął się aż do kolejnego przewrotu pałacowego w Petersburgu; wszyscy spodziewali się, że cesarzowa Katarzyna II uchyli decyzję swego byłego męża i wznowi wojnę z Prusami. Taka decyzja jednak nie zapadła i wkrótce władza w mieście została pokojowo, przy zaledwie nielicznych incydentach, zwrócona Prusakom. W 1763 roku zakończyła się również sama wojna siedmioletnia.
W Królewcu zaś cała druga połowa XVIII wieku upłynęła pod znakiem Kanta. Wielu oświeconych ludzi Europy przyjeżdżało do Królewca, by osobiście porozmawiać z Kantem lub posłuchać jego wykładów. Bez wątpienia Kant stał się wybitnym zjawiskiem w dziejach Królewca, zjawiskiem, które na zawsze odcisnęło swój ślad na tej ziemi i wyniosło miejscowy uniwersytet na niedostępne wcześniej wyżyny.
Duch Kanta trwał w królewieckim środowisku naukowym także po jego śmierci — w jego uczniach, w stworzonej przez niego szkole, w jego kolegach i oponentach. I choć ziemia ta nie dała już światu żadnej równie sławnej postaci, wielu absolwentów królewieckiego uniwersytetu Albertina, zainspirowanych przez Kanta, rozsławiało swoje rodzinne miasto w całej Europie.
Dom Immanuela Kanta w centrum Królewca.

Fryderyk Wilhelm II
(1744–1797)
Król pruski od 1786 r. z dynastii Hohenzollernów. Zaostrzył w Prusach cenzurę (edykt religijny z 1788, edykt cenzuralny z 1792). W 1792 r. zawarł sojusz wojskowy z Austrią przeciwko rewolucyjnej Francji. Podpisał traktat z Rosją o drugim rozbiorze Polski (1793), a z Rosją i Austrią o trzecim rozbiorze Polski (1795). Prowadził działania wojenne przeciwko polskim powstańcom (1794).
W 1786 roku zmarł bezdzietny król Fryderyk II. Na tron wstąpił jego bratanek, Fryderyk Wilhelm II, którego dziesięcioletnie panowanie nie przyniosło Królewcowi żadnych ważniejszych wydarzeń. Sam król zapisał się w pamięci udaną polityką zagraniczną (za jego rządów doszło do II rozbioru Polski i znacznego powiększenia terytorium Królestwa Prus), niechęcią do Wielkiej Rewolucji Francuskiej oraz przygodami miłosnymi, o których w całej Europie krążyły anegdoty. Wszystko to działo się jednak daleko od Królewca. Za to panowaniu kolejnego władcy, Fryderyka Wilhelma III, przyjrzymy się uważnie i szczegółowo – zbyt wiele dobrego i złego wydarzyło się w tym czasie w Prusach Wschodnich.
Literatura historyczna i kino przedstawiają Fryderyka Wilhelma III jako władcę przeciętnego, któremu przyszło żyć w wielkich czasach, i jest to bardzo bliskie prawdy. Bodaj jedyną jego zaletą było to, że nie był despotą, potrafił wysłuchać rad swoich rozsądnych dworzan i dowódców wojskowych i nie trwał uparcie przy swojej przeciętności.
W pierwszych latach panowania Fryderyka Wilhelma III Królewiec wiódł nadal zwykłe, prowincjonalne życie. W 1804 roku zmarł Immanuel Kant. Wszystko zmieniło się nagle, gdy zerwano sojusz z Francją, a 9 października 1806 roku wypowiedziano jej wojnę.
Nawet gdyby Fryderyk Wilhelm nie wypowiedział Napoleonowi wojny, uniknięcie działań zbrojnych na terytorium Prus byłoby raczej niemożliwe. W rzeczywistości jednak skończyło się to pokazową chłostą: przez równe 5 dni od wypowiedzenia wojny pruscy generałowie z samozadowoleniem rozprawiali o wyższości armii pruskiej nad wojskiem korsykańskiego uzurpatora. 14 października 1806 roku armia pruska została rozbita pod Jeną i Auerstedt.
Następnie pruskie garnizony bez walki oddawały jedną twierdzę po drugiej, 27 października wojska Napoleona zajęły Berlin, a stolicę Prus pospiesznie przeniesiono do Królewca, dokąd zbiegła para królewska.

Fryderyk Wilhelm III
(1770–1840)
Król Prus z dynastii Hohenzollernów od 1797 r. W 1805 r. przystąpił do koalicji antynapoleońskiej. Po klęsce wojsk pruskich pod Jeną i Auerstedt (1806) zbiegł do Królewca, a następnie do Memla. Po przegranej przez armię rosyjsko-pruską bitwie pod Frydlandem na mocy pokoju w Tylży z 1807 r. odstąpił Napoleonowi I połowę terytorium Prus. Za jego panowania przeprowadzono szereg postępowych reform: edykt październikowy (1807) o wolności osobistej chłopów; reformę miejską (1808), wprowadzającą samorząd miejski; reformę działalności wytwórczej (1810–11), na mocy której system cechowy zastąpiono korporacjami; reformę wojskową (1808), wprowadzającą powszechną służbę wojskową i znoszącą kary cielesne. Zgodnie z traktatem z Francją w 1812 r. zmobilizował 21 tys. żołnierzy do wyprawy na Rosję. W 1813 r. podpisał rosyjsko-pruski traktat kaliski, przewidujący przywrócenie terytorium Prus w granicach z 1806 r.
Oczywiście należy tu opowiedzieć o królowej Luizie – małżonce Fryderyka Wilhelma III. Królowa, którą nieco później zaczęto czcić w Królewcu tak jak Atenę Pallas w Atenach, miała dwie niewątpliwe zalety: była piękna, co w tamtych czasach w zupełności wystarczało kobiecie, i nie przeszkadzała w oddawaniu sobie czci ani w uznawaniu się za symbol ruchu patriotycznego. W epoce schyłkowego absolutyzmu patrioci mogli zjednoczyć się jedynie wokół postaci monarchy. A jeśli sam monarcha wydawał im się nie do końca odpowiednim ośrodkiem skupienia, to jego małżonka była pod tym względem bez zarzutu.
Choć po utracie znacznej części kraju pruski król nie był w najlepszym nastroju, nie tracił ostatecznie nadziei. Jego główny sojusznik, cesarz Rosji Aleksander I, dał mu stanowcze gwarancje obrony Prus siłą oręża, bez względu na koszty i straty.
Rosja niewątpliwie miała własny interes w tym, by zepchnąć Napoleona z powrotem w granice Francji. Interes ten wyrażał się przede wszystkim w nastawieniu imperium na handel z Anglią, którego nie mógł Rosji zastąpić żaden rynek europejski. Gospodarka Rosji była tak bardzo uzależniona od handlu z Anglią, że nawet przyłączona później przy poparciu Napoleona Finlandia nie mogła zrekompensować utraty rynku angielskiego wskutek blokady kontynentalnej. Wszystko to doprowadziło w przyszłości do Wojny Ojczyźnianej 1812 roku. Na razie jednak interesów Rosji broniono na ziemi pruskiej. Aleksander I miał zresztą jeszcze jeden interes – królową Luizę, na której urodę cesarz Rosji był co najmniej nieobojętny.
W przededniu kampanii 1807 roku między armią napoleońską a zgrupowaniem rosyjsko-pruskim panował parytet liczebny. Naczelnym dowódcą wojsk rosyjskich w Prusach (ok. 60 tys. żołnierzy i oficerów) został generał kawalerii Leontij Leontjewicz Bennigsen. Korpusem pruskim (ok. 6 tys. żołnierzy i oficerów) dowodził generał porucznik Anton Wilhelm von L'Estocq. Królewiec stał się bazą zaopatrzeniową armii sojuszniczej – mieściły się tu magazyny wojskowe i żywnościowe, a później także lazarety. Wszystkie wysiłki koalicji rosyjsko-pruskiej skierowane były na niedopuszczenie do zdobycia Królewca przez Napoleona, ponieważ po jego upadku opór wobec armii napoleońskiej w Prusach Wschodnich tracił wszelkie perspektywy.
Para królewska opuściła Królewiec zawczasu, już w styczniu 1807 roku. Stolicę przeniesiono tymczasowo z Królewca do Memla (obecnie litewska Kłajpeda).
W bezpośredniej bliskości Królewca kampania rozpoczęła się od bitwy pod Iławą Pruską (Bagrationowsk), w której równe liczebnie armie, przy niewielkiej przewadze koalicji w artylerii, w krwawym starciu zadały sobie nawzajem dotkliwe straty w zabitych i rannych, sięgające jednej trzeciej stanu osobowego, lecz nie wyłoniły zwycięzcy. Do lata Bennigsen odbudował liczebność armii do 65 tys. żołnierzy, Napoleon zaś zwiększył swoją obecność wojskową w regionie do 80 tys. Wzajemne manewry sprawiły, że Bennigsenowi zagroziło odcięcie od Królewca, co w gruncie rzeczy oznaczałoby przegraną. To właśnie ta groźba zmusiła rosyjskiego dowódcę do przyjęcia fatalnej w skutkach bitwy pod Frydlandem (Prawdinsk). Tymczasem latem 1807 roku stosunek sił był taki, że szanse armii rosyjskiej na zwycięstwo były minimalne. Pozostawała jedynie teoretyczna możliwość rozbicia armii francuskiej częściami. Wkraczając do Frydlandu, który zaczął zajmować francuski korpus marszałka Lannesa, Bennigsen niespodziewanie otrzymał taką szansę, stracił jednak całą dobę (jak twierdził, z powodu złego samopoczucia), w wyniku czego przyszło mu walczyć z całą armią francuską, na skrajnie niekorzystnej pozycji i z drogami odwrotu odciętymi przez rzekę Alle (obecnie Łyna). Choć do pewnego momentu rosyjscy żołnierze wykazywali się wzorową wytrwałością, klęski nie udało się uniknąć.
1807. Napoleon i Aleksander I prowadzą rokowania na słynnej tratwie pośrodku Niemna.

Królowa Luiza
(1776–1810)
Luiza Augusta Wilhelmina Amalia, księżniczka Meklemburgii-Strelitz.
Królowa Prus rodem z Hanoweru, żona Fryderyka Wilhelma III (od 1793 r.). Cieszyła się popularnością w kręgach wojskowych, stała na czele sił opowiadających się za jak najszybszym przystąpieniem Prus do wojny z Napoleonem. Była niezwykle popularna wśród królewczan, którzy dosłownie tworzyli legendy o jej cnotach. Jej imieniem nazwano ulice, mosty, miejscowości, dzielnice miasta, kościół, fort nr 6 i wiele innych obiektów.
Oprócz poniesienia znacznych strat armia Bennigsena została teraz ostatecznie odcięta od Królewca, który mimo to przygotowywał się do odparcia Francuzów. W czasie gdy pod Frydlandem rozgrywały się dramatyczne wydarzenia, pod Królewiec podeszły korpusy marszałków Francji Murata i Soulta. Garnizon twierdzy Królewiec składał się z pruskiego korpusu L'Estocqa i rosyjskiego korpusu Kamienskiego, który wysłano tu na trzy dni przed bitwą pod Frydlandem w celu wzmocnienia obrony Królewca. Korpus pokonał w ciągu doby 55 km i zajął pozycje na najbardziej zagrożonym, południowym odcinku między Bramą Frydlandzką a Bramą Brandenburską. Dwustuletnie wały i bastiony twierdzy, rozmyte przez deszcze, mocno zarośnięte krzewami, a miejscami nawet upodobane sobie przez rolników, zostały naprędce przygotowane do obrony i nie pozwoliły Francuzom wkroczyć do miasta z marszu.
Wojska francuskie zaatakowały miasto akurat w dniu bitwy pod Frydlandem i zostały powitane ogniem karabinowym i armatnim, który powstrzymał ich natarcie. Francuzi zaczęli wówczas przygotowywać poważny atak artyleryjski na wał twierdzy, co wymagało czasu: trzeba było podciągnąć artylerię oblężniczą, której korpusy pod Królewcem nie miały.
Soult tak opisuje te wydarzenia: „...jest tu wiele dział, wskutek czego wał jest dobrze broniony, fosa całkowicie wypełniona wodą, a droga kryta opalisadowana. Następnej nocy rzucę na miasto kilka granatów, aby wstrząsnąć jego garnizonem i mieszkańcami, lecz mam mało amunicji, ledwie starczy na czterogodzinną walkę... Obawa przed posunięciem się zbyt daleko i być może utratą wielu ludzi bez pewności powodzenia zmusza mnie do ograniczenia się do obserwacji...” Na propozycję generała Belliarda, by poddać miasto bez walki, Kamienski odpowiedział wytworną frazą: „Widzi pan na mnie rosyjski mundur i śmie żądać kapitulacji?” Jednak już następnego dnia garnizon Królewca otrzymał rozkaz opuszczenia miasta i połączenia się z wojskami wycofującymi się na wschód. 16 czerwca 1807 roku do Królewca wkroczyli Francuzi.
Całkiem prawdopodobne, że w Królewcu pozostali jeszcze starsi mieszkańcy, którzy pamiętali rosyjską okupację miasta i mogli porównać ją z francuską. Tym razem warunki życia były znacznie mniej korzystne: mieszczan powszechnie uciskano, rekwirowano im dobra materialne na potrzeby armii, w kościołach urządzano stajnie i lazarety. Do jawnych ekscesów jednak nie dochodziło, gdyż Napoleon i jego marszałkowie doskonale rozumieli, że armię trzeba trzymać w ryzach. Po podpisaniu pokoju w Tylży 7 lipca 1807 roku w Prusach pozostały korpusy rezerwowe Victora i Augereau, liczące łącznie ok. 70 tys. żołnierzy. W samym Królewcu wiele budynków publicznych zajęto na szpitale, w których leczono rannych żołnierzy francuskich.
Okupacja Królewca w pełnym wymiarze trwała do zawarcia 24 lutego 1812 roku traktatu sojuszniczego między Francją a Prusami, wymierzonego w Rosję, która przestała przestrzegać postanowień pokoju tylżyckiego w zakresie blokady kontynentalnej Anglii. Po jego zawarciu wojska francuskie nadal pozostawały w mieście, lecz już jako sojusznicy Prus.
Tymczasem w samych Prusach rozwinął się ruch na rzecz gruntownej reformy państwa. Znaczna część arystokracji wojskowej i cywilnej zrozumiała, że jedynie głęboka przebudowa skostniałego pruskiego porządku może przywrócić krajowi niezależność, a same Prusy uczynić jednym z czołowych państw europejskich. Sztandarem orędowników reform stała się królowa Luiza. Już w 1807 roku, gdy para królewska przebywała w Królewcu i Kłajpedzie, Luiza zyskała ogromną popularność, wręcz cześć wśród mieszkańców Królewca i okolic. Wątpliwe, by rozumiała istotę nadchodzących reform i mechanizm ich przeprowadzenia, zrobiła jednak to, co najważniejsze z tego, co mogła zrobić — pozwoliła reformatorom obrać się za symbol i patronkę reform. W epoce absolutyzmu naród zwykle jednoczy się wokół postaci monarchy, lecz Fryderyk Wilhelm III wahał się, trwał w bezczynności, a nawet przeciwstawiał się patriotycznym nastrojom w społeczeństwie, dlatego naród skupił się wokół jego małżonki.
1807. Królowa Luiza i Napoleon w Tylży.
Pokój w Tylży
Traktat pokojowy podpisany w toku rokowań 25 czerwca – 7 lipca 1807 r. w Tylży (Sowieck) zakończył wojnę IV koalicji. Na mocy pokoju Rosja stawała się sojuszniczką Francji, uznawała wszystkie jej zdobycze i zmiany granic w Europie oraz przystępowała do blokady kontynentalnej Anglii. Pokój tylżycki zachowywał Prusy jako państwo, lecz ze znacznymi stratami terytorialnymi.
Choć może się to wydawać dziwne, lata okupacji francuskiej okazały się bardzo owocne dla Królewca i całych Prus. 9 października 1807 roku Prusy weszły w nową epokę, likwidując główną spuściznę feudalizmu — poddaństwo w zakresie osobistej zależności chłopów od właścicieli ziemskich. Rok później, 19 listopada 1808 roku, przeprowadzono reformę miejską. Odtąd sprawami municypalnymi Królewca zarządzały wybieralny magistrat i rada miejska. W 1808 roku w okupowanym mieście otwarto teatr miejski na Paradeplatz (ul. Uniwiersitietskaja). Wreszcie w 1809 roku, w celu rozwoju miejscowego uniwersytetu, wezwano do Królewca wielkiego niemieckiego uczonego, matematyka i astronoma Friedricha Bessela. Besselowi zaproponowano utworzenie przy uniwersytecie obserwatorium astronomicznego, które w 1811 roku założono na starym ziemnym bastionie „Butterberg”. Z powodu spłaty kontrybucji i wydatków wojennych budowa nieco się przeciągnęła. Napoleon, który przybył do Królewca w 1812 roku, był zresztą szczerze zdumiony, że w tak krytycznym czasie król pruski postanowił zajmować się sprawami astronomii.
W obserwatorium królewieckim, które rozpoczęło działalność w 1813 roku, Bessel oraz jego współpracownicy i następcy dokonali wybitnych odkryć naukowych.

Fryderyk Wilhelm IV
(1795–1861)
Król pruski od 1840 r. Z dynastii Hohenzollernów. Za jego panowania, w latach 1848–49, wybuchła niemiecka rewolucja burżuazyjna. W 1849 r. demonstracyjnie odrzucił tytuł cesarza Niemiec, czym odsunął w czasie zjednoczenie państw niemieckich. W tym samym roku zwołał pierwszy ogólnoniemiecki parlament. W 1850 r. był zmuszony wprowadzić w Prusach umiarkowaną konstytucję. W 1841 r. Fryderyk Wilhelm IV powołał komisję ds. modernizacji umocnień Królewca, a następnie (od 1843 r.) za jego panowania zbudowano w głównej mierze drugi pierścień wałów obronnych miasta. Od 1857 r., wskutek następstw serii przebytych udarów, odsunął się od spraw państwowych.
Najpierw, w 1834 roku, na podstawie obserwacji zakryć gwiazd przez Księżyc Bessel doszedł do wniosku, że Księżyc nie ma jakiejkolwiek zauważalnej atmosfery. Następnie w 1838 roku po raz drugi na świecie i po raz pierwszy z wiarygodną dokładnością wyznaczono odległość od Ziemi do jednej z gwiazd (61 Łabędzia). Wreszcie w wyniku wieloletnich badań ruchu Syriusza i Procjona Bessel odkrył u nich niewidoczne towarzyszki, które swoim przyciąganiem zmuszały gwiazdy do poruszania się w przestrzeni po torze przypominającym kształtem łagodną spiralę. Towarzyszki te miały według obliczeń Bessela pokaźną masę, porównywalną z masą zwykłej gwiazdy, a jednocześnie nie dawały się dostrzec przez teleskopy, co tłumaczono ich niezwykle małymi rozmiarami. Tak odkryto nową klasę gwiazd o nadzwyczaj dużej gęstości materii — białe karły. Przez resztę czasu obserwatorium służyło celom praktycznym, sporządzając obszerne i precyzyjne katalogi gwiazd, na których podstawie na całej półkuli północnej działała służba czasu dokładnego i wyznaczano współrzędne geograficzne obiektów na ziemi. To również w obserwatorium królewieckim wykonano pierwsze na świecie zdjęcie (dagerotyp) zaćmienia Słońca. Stało się to 28 lipca 1851 roku, gdy Królewiec znalazł się w pasie fazy całkowitej zaćmienia Słońca.
Wróćmy jednak do roku 1812. Ten rok, który kojarzy się nam przede wszystkim z Wojną Ojczyźnianą, stał się dla najwyższej władzy pruskiej rokiem hańby. Napoleon zażądał od Fryderyka Wilhelma III wystawienia w składzie Wielkiej Armii korpusu pruskiego, który miał działać na kierunku petersburskim. Król pruski nie śmiał sprzeciwić się udziałowi w wojnie przeciwko swemu niedawnemu jedynemu wiernemu sojusznikowi, który dla ocalenia pruskiej państwowości poświęcił życie dziesiątków tysięcy swoich żołnierzy. Decyzja ta, podobnie jak wcześniej sama polityka pojednania z Napoleonem, wywołała protest wielu pruskich wojskowych. Począwszy od 1807 roku pruscy oficerowie i generałowie zaczęli występować ze służby, nie chcąc brać udziału w tej hańbie. Niektórzy z nich (Carl von Clausewitz, Johann Karl Friedrich Anton von Diebitsch, Leopold Hermann Ludwig von Boyen, Karl von der Gröben, Ludwig von Wolzogen i inni) kontynuowali służbę w armii rosyjskiej. Mimo to pruski korpus posiłkowy pod dowództwem generała Yorcka wyruszył na kierunek północny (petersburski), gdzie nie okrył się szczególną chwałą. Królewiec zaś przez cały rok 1812 był bazą przeładunkową zaopatrzenia armii francuskiej.
Dopóki wojna wraz z resztkami Wielkiej Armii nie cofnęła się z powrotem ku granicom Prus. Dalej wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Już 21 grudnia 1812 roku czołowe oddziały kozackie przekroczyły granicę Prus.
23 grudnia oddziały rosyjskie wkroczyły do Tylży (Sowieck), a 26 grudnia do Gąbina i Wystrucia (obecnie rosyjskie miasta odpowiednio Gusiew i Czerniachowsk). 27 grudnia szwadrony kozackie działają pod Alemborkiem (osiedle Drużba) i Krzyżborkiem (osiedle Sławskoje). 30 grudnia 1812 roku pruski generał w służbie rosyjskiej Dybicz podpisuje z pruskim generałem Yorckiem konwencję w Taurogach o wyjściu z wojny i neutralności pruskiego korpusu posiłkowego. Konwencja ta, zawarta bez wiedzy króla pruskiego, w praktyce przekreśliła jakąkolwiek skuteczną obronę Prus Wschodnich, ponieważ we francuskim planie obrony na korpus pruski przypadały około trzech czwartych przeznaczonych do tego celu sił żywych i artylerii. Francuzi rozpoczęli pospieszny odwrót z terytorium Prus Wschodnich. W nocy na 5 stycznia 1813 roku opuścili Królewiec, a już o drugiej w nocy do miasta zaczęły wkraczać wojska rosyjskie.

Albertina
Tak nazywał się uniwersytet królewiecki, założony w 1544 r. Początkowo mieścił się w północno-wschodniej części wyspy Knipawa, obok katedry. W XIX w. otwarto gmach główny przy Paradeplatz (ul. Uniwersytecka, zob. wyżej). Na początku XX w. uczelnia składała się z kilku instytutów, których budynki rozrzucone były po całym centrum miasta. Najbardziej znanymi profesorami uniwersytetu byli Immanuel Kant, Friedrich Bessel, Andreas Osiander, Karl Gottfried Hagen, David Hilbert, Karl Ernst von Baer i inni.
Czasopismo „Syn Otieczestwa” nr 3 z 1813 r.
„Królewiec. Przy wkroczeniu do tegoż miasta cesarskich wojsk rosyjskich tutejszy magistrat ogłosił następujące obwieszczenie: »Wojownicy rosyjscy są pośród nas. Nie budzą oni trwogi w miłującym pokój obywatelu, ogłosiwszy wszem wobec, iż szanują wolność osobistą, bezpieczeństwo i mienie mieszkańców. Wiele miast Prus przekonało się już na własnym doświadczeniu, jak święcie dotrzymują oni swej obietnicy, i my, w poczuciu naszego szczęścia i podziwu, zawołamy: ‚Rosjanie postępują szlachetnie w pokoju i z miłującymi pokój’. Szanowni mieszkańcy tegoż miasta! Starajmy się zasłużyć na tę życzliwość naszym postępowaniem! Okażmy im swą wdzięczność, darząc ich przyjaźnią, miłością i prawdziwym szacunkiem i starając się obrócić na ich pożytek nasz skromny dobytek. Spokój i bezpieczeństwo nas osłonią«. W następstwie rozkazu wydanego przez marszałka Berthiera w Gąbinie 18 grudnia twierdze Gdańsk i Malbork, a także przedmoście w Kwidzynie i Toruniu ogłoszono w stanie oblężenia, komendantom zaś polecono niezwłocznie doprowadzić je do należytego stanu. Czas i środki nie pozwolą uczynić ich zdolnymi do wytrzymania oblężenia. Mówią, że garnizon gdański wysadził w powietrze wiele zewnętrznych zabudowań swej twierdzy, czując się zbyt słabym do obrony tak rozległych umocnień. Król Pruski ze swą gwardią przebywa w Poczdamie. Augereau z resztkami swego korpusu, liczącymi wszystkiego 10.000 ludzi, stoi w Berlinie. Twierdzę Spandau jeszcze latem zajęli Francuzi podstępem. Grudziądz znajduje się w rękach Prusaków. W okolicach tegoż miasta zebrało się do 30.000 wojsk pruskich.”
Po zakończeniu wojen napoleońskich sytuację polityczną w Prusach kształtowała rywalizacja sił liberalnych i konserwatywnych. Mieszczaństwo, inteligencja i część oficerów uważali, że reformy rozpoczęte w czasie wojny należy kontynuować, monarchia powinna stać się konstytucyjna, same Prusy winny podjąć się zjednoczenia ziem niemieckich, a władzę ustawodawczą należy przekazać ogólnoniemieckiemu parlamentowi.
1827. Wnętrze restauracji „Blutgericht” w piwnicach Zamku Królewskiego.
Arystokratyczna elita stała natomiast na stanowisku, że państwo i tak stało się już wystarczająco liberalne, a zjednoczone państwo niemieckie powinno powstać bez udziału rewolucyjnie nastawionych warstw społeczeństwa, czyli wyłącznie z inicjatywy odgórnej. Spory te przerodziły się ostatecznie w rewolucję burżuazyjną lat 1848–49, która w Królewcu przebiegła bez barykad i rozlewu krwi. Dowódca królewieckiego garnizonu, chcąc uniknąć konfrontacji i prowokacji, wyprowadził powierzone mu wojska z miasta, dając szansę wykazania się formacjom policyjnym. Najpierw „powstańcy” wybili szyby w magistracie miejskim. Potem rozeszła się pogłoska, że król pruski wysłał do cesarza rosyjskiego Mikołaja I depeszę z prośbą, by armia rosyjska pomogła zaprowadzić porządek w sąsiednim państwie.
Tłum wdarł się do gmachu poczty i zmusił naczelnika urzędu do wydania państwowego listu. Po krótkim oporze rewolucjoniści zdobyli list, ale nikt nie miał odwagi otworzyć królewskiej koperty.
Jej zawartość pozostała tajemnicą, choć według niektórych przekazów znajdował się w niej opis najnowszych trendów europejskiej mody dla rosyjskiej cesarzowej. Na tym właściwie zakończyły się główne wydarzenia rewolucyjne w Królewcu.
O ile rewolucja w Królewcu wypadła, delikatnie mówiąc, blado, o tyle wydarzenia życia kulturalnego, naukowego i społecznego miasta w latach 1815–1850 były znacznie donioślejsze i bogatsze. W 1830 roku w mieście uruchomiono wodociąg. W tym samym roku przemysłowiec Steinfurt założył w Królewcu fabrykę maszyn — przyszłą fabrykę wagonów. W 1849 roku otwarto królewiecki szpital miłosierdzia.
Stara Albertina obok katedry (w prawym dolnym rogu).

Wilhelm I
(1797–1888)
Regent w imieniu Fryderyka Wilhelma IV (od 1857 r.). Król Prus od 1861 i cesarz niemiecki od 1871 r. Z dynastii Hohenzollernów. W 1862 roku powołał Bismarcka na szefa rządu pruskiego. Za jego panowania doszło do zjednoczenia państw niemieckich, najpierw w Związek Północnoniemiecki (1867), a następnie w Cesarstwo Niemieckie (1871). Prusy wzięły udział w wojnach prusko-duńskiej (1864), prusko-austriackiej (1866) i francusko-pruskiej (1870–71). W 1882 r. przystąpiły do Trójprzymierza, które stało się później jedną z koalicji walczących w I wojnie światowej. Pomnik Wilhelma I stanął przy południowo-zachodnim narożniku zamku królewieckiego w 1884 r.
Uniwersytet królewiecki przeżywał w tych latach okres rozkwitu. W „Albertinie” pracowało wówczas wielu uczonych o światowej sławie: matematyk i astronom Friedrich Bessel, fizjolog i anatom Friedrich Burdach, biolog i antropolog Karl von Baer, chemik i botanik Karl Hagen, filozofowie Johann Herbart i Christian Lobeck oraz wielu innych. Na uniwersytecie rozwijały się również badania nad etnografią i literaturą litewską, których wybitnymi przedstawicielami byli Georg Nesselmann, Liudvikas Rėza i Friedrich Kurschat. Ożywiło się także prowincjonalne życie teatralne, związane w tym okresie z dyrektorem teatru, wybitnym kompozytorem niemieckim Richardem Wagnerem, i jego żoną, aktorką Minną Planer.
Wreszcie w 1843 roku staraniem władz wojskowych i cywilnych rozpoczęto w mieście budowę drugiego obwodu wałów, czyli, jak się niekiedy mówi, drugiego pierścienia bastionów.
Konieczność modernizacji umocnień miejskich w Królewcu dyskutowano od dawna. W 1834 roku specjalnie powołana komisja doszła do wniosku, że fortyfikacje trzeba będzie wznieść od nowa, gdyż starych nie dało się już w żaden sposób zmodernizować. W tym samym roku rozpoczęto prace projektowe, którymi kierował uczestnik wojen napoleońskich, szef pruskiego korpusu inżynieryjnego generał porucznik Ernst Ludwig von Aster. W 1843 roku położono kamień węgielny pod obronne koszary Kronprinz i Bramę Królewską. W ciągu zaledwie 23 lat zbudowano dziewięć głównych bram miejskich, dziesięć bastionów, dwie wieże i trzy rawelinów. Elementami obwodu wałów stały się także koszary Kronprinz oraz odnowiony fort Friedrichsburg. Bez wątpienia w czasach Napoleona umocnienia te mogłyby przez długi czas opierać się szturmowi. Jednak już w chwili ukończenia budowy, wskutek gwałtownego rozwoju artylerii w połowie XIX wieku, nie odpowiadały one wymogom epoki.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń
1756–63 — Wojna siedmioletnia.
11 stycznia 1758 — Wkroczenie armii rosyjskiej do Królewca.
1758–62 — Królewiec w granicach Imperium Rosyjskiego.
1764, 1769, 1775, 1783, 1811 — Wielkie pożary w Królewcu.
12 lutego 1804 — Śmierć Immanuela Kanta.
27 października 1806 — Po zajęciu Berlina przez armię francuską Królewiec tymczasowo otrzymuje status stolicy.
16 czerwca 1807 — Zajęcie Królewca przez armię Napoleona.

Fryderyk III
(1831–88)
Cesarz niemiecki od 1888 r. Z dynastii Hohenzollernów. Zwolennik przemian demokratycznych. Jako następca tronu, czyli kronprinz, dał się poznać jako rozważny polityk i utalentowany dowódca. Brał bezpośredni udział w wojnie francusko-pruskiej 1870–71. Nieuleczalnie chory, był cesarzem zaledwie przez trzy miesiące w 1888 r.
7–9 lipca 1807 — Rokowania w sprawie zawarcia pokoju w Tylży.
1811–13 — Budowa obserwatorium w Królewcu.
5 stycznia 1813 — Drugie zdobycie Królewca przez armię rosyjską.
1830 — Otwarcie pierwszego wodociągu w Królewcu.
1830 — Otwarcie fabryki maszyn Steinfurta (Kaliningradzki Zakład Budowy Wagonów).
1849 — Otwarcie w Królewcu Szpitala Miłosierdzia.
WIEK SIÓDMY — KONIEC HISTORII
Wojna francusko-pruska 1870–71 dobitnie pokazała, że do obrony miasta potrzebne są zupełnie inne umocnienia. Wygrawszy tę wojnę, Prusy zakończyły proces jednoczenia państw niemieckich w jedną całość, a król pruski Wilhelm I ogłosił się cesarzem Cesarstwa Niemieckiego. Jednocześnie w niemieckim sztabie generalnym zaczęły powstawać plany ewentualnej wojny na dwa fronty. Gwałtowne wzmocnienie Niemiec wywołało niepokój czołowych mocarstw Europy, toteż zarysowało się poważne ochłodzenie stosunków rosyjsko-niemieckich, a w konsekwencji kierunek wschodni stawał się dla Królewca potencjalnie niebezpieczny pod względem militarnym. Dlatego w celu wzmocnienia obronności miasta w 1874 roku rozpoczęto budowę pierścienia fortów w odległości 5–7 km od centrum. Ponadto do 1873 roku wzniesiono koszary i ujeżdżalnię 1. Pułku Kirasjerów (obecnie budynek fabryki „Oktawia” i Rynek Centralny).
1890. Rycina „Wyjazd pary cesarskiej”.

Cesarstwo Niemieckie
Zjednoczone państwo niemieckie w latach 1871–1918. Cesarstwo Niemieckie zostało proklamowane 18 stycznia 1871 r. po zwycięstwie Prus w wojnie francusko-pruskiej 1870–71. Kluczową rolę w utworzeniu cesarstwa odegrał pruski kanclerz Otto von Bismarck. Zjednoczenie państw niemieckich (4 królestw, 6 wielkich księstw, 6 księstw, 7 księstw udzielnych i 3 wolnych miast) dokonało się wokół Prus, a król pruski stawał się zarazem cesarzem Niemiec, zachowując tytuł królewski. Niemal od razu po utworzeniu Cesarstwa Niemieckiego zarysowała się jego rywalizacja z Anglią i Francją, do których później dołączyła również Rosja. W latach 1914–18 Cesarstwo Niemieckie było jednym z głównych uczestników I wojny światowej, a po klęsce w tej wojnie zostało zlikwidowane w wyniku rewolucji listopadowej 1918 r.
Oczywiście kontynuowano także budownictwo cywilne. W 1873 roku zaczął działać nowy miejski system wodociągowy, wtedy też otwarto klinikę uniwersytecką przy Lange Reihe (ul. Barnaułska). W 1875 roku wzniesiono nowy (czwarty z kolei) gmach giełdy. Natomiast poza oficjalną granicą miasta — obwodem bastionowym — nadal rozrastały się przedmieścia, złożone w większości z willi. Pojawiły się tam jednak również duże obiekty użyteczności publicznej — stadion „Walter-Simon-Platz” (1892) i ogród zoologiczny (1896).
Wreszcie najważniejszym elementem infrastruktury miejskiej stał się uruchomiony w 1881 roku tramwaj konny. Do 1895 roku oddano do użytku pierwszą linię tramwaju elektrycznego od dworca Pillauer Bahnhof (okolice Muzeum Oceanu Światowego) do Nowego Rynku (okolice ul. Zarajskiej). Linia ta początkowo kursowała równolegle z pięcioma liniami tramwaju konnego.
Na przełomie XIX i XX wieku powstała paradoksalna sytuacja: niektóre dzielnice Królewca, które wybiegały daleko poza granice miasta, formalnie pozostawały przedmieściami, a komunikację z nimi utrudniała kontrola przepustek przy przejściu przez bramy miejskie. Wszyscy od dawna rozumieli, że wały nie odgrywają już żadnej roli militarnej, że siła ognia nowoczesnej artylerii oblężniczej, gdyby nieprzyjaciel dotarł do linii pierścienia bastionowego, pozwoliłaby ostrzeliwać miasto na wylot, nie pozostawiając w nim ani jednego bezpiecznego miejsca, a zatem o skutecznej obronie na tej linii nie mogło być mowy. Potrzeba było jednak jeszcze 10 lat, by władze wojskowe się z tym zgodziły i zniosły pierścień bastionowy Królewca jako obiekt fortyfikacyjny. Wreszcie w 1911 roku miasto oficjalnie wyszło poza krępujący je od dawna „pancerz”. Niestety, gwałtowna ekspansja Królewca doprowadziła wówczas do utraty wielu obiektów architektonicznych i fortyfikacyjnych. Rozebrano trzy bramy miejskie: Steindammer Tor, Tragheimer Tor i Holländerbaum, wszystkie bastiony z wyjątkiem Grolmana zostały częściowo lub całkowicie zniwelowane, a wał miejski zachował ciągłość jedynie na odcinku dzisiejszej ulicy Litowski Wał.
3 maja 1908 roku na stadionie „Walter-Simon-Platz” („Baltika”) w Królewcu doszło do znamiennego wydarzenia: miejscowy klub piłkarski „Königsberg” zadebiutował w mistrzostwach Niemiec. Premiera nie wypadła najlepiej, a ściślej mówiąc — wypadła fatalnie. „Königsberg” przegrał z najstarszym niemieckim klubem, berlińską „Viktorią 89”, aż 0:7. A ponieważ grano wtedy systemem pucharowym, pierwszy mecz „Königsberga” w sezonie okazał się dla niego zarazem ostatnim.
Sytuacja powtórzyła się w kolejnym sezonie: swój pierwszy mecz „Königsberg” rozegrał na wyjeździe z tą samą „Viktorią 89” i tym razem przegrał jeszcze bardziej dotkliwie, 1:12. W następnych latach Królewiec reprezentował w mistrzostwach klub „Prussia-Samland”, ale i on nie osiągnął żadnych znaczących wyników.
Zapowiadający się dynamiczny rozwój prowincjonalnego miasta przerwał wybuch I wojny światowej. Jej niszczycielską siłę Niemcy odczuły przede wszystkim tutaj, na terytorium Prus Wschodnich.

Wilhelm II
(1859–1941)
Król Prus i cesarz niemiecki w latach 1888-1918 z dynastii Hohenzollernów, wnuk Wilhelma I. Zdymisjonował Bismarcka (1890). Jeden z inicjatorów i aktywnych uczestników I wojny światowej (1914–18). W 1917 r. wydał „orędzie wielkanocne” zapowiadające demokratyzację systemu wyborczego. Obalony przez rewolucję listopadową w 1918 roku.
Zaskakujące, ale do 1914 roku między Rosją a Niemcami nie istniały żadne nierozwiązywalne sprzeczności, które nieuchronnie prowadziłyby do wojny. Jednak narastająca od lat 50. XIX wieku wzajemna nieufność, która doprowadziła najpierw do ochłodzenia stosunków rosyjsko-niemieckich, a następnie do przystąpienia obu państw do różnych bloków militarnych, sprawiła, że groźba wojny stała się aż nadto realna. Co więcej, to właśnie sojusze Rosji z Ententą, a Niemiec z Austro-Węgrami stały się ostatecznie przyczyną otwarcia frontu rosyjsko-niemieckiego. W Prusach Wschodnich, które w razie wojny znalazłyby się w bardzo trudnym położeniu, przygotowania do ewentualnych działań wojennych rozpoczęto na długo przed operacją wschodniopruską armii rosyjskiej w 1914 roku. W samym Królewcu zmodernizowano umocnienia fortowe. Kazamaty otrzymały dodatkową poduszkę piaskową i betonowe wzmocnienie, a artylerię głównego kalibru wyprowadzono z terenu fortów i przeniesiono na przylegające do nich pozycje polowe. Najważniejsze w przygotowaniach było jednak co innego. Zgodnie z niemiecką doktryną wojskową nacisk położono nie na budowę obiektów obronnych, lecz na rozbudowę sieci kolejowej i drogowej, która pozwalała sprawnie przerzucać wojska wzdłuż linii frontu i tworzyć lokalną przewagę liczebną na kierunkach głównych uderzeń. Warto tu przypomnieć, że słynny „plan Schlieffena” z 1905 roku zakładał asymetryczną wojnę na dwa fronty. Główne wydarzenia pierwszego etapu wojny miały rozegrać się we Francji, na której rozbicie i kapitulację przewidziano 42 dni. Zakładano, że Rosja do tego czasu dopiero zakończy mobilizację, a jej rozpoczynającą się ofensywę będą powstrzymywać bardzo niewielkie siły dzięki manewrowaniu wojskami. Plan przewidywał oddanie części terytorium na froncie wschodnim. Po kapitulacji Francji i przerzuceniu głównych sił armii niemieckiej na wschód rozbita miała jednak zostać także armia rosyjska. W 1906 roku nowy szef niemieckiego sztabu generalnego Helmuth von Moltke starszy nieco zmienił plan Schlieffena, wzmacniając wschodnie zgrupowanie wojsk.
Zdaniem większości historyków wojskowości zmiany te pogorszyły plan Schlieffena i uczyniły go całkowicie niewykonalnym. Dla nas wynika z tego jednak, że początkowe sukcesy armii rosyjskiej były zaplanowane przez niemiecki sztab generalny i nie oznaczały dla Niemców katastrofy militarnej.
W odróżnieniu od niemieckiego, rosyjski plan działań wojennych w sierpniu 1914 roku powstał dość spontanicznie. W ogólnym zarysie wyrażało go ówczesne powiedzenie „Wy na Paryż, a my na Berlin”. Zakładano, że armia rosyjska z łatwością przełamie opór sił broniących Prus Wschodnich, rozbije je w kilku bitwach i dotrze do stolicy Cesarstwa Niemieckiego, zanim wojska niemieckie zostaną zwolnione po walkach z Francuzami. Plan ten byłby dobry, gdyby Rosja dysponowała wysoce mobilną armią, środkami transportu do jej przemieszczania i potężną flotą wojenną. Dotarcie zaś do Berlina praktycznie pieszo w tak krótkim czasie było niemożliwe.
1914. Rosyjski plakat propagandowy.

Paul von Hindenburg
(1847–1934)
Prezydent Niemiec od 1925 r., doktor honoris causa wszystkich czterech wydziałów Albertiny. Feldmarszałek. W czasie I wojny światowej od listopada 1914 r. dowodził wojskami frontu wschodniego. Wraz z szefem sztabu Ludendorffem odwrócił na korzyść Niemiec przebieg walk w Prusach Wschodnich, co uczyniło Hindenburga bohaterem narodowym. Od sierpnia 1916 r. szef Sztabu Generalnego, faktycznie naczelny wódz. Jako prezydent 30 stycznia 1933 r. oddał władzę w ręce faszystów, powierzając Hitlerowi utworzenie rządu.
Ta krótka wycieczka w historię wojskowości dobrze wyjaśnia cały przebieg operacji wschodniopruskiej armii rosyjskiej. Rosja rozpoczęła ofensywę siłami dwóch armii pod dowództwem doświadczonych, zaprawionych w wojnie rosyjsko-japońskiej generałów Rennenkampfa (1. Armia) i Samsonowa (2. Armia). Obie armie nacierały niemal równoległymi kursami, rozdzielone jeziorami mazurskimi. Łącznie przewyższały one siłami niemiecką 8. Armię (250 tys. żołnierzy i oficerów wobec 173 tysięcy), choć każda z osobna jej ustępowała. 20 sierpnia 1. Armia po walkach przygranicznych dotarła do miasta Gąbin (Gusiew), gdzie narzuciła wojskom niemieckim bitwę w niekorzystnych dla nich warunkach. Niemiecka 8. Armia musiała wchodzić do walki częściami i mimo pojedynczych sukcesów poniosła porażkę na kierunku głównego uderzenia w centrum frontu, po czym zmuszona była się wycofać. Jednocześnie Rennenkampf, nie dostrzegłszy możliwości rozwinięcia sukcesu i przekształcenia bitwy pod Gąbinem w walną i rozstrzygającą, nie podjął prób dogonienia cofającego się przeciwnika, okrążenia i całkowitego zniszczenia oddziałów niemieckiej 8. Armii broniącej Prus Wschodnich. Mimo to dowódca 8. Armii Prittwitz meldował niemieckiemu sztabowi generalnemu, że zaistniało niebezpieczeństwo okrążenia, w związku z czym podejmuje decyzję o oddaniu Prus Wschodnich i wycofaniu się za Wisłę.
W obliczu groźby okupacji mniej więcej połowa niemieckiej ludności cywilnej w pasie natarcia armii rosyjskiej zaczyna ewakuować się na zachód, przede wszystkim w kierunku Królewca. 21 sierpnia Helmuth von Moltke odsuwa Prittwitza i jego szefa sztabu Waldersee od dowodzenia i mianuje na ich stanowiska przyszłych „zbawców Prus” i bohaterów narodowych Paula von Hindenburga i Ericha von Ludendorffa.
Po przybyciu do wojsk Hindenburg i Ludendorff postanowili zrealizować lokalny wariant „planu Schlieffena”. Przeciwko 1. Armii rosyjskiej pozostawiono niewielką grupę wojsk, która miała nieustannym ostrzałem i manewrem krępować jej natarcie. Główne siły zaś pospiesznie przerzucano przeciwko armii Samsonowa, który w żaden sposób nie spodziewał się ataków ze strony dopiero co rozbitego przeciwnika. Na mocy złośliwej ironii losu Rennenkampf nie rozpoznał w pospiesznym przerzucie wojsk zagrożenia dla armii Samsonowa i uznał, że wojska niemieckie wycofują się za Wisłę. Poinformował o tym dowódcę Frontu Północno-Zachodniego Żylińskiego i w odpowiedzi otrzymał polecenie odcięcia niemieckiemu zgrupowaniu drogi na Królewiec. W ten sposób kierunek ruchu 1. Armii rosyjskiej zmieniono ze zbieżnego z armią Samsonowa na rozbieżny.

Erich Ludendorff
(1865–1937)
Niemiecki generał piechoty. Towarzysz broni Paula Hindenburga w okresie I wojny światowej, który stał się później jednym z ideologów niemieckiego militaryzmu. W 1914 r., po serii niepowodzeń armii niemieckiej w Prusach Wschodnich, mianowany szefem sztabu. Przy jego bezpośrednim udziale w dowodzeniu wojskami Niemcy zadali armiom rosyjskim szereg porażek i zmusili je do wycofania się poza granice Prus Wschodnich. Następnie był zastępcą feldmarszałka Hindenburga, faktycznie kierował działaniami wojennymi na froncie wschodnim w latach 1914–16, a w latach 1916–18 wszystkimi siłami zbrojnymi Niemiec. Uczestnik puczu Kappa (1920). Wraz z Hitlerem kierował faszystowskim puczem w Monachium (1923). W latach 1924–28 poseł do niemieckiego Reichstagu z ramienia NSDAP. Gorący zwolennik rozpętania nowej wojny światowej jako rewanżu za klęskę w poprzedniej, autor koncepcji „wojny totalnej”.
26 i 27 sierpnia niemieckie korpusy kolejno rozbiły prawe i lewe skrzydło armii Samsonowa. Główne zgrupowanie wojsk rosyjskich kontynuowało przy tym pierwotny marsz, zmierzając wprost w zarysowujące się okrążenie. Dowódca nie miał pełnych informacji o sytuacji na skrzydłach. Rozkazu sztabu frontu o natychmiastowym odwrocie nie otrzymał, dlatego sam wydał rozkaz odwrotu dopiero wieczorem 28 sierpnia, gdy uniknięcie klęski armii było już niemożliwe. 29 sierpnia Niemcy uderzyli na główne siły armii, a zgrupowanie, w którym znajdował się Samsonow wraz ze swoim sztabem, zostało okrążone.
30 sierpnia generał Samsonow zastrzelił się, czym ostatecznie zdezorganizował dowodzenie wojskami. Zginęło około sześciu tysięcy żołnierzy i oficerów, do niewoli (w tym rannych) dostało się 50 tysięcy żołnierzy. Resztki armii dotarły do granicy Imperium Rosyjskiego w rejonie miasta Mława (dziś w Polsce).
Teraz klęska zawisła nad armią Rennenkampfa, która zdążyła już dotrzeć na dalekie przedpola Królewca. Ze sztabu frontu nadszedł rozkaz natychmiastowego odwrotu. Rennenkampf przeprowadził odwrót armii zgodnie ze wszystkimi regułami sztuki wojennej, osłaniając straż tylną odcinki, na których wojska niemieckie mogły przełamać front, i dzięki temu skutecznie uniknął okrążenia. Operacja wschodniopruska zakończyła się 15 września 1914 roku. Do końca I wojny światowej Królewcowi nie zagroziło już realne niebezpieczeństwo oblężenia i szturmu, choć aż do 1918 roku pozostawał on miastem przyfrontowym i najważniejszą bazą zaopatrzeniową armii niemieckiej.
Kapitulacja Cesarstwa Niemieckiego w listopadzie 1918 roku i rewolucja listopadowa w Niemczech w latach 1918–19, która po niej nastąpiła, w niewielkim stopniu dotknęły Prusy Wschodnie. Wszystkie najważniejsze wydarzenia rozgrywały się setki kilometrów od Królewca. Tutaj starano się jak najszybciej zaleczyć rany wojny i powrócić do pokojowego życia. Sytuacja gospodarcza w powstałej w Niemczech Republice Weimarskiej niezbyt jednak sprzyjała odbudowie gospodarstw i osiągnięciu przedwojennego poziomu produkcji. Mimo to znaleziono środki na upamiętnienie poległych mieszkańców prowincji, a także na pomoc dla miast zniszczonych w czasie działań wojennych, nad którymi patronat objęły w tym okresie miasta z centralnych krajów Niemiec.
Na mocy traktatu wersalskiego Prusy Wschodnie zostały oddzielone od reszty Niemiec „korytarzem gdańskim”, co stwarzało dodatkowe trudności. Aby wznowić wymianę handlową z resztą Niemiec, w 1920 roku ustanowiono Niemieckie Targi Wschodnie (niem. Deutsche Ostmesse). W pierwszym roku odbyły się one na terenie ogrodu zoologicznego, jednocześnie jednak przy Hansaplatz (pl. Zwycięstwa) i Wallring (ul. Profesora Baranowa) rozpoczęto budowę pawilonów targowych. Targi wzbudziły zainteresowanie państw bałtyckich, a także Węgier i Turcji. Od 1922 roku brała w nich udział również Rosja Radziecka, a później ZSRR. Targi Wschodnie wkrótce stały się jednymi z największych w Niemczech, ustępując pod względem obrotów jedynie lipskim. Rozwój handlu pociągnął za sobą rozbudowę infrastruktury transportowej: dróg i linii kolejowych, a także otwartego w 1919 roku lotniska Devau, które, nawiasem mówiąc, było jednym z pierwszych cywilnych portów lotniczych na świecie.

Lotnisko Devau
Pierwsze cywilne lotnisko w Europie, jedno z pierwszych na świecie. Otwarte w 1919 r. na bazie lotniska wojskowego. W 1922 r. wzniesiono budynek dworca lotniczego i wtedy też uruchomiono regularne loty na trasie Królewiec–Ryga–Moskwa. Miało również połączenia lotnicze z Berlinem i Leningradem. Po wojnie do lat 70. obsługiwało lokalne linie lotnicze, następnie stało się lotniskiem DOSAAF.
W 1922 roku uruchomiono połączenie lotnicze z Moskwą, skąd do Królewca przylatywali u szczytu swojej sławy Jesienin i Majakowski.
Jeśli zaś chodzi o kolej, to w 1929 roku zbudowano Dworzec Główny (obecnie Dworzec Południowy), a zaraz po nim, w 1930 roku, Dworzec Północny. Mimo to sytuacji w Niemczech w tych latach trudno było nazwać różową. Światowy kryzys gospodarczy, ogromne reparacje i surowe warunki traktatu wersalskiego doprowadziły do kryzysu gospodarczego w kraju, zubożenia znacznej części ludności, inflacji i bezrobocia. Obywatele coraz bardziej sympatyzowali ze skrajnymi skrzydłami sceny politycznej – z komunistami i skrajną lewicą z jednej strony, z rewanżystami i nazistami z drugiej. W kraju powstało mnóstwo większych i mniejszych ugrupowań i ruchów ekstremistycznych. Co jakiś czas dochodziło do starć między komunistami a nazistami, zamieszek połączonych z zajmowaniem budynków administracji, buntów, pochodów i innych akcji. Fala konfrontacji i przemocy dotarła również do Prus Wschodnich, ale ogólnie poparcie dla lewicy i prawicy było tu mniejsze niż średnio w Niemczech. W 1925 roku w Królewcu powstała lokalna komórka NSDAP i niewielki oddział SA, dwukrotnie przyjeżdżał do miasta główny propagandysta nazistów Goebbels, jednak w ciągu dwóch lat liczba członków partii nazistowskiej nie przekroczyła 80 osób.
1928. Centrum Królewca na mapie z czasów Republiki Weimarskiej.
NSDAP
Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników, założona w 1920 r. Skupiała zwolenników idei wyższości rasowej, antysemityzmu, antykomunizmu i rewanżyzmu. Pierwszym przewodniczącym partii był Karl Harrer, od 1921 r. stał na jej czele Adolf Hitler. W maju 1933 r. zwyciężyła w wyborach parlamentarnych, od lipca 1933 r. do 1945 r. była jedyną legalną partią polityczną w Niemczech. Funkcjonariusze partyjni stali się de facto szefami regionalnych i miejskich organów władzy Rzeszy. Rozwiązana przez Sojuszniczą Radę Kontroli Niemiec w 1945 r. W procesie norymberskim uznana za organizację przestępczą, główną winowajczynię rozpętania wojny światowej i zbrodni przeciwko ludzkości.
W 1928 roku gauleiterem Prus Wschodnich został mianowany działacz NSDAP Erich Koch, który we wszystkim marzył o tym, by upodobnić się do Führera. Za swoje główne zadanie Koch uważał popularyzację idei nazizmu w prowincji, która pod względem poparcia dla Hitlera mocno odstawała od innych regionów Niemiec. Miejscowym nazistom sprzyjały jednak zjawiska kryzysowe w gospodarce Prus Wschodnich. W latach 1929–31 w Królewcu zamknięto 513 przedsiębiorstw, bez pracy zostało około 33 tysięcy osób. Propaganda nazistowska obwiniała o wszystkie nieszczęścia Żydów i komunistów, a także rząd demokratyczny, który nie potrafił im się przeciwstawić. W 1929 roku do Królewca z serią wystąpień przybył sam Führer, rok później zaczęła się ukazywać lokalna gazeta nazistowska „Preußische Zeitung”. Wszystko to sprawiło, że w maju 1933 roku w wyborach do Królewieckiego Zgromadzenia Państwowego narodowi socjaliści uzyskali 43,73% głosów (w 1932 roku – 32,85%). Było to nieco mniej niż średnio w Niemczech, ale brakujące do większości głosy Führer „uzupełnił” po delegalizacji partii komunistycznej i unieważnieniu głosów oddanych na jej przedstawicieli.
Dalej wszystko potoczyło się tak jak w innych niemieckich miastach: ideologia narodowosocjalistyczna stała się obowiązkowa dla wszystkich organów administracji, zamknięto wszystkie gazety opozycyjne, tworzono lokalne komórki SS, Hitlerjugend, Frontu Pracy i innych organizacji nazistowskich.
Gauleiter zaś z przywódcy partyjnego stawał się szefem administracji powierzonej mu prowincji, będąc zarazem jej nadprezydentem. Tym samym od 1933 roku Erich Koch stanął na czele Prus Wschodnich i wszystkie dalsze wydarzenia rozgrywały się tu pod jego bezpośrednim kierownictwem.
Apogeum triumfu narodowego socjalizmu w Królewcu była „noc kryształowa” z 9 na 10 listopada 1938 roku, kiedy podczas pogromów zamordowano kilkudziesięciu Żydów, zdewastowano ich domy i przedsiębiorstwa, a na wyspie Lomse spalono synagogę. W tym samym 1938 roku w Królewcu przemianowano wiele ulic i placów, które zamiast historycznych nazw otrzymały nowe – na cześć przywódców Trzeciej Rzeszy i członków NSDAP poległych w walce z komunistami. W ciągu pierwszych pięciu lat rządów narodowych socjalistów liczba studentów Uniwersytetu Królewieckiego spadła o połowę – krajowi bardziej potrzebni byli żołnierze, a wyższego wykształcenia kobiet hitlerowscy ideolodzy w ogóle nie pochwalali.
Rozpętana przez Hitlera wielka wojna w Europie początkowo nie przyniosła w życiu mieszkańców Królewca radykalnych zmian. Owszem, na ulicach pojawiło się więcej wojskowych, w tym rannych przechodzących leczenie, do rodzin chłopców, którzy poszli na front, przychodziły zawiadomienia o śmierci, ale ogólnie wojna toczyła się gdzieś daleko. Wszystko zmieniło się po 22 czerwca 1941 roku. Prusy Wschodnie były jednym z przyczółków, z których rozpoczęła się agresja na ZSRR.
Przy tym Królewiec był bodaj jedynym dużym niemieckim miastem, do którego lotnictwo dalekiego zasięgu Armii Czerwonej mogło dolecieć z w pełni załadowanymi lukami bombowymi. Po raz pierwszy zbombardowało ono miasto 23 czerwca 1941 roku.
Celem tego nalotu było raczej wywarcie presji psychologicznej na przeciwnika niż rozwiązanie jakichkolwiek zadań wojskowych, a jego charakter i intensywność w żaden sposób nie mogły wpłynąć na sytuację na froncie. O piątej rano 15 bombowców DB-3 przeprowadziło dość rozproszone bombardowanie rejonu ulic Hornstraße (ul. Sierżanta Kołoskowa), Hindenburgstraße (ul. Kosmonauty Leonowa), Tiergartenstraße (ul. Zoologiczna), Wagnerstraße (ul. Wagnera), Schillerstraße (ul. Schillera), Luisenallee (ul. Komsomolska) i Hufenallee (prospekt Mira). Zniszczonych zostało osiem budynków, 23 uszkodzono, zginęło 16 cywilów.
Kolejny nalot nastąpił dobę później, jednak bomby spadły na niezabudowane tereny, a wieczorem 24 czerwca przeprowadzono nowy atak. On również nie należał do najbardziej udanych: bomby zniszczyły 3 domy i zginęły 3 osoby, a ponadto myśliwce, które wzbiły się w powietrze, przechwyciły rosyjskie samoloty w rejonie Groß Skaisgirren (os. Bolszakowo) i zestrzeliły trzy z nich. Później radzieckie bombowce pojawiały się nad Królewcem sporadycznie, zrzucając głównie ulotki. Meldunki bojowe o bombardowaniach napływały przez lipiec, sierpień i wrzesień 1941 roku, za każdym razem lotnicy raportowali o trafieniach i pojedynczych pożarach, jednak źródła niemieckie nie potwierdzają trafień w cel. Dopiero 13 listopada 1941 roku potwierdzone zostały informacje o bombach, które spadły na teren miasta, gdy swój ładunek zrzucił pojedynczy Pe-8. W rezultacie jedna osoba zginęła, a sześć zostało rannych.

Immanuel Kant
(1724–1804)
Niemiecki filozof i matematyk, twórca niemieckiej filozofii klasycznej. Docent prywatny (od 1756 r.), profesor Albertiny (od 1770 r.), zagraniczny członek honorowy Petersburskiej Akademii Nauk (od 1794 r.). Urodził się w Królewcu w rodzinie rymarza. W latach 1732–40 uczył się w gimnazjum Collegium Fridericianum. W 1740 r. wstąpił na Uniwersytet Królewiecki. W 1746 r., po śmierci ojca, opuścił uczelnię, nie zdawszy egzaminów i nie uzyskawszy stopnia magistra. W latach 1746–55 pracował jako nauczyciel domowy, opracowując przy tym kosmogoniczną teorię powstania Układu Słonecznego z pierwotnej mgławicy („Powszechna historia naturalna i teoria nieba”, 1755). W 1755 r. powrócił na uniwersytet i uzyskał stopień magistra (rozprawa „O ogniu”). Dziekan wydziału filozoficznego (od 1776 r.). W swojej „filozofii krytycznej” występował przeciwko dogmatyzmowi metafizyki spekulatywnej oraz sceptycyzmowi, głosząc dualistyczną naukę o niepoznawalnych „rzeczach samych w sobie” (obiektywnym źródle wrażeń) i poznawalnych zjawiskach, tworzących sferę nieskończonego możliwego doświadczenia. Centralną zasadą etyki Kanta, opartej na pojęciu obowiązku, jest imperatyw kategoryczny. Kantowska nauka o antynomiach rozumu teoretycznego odegrała dużą rolę w rozwoju dialektyki. W 1796 r. wygłosił ostatni wykład w murach uniwersytetu. Pochowany przy murach katedry. Jego imieniem nazwano ulicę w Królewcu (w miejscu dzisiejszego placu Centralnego), obecnie jego imię nosi uniwersytet w Kaliningradzie.
Prawdziwy koszmar nadszedł dla Królewca pod koniec sierpnia 1944 roku. Zresztą początkowo była to jedynie jego próba generalna.
27 sierpnia 1944 roku nad Królewcem pojawiły się 174 bombowce brytyjskiego lotnictwa, jednak kilka z nich zboczyło z kursu i zrzuciło bomby na słabo zaludnione wschodnie dzielnice miasta. Piekło rozpętało się zaledwie trzy dni później. 30 sierpnia już 189 „Lancasterów” zrzuciło bomby szerokim pasem prosto na centralne dzielnice Królewca.
Od pożarów ucierpiały: Vorstadt (rejon ulic Sierpuchowskiej i Połockiej), Lastadie (rejon kompleksu sportowego „Junost'”), Kneiphof (wyspa Kanta), Altstadt (teren między zamkiem a Pregołą), sam zamek królewiecki wraz z otaczającymi go kwartałami, Löbenicht (rejon ul. Zarajskiej), Tragheim (rejon ulic Proletarskiej i Siergiejewa) oraz Roßgarten (rejon ul. Klinicznej). Łącznie podczas dwóch nalotów zrzucono 350 ton bomb lotniczych, zginęło 840 mieszkańców, około 1000 zaginęło bez wieści, a kolejne 120–150 tysięcy straciło mieszkania – w praktyce jedna trzecia ludności została bez dachu nad głową. Należy tu zauważyć, że samo bombardowanie Królewca nie było akcją wyjątkową – inne niemieckie miasta były poddawane atakom z powietrza zarówno zmasowanym, jak i częstszym, ale nawet w takiej postaci nalot Anglików okazał się dla miasta katastrofą. Tak niewielka liczba ofiar wynikała z tego, że wcześniej, wiosną i latem 1944 roku, wzmocniono obronę przeciwlotniczą, masowo budowano schrony przeciwlotnicze i działał system ostrzegania ludności. Po nalotach służby miejskie zdołały w dość krótkim czasie przywrócić dostawy prądu, wodociągi, a w ślad za nimi także ruch tramwajów. Jednak dla większości mieszkańców było już jasne, że to dopiero początek...
Gdy jesienią 1944 roku Armia Czerwona dotarła do granic Prus Wschodnich, po obu stronach frontu pełną parą ruszyły machiny propagandowe.
W wojskach radzieckich tłumaczono żołnierzom, że Armia Czerwona stoi u wrót legowiska wroga, źródła odwiecznej agresji na wschód, cytadeli niemieckiego militaryzmu, w której należy zdusić niemiecką butę. W tym samym czasie propaganda nazistowska głosiła, że wróg połamie sobie zęby na Prusach Wschodnich, że dzielna armia niemiecka nie pozwoli bolszewikom postawić stopy na terytorium Rzeszy, a nawet że stąd wojna potoczy się z powrotem na wschód. W gruncie rzeczy jedno i drugie słabo odpowiadało rzeczywistości. Owszem, Niemcom udało się skoncentrować na granicy Prus Wschodnich dość silne zgrupowanie, owszem, na drodze do Królewca utworzono kilka linii obronnych, ale przewaga Armii Czerwonej w ludziach i uzbrojeniu była niepodważalna, a niemieckie linie obrony miały luki i słabe punkty, których wymacanie nie przedstawiało szczególnej trudności. Po nieudanej próbie przekroczenia granicy z marszu do stycznia 1945 roku przygotowano szczegółowy plan operacji wschodniopruskiej i Armia Czerwona przełamała obronę przeciwnika w niespełna tydzień. Kolejny tydzień zajęło naszym wojskom dotarcie na przedmieścia Królewca. Tydzień na wszystkie wychwalane rubieże obronne! Z całą pewnością można stwierdzić, że siła ofensywna Armii Czerwonej w tym okresie znacznie przewyższała możliwości obronne przeciwnika.
1945. Oficerowie Armii Czerwonej w centrum zdobytego Królewca.

Pierścień fortów Królewca
Pas obronny z dwunastu dużych (typowych) i trzech małych fortów, zbudowany wokół Królewca w latach 1873–78 w odległości 5–7 km od centrum miasta. Budowa fortów odpowiadała ówczesnej koncepcji twierdzy fortowej: artyleria fortów miała utrzymywać wojska oblegające w takiej odległości, która uniemożliwiałaby ostrzał artyleryjski miejskich kwartałów. Jednak w związku z rozwojem artyleryjskich środków rażenia już w latach 90. XIX wieku pierścień fortów przestał odpowiadać wymogom czasu, a mimo dwukrotnej modernizacji do początku I wojny światowej ostatecznie stracił znaczenie. Forty Królewca służyły jako punkty oporu podczas obrony miasta w trakcie szturmu Armii Czerwonej w kwietniu 1945 roku, choć zdjęto z nich artylerię wielkokalibrową ze względu na jej podatność na ostrzał na dziedzińcach fortów. Forty w większym lub mniejszym stopniu przetrwały do naszych czasów. Forty 5 i 11 oraz częściowo 1 pełnią funkcję obiektów muzealnych, a 6, 7 i 12 zajmują obiekty Ministerstwa Obrony FR.
Jak zeznaje komendant garnizonu twierdzy Królewiec Otto Lasch, 27–28 stycznia 1945 roku nie miał on praktycznie żadnych ludzi do obrony miasta, dlatego wojska 3. Frontu Białoruskiego mogłyby wejść do miasta z marszu i nie byłoby komu ich zatrzymać. Wspomnieniom Lascha należy jednak dawać wiarę z dużą ostrożnością, ponieważ ich motywem przewodnim jest samousprawiedliwienie i przekonanie, że on, Otto Lasch, to bardzo dobry i doświadczony wojskowy, którego postawiono w sytuacji bez wyjścia i otoczono dyletantami pokroju Ericha Kocha i kreisleitera Wagnera, a gdyby nie te dwie okoliczności, to jeszcze nie wiadomo, kto by kogo pokonał.
Pod koniec stycznia armie 3. Frontu Białoruskiego i 1. Frontu Nadbałtyckiego dotarły pod Królewiec skrajnie wyczerpane, z pozostałymi w tyle zapleczami, niepełnym zapasem amunicji i jeszcze bardziej niepełnymi stanami osobowymi. Na południe od Królewca wciąż toczyły się zacięte walki z okrążonym zgrupowaniem lidzbarskim przeciwnika.
Armie, które 30 stycznia dotarły pod Królewiec, dość łatwo zdołały całkowicie go zablokować, co sprawiło, że obrona miasta stała się przedsięwzięciem zupełnie beznadziejnym. Jednak 19 lutego 1945 roku Niemcom udało się znacząco poprawić sytuację dzięki jednoczesnym uderzeniom z oblężonego miasta i odciętego od niego zgrupowania na Półwyspie Sambijskim. W wyniku tej operacji, okupionej ciężkimi stratami po obu stronach, pierścień okrążenia został przerwany, a Królewiec odzyskał połączenie z Piławą (Bałtijsk), dzięki czemu można było uzupełnić garnizon w ludzi, broń i amunicję. Pojawiła się też możliwość ewakuacji ludności z oblężonego miasta.
Taki stan rzeczy utrzymywał się przez półtora miesiąca, do początku kwietnia 1945 roku, gdy trwały przygotowania do ostatecznego szturmu miasta-twierdzy. Zaplanowano go na 5 kwietnia, lecz z powodu warunków pogodowych, wykluczających udział lotnictwa, przesunięto o dobę. Już 30 marca artyleria rozpoczęła wstrzeliwanie się w pozycje, po czym od 2 kwietnia ruszyło zmasowane natarcie artyleryjskie. Za dnia nieprzerwanie prowadziła ogień artyleria wielkiego kalibru, dużej i specjalnej mocy (do 305 mm), nocą zaś artyleria średniego kalibru prowadziła tak zwany „ogień nękający”, który uniemożliwiał saperom naprawę zniszczonych umocnień. Łącznie wystrzelono około 350 tysięcy ton (!) pocisków i min. Według relacji Lascha trzeciego dnia szturmu nawet miejscowi mieszkańcy przestali orientować się w mieście — tak ogromne były zniszczenia.
6 kwietnia 1945 roku rozpoczął się właściwy szturm Królewca. W literaturze często nazywa się go „szturmem wzorcowym”. Przyjęta taktyka działania niewielkich grup szturmowych, wspieranych przez parę czołgów lub dział samobieżnych, pozwoliła zdobyć miasto szybko i przy niewielkich – jak na tak poważną operację – stratach.
Nacierające armie ominęły forty Królewca, wydzielając do blokady każdego z nich jeden–dwa bataliony, podczas gdy pozostałe siły kontynuowały szturm. 39 Armia przecięła w tym czasie szosę do Piławy. Bezpośrednio na miasto uderzały 11 Armia Gwardii (od południa) oraz 43 i 50 Armia (od północy). Zajmując kwartał po kwartale, wojska radzieckie zaciskały pierścień okrążenia. W nocy z ósmego na dziewiątego kwietnia niemiecki garnizon podjął próbę przebicia się na zachód, do Piławy, która została odparta przez wojska radzieckie. Po tym rozwiały się nawet iluzoryczne nadzieje na powodzenie obrony, choć niektóre grupy przeciwnika zamiast poddać się wolały walczyć na śmierć, do ostatniego naboju. 9 kwietnia, po rozmowach prowadzonych przez radio, do bunkra generała Lascha udała się delegacja radzieckich parlamentariuszy, która uzgodniła kapitulację Królewca. Od rana 10 kwietnia resztki garnizonu zaczęły się poddawać. I choć przez jeszcze nieco ponad rok miasto nosiło nazwę Königsberg, jego niemiecka historia na tym się zakończyła.

Medal „Za zdobycie Królewca”
Odznaczenie państwowe ZSRR. Ustanowiony 9 lipca 1945 r. Medal przyznawano żołnierzom Armii Czerwonej, którzy brali udział w operacji wschodniopruskiej, w tym w szturmie Królewca. Łącznie odznaczono nim 760 tysięcy osób.
Kalendarium najważniejszych wydarzeń
2 sierpnia 1853 — Otwarcie połączenia kolejowego Królewiec–Berlin.
1858 — Utworzenie straży pożarnej w Królewcu.
1873 — Budowa uniwersyteckiego kompleksu szpitalnego przy Lange Reihe (ul. Barnaułska).
1873 — Zakończenie budowy miejskiego wodociągu.
1874-91 — Budowa pierścienia fortów Królewca i jego modernizacja, przeprowadzona niemal zaraz po zakończeniu budowy.
31 maja 1895 — Uruchomienie pierwszej linii tramwaju elektrycznego.
1898 — Oddanie do użytku królewieckiej sieci kanalizacyjnej.
1901 — Prace przy pogłębianiu kanału morskiego prowadzącego do portu w Królewcu.
17 sierpnia – 15 września 1914 — Operacja wschodniopruska armii rosyjskiej.
26 września 1920 — Otwarcie pierwszych Niemieckich Targów Wschodnich.
1926 — Wykopaliska archeologiczne na terenie zamku królewieckiego pod kierunkiem Friedricha Larrassa.
9–10 listopada 1938 — „Noc kryształowa” — pogromy Żydów w Królewcu.
27 i 30 sierpnia 1944 — Brytyjskie bombardowania Królewca.
6-9 kwietnia 1945 — Szturm miasta w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej.
ZAMIAST ZAKOŃCZENIA
Dwanaście lat nazizmu i pięć i pół roku wojny to kropla w morzu na tle drogi, jaką przeszedł Królewiec. Lecz właśnie ta jadowita kropla zatruła niemal 700 lat chlubnej historii, w ciągu których z małej wioski na krańcu świata stał się jedną z czołowych europejskich stolic. Zniweczyła owoce pracy dziesiątków pokoleń królewczan. Spaliła książki i archiwa, zburzyła architekturę i pomniki, rozwiała piękno i pozostawiła pogorzelisko. Pozwoliła nazywać kolebkę niemieckiej państwowości i filozofii klasycznej „cytadelą agresji i pruskiego militaryzmu”. Dawnego Królewca nie da się przywrócić, tak jak nie można przywrócić do życia dziesiątków milionów mieszkańców Ziemi, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Powinniśmy jednak z największą uwagą potraktować tę lekcję historii. Bo każdy z nas może stać się częścią podobnej kropli, która zetrze z powierzchni ziemi wszystko, co stworzyli jego przodkowie. A zatem każdy powinien dążyć do tego, by do tego nie dopuścić.
BIBLIOGRAFIA
- Авторский коллектив под рук. Щегловой Г. И. Восточная Пруссия с древнейших времен до конца Второй Мировой войны. Калининградское книжное издательство. 1996.
- Авторский коллектив под рук. Кретинина Г. В. Очерки истории Восточной Пруссии. Калининград. Янтарный сказ. 2002.
- Бахтин А. П. Замки и укрепления Немецкого ордена в северной части Восточной Пруссии. Калининград. Terra Baltica. 2005.
- Зорин В. Н. Альбрехт I Прусский. Калининград. Янтарный сказ. 2000.
- Масловский Д. Ф. Русская apmiя в Семилѣтнюю войну. М. Tиnorpaфiя Окружнаго штаба. 1886.
- Хлебников Н. М. Под грохот сотен батарей. М. Воениздат. 1979.
- Эрхардт Т. История крепости Кёнигсберг в Восточной Пруссии. М. 1997.
- Петр из Дусбурга. Хроника земли Прусской.
- Вартберг Г. Ливонская хроника.
- Лависс Э. Очерки по истории Пруссии. М. URSS. 2011.
- Ляш О. Так пал Кёнигсберг. Электронная версия.
- Гаузе Ф. Кёнигсберг в Пруссии. История одного европейского города.
- Торнский анналист. Электронная версия.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.

