
Herb
Löbenichtu.
Trudno przypuszczać, by pojawienie się zabudowań obok miasta spodobało się mieszkańcom Altstadtu, ale Zakon Niemiecki (czyli krzyżacki) wszelkimi sposobami wspierał powstawanie nowych osad. Co więcej, ich organizatorom – zasadźcom – wydawano na ten cel pieniądze i materiały budowlane, a oni sami, jeśli osady nie przekształcały się w miasta, zostawali sołtysami (Schulze) tych osad z prawem dziedziczenia swojego statusu. „Wolnej” ziemi w Prusach było jeszcze dużo, a każda wieś i każde miasto oznaczały dodatkowe marki i szylingi w skarbcu zakonnym. Na terytorium Zakonu obowiązywała prosta zasada feudalna: komturia jako jednostka administracyjna Zakonu utrzymuje się w większości z własnych dochodów, na które składały się głównie opłaty i daniny od miejscowej ludności, cła kupieckie, opłaty za patenty i przywileje. I dlatego na terytorium dzisiejszego obwodu kaliningradzkiego stałych komturii były zaledwie cztery: Bałga (niem. Balga), Brandenburg (Uszakowo, niem. Brandenburg), Królewiec (Kaliningrad, niem. Königsberg), Ragneta (Niemen, niem. Ragnit). Tymczasem na podobnym obszarze w południowej części państwa zakonnego, który dziś jest terytorium Polski, komturii mogło być kilkakrotnie więcej. Pozwalały na to bowiem daniny z wielu bogatych miast i wsi o większej powierzchni uprawianych gruntów.

Löbenicht na rekonstrukcji mapy miast, przedmieść i dzielnic Królewca sprzed ich połączenia w 1724 roku.
Do 1300 roku osada na wschodnim brzegu strumienia Katzbach rozrosła się na tyle, że jej mieszkańcy zwrócili się do władz zakonnych w sprawie nadania praw miejskich. 27 maja 1300 r. komtur królewiecki Bertold von Brühaven / Berthold von Brühaven wydał Löbenichtowi przywilej nadający mu prawo chełmińskie.
Löbenicht na rycinie Georga Brauna (1580).
I znowu, podobnie jak wcześniej w przypadku Altstadtu, a później Kneiphofu, o żadnym Löbenichcie nie było jeszcze mowy. Nowe miasto już rok wcześniej nazwano po prostu Nova civitas – „Nowe Miasto”. Albo po niemiecku Neustadt (Neustadt). Właściwie od tego momentu można mówić o tym, że pierwsze miasto pod południowym murem zamku Königsberg zaczęto nazywać „Starym Miastem” (Altstadtem) w odróżnieniu od „Nowego Miasta”. Nazwa Neustadt jednak się nie przyjęła i już w 1338 roku miasto wzmiankowane jest jako Löbenicht – od staropruskiej nazwy strumienia Katzbach, Löbe. W ogóle to, że w nazwach miejscowości w Prusach często dawano pierwszeństwo rdzeniom pruskim, a nie niemieckim czy łacińskim, świadczy o tym, że z „germanizacją” rdzennej ludności w państwie zakonnym nie przesadzano.
Löbenicht, jak przystało miastom tamtych czasów, miał wszystkie niezbędne atrybuty i elementy: statut, herb, magistrat (radę miejską), rynek i kościół. Niemal od razu miasto zaczęło obrastać murami obronnymi z bramami i basztami.
Löbenicht był wasalem Zakonu i znajdował się pod jego ochroną, ale w systemie feudalnym samoobrona była koniecznością, a nawet obowiązkiem – w umowie lennej, której rolę pełniły prawa miejskie, zapisywano obowiązek posiadania przez miasto umocnień i miejskiej milicji. Najwyraźniej umocnienia miejskie początkowo miały postać zwykłego częstokołu, później stopniowo zastąpionego murem. Odniesienie dawnych umocnień Löbenichtu do współczesnego terenu nie jest zadaniem najprostszym. Dobrze widoczne są jedynie północna i południowa granica – dziś z niewielkim błędem jest to ulica Szewczenki i północna krawędź jezdni prospektu Moskiewskiego. Granica między Löbenichtem a Altstadtem przebiegała 50 metrów na zachód od terenu stacji benzynowej „Rosnieft” przy prospekcie Moskiewskim i dalej w górę po Królewskiej Górze dokładnie wzdłuż krawędzi brukowanego placu przed odchodzącym w historię Domem Sowietów. Wschodni (zewnętrzny) mur miejski Löbenichtu biegłby na podwórzu za Pałacem Ślubów, przez teren dzisiejszego Przedszkola nr 31.
Löbenicht na planie Beringa (1613).
Ponieważ Löbenicht leżał na zboczu góry, jego ulice były kręte i nie tworzyły regularnej prostokątnej siatki, jak w Altstadcie i Kneiphofie.
Widok na Löbenicht z lotu ptaka.
Po głównej ulicy Löbenichter Langgasse (niem. Löbenichter Langgasse) w naszych czasach nie pozostał nawet ślad. Dziś, lekko się wyginając, przecięłaby na pół teren stacji benzynowej, przeszła przez sklep z oponami i wyszła na chodnik prospektu Moskiewskiego w okolicy przejścia dla pieszych. Ciekawe, że na zachodzie kończyła się naprzeciw altstadzkiej ulicy Bergstraße (niem. Bergstraße), lecz dochodziła do muru obronnego – bramy do Altstadtu w tym miejscu nie było. Dlatego dalej biegła krótka i krzywa uliczka Krumme Grube (niem. Krumme Grube, dosł. „Krzywy Dół”), przez którą Löbenichter Langgasse łączyła się z główną ulicą Altstadtu – Altstädtische Langgasse (niem. Altstädtsche Langgasse). Na tym ostrym zakręcie znajdował się ratusz Löbenichtu i miejski plac targowy. Z drugiej strony Löbenichter Langgasse kończyła się bramą Kohl-Tor (niem. Kohl-Tor, „Brama Kapuściana”), przez którą można było dostać się na przedmieście Sackheim (niem. Sackheim), a dalej do Tapiau (Gwardiejsk, niem. Tapiau). Dlatego nazywano ją także Sackheimską. Ważne, by nie mylić jej z istniejącą dziś w innym miejscu Bramą Sackheim, która nie jest następczynią tej löbenichckiej o tej samej nazwie.
Północna część Löbenichtu, położona na wzniesieniu (okolice dzisiejszego Pałacu Ślubów), nazywała się Oberstadt (niem. Oberstadt, czyli Górne Miasto).
Tutaj główną ulicą była Obergasse (niem. Obergasse), która prowadziła do bramy Krönchen-Tor (Brama Koronna, niem. Krönchen-Tor). Przez tę bramę można było wyjechać w stronę Neuhausen (Gurjewsk, niem. Neuhausen). Trzecia brama prowadziła w kierunku północnym do Burgfreiheit (niem. Burgfreiheit) – podzamcza należącego do Zakonu i nieposiadającego praw miejskich. Nie wiadomo dlaczego brama ta otrzymała nazwę „Błazeńska” (Narren-Tor, niem. Narren-Tor).
Od południa Löbenicht oddzielała od Pregoły wieś rybacka Liep (niem. Liep) lub Lipnick (niem. Lipnick). Wieś ta również leżała na ziemiach Zakonu i stała się częścią Löbenichtu znacznie później. Na razie jednym z warunków uzyskania praw miejskich był brak dostępu do rzeki. Najwyraźniej postarało się tu altstadzkie lobby, które przekonało administrację krzyżacką, by nie tworzyła mu konkurenta w sprawach handlowych.

Pejzaż Löbenichtu z iglicą kościoła św. Barbary.
Osobno trzeba zauważyć, że od strony przylegającej do Altstadtu Löbenicht nie miał własnych fortyfikacji. Mur miejski Altstadtu był jednocześnie granicą między obydwoma miastami.
Pocztówka z widokiem na dachy i iglice Löbenichtu.
Jedyna brama, przez którą z Altstadtu można było dostać się do Löbenichtu, należała do Altstadtu i, co naturalne, nazywała się Löbenichcką. W 1414 roku mieszkańcy Löbenichtu zaczęli stawiać swoje domy tuż przy murze miejskim Altstadtu. Altstadczanie uznali jednak, że zagraża to ich bezpieczeństwu, i urządzili wypad do Löbenichtu. Siły były wyraźnie nierówne, dlatego historia średniowiecza nie ma rozdziału „Bitwa pod Löbenichtem”: rozpoczęte budowy zostały zburzone, ale Zakon, wezwany jako sędzia polubowny, stanął po stronie Löbenichtu i nałożył na Altstadt karę. Później spory między Altstadtem a Löbenichtem powracały okresowo, ale obywało się bez starć zbrojnych. Z uwagi na niewielkie zasoby ludzkie, skromne możliwości gospodarcze, a także mniejszy autorytet w kręgach zakonnych spory te rzadko rozstrzygano na korzyść Löbenichtu.
Miejski kościół Löbenichtu wzniesiono w latach 1334–52; był to budynek w stylu gotyckim. Był więc rówieśnikiem katedry na wyspie Kneiphof. Kościół poświęcono św. Janowi Chrzcicielowi i św. Barbarze. Św. Barbarę szczególnie czcił ówczesny wielki mistrz zakonu krzyżackiego Luther z Brunszwiku / Luther von Braunschweig (ok. 1275–1335).
Mistrz ten słynął z przychylności dla budowy przez parafian kościołów pod wezwaniem św. Barbary, dlatego wiele kościołów zbudowanych w Prusach w okresie jego rządów nosiło nazwę Barbarakirche (niem. Barbarakirche). Nie był wyjątkiem i kościół löbenichcki. Jego pełna nazwa brzmiała „Kościół św. Barbary na Górze” (niem. Kirche St. Barbara auf dem Berge).
Być może upodobania wielkiego mistrza wzięto pod uwagę, ponieważ patronem kościoła löbenichckiego był bezpośrednio zakon krzyżacki, podczas gdy biskup sambijski był patronem katedry w Kneiphofie, a kapituła katedralna – kościoła w Altstadcie. Jak wyglądał kościół löbenichcki w XIV i XV wieku, możemy się tylko domyślać, wiadomo jednak, że wieżę zbudowano jednocześnie lub prawie jednocześnie z nawą. Był to dość rzadki przypadek w ówczesnej miejscowej praktyce budowlanej. Wieże kościołów wznoszono wtedy zwykle o jedno-dwa stulecia później niż główną bryłę budynku (nawę). Natomiast na rycinie opublikowanej w 1581 roku w książce Georga Brauna / Braun wygląd kościoła löbenichckiego można już całkiem dobrze rozpoznać. Jeszcze lepiej widać go na wydanym w 1613 roku planie Beringa / Bering. Trzeba tu jednak pamiętać, że pod koniec XV w. mieszczanie poszerzyli nawę i nadbudowali wieżę, więc na rycinach jest on utrwalony już w przebudowanej postaci. Położenie kościoła löbenichckiego w dzisiejszym Kaliningradzie łatwo ustalić: stał dokładnie w miejscu domu towarowego „Moskowskij”. Można więc stwierdzić, że nie pozostało z niego nic, nawet fundamenty.
Löbenichckie Gimnazjum Realne założono w 1441 roku.
Löbenicht w swojej pierwotnej postaci był bardzo małym miastem, nawet jak na średniowiecze. Jego wymiary wynosiły około 270 m z zachodu na wschód i 240 m z północy na południe. Potędze nie sprzyjały też główne zajęcia mieszkańców miasteczka – pracowali na polach i przetwarzali płody rolne.
Aula (niem. Aula) Löbenichckiego Gimnazjum Realnego.
Istniało także rzemiosło, ale głównie na rynek wewnętrzny. W XIV–XV wieku relacje cen między towarami były zupełnie inne niż dziś. Żywność w porównaniu z towarami nieżywnościowymi kosztowała bardzo tanio. Wzbogacić się na jej wytwarzaniu było praktycznie niemożliwe. Löbenicht w warunkach ścisłych limitów produkcji cechowej i sztywnych cen produktów utrzymywał się z wytwarzania słodu dla browarów Kneiphofu i Altstadtu, a także miał najwięcej własnych browarów spośród wszystkich trzech miast nad Pregołą. Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale na tym niewielkim skrawku ziemi do XVIII wieku działało 86 browarów!
W 1339 roku Löbenicht wraz z Altstadtem i Kneiphofem wstąpił do Związku Hanzeatyckiego, w którego składzie pozostawał do 1579 roku. Jakieś korzyści z udziału w tym związku Löbenicht niewątpliwie odniósł, ale ogólnie udział małego miasteczka w tym związku handlowym nie wpłynął ani na losy Hanzy, ani na losy samego Löbenichtu. W ogóle w swojej polityce Löbenicht zawsze podążał za Altstadtem, od którego był bardzo silnie zależny.
W 1349 roku na południowym skraju Löbenichtu, w pobliżu wsi rybackiej Liep, wielki mistrz Henryk Dusemer von Arfberg / Heinrich Dusemer von Arfberg (ok. 1280–1353) założył klasztor żeński, do którego przeniosły się ksieni i 12 mniszek z Chełmna (Chełmno, Polska, niem. Kulm) i Torunia (Toruń, Polska, niem. Thorn). Miejsce to zacznie się nazywać Münchenhof (niem. Münchenhof), co oznaczało „dwór klasztorny”.
Obok klasztoru żeńskiego znajdował się dom (nazywanie go klasztorem nie jest do końca poprawne) sióstr tercjarek. Siostry te żyły według reguły zakonnej, ale były osobami świeckimi. Dlatego ich stroje były szare, co wskazywało na „półzakonny” status. Poza tym w samym Löbenichcie istniała pobożna świecka wspólnota kobiet (Beguinae), w której nowicjuszki – „beginki” – prowadziły bogobojne życie, mieszkały pod opieką przełożonej we wspólnym domu sióstr, ale mogły w każdej chwili go opuścić i wyjść za mąż.
W 1441 roku w Löbenichcie przy kościele otwarto gimnazjum. Jak łatwo się domyślić, i gimnazjum w Löbenichcie było najmniejsze w porównaniu z takimi samymi placówkami w Kneiphofie i Altstadcie. Trzeba powiedzieć, że otwarcie szkoły i jej utrzymanie spoczywało całkowicie na władzach miejskich i parafianach. Zakon w sprawy szkół się nie wtrącał, a duchowni z otoczenia biskupa wręcz przeciwnie – nie popierali takich inicjatyw, uważając, że tylko nauka pod nadzorem biskupstwa gwarantuje, że uczniowie nie zarażą się jakąś herezją.

Dawny löbenichcki domek przy Unterbergstraße.
Gdy po przegranej Wielkiej Wojnie (1409–11) dla Zakonu nastały ciężkie czasy, władze miejskie Löbenichtu, w odróżnieniu od władz Altstadtu i Kneiphofu, nie przystąpiły do opozycyjnego Związku Pruskiego i nie wysłały delegatów do króla polskiego do Krakowa na rokowania w sprawie przyjęcia miasta pod jurysdykcję Korony Polskiej.
Ulica Sukiennicza (Tuchmacherstraße).
Burmistrz Löbenichtu dość twardo domagał się jednak od Zakonu zapłaty za lojalność:
„Burmistrz i rada Löbenichtu-Królewca występują przeciwko Jego Wysokości Ludwigowi von Erlichshausenowi i Zakonowi o uznanie ich [löbenichczan] praw do połowu ryb w Zalewie Wiślanym i Pregole aż do «Świętego Lasu», a także o przydzielenie lasów na drodze z Królewca do Schaaken przy śluzie w «Lesie Księdza» na górze i przy stawie, a także na Dejmie koło Dodo po tej stronie Sareppe, a także możliwości spławiania tego drewna Dejmą itd. Świadkowie: Hermann Stulmecher, burmistrz, Gregorius Bruchman, skarbnik miejski, Andre Tideke, Hans Blüsike, Niklus Balaw i rajca Hans Stulmecher. Tapiau, 1450 r.”
A gdy do Królewca przybył pełnomocny przedstawiciel króla polskiego, kanclerz Johann von Konecpole (Jan Taszka Koniecpolski, pol. Jan Taszka Koniecpolski, zm. 1455), to wśród innych włodarzy miast burmistrz Löbenichtu Hermann Stulmecher / Hermann Stulmecher podpisał przysięgę królowi Polski Kazimierzowi IV. Cechy Löbenichtu pozostały jednak wierne umowie z Zakonem i wraz z Altstadtem Löbenicht w 1455 roku wystawił swoją niewielką milicję na pomoc zakonnemu komturowi Henrykowi Reussowi von Plauen / Heinrich Reuß von Plauen (ok. 1400–1470) przy oblężeniu zbuntowanego Kneiphofu.
W 1506 roku za zgodą przedostatniego wielkiego mistrza w Królewcu, Fryderyka Saskiego / Friedrich von Sachsen, Löbenicht nareszcie nabył pierwsze tereny podmiejskie. W języku rosyjskim do ich określenia najlepiej pasują słowa „słoboda” lub „przedmieście”, w niemieckim zaś nazywają się Freiheit / Freiheit, co dosłownie znaczy „wolność”.
Nawiasem mówiąc, rosyjskie słowo „słoboda” również pochodzi od słowa „swoboda” (wolność). Słobody początkowo wykorzystywano do działalności gospodarczej. Później stawiano w nich także domy mieszkalne. Pierwszymi dwiema takimi słobodami Löbenichtu zostały Anger (niem. Anger) na wschód od miasta i Stegen (niem. Stegen) na jego południowym wschodzie. Anger służył głównie jako miejsce przetwarzania i przechowywania płodów rolnych, a Stegen – do pozyskiwania i obróbki drewna. Ponieważ obie słobody bezpośrednio przylegały do Löbenichtu, de facto poszerzyły granice samego miasta. Teraz wschodnia granica Löbenichtu biegła ulicą Landhofmeister Straße (ul. Siergieja Tiulenina, niem. Landhofmeister Straße), a na południowym wschodzie miasto dotarło do Pregoły w okolicach dzisiejszego Obwodowego Centrum Kultury Młodzieży (prospekt Moskiewski 60-74).
W 1521 roku Münchenhof przyjął na swój teren trzeci klasztor. Tym razem zakonników franciszkanów, którzy przenieśli się tu spod Wehlau (Znamiensk, niem. Wehlau). Wehlau zakonnicy opuścili już w 1517 roku, ale stałe miejsce w pobliżu klasztoru żeńskiego znaleźli dopiero cztery lata później.
Kościół katolicki Królewca znajdował się na granicy Löbenichtu z Sackheimem.
Jak jednak pokazały dalsze wydarzenia, osiedlili się tu zupełnie na próżno, ponieważ do bram Królewca pukała już reformacja.
Nowy Rynek nad brzegiem Pregoły i kościół katolicki.
Przejście parafii löbenichckiej na luteranizm nastąpiło nieco później niż w dwóch pozostałych miastach nad Pregołą. Stało się to w 1524 roku podczas wielkanocnego kazania ewangelika Johanna Amandusa / Amandus (zm. 1530), w którym przedstawił on podstawy nauki Lutra i zaproponował natychmiastowe usunięcie obrazów z kościoła. Jak wszędzie w Królewcu, mieszkańcy Löbenichtu przyjęli protestantyzm zadziwiająco łatwo. Niemal od razu potem zakonnicy i zakonnice musieli opuścić miejscowe klasztory, ponieważ życie zakonne było sprzeczne z duchem luteranizmu. Wspomniana wyżej pobożna wspólnota „beginek” poparła przejście na luteranizm, a i sama została uznana za całkowicie zgodną z tezami nauki Marcina Lutra. Wypędzenie zakonników odbywało się z dużym hałasem, dochodziło do użycia siły fizycznej. Był to jednak chyba jedyny incydent tego rodzaju w okresie przejścia od papieża do Lutra.
W 1531 r. budynki klasztorne przystosowano na szpital, który z powodu znacznych rozmiarów zaczęto nazywać Wielkim Löbenichckim lub Wielkim Królewskim (niem. Das Große Königlich Hospital). Szkołę kościelną Löbenichtu przekształcono wtedy w łacińską i odtąd jej nauczycielami zostali teologowie ewangeliccy. W 1580 roku otwarto dla szkoły nowy budynek, ale wśród miejskich szkół łacińskich löbenichcka i tak pozostawała najmniejsza.
Trzeba tu zauważyć, że w pierwszym stuleciu istnienia luteranizmu jego wyznawcy byli bardziej nietolerancyjni wobec wszelkiej herezji czy wątpliwości niż katolicy. Kalwinista czy anabaptysta nie był dla luteranina bratem w protestanckim światopoglądzie, lecz heretykiem gorszym od katolika. W 1543 roku pastor kościoła w Löbenichcie otrzymał od księcia Albrechta niezwykłe zadanie: miał przeegzaminować ze zrozumienia Ewangelii wszystkich Holendrów, którzy osiedlili się w mieście. Miejscowym mieszkańcom surowo zakazano wynajmowania jakiegokolwiek mieszkania w granicach miasta tym, którzy owego „testu” nie przeszli. Za to ci, którzy go zdali, byli przypisywani do parafii Löbenichtu, co, biorąc pod uwagę zamożność i przedsiębiorczość holenderskich przesiedleńców, niewątpliwie przyniosło miastu korzyści. Poza tym do kościoła w Löbenichcie przypisano wiele słobód nienależących do Löbenichtu, na przykład Tragheim (niem. Tragheim), Roßgarten (niem. Roßgarten) i Sackheim (niem. Sackheim). Odłączyły się one od gminy löbenichckiej dopiero wtedy, gdy uzyskały własne parafie: w 1623 roku Roßgarten, w 1633 r. Tragheim, w 1648 roku Sackheim.
Löbenicht na mapie Królewca z początku XX wieku.
W 1609 roku rządzący Prusami jako regent elektor brandenburski Jan Zygmunt nadał Löbenichtowi Ponarth (kaliningradzka dzielnica Dimitrowo, niem. Ponarth). W odróżnieniu od Angeru i Stegenu nie była to już słoboda, lecz tak zwana wieś kameralna (niem. Kammerdorf), czyli wieś należąca do skarbu – w tym przypadku Löbenichtu.
Löbenicht z XVI w. na współczesnej mapie Yandex Kaliningradu.
Miasto występowało tu jako podmiot prawa feudalnego i mogło nakładać na chłopów opłaty za użytkowanie ziemi lub daninę w naturze. Niewielkie posiadłości kameralne (majątki) najczęściej po prostu wydzierżawiano, co przynosiło dochód kasie miejskiej. W XVII w. Löbenicht na zasadzie dzierżawy użytkował także tereny książęcej słobody Neue Sorge (okolice dzisiejszej ul. Frunzego, niem. Neue Sorge).
Niemal przez cały XVII wiek życie miejskie toczyło się w warunkach wojennych. Do Królewca, w tym do Löbenichtu, wojska nie wkraczały, ale wojna trzydziestoletnia (1618–48), północna (1655–60) i skańska (duńsko-szwedzka, 1675–79) odbiły się gospodarczo na trzech miastach nad Pregołą. W trakcie tych wojen doszło do ważnego wydarzenia: trzy miasta, ich przedmieścia, zamek i tereny książęce w latach 1626–30 otrzymały wspólne obwałowania. Dawna fortyfikacja miejska straciła wszelki sens, a teren objęty wałem i bastionami na prawie 300 lat naprzód wyznaczył granice rozwoju Królewca. Wszystkie te zmiany ostatecznie, rzecz jasna, opłacono z kieszeni mieszczan. W ślad za całym stuleciem wojen przez Löbenicht, podobnie jak przez resztę Prus, w latach 1709–11 przetoczyła się straszna epidemia dżumy.
W mieście zmarł co czwarty mieszkaniec, a zmarłych przestano nawet odprowadzać z modlitwą na cmentarzu – jedynie pastorzy zadżumionych odmawiali krótkie modlitwy nad wspólnymi dołami.
Miastom zrujnowanym przez klęski państwo wypłaciło środki na spłatę długów i odbudowę gospodarki. W kronikach z tamtego czasu odnotowano, że spośród wszystkich miast Królewca jedynie Löbenicht wydał pieniądze z rozsądkiem, rozliczył się z długów i uporządkował życie miejskie. Władze Kneiphofu i Altstadtu natomiast pogrążyły się w sporach i kłótniach między sobą i z przedstawicielami władzy państwowej, kwestionując dawne przywileje i domagając się nowych. Wszystko to stało się jedną z przyczyn (choć nie jedyną), które skłoniły króla Fryderyka Wilhelma I do połączenia w 1724 roku trzech miast nad Pregołą w jedno „Królewskie Pruskie Stołeczne Miasto Rezydencjonalne Królewiec”. Magistrat Löbenichtu w mocno okrojonym składzie przeniósł się do ratusza altstadzkiego, który stał się teraz ogólnomiejski. Zwolniony budynek własnego ratusza w 1731 r. wynajęto na drukarnię wydawcy Hartunga, która w przyszłości stała się słynnym wydawnictwem „Gräfe und Unzer”. Löbenicht musiał oddać posiadaną artylerię forteczną. Broń pozostawiono tylko bractwu strzeleckiemu, które uosabiało dawną milicję miejską, ale już raczej na potrzeby symbolicznych parad.

Poranny widok z Löbenichtu w stronę zamku.
Około siódmej wieczorem 11 listopada 1764 roku, jak wykazało później śledztwo, na jednym ze statków handlowych remontowanych w Lastadii pozostawiono w kotle niewygaszony węgiel. Statek zapalił się, a od niego zajęło się kilka spichrzy.
Widok na Löbenicht od strony Pregoły.
Tego dnia od strony morza wiał wiatr o sile huraganu. Z jego powodu ogień przerzucił się w stronę centrum miasta, spalił kilka domów w Kneiphofie i Altstadcie, a najsilniejszy pożar rozgorzał w Löbenichcie. Spłonęło prawie całe miasto, w tym ratusz z drukarnią i kościół. Wieża kościoła runęła przy tym i zniszczyła stojącą obok szkołę. Spłonął Szpital Löbenichcki. Pożar w Löbenichcie szalał półtorej doby i został ugaszony dopiero o siódmej rano 13 listopada. Wiele domów nie nadawało się do odbudowy. Szpital Löbenichcki wraz ze swoim kościołem odbudowano dopiero do 1770 roku. Kościół löbenichcki trzeba było rozebrać. Został całkowicie przebudowany w 1776 roku według projektu Johanna Ernsta Löckela / Johann Ernst Löckel w stylu barokowym. Nowy budynek postawiono także dla szkoły. Wielki pożar 1764 roku przyniósł Królewcowi dwie nowości: w 1770 roku w miastach-dzielnicach i słobodach (przyłączono je do Królewca dopiero w 1809 r.) utworzono drużyny pożarnicze, a w 1782 roku wydano zarządzenie zakazujące wznoszenia w mieście budynków szachulcowych.
W 1811 roku szkoła Löbenichtu przeszła spod zarządu kościelnego pod miejski. W latach 1855–59 zbudowano dla niej nowy budynek przy Münchenhofplatz (niem. Münchenhofplatz). Dziś w miejscu, gdzie stał, znajduje się pomnik marynarzy bałtyckich przy prospekcie Moskiewskim. W 1865 roku szkoła otrzymała status wyższej szkoły realnej (niem. Oberrealschule), a w 1882 r. – gimnazjum realnego (niem. Realgymnasium).
W 1901 roku przy Landhofmeisterstraße (ul. Siergieja Tiulenina, niem. Landhofmeisterstraße) zbudowano nowy budynek szkoły dla dziewcząt im. królowej Luizy (niem. Konigin-Luise-Schule). W 1903 r. obok niej, przy Glasserstraße (niem. Glasserstraße), wzniesiono szkołę miejską, która w 1921 roku otrzymała imię Bessela.
W 1903 roku rozebrano zniszczone budynki Szpitala Löbenichckiego. Nowy zespół budynków powstał w Sackheimie przy Heidemann-Straße (ul. Czerepiczna, niem. Heidemann-Straße), ale nadal nosił nazwę „Löbenichcki”. Ze starego szpitala zachowano i przeniesiono na nowe miejsce w Sackheimie portal wejściowy (koniec XVIII w.), gdzie można go oglądać do dziś (zob. niżej).
Löbenicht jako jedna z pierwszych dzielnic otrzymał pełnoprawną komunikację. Wzdłuż północnej granicy Löbenichtu najpierw kursował tramwaj konny, którego linie nr 3 i nr 6 przebiegały ulicami Schiferberg (część ul. Szewczenki, niem. Schiferberg) i Königstraße (ul. Frunzego, niem. Königstraße). Następnie 31.05.1895 uruchomiono pierwszą królewiecką linię tramwajową. Jej przystanek końcowy znajdował się na Nowym Rynku Löbenichckim (obecnie prospekt Moskiewski 60-68).

Katzensteig – najwęższa ulica Królewca.
12 grudnia 1890 roku na zachodnim skraju Löbenichtu, nad strumieniem Katzbach, oddano do użytku pierwszą miejską elektrownię, której energię wykorzystywano w sieci tramwajowej. W 1895 r. tamże zaczęła działać pierwsza w Królewcu zajezdnia tramwajowa.
„Wydrukujcie swoją dysertację swobodnie i szybko! – reklamuje swoje usługi gazeta Königsberger Tageblatt. – Przez pewien czas w budynku drukarni mieszkał Immanuel Kant.”
Do 1926 roku tramwaj zaczął kursować wzdłuż wschodniej granicy dawnego miasta Löbenicht – ulicą Mittelanger (podwórze za domem towarowym „Moskowskij”, niem. Mittelanger). W 1939 roku przebiegały tędy linie nr 1 i nr 11.
Przedwojenny Löbenicht utrwalono na wielu fotografiach. Ale oglądając je, wciąż ma się wrażenie, że coś umknęło. Wąskie i krzywe uliczki oraz gęsta zabudowa nie pozwalały ogarnąć wzrokiem całej scenerii starego miasta. I choć w Löbenichcie, jak w ogóle w centrum Królewca, nie było już domów z okresu zakonnego, to właśnie Löbenicht najbardziej odpowiadał utrwalonemu wyobrażeniu średniowiecznego miasteczka. Löbenichcka uliczka Katzensteig (niem. Katzensteig, zob. wyżej) uchodziła za najwęższą ulicę Królewca. Jej nazwę można przetłumaczyć jako „Koci Podjazd”, choć w rosyjskiej toponimii dla ulic ze spadkiem z jakiegoś powodu używa się słowa „zjazd”. Nikt nie mógł sobie wyobrazić, że wkrótce wszystko to obróci się w proch…
30 sierpnia 1944 roku był ostatnim dniem Löbenichtu jako takiego. Nocne bombardowanie Królewskich Sił Powietrznych, które zrzuciły na historyczne centrum Królewca 480 ton bomb zapalających i burzących, wywołało katastrofalny dla miasta pożar, w którym spłonął Löbenicht.
Znalazł się w epicentrum bombardowania i, jak można sądzić ze zdjęć lotniczych z jesieni 1944 roku, wypalił się cały. Od ognia zawaliło się tylko kilka domów, ale wszystkie pozostałe zamieniły się w osmalone pudła bez dachów, stropów, okien i drzwi, sprzętów. Wraz z innymi budowlami spłonął także kościół löbenichcki z całym wyposażeniem. W powojennych wspomnieniach mieszkańców Löbenichtu mówi się, że właśnie na jego terenie widok skutków pożaru był najbardziej przygnębiający – krzywe uliczki z martwymi domami przytłaczały ludzką psychikę. Mieszkańcy jak obłąkani błąkali się bez celu po pogorzelisku, gdzie nie zostało nic, co mogłoby się palić. Ruiny dymiły, a wiatr obsypywał bruk popiołem.
Przedwojenny Löbenicht, lata 40. XX w.
Zniszczeń Löbenichtowi przysporzył także szturm miasta. W dzień 9 kwietnia 1945 roku oddziały Armii Czerwonej posuwały się od Bramy Sackheim i Bramy Królewskiej w stronę zamku.
Löbenichcka ulica Długa w filmie „Spotkanie nad Łabą” (reż. Siergiej Eisenstein, 1949).
Löbenicht leżał geograficznie na ich drodze i choć opór żołnierzy Wehrmachtu i Volkssturmu miał już wtedy charakter ogniskowy, bez jednolitego dowodzenia obroną, lokalne walki o domy i kwartały niewątpliwie przyczyniły się do zniszczenia miejskiej zabudowy.
Po zakończeniu walk Löbenicht znalazł się w rejonie podległym 1. komendanturze Królewca (1. rejon). Rejon ten, obejmujący centralną, najstarszą część Królewca, w dokumentach z tamtego okresu opisywany jest jako najmniej przystosowany do zamieszkania przez zakwaterowanych żołnierzy i oficerów, cywilnych specjalistów i miejscową ludność. Mimo to rozkazem dowódcy Specjalnego Okręgu Wojskowego, generała pułkownika K.P. Galickiego (1897–1973) kilka ulic Löbenichtu otrzymało radzieckie nazwy, choć wszystkie znajdowały się albo w historycznym Angerze, albo na granicy Löbenichtu.
Lista przemianowanych ulic jest krótka: ul. Schiferberg (niem. Schiferberg) stała się częścią ul. Smoleńskiej, Krönchenstraße (niem. Krönchenstraße) przemianowano na ul. Oneżską, Mauerstraße (niem. Mauerstraße) – na ulicę 1. Wolską, Glasserstraße (niem. Glasserstraße) – na 2. Wolską, Zimmerstraße (niem. Zimmerstraße) – na 3. Wolską.
Poza tym Mittelanger (niem. Mittelanger) stała się ulicą Zarajską, a Landhofmeisterstraße (niem. Landhofmeisterstrße) – ulicą Siergieja Tiulenina. Dziś na swoim miejscu znajduje się tylko ul. Tiulenina. Przed wojną była ona granicą Angeru. Dziwna ulica Zarajska, która w naszych czasach nawet nie przypomina ulicy, w rzeczywistości znajdowała się na podwórzu za zbudowanym później Pałacem Ślubów. Po wybudowaniu w latach 70. kwartału dziewięciopiętrowych bloków (Pałac Ślubów i dom towarowy „Moskowskij”) przeniesiono ją w nowe miejsce. Ulicę Smoleńską w zmienionej postaci przemianowano na ulicę Szewczenki, a jej część na północy dawnego Löbenichtu stała się początkiem ulicy Frunzego. Ulice 1., 2. i 3. Wolska oraz ul. Oneżska to dziś bezimienne dojazdy w pobliżu Kolegium Muzycznego (ul. Frunzego 4). Wciąż da się je rozpoznać w terenie, ale wyobrazić sobie, że kiedyś były to prawdziwe ulice, jest dziś bardzo trudno.
Szkoła nr 41 przy ulicy Siergieja Tiulenina była w przeszłości gimnazjum żeńskim im. królowej Luizy.
W 1949 roku w Królewcu kręcono film Siergieja Eisensteina „Spotkanie nad Łabą”. Do filmu weszły także ujęcia ze zrujnowanego Löbenichtu.
Portal Szpitala Löbenichckiego przy ulicy Czerepicznej.
Wbrew licznym wzmiankom o rozbiórce zrujnowanego budynku kościoła löbenichckiego w latach 70., zdjęcia lotnicze z 1966 roku wyraźnie pokazują, że żadnych jego pozostałości, wznoszących się w jakimkolwiek stopniu zauważalnie ponad poziom gruntu, już wtedy nie było. Na terenie historycznego Löbenichtu (bez Angeru, Münchenhofu i Stegenu) nie było w ogóle żadnych budowli, poza ruinami budynku elektrowni na zachodniej granicy dawnego miasta. W drugiej części dzielnicy Löbenicht stały uszkodzone budynki szkoły im. Bessela (obecnie Kolegium Muzyczne) i szkoły dla dziewcząt im. królowej Luizy (w 1961 roku otwarto tu szkołę nr 41), kilka niewielkich domów mieszkalnych w Angerze (rozebrane w latach 70.), na uboczu stały ogromne ruiny Löbenichckiego Gimnazjum Realnego (rozebrane w latach 70.). Można więc stwierdzić, że historyczny Löbenicht został całkowicie zniszczony przez wojnę i prace przy usuwaniu gruzów.
Fantazjując o możliwości jego odbudowy w czasach powojennych, trzeba brać pod uwagę nie tylko stan ruin, lecz także poziom techniczny ówczesnego budownictwa, a przede wszystkim sytuację społeczno-polityczną.
I wtedy staje się jasne, że Löbenicht nie miał żadnych szans. Zanim w 2018 r. zalano asfaltem ziemny zjazd od Domu Sowietów do prospektu Moskiewskiego, po deszczach i spływach wody wciąż wyłaniały się tam z ziemi artefakty – ułamki cegieł z sygnaturami, czworograniaste gwoździe, ceramiczne zamknięcia butelek po piwie. Na podwórzu za domem towarowym „Moskowskij” leży kilkadziesiąt granitowych głazów – możliwe, że to pozostałości fundamentu kościoła löbenichckiego. W Angerze zaś można obejrzeć odbudowane budynki szkół im. Bessela i im. królowej Luizy. Jeśli pójść dalej do Sackheimu, na skrzyżowaniu ulic Lesopilnej i Czerepicznej można zobaczyć niedawno odrestaurowany portal wjazdowy do dawnego Szpitala Löbenichckiego. I to wszystko. Zostały nam tylko fotografie z wąskimi, krzywymi, ale jakże uroczymi löbenichckimi uliczkami. Zresztą mniej więcej połowa historycznego centrum Królewca to pusta, umownie zielona strefa. I być może historia Löbenichtu została jedynie zatrzymana na długą pauzę.
W oprawie wykorzystano zdjęcia z Archiwum Fotograficznego Prus Wschodnich oraz Michaiła Ogorodnikowa.
– – – – – – – – –
Rozdział „Löbenicht”
z książki miejscowych autorów „Krajoznawstwo królewieckie”,
wydanej pod koniec XIX wieku
W latach 2012–2014 w „Pregole”, dodatku literackim do „Almanachu Bałtyckiego”,
opublikowano przekład książki królewieckich autorów – doktora Richarda Armstedta, profesora Gimnazjum Altstadzkiego, i doktora Richarda Fischera, starszego nauczyciela Gimnazjum Kneiphofskiego – „Krajoznawstwo królewieckie” („Heimatkunde von Königsberg i. Pr.”, 1895, Kommissionsverlag von Wilhelm Koch, Königsberg), wykonany przez nieznanego tłumacza. Pomysł publikacji należał do Igora Władimirowicza Afonina. Tekst zaadaptowali i opatrzyli objaśnieniami Aleksiej Borisowicz Gubin i Igor Fiodorowicz Awtuchow. Był w tej książce osobny rozdział także o Löbenichcie. Po znacznej redakcji przedstawiamy go Państwu jako uzupełnienie tekstu
Aleksieja Jewgienjewicza Pietruszyna.
– – – – – – – – –
Der Löbenicht
Löbenicht, drugie pod względem starszeństwa z trzech miast Królewca, otrzymał prawa miejskie od komtura zakonnego Bertolda Brühavena (Berthold von Brühaven) 27 maja 1300 roku.
Herb Löbenichtu: pozłacana korona z dwiema złotymi gwiazdami u góry i u dołu na błękitnym polu; dwa anioły są jego trzymaczami; korona to symbol króla Ottokara, a gwiazdy przypominają być może o bracie rycerzu von Dobrin (Ritterbrüder von Dobrin), który przybył do Prus wraz z zakonem krzyżackim (Deutscher Orden) i miał w herbie czerwony miecz z wizerunkiem gwiazdy.
Pierwsza nazwa miasta – Neustadt (Neustadt), co po polsku znaczy Nowe Miasto – w przeciwieństwie do Altstadtu (Altstadt), którego nazwę tłumaczy się jako Stare Miasto. Löbenicht – obecna nazwa – najprawdopodobniej pochodzi od nazwy maleńkiej rzeczki Lebo (Lebo), która później otrzymała nazwę Koci Strumień (Katzbach). Górnoniemieckie słowo „Löbenicht” (Löbenicht) lub „Löbenick” (Löbenick) może oznaczać „Miejscowość nad Löbe” (Ort an der Löbe).

Widok na mur miejski Löbenichtu od strony placu Górnego (Bergplatz, XIX w.)
Nazwa Königsberg, pierwotnie łącząca zamek tylko z Altstadtem, zaczęła obejmować Löbenicht i Kneiphof (Kneiphof) na mocy dekretu wielkiego mistrza Fryderyka Saskiego (Friedrich von Sachsen, 1474–1510) dopiero w 1506 roku.
Löbenicht miał własne mury obronne, chroniące miasto od północy i wschodu. Na zachodzie funkcję fortyfikacyjną pełnił altstadzki mur obronny, oddzielający oba miasta. Od południa naturalną ochroną przed wrogim najazdem była Pregoła. Mury nie miały baszt, ale były w nich cztery bramy: Młyńska lub Zamkowa (Mühl- oder Schloßthor), „Koronna” (Krönchenthor), Sackheimska (Sackheimer Thor) i Sukiennicza, zwana też Błazeńską (Tuchmacher- oder Narrenthor).
Brama Młyńska, czyli Zamkowa znajdowała się na północnym zachodzie, u podnóża Młyńskiego Wzgórza między Löbenichtem a zamkiem. W tej bramie mieszkali muzykanci miejscy.
Brama Sukiennicza zamykała od północy ulicę Sukienników (Tuchmacher Straße), a droga przez nią prowadziła do Burgfreiheit (Burgfreiheit, słoboda zamkowa). Jej ludowa nazwa brzmiała Brama Błaznów (Narrenthor, co z niemieckiego dosłownie znaczy „Brama Błazeńska”; najpewniej jednak nazwa tej bramy pochodzi od innego słowa na tę samą literę – Nahrung, czyli „Pożywienie”). Ta brama, broniąca miasta od północy, przestała istnieć w 1753 roku.
Brama Sackheimska stała na wschodnim końcu ulicy Löbenichckiej Długiej. Przechodząc przez nią, można było dostać się na przedmieście Sackheim. Brama Sackheimska przetrwała do 1755 roku.
W 1809 roku mury obronne wokół Löbenichtu rozebrano.
Brama „Koronna” (Krönchen – „koronka”, korona w znaczeniu zdrobniałym) przetrwała je i utrzymała się najdłużej ze wszystkich (do 1814 r.) Brama ta stała tam, gdzie zaułek o tej samej nazwie (Krönchengasse) łączy się z Zaułkiem Górnym (Oberberggasse). Przez nią wzdłuż wzgórza wiodła droga na przedmieście Anger (Anger).
Od niepamiętnych czasów Löbenicht dzieli się na dwie części: Górną (Bergstadt) i Dolną (Unterstadt). Główna ulica miasta – Löbenichcka Długa (Löbenichtsche Langgasse) – ciągnie się od dawnych Krzywych Rowów (Krumme Gruben) do starej Bramy Sackheimskiej (alter Sackheimer Thor). Równolegle do niej, bardziej na południe, biegnie Zaułek Klasztorny (Klostergasse), a bardziej na północ – Zaułek Górny (Oberberggasse), zwany dawniej Szerokim Górnym (Breite Berggasse).
Wąskie zaułki miasta łączą jego główne ulice; najważniejsze z nich to Bullatengasse (Bullatengasse), która prowadzi od Löbenichckiej Długiej do placu Dworu Klasztornego (Münchenhofplatz), oraz ulica Sukienników (Tuchmacherstraße), stromo wznosząca się od Langgasse. Można nią wejść na wzgórze wznoszące się w północnej części miasta, gdzie Löbenicht graniczy z Roßgartenem (Rossgarten).
Straszny pożar wybuchł w Löbenichcie w 1764 roku. Zaczął się na Altstadzkich Łąkach Drzewnych (Altstädtische Holzwiesen), położonych na przeciwległym brzegu Pregoły. Płomienie szybko przerzuciły się na północny brzeg rzeki, doszczętnie obracając w popiół Löbenicht i Sackheim.
Spłonęło 369 domów i 49 magazynów, w ogniu zginęło 27 osób. Straty spowodowane pożarem szacowano na kwotę od 4 do 5 milionów talarów (Thaler).
Mimo znacznej pomocy finansowej udzielonej poszkodowanym löbenichczanom przez Fryderyka Wielkiego* (Friedrich der Große, 1712–1786), miasto odbudowywało się powoli, domy starano się budować bardzo oszczędnie. Wykorzystywano stare fundamenty. Tym tłumaczy się zachowanie dawnej siatki krzywych i wąskich uliczek, a także stylu domów, z których większość miała własne browary, co oznaczało istnienie pomieszczenia do sprzedaży gotowego produktu i piwnicy do jego przechowywania. Z powodu wąskich fasad budynki sięgały daleko w głąb podwórza, ludzie mieszkali w słabo wykończonych pokojach bez elementarnych wygód. Trzeba o tym pamiętać, spacerując po wąskiej Langgasse i próbując wyobrazić sobie tamtejsze życie w dawnych czasach.
Piwowarstwo miało dla mieszkańców Królewca szczególne znaczenie. Już w XVII wieku ułożono o tym wierszyk:
Das Brauwerk dieser Stadt
Ist weit und breit berühmt,
Da man in Menge hat
Vom guten schwarzen Bier.
Mistrzowie piwowarzy miasta
wszędzie słyną ze swej sztuki.
Pić przy każdej okazji
ich ciemne piwo – to cud!
W Löbenichcie piwowarzy mieli przewagę nad innymi kupcami, tworząc najbardziej uprzywilejowaną warstwę społeczeństwa. Inny dawny wiersz łaciński, wyliczający zawody prestiżowe dla młodzieńców i odpowiadające ich ideałom, głosi: „Aut miles aut monachus aut Maelzenbraener im Loebinicht” („Albo rycerz, albo mnich, albo piwowar w Löbenichcie”).
Prawo do wyrobu słodu i warzenia piwa było ściśle regulowane od dawnych czasów. Przywilejem generalnym z 15 marca 1721 roku ustalono liczbę browarów istniejących w trzech miastach nad Pregołą: 251.
Tym samym dokumentem zakazano przywozu piwa wyprodukowanego poza nimi. Działalność miejscowych piwowarów regulował Dekret o piwowarstwie z 9 marca 1709 roku, w którym określono, ile piwa każdy browar powinien warzyć rocznie (obowiązek piwny) i po jakiej cenie można je było sprzedawać (obowiązek cenowy). Poza tym każdy browar był zobowiązany sprzedawać swoje piwo wyłącznie przez własnych karczmarzy (obowiązek karczemny). Specjalny organ kontrolny Gildii Piwowarów, złożony z urzędników państwowych i piwowarów, czuwał nad przestrzeganiem wszystkich tych przepisów.
Ustawa z 1709 roku zapewniała piwowarom Królewca przyzwoity dochód, wynoszący średnio 1000 talarów. Zaspokajając popyt na piwo w mieście i okolicach, dostarczali oni swoje wyroby także do Piławy (Pillau). Zagraniczni marynarze dużo pili i miejscowy piławski browar nie nadążał. Istniał specjalny statek, tak zwana Łódź Piwna (Bierboot), która latem kilka razy w tygodniu kursowała do Piławy, by uzupełnić tam niedobory piwa.
W 1803 roku w Królewcu było 213 browarów, z czego w Altstadcie – 97, w Kneiphofie – 26, w Löbenichcie – 86, w okolicznych słobodach, które do tego czasu stały się dzielnicami miasta – 4.
Dotkliwy cios otrzymało piwowarstwo w 1811 roku w wyniku uchwalenia ustawy o wolności rzemiosła i handlu, która wpłynęła na miejscowy rynek w ten sposób, że jego liderzy zaczęli sprzedawać mniej piwa z powodu wzrostu liczby małych browarów w miastach i wsiach Prus Wschodnich, których właściciele dążyli do wejścia na rynek królewiecki, wypierając miejscowych potentatów. W rezultacie do 1829 roku w Królewcu utrzymało się zaledwie 85 miejscowych browarów, z czego w Löbenichcie – 65. W 1840 roku było ich jeszcze mniej – 45, z czego w Löbenichcie – 44. Kupujący coraz częściej przedkładali nad ciemne piwo löbenichckie lager w stylu bawarskim. Warzy się go w jednym browarze miejskim (Rettig) i trzech dużych browarach (Ponarth, Schönbusch i Wickbold), położonych za bramami „miasta wewnętrznego” (Innerstadt).
W drugiej połowie XIX wieku między piwowarami rozpoczęła się poważna konkurencja. Duże firmy zaczęły za wszelką cenę wykupywać przywileje piwowarskie od tych, którzy byli gotowi je sprzedać. W rezultacie liczba browarów dalej się zmniejszała: w 1855 roku pozostało ich 30, w 1895 roku – tylko siedem.
Jeśli wejść z Altstadtu do Löbenichtu brzegiem Pregoły i skręcić w lewo, przechodząc przez plac Dworu Klasztornego (Münchenhofsplatz), trafi się do zaułka o tej samej nazwie (Münchenhofgasse), który dawniej nazywał się Krzywym Rowem (Krumme Grube).
Tu przed nami ukazuje się budynek drukarni Hartunga (Hartungsche Druckerei), zbudowany w 1592 roku. Niegdyś służył jako ratusz Löbenichtu. Budynek był wtedy zwrócony oboma skrzydłami ku Löbenichckiej Długiej. Mieściły się tu także Dwór Junkierski (Junkerhof) i wagi publiczne. Budynek ratusza stracił swoje przeznaczenie po połączeniu w 1724 roku wszystkich części miasta w jeden Królewiec. Odtąd budynek dawnego ratusza służył głównie różnym celom publicznym. Płonął także podczas pożaru 1764 roku, został odbudowany i przeszedł w ręce prywatne. Jego obecny wygląd jest wynikiem remontu po kolejnym pożarze 23 grudnia 1876 roku.
Pierwszą drukarnię w Królewcu założył w 1523 roku Hans Weinreich (Hans Weynreich, ok. 1485–1566), sprowadzony z Gdańska przez księcia Albrechta (Albrecht von Brandenburg-Ansbach, 1490–1568). Pierwszą książką w niej wydrukowaną (i w ogóle w Królewcu! – przyp. red.) był modlitewnik „Ojcze nasz” w opracowaniu gdańskiego pastora Mathiasa Binwalda (Mathias Bynwalth, ok. 1500–1573). Na końcu umieszczono taki wiersz:
Czu Königsberg hatt gedruckt mich
Hans Weynreich gar fleyssiglich
Bei der Schloßtreppen der Aldestadt.
Da such’ mich, wer Lust czu kauffe hat.
W Królewcu wydrukowane
przez pilnego Hansa Weinreicha
Przy zamku przodków szlachetnych.
Kupcie – będę Wam znajomym.
Założenie uniwersytetu w 1544 roku dało sztuce drukarskiej potężny impuls. Książę Albrecht wezwał pod swoje luterańskie sztandary z Norymbergi słynnego typografa i drukarza Hansa Lusta (Hans Lust). 29 maja 1549 roku książę łaskawie udzielił mu zgody na założenie tu własnej drukarni. W 1639 roku w Królewcu powstała jeszcze jedna drukarnia – Johanna Reussnera (Johann Reußner). Przez długi czas miała ona wyłączne prawo (przywilej) do drukowania w dużych nakładach wydawnictw uniwersyteckich.

„Królewska Pruska Państwowa Gazeta Pokoju i Wojny”.
W 1751 roku drukarnię Reussnera sprzedano Heinrichowi Hartungowi (Johann Heinrich Hartung, 1699–1756) z Erfurtu. Dzięki energii i pracowitości Hartung wkrótce stał się sławny nie tylko w Królewcu i Prusach, lecz także daleko poza ich granicami.
Jego syn, Gottlieb Hartung (Gotlib Lebrecht Hartung, 1747–1797), przeniósł drukarnię z altstadzkiego Zaułka Drzewnego (zob. „Złoty Topór” w rozdziale „Altstadt”) do Löbenichtu, tam, gdzie znajduje się obecnie.
Obecnie drukarnia ta jest własnością spółki akcyjnej. Drukuje się w niej „Królewiecką Gazetę Hartunga” (Königsberger Hartungsche Zeitung). To najstarsza regularna gazeta w Królewcu. Jej historia zaczyna się w 1640 roku, gdy Johann Reussner otrzymał przywileje od elektora Jerzego Wilhelma (Georg Wilhelm, 1595–1640). Można przy tym wspomnieć, że najstarsze gazety niemieckie, „Dziennik Frankfurcki” (Frankfurter Journal) i „Awizy Pocztowe” (Post-Avisen), zostały po raz pierwszy wydrukowane we Frankfurcie nad Menem niewiele wcześniej – odpowiednio w 1615 i 1617 r., a najstarsza berlińska gazeta, „Gazeta Vossa”1 (Vossische Zeitung), istnieje dopiero od 1722 roku. Tytuł najstarszej królewieckiej gazety zmieniał się kilkakrotnie: w latach 40. XVII wieku zaczynała jako „Merkuriusz Europejski” (Europäischer Mercurius), w latach 80. XVII wieku uprościła się i nazywała się „Zwykła Gazeta” (Ordinari-Post-Zeitung), w latach 1709–1740 była „Królewską Pruską Famą” (Königl. Preußische Fama), która ukazywała się dwa razy w tygodniu. Od 1752 roku nosiła nazwę „Królewska uprzywilejowana Pruska Gazeta Państwowa, Wojenna i Pokojowa” (Königl. privilegierte Preußische Staats-, Kriegs-, und Friedenzeitung). Winieta gazety zawsze była zwieńczona orłem pruskim. Jedynie w czasie rosyjskiej okupacji od 6 lutego 1758 do 1 lipca 1762 roku oraz później od 19 lipca do 6 sierpnia 1763 roku orła pruskiego zastąpiono rosyjskim orłem dwugłowym. W nieszczęsnych latach 1806–1813 francuskiego najazdu i w latach następnych gazeta wiele zrobiła dla podniesienia ducha patriotycznego. Występował na jej łamach słynny filozof Johann Gottlieb Fichte (Johann Gottlieb Fichte, 1762–1814), który studiował na Uniwersytecie Królewieckim od grudnia 1806 do czerwca 1807 roku. W latach 1813–1816 gazetę redagował August von Kotzebue (August Friedrich Ferdinand von Kotzebue, 1761–1819), który był w Królewcu rosyjskim konsulem generalnym i został zamordowany w 1819 roku w Mannheimie przez studenta Karla Sanda (Karl Ludwig Sand, 1795–1820) z powodu rozpowszechnionych pogłosek, że jest rosyjskim szpiegiem.
Od placu Dworu Klasztornego w stronę zamku prowadzi zaułek o tej samej nazwie. Nazwę zaułka i placu tłumaczy to, że od 1521 roku znajdował się tu klasztor franciszkanów (Mönchskloster der Franziskaner), których braci nazywano „szarymi mnichami” (Graumönche) lub „braćmi bulli” (Bullatenbrüder). Ale już w 1524 roku, gdy w Królewcu rozpoczęła się reformacja, klasztor zamknięto.
Kaznodzieja kościoła altstadzkiego Johann Amandus (Johann Amandus), żarliwy zwolennik Lutra (Martin Luther, 1483–1546), wezwał swoją gminę we wtorek wielkanocny: „Szarzy mnisi dość długo pili i jedli razem z nami. Niech teraz piją i jedzą z innymi”.
Lud, rozgrzany kazaniem, rzucił się do klasztoru i rozgromił go, wypędzając mnichów na ulicę. Dopiero interwencja samego Albrechta (który wtedy nie zdążył jeszcze zostać księciem i przez ostatnie miesiące miał status wielkiego mistrza – przyp. red.) uratowała ich przed okrutną rozprawą. Budynek klasztoru szybko jednak przystosowano na magazyny do przechowywania zboża. W 1827 roku spłonął i do dziś nie został odbudowany. Zaułek Dworu Klasztornego, wychodzący na plac o tej samej nazwie, a także zaułki Bulli (Bullatengasse) i Klasztorny (Klostergasse) zachowały nazwy przypominające o historii tego miejsca – katolickim klasztorze franciszkanów, który stał tu w średniowieczu.
Granicę z Altstadtem w pobliżu placu Dworu Klasztornego tworzył Koci Strumień (Katzbach). Nie było przez niego mostów i przejście do Mostu Drzewnego (Holzbrücke) przez Pregołę, na który wchodziło się z terenu Altstadtu, było tu niemożliwe. Po altstadzkiej stronie Kociego Strumienia, tuż nad brzegiem Pregoły, stał szpital Świętego Ducha (Hospital zum Heiligen Geist).
Najokazalszym budynkiem na placu Dworu Klasztornego jest budynek Miejskiego Gimnazjum Realnego (Städtisches Realgymnasium). Szkołę tę założono u zarania reformacji w 1525 roku i przez długi czas, pod nazwą Szkoły Łacińskiej (Lateinschule), podlegała ona kościołowi löbenichckiemu (Löbenichtsche Kirche), mieszcząc się niemal tuż przy nim. W 1810 roku szkoła staje się Miejską (Bürgerschule), a w 1859 roku – Szkołą Realną pierwszego stopnia (Realschule 1). W 1859 roku szkoła przeniosła się ze starego budynku do nowego, którego kamień węgielny położono 2 września 1855 roku dla upamiętnienia 600-lecia Królewca. W 1894 roku do nowego budynku dobudowano skrzydło, a w 1895 roku – salę gimnastyczną. Od 1882 roku szkoła nosi nazwę Gimnazjum Realnego.
Za gimnazjum znajduje się duży zespół budynków, noszących wspólną nazwę Szpital Löbenichcki (Löbenichtsches Hospital).
Dawny portal bramy szpitalnej ozdobiony jest rzeźbą orła i znajduje się na rogu zaułków Löbenichckiego Szpitalnego (Löbenichtsche Hospitalgasse) i Klasztornego. Nad wejściem na drewnianej tablicy widnieje napis w języku łacińskim:
Refugium hoc paupertatis
et indigentiae monumentum pietatis
Alberti March. Brandenb.
Flammis ao MDCCLXIV penitus dirutum
e cineribus climentia et liberalitate
Friderici II Magni
in integrum restitutum est.
Sacrum sit posteritati !
Sit illaesum
Vicibus Fortunae.
To schronienie ubóstwa
i nędzy, pomnik pobożności
Albrechta Brandenburskiego,
zostało całkowicie zniszczone przez pożar w 1764 roku
i odbudowane z popiołów miłosierdziem i hojnością
Fryderyka II Wielkiego.
Niech będzie święte dla potomnych!
Niech nie ucierpi
od kolei losu.
Budynek szpitala należał początkowo do klasztoru założonego przez wielkiego mistrza Winricha von Kniprode (Winrich von Kniprode, ok. 1310–1382) po bitwie pod Rudawą w 1370 roku, w wypełnieniu ślubu złożonego przez jego poprzednika Dusemera von Arfberga (Heinrich Dusemer von Arfberg, ok. 1280–1353) w 1349 roku przed bitwą z pogańskimi plemionami litewskimi. Klasztor był poświęcony Najświętszej Marii Pannie i św. Benedyktowi. Początkowo w klasztorze było tylko 12 mniszek cysterek (zakon bliski benedyktynom). Po reformacji kościelnej w 1531 roku książę Albrecht przekształcił klasztor w szpital dla chorych i ubogich. Przekazano mu majątek i dochody trzech kościołów, a także prawo do własnego sądownictwa. Zamiast 12 dawnych mniszek do personelu szpitala należało teraz sześć kobiet stanu szlacheckiego i tyleż mieszczanek. Wszystkie musiały wyznawać wiarę luterańską. Osoby utrzymywane w szpitalu otrzymywały, w zależności od dostępnych środków, mieszkanie, wyżywienie, opał i pieniądze.
Dzięki dalszym darowiznom szpital znacznie się rozrósł. Poszczególne cechy łączyły swoje darowizny z darowiznami cechów pokrewnych, a różne oddziały szpitala łączyły się z podobnymi sobie. Tak oto wchodzący w skład szpitala oddział dla psychicznie chorych po wybudowaniu nowego gmachu w Allenbergu przeniósł się tam.
Obecnie szpital ma 360 miejsc, w tym 60 tak zwanych kondycyjnych. Przebywający na nich pensjonariusze mają, oprócz mieszkania, rentę na opłacenie wyżywienia, ogrzewania i oświetlenia. 120 pełnych miejsc otrzymuje mieszkanie, opał, oświetlenie i pieniądze. 180 wolnych miejsc ma tylko mieszkanie z oświetleniem i ogrzewaniem.
(Budynki szpitala znajdowały się w okolicy pomnika marynarzy bałtyckich przy prospekcie Moskiewskim, znanego raczej jako „Kuter” – przyp. red.)
W północnej części dużego czworobocznego dziedzińca szpitala stoi skromny kościół szpitalny (Hospitalkirche). Przed jego ołtarzem znajduje się grób słynnego pruskiego historyka, pisarza, kartografa i byłego kaznodziei tego kościoła – Caspara Hennenbergera (zm. 29 lutego 1600 roku). Wszystko to zginęło podczas pożaru 1764 roku.
Na odbudowę szpitala Fryderyk Wielki przekazał prawie 30 000 talarów i już 2 czerwca 1771 roku poświęcono nowy kościół przy szpitalu. Od 1807 roku odprawia się w nim nabożeństwa dla Litwinów. W 1836 roku kościół wyremontowano.
Od 1889 roku odbywają się w nim nabożeństwa dla starokatolików. Cmentarz kościoła szpitalnego znajduje się przed Bramą Sackheim, na Miedzianej Górze (Kupferberg).
(Hennenberger sporządził jedną z pierwszych map Prus Wschodnich. Co do cmentarza szpitalnego, to najpierw „posadzono” na nim dom kultury kombinatu celulozowo-papierniczego, a potem niedokończony budynek przekształcono w centrum handlowe „City” przy prospekcie Moskiewskim – przyp. red.)
Ulica Szpitalna (Hospitalstraße) wychodzi na Löbenichcką Długą niemal naprzeciw miejsca, gdzie w stronę kościoła löbenichckiego odchodzi Zejście Ubogich (Paupersteig). Jego nazwa przypomina o przytułku (Löbenichtsches Pauperhaus), który mieścił się tu od 1615 roku. Wychowywano w nim chłopców z ubogich rodzin. Przytułek ten spłonął w 1764 roku, ale po pożarze odbudowano go przy Löbenichckiej Długiej 50. Po otwarciu Miejskiego Domu Sierot (Städtisches Waisenhaus) stary przytułek zamknięto, a jego budynek przeszedł w ręce prywatne.
Wspiąwszy się w górę Zejściem Ubogich, znajdziemy się na Löbenichckim Placu Kościelnym (Löbenichtscher Kirchenplatz), gdzie stoi kościół löbenichcki (Löbenichtsche Kirche). Założono go około 1334 roku i początkowo był poświęcony św. Janowi Chrzcicielowi i św. Barbarze.
Ze wszystkich trzech miast Królewca Löbenicht najpóźniej przyłączył się do nauki ewangelickiej. Pierwsze kazanie luterańskie, połączone z jednoczesnym wyniesieniem z budynku wszystkich obrazów i wizerunków świętych, wygłosił tu w 1524 roku pastor Amandus. Miejscowy kościół był wielokrotnie przebudowywany. Na przykład w 1695 roku uderzył w niego piorun i zniszczył wieżę z dzwonnicą oraz chór. Ledwie go odbudowano, a w 1707 roku podczas nabożeństwa zawaliła się część stropu i wiele osób zostało rannych, a małżonka ówczesnego wielkiego marszałka Friedricha Wilhelma von Kanitza (Friedrich Wilhelm von Kanitz (1656–1719) zginęła. W 1764 roku kościół spłonął i został ponownie poświęcony dopiero w 1776 roku. Król przekazał na odbudowę 12 220 talarów i dodatkowo 3 450 talarów na budowę domu pastora. Podczas wojny z Francuzami w 1807 roku kościół löbenichcki służył jako lazaret wojskowy. 23 września 1809 roku, w obecności królowej Luizy, kościół został ponownie poświęcony. Zbudowany jest na planie krzyża, jego nawa podłużna i poprzeczna są dokładnie jednakowe – po 36 metrów. Okna są półkoliste.
(Na współczesnej mapie miasta kościół löbenichcki znalazłby się przy ulicy Zarajskiej, na południowy zachód od Pałacu Ślubów – przyp. red.)
Cmentarz parafialny przy Bramie Królewskiej (Königsthor) założono w 1795 roku. W 1844 roku został częściowo zajęty przez nowe umocnienia forteczne. Nowy cmentarz löbenichcki założono w rejonie Sprind (Sprind).
(Na mapie Kaliningradu – za Bramą Królewską, przy ulicy Jurija Gagarina, w Cichym Parku – przyp. red.)
Od Löbenichckiego Placu Kościelnego kilka wąskich zaułków prowadzi do ulicy Górnej (Oberbergstraße), która nieco dalej na wschód kończyła się Bramą Koronną. Dawniej znajdowały się tu löbenichckie Ogrody Junkierski i Gminny (Junker- und Gemeindegarten); nad wejściem do tego drugiego widniał napis:
„Tu, w ogrodzie ludowym, gadają,
ciemne piwo to skarb prawdziwy!
Kto nie wierzy, niech sam tu zawita,
ciemnym piwem napije się do syta!”
Ins diesem Garten insgemein
Sagt man, soll das best Schwarzbier sein.
Wer nicht will glauben, wag daran
Ein Zech, und zey nur friedsam.
Z tych ogrodów obecnie (przypomnijmy, książkę pisano na początku lat 90. XIX wieku – przyp. red.) nic nie zostało.
(Brama Koronna prowadziła z Löbenichtu przez Anger do Sackheimu. Po raz pierwszy wzmiankowana jest w 1506 roku, a zburzono ją w 1814 roku. Nazwa bramy ma charakter historyczny, wiąże się ją ze słowami „Kranker” – chory (przypomnijmy miejscowy szpital!) i „Krone” – korona w herbie Löbenichtu. Na współczesnej mapie brama znalazłaby się w pobliżu Pałacu Ślubów przy ulicy Zarajskiej – przyp. red.)
Wróciwszy do zachodniego końca ulicy Löbenichckiej Długiej i przeszedłszy kilka kroków w górę Młyńskiej Góry (Mühlenberg), znajdziemy tu ultranowoczesnego przedstawiciela architektury przemysłowej – Miejską Elektrownię (Städtisches Elektrizitätwerk). Zbudowano ją w 1891 roku na terenie Miejskiego Dworu Młyńskiego (Hof der städtischen Malzmühle) i znajduje się w samym centrum Królewca. Dzięki temu możliwe jest stąd równomierne rozprowadzanie energii elektrycznej. Kable elektryczne biegną od niej po całym mieście.
Budowa tego kompleksu kosztowała 980 tys. marek. Prąd elektryczny rozdziela administracja miejska w interesie obywateli i gmin. Zużycie energii w poszczególnych domach mierzą liczniki elektryczne.
(Ta budowla być może przetrwała wojnę. W każdym razie mieściła się tu podstacja trakcyjna dla tramwajów. Została zburzona w związku z budową kaskady przy Domu Sowietów – przyp. red.)
Do Löbenichtu należy dzielnica Anger (Anger) z tak zwanymi „Kładkami” (Stegen), a także przypisano do niego kilka wsi i majątków poza miastem, w tym wieś Ponarth (Ponarth).
ANGER
Pierwsza wzmianka o Angerze w Löbenichcie pochodzi z 1506 roku. Teren ten był wtedy, jak wynika z jego nazwy, łąkami.
(Anger oznacza: plac wiejski, gminne pastwisko dla bydła, polana – przyp. red.)
Z czasem zaczęto tu budować magazyny i spichlerze. Główna ulica – Łąkowa (Mittelanger, obecnie teren podwórzy na wschód od ulicy Zarajskiej) – łączy Rynek Roßgarteński (Roßgärter Markt) z Löbenichcką Długą. Od Łąkowej na południowy wschód odchodzi Zaułek Holenderski (Holländergasse), prowadzący do Nowego Rynku (Neuer Markt) nad brzegiem Pregoły. Dawniej Zaułek Holenderski nazywał się Prosięcym (Ferkelgasse). Nazwę Zaułek Holenderski tłumaczy być może to, że we wschodniej części miasta na brzegach Pregoły znajdowały się łąki zwane również Holenderskimi (Holländerreien) oraz karczma „Holenderska Karczma” (Holländer Krug). Nazwę karczmy zmieniono później na bardziej arystokratyczną „Hotel de Holland” (Hotel de Holland). Nowy Rynek to duży czworoboczny plac, rozciągający się od Löbenichckiej Długiej do Pregoły. Urządzono go w miejscu owych „szop” (Stegen). Tak nazywał się kwartał mieszkalny złożony z rozpadających się domków, rozebrany w 1811 roku.
(Rynek znajdował się mniej więcej w miejscu domu, w którego przyziemiu przed przeprowadzką do budynku Giełdy mieściło się Kaliningradzkie Obwodowe Muzeum Sztuk Pięknych – przyp. red.)
Spośród budynków urzędowych w Angerze można wspomnieć tylko położoną przy ulicy Łąkowej Miejską Szkołę Realną (Städtische Realschule), założoną w 1865 roku jako szkoła średnia. Od 1880 roku stała się szkołą wyższą, a od 1892 roku nosi obecną nazwę.
Budynek dla niej wzniesiono w 1876 roku. (Szkoła znajdowała się mniej więcej w miejscu domu towarowego „Moskowskij” – przyp. red.)
Wschodnią granicą Angeru z Neue Sorge (Neue Sorge) od dawna był długi plac do wyrobu lin, tak zwana Powroźnia (Reiferbahn). W połowie XVIII wieku w jej miejscu powstała ulica Landhofmeisterska (Landhofmeisterstraße, ul. Siergieja Tiulenina). Jej nazwa pochodzi od tytułu landhofmeistra, czyli tytułu jednego z czterech pruskich radców wojennych, a tłumaczy się ją tym, że w 1632 roku landhofmeister Andreas von Kreytzen (Andreas von Kreytzen, 1579–1641) otrzymał osobną jurysdykcję nad miejscem obok kościoła katolickiego (Katholische Kirche), gdzie wcześniej mieściła się stara rezydencja kapelana (Kaplanei).
Na południowym końcu Landhofmeisterskiej od dawna znajduje się Löbenichcki Dwór Miejski (Löbenichtscher Stadthof), gdzie stacjonuje straż pożarna (Feuerwehrkommando). Dwór graniczy od północy z budynkiem Wschodniopruskiego Generalnego Zarządu Ziemstwa (Ostpreußische Generallandschaft). Przez Generalny Landszaft należy rozumieć instytut rolniczy (w sensie instytucji – red.), którego celem jest zapewnienie swoim członkom pożyczek na umiarkowany procent. Zwrot pożyczek następuje w formie amortyzacji (spłaty) przy niskiej stopie procentowej i stopniowo w ciągu długiego okresu. (Prościej mówiąc, kredytowanie gospodarstw rolnych na preferencyjnych warunkach – red.) Fryderyk Wielki przekonał się o skuteczności tego rodzaju stowarzyszeń, realizując podobne projekty na Śląsku, w Brandenburgii i na Pomorzu, gdzie w jego eksperymentach chętnie wzięli udział miejscowi ziemianie-szlachcice.
(Ci właśnie junkrzy! Najjaskrawszym przedstawicielem tego stanu był Otto von Bismarck – przyp. red.)
W 1780 roku szlachta Prus Wschodnich zwróciła się do króla z prośbą o utworzenie podobnego towarzystwa kredytowego, ale nie otrzymała odpowiedzi. W następnym roku szlachta ponownie zwróciła się do króla, lecz otrzymała odmowę. Fryderyk Wielki nie mógł wybaczyć mieszkańcom Prus Wschodnich tego, że w czasie wojny siedmioletniej złożyli przysięgę rosyjskiej cesarzowej, łamiąc tym samym przysięgę złożoną swemu królowi.
Następca Fryderyka Wielkiego, król Fryderyk Wilhelm II (Friedrich Wilhelm II, 1744–1797), był przychylniejszy i 16 lutego 1788 roku podpisał dekret o utworzeniu instytucji, przekazując na jej pierwsze urządzenie 200 tys. talarów ze skarbu państwa.
Później, w celu pokrycia części długów, które Prusy zaciągnęły w wyniku nieudanej wojny (1806–07), za pomocą weksli (listów zastawnych) emitowanych przez Wschodniopruski Landszaft, skład uczestników tej organizacji poszerzono o majątki i lasy królewskie, posiadłości nieszlacheckie i wreszcie gospodarstwa chłopskie o minimalnej wartości 1500 marek.
Siedziba Generalnego Landszaftu mieściła się początkowo na zakupionej działce von Diereka (von Diereck) przy ulicy Landhofmeisterskiej 8–9. Potem, w 1806 roku, nabyto działkę miejskiej posiadłości von Wallenrodta (von Wallenrodt) przy tej samej ulicy. Zarządem kierowało kolegium, na którego czele stał generalny dyrektor landszaftu.
Nadzór nad działalnością zarządu sprawowała Królewska Rejencja. Urzędnik nadzoru nosił tytuł generalnego prezydenta landszaftu. W gestii zarządu znajdowała się Wschodniopruska Kasa Wzajemnej Pomocy, mieszcząca się w tym samym budynku. Filia zarządu znajdowała się przy Kneiphofskiej Długiej 17. Na głównym budynku zarządu przy Landhofmeisterskiej 16–18 umieszczono napis „Luty 1813” i Krzyż Żelazny na pamiątkę tego, że odbyło się tu słynne posiedzenie stanów pruskich (wszystkich warstw społeczeństwa pruskiego – przyp. red.), które przygotowało grunt pod wyzwolenie kraju spod jarzma Francji.
(Ten budynek się nie zachował. Stał naprzeciw zachowanego budynku dawnego Banku Rolnego przy ulicy Siergieja Tiulenina 17–19, gdzie mieszczą się służby Floty Bałtyckiej. Budynek banku zbudowano około 1899 roku, już po wydaniu książki, której rozdział właśnie Państwo przeczytali, w miejscu rozebranego starego budynku zarządu przy Landhofmeisterskiej 8–9.
Rozpatrując numerację domów, trzeba wiedzieć, że w Królewcu, w obrębie umocnień obronnych, zachowała się numeracja średniowieczna: numery szły po kolei od początku ulicy, dochodziły do jej końca i ciągnęły się dalej po kolei po drugiej stronie aż do początku ulicy.
Poza pierścieniem umocnień przyjęto nowoczesną numerację budynków: parzyste numery po jednej stronie i nieparzyste po drugiej.
Jak wynika z opisu, teren Angeru był dość wąskim pasem, ciągnącym się od ulicy Królewskiej (Königstraße) do Pregoły. Na zachodzie granicą Angeru była ulica Łąkowa, na wschodzie – Landhofmeisterska – przyp. red.)
* – Fryderyk II Wielki panował w latach 1740–1786. Urodził się 24 stycznia 1712 roku w rodzinie monarszej Fryderyka Wilhelma I (Friedrich Wilhelm I, 1688–1740). W dzieciństwie nie układały mu się stosunki z ojcem, któremu nie podobały się artystyczny charakter chłopca i jego zainteresowanie sztukami pięknymi. Stale rosnące napięcie w stosunkach między ojcem a synem zmusiło tego ostatniego do ucieczki. Nieudanej jednak.
Rozwścieczony ojciec postanowił ukarać go jak zdrajcę i uwięził w twierdzy Küstrin (Küstrin), a współuczestnika ucieczki i bliskiego przyjaciela kazał stracić. To złamało upór syna, który na żądanie ojca rozpoczyna służbę w administracji. Odtąd ich stosunki stały się bezchmurne.
W zdobyciu Śląska, do którego dynastia brandenburska od dawna rościła sobie pretensje, i w innych wojnach (1740–1742, 1744–1745, 1756–1763), zwłaszcza w wojnie siedmioletniej, Fryderyk II wykazał niepospolite zdolności, pokonując armie Austrii, Francji, Rosji i Szwecji. Po bitwie pod Gross-Jägersdorf 30 sierpnia 1757 roku, gdy pozostawiona do obrony Prus armia marszałka von Lehwaldta została rozbita przez przeważające siły rosyjskie, prowincja została okupowana na całe cztery lata (1758–1762). To, że Prusy Wschodnie, a zwłaszcza Królewiec, bez żadnego oporu uznały poddaństwo rosyjskie, Fryderyk II przeżył niezwykle ciężko. Postanowił nigdy więcej nie postawić stopy na ziemi Prus Wschodnich.
Wielkie znaczenie dla rozwoju państwa pruskiego miało włączenie w jego skład części Prus Zachodnich (bez Gdańska i Torunia) oraz Warmii, a także podpisanie konwencji o pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej w 1772 roku. Nabyte nowe terytoria umożliwiły ustanowienie wszelkich połączeń komunikacyjnych między Prusami Wschodnimi a innymi prowincjami państwa i dały potężny impuls rozwojowi handlu.
Fryderyk Wielki dzięki swoim zwycięstwom stał się najbardziej widoczną postacią na europejskiej scenie politycznej swoich czasów. Poziom zamożności mieszkańców państwa pruskiego w okresie jego panowania wyraźnie wzrósł, za co lud głęboko szanował swojego króla. Zasłynął także tym, że w 1785 roku utworzył związek książąt niemieckich przeciwko roszczeniom Austrii. Wielki monarcha zmarł 17 sierpnia 1786 roku.
PRZYPIS TŁUMACZA
1. Wydawana od 1721 roku gazeta nosiła nazwę „Vossische Zeitung” od nazwiska wydawcy i księgarza Christiana Friedricha Vossa (Christian Friedrich Voß), który wykupił ją w 1751 roku i uczynił bardzo popularną.
Przetłumaczono z języka rosyjskiego przy pomocy AI (Claude, Anthropic), październik 2026 r.


